Dziś jest:
Niedziela, 19 listopada 2017

The phenomenon of UFOs does exist, and it must be treated seriously. M. Gorbaczow
/tłum. Fenomen UFO istnieje i powinien być traktowany poważnie/

Komentarze: 41
Wyświetleń: 54091x | Ocen: 8

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 26 maj 2010 07:25   
Autor: FN, Dr Józef Pluciński, źródło: www.iswinoujscie.pl   

Wineta – legendarne zatopione miasto-widmo

 

„Miasta Widma” to bardzo szczególny i unikalny dział zjawisk niewyjaśnionych, który w dużej mirze opiera się na relacjach świadków, którzy mieli podobno okazję obserwować to niezwykłe zjawisko. Chodzi o miasta, które kiedyś były wielkimi centrami kultury i nauki, ale ze względu na upadek moralny ich mieszkańców zostały przez „siły wszechświata” zniesione z powierzchni ziemi. Od tej pory ich widma są widywane przez ludzi, a dzieje się to przeważnie w czasie najgorszych burz czy sztormów. Mało osób zdaje sobie z tego sprawę, że takie „Miasto Widmo” było na Bałtyku. Fundacja Nautilus od wielu lat zbiera materiały na ten temat i planujemy odwiedzić miejsca związane z miastem-widmem, a także nagrać świadków, którzy mieli okazję zobaczyć „widmo budynków na morzu”. Legendarne miasto miało nosić nazwę Wineta.

Aby naszym czytelnikom przybliżyć nieco temat owego miasta przedrukowujemy tekst z naszego archiwum.

 

 

Legenda zatopionej Winety

 

Od wielu już dziesięcioleci na zachodnim wybrzeżu Bałtyku, znana jest legenda zatopionego, wspaniałego miasta Winety. Odbicie tej legendy pozostają do dzisiaj w nazwach wielu hoteli, pensjonatów, restauracji, klubów sportowych w wielu miejscowościach na wyspie Uznam. Istnieje nawet gatunek ziemniaka o tej nazwie.

Także w Świnoujściu była swego czasu przy ul. Bohaterów Września restauracja „Wineta”, w której to serwowano znakomite golonki i napoje bardziej wyskokowe. W pobliskim Wolinie był i chyba do dzisiaj jest hotel noszący tę nazwę. Oczywiście wiele jachtów i stateczków jest tak nazwane.

Legenda tajemniczego zatopionego miasta inspirowała uczonych historyków do podjęcia badań, a pisarzy, poetów malarzy do tworzenia dzieł związanych z tym tematem. Czarowi legendy uległ także nasz kompozytor Feliks Nowowiejski, który zetknął się z nią podczas pobytu w Świnoujściu przed I wojną światową. W 1924 roku na kanwie tej legendy, stworzył operę „Legenda Bałtyku”.

O czym opowiada ta legenda ? Znanych jest wiele jej wariantów różniących się w detalach. Jedną z tych wersji, najbardziej popularną, opowiem.

Oczywiście bardzo, bardzo dawno temu, przed więcej niż tysiącem lat u północnych wybrzeży wyspy Uznam znajdowało się wielkie portowe bogate miasto. Miasto Wineta, bo tak je zwali, było niewiarygodnie bogatym i największym wówczas znanym miastem. większym nawet niż leżący na styku Europy i Azji, Konstantynopol. Żyli tam przedstawiciele wielu nacji, mówiący różnorodnymi językami ówczesnego świata: Grecy, Słowianie, Wenecjanie, Sasi i inni. Wierzyli oni w różnych bogów, jedynie Sasi byli chrześcijanami, ale nie było im wolno głosić ich wiary. Głównym zajęciem mieszkańców był handel na wielką skalę. Ich kramy i składy były przepełnione najrzadszymi i najbardziej kosztownymi towarami, które każdego roku przywozili na statkach kupcy z najdalszych nawet zakątków świata. Dlatego też w mieście znajdowało się nieprzebrane bogactwo, pędzono niezwykłe luksusowe życie, o którym tylko marzyć można było.

