Dziś jest:
Sobota, 25 marzec 2017

"Aby nasze życie było twórcze, musimy pozbyć się lęku przed popełnieniem błędu" Joseph Ch. Pearce

Komentarze: 26
Wyświetleń: 35292x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 7 kwi 2011 10:03   
Autor: FN, źródło: FN   

Poruszający opis snu, w którym pojawiła się osoba, która zdecydowała się na samobójstwo.

Rzadko prezentujemy sny w naszym serwisie, choć wiemy, że sen jest genialnym sposobem komunikowania się z ludźmi owego „nieznanego świata”. Sny jednak sprawiają nam kłopot, gdyż przeważnie ich interpretacji mogą być tysiące i raczej unikamy takiego ryzyka. A jednak są wyjątki.

Takim właśnie jest sen opisany przez Ewelinę, która przysłała nam ten opis 4 kwietnia. Sen ten jest niezwykły z wielu powodów, ale jednym z kluczowych jest także taki, że wierzymy w niego absolutnie, gdyż podobne opisy mamy w naszym archiwum. Większość z tych snów jeszcze nie została opublikowana, choć mamy je spisane i o nich pamiętamy. Sen Eweliny jest dobrą okazją do tego, aby poruszyć ten temat.

Znamy przypadek z USA, kiedy znakomity jasnowidz miał sen, w którym przyśnił mu się zamordowany człowiek. Nie znał go, nie widział go nigdy na oczy. Całość dramatu rozegrała się kilkadziesiąt kilometrów od jego domu, ale duch zmarłego wybrał sobie właśnie tego człowieka wiedząc, że jego zdolności jasnowidcze pozwolą odebrać „wiadomość”. Jasnowidz z ogromnymi oporami zgłosił się na policję. Tam powiedział, że miał sen z zamordowanym człowiekiem, który miał prośbę do policjantów. Ci na początku chcieli po prostu przerwać tę sytuację uznając, że mają do czynienia z człowiekiem „niepoczytalnym”, ale kiedy nagle usłyszeli „nazwisko ofiary”, kiedy nagle jasnowidz ujawnił informację uzyskane we śnie, które były „najtajniejszymi detalami śledztwa”, wtedy potraktowali sprawę bardzo poważnie. Dzięki temu morderca szybko trafił za kratki – mamy tę historię bardzo dobrze udokumentowaną w naszym archiwum. A więc jest możliwe, że dusza człowieka nieżyjącego znajduje właściwe „medium” i we śnie przekazuje zupełnie obcemu człowiekowi ważne informacje. Ale pójdźmy krok dalej.

Czy jest to możliwe w przypadku człowieka żyjącego? Czy jest możliwe, aby obcy człowiek, który żyje i ma na przykład myśli samobójcze, przyśnił się swojemu sąsiadowi? I tu także odpowiedź jest twierdząca. Jest tylko małe „ale”. Tego sytuacja może mieć miejsce tylko w sytuacji, kiedy jest ingerencja „trzeciego elementu”, który ogląda całą sytuację z zewnątrz i uznaje, że taki sen może mieć jakiś wpływ na… właśnie, i tu trzeba przerwać ten wywód, gdyż są to jedynie przypuszczenia. Ten temat zostawmy jednak na kolejny odcinek serii o „poruszających snach”, którą właśnie zaczynamy. Dziś przedstawiamy wszystkim list Eweliny, który mimo, że zawiera jedynie opis snu, jest absolutnie typowym kontaktem osoby zmarłej poprzez sen z osobą żyjącą. Jest to jeden element, na który prosimy zwrócić uwagę, czyli „tajemnicza krew na czole”, ale o tym jeszcze na koniec. Na razie usiądźcie wygodnie na krześle lub fotelu i z uwagą przeczytajcie list Eweliny do FN.

