Dziś jest:
Wtorek, 24 listopada 2020

Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka.
/Leonardo da Vinci/

Komentarze: 1
Wyświetleń: 10241x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 4 gru 2008 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

„Powiedzcie im, że śmierć nie istnieje” – to zdanie było przesłaniem spotkania z Księdzem François Brune z Francji, który 3 grudnia odebrał nagrodę Nieznanego Świata. Ksiądz Brune zajmuje się tzw. transkomunikacją.

TRANSKOMUNIKACJA to jedna ze stosowanych współcześnie metod nawiązywania kontaktu ze światem duchów. Transkomunikacja jest techniką nawiązywania łączności z innymi wymiarami i zamieszkującymi je bytami. Obejmuje nagrywanie, najczęściej za pomocą czułego sprzętu, głosów lub wizerunków postaci o niematerialnym pochodzeniu. Znane są również przypadkowe nagrania, mające cechy transkomunikacji, dokonane przez osoby, które nie znały wcześniej tego zjawiska. Najczęściej spotykanym przejawem transkomunikacji są zdjęcia lub taśmy przedstawiające postacie, których nie było w kadrze w trakcie rejestracji. Nierzadko okazuje się, że osoba, która widnieje na zdjęciu charakteryzuje się dużym podobieństwem do kogoś, kto już nie żyje. To samo dotyczy głosów nagrywanych na magnetofonach. Do Polski na zaproszenie redakcji miesięcznika "Nieznany Świat" przyjechał jeden z najsłynniejszych na świecie ekspertów od transkomunikacji, Ksiądz François Brune z Francji. Duchowny, teolog, jeden z najważniejszych obecnie na świecie badaczy kontaktów z tamtym światem, autora kilkunastu książek poświęconych problemom transkomunikacji, w tym wydanego w języku polskim tomu „Umarli mówią do nas”. Według autora książki fakty naukowe potwierdzają istnienie transkomunikacji. Spotkanie z Księdzem Brune odbyło się 3 grudnia 2008 i została na nie zaproszona ekipa FN. Podczas spotkania autor książki „Powiedzcie im, że śmierć nie istnieje” (najnowsza książka Księdza Brune) opisywał różne okoliczności nagrania głosów zmarłych. Odbywało się to przeważnie bardzo prosto: w pomieszczeniu zostawiany był magnetofon zapisujący dźwięk. Kiedy odsłuchiwano taśmę ponownie okazywało się, że słychać wyraźne głosy osób, które już odeszły. Podczas spotkania Ksiądz Brune zaprezentował fragment ze swojej bogatej biblioteki nagrań transkomunikacyjnych. Nagraliśmy fragment tej prezentacji. Mimo dość niskiej jakości dźwięku słychać wyraźnie głosy ludzi. Jeden fragment jest zwłaszcza zdumiewający, czyli chór (!), który nagle pojawił się na taśmie. Słychać go nawet dość wyraźnie... oto ten materiał: Książka jest zapisem wiadomości od zmarłego syna i innych krewnych, które przez ponad czterdzieści lat otrzymywały za pomocą pisma automatycznego trzy pokolenia tej samej rodziny. Te kontakty to zarówno poruszająca historia rodzinnej miłości, która przekracza granice śmierci, jak i dokładne opisy warunków życia po śmierci, a zwłaszcza związku, który łączy żywych i „umarłych", przyczyniając się do rozwoju duchowego jednych i drugich. Nie są one przekazywane po to, by wzbudzić sensację - nadawcy kierują je do członków własnej rodziny. Z dnia na dzień, z miłością i oddaniem, dzielą się swoimi odkryciami zjawisk i praw panujących w zaświatach. Ich egzystencja, choć przepełniona radością i pięknem, nie jest jedynie „wiecznym spoczynkiem". Są powiązani więzami miłości z wyższymi planami i angażują się w różne misje służące wyższym celom. Przynależąc do innego świata, pomagają i edukują tych, którzy pozostali na ziemi i często są zagubieni, ponieważ nie znają miejsca swojego wiecznego przeznaczenia. /tekst Nieznany Świat/

Komentarze: 1
Wyświetleń: 10241x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 4 gru 2008 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (1)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 7 luty 2018 19:06 | ocena: + 2

stevan | Gość

Brak komentarzy, bo prawie nikt nie wierzy w takie rzeczy. Wpisuję ten komentarz w 2018 r. 10 lat później... Dlaczego? Bo dostałem teraz znak. Ale chyba zły znak.
Otóż obejrzałem sobie, kilka dni temu, na blogu Marka Szwedowskiego filmy z jego eksperymentów z transkomunikacją. Kiedyś zrobiłem nawet generatory do tego rodzaju doświadczeń, ale nawet nie próbowałem nagrywać, bo uważam, że to nie ma sensu, ponieważ tam jest kraina zła, zdecydowanie gorszy świat, że duch nie ma nic mądrego do powiedzenia, a nawet nie wie- z nadmiaru męki, bólu i rozpaczy- jak się nazywa.

