Dziś jest:
Sobota, 18 listopada 2017

The phenomenon of UFOs does exist, and it must be treated seriously. M. Gorbaczow
/tłum. Fenomen UFO istnieje i powinien być traktowany poważnie/

Komentarze: 26
Wyświetleń: 9968x | Ocen: 1

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 7 kwi 2016 09:03   
Autor: FN, źródło: FN   

BÓG ISTNIEJE - WYSTARCZY ROZEJRZEĆ SIĘ WOKÓŁ I POMYŚLEĆ... OTO DOWÓD!

Fundacja Nautilus jest jedną z tych organizacji, która od samego początku mówi jasno: materia jest tylko „pokrowcem” dla ducha. To on daje ów „cud życia”. Materia to tylko atomy połączone w tę czy inną kombinację, nic więcej! Ktoś, kto wszystko tłumaczy „ewolucją” po prostu się myli, a słowo „ewolucja” jest – według takiej osoby – kluczem do zrozumienia świata istot żywych. Warto przypomnieć bardzo ciekawy przykład logicznego wytłumaczenia faktu, że materia to „zbyt mało”, aby powstało życie.

 "Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotocznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?"[użyte jako argument przeciwko możliwości samoistnego powstania protein z aminokwasów]

 

 "Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie."

"Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią."

 

 

 Sir Fred Hoyle (urodzony 24 czerwca 1915 roku w Yorkshire, Anglia - zm. 20 sierpnia 2001 roku w Bournemouth) - brytyjski astronom, kosmolog, matematyk i astrofizyk teoretyczny.

Studiował matematykę w Emmanuel College Uniwersytetu w Cambridge. W latach 1945-1958 wykładowca uniwersytecki matematyki w Cambridge. W latach 1958–1972 profesor Uniwersytetu w Cambridge, 1969–1972 profesor astronomii w Królewskim Instytucie Astronomicznym. W latach 1971-1973 prezes Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego. Członek zespołu w obserwatoriach astronomicznych w Mount Wilson i Palomar w latach 1957-1962, wizytujący profesor astronomii w California Institute of Technology w latach 1953-1956 i profesor w katedrze Andrew D.White'a w Uniwersytecie Cornella w latach 1972-1978.

Komentarze: 26
Wyświetleń: 9968x | Ocen: 1

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 7 kwi 2016 09:03   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (26)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Czw, 21 kwi 2016 10:39 | ocena: -2

dziad_Jag | Gość

Wystarczy rozejrzeć się wokół i pomyśleć...I już widać kto stworzył ten świat. (lucyfer!).

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 kwi 2016 18:37 | ocena: + 2

