Dziś jest:
Piątek, 24 marzec 2017

"Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze myśli" Marek Aureliusz

Komentarze: 129
Wyświetleń: 59738x | Ocen: 80

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 10 wrz 2011 10:08   
Autor: FN, źródło: FN   

Z Polski wyjdzie sygnał na cały świat! – tak twierdził stygmatyk spod Lublina

Stefan Gwiazda mieszkał w miejscowości Wykrot nieopodal Lublina. Twierdził, że przeżył objawienie, które odmieniło jego życie. Od tej pory miał także podobno stygmaty, czyli krwawiące rany w miejscach, w które identyczne rany miał Chrystus.  

Był wizjonerem i stygmatykiem. W latach 1990 - 2002 miał rzekomo wielokrotne objawienia Matki Bożej. Otrzymał 39 Orędzi dla ludzkości odnośnie stanu ducha świata, ogromnej bezbożności ludzi, odstępstw od Boga i grzechów szczególnie raniących Boga t.j. zabójstw, nieczystości i złorzeczeń Bogu. Objawione zostały mu również sposoby zadośćuczynienia Bogu za grzechy świata w czasach ostatecznych.

Wizjonerowi miało zostać zlecone przez Matkę Boską wybudowanie klasztoru z kaplicą Królowej Polski w Wykrocie, w której w głównym ołtarzu ma być umieszczony obraz Matki Bożej Królowej Polski. Niezwykłe jest to, że wizjoner zdołał wykonać zlecone mu dzieło, w czym pomógł mu w dużej mierze Ks.Hopfe z Kanady, a także pielgrzymi i wiele innych przychylnych mu osób. Stefan Gwiazda zmarł w wieku 72 lat, 3 lutego 2002 r.

Był 1996 rok, kiedy „ekipa Nautilusa” odwiedziła swoim patrolem miejscowość Wykrot. Okoliczności tego pobytu były - trzeba przyznać – dość osobliwe. Nie bardzo było wiadomo, gdzie mieszka ten człowiek, gdzie jest jego dom. Jadąc samochodem po polnej drodze zauważyliśmy, że przed jedną z samotnych chałup pod lasem na małej ławeczce siedzi... starszy człowiek. Kiedy wysiedliśmy z samochodu i podeszliśmy do niego, on się uśmiechnął  i pokazał ręką, aby usiąść obok niego. Milczał kilkanaście minut, razem w całkowitej ciszy obserwowaliśmy zachód słońca. Wreszcie powiedział:

- Wiem, kim jesteście... jedziecie z Warszawy. Czekałem na Was, nazywam się Gwiazda. To mnie szukacie.

Nad jego domem często widziano jasne światła, o czym wspominają osoby pamiętające stygmatyka. Zupełnie oddzielną częścią jego historii są przepowiednie, których autorem był Gwiazda. Mówił na przykład, że nasz kraj odegra najważniejszą rolę w zbliżających się przemianach na Ziemi. W Polsce bowiem znajdą się ludzie, którzy odważą się przekazać wiedzę duchową dla reszty ludzkości. Wspominał, że w naszym kraju powstanie centrum, coś w rodzaju ośrodka, który obejmie zasięgiem cały świat. Widział wodę, która zaleje brzegi i potężne, kilkukilometrowe fale. Cala Ziemia zatrzęsie się, a oceany wystąpią ze swoich koryt. Wszystko to potrwa bardzo krótko, po czym z powrotem Ziemia wróci na swoje miejsce. Opis ten idealnie pasuje do tego, co jest związane z przebiegunowaniem Ziemi.

O Stefanie Gwieździe dostaliśmy e-mail przysłany na pokład Nautilusa:

 

Witam

 Sonda na waszej stronie internetowej (dot. Objawień Maryjnych) sprowokowała mnie do napisania tego listu. Obecnie mam 30 lat. Pochodzę z małego miasteczka Myszyniec (woj. mazowieckie). W latach 1990-2002 koło tej miejscowości we wsi Wykrot  (a dokładnie Gadomskie) pan Stefan Gwiazda wizjoner i stygmatyk miał objawienia Matki Bożej. Piszę o tej sprawie ponieważ mój daleki kuzyn czasami pomagał w parafii św Trójcy w Myszyńcu. Gdy do naszego proboszcza zaczęły docierać informacje o tych wydarzeniach wysłał mojego kuzyna do pana Gwiazdy aby wypytał się dokładnie czego dotyczy to zamieszanie. Nie wiem dlaczego ale ten zabrał mnie ze sobą na to spotkanie (miałem wówczas ok. 10lat). Dla ówczesnego proboszcza Zdzisława Mikołajczyka była to niezręczna sytuacja i nie chciał pokazywać się w tym miejscu ze względu na pogłoski. Pamiętam jak pan Stefan opowiadał o pierwszych objawieniach.

Był to wieczór, musiała być to jesień ponieważ na dworze było już ciemno ale jednocześnie nie była to zbyt późno na odwiedziny. Kuzyn zawsze kończył pracę koło godziny 18:00 wiec musiała być to godzina 19:00 - 20:00. Pan Stefan szykował się już do snu, pamiętam że jego żona leżała już w łóżku pod pierzyną (mieszkali oni w drewnianej chacie w której kuchnia była połączona z pokojem). Usiedliśmy przy kuchennym stole i pan Stefan zaczął opowiadać o pierwszych wizjach. Zaczął od tego, że podczas pracy w polu dostrzegł siedzącą pod lipą staruszkę. Wydawała się bardzo zmęczona zapytał więc czy czegoś nie potrzebuje. Odpowiedział mu, że czek ją jeszcze daleka droga a jest już głodna. Zaproponował jej więc żeby poszła z nim do domu to uszykuje jej coś do jedzenia. Odpowiedział mu jednak, że jest za bardzo zmęczona i wystarczy jej jedynie kawałek chleba. Pan Stefan postanowił jej pomóc i poszedł po chleb. Gdy przechodził przez bramę, którą codziennie wypuszczał krowy na pastwisko spojrzał jeszcze w jej stronę. Przebiegł przez podwórze wszedł do domu wziął chleb i wrócił z powrotem na łąkę jednak ku jego zaskoczeniu staruszki już nie było w zasięgu wzroku. Opowiadał również o kolejnych objawieniach, które nie były już pod postacią staruszki. Historię o staruszce pamiętam jednak dość dobrze ponieważ jakiś czas później byłem tam z moją matką i sąsiadką.

Pan Stefan opowiadał również tą historię i dodatkowo zaprowadził nas na miejsce objawień. Pamiętam, że również było już ciemno i musieliśmy używać latarek. Pokazał nam drzewo lipowe pod którym siedziała staruszka oraz pokazał odciśnięty ślad krzyża w trawie. Podczas jednych z objawień Matka Boża wskazała mu to miejsce na którym leżał biały krzyż. Miał go podnieść i postawić. Podobno był bardzo ciężki, miał metr lub 1,5m. Z tego co nam powiedział biały krzyż miał być widoczny tylko dla nielicznych osób jednak na świadectwo jego istnienia na ziemi pozostał jego odcisk w trawie, który każdy mógł dostrzec. Wskazał on również pole po lewej stronie od lipy i powiedział, że w tym miejscu ma powstać kościół i klasztor. Oficjalnie władze kościelne odcinały się od jakichkolwiek opinii na ten temat, a proboszcz wielokrotnie zniechęcał p. Gwiazdę do mówienia na ten temat. Dodatkowo utrudniał stawianie kościoła ponieważ uważał, że w tak małej miejscowości nie będzie mógł on się utrzymać. Pan Stefan jednak za własne pieniądze rozpoczął budowę tego kościoła, w papierach początkowo było napisane, że jest to budynek prywatny. Mój znajomy posłany po raz kolejny przez proboszcza był na miejscu budowy by sprawdzić co tak naprawdę jest tam budowane. Pamiętam jak przyjechał i powiedział, że z pewnością nie przypomina to budynku mieszkalnego lub gospodarczego.

W budowie pomagał później ksiądz Roman Hoppe, który jak usłyszał o objawieniach w Wykrocie przeprowadził się z Kanady do Wykrotu. Gdy został już pobudowany oddano go na rzecz kościoła. Dziś obok kościoła jest również klasztor. To co widziałem oraz słyszałem od świadków różnych wydarzeń świadczy o tym, że pan Gwiazda nie mógł udawać tych objawień. Wszystko wskazywało na to, że faktycznie coś widzi, zmieniała mu się świadomość podczas objawień, nie czuł bólu. Niektórzy ludzie mieli na tym miejscu różne wizje, podobno miały też miejsce uzdrowienia. Z tego co pamiętam było to wszystko spisywane w księdze pamiątkowej. Różnych historii na ten temat słyszałem więcej ale nie wiem na ile są one wiarygodne więc chciałem tylko przedstawić to co z czym zetkąłem się osobiście. Rozumiem że wiele osób może podchodzić do tego tematu sceptycznie ale jak widziało się to na własne oczy inaczej podchodzi się do tego tematu. Niektórzy mogą się zastanawiać nad źródłem tych nadprzyrodzonych wydarzeń jednak nie mam wątpliwości co to tego, że miały one miejsce. Jak np. wytłumaczyć ślady stóp jakie pozostały po objawieniu pod oknem pana Gwiazdy które nie zamarzały zimą. Jeśli temat was zainteresuje proszę o kontakt.

P.S Proszę o zachowanie mojej anonimowości.

 

Komentarze: 129
Wyświetleń: 59738x | Ocen: 80

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 10 wrz 2011 10:08   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (129)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4 13

Czw, 16 cze 2016 18:04 | ocena: + 2

miezuk | Gość

Ten stygmatyk nie ma nic wspólnego z Lublinem i nigdy nawet w pobliżu nie był.
Cytuję:
Z Polski wyjdzie sygnał na cały świat! ? tak twierdził stygmatyk spod Lublina

Stefan Gwiazda mieszkał w miejscowości Wykrot nieopodal Lublina. "

Gruby błąd w artykule. Wykrot leży w gminie Myszyniec powiat Ostrołęcki, woj. Mazowieckie, a do Lublina jest ponad 270 km. To są całkiem różne regiony.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 22 cze 2015 13:45 | ocena: + 1

siostra | Gość

Ja w to wierze ,bo takich objawien nie mozna sobie ot tak wymyslec.Ja od siebie tez moge dodac ze przez cale moje zycie mialam duzo spotkan z Maryja albo z Jezusem.W 1996 r bylam w Medzugorje byla to 15 rocznica objawien i tam na miejscu nic takiego warznego nie przezylam .Natomiast w grudniu snila mi sie Maryja z Medzugorji,byla przepiekna i przmowila do mnie -czemu nic nie mowisz ja patrzac na nia mysle co mam mowic i komu mam mowic a Ona do mnie ludziomGdy mowila nie poruszla ustami a ja slyszalam co do mnie mowi a ja myslalam a ona mi odpowiadala.Najwarzniejsze slowa jakie wypowiedziala -Tak puzno tak malo czasu.Zrozumialam ze czas nadejscia Jezusa jest bliski niech kazdy wezmie to sobie do serca zaluje za grzechy ,zyje zgodnie z przykazaniami i bedzie zbawiony.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 8 mar 2015 21:44 | brak oceny

hanna | Gość

Wykrot

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 6 kwi 2014 02:56 | brak oceny

rozmary | Gość

Pragne poprawic osobe opisujaca zmarlege Stefana Gwwiazde z ktorym mialam okazje sie widziec osobiscie otoz Wykrot jest blisko Myszynca I Lomzy prosze nie wprowadzac czytajacych w blad

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 5 paź 2011 02:14 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

