Dziś jest:
Wtorek, 24 października 2017

Istnienie obiektów UFO jest dla mnie równie oczywiste jak istnienie samolotów. Paul Hellyer, były Minister Obrony Kanady

Komentarze: 16
Wyświetleń: 30339x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 13 cze 2012 11:52   
Autor: FN, źródło: FN   

Wszystkie religie mówią o życzliwych ludziom istotach, które nie należą do

Aniele Boże, stróżu mój… - tymi słowami codziennie miliony osób na całym świecie kończą swoją modlitwę prosząc o opiekę niezwykłą istotę, której istnienie nigdy nie zostało udowodnione przez oficjalną naukę, a o której mówią prawie wszystkie religie świata. Ma to być niewidzialna istota, która tylko czasami ukazuje się w pełnej krasie ludziom, ale której działanie można odczuwać w chwilach niezwykłego zagrożenia życia. „Czuwał nade mną jakiś dobry anioł” – ile razy możemy usłyszeć takie zdanie od osoby, która uniknęła wielkiego niebezpieczeństwa. Tu jednak zawsze pojawia się pytanie i wątpliwość, czy w grę nie wchodzi zwykłe szczęście, którego taka osoba doświadczyła bez szczególnej pomocy „anielskiej straży”. Są jednak historie, które jeżeli są prawdziwe, powinny dać do myślenia.

Nie wsiadaj do tego samochodu!

O tym wydarzeniu opowiedział mi kilka lat temu pan Marek, mieszkaniec Warszawy, dziś ojciec dwóch dorosłych córek, który – co wielokrotnie podkreślał – zawsze bardzo twardo stąpał po ziemi. A jednak tamten dzień na trwale zmienił jego wizję świata. Co się stało? Twierdzi, że spotkał się z aniołem! Był 1985 rok, kiedy jako osiemnastoletni chłopak wybrał się razem z dwójką kolegów z podwórka autostopem na wakacje. Była to jego pierwsza, „dorosła” podróż bez rodziców i bardzo długo na nią czekał. Jako cel swojej wycieczki wybrali Mazury, gdzie chcieli dotrzeć korzystając z uprzejmości zatrzymywanych na drodze kierowców. Byli już niedaleko celu podróży, kiedy nagle utknęli na drodze za miastem nie mogąc przez dłuższy czas złapać „okazji”. Pan Marek postanowił się zdrzemnąć przytuliwszy się do plecaka i w czasie snu przyśniła mu się niezwykła istota. Jak potem opowiadał, emanowała od niej jakaś nieziemska jasność i dobroć, trudna wręcz do opisania. Istota przekazała mu bardzo precyzyjną informację, aby za żadne skarby nie wsiadał do zielonej ciężarówki. Sen skończył się równie gwałtownie jak się zaczął. Sen ten różnił się także od wszystkich innych tym, że po przebudzeniu pan Marek nie był pewien, czy aby na pewno był to sen, czy może jednak jawa. Natychmiast opowiedział go swoim kolegom. Jakież było ich zdziwienie, kiedy po kilkunastu minutach zatrzymała się… zielona ciężarówka oferując im podwiezienie na miejsce podróży! Kierowca był wyraźnie pod wpływem alkoholu i był spragniony towarzystwa. Chłopcy stanowczo odmówili tylko dlatego, że byli pod wrażeniem niezwykłego zbiegu okoliczności związanego z ostrzeżeniem, które we śnie dostał ich kolega. Kiedy wreszcie udało im się autostopem wyruszyć w dalszą podróż, kilkanaście kilometrów dalej zobaczyli tę samą ciężarówkę całkowicie rozbitą na drzewie. „To był mój anioł stróż, uratował mi życie!” – z pełną powagą do dziś opowiada pan Marek.

Anioł przemienia kanibala w… pastora?

