Dziś jest:
Czwartek, 29 czerwca 2017

"Zjawisko lub przedmiot może być czasami zbyt blisko, by je dostrzec." G. K. Chesterton

Komentarze: 14
Wyświetleń: 31669x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 18 cze 2010 07:56   
Autor: FN Archiwum, źródło: http://www.huna.net.pl   

Huna – wiedza tajemna Kahunów

Na pokład okrętu Nautilus dostajemy wiele próśb o tekst „o tym czy owym”. Przykładem może być taki e-mail:

„Droga Fundacjo, Czy możecie napisać coś o Wiedzy Kahunów? Wydaje mi się, że tamat jest ważny... [...] Pozdrawiam”

O Hunie pisaliśmy wiele razy, ale warto opublikować pewien wywiad, który od dawna czekał na publikację, a teraz... jest ku temu dobra okazja. Najpierw jednak przypomnijmy, czym jest Huna.

Tę nazwę nadał Max Freedom Long przedsiębiorca zajmujący się magią na Hawajach. Max Long twierdził, że podczas pracy w jednej z hawajskich szkół przez przypadek zetknął się z miejscowymi praktykami magicznymi. Następnie w celu bliższego ich poznania i wyjaśnienia spędził znaczną część życia na poszukiwaniach specyficznego języka owej wiedzy magicznej. W 1945 r. ufundował on "Huna Fellowship" a od roku 1948 zaczął publikować serię książek na ten temat. Opisuje w nich wiele przypadków praktycznego wykorzystania huny jak i pokazuje w jaki sposób można się nauczyć części magicznych praktyk.

Wiele osób uznaję Hunę jako podstawę, najstarszą religię, której elementy można znaleźć we wszystkich religiach świata. W ramach Huny istnieje rodzaj systemu opisowej psychologii człowieka, który przypomina psychoanalizę. Zgodnie z jego założeniami człowiek składa się z ku (serce, ciało, podświadomość), lono (umysł lub świadomość) i kane (duch lub Nadświadomość). Huna uczy człowieka jak zachować harmonię między nimi.

Według założeń Huny Kahuni używali magii do widzenia na odległość, uzdrawiania, chodzenia po ogniu i lawie, wskrzeszania zmarłych, przewidywania i zmieniania przyszłości, jeżeli była zła, czytania w myślach, kontrolowania pogody i zwierząt, itp.

"Huna" w języku hawajskim znaczy "tajemnica". Zgodnie z opinią specjalistów od kultury hawajskiej słowo to nie było przez samych etnicznych Hawajczyków używane jako nazwa ich religii. Wywodzi się ono prawdopodobnie od słowa "kahuna", którym Hawajczycy określali osoby posiadające znajomość jakiejś ważnej "tajemnicy". Słowo kahuna oznaczało strażnika tajemnicy ("ka" – strażnik, "huna" – tajemnica). Do osób nazywanych "kahuna" zaliczano znachorów, osoby duchowne, sędziów a nawet budowniczych łodzi, gdyż wg dawnych Hawajczyków do wykonywania pewnych czynności należało posiadać umiejętność gromadzenia i kierowania pewną "mocą duchową" czy "psychiczną" określaną jako mana. Wg Longa mana to energia życiowa, podobna do energii określanej w Chinach jako chi.

Poniżej prezentujemy bardzo ciekawy wywiad z Roselle Bailey, mistrzynią wiedzy Kahunów. Roselle Bailey mieszka dzisiaj na Maui. Jej rodzina zajmuje wysokie stanowisko wśrod Hawajczykow, a ona sama jest uważana za jednego z najważniejszych „Ambasadarów Huny” na świecie. Przysłany do nas wywiad nie posiada „polskich liter”, ale wierzymy, że nie będzie to wielkim problemem dla czytelników stron FN.

 

Dzialaj z potrzeby serca i charakterem ludzkiej duchowosci

Wywiad przeprowadzony przez Christine Viol

CV: Roselle, mowi sie o tobie, ze jestes kumu kula zu, ktora pielegnuje dawny styl. Co oznacza to w porownaniu z nowszymi generacjami kumu hula?

RB: Nie wiem... Moze nasz styl jest bardziej miekki. Dawny styl jest zawsze troche przestarzaly. Nie oceniam nas w tym sensie, ze tanczymy stary styl, podobnie jak nie oceniam innych. Oni po prostu tancza inaczej niz my. I my tanczymy inaczej niz oni. Tanczymy tak, jak nas tego nauczono.

