Dziś jest:
Piątek, 25 września 2026
Powstanie życia na naszym globie było niezwykłym przeciwstawieniem się materii nieożywionej.
/Antoni Kępiński/
Zachowany w kajucie.
Dodaj do interesującychZ poczty FN:
Pani, która przesłała nam zdjęcia, trafiła na nie przypadkiem podczas przeglądania starych fotografii zapisanych na komputerze. Zostały wykonane 13 lipca 2021 roku na zamku w Olsztynie, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.
Jak napisała, jej narzeczony zrobił wtedy dwa zdjęcia „dosłownie jedno po drugim”. Po sprawdzeniu szczegółów plików okazało się, że dzieli je zaledwie około dwóch sekund. Na pierwszej fotografii widać niewielki obiekt znajdujący się nad linią horyzontu. Początkowo autorka zdjęcia uznała, że może to być ptak. Dopiero po czasie, kiedy przyjrzała się fotografii dokładniej, coś zaczęło ją zastanawiać. „Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak ptak, jednak po przybliżeniu wydało mi się dziwnie wyraźne. Zwątpiłam, żeby ptak lecący na tyle szybko, by dwie sekundy później zniknąć z kadru, wyszedł na zdjęciu tak statycznie i nierozmazanie” - napisała. Jej uwagę zwrócił również sam kształt obiektu. Jak zaznacza, wygląda on tak, jakby był skierowany w stronę aparatu, a nie uchwycony w typowym locie. „Wyglądało to trochę tak, jakby coś zawisło w powietrzu i zamarło w miejscu” - relacjonuje.
Co ciekawe, na drugim zdjęciu wykonanym zaledwie dwie sekundy później obiektu już nie ma. Autorka zwróciła też uwagę na kilka dalszych punktów widocznych na horyzoncie, których położenie - jej zdaniem - również mogło się zmienić. „Czy to możliwe, że coś tam było i udało mi się to złapać na zdjęciu, czy jednak po prostu doszukuję się czegoś niezwykłego?” - pyta.
Na prośbę autorki wiadomości jej wizerunek został zakryty.



Komentarz FN:
Dziękujemy za przesłanie zdjęć oraz dokładny opis sytuacji. Rzeczywiście obiekt widoczny na pierwszym zdjęciu ma dość nietypowy kształt i na pierwszy rzut oka nie przypomina jednoznacznie zwykłego ptaka. Uwagę zwraca ciemniejsza część centralna oraz jaśniejsze elementy po bokach, które mogą kojarzyć się ze skrzydłami. Trzeba jednak podchodzić do takiego materiału ostrożnie, ponieważ z samego zdjęcia nie jesteśmy w stanie określić rzeczywistej odległości ani wielkości obiektu. Nie można więc też wykluczyć np. owada znajdującego się bliżej aparatu, niewielkiego drona albo innego obiektu uchwyconego w ruchu. To, że dwie sekundy później nie ma go już w kadrze, również nie rozstrzyga sprawy - szybko poruszający się obiekt mógł w tym czasie po prostu znaleźć się poza polem widzenia aparatu. Przypadek jest ciekawy, ale na podstawie tych zdjęć trudno jednoznacznie stwierdzić, z czym mamy do czynienia. Pozdrawiamy FN.
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Warto być uważnym i patrzeć w niebo
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie