Dziś jest:
Niedziela, 19 listopada 2017

The phenomenon of UFOs does exist, and it must be treated seriously. M. Gorbaczow
/tłum. Fenomen UFO istnieje i powinien być traktowany poważnie/

Komentarze: 40
Wyświetleń: 37483x | Ocen: 27

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Nie, 9 maj 2010 13:31   
Autor: Whitley Strieber, źródło: FN   

Whitley Strieber o możliwościach kontaktu ludzkości z obcą cywilizacją

Ostatnia wypowiedź S. Hawkinga na temat konsekwencji oficjalnego kontaktu naszej cywilizacji z obcą cywilizacją doprowadziła także do ożywionej dyskusji na pokładzie okrętu Nautilus. Bierze w niej udział także nasz oficer Wojtek Bobilewicz, którego zainteresował felieton Whitleya Striebera i to zainteresował na tyle, że postanowił go przetłumaczyć.

Mamy przyjemność zaprezentować ten tekst, bo powinien być on przeczytany przez wszystkich, którzy interesują się zjawiskiem UFO. Warto dodać, że wśród przeróżnych "szemranych kontaktowców" Strieber jest przez nas szanowany i uznawny za osobę wiarygodną.

Whitley Strieber to autor światowego bestsellera „Communion” („Wspólnota”); przeżył wielokrotne bliskie kontakty z obcymi istotami, których część opisał w rzeczonej książce. Od lat prowadzi internetową stronę Unknown Country, na której, oprócz ciekawych wywiadów i felietonów, a także radiowych audycji, dotyczących Nieznanego, prowadzi także swój własny dziennik czy blog. Ostatni wpis w dzienniku z dnia 6 maja 2010 roku stanowi niezwykle interesujące dywagacje (tym bardziej interesujące ze względu na własne kontakty i przeżycia autora z Obcymi) na temat zagrożeń wynikających z ujawnienia się naszych „kosmicznych braci” i oficjalnego z nimi kontaktu. Źródło: http://www.unknowncountry.com/journal/?id=416

 

 

Niebezpieczeństwo ujawnienia

Czwartek, 6 maja 2010 r.

Niemal co kilka tygodni pojawia się kolejne oświadczenie informujące, że jakaś ciesząca się autorytetem grupa ludzi, wśród której zazwyczaj znajduje się papież, prezydent, Edgar Mitchell czy ktokolwiek inny, zamierza ogłosić, że UFO nie są już wielką niewiadomą, lecz statkiem powietrznym obcych istot. Odkąd interesuję się tą tematyką co i rusz słyszę o takich oczekujących na ogłoszenie komunikatach, które nieodmiennie mnie martwią. Obecnie zaś martwią mnie bardziej, niż kiedykolwiek przedtem.

W żadnym stopniu nie jesteśmy przygotowani na tego typu informację, lecz powody takiego nieprzygotowania nie są tak oczywiste i proste, jak by się to mogło wydawać. Najprawdopodobniej nie wywoła ona żadnej paniki, przynajmniej nie od razu, choć później może się to zmienić. Nie będzie tak jednak z powodów, zasugerowanych ostatnio przez Stephena Hawkinga, a mianowicie że obcy mogą okazać się wrogo nastawieni, lecz raczej dlatego, że nasi goście, o ile uznamy ich za obcych w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, są od nas bardzo, bardzo różni.

Jedną z osób, o których nigdy się nie wspomina jak o kimś, kto mógłby zaangażować się w proces ujawniania jestem ja sam. Zamiast pozwolić, by jeden z bardzo niewielu ludzi na ziemi – i w całej jej historii – który przeżył wielokrotne otwarte kontakty z obcymi został w jakiś sposób włączony w process ujawniania, nie tylko się mnie marginalizuje, lecz celowo ignoruje z uwagi na teorię, wedle której to co miałbym do powiedzenia byłoby zbyt dziwaczne, by ludzie byli w stanie to zaakceptować.

Osobiście nie dbam o to zbytnio, wiem jednak, że bez chociaż szczątkowego rozumienia problemu, które posiadam i dzięki któremu zmienia się perspektywa spojrzenia na tę kwestię, kontakt – o ile do niego dojdzie po ujawnieniu – może przerodzić się w katastrofę dla całej ludzkości.

