„Obiektów było kilkadziesiąt, stały nieruchomo w równym szyku!” – w 1995 roku nad Polską kilkudziesięciu świadków widziało jedną z najciekawszych manifestacji UFO w historii Polski.
To jedna z najbardziej niezwykłych obserwacji UFO nad Polską, jaka jest w archiwum Fundacji Nautilus. Mamy obserwacje obiektów, które lądowały, wykonywały dziwne figury na niebie, dzieliły się i w oka mgnieniu znikały. A jednak ta relacja jest wyjątkowa. Czym się wyróżnia? Naszym zdaniem jest to absolutny rekord Polski, jeśli chodzi o ilość obiektów obserwowanych na niebie. Warto zaznaczyć, że całe zjawisko obserwowało wielu świadków i to z różnych miejsc. Powróćmy zatem do tego dnia. Oto relacja rodziny z Warszawy, która także obserwowała to dziwne zjawisko.
Był 11 lipca 1995 roku. W miejscowości Kosewo na Mazurach nad jeziorem Probarskim spędza wakacje rodzina K. z Warszawy. Ok. godziny 20:30 dostrzegają oni niezwykłe zjawisko. Kilkanaście minut wcześniej zaszło słońce, ale nadal jest bardzo jasne niebo i znakomita widoczność. Na niebie świadkowie dostrzegli kilkadziesiąt obiektów UFO!
Były one znakomicie widoczne, miały owalny kształt i wyraźnie były dyskoidalne. Ustawione były w jednym rzędzie w szyku. Według ocen świadków były na wysokości około kilometra nad ziemią i w odległości od obserwatorów ok. 10 kilometrów. Obiekty musiały być potężne, gdyż mimo dużej odległości były znakomicie widoczne. Średnica każdego obiektu musiała wynosić ok. 30 metrów.
Armada UFO była całkowicie nieruchoma. Według relacji świadka zamieszczonej przez jedną z lokalnych gazet było widać dokładnie „latające spodki”, które były ustawione „w idealnym szyku”.
Niestety nie mamy dokładnego zapisu tej obserwacji. Warto pamiętać, że wtedy kamery wideo nie były tak powszechne jak dziś. Warto jednak przedstawić krótki zapis wideo z tamtego dnia, który się jakimś cudem zachował.. Niestety dotarcie do całej taśmy z rejestracją tamtej manifestacji jest dziś już niemożliwe.
Specjalnie na potrzeby tej publikacji nagraliśmy rozmowę z jednym ze świadków tej dziwnej manifestacji, która prosiła o zachowanie anonimowości.
[KONTAKT] Szanowny Panie Robercie, Szanowna Redakcjo, pozwoliłam sobie napisać do Was, żeby podzielić się historią z czerwca tego roku. Może nie jest to nic takiego, może to zwykły zbieg okoliczności, ale dla mnie było to bardzo fajne doświadczenie i dało mi do myślenia :)
Wczoraj, 07:33 | Witam Państwa, chcę podzielić się z wami tym, co widziałem na niebie podczas nocnej jazdy autem. Mianowicie na wprost ode mnie, ale w dość dalekiej odległości pojawiło się nagle bardzo mocne światło na niebie i przesuwało się to kilka sekund w dość dziwny sposób...
Artykułem interesują się
Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.