 

 

 

 

From: Ewelina xxxxxxxxxxxxxxx

Sent: Monday, April 04, 2011 7:16 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Sen z osobą „zmarłą” bardzo często nie jest „przypadkiem”.

 

Witam serdecznie!

 

Chciałabym podzielić się moim snem, który nie był snem zwyczajnym takim, o którym można łatwo zapomnieć. Wydarzyło się to w 2003r. Przed uśnięciem około godz. 22 leżąc w łóżku poczułam że coś mokrego właśnie kapie mi na czoło. Wstałam z łóżka, zapaliłam światło i przecierając swoje czoło zauważyłam, że jest to krew. Podbiegłam do lustra aby sprawdzić miejsce ewentualnego zranienia bądź ukąszenia przez owada. Ku mojemu zdziwieniu na czole znajdowała się krew, lecz nie potrafiłam zlokalizować rany bądź ukąszenia bądź jakiegokolwiek innego wytłumaczenia skąd się wzięła ta krew na moim czole.

Wielokrotnie obserwowałam sufit i zastanawiałam się nad tym przed uśnięciem. W końcu zmęczona usnęłam. Miałam wtedy sen. Śniłam, że znajduję się na moście nad torami, padał delikatnie deszcz było ciemno bo wszystko działo się w nocy.

Spotkałam na tym moście kuzynkę mojego chłopaka w tej chwili mojego męża. Nie znałam osobiście tej dziewczyny! Wcześniej widziałyśmy się może 2 razy w życiu i rozmawiałyśmy krótko. Dziewczyna ta miała wtedy 17 lat. Mój chłopak opowiedział mi jedynie, że jej matka zginęła w wyniku wybuchu kuchenki gazowej lub zaczadzenia, a ojciec dziewczyny był alkoholikiem. Mieszkała wraz z siostrami u swojej babci zarazem babci mojego chłopaka i tam też miałam okazje ją poznać. Wracając do snu... Rozpoczęłyśmy rozmowę, owa dziewczyna zaczęła mi się zwierzać że jest jej strasznie niedobrze w życiu, że jest nieszczęśliwa i nigdy już nie odnajdzie szczęścia, nie potrafi już dłużej wytrzymać tego wszystkiego. Na początku próbowałam ją jakoś pocieszyć, że wszystko się jakoś ułoży wtedy ona wyszukiwała coraz to bardziej przekonywujące dowody na to że jej życie nie ma już sensu i bardzo się męczy. Zapytała mnie czy mogę jej jakoś pomóc. Byłam przekonana, że jej życie jest pasmem cierpienia i labiryntem bez wyjścia. Czułam jej cierpienie i współczułam jej, że tak bardzo cierpi więc zgodziłam się jej pomóc, choć nie wiedziałam czego ode mnie oczekuje i w jaki sposób mogę tej dziewczynie pomóc, ale chciałam jej ulżyć w cierpieniu. Tak więc na pytanie czy mi pomożesz odpowiedziałam: tak.

Nagle widzę zbliżający się pociąg a dziewczyna na moich oczach skacze z mostu na którym stałyśmy i rozmawiałyśmy. Rzuciła się prosto pod ten pociąg, a ja widziałam wszystko w najdrobniejszych szczegółach jak jej ciało się rozrywa, krew oraz czułam ten ból , to jak to bardzo boli tę dziewczynę, bolała mnie wtedy bardzo głowa .Po zderzeniu z pociągiem dziewczyna czuła nadal ból i zaczęła krzyczeć i błagać o to abym jej pomogła, żebym ją zabiła aby nie czuła już tego okropnego bólu. Ponieważ czułam to wszystko na własnej skórze postanowiłam jak najszybciej ulżyć temu cierpieniu, zaczęłam więc skakać po zmasakrowanym ciele tej dziewczyny żeby jak najszybciej umarła i nie czuła więcej tego okropnego bólu. Wokół było mnóstwo krwi widok był przerażający ciało tej dziewczyny było oddzielone od głowy i porozrzucane. W tym wszystkim towarzyszył ciągły ból a ja byłam wycieńczona.

