"Ten otwór był idealny, po prostu idealny!" - to fragment relacji świadka, który odkrył dziurę w Przegędzy.
Tego nie zrobił człowiek... żaden geolog, żaden leśnik! – Ryszard Gabiga jest przekonany, że odkryta przez niego dziura ma charakter „pozaludzki”. Istotnie, otwór jest po prostu fenomenalnie równy i tylko można podejrzewać, jak musiał wyglądać na samym poczatku, kiedy Ryszard Gabiga go znalazł.
Podczas naszego pobytu w Przegędzy nagraliśmy sporo materiału, w tym relację pana Ryszarda. Pozwalamy ją sobie zaprezentować w tym tekście. Zebraliśmy próbki z różnych głębokości tej dziury, w tym z samego dołu (choć nie był to wcale koniec tego pionowego tunelu). Było to możliwe dzięki temu, że do wnętrza dziury pan Gabiga wsadził metalową rurkę, której kolejne elementy „dokręcał”. W ten sposób udało mu się do wewnątrz wprowadzić kilkunastometrowy pręt.
Jednym z punktów naszego pobytu było zastosowanie się do wskazówek, jakie udzielił Krzysztof Jackowski. Przeprowadzony przez nas eksperyment był trochę niebezpieczny ze względu na użyty materiał, ale na szczęście doświadczenie w tej „materii” ma Mikołaj Jastrzębski. Relacja wideo o naszych doświadczeniach w Przegędzy znajdzie się w następnym materiale. Tym razem warto posłuchać świadka, Ryszarda Gabigi. Mamy wrażenie, że ta historia wcale się nie kończy i zobaczymy, czy przeprowadzone przez nas działania będą miały swój ciąg dalszy... Krzysztof Jackowski twierdzi, że jak najbardziej!
A teraz krótki fragment zapisu wideo:
Ze względu na prośby o podanie odnośnika do artykułu powiązanego z dziurą w Przegędzy i wizją Krzysztofa Jackowskiego, z przyjemnościa podajemy link do pełnego materiału:
http://www.nautilus.org.pl/article.php?articlesid=1047
[KONTAKT] Szanowny Panie Robercie, Szanowna Redakcjo, pozwoliłam sobie napisać do Was, żeby podzielić się historią z czerwca tego roku. Może nie jest to nic takiego, może to zwykły zbieg okoliczności, ale dla mnie było to bardzo fajne doświadczenie i dało mi do myślenia :)
Wczoraj, 07:33 | Witam Państwa, chcę podzielić się z wami tym, co widziałem na niebie podczas nocnej jazdy autem. Mianowicie na wprost ode mnie, ale w dość dalekiej odległości pojawiło się nagle bardzo mocne światło na niebie i przesuwało się to kilka sekund w dość dziwny sposób...
Artykułem interesują się
Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.
Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies)
w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby
ją zamknąć.