Dziś jest:
Czwartek, 3 kwietnia 2025

"Cokolwiek mógłbyś zrobić lub o czym marzysz - po prostu to zrób. Taka zuchwałość ma w sobie geniusz, moc i magię."
 J. W. Goethe

Komentarze: 0
Wyświetleń: 47282x | Ocen: 42

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 29 sty 2010 07:46   
Autor: FN, źródło: FN   

Nadchodząca śmierć daje zawsze ludziom znak.

 


Zwiastuny śmierci to coś, co przeraża, zadziwia i nie pozostawia wątpliwości, że jest prawdziwym zjawiskiem. Pisaliśmy o tym wiele razy, że sprawa jest bezsporna. Pokazuje ona, że życie ludzkie jest nadzorowana przez „wyższą świadomość”, która daje czasami ludziom znak, że ktoś „nam najbliższy” za chwilę uda się w podróż, która oznacza koniec jakiegoś etapu życia. Dostaliśmy opis poruszającej historii od osoby, która opisuje sytuację związaną z niezwykłym „znakiem zbliżającej się śmierci”. Wszystko zaczęło się od snu o błyskawicy, ale oddajmy głos czytelnikowi FN.

 

 From: xxxxxxxxxxx
Sent: Thursday, January 28, 2010 5:32 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Zegar i śmierć

 

Witam

 

Chciałbym opowiedzieć wam historię, która jak sami wiecie jest historią

jedną z wielu tysięcy. Z góry mówię, że jestem osobą bardzo sceptyczną i nie patrze na świat poprzez pryzmaty wiary, religii czy jakiś fałszywych iluzji, mimo to jednak jestem przekonany o istnieniu czegoś co można nazwać światem duchowym a na pewno zjawiskiem, którego na tym etapie rozwoju człowieka nie da się wytłumaczyć racjonalnie.

 

Cała historia miała miejsce ponad 6 lat temu. Wszystko zaczęło się od snu mojej matki. Obudziła się z wielkim przerażeniem, cała roztrzęsiona i mówiła, że miała sen jak jakiś piorun "zabiera" moją siostrę i mówiła z przekonaniem, że czuła jakby odeszła.

 No nie powiem, cała sytuacja całą rodzinę napoiła dużą dawką śmiechu i była powodem do wielu żartów na ten temat. Wszyscy byli przekonani, że to kolejne dyrdymały i przesądy naszej matki. No i tak w przeciągu trzech dni życie w naszej rodzinie układało się w miarę pozytywnie bez większych konfliktów.

Jednak któregoś dnia później ja obudzony głośną rozmową dowiedziałem, że moja siostra i 3 inne osoby zginęły w wypadku.

 Nawet brakuje mi słów by opisać żal i szok jakiego doznaliśmy. Szok ten spowodował, że nie myśleliśmy o niczym innym. Po tygodniu przypadkiem spojrzałem na zegarki, a mieliśmy ich aż 3 (wszystkie wskazówkowe) + czwarty elektroniczny, ale on już wcześniej nie działał. Wszystkie zatrzymały się dokładnie w godzinie śmierci, godzinę śmierci znaliśmy od policji. Była to godzina 2:30, która do tej pory krąży po mojej głowie.

 

Nawet byłbym skłonny myśleć, że to przypadek, gdyby nie to że kilka zegarków zatrzymało się właśnie o tej samej godzinie. Mógłbym nawet pomyśleć, że ktoś z mojej rodziny to zrobił gdyby nie to, że po tej sytuacji nie było nas nawet w rodzinnym mieście. Co do snu mógłbym określić to przypadkiem gdyby nie to, że moja matka za mojego życia taki sen miała tylko raz.

 Piszę o tym ponieważ jest to rzecz, która w moim życiu odegrała kluczową rolę i i jest podstawą do rozważań teologicznych i myśli filozoficznych, m.in.na temat czym jest Bóg i co dzieje się z nami po śmierci. Historię opowiadałem niejednej osobie, ale tak naprawdę niewiele osób traktuje to poważnie. Wiem jedno nigdy nie byłem bardziej poważny niż teraz. Rodzice, co prawda potraktowali historię z zegarkami tak jakby to było coś normalnego, jednak dla mnie (mimo, że wierzącego w Boga) osoby sceptycznej był to duży cios.

 Historię te kieruję dla zagorzałych ateistów, którzy czasem zbyt ślepo "wierzą w niewierzenie". Mózg czasem możesz posłużyć nie tylko do negacji ale też czasem dla akceptacji. Nie krytykuje poglądów ateistów, jednak apeluję o krople zwątpienia w swoje poglądy. Wątpliwość jest oznaką zagubienia, ale tylko w taki sposób jesteśmy w stanie odnaleźć właściwą drogę. Co prawda nawet brak tej sytuacji nie zmieniła by moich poglądów, ale na pewno dają mi wielkie podstawy do rozmyślań.