O jednym z najciekawszych spotkań z aniołami krążą prawdziwe legendy w całej Afryce. Historia bowiem dotyczy prawdziwego kanibala, człowieka bezwzględnego i wyjątkowo okrutnego, który miał zwyczaj zjadać ludzi żywcem (opisywał dokładnie, jak to robił, ale jego opis pomińmy milczeniem), z czego zresztą był znany w całej Liberii.

Joshua Milton Blahyi dostał przydomek „Nagi Generał”, gdyż miał zwyczaj dokonywać masowych rzezi poruszając się całkowicie nago razem ze swoimi kamratami. Wierzył bowiem, że nagość daje niezwykłą moc i chroni ciało człowieka przed kulami wroga. Jego życie było jednym wielkim pasmem masowych mordów i bluźnierczych orgii, ale wszystko to miało się zmienić. Tego dnia jak zwykle poszedł po wodę nad miejscową rzekę. Tam zobaczył jasną, długowłosą postać, „ni to kobietę ni to mężczyznę”, z której emanowała ogromna jasność. Postać do niego przemówiła w jego plemiennym dialekcie, co zrobiło na nim wstrząsające wrażenie. Nakazała mu, aby przestał zabijać, a stworzył kościół, który będzie budował pokój w Liberii. Od czasu tamtego spotkania Joshua Milton Blahyi został pastorem, a sam uważa się za człowieka, który dostąpił zaszczytu spotkania „autentycznego anioła”.

Anioł na chwilę przed śmiercią

Ludzie wierzący w istnienie aniołów twierdzą, że te niezwykłe i niewidzialne gołym okiem istoty towarzyszą człowiekowi zwłaszcza w czasie, kiedy przekracza on barierę życia i śmierci. Co więcej, bardzo często zdarza się, że ludzie zbliżający się kresu swojej ziemskiej wędrówki zaczynają dostrzegać niezwykłe, świetliste byty. Nigdy bym w to nie uwierzył gdyby nie to, że jedna z takich historii wydarzyła się w mojej najbliższej rodzinie. Jako małe dziecko spędzałem kilka tygodni wakacji na wsi, a towarzyszem moich zabaw był chłopak z sąsiedztwa, mój rówieśnik. Zawsze imponował mi niesłychaną odwagą i całkowitym brakiem lęku. Już jako nastolatek z ogromnym smutkiem dowiedziałem się, że utopił się ratując przed zatonięciem swojego młodszego brata. A jednak najbardziej niezwykłe było to, co opowiadał swojej rodzinie na kilka dni przed swoją śmiercią. Według ich relacji zaczął dostrzegać „niezwykłe, świetliste postacie”, które pojawiały się obok drogi, którą wracał ze szkoły do domu. Zapytany wtedy, czym jego zdaniem były owe istoty odpowiedział, że chyba aniołami… Przedwojenny jasnowidz Stefan Ossowiecki tłumaczył kiedyś podczas jednego z udzielonych przez siebie wywiadów, że człowiek w chwili śmierci może liczyć na pomoc opiekuńczych duchów, które nawet może zacząć dostrzegać gołym okiem. Co więcej, nad człowiekiem zbliżającym się do kresu swoich dni pojawia się biała aura, którą mogą widzieć tylko ludzie obdarzeni talentem do jasnowidzenia. Wielokrotnie zdarzało mu się zobaczyć człowieka, nad którym unosił się ów biały obłok, o czym mówił wielu swoim znajomym zapowiadając w ten sposób rychłą śmierć takiego człowieka. Podobno nie mylił się nigdy.

Czy na pewno anioł ma… skrzydła?

Wyraz „anioł” pochodzi od greckiego słowa „angelos” czyli posłaniec, gdyż jest uważany za posłańca Boga na ziemi. Ludzie od zawsze opowiadali o niezwykłych istotach, z których promieniowało światło i które „unosiły się” nad ziemią. Stąd pewnie zaczęto sobie wyobrażać, że anioły podobnie jak ptaki muszą mieć skrzydła i w ten sposób właśnie przedstawiali je malarze i rzeźbiarze. Pierwsze uskrzydlone, ludzkie postacie pojawiły się już w sztuce starożytnego Egiptu i Babilonii . Prawdziwą karierę anioły zrobiły jednak wraz z nastaniem Chrześcijaństwa, gdzie stały się ważnym elementem codziennego życia wiernych, a ich wizerunki zapełniły ściany kościołów.