CV: Kim byli twoi kumu hula?

RB: Moi nauczyciele? Zaczynalam u auntie Emma Sharp. Moja matka i ojciec przyszli po czwartej klasie. W latach siedemdziesiatych uczylam sie u auntie Edith Kanaka'ole. W tamtych czasach dawni mistrzowie hula prowadzili duzo praktycznych zajec, poniewaz obawiali sie ze hula kahiko zaginie i zostanie zapomniane. George (Naope) i Edith byli tam.

Spedzilam duzo czasz u auntie Edith. Po przeprowadzce na Kauai uczylam sie u auntie Kaui Zuttermeister, ktora wlasnie otworzyla swoja szkole dla obcych.

CV: Jakie sa twoje mocne strony? Chanting albo hula, czy tez jedno i drugie?

RB: Jestem coraz starsza, a wiec hula nie jest juz moja mocną stroną.

CV: Cofnijmy sie wiec w czasie o 10 lat ...

RB: Ludzie chetnie ogladali moj taniec i bawilo ich przysluchiwanie sie moim chantom. Wielu ludzi interesuje sie dzisiaj hula i dumni sa z przynaleznosci do jakiegos halau. Nie jestem tego pewna. Kiedys nie nazywalo sie to halau. Slowo halau jest pojeciem oznaczajacym miejsce, do ktorego idzie sie w celu uczenia sie i studiowania. Danych umiejetnosci uczy sie w halau, tymczasowym budynku, ktory pozniej zostaje rozebrany, a nastepnie idzie sie w swiat i stosuje w praktyce nabyte umiejetnosci. Tak bylo kiedys. Gdy nastepnie hula zniknelo w podziemiu, zaniknela ta stara tradycja i hula halau staly sie we wspolczesnym sensie grupami hula. Tanczylo sie do hula auana, jak to sie teraz mowi. Tanczylo sie bez treningu z kuahu, treningu oltarzowego, religijnego aspektu hula. W tamtym czasie w podziemiu zniknelo duzo rzeczy; nie bylo juz halau, istnialy tylko grupy i klasy hula.

Dzieki Merry Monarch Festival zorganizowanym przez George'a Naope dzisiejsze huia ponownie pozyskalo nowa nazwe, a mianowicie halau hula. Lecz istnieje takze halau ua'a, halau takie a takie, zaleznie od tego, czego chce sie uczyc. W przeszlosci halau bylo miejscem, w ktorym mozna bylo uczyc sie danych umiejetnosci. Dzisja pojecia tego uzywa sie przede wszystkim w powiazaniu z hula. Sadze, ze ludzie slyszac termin halau automatyczynie mysla o hula. Nie mysla o poszerzonym znaczeniu tego slowa. Czasami wydaje sie, ze niewielu Hawajczykow zainteresowanych jest utrzymaniem przy zyciu swojej kultury. Mam wrazenie, ze to raczej haole (obcy) sa tym zainteresowani, ale moze patrze na ta sprawe przez filtr... Moje halau ma slawe haole halau. Gdy ludzie slysza Bailey, od razu mowia: "A tak, to jest haole halau"

CV: To tak jakby nisko je oceniali?

RB: Tak. W pewnym sensie, a jednak nie. Nie moga nisko go oceniac. Po prostu nie chca laczyc sie z obcymi.

CV: Czy to ci przeszkadza?

RB: Nie, nie przeszkadza mi. Bardzo chetnie przyjmuje Hawajczykow. Jednak jest mi obojetne, kto przychodzi. Nikogo nie odrzucam. Oni sami sie wybieraja.

CV: Czego oczekujesz od dobrego ucznia?

RB: Hm, czego oczekuje od dobrych uczniow. Aby cwiczyli, byli szczerzy i pomagali. Aby troszczyli sie o swoje rzeczy i zawsze mieli pojecie o aktualnym stanie rzeczy. Oraz zeby byli wdzieczni.

CV: Do hula nalezy jeszcze cos wiecej, np. plecenie wianka, tzw. lei. Czy mozesz opowiedziec nam na ten temat cos wiecej? Hula nie zaczyna sie od spiewania chantow. Co oczekuje mnie jako obca osobe?

RB: Dyscyplina (smieje sie). Jedna z pierwszych regul w hula brzmi: Hula nie jest demokracja. "Olelo ho eau" jest przyslowiem, ktorym poslugujemy sie w czasie wychowywania: Wykorzystuj oczy i obserwuj; korzystaj z uszu, sluchaj i nie otwieraj ust. Poniewaz: W momencie, gdy otwierasz usta, powstrzymujesz przeplyw mysli. Przerwane zostaje to, co jest wlasnie prezentowane. Gdy oddalisz sie od temetu, wtedy zaklocisz proces koncentrowania sie. Dlatego tez nie odzywamy sie. Sluchaj dokladnie tego, co sie mowi. Czesto chodzi nie tylko o mowione slowo, lecz trzeba rowniez zwracac uwage na ton wypowiedzi. Ton jest bardzo wazny. Nastepnie zwracaj uwage na to, co sie dzieje. Dzisiaj nazywa sie to jezyk ciala.

CV: Teraz wiem co oczekuje mnie odnosnie wartosci. Jakich praktycznych rzeczy moge nauczyc sie z hula?

RB: Musisz nauczyc sie robienia wlasnych kostiumow, lei i instrumentow. Musisz umiec tanczyc, spiewac i grac na bebenku.

CV: Czy naucze sie czegos o roslinach i kwiatach?

RB: Aby moc robic to wszystko, co wlasnie opisalam, koniecznie musisz opanowac znajomosc roslin, kwiatow i geografii. Poza tym musisz wiedziec czego potrzebuje Ziemia aby wyprodukowac te rosliny, kwiaty lub rzeczy w oceanie. Dlatego tez musisz posiadac wiedze o przyplywach i odplywach morza, wiatrach oraz klimacie. Zbierasz te rzeczy, sadzisz je i pozwalasz im wzrastac.

CV: W jaki sposob nauczasz duchowej stony tego wszystkiego?

RB: Masz na mysli ludzi nie znajacych jezyka hawajskiego? Probuje przekazac im poczucie tanca. Musza przy tym nauczyc sie na pamiec hawajskich slow. Poza tym w hula istnieja zasady: Oczy zawsze podazaja za rekami, chyba ze wyraznie poleca sie cos innego. Jesli wiec tancerz oczami podaza za ramieniem, wtedy kazdy rowniez patrzy w te strone. W ten sposob opowiada sie historie. Dzieje sie to takze za posrednictwem znajomosci jezyka. Hawajczycy maja juz w sobie poczucie tanca i to uczucie wyraza sie w twarzy oraz ciele.

CV: Wedlug mnie hula i duchowosc naleza do siebie jak maz i zona. Zalozmy, ze przyszedl do ciebie ktos, kto chce uczyc sie hula i nie ma pojecia, iz ten taniec ma bardzo duchowa nature. Czy odkryje on te duchowa strone tylko za posrednictwem tanczenia?

RB: Nie wszystko dzieje sie od razu. Biorac pod dzisiejszy sposob nauczania potrzeba na to pieciu lat przychodzac na zajecia raz w tygodniu. Po pieciu latach uczen moze juz wyrazic to. Ostatecznie chodzi wiec o cwiczenie.

CV: Czy stanie sie tym, co ty praktykujesz?

RB: Tak.

CV: Przypuszczam, ze w czasach twojej mlodosci wygladalo to inaczej, poniewaz duchowy aspekt zawsze byl czescia zycia. Bylas swiadoma tego faktu, czy po prostu wroslas w to?

RB: Nie, dzieci nie sa swiadome tych rzeczy. One po prostu sa. I ja tez bylam dzieciem, ktore po prostu bylo. Lecz wiem, ze przypominam sobie inne rzeczy, niz moje rodzenstwo. Natomiast one przypominaja sobie cos innego. Chodzi wiec o rozwiniecie indywidualnych osobowosci z ich szczegolnymi talentami. Dzisiaj tak obchodzimy sie z dziecmi: "Musisz uwazac, to jest tak, a tamto tak i nie!"... Bawilam sie, plywalam, biegalam, wspinalam sie, bylam wolna jak ptak po tym, gdy spelnilam moje obowiazki. Tak bylismy wychowani. Bawilismy sie z dziecmi sasiadow i wzajemnie uwazalismy na siebie. Dorosli nie zajmowali sie organizowaniem nas. Sami zajmowalismy sie tym i sami podejmowalismy nowe zadania. Oczywiscie dzialo sie to za wiedza rodzicow i wiedzieli oni gdzie bylismy oraz co zamierzalismy. Zawsze. Poza tym musielismy wrocic do domu przed zachodem slonca. Gdy slonce znajdowalo sie w pewnym punkcie nieba, wiedzielismy, iz nadszedl czas na powrot do domu. Mielismy swobode w poruszaniu sie.

