Dziś jest:
Sobota, 18 listopada 2017

The phenomenon of UFOs does exist, and it must be treated seriously. M. Gorbaczow
/tłum. Fenomen UFO istnieje i powinien być traktowany poważnie/

Komentarze: 49
Wyświetleń: 18949x | Ocen: 23

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 31 sty 2015 14:38   
Autor: FN, źródło: FN   

ZJAWISKO UFO I NAJSŁYNNIEJSZE OBJAWIENIA MARYJNE TO BARDZO CZĘSTO RZECZY PRZENIKAJĄCE SIĘ NAWZAJEM W STOPNIU ZDUMIEWAJĄCYM

Materiały zebrane przez Fundację Nautilus przez ostatnie ćwierć wieku w sprawie tzw. Objawień Maryjnych dosłownie wbijają w ziemię. Znając okoliczności tzw. Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO można mieć wrażenie, że oto czytamy najlepsze relacje o spotkaniach z nieznanymi istotami. I wcale nie trzeba sięgać do tysięcy przypadków pojawienia się promieniującej światłem postaci Jasnej Pani, których nawet o milimetr nie uznał Kościół Katolicki.

Tych przypadków jest taka ilość, że kiedyś Erich von Daniken próbował zebrać tylko te najważniejsze i nagle zauważył, że książka musiałaby liczyć kilka tysięcy stron… Wystarczy skoncentrować się tylko na tych, które Kościół Katolicki uznaje i które cieszą się ogromną popularnością wiernych tysiącami przybywających do miejsc objawień. A mamy tam dosłownie wszystko!

Zatrzymujące się w czasie „spotkań z cudowną postacią” zegarki i urządzenia elektryczne, mamy hologramy i jasne obłoki, z których wystrzeliwują promienie, mamy tzw. missing time czyli „brakujący czas”, mamy unoszące się w powietrzu „świetliste obiekty”, które wykonują powietrzne ewolucje, łączą się ze sobą i znikają w jednym punkcie nieba, aby po chwili pojawić się w innej części nieboskłonu.

 

 


Najciekawiej się jednak robi wtedy, kiedy sięgniemy do tzw. przekazów, które otrzymują wybrani uczestnicy objawień. Czasami czytając te słowa dosłownie włosy dęba stają z przerażenia, ile tam jest wszelkich gróźb, ponagleń, ostrych reprymend i ociekających wojenną krwią wizji rodem z najgorszych filmów grozy.

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że większość jest pisana dość mętnym językiem i już po lekturze kilku pierwszych zdań człowiek zadaje sobie pytanie: przepraszam, co to w ogóle jest?! Czy to jest przekaz duchowy od wyższego bytu, czy może jakieś mętne straszenie biednych ludzi niezrozumiałym, bełkotliwym językiem pełnym banałów i nieznośnych ogólników… 

 Nie ma sensu pastwić się nad tymi przekazami, każdy może je bez trudu znaleźć wykorzystując wyszukiwarkę google, bo w sieci jest tak ze sto tysięcy miejsc, gdzie one są przedrukowywane. Polecamy naprawdę ich lekturę!

Tu jednak trzeba zrobić ważne zastrzeżenie: wybijcie sobie z głowy dywagacje, że to wszystko to „ludzka robota”, że jakieś wydumane postacie księży proboszczów robią „ustawki”, aby zdobyć mityczną „kasę” (?) w nocy podlewają do oczu figurek Matki Boskiej płyn, żeby rano drzeć się w niebogłosy, że „oto jest cud i Matka zapłakała łzami”… Tak myślą tylko ludzie mający albo mgliste, albo zerowe pojęcie o tym fenomenie.

Nie ma dla nas wątpliwości, że wszelkie tzw. Cuda Maryjne (załóżmy, że 99%) są emanacją prawdziwej, niezbadanej siły, która wchodzi w interakcję z ludźmi i której ani istoty, ani prawdziwych intencji nie znamy. Czy można wykluczyć, że za wszelkimi objawieniami, płaczącymi obrazami czy figurkami, nie kryje się energia związana z matką Jezusa Chrystusa? Niczego wykluczyć nie można, ale jak człowiek poczyta uważnie materiały związane z objawieniami, jak się wgłębi w te przekazy, jak spojrzy na szczegóły „matczynej troski” i „dobrych, matczynych rad”, to… powiedzieć, że można ze zdziwienia dosłownie osłupieć, to tak, jakby nic nie powiedzieć.

