Dziś jest:
Piątek, 4 kwietnia 2025

"Cokolwiek mógłbyś zrobić lub o czym marzysz - po prostu to zrób. Taka zuchwałość ma w sobie geniusz, moc i magię."
 J. W. Goethe

Komentarze: 0
Wyświetleń: 6579x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Nie, 4 paź 2009 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

„Obudziłem się o trzeciej w nocy i znów, nie wiem dlaczego, włączyłem telefon. Słyszę, że Maciek zmarł” – niezwykłe przeczucie, które miał znany siatkarz Daniel Pliński.


By fundacjanautilus at 2009-10-04 To zjawisko jest znane od zawsze. Polega na tym, że nagle otrzymujemy nagły impuls, że z naszym bliskim stało się coś złego. Zjawisko powtarza się zbyt często, aby uznać je za przypadek. Tak po prostu jest, że ludzie potrafią metodą „pozazmysłową” otrzymać dramatyczny sygnał od kogoś, kogo znają, że stało się coś złego. Wielokrotnie pisaliśmy o tym zjawisku na naszych łamach. Zdarza się, że nagle o dowolnej porze (często w nocy, następuje wtedy nagłe przebudzenie) mamy przejmujące uczucie, że stało się coś złego. Bardzo często „przed naszymi oczami” nagle widzimy postać bliskiej osoby i po prostu wiemy, że stało się coś bardzo złego. I nie ważne, że nie widzieliśmy się z tą osobą od miesięcy albo nawet w ogóle nie mamy z nią kontaktu. Ten mechanizm jest tak silny, że potrafi nawet obudzić w nocy. Człowiek, który otrzymał taki niezwykły sygnał, jest wtedy zdenerwowany i przekonany, że z kimś jemu bliskim stało się coś bardzo złego. Fundacja NAUTILUS posiada w swoich archiwach mnóstwo historii opowiadanych przez znanych ludzi (artystów, polityków, sportowców), którzy przeżyli w swoim życiu coś niewytłumaczalnego. I oto pojawiła się taka historia, która tym razem dotyczy znanego siatkarza Daniela Plińskiego. Została ona opisana w Magazynie Sportowym Wirtualnej Polski. http://sport.wp.pl/kat,33554,title,Plinski-wspomina-smierc-przyjaciela,wid,11556842,wiadomosc.html?ticaid=18daf&_ticrsn=3 Magazyn Sportowy/WP.PL | 2009.10.02 14:02 Warto przedrukować fragment tego tekstu, w którym siatkarz wspomina niezwykłe „przeczucie śmierci” dotyczące swojego przyjaciela z boiska. Od kilku sezonów trudno wyobrazić sobie siatkarską reprezentację Polski bez Daniela Plińskiego. 31-letni środkowy PGE Skry Bełchatów trafił do kadry bardzo późno, ale potwierdził swoją klasę i dziś jest jednym z jej filarów. Kaszub z Pucka osiągnął sukces dzięki twardemu charakterowi. (....) Przez wiele lat zawodnik Skry łączył grę na plaży z występami pod dachem. W pewnym momencie chciał nawet skupić się tylko na plażówce. - Chciałem to zrobić dla mojego partnera, Maćka Olszewskiego. Wróżono nam wielką przyszłość. W pierwszym wspólnym sezonie wypadliśmy rewelacyjnie. Mieliśmy po 21 lat i wygraliśmy siedem na dziewięć turniejów - wspomina Pliński. Partner z piaskowego boiska i bliski przyjaciel "Pliny" był uważany za dużo większy talent. Niestety, zginął w 2003 roku w wypadku samochodowym. - Maciek zdecydowanie lepiej radził sobie na plaży ode mnie. Przed mistrzostwami Europy trenerzy chcieli go zeswatać z chłopakiem z Warszawy. Mnie wtedy nikt nie znał. Maciek się postawił: "Chcę grać z Plińskim, znam go z juniorów. Zobaczycie go na boisku, to mnie zrozumiecie. Jeśli się nie zgodzicie, to wcale nie muszę jechać na mistrzostwa" - opowiada "Magazynowi Sportowemu" Pliński. (...) Opowieść Plińskiego o tragicznej śmierci przyjaciela jest wyjątkowa, mistrz Europy z 2009 roku był wówczas daleko od niego, ale coś podpowiadało mu, że stała się rzecz straszna. - Wracaliśmy do Olsztyna z meczu o Puchar Polski w Kędzierzynie-Koźlu. Prowadziłem samochód, Maciek od niedawna miał prawo jazdy. W Olsztynie chciał zostać ze dwie godziny ze swoją dziewczyną. Śpieszyłem się do domu, więc pojechałem pociągiem. Po raz pierwszy od trzech lat - mówi Pliński. - Pamiętam, że wypadek był 3 czerwca. Zawsze wyłączam telefon na noc, ale wtedy obudziłem się o czwartej nad ranem i włączyłem na chwilę. Nagrała się dziewczyna Maćka. Jego samochód uderzył w drzewo, a on w stanie krytycznym leżał w szpitalu. Jako jedyny spoza rodziny byłem dopuszczony do jego łóżka, widziałem, jak przyjaciel walczy o życie. Po trzech tygodniach obudziłem się o trzeciej w nocy i znów, nie wiem dlaczego, włączyłem telefon. Słyszę, że Maciek zmarł. Ktoś na górze chciał, żebym wiedział od razu - opowiada tajemniczą i tragiczną zarazem historię jeden z najlepszych polskich siatkarzy. - Chyba do dzisiaj nie pogodziłem się ze śmiercią Maćka. Miał warunki na kapitalnego sportowca. Myślę o nim, słuchając hymnu przed każdym meczem reprezentacji - wspomina zmarłego przyjaciela Daniel Pliński. Sprawa istnienia owego tajemniczego przeczucia śmierci” jest bezdyskusyjna. Zjawisko jest faktem. Jedyne pytanie, które powinniśmy sobie zadać, dotyczy natury tego fenomenu. Są dwie hipotezy. Pierwsza zakłada, że to nasz bliski w momencie wypadku/śmierci używa nieznanego nauce „sposobu przesyłania informacji” i przekazuje nam tragiczną wiadomość o swoim losie. Druga hipoteza jest jeszcze ciekawsza i zakłada, że to „ktoś trzeci” decyduje się przekazać nam wiadomość, że nasz bliski właśnie przeżywa jeden z najważniejszych momentów swojego życia.

Komentarze: 0
Wyświetleń: 6579x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Nie, 4 paź 2009 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

W USA przypadki okaleczeń bydła zdarzają się dzień po tym, jak na polu w po

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 24 mar 2025 21:16 | [KONTAKT] Szanowny Panie Robercie nie wiem czy taka informacja jest

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 24 marca 2025 | O tym, że spotkanie ze mną zostało uznane za "dobry znak" i niezwykłym zdjęciu czegoś dziwnego na niebie nad Oceanem Atlantyckim..

czytaj dalej

FILM FN

Gorzów Wielkopolski: Bez żadnego dźwięku i hałasu

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.