Dziś jest:
Wtorek, 24 października 2017

Istnienie obiektów UFO jest dla mnie równie oczywiste jak istnienie samolotów. Paul Hellyer, były Minister Obrony Kanady

Komentarze: 11
Wyświetleń: 9048x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 11 sty 2016 09:56   
Autor: FN, źródło: FN   

PODRÓŻ TRWA DALEJ – ŻYCIE JEST JAK CHMURA NA NIEBIE

Historie napływające do Fundacji Nautilus można podzielić na różne kategorie. My zawsze podczas ich wstępnej oceny przed umieszczeniem ich w archiwum dopisujemy kilka słów, aby móc potem łatwo je znaleźć. A więc to są słowa takie jak „bardzo wiarygodne”, albo „wielu świadków” itp. Mamy także słowa-klucze, które jednoznacznie podkreślają, że akurat ta historia jest ‘bardzo mocna’.

Tak właśnie było z opisem zdarzenia, które trafiło do naszej redakcji FN i którym teraz się zajmujemy. Historię opisał nasz wieloletni czytelnik, a na razie możemy opisać ją tylko w kilku słowach. Otóż w 2002 roku ten mieszkaniec Warszawy jechał w sprawach służbowych na Śląsk. Ponieważ prowadzone były prace na pewnej głównej drodze postanowił jechać drogami bocznymi. Tam nie zauważył wyjeżdżającego z podporządkowanej drogi traktora i doszło do kolizji. Nic mu się nie stało, ale wgniecenie blachy uniemożliwiało dalszą jazdę, więc był zmuszony do skorzystania z pomocy drogowej. Dowiedział się, że samochód holowniczy przyjedzie dopiero za ok. 2 godziny, gdyż mieli wiele zleceń (korzystał z darmowej usługi, którą oferowała ubezpieczalnia).

Policja już spisała sprawcę kolizji (kierowcę traktora), on odwołał wszystkie spotkania przez telefon, więc miał 2 godziny oczekiwania na pomoc drogową. Postanowił zrobić mały spacer, aby „uspokoić nerwy”. Do kolizji jego auta z traktorem doszło przy małym cmentarzu. Z braku lepszego pomysłu na spacer poszedł na cmentarz. Bardzo powoli szedł cmentarnymi alejkami, kiedy nagle jego uwagę zwrócił pomnik ze zdjęciem, na którym… był dosłownie identyczny człowiek jak on! Podobieństwo jak opisuje nasz czytelnik było tak uderzające, że dosłownie w pierwszym odruchu się przeżegnał… Czyta jego imię i nazwisko – brzmiało tak znajomo, jak nic, co do tej pory słyszał. Zobaczył na datę śmierci – ten człowiek zmarł siedem miesięcy przed jego narodzeniem. Spisał dokładnie dane z tego pomnika i postanowił wrócić do tej miejscowości aby ustalić, kim był jego „sobowtór ze zdjęcia na cmentarzu”.

Historia dosłownie sprawia, że człowiek zaczyna z wrażenia czuć, jak mu stają włosy dęba na głowie. Okazało się, że ustalił rodzinę tego człowieka, a następnie rozpoznał natychmiast dom, gdzie mieszkał ów „tajemniczy sobowtór”. To kolejny dowód na istnienie reinkarnacji, ale tym razem warto zauważyć niezwykły zbieg okoliczności, który doprowadził go na swój własny grób z poprzedniego życia.

Czy takie przypadki są rzadkością? Owszem, ale naprawdę się zdarzają. Podobna historia trafiła do naszego archiwum z monitoringu mediów, który prowadzimy w FN. W jednym z odcinków kanadyjskiej serii “Spotkania z duchami” przedstawiona jest historia Dona MacNaira, który przeżył bardzo podobną historię.

Nagle gdzieś w przeogromnych przestrzeniach Kanady jadąc samochodem poczuł ból zęba. Postanowił znaleźć dentystę, co sprawiło, że stanął przed domem położonym tuż nad małym jeziorem. Od dziecka miał sny, że się topi w jeziorze, a nagle zobaczył, że… zna ten dom, zna oczy kobiety, która wyszła mu na spotkanie. Przejmujący odcinek tego serialu powinni zobaczyć wszyscy. Dlatego umieściliśmy go na naszej witrynie vimeo.com.

 

 

POWRÓT NAD JEZIORO, GDZIE UTONĄŁ JAKO CHŁOPIEC - historia związana z reinkarnacją from FundacjaNautilus on Vimeo.