CV: Gdy porownujesz twoje wychowanie z dzisiejszym sposobem wychowywania dzieci, czy mozesz powiedziec, ze dawny sposob dawal dzieciom wiecej poczucia wlasnej wartosci?

RB: Tak, wzmacnialo to swiadomosc i pewnosc samego siebie oraz socjalne umiejetnosci w kregu przyjaciol. Zachowania sie w kregu doroslych uczylismy sie w czasie odwiedzania rodziny. W tym momecie chodzi mi o zupelnie inne socjalne umiejetnosci. Mielismy duza swobode. Nie musielismy zwracac uwagi na to, ze drzwi byly zamkniete. Powiedziano nam jednak, abysmy nie rozmawiali z obcymi w czasie drugiej wojny swiatowej, poniewaz w tamtym czasie na Hawajach bylo wielu obcych ludzi, ale poza tym moglismy swobodnie poruszac sie, gdyz wszyscy znali sie wzajemnie. Natomiast gdy zle zachowywalismy sie, wtedy rodzice dowiadywali sie o tym.

CV: Byl to samoregulujacy sie system.

RB: Tak, sam regulowal sie.

CV: Bylas wychowana w duchu hawajskim. Czy rowniez po chrzescijansku?

RB: Tak.

CV: Czy widzialas w tym jakis konflikt?

RB: Nie, wlasciwie nie, poniewaz bylam dzieckiem. Wychowywalam sie w czasach, gdy chrzescijanstwo bylo czescia zycia.

CV: Absolutna prawda.

RB: Tak. W niedziele chodzilo sie do kosciola i szkolki niedzielnej oraz praktykowalo chrzescijanstwo. Lecz bylismy wychowywani po hawajsku. Mozna byloby rowniez powiedziec, iz kroczylismy dwoma drogami. W tamtym czasie nie sprawialo mi to zadnego klopotu az do czasu, gdy bylam starsza i zaczelam zastanawiac sie nad tym. Zadawalam sobie pytanie jak mozna przeklinac moich przodkow jako pogan, gdyz podobno byli zli z powodu swojej zmyslowosci i praktykowali ducha aloha? Wylonilo sie wtedy zwatpienie. Dlatego tez zaczelam traktowac sprawe po swojemu. Nie oznacza to jednak, ze nie akceptowalam chrzescijanstwa, lecz wybralam inna droge. Dokladnie rzecz biorac, chrzescijanstwo propaguje ducha aloha. Na czym polega wiec roznica?

CV: Ono jest instytucja...

RB: Tak. Stalismy sie wielcy z tymi wartosciami. Ojciec zawsze powtarzal nam: "Jesli bedziecie podazali za tymi wartosciami, wtedy wszystko ulozy sie samo z siebie" Tak to wyglada dla nas.

CV: Opowiadalas, ze pochodzisz ze starej szlacheckiej rodziny....

RB: To nie jest takie wazne.

CV: Ja jednak mysle, ze tak. Gdy niedawno rozmawialam z innym kumu hula, wtedy podkreslil on ten fakt. Mowil o znaczeniu "kuleana." Kuleana? Tak, kuleana oznacza zadanie, odpowiedzialnosc... Opowiedzial mi, ze ma to cos wspolnego z krwia oraz z odpwiedzialnoscia i ograniczeniem.

RB: Nie jestem ograniczona (smieje sie). Jesli zachowanie charakteru jest ograniczeniem, albo jezeli podstawowe prawo ludzkiej duchowosci jest nim, wtedy w tym sensie jestem ograniczona ... Jednak nie traktuje tego jako ograniczenie, lecz zachowanie wartosci. Jesli natomiast chodzi o ograniczenie dzialania, wtedy nie posiadam zadnego. To zostalo mi zaoszczedzone.

CV: Jak?

RB: Przez moich przodkow. Za posrednictwem modlitwy.

CV: Co oznaczaloby to w pierwotnym znaczeniu? Oczywistym jest, ze kiedys istnialy ograniczenia. Co sie stalo?