Warto więc zapytać, o co chodzi? Dlaczego nie mogliby po prostu wylądować, wyjść ze swych statków kosmicznych i odbyć z nami miłą rozmowę, na przykład o tym jak zbudować pojazd międzygwiezdny, lub też zaangażować się w coś, co niektórzy z obrońców ujawnienia zwą „egzopolityką”?

Mogę mówić wyłącznie na podstawie swych własnych obserwacji, sądzę jednak zdecydowanie, że istnieje między nami bardzo specyficzna różnica, która sprawia, że komunikacja staje się, delikatnie mówiąc, zarówno wyzwaniem, jak i niebezpieczeństwem. Proszę zrozumieć, nie twierdzę, że nasi goście z przestrzeni są zdecydowanie wrogo usposobieni. W gruncie rzeczy moim zdaniem spekulacje Stephena Hawkinga, że obcy mogą mieć wrogie zamiary odzwierciedlają tragiczny brak zaawansowania naukowego i wyrafinowania, z jakim nawet nasi najlepsi naukowcy podchodzą do sprawy.

Przykładowo ostatnio w Melbourne Królewski Astronom Sir Martin Rees został wyśmiany przez słuchaczy kiedy odrzucił całe zjawisko UFO i abdukcji, a także piktogramów zbożowych, nazywając je absurdalnymi, a ludzi takich jak ja – „maniakami”. Kiedy kilka lat temu przeprowadzałem z nim wywiad dla programu Dreamland, był wobec mnie dość grzeczny, ale wówczas rzecz jasna sprzedawał właśnie swą książkę.

Tak czy owak odłóżmy na chwilę tę dziecinadę i zajmijmy się prawdziwymi kwestiami.

Podczas kontaktów z obcymi było dla mnie jasne, że są oni bytami rzeczywistymi, lecz nie w tym samym sensie, co my. Nie byli oni duchami, zjawami, ani też projekcjami nieprzeniknionych zakamarków umysłu, lecz faktycznymi, fizycznymi istotami, znacznie bardziej – jak wkrótce zrozumiałem – zakotwiczonymi w rzeczywistości niż my.

Na czym jednak polegała różnica? Sprowadzić ją można do następującej kwestii: rzeczywistość składa się z informacji. To, co wokół siebie postrzegamy stanowi zasadniczo to samo, co dzieje się we wnętrzu komputera: bity, które albo są informacją, albo nią nie są. Wiemy, że – na poziomie mikroskopowym – świat wygląda zupełnie inaczej, niż to, co widzimy na wyższym czy klasycznym poziomie, bezpośrednio poddającym się naszej obserwacji.

Jeśli w naszej rzeczywistości podrzuci się monetę, to otrzymujemy albo orła, albo reszkę. Nigdy nie uzyska się i nie można uzyskać obydwu wyników naraz. Jednakże w skali mikroskopowej wszystko funkcjonuje inaczej. Ale nie tylko: ostatnie eksperymenty wykazały, że nawet w klasycznej skali można zmusić materię do tego, by była jednocześnie cząsteczką i falą.

Zazwyczaj jednak silne oddziaływanie uniemożliwia atomom przeskakiwanie do superpozycji, dzięki czemu stają się nieokreślone, czyli zasadniczo znajdują się wszędzie w tym samym czasie. Pozostają one w stanie klasycznym, ponieważ nieustannie znajdują się w kontakcie z innymi atomami.

Na skutek eksperymentów jesteśmy w stanie tak odizolować atomy od ich otoczenia, że znajdują się w superpozycji, udaje się nam to jednak tylko na kilka sekund, na tyle długo, aby wykorzystać ich nieokreślony stan stosując je, na przykład, w super-szybkich komputerach kwantowych.