Siła stojąca za objawieniami bardzo często potrafi bezbłędnie przewidzieć przyszłe wydarzenia. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność, ale wystarczy przywołać pierwszy z brzegu. Od kilku lat informowaliśmy na naszym portalu o niezwykłych wydarzeniach w ukraińskiej wiosce położonej niedaleko polskiej granicy – Niżankowicach.

Wszystko zaczęło się 6 stycznia 2005 roku w dzień święta Trzech Króli. We wsi stoi mały kościół, a w nim znajduje się drewniana figurka Matki Boskiej. Tego dnia młody chłopak Włodzimierz Moroz, który jest ministrantem, jak zwykle robił obchód Kościoła. I wtedy zauważył, że po twarzy figurki Matki Boskiej ściekają łzy. Wypływały one dokładnie z oczu, jak najbardziej przypominały łzy. Chłopak zaalarmował księdza.

"Łzy ciekły prawdziwe, jak u człowieka" - opowiadał chłopak.

Niżankowice to wioska na Ukrainie, gdzie prawie wszyscy mieszkańcy mówią po polsku. Figurka została przywieziona z Polski jako dar dla naszej ukraińskiej Polonii. Jest drewniana, pomalowana farbą, która była odporna na wilgoć. Figurka stała przy ołtarzu, było wykluczone, aby mogło na nią ściekać coś z sufitu zwłaszcza, że łzy ciekły z oczu figurki nawet w największy mróz. Kościół jest nieogrzewany, kiedy było -15C z oczu figurki nadal ściekały strużki przezroczystej cieczy. Ludzie sprawdzali smak płynu i okazało się, że jest słony i przypomina łzy!

Nie ma sensu pisać o kolejnych nieprawdopodobnych okolicznościach związanych z ową płaczącą figurką, ale trzeba koniecznie sięgnąć do tego, jak ludzie interpretowali ten „znak od nieznanej siły”. Przytłaczająca większość wiernych uważała, że jest to fatalny znak i coś złego spotka Ukrainę. W roku 2005 tego typu interpretacje mogły się wydać wielką fantasmagorią. Dzisiaj patrząc na porozrywane pociskami moździerzy ciała Ukraińców leżących wzdłuż ulic Doniecka trzeba jasno powiedzieć: płacząca figurka w Niżankowicach była absolutnie znakiem zbliżającej się wojny.

O przypadku nie ma sensu nawet mówić – siła stojąca za tym fenomenem w niepojęty sposób znała przyszłość ziemi ukraińskiej. A to tylko jeden z wielu przykładów. Cała fala płaczących ikon na Ukrainie w miesiącach poprzedzających pamiętny Majdan w Kijowie może być także dowodem na prawdziwość tezy, że za wszelkimi objawieniami maryjnymi naprawdę stoi „wielka moc”, a nie żadni „wikariusze hochsztaplerzy” czy miejscowi obłąkani nawiedzeńcy religijni.

Oceniając tajemnicę „Objawień Maryjnych” warto pamiętać, że są także elementy tej układanki, które wręcz stawiają człowieka do pionu i każą się mocno zastanowić, czy nie jest to przypadkiem jakaś manipulacja „obcych istot”.

I nie chodzi tu o żadne „demony” jak to bredzą z podniesionymi do góry rękami i jacyś nawiedzeni idioci, ale po prostu przedstawiciele obcych cywilizacji prowadzący w ten sposób niezwykły eksperyment socjologiczny. Podamy jeden tylko przykład, choć naprawdę można by rozciągnąć ten tekst w nieskończoność.

W Holandii mieszka niezwykły człowiek,  Robbert van den Broeke. Pisaliśmy o jego przypadku wiele razy na łamach naszego portalu. To supersilne medium, który swoją moc udowodnił na tysiąc sposobów tyle razy, że można go uznać za przypadek absolutnie prawdziwy.

Oceniają prawdziwość tego przypadku nie musimy kierować się „naszą intuicją” czy jakimiś tam stronami internetowymi, ale opinią naszych przyjaciół, którzy mieli okazję badać jego przypadek i którzy mówią wyraźnie, pełnym głosem: ten facet nie robi żadnych machlojek z aparatami fotograficznymi, nie ma tam żadnych „lewych zagrywek na Photoshopie”, nie ma super-ustawek i tak dalej i tak dalej.

Wokół jego domu na polach bardzo często powstają kręgi zbożowe, a powstanie jednego takiego kręgu na własne oczy (!) obserwowała Nancy Talbott ze Stanów Zjednoczonych.