Ostatnio jednak coraz częściej ludzie zajmujący się ezoteryką na świecie mówią o tym, że istoty złożone z niewidzialnej energii prawdopodobnie muszą przyjmować kształt… kuli! Kula bowiem jest najbardziej doskonałą ze wszystkich brył znanych człowiekowi, a anioł – jako istota doskonała – powinien właśnie przyjmować taki doskonały kształt.

Komentarze: 16
Wyświetleń: 30339x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 13 cze 2012 11:52   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (16)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pon, 10 lip 2017 03:48 | brak oceny

Sowa | Gość

Kazdy z nas ma swojego anioła... nie wiem czy to anioł chrzescijanski czy inny byt ktory nas ochrania, jest przy nas. W kazdym razie nigdy nie wierzylem w takie cuda... do czasu. Do czasu gdy zauwazylem, ze wypadki ktore mi sie przydazaja powinny konczyc sie dla mnie smiercia lub conajmniej trwalym okaleczeniem. Jakies 6 lat temu doznalem powaznej kontuzji nogi a dokladniej, przeciąlem sciegno achillesa. Widzialem swoje sciegna wystajace z nogi! na pogotowiu zszyli mi tylko skore a po jakims czasie poszedlem na przeswietlenie (tak wiem, polska sluzba zdrowia) i okazalo sie ze do konca zycia bede kaleką. Swiat mi sie zawalil, ja 25 latek, bede do konca zycia poruszal sie o kuli. To byl dla mnie ciezki okres, płakalem kazdego dnia.. Ale pewnego ranka stwierdzilem ze tak to sie nie moze skonczyc, zaczalem cwiczyc tą noge, coraz wiecej chodzilem bez kuli, bolalo jak diabli ale sie nie poddalem. Sam przeprowadzilem rehabilitacje. Po okolo 6 miesiacach bylem na ponownym przeswietleniu, lekarz myslal ze pomylilismy nogi podczas robienia zdjecia. Sciegno samo sie zroslo chociaz nie mialo na to szans. Nastepnym razem dosyc niedawno w sumie, o mało co nie upadl na mnie ponad 600kg piec elektryczny. Podczas sprzatania wieczornego u mnie w pracy, kolega ktory czyscil ten piec wjechal nim na kratke odplywową i zdazyl tylko krzyknac "uwaga" i piec z impetem przewrocil sie na podloge mijajac moje nogi o dosłownie centymetr. A chwile wczesniej stalem w miejscu na ktory upadł. Kolejne wydarzenie to gdy wyrzucalem stary telewizor kineskopowy, byl tak duzy ze musialem go rozebrac na czesci aby go w ogole podniesc. Wsiadlem z samym kineskopem do windy, drzwi sie zamknely i jade, nagle kineskop zaczal syczec, wiedzialem, ze to koniec, ze zaraz wybuchnie. drzwi od windy sie nie chcialy otworzyc... nagle ogarnal mnie niesamowity spokoj, winda sie zatrzymala, drzwi rozsunely a kineskop przestal syczec. To bylo straszne ale wtedy zaczalem rozmyslac o tym, ze ktos musi mnie chronic bo to jest niemozliwe abym mial takiego farta. Bylo oczywiscie wiecej takich zdarzen i do dzis wspominajac je, wiem ze bez pomocy "anioła" nie przezyłbym ani jednej z nich a przynajmniej nie wyszedl bym cało.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 31 maj 2017 18:27 | brak oceny