Co by się jednak stało, gdybyśmy mogli kontrolować w jakim stopniu nasze ciała znajdować się mają w superpozycji lub w określonym stanie klasycznym? I co by było, gdybyśmy mogli także kontrolować przepływ i modelowanie informacji na najmniejszym możliwym poziomie? I gdybyśmy w mózgu posiadali nie tylko powiązane z rzeczywistością kwantową neurony, bo takie posiadamy, lecz sami byli kwantowo połączeni ze wszystkimi innymi ludzkimi umysłami, mając dzięki temu dostęp do wiedzy i potęgi intelektualnej nie jednego mózgu lecz miliardów?

Bylibyśmy wówczas radykalnie, cudownie inni od tego, czym obecnie jesteśmy. Mielibyśmy zdolność do spontanicznej zmiany naszego wyglądu, a nawet moglibyśmy stawać się niewidzialnymi. Potrafilibyśmy nie tylko rozszerzyć naszą świadomość na całe spektrum rzeczywistości, lecz także bazować na kolektywnym pojmowaniu spraw w celu interpretacji tego, co widzimy.

Krótko mówiąc bylibyśmy tacy, jak nasi goście z przestrzeni. Lecz nie jesteśmy. Ze względu na naturę naszych ciał i strukturę naszych mózgów jesteśmy nierozerwalnie związani z klasyczną rzeczywistością. Jedynie największym wysiłkiem, wykorzystując zaawansowane techniki medytacji, możemy na chwilę zobaczyć to, co nasi goście widzą zawsze.

Co więcej, nasze ciała są całkowicie naturalne. Nie są one ulepszone przy pomocy jakichś celowych działań biologicznych, jednak z mych własnych obserwacji mogę wysnuć bardzo mocne przypuszczenie, że obcy mogą być mieszaniną komponentów naturalnych i sztucznych, co ostatecznie zmusi nas do rozciągnięcia definicji świadomości na byty, które w istocie stanowią inteligencję mechaniczną zamkniętą w biologicznym organizmie.

Spędziłem z przybyszami trochę czasu, nie za dużo, lecz wystarczająco dużo, by z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że najwyraźniej posiadają oni inny poziom świadomości i prawdopodobnie także dodatkową tkankę mózgową odpowiedzialną za tę świadomość.

Wyjaśniałoby to być może ich większe głowy. Tłumaczyłoby także naszą nadzwyczaj emocjonalną reakcję na nich. Widzą oni o wiele większe spektrum rzeczywistości, a my to wyczuwamy i instynktownie odczuwamy przerażenie. Aby samemu tego doświadczyć, zmuście psa, by patrzył wprost w wasze oczy. Bardziej inteligentne psy zaczną odczuwać spory niepokój ponieważ zauważą w waszych oczach otchłań nieznanego: wasz nieporównywalnie większy kontakt z rzeczywistością.

Ludzki mózg posiada trzy poziomy: system limbiczny, zawiadujący funkcjami automatycznymi i instynktem, mózg właściwy, odpowiedzialny za nasze emocje oraz neokorteks, który u ludzi jest znacznie powiększony w stosunku do innych zwierząt. To właśnie neokorteks ze swą zdolnością rozumowania sprawia, że jesteśmy ludźmi i umożliwia nam znacznie głębsze zrozumienie otaczającego nas świata.

Sądzę, że nasi przybysze posiadają czwarty poziom, hiperkorteks, który pośredniczy w ich łączności z otaczającym światem w sposób, jaki opisałem powyżej. Dzięki temu mają oni nieporównywalnie większy dostęp do rzeczywistości niż my. Hiperkorteks daje im moc zmieniania rzeczywistości na poziomie informacyjnym, co oznacza, że dla nich fizyka nie jest zbiorem praw, których nie można zmienić, lecz narzędziem, bez trudu podlegającym manipulacji.

Postrzegamy świat w postaci liniowej, narzuconej nam przez strukturę ludzkiego mózgu. Oni zaś widzą go w o wiele większej skali, a to dzięki hiperkorteksowi z jego dodatkowymi właściwościami.

Wątpię, by hiperkorteks ewoluował w sposób naturalny. Podejrzewam, że został zaprojektowany, że jest zasadniczo tworem sztucznym, co wyjaśniałoby nasze zaskoczenie, wynikające z faktu, że działają oni z tak niebywałą prezycją, lecz także w oparciu o tak złożone i bogate reakcje emocjonalne.

