Dziś jest:
Czwartek, 28 listopada 2024
Nasze położenie na tej Ziemi wygląda osobliwie, każdy z nas pojawia się mimowolnie i bez zaproszenia, na krótki pobyt bez uświadomionego celu. Nie mogę nadziwić się tej tajemnicy...
/Albert Einstein/
Komentarze: 0
Wyświetleń: 50397x | Ocen: 3
Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5
WIADOMOŚĆ W CZASIE SNU OD… ZAMORDOWANEJ DZIEWCZYNY!
Wśród ostatnich listów do FN jeden szczególnie utkwił nam w pamięci. Autor listu bardzo poprosił nas o niepublikowanie jego treści, co też czynimy. Pozwolimy sobie jednak opisać to, co było jego treścią. Rzecz działa się w latach 70-tych, kiedy to nasz czytelnik miał 21 lat i mieszkał w małej miejscowości na Śląsku.
Nigdy nie miał żadnych dziwnych wydarzeń, proroczych snów czy innych rzeczy z „pogranicza światów”. Wszystko jednak zmieniło się w pewną letnią noc, kiedy to przyśniła mu się koleżanka ze szkoły. Nigdy z nią nie rozmawiał, nigdy także nie miał okazji poznać bliżej. Z zupełnie niewiadomych powodów przyszła do niego we śnie. Był on niezwykle realny jak na sen, wręcz na granicy „jawy”, a nie snu. Przekazała mu dość osobliwą wiadomość. Powiedziała, że nie żyje, zaś jej rodzina jest przekonana, że zginęła w wypadku. Prawda jest jednak zupełnie inna – została zamordowana przez swojego chłopaka, który potem upozorował wypadek motocyklowy. Prosiła o kontakt z jej rodzicami i przekazanie im wiadomości, że muszą przeczytać jej pamiętnik.
Sen był tak niezwykły, że kiedy tylko miał krótką przerwę w czasie studiów na Politechnice Śląskiej przyjechał do domu i zaczął pytać o tę dziewczynę. Informacja po prostu ścięła go z nóg! Okazało się, że miesiąc wcześniej zginęła ona podczas jazdy motorem ze swoim kolegą. Wszędzie powtarzano informację, że był to nieszczęśliwy wypadek. On natychmiast skontaktował się z rodzicami dziewczyny, którym opowiedział o swoim dziwnym śnie. Potem wyjechał z powrotem na miasta, gdzie studiował. Już praktycznie zapomniał o całej sprawie, kiedy podczas kolejnego pobytu w domu rodziców nagle znowu pojawił się temat tej dziewczyny. Okazało się, że została ona zamordowana, a sprawcą był jej były chłopak. Ówczesna milicja (obecnie policja) wpadła na trop dzięki pamiętnikowi dziewczyny, który znaleźli rodzice. Jeden z wpisów zawierał informację, że boi się ona tego, że kiedyś jej chłopak w ataku zazdrości zabije ją, gdyż chyba jest niepoczytalny. Chłopak przyznał się do zabójstwa i upozorowania wypadku motocyklowego.
Nasz czytelnik zrozumiał, że w czasie snu otrzymał od zmarłej dziewczyny wiadomość, która okazała się kluczowa dla wyjaśnienia tej sprawy.
Ilu jest w Polsce egzorcystów? Kilkudziesięciu. Naprawdę dobrych? Ledwie kilku. Rozmowy z nimi są niezwykle pouczające, gdyż zawierają ogromną wiedzę o życiu po śmierci wynikającą z doświadczenia i przypadków, które sami mieli okazję badać. Egzorcyści często poruszają aspekt nagłej śmierci, który ma dramatyczne konsekwencje. O co chodzi? Otóż w przypadku morderstwa bardzo często dusze osób zmarłych nie chcą „odejść do światła”, lecz próbują wszelkimi sposobami znaleźć w najbliższym otoczeniu swojego miejsca zamieszkania osobę obdarzoną talentem medialnym, której próbują przekazać informacje o popełnionej zbrodni. Tego typu historie zbyt często się powtarzają, aby można je było uznać za wymysł czy fantazję.
