Dziś jest:
Piątek, 30 października 2020

Listopad... boję się tego listopada. Wydarzą się na jesieni bardzo złe rzeczy, to będzie koniec tego świata, jaki znamy i lubimy, tej rzeczywistości spokoju i bezpieczeństwa. Widzę też wojsko na ulicach, dużo wojska. Wojsko... pojawi się wojsko.
Jasnowidz Krzysztof Jackowski, lipiec 2020

Komentarze: 14
Wyświetleń: 11305x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 15 lis 2015 10:01   
Autor: FN, źródło: FN   

ZJAWY ŻOŁNIERZY SĄ WIDYWANE W MIEJSCACH BITEW I MASOWEJ ŚMIERCI

Na pokładzie okrętu Nautilus prowadzimy dwa rodzaje archiwów – zwykłe i cyfrowe. Oczywiście to drugie jest tak mniej więcej tysiąc razy większe niż pierwsze, gdyż od dawna nikt już nie pisze zwykłych listów czy nie robi tradycyjnych fotografii.

W Bazie FN mamy jednak pomieszczenia, gdzie stoją regały z materiałami z dawnych lat. Wśród nich są relacje z początku lat 80-tych, kiedy to w Bieszczadach kilkoro świadków obserwowało niezwykłą scenę. Była godzina 5-ta rano, bardzo silna mgła.

Nagle na leśnej drodze pojawił się… oddział partyzantów. Nieśli na ramieniu broń, byli ubrani w stroje świadczące wyraźnie o tym, że pochodzą z czasów II Wojny Światowej. W pewnym momencie oddział żołnierzy skręcił i wszedł… w stertę dużych głazów, które znajdowały się na polu. Zaintrygowani tym świadkowie tego wydarzenia pobiegli na miejsce, ale okazało się, że nie ma tam absolutnie nic, żadnego miejsca, w którym mogli by się schować ci ludzie.

W Bazie FN gdzieś mamy nawet fotografie tego miejsca, gdzie doszło do tego wydarzenia. Potem okazało się, że owi „partyzanci z mgły” są czasami widywani przez miejscową ludność, a owa sterta głazów to miejsce tragicznej egzekucji grupy partyzantów przeprowadzonej przez Niemców w 1943 roku.

Za naszą wschodnią granicą dochodziło do największych bitew II Wojny Światowej. Rosyjscy badacze zjawisk niewyjaśnionych opisują setki historii, kiedy to obserwowano duchy żołnierzy, którzy nadal pojawiają się w miejscach swojej śmierci.

Na wschodzie obwodu woroneskiego, niedaleko miasta Nowochopiorska, znajduje się strefa anomalna Żełtojar. Uczestnikom ekspedycji woroneskiego komitetu do spraw badań zjawisk anomalnych udało się uchwycić na zdjęciu ludzi w żołnierskich mundurach koło namiotów. Kiedyś przechodziła tamtędy linia frontu. Na jednym ze zdjęć pojawiła się też zjawa samolotu, a na innym sylwetka czeskiego żołnierza w mundurze z czasów II wojny światowej. Później okazało się, że w tym miejscu rzeczywiście znajdowały się czeskie oddziały wchodzące w skład Armii Radzieckiej.

W 1998 r. troje poszukiwaczy dawnych pamiątek wojennych wyposażonych w wykrywacze metali badało miejsce pochówku miejscowych mieszkańców rozstrzelanych przez faszystów. Działo się to koło jakiejś zapomnianej drogi. Nagle w oddali ukazała się ludzka postać. Człowiek był w mundurze, twarzy nie było widać. Poruszał się w kierunku poszukiwaczy. Kiedy zbliżył się na 10-15 metrów, ci zawołali do niego. Ale zamiast odpowiedzieć albo podejść bliżej, natychmiast płynnie się oddalał. Sytuacja powtarzała się kilka razy, kiedy wreszcie do świadków tego wydarzenia dotarło, że mają do czynienia z duchem.

Najnowsza telewizyjna seria dokumentalna „Paranormal Witness” zawiera rewelacyjny odcinek o historii oddziału amerykańskich żołnierzy, który w Afganistanie dostał zadanie stworzenia punktu obserwacyjnego na małym wzgórku. Kiedy założyli tam obóz okazało się, że ów wzgórek jest tak naprawdę cmentarzem, a miejsce jest nawiedzone przez zjawę rosyjskiego żołnierza. Duch nie tylko był widywany przez Amerykanów w ich noktowizorach, ale potrafił położyć rękę na ramieniu przerażonego żołnierza, który odwracał się i widział, że jest absolutnie sam. Wtedy duch zaczynał szeptać do jego ucha słowa po rosyjsku… fantastyczny odcinek tej serii – w postaci cyfrowej jest już w naszym archiwum.