 

 

 

Nasze śledztwo w sprawie “kierowcy, który rozpoznał zdjęcie na cmentarnym nagrobku” dopiero się zaczyna (sprawa trafiła do nas w ub. tygodniu). Warto jednak zapamiętać piękne zdanie, które w materiale powyżej wypowiada główny bohater opowieści, czyli Don MacNair:

Podróż trwa dalej - życie jest jak chmura na niebie!

 

 

 

Uwaga, tu krótka wiadomość z pokładu okrętu Nautilus! Ostatnie dni dosłownie nas wykończyły ze względu na ogrom wykonanej pracy w terenie. Mówiąc krótko drodzy załoganci Nautilusa - potrzebujemy kilku dni, aby "dojść do siebie". Na razie pracujemy na trochę "zwolnionych obrotach" - musimy odpocząć kilka dni...

Ubiegły tydzień bowiem praktycznie byliśmy „wyłączeni z normalnej pracy na pokładzie Nautilusa” przez dziesiątą rocznicę wydarzeń w Zdanach. Spędziliśmy tam kilka dni, po raz kolejny odwiedziliśmy miejsce, gdze mieszka jeden z głównych świadków, czyli p. Maciej Talacha. W ubiegłym roku rozmawialiśmy z nim tuż po tym, jak przeszedł ciężką chorobę. O mało nie zszedł z tego świata. Jak powiedział "otarł się o śmierć". Życzyliśmy mu zdrowia w imieniu całego zespołu FN! Pan Maciej nie wygląda już tak, jak kiedyś. Cały czas mówi o tym,  że to wszystko miało dokładnie taki przebieg, jak opisał za pierwszym razem…

 

Jeśli świadkowie przez dziesięć lat podają taką samą wersję wydarzenia, to jest to rzecz podstawowa dla ludzi prowadzących śledztwo w danej sprawie i naszym zdaniem może być może nie dowodem, ale bardzo ważnym elementem oceny prawdziwości danego wydarzenia. W naszym ostatnim bardzo, bardzo ważnym (!) tekście przedstawiliśmy symulację komputerową jednego zdjęcia, na którym szczęśliwie dla śledztwa w sprawie tych zdjęć od powierzchni UFO odbijają się (!) druty wysokiego napięcia.

KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZECZYTAĆ TEKST O ZDANACH „OTO DOWÓD NA ISTNIENIE UFO”!

 

Analiza wykazała jedno: obiekt miał dwa metry średnicy. Nie był „miniaturowym obiektem” o średnicy dwóch centymetrów, dziesięciu czy nawet 50-ciu, gdyż w żaden sposób na powierzchni nie byłoby takiego właśnie odbicia. To jest absolutny dowód na to, że jeśli ktoś rzucał z boku modelem złożonym z dwóch połączonych misek, to musiał być do model o średnicy dwóch metrów, który musiał znajdować się 14 metrów dalej od linii tworzonej przez słupy wysokiego napięcia (czyli był w odległości ok. 45 metrów od świadka wykonującego zdjęcia) i kilka metrów powyżej wysokości, na której są linie przesyłowe (czyli powyżej 12 metrów!). To jest absolutny dowód na to, że nie było to „model z misek”, ale właśnie UFO o wielkości – jak opisywał to jeden ze świadków – „małego Fiata 126p”.

Po ostatniej publikacji czujemy się tak, jakbyśmy zdobyli pewien szczyt góry, na który wydawało się, że wejście jest niemożliwe ze względu na „krętą drogę po samej grani”… ;)

A jednak samym sobie udowodniliśmy, że można. Nie „komuś” czy „wszystkim”, bo to jest oczywiście niemożliwe, ale samym sobie. Na koniec przeczytajcie nasz ostatni wpis z naszej witryny na facebooku, bo oddaje on dokładnie „stan ducha” na pokładzie okrętu Nautilus po dziesięciu latach śledztwa w sprawie jednej eskapady dwóch policjantów do siedleckiej agencji towarzyskiej, którą to radosną podróż zakłócił dwumetrowej średnicy, dziwny pojazd latający… ;)

 

 

/poniżej wpis z facebooka FN z 10 stycznia 2016/

Są takie dni, że naprawdę człowiek ma wrażenie chwili historycznej. My mamy właśnie taki dzień! Opublikowaliśmy tekst na stronie głównej serwisu FN o znamiennym tytule "OTO DOWÓD NA ISTNIENIE ZJAWISKA UFO!"
Rzadko się daje taki tytuł, jego waga jest z tych superciężkich. A jednak ten tekst i analiza zdjęcia nr 3 zamyka dyskusję, czy w Zdanach były rzucane miski czy był to prawdziwy obiekt UFO. Informacja, że z symulacji komputerowej 3D wynika niezbicie, że "OBIEKT MIAŁ DWA METRY ŚREDNICY! " jest wbiciem osikowego kołka w cielsko teorii miskowo-rzutowej. Jeśli ktoś jeszcze będzie dalej opowiadał farmazony, że "zwykłe miski wzięli za UFO", to... z naszej strony usłyszy tylko drwiący, pełen politowania śmiech!