Nancy znamy tak dobrze od ponad 10 lat, że możemy śmiało powiedzieć – jeśli ta kobieta mówi, że była tego świadkiem, to tak po prostu było. Dla niej kłamstwo nawet w najdrobniejszej sprawie po prostu jest wykluczone – dajemy gwarancję na to, że tak jest. Ale wracając do postaci Robberta – Nancy opisuje rzeczy wręcz zapierające dech w piersiach związane z osobą tego medium.

Zacznijmy od tego, że Robbert pochodzi z niesłychanie katolickiej, wręcz ortodoksyjnej rodziny, która początkowo jego kontakty z UFO potępiała w czambuł. Dopiero z czasem przekonali się, że są to rzeczy prawdziwe i nie można zakrzyczeć rzeczywistości.

Robbert van den Broeke w wieku 11 lat przeżył coś, co można nazwać pełnym Objawieniem Maryjnym. W jego pokoju zmaterializowała się jasna postać Matki Boskiej, której towarzyszył… Jezus Chrystus. Kiedy chłopiec opowiedział o tym rodzicom, ci natychmiast poszli z nim – jakże by inaczej – do psychiatry. Dopiero potem cały szereg nieprawdopodobnych emanacji nieznanej siły w tym domu sprawił, że rodzice Robberta – ortodoksyjni katolicy – przestali w ogóle brać pod uwagę chorobę psychiczną syna. Potem zresztą sami uczestniczyli w wielu wydarzeniach, ale to temat na oddzielny artykuł.

Kilka lat później Robbert zaczął mieć regularne kontakty z obcymi istotami z UFO, a metaliczne obiekty na niebie w pobliżu jego domu widziały setki osób. W październiku 2008 roku Nancy Talbott przebywała w domu Robberta van den Broeke, kiedy doszło do bardzo ciekawego wydarzenia. Robbert w pewnym momencie został poproszony przez nią o wykonanie kilku zdjęć przy pomocy nie swojego aparatu fotograficznego, ale aparatu Nancy. Kiedy natychmiast po wykonaniu zdjęć Nancy sprawdziła zdjęcia na wyświetlaczu aparatu cyfrowego okazało się, że wśród różnych dziwnych manifestacji dziwnej energii jedno ze zdjęć przedstawia postać Matki Boskiej. Poniżej publikujemy to zdjęcie.

Zdjęcie było wykonane w obecności kilku innych osób, w tym Nancy Talbott. Dali oni gwarancję prawie że pod przysięgą, że nikt przed aparatem nie postawił "małej figurki" czy potem nie pracował "sprytnymi paluszkami na programie graficznym". Znamy tych ludzi osobiście. Czy im wierzymy? Absolutnie tak.

Energia podająca się za „Maryję Dziewicę” regularnie odwiedza medium. Przy pomocy aparatów obcych ludzi bardzo często obecnych podczas wykonywania zdjęć Robbert van den Broeke zrobił dosłownie setki zdjęć tej energii. Przykładem niech będzie seria zdjęć wykonanych w ciągu dwóch dni 8-9 stycznia 2015 roku.

 

Nancy Talbott na przykładzie także swojego aparatu zauważyła dziwną prawidłowość. Kiedy Robbert van den Broeke wykonuje zdjęcia dziwnej energii, wtedy coś dziwnego dzieje się z datą wstawianą przez aparat do pliku EXIF. Wynika z niego, że zdjęcia są robione… w dalekiej przyszłości, czyli na przykład w roku 2029!

Tu trzeba wyjaśnić, że aparat robi poza tym normalne zdjęcia i EXIF zawsze zawiera absolutnie poprawną datę. To jeden z wielu niezbadanych fenomenów objawiających się w obecności tego nieprawdopodobnego człowieka. Oto screeny z ekranu monitora, które przysłała na pokład Nautilusa Nancy Talbott.

 

 

 

Przypadek Robberta van den Broeke to naprawdę wierzchołek góry lodowej czegoś, co wiąże się ze zjawiskiem UFO i ściśle związanych z tym tzw. Objawień Maryjnych. To różne rozdziały tej samej książki, którą nie bardzo wiadomo, na jakiej półce postawić: UFO czy może „energia duchowa”. A może jest to ta sama półka… w ostatnim tygodniu mieliśmy na pokładzie Nautilusa okazję odbyć fascynującą debatę na temat ostatnich, najnowszych materiałach o „Przekazach Maryjnych”.

Na koniec tego tekstu jeden z nich – prosto z Medjugorie (jednego z naszych ulubionych miejsc spotkania z „Jasną Panią w białych szatach”).