Oto przykład z naszej poczty, który także dotyczy okresu PRL-u.
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: ŻLE JEST BYĆ ZABITYM
Droga Fundacjo,
[…] tkwią we mnie do dziś) moje własne przeżycia sprzed około 20-tu lat, związane z zamordowana osobą. Zjawiskami paranormalnymi interesowałam się od zawsze, miewałam też różne "przygody", które dziś sama jestem skłonna złożyć na karb dziecięcej wyobraźni. Jako nastolatka próbowałam nieraz z grupą rówieśników wywoływać duchy, ale bez skutku, zazwyczaj przeradzało się to w końcu w wygłupy i wzajemne straszenie się... Ale do rzeczy. Jakieś dwadzieścia lat temu zamordowano moją sąsiadkę. Zwłoki znaleziono w lesie, nie było śladów gwałtu, nic też jej nie zginęło, choć morderca mógłby się dość znacznie "obłowić".
Miała na ciele wiele ran kłutych. Nigdy nie znaleziono narzędzia, ani też sprawcy. Kilka dni potem, po powrocie z pracy (byłam już dorosłą kobietą i dawno zapomniałam o "zabawie w duchy"), coś mi kazało zasiąść do stołu i znowu spróbować. Zrobiłam szybko prowizoryczną tablicę z alfabetem i umieściłam na niej talerzyk ze strzałką. Dosłownie po sekundzie zrobił się bardzo ciepły i zaczął wirować, a pierwsze zdanie, jakie odczytałam, brzmiało: "bardzo źle jest być zabitym". Zadawałam mojemu "rozmówcy" różne pytania, ale ten, jakby w wielkich nerwach, czy emocjach, powtarzał wciąż to samo zdanie. Kiedy spytałam, czy jest zamordowaną sąsiadką, potwierdził i jakby się nieco "uspokoił". Na moje pytania, kto jej to zrobił, powtarzała tylko: "zły człowiek". Potem zażądała, żebym przyprowadziła chłopaka z sąsiedztwa, bo chce z nim porozmawiać, podała imię i nazwisko. Miał on wtedy jakieś 17 lat, nie był to żaden chuligan, przeciwnie, bardzo spokojny chłopak z dobrej rodziny. Nie sądzę, żeby miał coś z tym morderstwem wspólnego, ale może coś widział, albo wiedział? Tę prośbę powtórzyła bardzo wiele razy. Zapytałam, gdzie jest narzędzie zbrodni. Powiedziała, że w studzience, na łąkach. Proszę sobie wyobrazić, że odnalazłam tę "studzienkę", choć wcześniej nie miałam o niej pojęcia!
Jest to coś w rodzaju włazu do kanału, jakie są na ulicach, przykryte metalową pokrywą. Jeszcze potem kilka razy kontaktowałam się z nią w ten sposób (a raczej ona się kontaktowała ze mną), a potem się skończyło, pewnie dlatego, że ja nic z tym nie zrobiłam. No bo jak mogłam pójść do sąsiadów i poprosić ich syna, żeby wpadł do mnie na chwilę, bo duch pewnej kobiety chce z nim porozmawiać? To było dla mnie niewykonalne. Podobnie, jak np. poinformowanie milicji (wtedy były u nas czasy komuny), o miejscu ukrycia narzędzia zbrodni i moim "informatorze". Ta historia jest całkowicie prawdziwa i do dziś nie daje mi spokoju.
Pozdrawiam serdecznie. Wanda
Komentarze: 0
Wyświetleń: 50397x | Ocen: 3
Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Artykułem interesują się
Dziennik Pokładowy
FILM FN
EMILCIN - materiał archiwalny
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie