Sob, 16 cze 2007 00:00
Autor: FN, źródło: FN
Prezentujemy Wam fotografie ORBS, które dotarły do nas w ostatnich dniach. Są one niezwykłe z kilku powodów...
Co jakiś czas, na stronach Fundacji NAUTILUS piszemy o zagadkowych obiektach ORBS. Dostajemy naprawdę dużo maili ze zdjęciami tych tajemniczych kul i niestety nie na wszystkie listy jesteśmy w stanie odpowiedzieć. Jest to wypadkową wielu rzeczy, na których jesteśmy skupieni i ciągłego braku czasu.
Jeśli chodzi o sam fenomen orbsów, to mimo (naszym zdaniem) stuprocentowych dowodów na ich istnienie, wciąż spotykamy się z nieprzychylnymi opiniami na temat tego zjawiska. Najczęstszym elementem powtarzanym przy sugerowaniu nam „marnowania czasu na orbsy”, są legendarne już „pyłki, kurze i kropelki”. I mimo usilnych tłumaczeń i wielu eksperymentów, które robiliśmy, mimo osób widzących orbsy „na żywo”, filmów z orbsami, i wielu innych czynników, wciąż trafiają się ludzie usilnie twierdzący, że orbsy to nic innego jak „pyłki, kurze i kropelki”. Najczęstszą koncepcją powtarzaną podczas tego typu dyskusji jest to, że światło lampy błyskowej odbijając się od „niewidzialnych pyłków” załamuje się na soczewce/przesłonie aparatu i daje na matrycy efekt w postaci orbsa. Owszem, może się tak zdarzyć, jednak z naszych dotychczasowych ustaleń wynika jednoznacznie, że wtedy też orbs przybiera kształt przesłony aparatu, a nie charakterystycznej kuli.
Cała teoria związana z odbiciem i załamaniem flesza ma jeszcze jedną bardzo słabą stronę, mianowicie zdjęcia orbsów, które były zrobione bez użycia lampy błyskowej. Publikowaliśmy już takie zdjęcie (
http://www.nautilus.org.pl/?i=437), ale tym razem trafił do nas naprawdę bardzo wyraźny materiał, naszym zdaniem w pełni zasługujący na publikację. Cała sytuacja wyglądała tak jak wygląda najczęściej – osoba posiadająca aparat fotograficzny znalazła się w miejscu nagromadzenia pewnych energii (w tym wypadku był to zakopiański cmentarz) i pogrążona w zadumie robiła zdjęcia. Później osoba ta zauważyła na zdjęciach jasne kule i nie wiedząc czym one właściwie są wysłała materiał do nas (dołączone były jeszcze inne zdjęcia, gdzie kule nie wyszły). Poniżej prezentujemy fragment listu od Czytelniczki:
W ostatnich dniach byłam w Zakopanem i robiłam zdjęcia na starym cmentarzu - nie używałam flesza. Wszystkie zdjęcia wyszły bardzo ładnie, tylko na zdjęciu drewnianego Jezusa są białe kule - przekłamanie aparatu (Canon Power Shot A520) czy może zjawisko niewyjaśnione??? Przesyłam to zdjęcie oraz dla porównania dwa inne - będę wdzięczna za komentarz - Małgorzata
Naszym zdaniem zdjęcie prezentowane poniżej jest po prostu rewelacyjne. Zapisy w EXIFie oryginału, który do nas dotarł są zgodne z tym, co napisała Pani Małgorzata, rzeczywiście przy wykonywaniu tego zdjęcia nie był używany flesz. Poniżej wspomniane zdjęcie:
Na zakończenie mała ciekawostka – zdjęcie obiektu ORBS wykonane pod wodą. Zakładając, że obiekty ORBS są bytami energetycznymi, nie zawierającymi się w świecie materii, posiadają one nieograniczone możliwości przenikania tejże materii. Zatem, czy w zarejestrowane w powietrzu, czy pod wodą, orbsy są takie same..
Polecamy zapoznać się z innymi artykułami dotyczącymi zagadki ORBS. Na początek polecamy artykuł:
Publikację szerszych materiałów poświęconych zjawisku ORBS postanowiliśmy rozpocząć od bardzo nietypowego zdjęcia, które dotarło do nas w ciągu ostatnich dni od jednego z naszych wiernych Czytelników (bardzo za nie dziękujemy!).
W nim też znajdziecie kolejne odnośniki. W miarę możliwości następny artykuł poświęcony orbsom będzie związany z osobami, które są w stanie je dostrzegać...
Prosimy wszystkich Czytelników wysyłających nam zdjęcia orbsów o to aby nie zasłaniali (!!!) oczu ani innych elementów na zdjęciach, które do nas wysyłają. Zasłonięcie czegokolwiek jest już ingerencją w fotografię, a więc potencjalnym fotomontażem. I mimo tego, iż wiemy, że nie macie złych intencji, przeszkadza to tylko w badaniu takiego zdjęcia. Jeśli zdjęcia będą opublikowane na naszych stronach, na pewno poczynimy odpowiednie środki, aby zachować pełną anonimowość osób, które występują na tych zdjęciach. Zaufajcie nam!