 

Orędzie, Matki Bożej z Medjugorie 25. stycznia 2015

"Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście swoje powołanie przeżyli w modlitwie. Teraz, jak nigdy dotąd, Szatan chce zagłuszyć człowieka i jego duszę zaraźliwym wiatrem nienawiści i niepokoju. W wielu sercach nie ma radości, bo nie ma Boga ani modlitwy. Nienawiść i wojna rosną z dnia na dzień. Dziatki, wzywam was, abyście z zachwytem zaczęli od nowa drogę świętości i miłości, bowiem z tego powodu przyszłam do was. Razem bądźmy miłością i przebaczeniem dla tych, którzy potrafią i chcą kochać jedynie miłością ludzką, a nie tą niezmierną miłością Bożą, do której wzywa was Bóg. Dziatki, niech nadzieja na lepsze jutro będzie zawsze w waszym sercu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Komentarze: 49
Wyświetleń: 18949x | Ocen: 23

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 31 sty 2015 14:38   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (49)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4 5

Wt, 24 lis 2015 19:19 | ocena: + 1

ranyjulek | Gość

Gdybym dostał takie zadanie - zrobienia zdjęć Matki Boskiej, a nie byłoby czego lub kogo fotografować, wówczas robotę zacząłbym od jakiejś niezwykłości, która powinna świadczyć o niezwykłości zdjęcia. Dobra byłaby data z przyszłości. Więc na początek ustawiłbym na nowo kalendarz, żeby wyświetlała się data z 2029. Następnie zrobiłbym zdjęcia ciemnej zasłony, na którą rzuciłbym slajd Matki Boskiej, najlepiej nieco nieostry, żeby nikt się nie przypatrywał, czy za wzór przypadkiem nie posłużyła Sinead O` Connor z końcówki filmu Chłopak rzeźnika - z 1997 roku... Potem zrobiłbym kilka zdjęć i wyjął kartę z cyfrowego aparatu. Potem - około 4 godziny potem - przywróciłbym ustawienia czasu tak, żeby zgadzały się z obecną datą. I w końcu włożyłbym kartę z powrotem do aparatu. I każda edycja zdjęcia powinna ukazać dwie daty - datę zrobienia zdjęcia (w przyszłości) i datę modyfikacji - w czasie obecnym. I tyle. Jakieś oklaski, czy jak zwykle tylko stek pomyj i wyzwisk? :-)

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 16 mar 2015 16:11 | brak oceny

Czlo - wiek | Gość

''im Maryja ma więcej wiernych tym więcej energii z ich modlitw i tym może częściej się objawiać, by przyciągnąć jeszcze więcej wiernych, a więc ich energii i tak w kółko. Oczywiście dzięki tej energii może uzdrawiać... ale nie robi nic za darmo;)'' widzę ,że odkryłeś niechcący zasadę tego Wszechświata..., bo nie ma nic w tym świecie za darmo, co dałeś istnieje, co wziąłeś też zapisało się w kronice Wszechświata. Możesz to jedynie naprawiać i w ten sposób czyścić...jedni mówią karmę, a inni czyściec...Jednak ja pamiętam parę swoich poprzednich wcieleń..., pamiętam też,że byłam czarnoskórym kaznodzieją..., oraz pastorem...Nic za darmo tu jest, tylko nieświadomi wierzą ,że za darmo coś dostają. Zawsze możesz się przenieść jeśli potrafisz w lepszą równoległą rzeczywistość, tylko czy chcesz...? Co nas trzyma ? Miłość, odpowiedzialność ? Każdy ma coś innego...

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 8 luty 2015 16:50 | brak oceny

andromeda | Gość

Polecam poczytać o objawieniach w Rue du Bac.Było to w 1830 roku i tam dopiero miały miejsce dziwne zdarzenia na długo jeszcze po tych wydarzeniach.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 8 luty 2015 15:14 | brak oceny