Mieszkańcy Winiety w której znajdowały się nieprzebrane dobra, byli rzec można obrzydliwie wręcz bogaci, a bogactwo swe okazywali na każdym kroku. Bramy miasta wykonane były ze spiżu, dzwony licznych kościołów z czystego srebra. Srebro było w mieście tak powszechne, że najbardziej pospolite przedmioty były zeń wykonane, a dzieci na ulicach bawiły się talarami. Konie nawet podkuwano srebrnymi podkowami. Takie bogactwo, a przy tym pogańska bezbożność, przywiodły w końcu to piękne i wielkie miasto do zguby.

Nad wyraz bogaci mieszkańcy Winiety pławili się w zbytkach i rozkoszy wszelkiej, w sposób niebywały a potępienia godny. Tak mężowie jak i niewiasty oddawali się rozpuście wręcz nieopisanej, za nic mając cnotę i wierność małżeńską. Nie szanowano też żadnych świętości ani przykazań. Kpiąc z bogów i przykazań wszelkich i w wielki piątek powszechnie jedzono mięso. Ale nie tylko. Z czystej rozpusty nawet ludzkie mięso jeść próbowano. To wywołało niebywały gniew bogów, którzy zesłali na rozpustne miasto ogromne fale morskie, które je niemal w mgnieniu oka zatopiły. Nastąpiło to wczesnym rankiem dnia pierwszego świąt wielkanocnych. Nad to zatopione rumowisko, przybywali następnie z wyspy Gotland na wielu statkach Szwedzi i wydobywali stamtąd nieprzebrane ilości złota, srebra i cyny, a nawet przepiękne marmur. Odnaleźli także, wydobyli i wywieźli do Visby na wyspie Gotland spiżowe bramy miejskie. Tam też przeniósł się handel z Winiety. Po rozpustnej Winecie pozostało jeno rumowisko skryte pod falami Bałtyku.

Miejsce, gdzie niegdyś znajdowało się zatopione miasto, można jeszcze ponoć dzisiaj oglądać. U brzegów wyspy Uznam na wysokości wsi Koserow w odległości około 1 mili od brzegu rozciąga się wielka kamienista płycizna nazywana Vinete Riff.

 

Według okolicznych mieszkańców gdy morze jest spokojne, w głębinach morskich widzi się wielka ilość kamieni, marmurowe kolumny i fundamenty. To są gruzy zatopionego miasta Winieta. Dawne małe uliczki wysypane są kamykami, a kamienie wielkie ukazują, gdzie były narożniki ulic i fundamenty domów. Niektóre rumowiska są wielki i wysokie, to były świątynie i ratusz. Wiele kamieni leży w takim porządku, jak by przygotowane do budowy nowych domów, gdy miasto ponownie wydobędzie się z głębin morskich. Gdy panuje wieczorna cisza, można usłyszeć srebrne dzwony miasta, dzwoniące na nieszpory. W wielkanocny ranek, kiedy to nastąpił koniec Winiety, można widzieć całe miasto, jakim ono niegdyś było. Wychodzi ono z wody, jako cień tego miasta zniszczonego za bezbożność i rozpustę, z wszystkimi domami, kościołami, bramami, mostami, powstałymi z ruin. Jeśli jednak nadchodzi noc, względnie sztormowa pogoda, nie może się do tego rumowiska zbliżyć żaden człowiek czy statek. Każdy statek zostanie rzucony na skały, gdzie bez szansy na ratunek zostanie rozbity, nikt z tych kto się tam znajdzie nie ujdzie z życiem z morskich głębin.

Z pobliskiej wioski Loddin prowadzi jeszcze dzisiaj stara droga do tego rumowiska nazywana jak niegdyś „ drogą do Winiety”.

Wyłowiony z nurtu Świny w końcu XIX w. dzwon uznawany za dzwon z Winety. Obecnie w Muzeum Narodowym w Szczecinie. (fot. Archiwum)