Człowiek styka się z autorytetami od pierwszych momentów życia fizycznego. Pierwszym autorytetem jest rodzic, który opisując dziecku rzeczywistość, przekazuje mu swoje wyobrażenia, a wraz z nimi lęki na temat świata. Młody człowiek tworzy jego obraz na wzór i podobieństwo wyobrażeń rodziców, a następnie kolejnych osób mających wpływ na kształtowanie jego świadomości. W ciągu całego życia, po wielu doświadczeniach, umysł przyswaja sobie sposób funkcjonowania oparty na czyichś doświadczeniach i wiedzy. Z czasem jednostka ludzka tak ulega autorytetowi, że nie sprawdza już podawanych zaleceń. Zaczyna postępować według narzuconych schematów. Idee, teorie, dogmaty stają się gotowymi formułami postępowania, schematami do stosowania w życiu. Przez stulecia ludziom kodowano lęk i posłuszeństwo wobec określonego autorytetu, idei, dogmatu. W ten sposób zablokowano człowieka na to, co nowe i nieznane, a co mogłoby poszerzyć jego rozumienie i pogłębić wiedzę. Otwarcie się na program autorytetu to np. zachwyt nad teorią czy osobą, entuzjazm, czy lęk przed kimś

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 2 paź 2011 12:05 | ocena: + 1

Czlo - wiek | Gość

Z cierpienia też można zrobić ideę dla której wykorzystuje się kompleksy i zagubienie, dezorientację do manipulacji. Jest to samonakręcająca się machina. W sumie, z każdej sytuacji dla osoby manipulującej może ona zrobić ideę. Tak jak płynnie zło przechodzi w dobro, tak dobro przechodzi w zło. Nie każdy ma tę umiejętność wyłapania w porę ,że coś tu nie gra. Nie każdy posiada inteligencję emocjonalną w tym duchową... na tyle rozwiniętą. Nie każdy ma umiejętność wyłapywania granicy... Bowiem granice narzuca społeczeństwo będące w danym czasie... historycznym. Choć zwykle większość może się mylić..., to i tak większość wywiera nacisk mentalny na jednostki. Idea kościoła katolickiego zawiera się w większości, odwołuje się do większości. Gdy ktoś cierpi to potrzebne mu czasami(nie zawsze...) skupienie się na wartościach zawartych w sytuacji beznadziei, by poczuł się mniej ograniczony i przywalony w obecnej chwili tym cierpieniem, by umiał wyciągnąć z tego pozytywy, oraz inną perspektywę widzenia, czy głębsze zrozumienie samego siebie, zrozumienie innych. Jednak samo gloryfikowanie cierpienia, obsesyjne zatapianie się w nim jest wielkim nieporozumieniem. Pogrąża ono jednostkę w negatywnym postrzeganiu świata. Prowadzi ono innych zagubionych... do naśladowania w cierpieniu, skupia nadmiernie uwagę na cierpieniu, zatem uczy też cierpienia otoczenie. Powstaje w ten sposób cywilizacja cierpienia, cywilizacja umartwiania, zagłuszona cierpieniem, stępiona na wrażliwe energie, umęczona. Negatywne skutki cierpienia wszyscy znamy. Istota zatopiona w energii cierpienia inaczej odczytuje wszelkie sygnały z otoczenia, inaczej interpretuje znaczenie słów, inaczej przerabia codzienną rzeczywistość, wprowadzając sugestywnie innych w stan gloryfikowania cierpienia. Ciągnie w dół, bowiem dla niej cierpienie jest wielką wartością. Skupia uwagę, nadaje efekt wielkości i wyjątkowości uświęcenia poprzez cierpienie. A przecież istota ludzka nadal żyje, nie idzie do nieba za życia... Każdy nawet cierpiący posiada potrzeby bycia zwyczajnym . Potrzebuje być kochanym, potrzebuje w otoczeniu piękna, miłości, miłych sytuacji, uśmiechu. Nie potrzebne mu zatapianie się w cierpieniu dla samego cierpienia. Niektórzy jednak... mają stygmaty... wynika to z potrzeby cierpienia... Warto się zastanowić... jaka to tak naprawdę droga... i dokąd... Zadać też pytanie czy osoba zatopiona w cierpieniu potrafi współodczuwać... ? Bo cierpienie może też prowadzić do stępienia wewnętrznej wrażliwości...