RB: Czasy zmienily sie. Trzeba dostosowac sie do biegu czasu. Jesli ograniczymy sie w czasach przemian, wtedy pozostaniemy uwiezieni w pewnej formie.

CV: Oznacza to takze, ze nie masz nic przeciwko temu, gdy twoi uczniowe nauczaja poza twoja szkola?

RB: Oczywiscie ... zakladajac, ze robia to z sercem, powiedzmy: z charakterem ludzkiej duchowosci. Tak po prostu wyjsc na zewnatrz i uczyc nie jest dobrze. Istnieje wtedy niebezpieczenstwo wyjscia z konteksu. Jednak przy zachowaniu kontekstu, mozna to rozumiec, znac i trenowac.

CV: To znaczy, wedlug ciebie, nie trzeba miec w zylach hawajskiej krwi, aby wykonywac to?

RB: Nie, dzisiaj juz nie. Na szczyt gory prowadzi wiele sciezek. Mam za soba moich przodkow. Oni tez tak postepowali, a ja kontynuuje te droge.

CV: Uczylas sie od twojego kumu hula. Jest to jedna z mozliwosci gromadzenia wiedzy. Inny sposob polega na na dziedziczeniu po przodkach za posrednictwem wiezow krwi. Jak to wyglada?

RB: Musisz wiedziec kim jestes, czym jestes i dlaczego istniejesz. Poza tym musisz byc doskonale swiadoma tego, co robisz.

CV: Co chcialabys osiagnac w czasie zycia?

RB: Na Ziemi? Mam nadzieje pozostawic po sobie uczniow, ktorzy beda potrafili zachowac i przekazywac dalej to, czego ich nauczylam. Motto naszego stanu brzmi: "Ua mau ke'ea o' ka aina i ka pono." W tlumaczeniu oznacza to: Zycie kraju kontynuowane jest za posrednictwem sprawiedliwosci. Nie chodzi jednak przy tym jedynie o zycie kraju. Chodzi o ducha, niezaleznosc i suwerennosc. Dlatego mam nadzieje, ze jestem w stanie uznawac dobro w kazdym, znac zle strony kazdego i pozwolic kazdemu byc tym, kim chce byc. Poza tym mam nadzieje, ze wszyscy zwrocimy sie ku dobru.

CV: Czy sadzisz, ze twoja dzialalnosc lub innych podobnych do ciebie, wspiera rozwijanie ducha aloha?

RB: Moim zadaniem nie jest wspieranie go, lecz nauczanie. Jesli wszyscy moi uczniowe beda go kultywowali i pracowali nad tym, wtedy kazdy napotkany przez nich otrzyma to, co ma moj uczen do przekazania i dzieki temu bedzie on mogl dalej rozwijac sie. Zalezy to indywidualnie od kazdego ucznia oraz sposobu, w jaki praktykuje on ducha aloha i kontaktuje sie z innymi.

CV: Jak przetlumaczylabys slowa aloha?

RB: Aloha jest ogarniajaca wszystko miloscia. Nie trzeba tego rozdrabniac na kawalki. Za aloha kryje sie dla mnie wiele wartosci, pozytywnych wartosci, ktore nadaja zyciu sens, albo dlaczego warto byc razem z innymi ludzmi. W czasie moich poszukiwan odkrylam, ze na Hawajach, a przynajmniej dawno temu na Hawajach, istnialy wazne wartosci, ktore w pewnej formie przetrwaly do naszych czasow i sa jeszcze dzisiaj praktykowane. Dla nas, ludzi Zachodu, sa one obce, ewentualnie kiedys zatracilismy je. Aby przypomniec nam o tym , iz my rowniez kiedys posiadalismy je, moze opowiedzialabys cos na temat twojego wychowania oraz wartosci, ktorych nauczono cie. Moj ojciec i matka zawsze podkreslali szczerosc. Ojciec zawsze mowil: Najwazniejsze jest aloha. Drugim waznym slowem jest malama. Kokua, kupono i ho´onani rowniez sa waznymi pojeciami. Cale nasze wychowanie opieralo sie na tym.

CV: Moglabys wytlumaczyc znaczenie tych slow?