Obudziłam się ... zapaliłam szybko wszystkie możliwe światła w pokoju było około godz 3, noc za oknem a ja cała mokra lub przemoczona jakby deszczem, lub po prostu spocona koszmarem sennym. Byłam w szoku, siedziałam na łóżku przy zapalonym świetle aż do rana zastanawiając się czy to co mi się przyśniło i czy krew na moim czole przed zaśnięciem, czy to miało jakieś znaczenie. Poza tym czułam się tak jakbym wróciła z jakiejś podróży zmęczona i wycieńczona bólem. Tamtego dnia byłam bardzo odłączona od świata rzeczywistości, zanurzona we własnych myślach a drogę, którą codziennie pokonywałam metrem (pracowałam wtedy w Paryżu jako opiekunka dla dzieci i uczęszczałam do szkoły) jadąc do szkoły w tamten dzień pokonałam pieszo a było to bardzo daleko. Pomyślałam, że pokonanie jakiegoś dużego dystansu pieszo pozwoli mi się otrząsnąć z koszmaru sennego i skoncentrować na codziennym życiu i obowiązkach. Kiedy dotarłam do szkoły koleżanka od razu skomentowała, że wyglądam jakbym dopiero co zobaczyła ducha.

 Nie mogłam niczego przełknąć i przestać myśleć o czymkolwiek innym jak tylko o tym co mi się przyśniło. Tego dnia miałam wolne w pracy, poszłam więc ok godz 16 po szkole do swojego lokum. Postanowiłam wysłać wiadomość sms mojemu chłopakowi, który przebywał wtedy w Polsce. Zazwyczaj o tej porze wysyłaliśmy sobie wiadomości. Kiedy zaczęłam pisać widomość o tym co mi się przyśniło dostałam sms od mojego chłopaka. W wiadomości przeczytałam żejego kuzynka tej nocy popełniła samobójstwo, skoczyła pod pociąg ciało trzeba było zidentyfikować bo było w kawałach.

 Po otrzymaniu wiadomości wpadłam w jakiś szok, czułam jak gardło mi się zaciska, miałam ochotę popełnić samobójstwo gdyż sama już nie wiedziałam czy to jest nadal sen? Ale to nie był już sen. Bałam się zasnąć światła przez dłuższy czas miałam zapalone i ciągle analizowałam to wszystko w swoich myślach. Oczywiście mój chłopak nie uwierzył na początku w to o czym mu opowiedziałam a teraz po prostu nie chce na ten temat rozmawiać. Nie rozmawiam o tym w ogóle z rodziną mojego męża jest to temat bolesny i trudny, rodzina mojego męża jest skłócona ale też są to ludzie niewierzący. To wydarzenie bardzo mnie odmieniło. Dopóki czegoś nie przeżyjesz na własnej skórze nie jesteś na to otwarty i nie wierzysz, lecz kiedy coś się takiego wydarzy człowiek już nie jest taki sam i zaczyna się zastanawiać bez końca nad wszystkim co go otacza. Po jakimś czasie od tego wydarzenia przypomniałam sobie rozmowę z tą dziewczyną, kiedy się widziałyśmy po raz pierwszy i to że mówiła wtedy, że chce popełnić samobójstwo a dokładnie, że chce się rzucić pod pociąg, Pytała mnie nawet czy chcę dostać jakiś znak od niej z zaświatów po jej śmierci - lecz ja nie potraktowałam jej wtedy poważnie. Pomyślałam, że jest zwykłą nastolatką z problemami i wybujałą wyobraźnią i ze nie miałaby na tyle odwagi aby to zrobić naprawdę. Dlatego nie przejęłam się wtedy tymi słowami, poza tym nie znałam tej dziewczyny na tyle blisko by jej uwierzyć. Wydawało mi sie , że próbuje po prostu jakoś zwrócić na siebie uwagę ale nigdy bym nie przypuszczała, że zrobi to naprawdę i ze da mi jakikolwiek znak. Przyśniła mi się jeszcze potem parę lat później. Często opowiadałam o tym zdarzeniu moim znajomym chcąc poznać ich zdanie na ten temat i oczekując być może jakiejś odpowiedzi na pytania dotyczące tego zdarzenia. Nie wiem czym to wszystko było ale nie był to przypadek to wiem na pewno. A już na pewno nie była to moja wyobraźnia bo zdarzenie wydarzyło się naprawdę i zgadzają się fakty, godzina zdarzenia miejsce i osoba. W swoim życiu spotykałam nieraz dziwne sny i wydarzenia ale to wydarzenie było najdziwniejsze. Jest to jakiś dowód na istnienie jakiś sił wyższych ??? Że życie nie jest takie jakie myślimy że jest? Jakie są nasze umiejętności których nie znamy, do czego jesteśmy zdolni my i nasz umysł?

