Pt, 17 cze 2005 00:00
Autor: FN, źródło: FN
Młoda zakonnica, z której wypędzano diabła w prawosławnym klasztorze we wschodniej Rumunii, nie przeżyła egzorcyzmów
- poinformowała w czwartek agencja Mediafax
W klasztorze św. Trójcy w miejscowości Tanacu "opętaną" przywiązano do drewnianego krzyża i zakneblowano ręcznikiem. Po trzech dniach na krzyżu, bez jedzenia i picia, 23-letnia zakonnica zmarła.
"Była opętana przez złe duchy. Modliłyśmy się za nią. Z duchowego punktu widzenia postąpiłyśmy prawidłowo" - uważa jedna z zakonnic, uczestniczących w egzorcyzmach.
Sprawę śmierci zakonnicy bada zwierzchnictwo rumuńskiego Kościoła prawosławnego i policja.
Fundacja NAUTILUS w swoich archiwach ma zapiski o przypadkach ezgorcyzmów, które były przeprowadzane w kościołach, a które kończyły się poważnymi okaleczeniami uczestniczących w nich ludzi. Warto podkreślić, że rany powstawały w zupełnie niewyjaśniony sposób.
Nie znamy jednak przypadku ezorcyzmów, które zakończyły by się w tak tragiczny sposób. Być może mamy w przypadku Rumunii do czynienia ze zgonem w wyniku zwykłego wyczerpania organizmu oraz ogromnego stresu.
Udostępnij:
Pt, 17 cze 2005 00:00
Autor: FN, źródło: FN
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.