a Jedi Knight | Gość

,,Fabio''ma całkowitą rację !Wszelkie objawienia maryjne są sprzeczne z treścią i duchem Słowa Bożego - Biblii..z.biblijnym Objawieniem,Ewangelią,a łączenie ich jeszcze dodatkowo,jak to czynią np.p.Janusz Zagórski i p. Igor Witkowski z tzw.przekazami od,,obcych cywilizacji''...,,Kosmitów''...oczywiście,,wielorasowych''...i,,wielocywilizacyjnych''..,w tym OKULTYSTYCZNEGO(!) pochodzenia,,Trzecim Testamentem''...ewidentnie i dobitnie zaświadcza,że mają ono to samo żródło,jakim jest TRANSKULTUROWY(!)...manifestujący się w różnych kulturach,w różnych MASKAKACH(!)szatan(Lucyfer) i jego upadli aniołowie(demony)...!Cel szatana i jego upadłych aniołów jest jeden i ten sam:ZWIEDZENIE nas,OSZUKANIE..pozbawienie możliwości ZBAWIENIA...i w rezultacie zabicie nas,doprowadzenie do ZATRACENIA WIECZNEGO NAS,UNICESTWIENIA...Jest on bowiem,,pierwszym MĘŻOBÓJCĄ"...KŁAMCĄ...,,OJCEM KŁAMSTWA''...!I dodatkowo wie,,że czasu ma niewiele''...i czeka go,oczekuje kara śmierci...UNICESTWIENIE,DELETACJA...!Sic!

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 8 luty 2015 09:39 | brak oceny

fabio | Gość

Osobiscie uwazam, ze wszelkie objawienia maryjne sa manifestacjami demonicznymi. Maryja przez setki lat cudow zostala wyniesiona do rangi krolowej nieba i ziemi. Powoli (jezeli nie juz) wskoczyla na miejsce Chrystusa i o to chodzilo. Teraz ludzie modla sie do niej, Jezus idzie w na drugi plan. Nazywamy to zwiedzeniem. Polecam wyklad Waltera Vaitha dotyczacy cudow, on wiele tlumaczy.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 8 luty 2015 01:33 | brak oceny

l23 | Gość

Dane exif można zmienić.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 7 luty 2015 23:27 | brak oceny

mandarin | Załogant

Czy FN może stworzyć petycje do Sejmu o ujawnienie dokumentacji o UFO?: https://secure.avaaz.org/pl/petition/start_a_petition/?source=doptb

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 7 luty 2015 23:08 | brak oceny

Christi | Gość

"Olewam rząd,mandaty drogowe,dilerów ,maklerów warty honorowe i jeszcze wąsacza olewam na zdrowie,prymasa w lampasach,komuny nie lubię.Ludzie mówią że nie trzymam tonacji,nie ćwiczę gam nowej demokracji"-.Muniek Staszczyk śpiewa ze olewa wszystko ,co nie pozwala mu być naturalnym,narzuca gorset zachowań.On chce tylko I love you,chce też być kochanym takim,jakim jest.I to jest moim zdaniem najprostsza droga do Boga.Kochać,akceptować innych takimi jakimi są a prawda sama się ujawni.Co z tego że Matka Boska się ukazała,co dobrego z tego wynikło dla ludzi?Czy jest ku naszemu dobru,jesteśmy przezz to lepsi.Jeśli nie to lepiej ten temat zostawić,nie dawać tematowi energii.Widocznie są objawienia i Objawienia.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 7 luty 2015 20:45 | ocena: -1

Adam Alpha | Gość

Bedac prostym czlowiekiem postaram sie wytlumaczyc prostymi slowami jak to wszystko wyglada od strony nazwijmy to "technicznej". Podstawowe byty wystepujace to kreator (Bog), dzielo jego stworzenia to planeta ziemia i jej duch - matka "maryja" a my jestesmy ich dziecmi. Z powodu ze jestesmy zli powinnismy byc zniszczeni ale Bog kochajac nasza matke "ziemie" inkarnuje sie w postaci Jezusa aby wziasc na siebie ciezar naszych wystepkow. Nasza matka "Maryja" jest bytem zywym odpowiedzialnym za planete ziemia, jestesmy jej dziecmi. Maryja jest znana w innych swiatach rownierz tych materialnych i prosi w nich o wsparcie roznego typu np. szukanie wolontariuszy do inkarnacji tzw. starseeds jak i do wsparcia na poziomie materialnym np. Fatima. Objawienia prywatne wymagaja od osoby by byla na wyzszym poziomie w rozwoju duchowym co osiagaja nieliczni. Aby osiagnac efekty widzialne dla wszystkich, nawet dla kompletnych ateistow musza byc widzialne w naszym wymiarze materialnym i tu wlasnie wchodza inne cywilazacje ze swoim sprzetem. Na ogol inne cywilizacje nie moga interweniowac w losy innych planet ale ze wzgledu ze prosi o nie "matka ziemi" a przekaz jest "pokoj,pokoj,pokoj" to jest jedyny wyjatek. Tam gdzie kult "Maryji" jest malo popularny lub wrecz uwazany za kult istoty demonicznej (protestanci) wystepuje wiecej obserwacji UFO aby przynajmniej w ten sposob przekonac ze jest jeszcze ktos zywy w tym wszechswiecie. Dlaczego niektore przekazy sa katastroficzne lub "strasza"? Jezeli sam przekaz o milosci blizniego nie motywuje to czasami trzeba jakos zmotywowac swoje dzieci. Jezeli twoje dziecko bedzie chcialo wyjsc na srodek ruchliwej ulicy to czy go nie szarpniesz, nie skrzyczysz, nie nastraszysz wizja ryzyka smierci. Dlaczego nie Jezus? Bo jest naszym bratem, cierpacym Bogiem, nauczycielem i jego rola jest stala i zamknieta. Matka natomiast jest duchem ziemi na ktorej mieszkamy i decydujemy o jej owocach duchowych i materialnych kazdego dnia. Zycie na ziemi by juz dawno by sie zakonczylo gdyby nie ciagla interwencja Maryji.