 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

 

- Ewelina xxxxxxxxx

 

 

 

Autorka listu w opisie swojego niesamowitego snu słusznie zwróciła uwagę na to, że jednym z najbardziej zagadkowych elementów była krew, która pojawiła się na jej czole. Tu także nie powinniśmy ukrywać, że znamy podobne historie, słyszeliśmy o nich, mamy je spisane, pamiętamy je… Czym jest owa krew? To znak dany jej przez „wyższe byty”, że ten sen jest szczególny, być może najważniejszy w jej życiu.

 Jesteście ludźmi wierzącymi w Boga? W aniołów? W duchy opiekuńcze? W wyższe energie kierujące ludzkim losem? My wiemy, że wszystkie te elementy są prawdziwą „częścią składową ludzkiego życia” i w wyjątkowych momentach dają człowiekowi znak. To rodzaj drogowskazu, który stawiają na drodze życia, który ma powiedzieć: „uważaj, ten moment jest dla Ciebie ważny!

I zawsze taki sygnał jest bezbłędnie odbierany przez osobę, do której był skierowany. W tej historii (która dla takich ludzie jak załoga FN jest istną kopalnią do czerpania wiedzy na temat kontaktów ludzi żyjącym z duchami zmarłych) jest wiele ważnych elementów. Nie ma wątpliwości, że z jakiegoś powodu dziewczyna ze snu na chwilę przed śmiercią przypomniała sobie tę rozmowę z osobą „prawie sobie obcą”. Wtedy zagadkowa energia „życia i losu” sprawiła, że potem doszło do całego cyklu wypadków trzy tysiące kilometrów dalej od Polski, ale akurat dla tych spraw odległości naszego fizycznego świata nie mają znaczenia.

Jest także ciekawa konsekwencja. Oto list zostaje przedrukowany przez portal Fundacji Nautilus, a więc z miejsca stanie się znany i przesyłany sobie przez internautów jako „ważny z jakiegoś powodu”. A może... to też było jednym z celów całego snu? A może… ten list przeczyta ktoś, kogo życie ma „smak i kolor popiołu”, a wiemy, że tacy ludzie także czytają te strony? Może taka informacja będzie dla takiej osoby jakimś pocieszeniem, będzie z jakiegoś powodu ważna? Może taki był tego cel?!

Nigdy o tych ludziach nie zapominamy, i nawet czytając wszystkie teksty publikowane na tych stronach gdzieś „między wierszami” można wyczuć i odebrać informację, że o nich pamiętamy. Zawsze staramy się mocą „wszystkich silników okrętu Nautilus” dać takim ludziom nadzieję, że jesteśmy tylko nieśmiertelnymi pasażerami w pociągu, który wyruszył w długą podróż. Przed nami wiele stacji, wiele przygód dobrych i złych… Nie wolno jednak nigdy za żadne skarby tego świata wysiadać z tego pociągu „w biegu”, gdyż znowu zaczniemy podróż od ostatniej stacji. Tak bowiem pomyślany jest ten świat i zawsze warto pamiętać, że nie ma „ucieczki”. Możecie wierzyć „załodze Nautilusa”, bo na temat tej "drogi" wiemy sporo. Zresztą, sami też na niej jesteśmy od wielu lat… ;)

 

Komentarze: 26
Wyświetleń: 35292x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 7 kwi 2011 10:03   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (26)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Wt, 13 mar 2012 14:28 | brak oceny

blackagula | Gość

Do programu Miasto Kobiet poszukujemy kobiet, które straciły męża w wyniku śmierci samobójczej. Jeżeli twój mąż targnął się na życie, twój świat w jednej chwili załamał się i chcesz podzielić się z nami swoją historią, napisz do nas.
Zgłoś się do programu Miasto Kobiet.
a.lubawska@tvn.pl
516444962

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 13 cze 2011 19:00 | brak oceny

gizmo | Gość

Film jest przejrzysty i melancholijny, dobry na tyle by na 5 minut wyłączyć się z ograniczeń stać się lekkim a za razem przybitym, jak to film ale nie o to chodzi by się dołować i na gwałt szukać odpowiedzi na pytanie kim jestem, dlaczego jestem i gdzie będzie mój koniec.A co do prywatnych zwierzeń moi rodzice zmarli 12 lat temu i mam z tego powodu lepsze pojecie o sensie życia i nie mam zamiaru brać pod uwagę snu, jako podpowiedzi jak żyć z kim żyć czego unikać jak postępować.Pamiętajcie ze to wy jesteście panami swego umysłu i ciała nic nie powinno wam tego zakłócać ani korygować, a jak ktoś w danej chwili będzie chciał zawisnąć na linie z pętla a będzie zupełnie świadomy to jego decyzja jego sprawa.By nie było że jestem wyszczuty z uczuć to pisze że tez miałem nagły spadek mocy, wręcz krytyczny ale rozmowa nie z kolegą ani nie z przyjacielem da wam konkretnego kopa w cztery litery ale dyskusja ze samym sobą i zapytanie się samego siebie (;czego ty człowieczku oczekujesz); krótko zwięzle i z jajami.................Miłej pogawędki. :)

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 15 kwi 2011 12:04 | brak oceny

bluelimone | Gość

Dzięki Sonia33 , ten filmik daje dużo do myślenia , pozdrawiam serdecznie

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 15 kwi 2011 00:30 | brak oceny

Sonia33 | Gość

Dla zainteresowanych tamtą stroną, budzących się i tych już przebudzonych podaję link do ciekawego przesłania istoty z wyższego wymiaru; http://youtu.be/fIadevnA1WU . Dla tych którzy jeszcze śpią w iluzorycznym świecie ułudy będzie to nie do wiary i nie do przyjęcia. Ciepło pozdrawiam.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 13 kwi 2011 11:44 | brak oceny

a | Gość

Co do snów to ostatnio miewam same negatywne. To trwa jakieś trzy tygodnie i na pewno nie chodzi tu o wpływ oglądanych wydarzeń na świecie. Coś się szykuje być może tylko w moim życiu.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 kwi 2011 11:37 | brak oceny

bla bla | Gość

Nie ma i nie było morderców Kaczyńskiego , ludzie z nieszczęśliwego wypadku robią aferę wszechczasów. Niech ofiary tego nieszczęsnego lotu spoczywają w spokoju. R.I.P