Co łączy miasto Świnoujście, które jak to mówiono „ z morza powstało” z tym miastem, które pochłonęło morze ? Jest jednak coś co je łączy. I nie chodzi tu w żadnym wypadku o morale mieszkańców. Wszak Swinoujscie i jego mieszkańcy to ostoja wszelkich cnót. Poza tym, ludzkiego mięsa się tu nie jada. Jeśli już, to żywcem zjada się oponentów politycznych. Otóż tym „czymś” co łączy nasze miasto z legendarną Winetą są wzniesione w początkach XIX w. falochrony, które to do dzisiaj dają dobre świadectwo mistrzom, którzy je zbudowali. Kamienie, z których zbudowano owe konstrukcje, w przeważającej części pochodziły właśnie z miejsca, gdzie jakoby znajdują się ruiny Winety. Przekonanie w tym względzie było tak silne, że z petycją o wstrzymanie „dewastowania ruin historycznej Winety” zwróciła się do ówczesnego następcy tronu, grupa miejscowych obywateli. Sprawa potraktowana została nawet poważnie i na około 2 miesiące eksploatacja owego rumowiska została wstrzymana. W tym czasie w sprawie tej mogli się wypowiedzieć znawcy przedmiotu, czyli historycy i archeologowie. Ekspertyza musiała chyba być niezbyt korzystna dla „historycznych ruin”, jako że po owej przerwie, roboty żwawo potoczyły się dalej i dzieło doprowadzono do końca. Coś jednakże wraz z kamieniami Winety ponoć do Świnoujścia przyszło. Powiadają niektórzy, że kiedy w sztormową, wietrzną noc spacerujemy po molo, szczególnie tym wschodnim, to przez wycie wiatru słychać krzyki, lamenty i płacze mieszkańców rozpustnej Winety...

 

 

 Jak to już w naszych czasach jest legenda Winety jest także towarem, na którym można zarobić. W związku z tym, coraz więcej miejscowości, podpierając się naukowymi autorytetami udowadnia, że właśnie w ich okolicy się ona znajdowała.

Szczególnie aktywnym jest niemieckie miasteczko Barth, gdzie istnieje muzeum Winety i każdego lata organizowane są festiwale. Również pobliskim nam Zinnowitz od kilku lat organizowane są festiwale teatralne z tematem Winety. Do pretendentów schedy po Winecie należy też nasz Wolin.

 

źródło: www.iswinoujscie.pl

Dr Józef Pluciński

 

W ostatnich dniach pracujemy nad skompletowaniem naszego wyposażenia fotograficznego, bywamy na giełdach fotograficznych, zamawiamy sprzęt w specjalistycznych sklepach.

Kierując się wskazówkami naszych amerykańskich kolegów kupujemy specjalne filtry i aparaty, które mają pozwolić na fotografowanie obiektów UFO. Okazuje się bowiem, że pola ochronne, którymi często otaczają się UFO (dzięki czemu są niewidzialne gołym okiem) przy odpowiednim sprzęcie "można ominąć" i nagle widać taki obiekt wyraźnie i bardzo dokładnie. Pierwsze doświadczenia mamy już za sobą, są bardzo interesujące. Niestety lista zakupów jest dosyć długa, ale jak będziemy już gotowi, to przedstawimy na stronach nautilus.org.pl raport po naszych doświadczeniach.

Wiele wskazuje, że wreszcie wiemy, jak "ICH" zobaczyć! Sprawa jest bezprecedensowa i na pewno projekt FN w tej sprawie będzie jednym z bardziej fascynujących. Na pewno powinien być kolejnym ważnym elementem obrazu naszej rzeczywistości związanym ze zjawiskiem UFO. Na czym polega nasz projekt? Jak wyglądają doświadczenia z fotografiami "ukrytego wymiaru naszej rzeczywistości"? Dość dobrze to pokazuje nasz dobry znajomy z Meksyku, Jaime Maussan w trakcie swojego wykładu w 2005 roku (Jaime pozdrawia wszystkich czytelników portalu FN!).

Oto fragment jego wykładu, w czasie którego pokazuje dokładnie tę technikę:

Komentarze: 41
Wyświetleń: 54091x | Ocen: 8

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 26 maj 2010 07:25   
Autor: FN, Dr Józef Pluciński, źródło: www.iswinoujscie.pl   


Komentarze (41)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4 5

Wt, 1 cze 2010 23:37 | ocena: -3

George | Gość

A propos Viniety. Po obejrzeniu filmu "water_the_great_mystery" ktory oczywiscie sciagnelem z naruszeniem prawa, zrozumialem skad ta czestotliwosc powodzi, intensywnosc topnienia lodowcow na polnocy i vice versa na poludniu. Woda zmieniajac stan skupienia oczyszcza sie z calego syfu mentalnego ktory jej fundujemy. Film uswiadamia ze wode jako nosnik swiadomosci mozna przy dobrych checiach traktowac jak zywa istote, jak mikrofalowka rozwala ja zabija a wiec i pozywienie ktore "podgrzewa". Sporo info na temat krystalizacji wody oraz domowy przepis na domowa produkcje wody swieconej. Goraco polecam.
Korzystajac z okazji wspomne o ciekawej sprawie dotyczacej wysypu katastrof lotniczych. Nie wykluczone ze ma to zwiazek z intensywnymi zaburzeniami pola magnetycznego. Czyzby to juz?