Gruzol | Gość

anioły i ludzie to to samo najbardziej zaawansowanym aniołem jest metatron który jest jednocześnie bogiem i jokerem xD

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 22 cze 2012 15:54 | brak oceny

Ja | Gość

Sama myśl o tym, że istnieją anioły i że mamy swojego Anioła Stróża, jest kojąca sama w sobie:-)

"Anioł zaw­sze nas ochra­nia, jest da­rem bos­kim - nie trze­ba go wzy­wać. Ob­licze two­jego anioła uka­zuje się zaw­sze, gdy ze szlachet­nością od­no­sisz się do świata. Jest stru­mieniem, po­lem, błęki­tem nieba." /P.Cohelo/

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 cze 2012 12:25 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

Chyba..., Anioły są potrzebne... Nadają wyobraźni pozytywny efekt... Często pięknie są malowane... A same skrzydła...jako symbol (archetyp) wolności pozwalają poszerzyć spektrum myślenia... Zresztą Anioły mają skrzydła, które umożliwiają wzlatywanie oraz wejście w stan dystansu, ujrzenie rzeczywistości z perspektywy... Zatem w ten sposób można ujrzeć szerszą gamę tej naszej rzeczywistości... Czyli z perspektywy, oddalenia oraz dystansu... wzlotu wyżej jak z lotu ptaka czy samolotu..., a czasami z punktu wzlotu sposobu myślenia jako poeta... i nie tylko... A sam łopot skrzydeł Anielskich działa niezwykle kojąco...i przyjemnie..., chociaż czasami to tylko... i aż, łopot bywa ptasich skrzydeł... Ale to nic, pomarzyć o spotkaniu z prawdziwym Aniołem zawsze można... Czasami ludzie z krwi i kości zachowują się niezwykle anielsko i ciepło, emanują miłością i kojąco na innych... Wygląda to zatem dla osoby pełnej nienawiści i uprzedzeń, agresji, ...niezwykle i magnetycznie..., a czasami podejrzanie..., hm. Nie wiadomo czy to Oni nie są jednak Aniołami..., tak emanując ciepłem i miłością...? Magnetyzując pozytywnymi emanacjami nastrój... , wprowadzając piękno i ciszę... pomiędzy wierszami...Choć może nawet nie wiedzą o tym... Bywa i tak, że ten co Aniołem jest... sam nie wie kim jest...(że jest Aniołem). Bo na tym polega cały paradoks tego świata... kosmicznej wibracji strun..., membrany ducha kosmosu. Bo gdyby wiedział sam Anioł kim jest... nie byłoby to już takie niezwykłe..., piękne...i tajemnicze... Anioł tylko czasami na moment może sobie coś uzmysławia... w ciele ziemskim. Gdyby wiedział... zaczęłaby się cywilizacja kast i różnic... ech... A to chyba nikomu nie potrzebne...? Natura kosmosu wie co robi, chroni na swój sposób Anioły i nie tylko... Czasami tajemniczość i tajemnica ma sens zwłaszcza gdy prowadzi do rozwoju i mądrości..., uszlachetnia. Chociaż rożnie to jest... Zatem nawet nie wiesz... kiedy spotykasz prawdziwego Anioła... Zatem czujność i uważność ważne jest w tym wszystkim by nie zdeptać czegoś ulotnego, wartościowego, nie zniweczyć brakiem wyczucia, brakiem subtelności... czegoś... Bo Anioły ulotne są..., łatwo im przychodzi zmiana..., ich zadanie polega na tym by być w wielu wymiarach...Trudne to jest..., nie tylko do zrozumienia, ale warto tak iść przez życie by nie zdeptać czegoś pięknego...., choć niewiarygodnego, by wykorzystać... coś niepowtarzalnego... Szanujmy się...

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 18 cze 2012 12:51 | brak oceny

pozdrawiam | Gość

MYsle że to co napisze moż ebyć ciekawe..