Ostatnie dni przyniosły bardzo ciekawą korespondencję, która trafiła na pokład naszego okrętu N. Jedna z nich także zawiera ślad „żołnierzy-duchów”, a dotyczy odległego Wietnamu.

 

 

 

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Saturday, November 14, 2015 2:31 AM

To: Fundacja Nautilus

Subject: Historia z powojennego Wietnamu


Witam,

Niedawno znajomy z Wietnamu opowiedział b. ciekawa historie.

Urodził się jeszcze w trakcie wojny. Przetoczyła się również przez jego okolice. Mówił, że widział "wszystko". Ale jeszcze bardziej niezwykła rzecz działa się "po". W nocy widywał często oddział ok. 20 żołnierzy patrolujący okolice, w zupełnej ciemności, zupełnie "bez sensu". To była mała wieś, nie stacjonowała tam żadna jednostka. A oni wędrowali. Widywani byli wielokrotnie. Cała wieś wiedziała o tym. Pytał się swej mamy "co to są za żołnierze?". Dostawał wymijające odpowiedzi, choć jego mama wiedziała że to...duchy. To była nadmorska okolica, miejsce dość intensywnych walk.

Podobno dużo podobnych zjawisk miało miejsce w Wietnamie w tamtych czasach.

Pozdrawiam!

Lukasz

 

 

Na koniec historia z naszego archiwum wideo o „spotkaniu z duchem żołnierza”. Została ona przedstawiona w kanadyjskiej serii dokumentalnej GHOSTLY ENCOUNTERS emitowanej w kanale ID. Historia jest o tyle interesująca, że główny świadek nawiązał kontakt ze zjawą żołnierza, który nadal "był na posterunku". Mimo śmierci fizycznej wykonywał rozkaz swojego dowódcy!

 

 

 

 

 

 

ZJAWA ŻOŁNIERZA JAPOŃSKIEGO I LUDZIE PO ŚMIERCI KLINICZNEJ - FN 2015 from FundacjaNautilus on Vimeo.

Komentarze: 14
Wyświetleń: 11305x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 15 lis 2015 10:01   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (14)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Sob, 21 lis 2015 23:44 | brak oceny

ppisarek | Załogant

Odnosnie tego typu zjawisk warto sie wybrac na wycieczke do twierdzy Modlin kolo Nowego Dworu Mazowieckiego. Ja wraz z mezem i corka doswiadczylam tak niezwyklych zjawisk i przeczuc. Nawet zdjecia sa tego dowodem. Aczkolwiek byly to pojedyncze byty. Po gwaltownej czesto tragicznej smierci byt nie wie ze nie zyje, natomiast moga byc to rowniez nawiedzenia cykliczne z powodu glebokich tragedii w danym miejscu, czas powtarza zdarzenie jaby zdarta plyta

Sob, 21 lis 2015 10:56 | ocena: -2

dziad_Jag | Gość

Skoro to były Bieszczady to był to oddział UPA, a nie żadni partyzanci.

Śr, 18 lis 2015 20:00 | brak oceny

Malakay | Gość

to czemu w Aushwitz albo w Brzezince nie straszy?

Śr, 18 lis 2015 10:16 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Czyli zjawisko było związane z kupą kamieni. A może w tych kamieniach zapisują się obrazy? I w pewnych warunkach są odtwarzane? (bardzo silna mgła!!) Istnieje metoda wyświetlania obrazów przestrzennych w specjalnym dymie. Może to to samo zjawisko? Duchy bzdura! Nie w tej sytuacji.

Śr, 18 lis 2015 01:32 | brak oceny

radosny depresant | Gość

jakos nie czaje dlaczego nagła smierć ma sie różnić od tej spokojnej. smierc to smierć, czy na golasa czy we fraku. nagła to chyba nawet lepiej bo nie masz czasu na strach przed nieznanym.
druga sprawa to ilość zmarłych od początku homo sapiens jest jakaś absurdalnie duża. weźmy teraz tych zmarłych tragicznie i zamienionych w duchy, to mielibyśmy niezły tłok i festiwal zjawisk paranormalnych na bieżący m^2. tego jednak nie ma wiec teorie o duchach można między bajki dla dzieci włożyć.

