Dziś jest:
Poniedziałek, 20 września 2021

'Nie bój się. Nie masz powodu, żeby się bać. Nie zamierzamy was skrzywdzić. Chcemy przeprowadzić tylko kilka testów. Kiedy je skończymy, odprowadzimy cię z Barneyem do waszego samochodu. Wkrótce będziecie z powrotem w drodze do domu.'
Słowa, który powiedziała jedna z obcych istot podczas CE III z UFO Betty i Barneya Hillów 19 września 1961 roku

Komentarze: 7
Wyświetleń: 10383x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 18 sty 2016 11:04   
Autor: FN, źródło: FN   

ZWIERZĘTA PRZECZUWAJĄ ŚMIERĆ SWOICH WŁAŚCICIELI

Nasi „młodsi bracia przeżywający piekło na planecie bólu i łez”… ten temat zawsze jest obecny na pokładzie okrętu Nautilus, gdyż zwierzęta od dawna uważamy za naszych najlepszych przyjaciół. To w ich „futerkach” znajdują się dusze bardzo podobne do naszych, prawie identyczne, choć „trochę młodsze” w naszej drodze do światła. Stąd nazywamy ich „młodszymi braćmi”.

Od dawna wiemy, że mają one dar widzenia tzw. aury zbliżającej się śmierci. Na czym ona polega? Każdy człowiek zbliżający się do momentu, kiedy zakończy fizyczne życie, na kilkanaście godzin przed tym ważnym momentem wyróżnia się spośród innych dziwną białą aurą, która unosi się nad jego głową. Aurę tę widzą osoby jasnowidzące, znane media jak np. Stefan Ossowiecki. Znana jest historia z 1933 roku, kiedy podczas spotkania towarzyskiego (wieczorek brydżowy) nad młodym człowiekiem w pełni sił Ossowiecki dostrzegł właśnie taki biały obłok.

- Ten człowiek umrze w ciągu kilku godzin! – powiedział zdumionym właścicielom lokalu, gdzie odbywało się spotkanie. Młody człowiek opuścił szybko mieszkanie zanim jeszcze właściciel mieszkania zdecydował, aby przekazać mu ostrzeżenie… Pół godziny później już nie żył po śmiertelnym potrąceniu przez dorożkę.

Psy i koty widzą  więcej niż ludzie i na pewno dostrzegają właśnie zbliżającą się śmierć istot żywych (ludzi i innych zwierząt), gdyż dostrzegają nad nimi ową białą aurę. Kiedy taki „biały obłoczek” pojawia  się nad bliskimi im ludźmi, wtedy zdarza się im.. płakać! Naprawdę, mamy takie poruszające relacje. Oto jedna z nich – relacja z 2009 roku.

Kochana Redakcjo Nautilusa!

Jesteście dla mnie bardzo ważnym elementem życia … […] Miało to miejsce w 2001 roku i zdarzyło się w mojej rodzinie. Mieliśmy ukochanego pieska kundelka o imieniu Reksio. Mój 19-letni brat wprost uwielbiał tego pieska zresztą jak my wszyscy, ale akurat on z Reksiem byli dosłownie nierozłączni. Traktował go jak najbliższego człowieka – naprawdę niesamowicie było patrzeć, jak ta dwójka razem spała. Po prostu jak dwaj przyjaciele. Nawet moja mama się śmiała, że nigdy nie widziała, aby pies tak czekał na powrót człowieka. Dosłownie było widać, że Reksio wypatruje przyjścia brata w każdej sekundzie, kiedy tylko jego nie było w domu.

Tego dnia brat pojechał na operację. Miał drobną wadę serca i musiał mieć jak nam się wydawało niegroźny zabieg. Pies po wyjściu mojego brata długo wył. W żaden sposób nie można go było uspokoić! Było to bardzo dziwne i cała moja rodzina była tym faktem przerażona. Operacja miała bardzo zły przebieg i brat zmarł na stole operacyjnym.

Po powrocie ze szpitala nie mogliśmy psa znaleźć. Okazało się, że schował się za taką szafkę z butami, gdzie nigdy nie wchodził i nawet nie pomyślałam, że pies może się tam zmieścić. Możecie mi wierzyć lub nie, ale Reksio płakał normalnymi łzami. Nie wiem, czy macie gdzieś podobną relację o tym, że zwierzę może płakać. W każdym razie jak zobaczyliśmy, że ma mokre oczy, to sobie możecie wyobrazić, jaki był płacz całej rodziny… Reksio nic nie chciał jeść przez kilka dni. Pewnego wieczoru szczekał i merdał patrząc na pustą ścianę. Jesteśmy pewni, że brat wtedy przyszedł pożegnać się ze swoim przyjacielem. Reksio już też nie żyje, ale nigdy nie mieliśmy tak kochanego psa. Od tej pory zawsze uważam zwierzęta za takie same istoty jak my ludzie. One też potrafią płakać, a skoro tak, to powinniśmy ich tak traktować jak ludzi.

Pozdrawiam wszystkich z Nautilusa, dziękuję, że jesteście

Bożena [dane do wiad. FN]

 

 

 

 

Wątek o „płaczących zwierzęta” pojawił się także w ostatniej korespondencji do FN.

 

 

 

 

From: lukasz z [dane do wiad. FN]

Sent: Saturday, January 16, 2016 8:59 AM

To: FN

Subject: Czy zbliżająca się śmierć "naznacza" ofiarę wcześniej?

 

Dzień dobry

Czytam Wasz portal regularnie od jakiegoś czasu i nie znalazłem artykułu, który byłby połączeniem tych dwóch aspektów: zbliżającej się śmierci i psów. Generalnie chciałbym, abyście przedstawili Państwo swoje stanowisko na temat tego, czy jeżeli zbliża się śmierć, to zwierzęta są w stanie to wcześniej wyczuć i przewidzieć.

Mianowicie mieszkam w pewnej miejscowości w południowej Polsce (wolałbym zachować anonimowość) i mam sąsiada, którego pies zazwyczaj nie wyje - jest spokojny. Jednak są takie dni, że tenże pies potrafi przeraźliwie wyć w nocy przez 3-4 dni z rzędu a kilka dni później w okolicy ktoś umiera. Odchodzi śmiercią naturalną, np. ze starości. Ten pies wyje tylko gdy ktoś później umrze... w żadnym innym przypadku. W ciągu ostatnich 4 lat gdy zacząłem zwracać na jego zachowanie uwagę było aż 6 takich przypadków! Zawsze po jego przeraźliwym wyciu ktoś w okolicy odchodził. Czy potraficie to jakoś wyjaśnić, opisać?

Kolejna kwestia związana ze zwierzętami dotyczy mojej ciotki, która we wrześniu ubiegłego roku zmarła na nowotwór. Mianowicie mieszkała na wsi i pewnego sierpniowego dnia jak co dnia poszła wyprowadzić krowę na pastwisko, uwiązała ją, krowa skubała trawę a ciotka usiadła na krześle, które wzięła ze sobą i patrzyła na nią wygrzewając się do słońca. Po chwili krowa podeszła głowę na jej ramieniu, ciotka zaczęła ją drapać po pysku w ramach pieszczot i po chwili zauważyła, że krowa zaczęła płakać! Gdy jej mąż a mój wujek wrócił z pracy, powiedziała mu o tym, ale zbagatelizował sytuację. Miesiąc później ciotka już nie żyła...

Byłbym wdzięczny za odpowiedź. Jeżeli napisaliście artykuł na ten temat, podeślijcie link, prawdopodobnie jakoś go nie znalazłem.

Pozdrawiam

 

 

 

Na koniec jeszcze jedna, ważna sprawa. Bardzo kibicujemy wszystkim organizacjom, które podobnie jak my występują w obronie praw naszych „młodszych braci”. Planujemy zresztą potężną akcję, do której przygotowania idą wielką parą i która jest związana z tzw. „Polowaniami na zwierzęta”.Takiej operacji robionej przez całą Załogę Okrętu Nautilus jeszcze nie było... przygotowuyjemy się do niej od kilku lat. Prawie jesteśmy gotowi!

 

O szczegółach wkrótce poinformujemy w portalu, ale już teraz ważna informacja o ważnym filmie!

 

 

 

 

Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! serdecznie zaprasza na pokaz premierowy filmu "Jutro będzie futro".

Jest to pierwszy pełnometrażowy film dokumentalny o przemyśle futrzarskim w Polsce. Prace nad filmem trwały rok i staraliśmy się, by był jak najbardziej rzetelny i dopracowany.  Praca nad nim była czasochłonna i kosztowna, ale było warto.

