Pon, 10 lis 2008 00:00
Autor: FN, źródło: FN
Pozaziemska baza podziemna w Himalajach? Czy rządy Indii i Chin o tym wiedzą? Kongka La, przejście w Himalajach, znajduje się w Ladakn, na granicy między Indiami i Chinami.
Ladakn, na granicy między Indiami i ChinJest to obszar raczej nie odwiedzany i, według wzajemnej umowy, Chiny oraz Indie nie kontrolują tego granicznego obszaru. Tamtejsi mieszkańcy, zarówno ze strony chińskiej jak i indyjskiej, twierdzą, że widzieli UFO wyłaniające się z terenu.
Według świadectw mieszkańców, na tamtejszym terenie istnieją podziemne bazy pozaziemskie, o czym wiedzą rządy Chin oraz Indii. Niedawno grupa pielgrzymów indyjskich udających się z zachodu w kierunku góry Kailash widziała dziwne światła na niebie. Chińscy przewodnicy twierdzą, że to częste zjawisko w tamtym obszarze. Oślepiające, bezgłośne przedmioty o kształcie trójkąta wyłaniają się z ziemi i pionowo unoszą się w górę.
Niektórzy pielgrzymi chcieli dotrzeć w tamto miejsce, ale od strony chińskiej zostało im to uniemożliwione, a gdy zbliżyli się do granicy indyjskiej, straż graniczna zabroniła im przejście, mimo, iż posiadali odpowiednie dokumenty podpisane przez oba kraje. Według pielgrzymów, członkowie urzędu bezpieczeństwa oświadczyli, że otrzymali zakaz wpuszczania kogokolwiek w tamtym rejonie, oraz, iż prawdą jest, że z ziemi wylatują dziwne przedmioty wyposażone w błyszczące, migające światła. Według miejscowej ludności, pozaziemskie, podziemne bazy są czymś powszechnie znanym. Według nich ani rząd chiński, ani hinduski nie chcą ujawnić ich istnienia. Pewna osoba twierdzi, że gdy zadała pytanie na ten temat, grożono jej i zmuszono do milczenia. W jednej z miejscowych szkół dzieci wykonały rysunki. Ponad połowa z nich przedstawiała dziwne, latające przedmioty, które wyłaniały się z gór.
UFO W TROPIKACH
Marius Boirayon, emerytowany żołnierz RAAF, Australijskich Sił Lotniczych, były pilot helikoptera, zamieszkał w Guadalcanal (Wyspy Salomona). Spotkał się tam z miejscową ludnością (mieszanką Malezyjczyków, Polinezyjczyków, Indonezyjczyków i Chińczyków) i dzięki temu zetknął się z bardzo dziwnym światem. Na wyspach tych opowiada się bowiem fantastyczne historie o UFO, „porwaniach”, oraz o narodzie gigantów, którzy zamieszkują podziemne miasto.
Z pewnością można powiedzieć, że lokalne plemiona nie mają nic wspólnego z teoriami spiskowymi, które opisują porwania przez obcych i latające spodki. Poza tym mają one niewielki kontakt z cywilizacją zachodnią i jej opowieściami o zaginionych cywilizacjach i gigantach. Mimo to, dzięki licznym spotkaniom z wieloma plemionami zamieszkującymi Wyspy Salomona, oraz zgodnym relacjom, Marius Boirayon zdołał wyróżnić dwa zjawiska, pozornie ze sobą nie związane: świat gigantów, oraz świat podziemnych, sekretnych baz, UFO i porwań, które dotknęły wiele rodzin zamieszkujących wyspy.
Jeśli chodzi o “porwania”, to najbardziej zaskakujące jest to, że świadkowie, oraz ofiary opisują działalność tych UFO, które miejscowi nazywają “Dragon Snake”, jako bardzo agresywne, natomiast śledczy opisują podobny rodzaj przybyszów z kosmosu, w związku z porwaniami w Arizonie, Kalifornii, oraz z przedmieść Nowego Yorku.
SŁAWNE MAŁE “SZARAKI”
Boirayon nie tylko wykonał szkice na podstawie opisu Malezyjczyków, ale również odwiedził Muzeum i miejscowe centrum kulturowe “Solomon Island Cultural Museum”, gdzie z wielkim zaskoczeniem odkrył książkę, w której znajdują się rysunki małych “Szaraków”. Zdał sobie wówczas sprawę, że istoty te od wieków zamieszkują Wyspy Salomona.
www.altrogiornale.org
Tłum. z włoskiego Tomasz Czerka FN
Na koniec jeszcze ciekawostka z archiwum FN - zdjęcie wykonane w Nepalu, na którym autor po powrocie do domu dostrzegł coś dziwnego...
Pon, 10 lis 2008 00:00
Autor: FN, źródło: FN
* Komentarze są chwilowo wyłączone.