Pon, 16 lis 2015 19:53 | brak oceny

baba | Gość

Wg mnie, takie duchowe manifestacje zbiorowe, jak i niektóre indywidualne, to nie są dusze poległych żołnierzy/ludzi, tylko poniekąd dowód, na istnienie "multiświatów", które nazywają się w naszej nomenklaturze światami równoległymi.
I każdy z nas, ma nieskończoną ilość takich światów, każdego dnia, w każdej milisekundzie, w której podejmuje jakąkolwiek decyzję.
Dziwi mnie jedynie, dlaczego te światy się nieraz na siebie nakładają w tym samym wymiarze i czemu to ma służyć?
Ale ja jestem za cienki na tego typu dywagacje. To może świadczyć o tym, że nie ma Boga osobowego, tylko każda cząstka tego wszechświata jest Bogiem, a my poprzez myśli i słowa jesteśmy cząstkami tej energii, poniekąd Bogami i poprzez modlitwę, czy inny stan świadomości, ogarniamy tę energię i możemy dosłownie góry przenosić, że nie wspomnę o samouzdrawianiu swojego organizmu, czyli ciała.
A z drugiej strony, jest opcja Boga osobowego, która to filozofia jest bliska Robertowi Bernatowiczowi.
I teraz ja już jestem głupi, bo z jednej strony mam mojego Boga, a z drugiej strony jakiś niedoskonały projekt wszechświata, gdzie wymiary się przenikają. Po co komu widzieć marsz żołnierzy sprzed stu lat? Tego nie ogarniam...

Pon, 16 lis 2015 18:55 | ocena: + 1

Kepos | Gość

Odkąd rok temu widziałem zjawę na jawie, potwierdzę, że takie zjawiska są możliwe.

Nie, 15 lis 2015 20:15 | brak oceny

Intek | Gość

Zjawiska tego typu należy tłumaczyć tym, że nagła śmierć uniemożliwia duszy tak umierającego osobnika "przyjąć do wiadomości" faktu swojego przejścia w innym wymiar. Stąd w buddyzmie, hinduizmie i religiach wschodu, jest praktykowany ceremoniał długotrwałego umierania i najlepiej pod nadzorem kompetentnego bramina, który steruje/stymuluje umierającym aby ten nie odszedł zbyt szybko. Zwyczajowo taki normalny proces trwać może nawet około tygodnia, podczas którego bramin nadzorujący uciska różne newralgiczne miejsca ciała umierającego aby podtrzymać go przy życiu dyktując tym samym tempo jego umierania. Podczas takiego rytuału dusza ma możliwość "rozejrzenia się" i oswojenia ze światem po drugiej stronie. Nawet w modlitwie - litanii chrześcijańskiej jest werset: "Od śmierci nagłej zachowaj nas Panie..." czyli jest to zdarzenie niezbyt korzystne dla umierającego. W takich sytuacjach kiedy ktoś ginie bez świadomości swojej śmierci dusza pozostaje oszołomiona nagłą zmianą dotychczasowego stanu. Widzi swoje opakowanie nieruchome, nie wie co się stało bo nadal ma wrażenie jako osoby żyjącej i nic nie może zrobić w dodatku z tym fantem doszczętnie rozumiejąc sytuacji. Często i przez długie lata takie dusze pilnują swoich ciał a z czasem tylko miejsc, w których doszło do tak drastycznych i brutalnych aktów zabójstw. Później w takich miejscach zazwyczaj coś straszyło przez długie lata, pojawiały się różne manifestacje typu jak choćby te opisane w artykule.

Nie, 15 lis 2015 19:16 | brak oceny

George | Gość

Ciekawostką jest że fantomy nie mają nóg, a właściwie ich dolnej części. Przed kilku laty, w szkockiej gazecie opisany był przypadek obserwacji przez jadących samochodem fantomu również samochodu ale z lat ubiegłego stulecia. Auto zbliżało się z naprzeciwka i wyminęło obserwatorów. Wydarzenie miało miejsce na szosie wiodącej wzdłuż jeziora Loch Ashie (obok Loch Ness).

Nie, 15 lis 2015 16:20 | brak oceny

Juda | Gość

Ciekawy artykuł.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

27 października 2020 zapadły decyzje o udziale Fundacji Nautilus w dwóch ważnych wydarzeniach zagranicznych związanych z UFO, które będą transmitowane on-line. Niestety dostęp do nich będzie wyłącznie możliwy dla ich uczestników i będą miały charakter zamknięty.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 25 paź 2020 08:45 | [...] Dzisiaj nad Warszawską Wolą zauważyliśmy dziwne światło dość duże nieruchome i wyglądające  na zawieszone pod chmurami. Pojawiło się na południowym , poludniowo-wschodnim niebie. Chciałabym się dowiedzieć czy jest to zjawisko naturalne czy jakiś sztuczny obiekt. Wysyłam w załączniku zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.Z Poważaniem[dane do wiad. FN]

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

FENOMEN LATAJĄCYCH KUL - film z archiwum wideo FN

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.