Dlaczego zatem ujawnienie mogłoby być niebezpieczne? Jeśli miałoby w ten czy inny sposób doprowadzić do natychmiastowego i bezpośredniego kontaktu, to spowoduje całkowitą dewastację ludzkiego umysłu. Po kilku sekundach wasz pies będzie chciał odwrócić wzrok i nie patrzeć w wasze oczy. Jednak naturą obcych jest to, że są zasadniczo wszędzie tam, gdzie funkcjonuje ich świadomość. A zatem jeśli przybywają tu licznie, to wkroczą nie tylko do naszego świata fizycznego, ale także do naszych umysłów. A mogę was zapewnić, że tego typu kontakt jest najtrudniejszą rzeczą, jakiej może doświadczyć istota ludzka. To katusza większa od mrożącego krew w żyłach przerażenia. Wiem to. Przeżyłem to.

Prawdą jest jednak także i to, że przeżycie takie można zrozumieć i zaakceptować. Nigdy nie utraciłem swego instynktownego strachu przed obcymi. Lecz w miarę jak zacząłem rozumieć źródła owego strachu, nabywałem coraz większej umiejętności bezproblemowej egzystencji z moimi przeżyciami. A zatem kontakt JEST możliwy, lecz gdyby teraz dokonano próby masowej komunikacji, z całą pewnością zakończyłaby się ona załamaniem ludzkiego umysłu. Zaledwie niewielka garstka ludzi zdolna byłaby zachować zdrowe zmysły. Zakoczenie, wynikające z kontaktu oraz intymność domniemanego zagrożenia stanowiłyby ciężar niemożliwy do uniesienia.

Jak już nieraz wspominałem na tych stronach, jak również napisałem do Johna Podesty i innych osób: istnieje pewien sposób, dzięki któremu kontakt powinien zakończyć się dla nas sukcesem.

Oto process, jaki musimy zainicjować: powinno najpierw dojść do ujawnienia na poziomie NASA, że na naszym niebie znajdują się najwyraźniej nieznane obiekty; następnie Narodowa Akademia Nauk powinna zainicjować program grantów, aby można było rozpocząć badania w tej dziedzinie. Tym samym zaczniemy od samego początku, budując prawdziwe fundamenty, na których oprzemy nasze własne rozumienie tematu. Jeśli nauka odejdzie porzuci swą słabość, jaką obecnie wykazuje, i zacznie zajmować się problemem przy zastosowaniu odpowiednich narzędzi, to wkrótce oczom naszym ukaże się obraz przybyszów i ich możliwości wystarczająco klarowny, by przejść do następnego etapu, którym będzie badanie, w sposób zrównoważony i z zastgosowaniem naukowych procedur, ciał i umysłów ludzi, którzy twierdzą, że zostali wzięci.

Początkowo ta część badań powinna zostać ograniczona do ludzi, którzy posiadają dające się zidentyfikować implanty lub którym takie implanty usunięto. Później zaś, gdy bardziej zrozumiemy w jaki sposób umysł radzi sobie z doświadczeniem wzięcia, możemy rozszerzyć nasze badania na takie osoby, których przeżycia nie są poparte fizycznymi dowodami.

Obecnie żyje 12 osób, z których ciał usunięto identyczne implanty. Tak jest, identyczne z punktu widzenia wyglądu fizycznego. Zaś wszystkie z tych obiektów dostępne sa do naukowego badania, lecz jeszcze nie teraz. Obecnie rząd próbuje gorączkowo ukrywać prawdę o tym, że rozpoczął z obcymi wojnę, co sprawiło, że zdegradowali nas do poziomu zwierząt i nie chcą z nami rozmawiać na chociaż w przybliżeniu równym poziomie. Nasza społeczność naukowa w najwyższym stopniu boi się zobaczyć coś, z czym nie będzie sobie mogła poradzić, co nawiasem mówiąc stanowi źródło obaw dra Hawkinga. Na głębszym poziomie boi się on kontaktu z kimś, kto wie w zasadzie wszystko. I słusznie.

DBH Kuiper oraz Michael Morris w numerze czasopisma Science (Nauka) z kwietnia 1977 roku postawili tezę, że ktoś, kto jest w stanie dotrzeć na Ziemię z innego systemu gwiezdnego będzie się musiał zapewne dobrze ukrywać, ponieważ przybyłby tu w poszukiwaniu innowacji (czegoś nowego) i wiedziałby, że po ujawnieniu swej bytności cała nasza kultura uległaby skierowaniu czy przesunięciu ku możliwościom, jakie oferuje cywilizacja przybysza, w wyniku czego przestalibyśmy wprowadzać innowacje.

Poznanie całej wiedzy JEST możliwe. Może dlatego, kiedy zapytałem jednego z przybyszów jak rozumie wszechświat, odpowiedział mi, wyświetlając w mym umyśle bardzo wyrazisty obraz trumny. Dotarcie do kresu innowacji byłoby największą katastrofą, jaka może przypaść w udziale inteligentnemu gatunkowi, a wówczas poszukiwanie czegoś nowego nabierze niemal mistycznej nagłości.

Ujawnienie jest więc procesem o wiele bardziej złożonym, niż mogą sądzić ci, którzy oczekują, że doprowadzi ono do miłej pogawędki z obcymi. Aby zrozumieć dlaczego obcy są zapewne wśród nas i dlaczego sprzeciwiają się być może otwartemu spotkaniu z nami o ile nie staniemy się gatunkiem wymierającym, warto zacytować słowa Samuela Johnsona: „Tak już jest w życiu, że doznajemy szczęścia jedynie oczekując zmiany”.

Sądzę, że obcy utracili tę wartość i dlatego stanęli u kresu znaczenia, lecz nie u kresu istnienia. W pewnym sensie są jednocześnie żywi i martwi. Mają jednak szansę na odzyskanie smaku życia, przynajmniej w sposób pośredni, odżywając ponownie poprzez współtowarzyszenie ludzkości w jej podróży.

To właśnie ta paląca potrzeba na wieki uniemożliwi im pełne odsłonięcie się przed nami oraz stanowić będzie olbrzymią i permanentną przeszkodę w naszym spotkaniu z nimi na warunkach, które moglibyśmy uznać za przyjemne i odpowiednie. Gdybyśmy zostali ostatecznie wciągnięci w ich nieporównywalnie potężniejszą rzeczywistość, będziemy cierpieć niewypowiedziane katusze, gdyż zostaniemy ciśnięci na sam koniec ścieżki zanim zaczniemy nawet raczkować, co jest losem – zupełnie dosłownie – gorszym niż śmierć.

Byłoby pożądane, gdyby osoby związane z projektem ujawnienia posiadały umiejętność skutecznego poradzenia sobie z niektórymi z tych kwestii, lecz bez włączenia w ten proces świadków bliskich spotkań mogą one zaledwie błądzić po omacku, tak jak obecnie. To zaledwie jeden malutki kroczek dla naukowców, którzy nie nauczyli się jeszcze nawet czołgać, a co dopiero chodzić.

A jednak moglibyśmy latać, gdybyśmy zabrali się do tego w inteligentny sposób. Moglibyśmy sprawić, że kontakt się uda i zrobić olbrzymi krok naprzód jako gatunek, nie pozostając wciąż w żłobku ani nie rzucając się na oślep w bezdenną przepaść przedwczesnego kontaktu.

Tłum. Wojciech Bobilewicz

 

Na koniec kilka słów o tym, co się dzieje z naszą ekipą. W najbliższych dniach będziemy w miejscu, gdzie pojawia się jakaś... można by to nazwać zjawą, ale raczej powiedzmy, że jest to "nieznana forma energii". Postaramy się to nagrać na nasz sprzęt.

Obecnie instalujemy się w Emilcinie, gdzie miejscowa Stowarzyszenie Przyjaciół Emilcina zorganizowało piknik. Część naszych ludzi jest na miejscu, ale część dopiero jedzie (wyjeżdżamy w niedzielę). Chcemy bowiem być tam dokładnie w rocznicę tego wydarzenia, czyli w poniedziałek 10 maja, o piątej rano.

W sobotę 8 maja dość dużą sensacją podczas pikniku w Emilcinie było pojawienie się... amfibii FN, o których już kiedyś wspominaliśmy na stronach. Jak to wyglądało? Oto zdjęcie:

 

 

 

Komentarze: 40
Wyświetleń: 37483x | Ocen: 27

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Nie, 9 maj 2010 13:31   
Autor: Whitley Strieber, źródło: FN   


Komentarze (40)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4

Czw, 16 mar 2017 14:25 | ocena: + 1

Joahim53 | Gość

"Obecnie rząd próbuje gorączkowo ukrywać prawdę o tym, że rozpoczął z obcymi wojnę"???
A to dziwne,gdyż z innych źródeł wynika,że wojna z nimi jest już od dawna,nawet na Marsie,więc ten Pan wie piąte przez dziesiąte.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 8 luty 2012 16:22 | ocena: + 1

Ziemski | Gość

Witam serdecznie : )
Właśnie przeczytałem pewne zdanie , mówiące o tym , że miał pan kiedyś kontakt z obcą cywilizacją . Bardzo To szanuję i w końcu dotarło do mnie , że nie tylko ja mam kontakt z obcą cywilizacją . Chciałbym przedstawić wszystko to co czuję w takimże wyjątkowym usposobieniu , moich bardzo branych przeze mnie możliwości , ale niestety musiałbym opisywać To wszystko i dnia by mi nie starczyło , by wszystko To było widoczne w tak odpowiedniej barwie , jak jest To przedstawiane .
Właściwie piszę o Tym , tak bardzo ważnym wydarzeniu książkę , co pozwoli wielu osobom zamieszkujący nasz Świat doświadczyć , na czy to tak właściwie polega .
Jak najbardziej oczekiwana byłaby przeze mnie wiadomość , która byłaby oznaką zainteresowania mojej wypowiedzi .
Jeżeli tylko zainteresowania takiego nie będzie , to jak najbardziej nic się nie dzieję .
Poważam w zaufaniu i moralnej lojalności .
Jeszcze jedno tylko chciałem dodać , że faktycznie hiperkorteks istnieje , ponieważ możliwości innej nie ma .
Przecież doskonale wiadomo , że trzecim poziomem naszego Ziemskiego umysłu jest jak najbardziej piękna Świadoma Podświadomość .
Pozdrawiam i być może do usłyszenia .

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 16 maj 2010 01:09 | ocena: + 2

icebialy | Załogant

Ja mam takie pytanie, czy ktoś zobaczył NOLa w zimie?. Nurtuje mnie to pytanie, bo zawsze pojawiają sie zdięcia w sezonie wiosna-jesień.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 13 maj 2010 20:23 | ocena: -1

AstralnyG | Gość

może niedługo się ujawnią ale sprawa na pewno jest delikatna teraz do tego raczej nie dojdzie
ale może za kilka miesięcy tudzież Lat

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 maj 2010 16:14 | ocena: -1

TT | Gość

Niektórzy ludzie chcieliby żeby im UFO wylądowało już na głowie i zastanawiają się czy ludzkość jest na to gotowa czy też nie, ale w tym momencie ja zadam pytanie w którym zawiera się odpowiedź - czy ludzkość jest gotowa na kontakt i zrozumienie obcej cywilizacji skoro nawet tutaj na Ziemi pomiędzy sobą nie potrafi dojść do porozumienia i co chwilę gdzieś wybucha kolejna wojna czy inna anomalia umysłowa.
W przestrzeni wszechświata mogą istnieć niewyobrażalnie różne drogi rozwoju cywilizacji. Zapewne są takie które zatraciły rozwój duchowy a skoncentrowały się na rozwoju technologicznym. Są zapewne i takie które rozwijały się bardziej duchowo niż technologicznie i takie które potrafiły zrównoważyć te dwie możliwości a może i takie które wybrały jeszcze inne drogi rozwoju. Nasza cywilizacja jest w tym momencie na rozdrożu - może wybrać drogę cybernetyki, nauki totalnej i połączyć człowieka z robotem, materię ożywioną z nieożywioną, lub może iść drogą bardziej duchową. Jak patrzę co się dzieje to widzę że ludzkość wybiera tę pierwszą możliwość. Jak tak dalej pójdzie to kiedyś kiedy ludzkość przyleci na inną planetę na której będą małpoludki przypominające obecnie nas, wtedy może też cyberludzie z planety ziemia będą próbowali zbadać te małpoludki i odgadnąć zagadkę ich duszy, którą sami w sobie ugasili tysiące lat wcześniej. I wtedy taki cyberczłowiek z planety Ziemia usiądzie z małpoludkiem z planety małpoludków i będzie próbował medytować tak jak to robią małpoludki, ale czy terminator może medytować? I jeszcze przez chwilę skalkuluje w swoim cybermózgu i zrozumie na swój matematyczny sposób że zatracił to co najważniejsze - duszę i przez to sens istnienia. ;)