I oto co się wydarzyło po obejrzeniu tych filmów: Przyniosłem torby z zakupami, postawiłem w kącie, położyłem się do łóżka pracować z laptopem. I naraz zaczyna coś stukać w tych torbach. Myślę- widocznie towary powoli opadają (?) na dno. Co około pół minuty stuk, coś jakby chrabąszcz nóżką pacnął w folię. Mija 10, potem 20 minut, a to dalej wali! Nie chciało mi się wstawać, a stukanie nie ustaje! Tłukło się tak ze 40 minut, może nawet godzinę, ale głos pod koniec stał się wyraźnie cichszy. Przecież chleb, kilka marchwi i cebula nie mogą opadać przez godzinę!! W końcu się zdenerwowałem, wstałem i przestawiłem torby w inne miejsce. I ucichło. Następnej nocy (6.02.2018) już było cicho.

Czy to był znak żeby zacząć nagrywać? Ale kto tu się dobija?! Cóż mi może powiedzieć ciekawego duch z tamtego świata?! Będzie wołał pomocy, bo mu tam źle? Nie będę w stanie mu pomóc, przecież nie przywracam (!) do żywych, a tylko, podejmując takie próby, zanęcę, jak gołębie do żarcia, które potem nie chcą odejść! Numerów totka raczej taki duch nie poda, bo sam, tam totalnie zgnębiony ledwo żyje, umysł ma zaciemniony i, oczywiście, nie zna przyszłości! (o, nadzorcy na to nie pozwolą!! co to to nie! jeszcze ktoś, na ziemi- w lepszym świecie- by się wzbogacił? Nie, tak nie może być!!!)... :-)
Załóżmy, że podejmę grę. Wtedy jest wielce prawdopodobne, że duch będzie kradł energię ze mnie, jak go zaproszę, sprowadzi też inne byty. I będę miał taką chmarę zanęconych gołębi do karmienia, które nie będą dawały w zamian nic!
To nie pierwszy taki mój przypadek. Pisałem kiedyś w komentarzach na Nautilusie o stukach w szafie, o stukach w hotelu, o głosie maszyny do pisania- po przyniesieniu do domu używanych numerów Wróżek. A to jest chyba czwarty przypadek. Nie zabiegam o wydrukowanie tego, nie będę miał pretensji jeżeli uznacie, że poniosła mnie fantazja, chcę żeby Fundacja miała świadomość, że takie wydarzenia są realne, że, prawdopodobnie, ktoś się dobija, żeby zaszkodzić. A może i jest trochę inaczej.
Pozdrawiam.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI OD NASZEGO KOLEGI Z POKŁADU OKRĘTU NAUTILUS, KTÓRY PRZESZEDŁ KORONAWIRUSA: [...]  wciąż czuje osłabienie przy najprostszych czynnościach. Trochę się poruszam i zalewam się potem i muszę się położyć. Lekarz mówi że ten stan może jeszcze potrwać. Węch też małymi krokami mi wraca.  Za dwa miesiące muszę zrobić TK płuc by sprawdzić czy covid wyrządził większe szkody. Dlatego po dwoch miesiącach gdyż niektóre zmiany samoczynie mogą zostać wyleczone w tym czasie. ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 17 lis 2020 08:47 | Witam.Dziś tj. 12.11.2020 r. ok. godz. 13 wjeżdżałem do Krakowa od strony Olkusza. Nagle nad miastem zobaczyłem jasną kulę światła. Była może kilometr nad nim. Obiekt nagle zaczął spadać w dół niczym strącony przez jakiś pocisk. Jego prędkość była nienaturalnie duża. Wszystko trwało może 5 sekund. Dodam, że podobne zdarzenie zaobserwowałem może pół roku temu w tym samym miejscu, ale wtedy odpuściłem. Dziś chciałbym się dowiedzieć co widziałem, lub poznać kogoś kto też to widział.Pozdrawiam...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

ZAGADKOWY DŹWIĘK SŁYSZANY WE WROCŁAWIU - 10 listopada 2020 o godz. 22:02

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.