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 1 cze 2010 13:59 | ocena: + 1

mr tabs | Gość

KIEDY BĘDZIE ARTYKUŁ O PORWANIACH PRZEZ UFO ?

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 1 cze 2010 04:37 | brak oceny

DONOSICIEL | Gość

...MOŻE TROSZKĘ NIE NA TEMAT ALENIE MOGĘ SiĘ JUŻ POWSTRZYMAĆ ZE ŚMIECHU ;) JEST TO BARDZO FAJOSKIE ŻE WY >> UFO-JUDKI > i TAK JUŻ WSZYSTKiE GŁOWY, NA SREBRNEJ LEŻA TACY

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 31 maj 2010 20:19 | brak oceny

kamilos | Załogant

na necie i youtubie jest sporo info jak sobie przerobić zwykłą web kamerę na kamerę widzącą w bliskiej podczerwieni, na rynku też takie są trzeba tylko założyć filtr na widzialne spektum widma np. kawałek prześwietlonej i wywołanej kliszy fotograficznej. Trochę to stare info, dziwie się fundacji że podnieca się starociami, widać mało ludzi z technicznym wykształceniem macie a głównie dziennikarze co się na niczym nie znają a duzo gadają.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 30 maj 2010 21:19 | brak oceny

K-PAX | Gość

Myślałem że Wineta to prastara nazwa obecnego Wolina .... myliłem się ?

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 30 maj 2010 17:38 | ocena: -1

AN | Gość

"uwielbiam" stwierdzenia niektórych ludzi typu "Jezus był zwykłym człowiekiem, który osiągnął nirvanę" :-) nawet Niemcy nakręcili taki film dokumentalny o Jezusie z tezą, że przez 10 lat życia podróżował po Indiach i stamtąd zawlókł do Izraela buddyjskie idee... no cóż, są ludzie którzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować chrześcijaństwo - taki jest trend na zlewaczałym Zachodzie, żeby zas....ć własne gniazdo, skończy się to tragicznie dla naszej Cywilizacji.
Można sobie wierzyć w co się chce ale dlaczego z taką lubością obraża się moją, między innymi, wiarę? Ja nikomu nie wmawiam, że Jezus ma boską naturę. Kto chce niech wierzy, kto nie to nie - wolny wybór. Więc prosiłbym o przyswojenie pewnego szczegółu dość istotnego w wypowiedziach dotyczących tak delikatnych tematów: zamiast pisać "Jezus BYŁ zwykłym człowiekiem" należałoby napisać "Moim zdaniem/ Wierzę w to, że/ Jestem przekonany o tym, że/ Uważam, że Jezus był zwykłym człowiekiem". Bo tak naprawdę żadnych dowodów nikt nie ma - dowód będzie jak się zamknie wieko trumny :-)

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 29 maj 2010 20:29 | brak oceny

ewok | Gość

Sob, 29 maj 2010 18:29 | brak oceny

sputnik262 | Załogant

Projekt Serpo
Zeta Reticuli - program wymiany, część III

Serpo zostało określone jako planeta mająca 3 miliardy lat. Obydwa słońca jako gwiazdy mające po 5 miliardów lat, jednak są to dane przybliżone.

Cywilizacja EBENÓW została określona jako mająca 100.000 lat. Rasa ta ewoluowała na innej planecie, nie na Serpo. Pierwsza planeta EBENÓW została dotknięta ekstremalną aktywnością wulkaniczną. EBENI musieli przenieść się na Serpo aby uchronić cywilizację. To miało miejsce około 5000 lat temu.

EBENI toczyli wielką międzyplanetarną bitwę z inną rasą około 3000 lat temu. Wielu EBENÓW poległo w tej bitwie, ale udało się kompletnie wyeliminować wrogów. Później już nigdy nie toczono żadnych wojen. EBENI podróżowali w przestrzeni kosmicznej przez ostatnie 2000 lat, po raz pierwszy odwiedzili Ziemię właśnie 2000 lat temu.