RB: Wiesz juz co oznacza aloha. Malama to karmic, troszczyc sie. Kokua znaczy wspierac kogos bez oczekiwania czegos od niego. A co oznacza to w praktycznym zyciu? Brak uzaleznienia. Pomagasz z milosci i malama, po prostu dla zycia. Kazdy potrzebuje w zyciu kokua, a ty idziesz i pomagasz im, lecz nie czynisz tego oczekujac czegos w zamian. Oczywista rzecza jest, ze jeden pomaga drugiemu. Jesli widzisz kogos, kto potrzebuje pomocy, wtedy pomagasz mu nie oczekujac zaplaty. Nie na zasadzie: Jak ty mnie, tak jak ja tobie ... Chodzi o zywienie, podsycanie. Kupono oznacza bycie szczerym. Jest to ciekawe slowo. Stanie na wysokosci, ku = stac, pono = na rzeczach, ktore sa dobre. Wlasciwe, dobre, wyprostowane. Na tym opiera sie podstawa, ktorej strzezemy.

CV: Kto i co okresla poprawnosc danych rzeczy? Skad mamy wiedziec, ze postepujemy wlasciwie?

RB: Jezeli jestes Hawajczykiem lub Hawajka, wtedy wiesz od razu co to jest pono. W slowniku znajduje sie caly szereg znaczen. Musisz byc moralna, etyczna, sprawiedliwa i piekna.

CV: Piekna?

RB: No tak, jesli jestes na zewnatrz piekna, wtedy wewnatrz rowniez. Mam na mysli fakt, iz jesli ktos jest zly i smutny, wtedy widac to na zewnatrz. Wszystko to kryje sie w slowie pono. Dlatego tez bylismy wychowani w byciu takimi. Natomiast ho´onani oznacza czcic, chwalic, byc wdziecznym.

CV: A co dzialo sie, jesli jakies dziecko nie postepowalo wedlug tych zasad?

RB: Bylismy zdyscyplinowani. W rozny sposob, np. musielimy jeszcze raz wykonac zadanie albo osobiscie poprosic o wybaczenie. Jesli doszlo do jakis szkod, wtedy musielismy je naprawic.

CV: Jeszcze jedno pytanie na zakonczenie: Jak przetlumaczylabys slowo kahuna?

RB: Ekspert. Ekspert duchowego humanitaryzmu.

CV: Cieszy mnie, ze ktos wreszcie to powiedzial, poniewaz wydaje mi sie, iz nie wystarczy powiedziec, ze chodzi jedynie o eksperta w pewnej dziedzinie.

RB: Odchodzimy od tematu ...

CV: Chyba nie tak naprawde.

RB: Ekspert posiada pewna umiejetnosc. Jednak wymaga ona takze duchowego humanitaryzmu, poniewaz obiekt tej umiejetnosci otrzymuje moc eksperta. Jest to ta niewidoczna czesc i tego chcialas sie dowiedziec.

 

 

I jeszcze Piotr Jaskulski z FN o wiedzy Kahunów. Nagranie zostało zrealizowane w Bazie FN.

 

 

 

Komentarze: 14
Wyświetleń: 31669x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 18 cze 2010 07:56   
Autor: FN Archiwum, źródło: http://www.huna.net.pl   


Komentarze (14)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Wt, 22 cze 2010 19:09 | brak oceny

grot | Gość

Wiele wskazuje na to, że Boga powinniśmy szukać nie w wierzeniach i religiach świata, lecz w prawach rządzących życiem. Nie tylko na Ziemi, lecz w całym Kosmosie. Wiedza - ściśle związana ze stopniem świadomości daje nam dostęp do nieprawdopodobnych możliwości. Modlitwy i prośby nie są same w sobie kluczem do uzyskania tego o co prosimy, lecz wskazówką do posługiwania się daną nam mocą. Wskazówki te są zawarte także w tajemnej wiedzy Kahunów, ale oczywiście nie tylko. Wystarczy tylko mocno chcieć je znaleźć i nauczyć się je stosować. W praktyce robimy to w części na codzień składając z ogromną wiarą i nadzieją nasze modlitwy do wskazanych osób, istot czy bóstw - nieświadomi, że uzyskane efekty nie są łaską lub wyborem domniemanego adresata próśb, lecz uruchomieniem odwiecznych praw jakie zostały nam dane. I to dane wszystkim bez wyjątku, niezależnie od wyznawanych wierzeń, poglądów, narodowości. Huna nie zaprzecza więc istnieniu Boga, ale go potwierdza. Warto się wczytać w tę wiedzę i w jej podobne.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 21 cze 2010 00:17 | brak oceny