Zajęło nam to dziesięć lat, dziesięć lat! Jak się czujemy dzisiaj po publikacji tego tekstu? Trochę jak oddział policyjny, który prowadził przez dziesięć lat śledztwo i wreszcie udało mu się złapać sprawcę na gorącym uczynku, osądzić go i posadzić do mamra na długoletnie więzienie! Zjawisko UFO zostało udowodnione. To naprawdę wspaniałe uczucie, nieporównywalne z niczym... życzymy wszystkim pięknego dnia! FN

Komentarze: 11
Wyświetleń: 9048x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 11 sty 2016 09:56   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (11)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pon, 25 sty 2016 18:24 | ocena: + 1

WO | Gość

Jak wytłumaczyć reinkarnację skoro z biegiem czasu jest coraz więcej ludzi na
Ziemi? Gdzie wcześniej były dusze gdy na Ziemi było mało ludzi?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 7 lip 2016 14:18 | brak oceny

Maciej | Gość

Jesli zalozymy ze nie jestesmy sami w kosmosie to ma to jakis sens . A teraz zakladajac ze kazda planeta to jakies stadium w wedrowce duszy z ktorego awansujesz badz pozostajesz kolejny raz to tez mozna wnioskowac . Mozna rowniez zalozyc ze dusza moze degradowac z tad naprzyklad narodziny nadprzyrodzonych dzieci o duzej wiedzy pozaziemskiej ... taka czysto fantastyczna teoria .

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 15 sty 2016 11:46 | brak oceny

Znawca Tematu | Gość

Pomijając Epos Maharabharata, w którym jeden z rozdziałów opisuje jak Arjuna razem z Kryszną opuszczają Ziemię i udają się na inne planety by na nich niszczyć władzę demonów - a potem wracają na Ziemię - by kontunuować te walkę na tym świecie - to rozumiem, że każdy katolik i chrześcijanin - przeczytał Biblię. A zatem jeśli ja przeczytał ze zrozumieniem, to wie, że Ziemia powstała w 6 dni, ale wg Boskiej skali, tj. jeden dzień Pana - jest jak 1000 ziemskich lat. Czyli Ziemia tworzona była przez 6000 lat. Idąc dalej: Po Stworzeniu Adama, Bóg postawił Go przed Aniołami i powiedział: oddajcie mu pokłon. Dlaczego tak powiedział? Bo był Synem Bożym. A zatem? Kim był Adam? Odpowiedź...Synem Bożym. A więc? JAM JEST początek i koniec, pierwszy i ostatni będę, Alfa i Omega. I jak w Adamie wszyscy umierają tak w Chrystusie wszyscy Zmartwychwstają. A zatem? powinniście teraz znaleźć związek między żebrem Adama a żebrem przebitym na krzyżu. A jeśli tego nie widzicie, to poczytajcie o Melchizedeku. Kim był? Był Kapłanem Boga i zawarł w imieniu Boga Przymierze z Abrahamem na znak którego złożył mu Abraham chleb i wino jako ofiarę, która potem na znak drugiego Przymierza Boga z ludźmi zamieniona była w ciało i krew na krzyżu. To dlatego Jezus mówił, że widział Abrahama. Rozumiecie ? Nie rozpoznaliście nawet Eliasza w Janie a to chcecie zrozumieć?
I rzekł do Adama: w dniu w którym zgrzeszysz umrzesz, i umarł Adam mając 966 lat nie dożywszy 1000 lat. Jeden dzień Pana - jak 1000 ziemskich lat. A teraz precz ode mnie poganie i nieuki.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 13 sty 2016 02:10 | brak oceny

Jurek | Gość

Byłem reanimowany przez 3 godziny, poraził mnie prąd kiedy dokonywałem napraw na słupach średniego napięcia. Rękawice okazały się wadliwe i trach. Koledzy mnie reanimowali do przyjazdu karetki. Po podpięciu nie było oznak życia mimo to podjęli się reanimacji, 2,40min wpompowano we mnie hektolitry medykamentów i reanimowano tak usilnie, że miałem złamany mostek i kilka żeber, płuca też pogniecione do dzisiaj mam pewne problemy ale uratowali mnie. W karcie mam wpisane nawet stężenie pośmiertne mięśni... Nie było światła ani tunelu, nie było aniołów ani piekła. Nie widziałem znajomych którzy odeszli ani krewnych. Nic nie było dla mnie to była tylko sekunda a wybudzono mnie dopiero po 3 tygodniach. Żadnych z przeczytanych miliona artykułów nie sprawdził się u mnie. Tam nic nie ma.