Wszyscy co uwazaja ze np. za wirujacym sloncem z Fatimy stoja jacys negatywni kosmici to niech sie zastanowia dlaczego skoro sa negatywni to nie wespra w ten sposob obiektynie zlych ideologii ktore wymordowaly jak i wciaz morduja czy tez deprawuja jak: komunizm, nazizm, radykalny islam (ISIS), kapitalizm. Najwieksze zlo XX wieku nastalo po ostrzezeniach fatimskich. Za wirujacym sloncem stali nasi bracia "materialni" z innych planet na prosbe naszej matki "Maryji" ktora bedac uosobieniem skromnosci nigdy za zycia nie powiedziala ze jest kims wiecej niz zwykla przypadkowa zydowska dziewczyna. "Niepokalane poczecie", "wniebowstapienie" itd.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 5 luty 2015 22:15 | brak oceny

jacek | Gość

Czekając w kolejce do spowiedzi zastanawiałem się nad jej istotą. Czytałem trochę o teorii nieświadomości zbiorowej Junga i wyobrażałem sobie, że świadomości ludzi tworzą właśnie taką jedną wielką (pod)świadomość z całą naszą wiedzą i regułami postępowania. Mamy pojęcie grzechu i konieczności naprawienia krzywdy, odpracowania winy. 10 przykazań to wielki dar dla ludzi, to objaśnienie zasad tego świata. Ale ludzie brną coraz głębiej na zatracenie. I oto przychodzi sakrament pokuty, pewien rytuał, pewna "ścieżka" w tej zbiorowej świadomości, abyśmy nasz los mogli poprawić, wymazać winy. I to jest dar Jezusa Chrystusa dla ludzi. Dużo piszę a tak naprawdę była to sekunda, dwie pewnego olśnienia. I wtem głos w mojej głowie zaczął mówić albo inaczej - sformułowała się myśl: "Tera..". Przestraszyłem się, co może świadczyć o zewnętrznym źródle tej myśli/głosu. Ale był on bardzo łagodny więc tak szybko jak się przestraszyłem tak i strach zniknął a głos dokończył "Teraz już wiesz". Myślę, że mogła to być Matka Boska. Pozdrawiam wszystkich.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4 5
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

 Jaką Wigilię i święta Bożego Narodzenia widzi jasnowidz Krzysztof Jackowski? 'Ja mam wrażenie, że zima będzie kapryśna może być okresowo bardzo ciepła, ale momentami będzie bardzo zimna. Z całą pewnością będzie to jednak aura, która będzie dużo zimniejsza od poprzednich zim. Wydaje mi się, że w tym roku święta Bożego Narodzenia będą białe'

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 02:03 | 14 listopada 2017 to był ciekawy dzień. Tego dnia nad Niemcami przeleciał jasny bolid, a w Polsce nad Białymstokiem widziano UFO. O wszystkim piszemy w naszym serwisie ufologicznym, czyli www.emilcin.com ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 13 listopada 2017 | Ludzie chyba nie dostrzegli mocy tekstu o zdjęciach w Emilcinie, które zostały wykonane 5 listopada 2017. Ot, kolejny tekst w serwisie FN… o czym tu mówić? Ale to błąd.

czytaj dalej

FILM FN

TRÓJKĄTNE UFO O ŚREDNICY 60 METRÓW TRZY RAZY PRZELATUJE NAD TYM SAMYM ŚWIADKIEM - historia z 2006 roku

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.