Libetka | Gość

Ktoś w tym artykule pomylił pojęcia. Huna to filozofia życia a nie religia a tymbardziej nie taniec hawajski.
Polecam zapoznanie się z tą wiedzą. W naszych europejskich warunkach też sprawdza się znakomicie ponieważ mówi o prawach życia, a wszędzie na Ziemi są one takie same.
Polecam 3 książki Serga Kahili Kinga, który jest zarówno hawajskim kahuną jak i doktorem psychologii.
Tytuły: "Wiedza z Hawajów, Huna - praktyczna filozofia życia"
"Szaman miejski"
" Natychmiastowe uzdrawianie"
Mam nadzieję, że po tej lekturze zmieni się Wasze spojrzenie na świat i jego pojmowanie.
A może Kamilos zrozumie dlaczego człowiek piękny w środku ma piękną twarz, a ten sam człowiek w wypadku robaczywej duszy będzie miał twarz odrażającą.
Życzę powodzenia w zgłębianiu i przyswajaniu tej pożytecznej, dla każdego rozwijającego się człowieka, wiedzy.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 19 cze 2010 13:51 | brak oceny

człowieczy los | Gość

Kamilos:
Nie są to takie bzdury,ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie doświadczyłeś tego na sobie i dlatego wyciągasz takie wnioski.
Ktoś piękny wewnątrz, akceptuje swój wygląd, swoją osobowość czyli lubi siebie. Zatem ktoś taki lubi też innych, docenia innych, docenia piękno niestereotypowe u innych, szanując siebie szanuje też innych bowiem ma tego świadomość, potrafi widzieć to co ukryte dla osób pozbawionych wewnętrznego ciepła. I oto w tym wszystkim chodzi.

W niektórych państwach na uniwersytetach kształci się psychologów w ten sposób by oni przeszli trening autogenny, trening ten polega na pracy nad sobą, czyli stosownych technikach pozytywnego myślenia o sobie i innych podobnych terapiach , oczywiście nie tylko...tego typu.

U nas w Polsce nie uczą tego psychologów, uczą jedynie terminów, oraz diagnoz. Jest to oczywiście za mało. Mało tego polskie studia psychoterapii nie są w Polsce uznawane, a na nich uczy się nie tylko podstaw psychologii,na nich uczy się pozytywnego myślenia, rozwiązywania sytuacji poprzez ćwiczenia, a nie tylko w teorii, uczy się nawet bioterapii, wszelkich terapii związanych z pracą nad sobą, (taka forma nauki istnieje też i w szkołach psychoterapii nawet poza granicami kraju) bowiem ekipa psychologów w obawie o utratę swoich stołków i pracy wniosła nowe prawo związane z tym, że nie uznaje się studiów psychoterapii, które kosztują drożej niż studia psychologii. Tak się dzieje u nas tylko w Polsce. Na efekty nie trzeba czekać...Niestety. Nie szanując pradawnych sposobów z pracą energetyczną, nie szanując wiedzy parapsychologicznej, my jako naród Polski pozbawiamy się ochrony, i wiedzy, a przyciągniemy nowe jednostki chorobowe.Jedyna nadzieja w tym że jednak Polska z niejednego kryzysu się uwolniła.
Dodam że:
Badacze w zakresie strukturalistycznej idei historii dotyczącej sposobu myślenia o tożsamości i podmiocie sądzą,iż nauka, wiedza powoduje dominację. Badacz Foucault obarcza odpowiedzialnością za naznaczenie i stworzenie etykietek w takich dziedzinach jak nauki społeczne, kryminologia, psychologia, socjologia, określa je jako te, które tworzą nowe typy osób, które właściwie dotąd nie istniały. Obarcza je za sworznie nowych jednostek chorobowych poprzez nadanie im naznaczenia. Moim zdaniem jednak nauki te są potrzebne jednak powinny być bardziej elastyczne i mniej dogmatyczne.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 19 cze 2010 13:17 | brak oceny

Sławomir Benedykt z... | Gość

Jesteśmy dziećmi Jednego Boga a dróg dojścia do Niego i świętości
jest tyle ile istnień ludzkich

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 19 cze 2010 01:03 | brak oceny

grove1 | Gość

Krzysztof Jackowski w Dzien dobry TVN:
http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,34652,news,,1,,przepowiednie_jasnowidza,aktualnosci_detal.html

nowe

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 19 cze 2010 00:47 | brak oceny

kamilos | Załogant

ale bzdury z automatycznego tlanslatora !!! jeszcze te teksty że ktoś piękny na zewnątrz jest też piękny wewnętrznie !!!!o maj gudness!!!!