Kiedy umierasz nic nie czujesz nie wiesz, że nic nie czujesz po prostu znikasz... do dzisiaj nie mogę się uporać z myślą, że to mnie czeka po śmierci. Nicość a wierzę i praktykuję żadnych projekcji mózgu nic... to mnie strasznie przeraża.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 sty 2016 14:18 | brak oceny

AdamM | Gość

Mam podobną historie, 3 lata temu pojechaliśmy na cmentarz w moim mieście - 1 listopada. Pojechaliśmy z dziećmy jak co roku zapalic świeczki na grobach na których nie było zniczy. W którymś momencie młodszy syn wtedy 3 latka, powiedział że chce siku - i co to robic pełno ludzi to szybkim krokiem poszliśmy w ciemny zaułek i tam zona poszła z synem niech siku zrobi, a ja zaczekałem sobie i tak stojąc zerkam na groby i daty jakie tam są. Wtedy zauważyłem że na jedym pomniku jest data smierci taka sama jak data moich urodzin pamietam ze troche mnie to zaskoczyło a jeszcze bardziej jak zobzaczyłemże ma na imie tak jak ja -też Adam ... wtedy powiem szczerze zamórowało mnie to troche i zaskoczyło. Też ni z tąd ni zowąd stoje nad grobem mojego imiennika który zmarł w tym samym dniu co ja urodziłem sie. Dziwne uczucie. Teraz co roku jade tam i zapalam znicz- nie wiem kim był, myslałem kiedys o tym ale jakoś nie chce odkrywac tego. Pozdrawiam.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 sty 2016 08:43 | brak oceny

sluchacz i patrzacz | Gość

http://www.doyoustillbelieve.com/

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 sty 2016 08:36 | brak oceny

Marta | Gość

Szkoda ze do artykulu nie zostaly dolaczone zdjecia tego Pana i zdjecia z nagrobka uwiarygodniloby to cala sprawe

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 sty 2016 21:10 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

A co do faceta-to istnieje zjawisko zwane deja vu. I to wszystko tłumaczy.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 sty 2016 21:08 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

I w tym 2 metrowym obiekcie zmieścił się napęd , jaki by nie był, i pewnie tuzin myszy. Ludzie! Może by tak trochę logiki zamiast majaczenia? Jestem inżynierem i potrafię sobie wyobrazić taki obiekt realny. Średnica co najmniej 15-20 m i waga rzędu 20 ton. I to minimum! Żeby taki miskowaty kształt utrzymał stabilność, musiałby wirować wokół osi i to szybko!

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 sty 2016 18:56 | brak oceny

regina | Gość

Kiedyś widziałam przelatujący obiekt podobny do tego ze Zdanów. Nie wiem jakiej mógł być wielkości bo był dość daleko, natomiast miałam wrażenie że obraca się tylko jego górna część (Tzn. górna połowa)bo od niej, co jakiś czas tak jakby odbijało się słońce. Obserwowałam ten obiekt z siostrą. Pozdrawiam

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 sty 2016 11:03 | brak oceny

OSTOJA | Załogant

Pogratulować sukcesu.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Wiadomość z Projektu Messing - zakończyły sie poszukiwania ciała Iwony Wieczorek. W Parku Reagana w Gdańsku nic nie znaleziono - poszukiwania georadarem trwały od 4 września.... ... 

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 09:26 | Po publikacji zdjęć z lądowania UFO w lesie w Husinach odezwał się nasz czytelnik, który widział identyczne zjawisko w Laskówce w 2010 roku. Publikujemy zdjęcia, które zrobił na miejscu! Zapraszamy do serwisu www.emilcin.com do działu UFO-TEMATY ... ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 września 2017 | Wiele osób myśli, że tak ‘będzie zawsze’. Co roku będą nowe modele samochodów, linie lotnicze będą otwierały nowe połączenia do egzotycznych miejsc, deweloperzy będą stawiali coraz to nowe domy na ostatnich wolnych terenach wokół miast, a życie ludzi przyszłości będzie przypominało to nasze, obecne życie. Ale dramatycznie się mylą – na naszych oczach właśnie kończy się krótki i bezwzględny okres w...

czytaj dalej

FILM FN

POWIERZCHNIA NASZEGO SATELITY W 4K

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.