Cywilizacja EBENÓW wynosi 650,000 ale jest bardzo stabilna. Każdy osobnik męski ma samicę. Mają zdolność do reprodukcji (w podobny seksualny sposób jak ludzie) jednak ich rodziny mają nałożone limity jeśli chodzi o ilość posiadanych dzieci. Zespół nigdy nie widział rodziny, która miałaby więcej niż dwoje dzieci.

Cywilizacja EBENÓW została tak zorganizowana, że planuje się z góry narodzenie każdego dziecka, przydzielając je do odpowiedniej socjalnej grupy w obrębie cywilizacji. Dzieci dorastają bardzo szybko w porównaniu do dzieci na Ziemi. Zespół ludzi obserwował narodziny przeprowadzane przez tamtejszego doktora, a następnie obserwował rozwój dziecka w pewnym okresie czasu.

EBENI mają naukowców, doktorów i techników. Na planecie znajduje się jeden ośrodek edukacji. Istota, która zostaje przydzielona do "nauki", uczy się pewnej jednej określonej specjalności, jakkolwiek bardzo trudno jest ocenić poziom inteligencji tych istot, zespół starał się dokonać pewnych pomiarów ale wynik 165 IQ można uznać raczej za ciekawostkę niż za dowód naukowy.

EBENI nie mają jednego lidera. Jest tam "Rada gubernatorów" ale tak nazwał ją nasz zespół. Grupa ta kontroluje każdą pojedynczą akcję na planecie. Członkowie owej rady wydawali się być jej członkami od bardzo dawna. EBENI nie mieli czegoś takiego jak swój "wiek", lub nasz zespół nie mógł uzyskać takich infrmacji albo przeprowadzić badań w tej materii. Było zatem ciężko określić dokładnie wiek członków rady.

Na planecie znajdowało się około sto różnych wiosek lub miejsc przeznaczonych do życia EBENÓW. Używano zaledwie małą część planety. EBENI mieli przemysł, wydobywali minerały z pewnych obszarów planety oraz posiadali bardzo dużą instalację przemysłową na południu planety blisko zbiornika wodnego. Zespół zdołał odkryć, że instalacja ta miała jakiś związek z hydroelektryką.

EBENI wynaleźli różne typy systemów elektrycznych i propulsyjnych (propulsion systems). Systemy te były całkowicie nieznane dla zespołu ludzi i nie sądzę abyśmy kiedykolwiek zrozumieli zasady ich działania. Systemy te pozwalały czerpać niesamowite porcje energii z próżni.

Nasz zespół żył w pewnych kwaterach, zawartych w kilkunastu małych budynkach. Mieli oni elektryczność wytwarzaną przez małe pudełko, które dawało bardzo dużo energii, wystarczająco dużo aby zasilić cały posiadany przez ludzi sprzęt. Jak na ironię, wyposażenie elektryczne jakie zabrał zespół w tej wyprawie działało tylko przy wykorzystaniu ich źródeł energii.

EBENI umierali. Nasz zespół widział śmierć. Niektórzy umierali w wypadkach inni z przyczyn naturalnych. EBENI grzebali ciała tak samo jak robią to ludzie. Nasz zespół przez okres około 10 lat widział dwa wypadki "lotnicze", w których brały udział ich latające statki.

EBENI oddawali cześć jakiemuś wysokiemu bytowi. Wyglądało to jak pewien rodzaj ich relacji z całym wszechświatem. Mieli pewien budynek jakby kościoła, w którym wykonywali te praktyki.

Nasz zespół opuścił Ziemię (przyp. admina, jak mogliście przeczytać w pierwszej części) na wielkim statku EBENÓW w swojej drodze na Serpo. Według naszego pomiaru czasu podróż trwała około dziewięciu miesięcy. Podróż powrotna na Ziemię zajęła już "tylko" siedem miesięcy i odbywała się na nowszym statku EBENÓW.

c. d. n.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 29 maj 2010 18:27 | brak oceny

sputnik262 | Załogant

Projekt Serpo - cz. II
dodano: 03/03/2010 13:55

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 29 maj 2010 06:40 | brak oceny

snaki3wr | Załogant

Witam

Napiszę może troszke nie na temat ale pod artykułem najnowszym.
Na wstępie chciałem dodac paresłów na swoj temat,jestem człowiekiem w wieku średnim ,mam rodzinę i nie potrzeba mi rozgłosu ani interesantów typu różnych agencji.

Miałem kontakt z obcą cywilizacja po raz kolejny,to nie są głupie żarty ponieważ mnie to nie bawi i nie mam nic z tego,aczkolwieknie mogę wszystkiego powiedziec.
Może zaczniemy od odpowiedzi na pytania które mnie interesowały a na które mam odpowiedż.
Zaczniemy może od naszej wiary czyli od Jezusa Chrystusa.
A wiec Jezus Chrystus był zwykłym człowiekiem,który osiagnoł można to nazwac,świat nirwany a inaczej doskonałośc duchową,jego nauki płyneły z serca i były najprostrzym przekazem dotarcia do ludzi i zmiany ich pogladów.Na przełomie lat Historia o nim została zmieniona itd... tak jak to my ludzie lubimy dodawac i kolorowac niektóre sprawy.

Drugą sprawą jeżeli chodzi o nadchodzący czas,moge was zapewnic że nie bedzie rzadnej wojny atomowej globalnej,ponieważ obcy nie dopuszczą do tego,bede ich nazywał tak jak to robie normalnie plenatanami,ładunki zostana rozbrojone czyli unieaktywnione.Wyrzutnie przestana działac,małe babki walizkowe i tego typu bomby zostały unieaktywnione juz dawno,czyli porostu są bezurzyteczne.

A jednak nie ingeruja ale zniszczyc nam siebie nie pozwolą,jesteśmy dla nich ważni jako cywilizacja a zarazem za bardzo prymitywni i głupi i nie rozumiemy co robimy.

Jeżeli chodzi o kontakt z plenatanami to nie tylko ja sie z nimi kontaktuję,ale jest bardzo wiele osób które utrzymują kontakt.
Zapewne co niektóre wiedzą wiele wiecej odemnie ale ja się zdobyłem na to żeby napisac to publicznie.
A teraz o sprawie która zapewne was interesuje najbardziej,tak samo jak interesowała mnie.
A chodzi o rok 2012,napiszę kruciutko,przebiegunowanie już się rozpoczeło i trwa od jakiegoś czasu,gospodarki poupadają,czyli porostu sie kończymy i ten system.Bedzie przez to wojna ogólnoswiatowa,ale broń atomowa nie zostanie użyta.Po wojnie nastanie dopiero nowy świat .
Sam nie wiem dokładnie jak to bedzie wyglądało ale rozpoczniemy nowy rozdział wzgledem ludzkości.

Pisze cie tu i opisujecie coraz to nowsze obserwacje UFO itd...Przecież to normalne że oni są,ale kontakt z nimi mają nieliczni.Możecie wieżyc lub nie ,może się mylę,ale osoby które się z nimi często kontaktója nie mówią o tym głośno i nie czuja potrzeby chwalenia się tym faktem przed światem,to zawsze niesie z sobą kłopoty.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4 5
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

 Jaką Wigilię i święta Bożego Narodzenia widzi jasnowidz Krzysztof Jackowski? 'Ja mam wrażenie, że zima będzie kapryśna może być okresowo bardzo ciepła, ale momentami będzie bardzo zimna. Z całą pewnością będzie to jednak aura, która będzie dużo zimniejsza od poprzednich zim. Wydaje mi się, że w tym roku święta Bożego Narodzenia będą białe'

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 23:39 | 17 listopada 2017 był obserwowany obiekt UFO, który miał kształt walca - według świadka UFO emanowało jasnym, silnym światłem. Obiekt był widzialny nad autostradą A2 w okolicy miejscowości Jordanów. Czekamy na świadków, którzy także widzieli ten obiekt. Więcej w serwisie www.emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 13 listopada 2017 | Ludzie chyba nie dostrzegli mocy tekstu o zdjęciach w Emilcinie, które zostały wykonane 5 listopada 2017. Ot, kolejny tekst w serwisie FN… o czym tu mówić? Ale to błąd.

czytaj dalej

FILM FN

TRÓJKĄTNE UFO O ŚREDNICY 60 METRÓW TRZY RAZY PRZELATUJE NAD TYM SAMYM ŚWIADKIEM - historia z 2006 roku

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.