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 18 cze 2010 22:01 | brak oceny

Andrzej | Gość

Wygląda na to że ci ludzie nazywani przez mądrali w sutannach prymitywnymi albo dzikimi poznali tajemnicę skutecznej modlitwy i mogą np. kontrolować pogodę a nasi mądrale biorą olbrzymie pieniądze za nic .

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 18 cze 2010 20:12 | brak oceny

AN | Gość

Piter: to nie jest takie proste - świat się nie skończy ale cywilizacja ludzka na dziesięciolecia cofnęłaby się w rozwoju o całe stulecia - naukowcy twierdzą w większości, że może dojść do zniszczenia niektórych sprzętów ale nie będzie wielkiej tragedii, sami się przekonamy czy w ogóle coś się stanie a jesli się stanie to jakie będą skutki - trzeba poczekać :-) Natomiast gdyby sprawdził sie najczarniejszy scenariusz to wyobraź sobie że przestaje działać wszystko od zegarka na rękę przez samochód aż do fabryk, szpitali, sieci telefonicznej, satelitarnej, wszelkich komputerów - zapanuje chaos i bezprawie na długi czas zanim mniej więcej się opanuje sytuację - dziś wszystko jest na prąd, bez komputerów nie ma NIC, dzisiejszy człowiek nie potrafi już sobie bez tego poradzić, Trzeba by wrócić do XIXwiecznego życia codziennego, do takiej gospodarki a my już tak żyć nie umiemy. To co za nas robią maszyny my byśmy musieli się na nowo uczyć wytwarzać ręcznie! Kiedyś ludzie to umieli i przekazywali tę wiedzę z pokolenia na pokolenie ale dziś jest już ta wiedza zapomniana a bez prądu cała wiedza technologiczna naukowców i inżynierów... psu na budę się zda :-) Więc miejmy nadzieję, że to nie nastapi.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 18 cze 2010 19:16 | brak oceny

Piter | Gość

Co wy piszecie w tych komentarzach? Jaki koniec świata? To że możemy nie mieć prądu przez jakiś tam okres nazywacie końcem świata? Umrzecie przez to? No chyba, że macie elektroniczne rozruszniki w sercu to rzeczywiście może być problem...
I proszę was - nigdy już nie wspominajcie o 2012 bo to już nie trendy haha

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 18 cze 2010 15:57 | brak oceny

mr tabs | Gość

KLIENTKA Z SEKTY OKULTYSTYCZNEJ PODCZAS BADAŃ PRZEZ NAUKOWCÓW ATEISTÓW I SCEPTYKÓW,LEWITOWAŁA I W JEJ OBECNOŚCI PRZESUWAŁY SIĘ WSZYSTKIE PRZEDMIOTY. ATEIŚCI POBIEGLI PO KSIĘRZY( haha). Tą historię opisano w wielu pismach naukowych. http://niewiarygodne.pl/kat,118594,title,Lekarze-ta-kobieta-jest-opetana-Lewitowala-w-czasie-badan,wid,12360911,wiadomosc.html?ticaid=6a5e7

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

To jedno z największych odkryć w historii astronomii. Teleskop Keplera namierzył 219 planet pozasłonecznych, w tym 10 skalistych podobnych do Ziemi. Położone są w gwiazdozbiorze Łabędzia. O wszystkim poinformował w poniedziałek Mario Perez, jeden z naukowców biorących udział w poszukiwaniach w Centrum Badawczym imienia Josepha Amesa w Kalifornii.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 09:10 | W dniu 24 czerwca 2017 r. około godziny 3:35 w nocy (ale było już jasno), w Centrum Warszawy, na niebie pomiędzy Pałacem Kultury, a domami centrum czytelnik serwisu FN obserwował przelot niezwykłej kuli. Szukamy innych świadków tego przelotu! Zapraszamy do działu RELACJE w serwisie www.emilcin.com

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 16 maja 2017 | Wczoraj zadzwonił do mnie Krzysztof Jackowski. Długo rozmawialiśmy o historii śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Jasnowidz podzielił się ze mną swoimi obserwacjami w tej sprawie i był zaskoczony, że wcześniej doszedłem do tych samych wniosków.

czytaj dalej

FILM FN

Patron Śmierci

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.