KIEDY umierał mój dziadek na raka , w ostnich chwilach jego twarz się rozjasniła i powiedział ,ze już przyszła po Niego Maryja i czeka na niego za oknem . Po chwili zmarł..Po wilelu latach wpisaując hasło ANGEL na you tube znalazłem filmik nagrany przypadkowo w kosciele..obok siedzacej staruszki stała świetlista biała postać przypominająca kształetem ..Maryjęwłasnie , widać było jak w pewnej chwili pochyla się nad nią .Myslęze zyłapo tym już bardzo krótko ,bo wyglada na to ze taką postać przybiera...W Meksyku jest czcona jakobogini smierci..No własnie

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 17 cze 2012 15:03 | brak oceny

Area 51 | Załogant

W związku z prześladującym mnie pechem, można śmiało stwierdzić, że "Anioł Stróż" - czy jak go tam można nazwać - już dawno mnie opuścił!!!.......

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 16 cze 2012 11:27 | brak oceny

Ja | Gość

http://adonai.pl/anioly/?id=31

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 15 cze 2012 17:52 | brak oceny

Geo | Gość

Czytając ten artykuł, zwłaszcza końcówkę, przypominają mi się zdjęcia, jakich mam dużo ze swoich imprez w mieszkaniu. Na większości z nich widać przezroczyste kule. Czyżby kilka aniołów chciało z nami się pobawić czy też nas pilnowali żebyśmy nic głupiego nie zrobili. :D

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 14 cze 2012 15:55 | brak oceny

szafranowa | Załogant

Odwołam się do Dalekich podróży Roberta Monroe.Życie po śmierci jest bardzo urozmaicone jak na ziemi. Wybiera się czym tam będziemy się zajmować. Większość wybiera wspomaganie swoich bliskich. Będąc już stałym bywalcem krainy "tam" mamy możliwość wyboru dowolnej iluzji(zmiany wyglądu na dowolną) i pozwoleniu byśmy to zobaczyli. Celem jest nasz własny, jednostkowy rozwój. Kto wierzy w anioły to i takiego może zobaczyć. I nie chodzi o to co deklarujemy że w to wierzymy ale o to co tam głęboko gdzieś skrywamy.Sen także bywa nośnikiem informacji.Villa Angel zapytał gdzie był anioł kierowcy samochodu. Jeżeli tu był koniec jego życia to i anioł nic nie mógł pomóc, śmierć jest częścią naszego życia, nie ma co jej nie akceptować. W Hayd Parku, bodaj w dziale Sens życia lub Życie po śmierci jest ciekawa wypowiedz georgii. Może niedowiarków do czegoś przekona.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 14 cze 2012 11:31 | brak oceny

luniooo | Gość

Ja zawsze uważałem że anioły to tak naprawdę kosmici a biblia tylko mi to udowadnia

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Wiadomość z Projektu Messing - zakończyły sie poszukiwania ciała Iwony Wieczorek. W Parku Reagana w Gdańsku nic nie znaleziono - poszukiwania georadarem trwały od 4 września.... ... 

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 09:26 | Po publikacji zdjęć z lądowania UFO w lesie w Husinach odezwał się nasz czytelnik, który widział identyczne zjawisko w Laskówce w 2010 roku. Publikujemy zdjęcia, które zrobił na miejscu! Zapraszamy do serwisu www.emilcin.com do działu UFO-TEMATY ... ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 września 2017 | Wiele osób myśli, że tak ‘będzie zawsze’. Co roku będą nowe modele samochodów, linie lotnicze będą otwierały nowe połączenia do egzotycznych miejsc, deweloperzy będą stawiali coraz to nowe domy na ostatnich wolnych terenach wokół miast, a życie ludzi przyszłości będzie przypominało to nasze, obecne życie. Ale dramatycznie się mylą – na naszych oczach właśnie kończy się krótki i bezwzględny okres w...

czytaj dalej

FILM FN

POWIERZCHNIA NASZEGO SATELITY W 4K

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.