Film porusza problem ferm zwierząt futerkowych od każdej strony. Opowiada o życiu lisów w naturze i na fermie futrzarskiej. W filmie po raz pierwszy pokazane zostaną materiały z kilkudziesięciu polskich ferm zebrane przez działaczy śledczych Fundacji Viva! Wypowiedzą się w nim profesorowie, etolodzy, projektanci i przedstawicie największych w Polsce organizacji zajmujących się prawami zwierząt.

W filmie wystąpią też znani aktorzy, dziennikarze i muzycy, m.in. Maja Ostaszewska, Szymon Hołownia, Drak z zespołu Hunter, Adam Wajrak i Dorota Sumińska. Zostanie poruszony wątek wpływu przemysłu futrzarskiego na środowisko i tego, jak wypada produkcja futer naturalnych w zestawieniu z produkcją futer sztucznych. W filmie wypowie się też rzecznik Najwyższej Izby Kontroli. Pokazane zostaną interwencje na fermach, pokazy mody i protesty mieszkańców w całej Polsce.

Pokaz odbędzie się 20 stycznia o godz. 19 w kinie Praha.

trailer filmu

fanpage filmu na Facebooku - https://www.facebook.com/vivajutrobedziefutro/

 Sprzedaż biletów:

Allegro - http://allegro.pl/bilety-na-pokaz-jutro-bedzie-futro-warszawa-20-01-i5918479288.html

 Pomagam.pl - https://pomagam.pl/premiera1

Komentarze: 7
Wyświetleń: 10383x | Ocen: 3

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 18 sty 2016 11:04   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (7)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Czw, 21 sty 2016 02:10 | ocena: + 2

Maksym | Gość

może to dziwne ale wierzę w to po tym co przeżyłem cudem. Mój pupil który stronił od towarzystwa przychodził do mnie i kładł się czasem coś zaskomlał. Był tak uparty, że musiałem go mieć przy sobie nawet w czasie snu. Mineło tak dokładnie 20 dni i dostałem udaru. Dodam, że jestem wysportowany, zdrowy tryb zycia etc. 30 latkiem. Wylądowałem w szpitalu na czas bo moja żona uważała, że coś w tym musi być i też mnie obserwowała. Nawet zrobiłem sobie badania ale nic nie znaleźli. Wylew dosyć groźny bo mam niedowład ale przeżyłem, byłem kilka razy reanimowany i w stanie śmierci klinicznej przez 25 minut, lekarze wprowadzili mnie w hipotermie aby mieć czas... To co wtedy widziałem nie wiem czy na skutek umierającego mózgu ale oszczędzę wam szczegółów bo sam nie jestem w stanie pojąć to co byłem w stanie odbierać... pominę banały wychodzenia z ciała i widzenia tego jak moje ciało umiera bo to oczywiste było. To co było potem napawa mnie nie dość, że przerażeniem to pragnieniem ponownych odwiedzin. Nie ma nieba ani piekła ani czyśćca. To coś co nie mieści się w kanonach żadnej religii i żadnego pojmowania i to co czytam po tym wylewie nijak ma się do tego co udało mi się przetrwać. Wiem, że istnieje coś na wzór Boga z ksiąg i podań ale to co opisują WSZYSTKIE religie jest tym samym i tylko absolutnie małym ziarenkiem na plaży. To co widziałem i zrozumiałem to dla mnie już fakt, że jesteśmy starsi niż nam się wydaje to nie tysiące, czy setki tysięcy lat różnych NASZYCH cywilizacji ale miliony lat. Cykl za każdym razem kończy się dla nas źle a życie samo w sobie to mały wycinek tego wymiaru z którym się postanowiliśmy dawno temu zmagać, na nasze życzenie. Twoje, moje, nasze. Nie lękajcie się.

Czw, 21 sty 2016 00:02 | ocena: + 3

irma | Gość

a Trybunał uznał,że ubój rytualny...potworne cierpienie i długotrwałe męki zwierząt,jego zakaz byłby niezgodny z Konstytucją!Rzepliński ma na rekach krew i niewyobrażalne cierpienie podczas uboju tych niewinnych zwierząt,które zabijane są w taki sposób na potrzeby gmin żydowskich i muzułmańskich

Czw, 21 sty 2016 00:02 | ocena: + 3

irma | Gość

a Trybunał uznał,że ubój rytualny...potworne cierpienie i długotrwałe męki zwierząt,jego zakaz byłby niezgodny z Konstytucją!Rzepliński ma na rekach krew i niewyobrażalne cierpienie podczas uboju tych niewinnych zwierząt,które zabijane są w taki sposób na potrzeby gmin żydowskich i muzułmańskich

Wt, 19 sty 2016 23:26 | ocena: + 3

Igraszka | Gość

Dopóki ktoś uważa zwierzęta za głupsze albo gorsze tak długo pozostaje ograniczony i zamknięty na wiedzę jaką ma do przekazania człowiekowi każdy gatunek. Ja codziennie patrzę jak mój pies jest mi wdzięczny za jedzenie, jak cieszy się, gdy mnie widzi, jak cieszy się każdym dniem, bez żadnych pretensji, roszczeń czy opinii. Po prostu cieszy się życiem. Nie wiem, czy kiedyś będę tak rozwinięta pod względem radości życia jak on. Popieram też akcje przeciwko przemysłowi futer. Może i część ludzi straci przez to pracę ale szczerze mówiąc niewiele mnie to obchodzi. Jakoś nie wydaje mi się, żeby produkcja futer była koniecznym warunkiem do funkcjonowania państwa. Widziałam wiele takich filmików na youtubie gdzie były na przykład udomowione lisy i to są normalne przyjazne stworzenia które nie zasługują na to, żeby konać w męczarniach tylko po to, żeby jakaś popieprzona paniusia mogła się dowartościować.

Pon, 18 sty 2016 23:36 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Jasne że tak! Tylko ze było już o tym 100 razy.

Pon, 18 sty 2016 22:52 | ocena: + 1

maneo | Załogant

U krów często tak bywa , że płaczą np. jak wcześniej przeczuwają że mają iść na ubój albo muszą opuścić swoje stado a dzieje się to zazwyczaj na parę tygodni wcześniej przed zaistnieniem tych zdarzeń , znam to z doświadczenia .

Pon, 18 sty 2016 19:51 | ocena: + 1

lab | Gość

mój pies ma duszę bardziej rozwiniętą niż niektórzy ludzie. długo tu opowiadać o nadprzeciętnej inteligencji, ale wsród labradorów to duży odsetek. są to cudowne, empatyczne, kochające zwierzęta. rozumieją wiele wyrazów, potrafią otwierać sobie drzwi klamką. mój dodatkowo umie otworzyć sobie kran z zimną wodą, aby się napić. szkoda, że nie umie zakręcać :) zawsze przychodzi mnie pocieszać, kiedy jestem smutna. jest natychmiast przy mnie wtulając się we mnie ze smutnymi oczkami, przeżywa moje rozterki. jakimś dziwnym sposobem, wie kiedy się przebudzam i mimo, że jeszcze leżę z zamniętymi oczami przychodzi i kładzie mordkę wgapiając się we mnie,a nieraz z tej miłości nie mogąc wytrzymać liźnie po poliku i cieszy się kiedy wstaje jakby mnie 3 lata nie widział. a to tylko noc nas snem rozdzieliła na chwilę:) wie dokładnie kiedy ktoś wraca z pracy i na jakieś 10 minut przed przyjściem czeka na schodach wyczekując, kiedy np. w okienkach w drzwiach zobaczy światła samochodu. i znów zaczyna się taniec radości. wstydzi się, gdy zachoruje i np. zwymiotuje gdzieś pod stołem. jak coś chce to się jej pytamy, żeby pokazała noskiem co chce i to robi - wskazuje nochalem.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

19 września: [...]  19 września 1961 roku. Małżeństwo Hillów wracało do domu z weekendu spędzonego nad wodospadem Niagara. Wracając uczestniczyli w jednym z najbardziej niezwykłych Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO - dziś mija 60 lat od tego wydarzenia. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:33 | Dzień dobry, W dniu 10.09.2021 około godziny 22 nad miejscowością Klecin nagrałem dziwna kule która poruszała się bardzo nienaturalnie Od strony południowej Klecin 7

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - KULA MIENIĄCA SIĘ KOLORAMI, 3 września 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.