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 1 paź 2011 22:11 | brak oceny

Sonia33 | Załogant

http://krystal28.wordpress.com/ Zachęcam wszystkich do przeczytania tych artykułów. Chowanie głowy w piasek metodą strusia niczego nie ułatwi.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 30 wrz 2011 18:59 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Kontrapunkt witam Cię cieplutko, dobrze ,że jesteś :) Jak tak obserwuję to różni działacze... tu wchodzą, ech. Trochę Cię wesprę faktami z którymi miałam sama do czynienia. Zetknęłam się z opowieściami od dwóch osób starszych (żyjącymi jeszcze świadkami), że koło Ostrołęki na terenie od kościoła w Myszyńcu stały dyby (dyby to - starodawne urządzenie do zakuwania i unieruchomienia istoty ludzkiej za ręce i głowę lub nogi,ewentualnie za pomocą dyb unieruchamiano ręce i nogi) dla ludzi dla przykładu... I tak..., jeśli kobieta zaszła w ciążę bez ślubu(czyli była w ciąży jako panna) zakuwano ją w dyby i przechodnie mieli prawo na nią pluć itp. Takie wartości jeszcze niedawno... preferował kościół. Tak wychowywał społeczeństwo nie działo się to w średniowieczu, ale jeszcze niedawno. Komuna to zniosła. Ja nie jestem, ani za komuną, ani za kościołem. Bo przejrzałam na oczy. U nas w Polsce za dużo jest nastawienia na czarno - białe... na to,że jak widzisz jak naprawdę jest z kk to pewnikiem jesteś komunistą, albo żydem, gdy natomiast dostrzegasz błędy komuny to na pewno jesteś nawiedzony lub niedouczony, itd. Jest to pomylenie pojęć. A przecież może być jeszcze tak, że dostrzega się owo zakłamanie... Dostrzega się też pisanie na nowo historii. Dostrzega się wyczyny... kościoła katolickiego zacierającego obecnie ślady niechlubnej historii. A tak się dzieje. Potrzebni są młodzi historycy, którzy to dostrzegą i zechcą ocalić resztki prawdy historycznej dla potomnych...
Bowiem bez prawdziwej historii istoty ludzkie są jak bez świadomości swych korzeni, zagubieni...

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 30 wrz 2011 16:49 | brak oceny

takaprawda | Gość

Czlowiek sie budzi. Kraje oslabione zydowskimi ideologiami, oczekujace na kiwniecie panow-zydow - musza sie wzmocnic porzucajac dotychczasowe wiary i nie przyjmujac islamu jako kolejnego wynalzku sluzacego jako przyklad terroru, aby tym bardziej oddac sie w rece wspomnianych panow. Czas sie zbliza kiedy bedziesz musial wybrac miedzy daniem dupy i ulegloscia (chrzescijanstwo itd.) a walka z ta bezkrytyczna ulegloscia. Czas aby wybrac czy jestes wilkiem czy owieczka.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 29 wrz 2011 10:51 | brak oceny

green_rose | Gość

Wygląda na to,że wiara chrześcijańska, to już przeżytek/oczywiście wg przeciwników/ A ja wklejam linki, ktore mówią o czymś zupełnie innym. Jeżeli to swiadczy o działalności szatatana,to biedna ta młodzież. http://www.youtube.com/watch?v=6m35XjKh0Xs

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4 13
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Witam FN. Czasem prezentujecie na swoim portalu rożne opinie. Czytałem właśnie artykuł w którym występuje inne spojrzenie na karmę i jako że mieszkam od roku w Azji (4 miesiące Tajlandia) (8 miesięcy Wietnam) to muszę potwierdzić że karma jest właśnie w taki sposób postrzegana w Azji, a My Europejczycy źle to interpretujemy. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 16 mar 2017 11:41 | Dwie relacje o obserwacjach UFO nad Bydgoszczą i dwie sprzed kilku lat - zapraszamy do odwiedzenia naszego serwisu www.emilcin.com ... dział RELACJE ... polecamy!

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 25 luty 2017 | Jak to jest: zabić drugiego człowieka? W grach komputerowych i filmach sensacyjnych to prosta sprawa - "w życiu" jest to trudne... Ta pozornie drobna kwestia stanowi śmiertelny cios dla tzw. teorii spiskowych 11 września 2001.

czytaj dalej

FILM FN

OFICJALNY KONTAKT Z UFO? Live stream Fundacji Nautilus 19 marca 2017

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.