 

 Poruszająca historia i – zakładając, że prawdziwa, a tak zakładamy absolutnie – pokazująca wielką tajemnicę związaną z ludzkim losem, śmiercią, mistyką w naszym życiu. Kto daje znak rodzinie o zbliżającej się śmierci? Kto lub co zatrzymuje owe zegarki w momencie śmierci?

 

I jeszcze historie nadesłane przez czytelników FN.

 

 To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Widzieć więcej - moja historia

 Witam kolegów i koleżanki z Nautilusa

 

Mam ciekawy temat który może Was zainteresować. Na samym wstępie dodam że moja babcia, dziadek i ciocia mieszkaliśmy w jednym mieszkaniu

1Cała akcja działa się w Poznaniu, latem 2000 roku. Mój dziadek miał stary zegar z kukułką. Mówi się, że takowe zegary mają "dusze". Mój dziadek zmarł o godzinie 18:02. Rodzina wróciła ze szpitala o 18:30 i poinformowała nas o tym fakcie.  

Wtedy moja babcia spojrzała na zegar dziadka i zaczęła płakać. Spytałem, co się stało, a ona odparła, żebym spojrzał na zegar. Wszyscy doznaliśmy szoku, gdyż zegar wskazywał równo godz. 18:02.

 Gdy próbowaliśmy go uruchomić zawsze stawał o 6:02/18:02. Jakieś 3 dni po śmierci dziadka zadzwoniliśmy do rodziny mieszkającej w Patokach (ok. 300 km od Poznania). Rozmowa w skrócie wyglądała następująco:

Moja matka: Cześć. Dzwonimy w sprawie dziadka…

Moja ciotka: On nie żyje?

M: Tak. Skąd wiesz?

C: Bo mój syn widział go 3 dni temu jak stał na drodze przed domem jako zjawa. Trzymał laskę. Spojrzał się na mojego syna. Zamurowało go. Wtedy dziadek obrócił głowę i zaczął odchodzić… Podobno szedł w kierunku Poznania…

 

Ja jestem realistą i myślę racjonalnie ale nie potrafię tego wyjaśnić. Po prostu nie umiem…

 Życzę powodzenia w poszukiwaniu spraw niewyjaśnionych.

 Pozdrawiam

 Radosław xxxxxx /nazwisko do naszej wiadomości/

 

 

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Historie z zegarem zdarzają się

 

Z zegarem i ja mam historię małą.

 

Znajomy mi opowiadał jak jego matka umierała, była już starsza i chorą. I w sumie wszyscy w rodzinie wiedzieli, że umrze niedługo. I stało się, umarła, opiekowała się nią wtedy siostra mojego znajomego. Rodzinę obdzwoniła poinformowała o śmierci, w tym ten mój znajomy został poinformowany. Spakował się więc i chce wyjeżdżać, jechać do domu rodzinnego gdzie leżała jeszcze matka. I gdy tak wychodził ze swojego domu nagle zegar wiszący na ścianie spadł na podłogę, no i oczywiście się zatrzymał.

 

Potem dowiedział się, że jego matka jeszcze żyła... do momentu upadku tego zegara! Jego siostra ze względu na słaby puls i słaby oddech stwierdziła pochopnie ze matka już nie żyje. Później jednak jeszcze się przebudziła i dopiero później zmarła. 

Proszę o anonimowość.

 

 

 

O innych zwiastunach śmierci opisywanych przez czytelników FN powrócimy w kolejnych publikacjach. Nasi oficerowie także we własnych rodzinach znają przekazywane historie o „zatrzymujących się zegarach w momencie śmierci”. O przypadku nie może być mowy. O złudzeniu nie może być mowy. O oszustwie nie może być mowy. To zjawisko jak najbardziej realne i istniejące.

 Nasze życie ma w sobie wielka tajemnicę, która zadziwia i porusza... Ale Fundacja Nautilus jest właśnie po to aby zbierać i analizować takie historie. I utwierdzać się w przekonaniu, że nasze życie to coś więcej niż tylko materia widoczna wokół nas.

Komentarze: 0
Wyświetleń: 47282x | Ocen: 42

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 29 sty 2010 07:46   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

W USA przypadki okaleczeń bydła zdarzają się dzień po tym,

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 24 mar 2025 21:16 | [KONTAKT] Szanowny Panie Robercie nie wiem czy taka

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 24 marca 2025 | O tym, że spotkanie ze mną zostało uznane za "dobry znak" i niezwykłym zdjęciu czegoś dziwnego na niebie nad Oceanem Atlantyckim..

czytaj dalej

FILM FN

Gorzów Wielkopolski: Bez żadnego dźwięku i hałasu

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.