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 kwi 2011 09:55 | brak oceny

smak popiołu | Gość

Strasznie to słabe i bardzo podrasowane, łatwo to zauważyć. Autorka twierdzi, że "nie znała osobiście dziewczyny, a potem, że rozmawiała z nią dwa razy. Na końcu, że dziewczyna informowała ją o skłonnościach samobójczych. Ciekawe. Rozmawiała z nią tylko dwa razy - a tu takie zwierzenia. Krew na czole - celowe udramatyzowanie (najwyżej mogła jej się śnić na zasadzie tzw. false-awaking). Ja nie przeczę, że ludzie mogą mieć miedzy sobą kontakt awerbalny. Ale tutaj więź między tymi dwoma osobami zdaje się dużo głębsza niż podaje Autorka. To zupełnie zwyczajne - teraz ludzie się naogladali Japonii i mają katastroficzne wizje.
Najprawdopodobniej dziewczyna zawoalowuje w ten sposób własne problemy psychiczne i skłonności samobójcze, z których może nawet nie zdaje sobie sprawy.

Myślę, ze można by spojrzeć na ten materiał z innej perspektywy. Cała masa tutaj informacji - zupełnie zbędnych na temat chłopaka, obecnie męża autorki i jego rodziny. Zauważcie, ze chłopak pojawia się w tekście chyba z 10 razy, choc to niema żadnego znaczenia dla historii. Myślę, że prawdziwym problemem jest ta relacja. Ludzie uwielbiają uciekać od rzeczywistych problemów w historie z innych wymiarów.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 kwi 2011 04:52 | brak oceny

Nieistotne | Gość

Świat właśnie wkracza w koleine bez odwrotu. Podziękujmy za to mordercą kaczyńskiego. Vanga miała racje.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 10 kwi 2011 22:44 | brak oceny

RaptorSMG | Załogant

przeważnie nie pamiętam snów, lecz dziś śniło mi się morze północne i potężna fala, silnie wzburzone morze, można powiedzieć tsunami. Podejrzewam że w przeciągu kilku miesięcy wydarzy się tam coś nieprzyjemnego na morzu północnym bliżej GB

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 10 kwi 2011 16:00 | brak oceny

cableGuy | Załogant

Od jakiegoś czasu zacząłem rozumieć że sny przepowiadają przyszłość i tylko dzięki interpretacjom możemy snuć na ich podstawie przypuszczenia jaka ona będzie. Sąsiadka na trzy dni przed śmiercią naszego pieska, przyszedła do nas i powiedziała podczas rozmowy z matką o swoim śnie, przy naszej studni był pogrzeb. Rzeczywiscie dla nas był 3 dni po.. 3 tygodnie temu śniła mi się śmierć świnki morskiej, zawalił się dom mieszkalny (blok) zgniatając razem z klatką moją świnkę, klatkę dwa dni temu wyrzuciłem bo kupiłem nową, dziś połączyłem to ze snem.. Takich przypadków jest wiele (tą klatke miała 3 lata) i jakoś nie wydaje mi się by to był czysty przypadek. Zapamiętujcie swoje sny a następnie łączcie je z najbliższmi wydarzeniami a sami się przekonacie o czym piszę.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Witam FN. Czasem prezentujecie na swoim portalu rożne opinie. Czytałem właśnie artykuł w którym występuje inne spojrzenie na karmę i jako że mieszkam od roku w Azji (4 miesiące Tajlandia) (8 miesięcy Wietnam) to muszę potwierdzić że karma jest właśnie w taki sposób postrzegana w Azji, a My Europejczycy źle to interpretujemy. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 16 mar 2017 11:41 | Dwie relacje o obserwacjach UFO nad Bydgoszczą i dwie sprzed kilku lat - zapraszamy do odwiedzenia naszego serwisu www.emilcin.com ... dział RELACJE ... polecamy!

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 25 luty 2017 | Jak to jest: zabić drugiego człowieka? W grach komputerowych i filmach sensacyjnych to prosta sprawa - "w życiu" jest to trudne... Ta pozornie drobna kwestia stanowi śmiertelny cios dla tzw. teorii spiskowych 11 września 2001.

czytaj dalej

FILM FN

OFICJALNY KONTAKT Z UFO? Live stream Fundacji Nautilus 19 marca 2017

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.