Dziś jest:
Sobota, 24 października 2026

Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa, lecz serce ludzkie.
/Albert Einstein/

Komentarze: 0
Wyświetleń: 6523x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Sob, 31 gru 2005 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

Malezyjskie władze oficjalnie zapowiedziały wszczęcie śledztwa w sprawie rzekomego pojawienia się na południu kraju mitycznej "Wielkiej Stopy" - olbrzymiego małpoluda.

W dżungli, na terenie parku narodowego Endau Rompin w południowomalezyjskim stanie Johor chłopi w ostatnim czasie kilkakrotnie zauważono rodzinę wielkiego małpoluda: dwie duże istoty i jedną mniejszą, prawdopodobnie dziecko. Pojawienie się Wielkiej Stopy potwierdziło trzech rybaków, którzy widzieli rodzinę nad rzeką, gdzie łowili ryby - później informację tę potwierdziło kilka innych osób, które także miały natknąć się na legendarną Wielką Stopę w głębi parku. Władze parku poważnie potraktowały doniesienia, zapowiadając zbadanie sprawy, w tym zainstalowanie w rejonie, gdzie widziano małpoludy, kamer telewizyjnych. Wielka Stopa Wielka Stopa to legendarne, przypominające małpę stworzenie, które przemierza odległe zakątki świata. Występuje pod różnymi nazwami, w zależności od tego, w którym miejscu został zaobserwowany. W Tybecie, gdzie wędruje po Himalajach, nosi nazwę Yeti lub człowiek śniegu. W Amazonii znany jest jako Mapinguari, w Australii jako Yowie, zaś w Ameryce Północnej przylgnął do niego przydomek Sasquatch. Gdziekolwiek się nie pojawi, wygląda zawsze tak samo: ma od 2,1 do 2,7 metra wzrostu, kudłate futro, małą głowę i krzaczaste brwi. Według niektórych, Wielka Stopa to prawdziwe człekopodobne stworzenie, które od wieków nie wychodzi z lasów i gór. Sceptycy twierdzą jednak, że to, co ludzie uważają za Wielką Stopę, jest w rzeczywistości zwykłym niedźwiedziem grizzly stojącym na tylnych łapach Mieliśmy okazję poznać osobiście nieżyjącego już legendarnego himalaistę, Andrzeja Zawadę. Przyznał on, że widział kiedyś ślady Yeti. Do Archiwum Nautilusa trafiły zdjęcia śladów "Człowieka Śniegu", które wykonał w latach 70-tych inny uczestnik polskiej wyprawy na K2. Zdjęcia są w naszym archiwum i po przeniesieniu ich na postać cyfrową opublikujemy je w naszym serwisie. Nie pozostawiają one żadnych wątpliwości - Yeti jest realnie istniejącym stworzeniem.

Komentarze: 0
Wyświetleń: 6523x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Sob, 31 gru 2005 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Poznałem Pana dzięki materiałom publikowanym na YouTube oraz podcastom, w których porusza Pan tematy związane z życiem, śmiercią, świadomością i tym, co może istnieć poza granicami naszego poznania. Od dawna interesuję się tego rodzaju zagadnieniami, ale również nauką, kosmosem i wszechświatem. Z dużym zainteresowaniem słucham Pana wypowiedzi i cenię sobie sposób, w jaki podchodzi Pan do tych tematów.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.