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 maj 2010 15:48 | ocena: -1

Nieistotne | Gość

Najzabawniejsze, że oni czy tego chcą czy niedługo sami będą się musieli ujawnić. Mają coraz mniej czasu nim wiszący im nad głowami Miecz Damoklesa zetnie im te bujne antenki. Dlatego za wszelką cenę próbują zdążyć. I zakopując się głęboko pod ziemią w tworzonych po całym świecie przechowalniach ufoków (oficjalnie bankach genów) jak i coraz intensywnie testują i rozmieszczają po całym świecie gadźety z programu Gwiezdnych Wojen mając nadzieje, że one ich obronią. No i coraz intensywniej szukają sposobu na "bezkonfliktowe" ujawnienie się. Bezkonfliktowe dla nich(*). Dla nas Ziemian są tyranami, bezwzględnym okupantem wymyślającym na przestrzeni wieków zbrodnicze i ludobójcze zarazem ideologie społeczne, fałszywe religie, ,,, Pamiętajcie o tym jak po raz kolejny każą wam walczyć w obronie swoich czółków, antenek i innych łuskowatych odnuży. My się na Ziemi odrodzimy, oni tutaj już niezabardzo. Więc zmuszani do bratobójczych walk powiedzcie im w te medialne garbate niuchacze. IT GO AWAY! IT GO HOME!



(*) wiadomo, że gdyby się ujawnili wprost spowodowało by to wielkie perturbacje społeczne. I mogłoby spowodować rewoltę jaka zmiotłą by ich i ich marionetkowe rządy tzw zachodniej cywilizacji. Dlatego będziemy świadkami wielu różnych mozolnych podchodów by okupowaną tłuszcze zbajerować po raz kolejny. Byle tylko intensywnie chodowane emocjonalne eunuchy walczyły jak janczarzy wierne w obronie swoich panów ufoków.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 11 maj 2010 18:30 | brak oceny

x54 | Gość

W jakim kierunku zmierza ludzkość?
Powstanie hybrydy jako pół człowieka i pół (nazwijmy to) cyborga to już nie SF. Technika genetyki w połączeniu z nano technologią i wysoko rozwiniętą elektroniką stworzy taką hybrydę czy chcemy tego czy nie. Można przypuszczać że później nastąpi tylko rozwój o kolejny wyższy szczebel, itd. - to ewolucja. Mózg będzie wspomagany do tego stopnia aż osiągnie "pełną moc".
Taki wbudowany czy wszczepiony czip to komputer działający jak wspomagająca człowieka proteza.
Ludzki organizm zostanie zmieniony do najbardziej niezbędnych elementów gwarantujących mu wieczność lub osiągnie nie wyobrażalny dla nas obecnie okres życia. Przystosuje to człowieka do życia w nowym środowisku w komosie. Wiemy że tacy jakimi jesteśmy obecnie nie wiele tam nawojujemy.
Już dziś jest wiadomo że powstanie drugiego równoległego nam bytu funkcjonującego i samodzielnie rozwijającego się w oparciu o zapis elektroniczny to już nie jest SF. Umiera tylko biologiczny "wzorzec" a on w innej formie praktycznie jest wieczny. Z jego doświadczeniem, uczuciami itd. Ze wszystkim co wcześniej uczyniło go człowiekiem.
Panowie ci "szaleni naukowcy" już od dawna pracują w swoich laboratoriach i zmienią ten świat bo człowiek jest istotą nie przewidywalną i nie obliczalną i oby w ten glob wcześniej nie gruchnął jakiś morderczy asteroid. Chyba że unicestwimy się sami.
A oszukać wykrywacz kłamstw można nie jeden raz, więc nie jest to argument by wierzyć temu panu.
Tymczasem nie brudźcie na klatkach schodowych bo to też jest wyrazem waszego człowieczeństwa.
Hough(!)

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 11 maj 2010 13:58 | brak oceny

buskadlawszystkich | Gość

mysle ze nie powinnismy zajmowac sie jego prawdomownoscią pod wzgledem spodkan poniewasz tego w 100% nie da sie sprawdzic. jednak ten czlowiek wysuwa wnioski bardzo bliskie prsawdzie do ktorych ja juz dawno doszedlem bez zadnego spodkania fizycznego z tymi istotami po za tym wszystkim co napisal o poszezonej swiadomosci muszą one takze znac najwazniejśża zasade we wszechswiacie ktorej podlegamy czym jestes baerdziej kochają tym wiedzacy takzde i na odwrut jesli oni posiadają wiedze wyprzedzającą naszą o tysiace lt albo setki dorobku kulturowego i filozoficznego znają zasady o ktorych mowil budda:) co jest najleprze dordzy przyjaciele budda przewdzial ze nauka kiedys wyprzedzi jego nauki najbardziej fascynujące slowa jakie tylko slyszalem naprawde czlowiek byl najmądrzejszym czlowiekiem jaki zyl na tej planecie i wysunol dwa i pul tysiaca lat temu wniosek iz jego nauki kiedys zostana wyprzedzone przez samą naukę i dlatego wysuwam wniosek i artykul o tym jak oni postrzegają swiat i dlaczego moze bycnparawde wiarygony i niesamowity ja sam mialem kiedys wizje wlasnie obych korzy stoja na nszej albo na innej planecie jednak nie sa do konca prawdziwi i postrzegają wszystko jak calkowitą iluzje ktora podlega im umyslowi. az sie zaskoczylem czytając ten artykul ze ktos na swiecie wysunol az tak daleko idące wnioski pozdrawiam:*

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 11 maj 2010 12:33 | brak oceny

arti | Gość

Jeśli Strieber jest szanowanym kontaktowcem przez FN,to można mieć pewność że to manipulator z Matrixa!

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 10 maj 2010 23:13 | ocena: -2

dorje | Gość

Ten facet mowi przez pryzmat jednej obcej cywilizacji. Poza tym na na ziemi zyja osoby o wiele bardziej rozwiniete niz te wszystkie cywilizacje, ci ludzie zyja i nauczaja, przed nikim sie nie ukrywaja.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

 Jaką Wigilię i święta Bożego Narodzenia widzi jasnowidz Krzysztof Jackowski? 'Ja mam wrażenie, że zima będzie kapryśna może być okresowo bardzo ciepła, ale momentami będzie bardzo zimna. Z całą pewnością będzie to jednak aura, która będzie dużo zimniejsza od poprzednich zim. Wydaje mi się, że w tym roku święta Bożego Narodzenia będą białe'

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 23:39 | 17 listopada 2017 był obserwowany obiekt UFO, który miał kształt walca - według świadka UFO emanowało jasnym, silnym światłem. Obiekt był widzialny nad autostradą A2 w okolicy miejscowości Jordanów. Czekamy na świadków, którzy także widzieli ten obiekt. Więcej w serwisie www.emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 13 listopada 2017 | Ludzie chyba nie dostrzegli mocy tekstu o zdjęciach w Emilcinie, które zostały wykonane 5 listopada 2017. Ot, kolejny tekst w serwisie FN… o czym tu mówić? Ale to błąd.

czytaj dalej

FILM FN

TRÓJKĄTNE UFO O ŚREDNICY 60 METRÓW TRZY RAZY PRZELATUJE NAD TYM SAMYM ŚWIADKIEM - historia z 2006 roku

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.