a Jedi Knight | Gość

Od kiedy to rzekomo,,od zarania dziejów starożytni i ówcześni identyfikują się z pozaziemskimi cywilizacjami''...??? Od kiedy to,,że Bóg to nikt inny jak UFO''...??? Cóż to za infantylna propaganda,a jakże,...,,wielorasowych''...i,,wielocywilizacyjnych''...,,Obcych'' / ,,Kosmitów''...,a za którymi kryje się TRANSKULTUROWY, MANIFESTUJĄCY SIĘ w różnych kulturach,w różnych MASKACH...szatan z jego upadłymi aniołami...Wszechobecność Boga żywego BIBLII...,Boga,,JESTEM,KTÓRY JESTEM''...( a nie jakiegokolwiek innego,który też jest na literę,,b''...) nie oznacza,że Bóg ten jest identyczny ze światem czy przez niego ograniczony.Bóg Abrahama,Izaaka i Jakuba jest dla wyznawców BIBLIJNEGO judaizmu i BIBLIJNEGO chrześcijaństwa,,naszym Ojcem w niebie'',zawsze bliski swoim dzieciom na Ziemi,choć jao byt transcendentny jest daleko w niebie.Taka interpretacja wyklucza z judaizmu i z chrześcijaństwa pospolity,starożytny,pogański,BAŁWOCHWALCZY...PANTEIZM...,który za wszelką cenę usiłuje identyfikować Boga z naturą - przyrodą ( materią,energią,ciemną,zimną itp.itd. ).Sam problem stworzenia,to problem przede wszystkim filozoficzny.Odpowiedź więc na pytanie,czy świat powstał z niczego ( czego Biblia NIE CZYNI ! )czy też z wcześniej istniejącej materii nie dotyczy bezpośrednio biblijnego judaizmu i biblijnego chrześcijaństwa,które w swojej nauce o stworzeniu podkreślają to,że NIE JEST on wynikiem przypadkowego układu atomów,ale dziełem Boga żywego...Słowo BARA,określające w Starym Testamencie stworzenie,wbrew opinii wielu komentatorów nie ma zwyczaju mówić o stworzeniu z niczego.Przeanalizowanie wszystkich miejsc ( ponad 40 )występowania w ST tego słowa,nie daje żadnych powodów do wtłaczania w nie pojęcia CREATIONIS EX NIHILO.Doszukiwanie się w nim takiego znaczenia jest wynikiem wyabstrahowania z rzeczy jakiegoś substratu,materialnego podłoża,czego Biblia nie czyni.Jeżeliby jednak rozważyć dwa stany,z których drugi jest wynikiem zadziałania czynności określonej przez BARA na stanie pierwszym,to wówczas można by powiedzieć,że stan drugi powstał z niczego,jako że w stanie pierwszym go nie było.Tak na przykład,gdy mamy powiedziane,że jeżeli ktoś jest w Chrystusie,jest nowym stworzeniem,to oczywiście wcześniej owego nowego stworzenia nie było,i w tym sensie powstało ono z niczego,ale w sensie,jaki rozważają filozofowie,bynajmniej tak powiedzieć nie można.Do podobnego wniosku dojdzie się po rozważeniu zastosowania w Nowym Testamencie odpowiadającego słowu BARA,słowa greckiego KTIZO.Pismo Święte nie ma zwyczaju wskazywać na materię rzeczy,ale mówi o nich jako o całościach i o KOLEJNYCH PRZEMIANACH JEDNYCH W DRUGIE.Dzisiaj nikt już nie twierdzi,że 1 Mojżeszowa ( Genesis ) 1,1 uczy formalnie o CREATIO EX NIHILO...

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 18 kwi 2016 20:19 | brak oceny

Wnikliwy... | Gość

Nie wykluczone iż Bóg to nikt inny jak UFO. Od zalania dziejów starożytni i ówcześni identyfikują się z pozaziemskimi cywilizacjami. Życie wędruje we wszechświecie w różnej postaci, galaktyki giną i tworzą się i są zasiedlane a cykl życia zawsze zaczyna się i kończy jak tu na ziemi gdzie tworzą się góry , roślinność gatunki i przemijają od pradziejów.
Życie wędruje przez wszechświat poprzez pył gwiezdny, komety, meteoryty. Zalążki komórek łańcuchów D.N.A. poprzez pierwiastki i cząsteczki trafiając w dobre warunki ewoluują tryskając wulkanem różnorodności życia choć nie od razu i zwykle dość prymitywnie.
Bóg to wszystko co nas otacza i nie wykluczone iż nam ktoś pomógł rozwinąć się czemu mogą dowodzić ślady bytności wyżej rozwiniętych cywilizacji we wszechświecie bo takie na pewno są a czy wrogie czy przyjazne to jeszcze ludzkość kiedyś się dowie o ile wcześniej sami się nie wybijemy do nogi... bo choć ludzie rozwinięci spośród wszystkich na ziemi to jednocześnie głupi jak prymitywne stworzenia i szympansy.
Bóg jest wokół nas bo Bóg to życie... i starożytni filozofowie już dowiedli iż obserwacja i rozumienie życia to klucz to wieczności bo wieczność to wiedza i jej doświadczanie, przekazywanie i korzystanie z niej. Dzięki nim rozwinęły się dziedziny nauki jak psychologia, medycyna, inżynieria i inne.
Szkoda tylko iż ludzie wiele mówią o Bogu i religii to nie dostrzegają Boga na co dzień i nie stosują się do jego wytycznych i praw. Tylu chrześcijan w Polsce a jak podle jeden drugiego potrafi traktować. Tak szanujemy Ojca świętego i czcimy święta i świętych a jednocześnie tyle złego jeden drugiemu czyni. przykre to, nie zrozumiałe i bezsensowne.
Ale warto o Bogu rozmawiać i szukać jego świadectw ale nie w kwestii cudów bo największym cudem jest to że żyjemy, egzystujemy i możemy cieszyć się otaczającym nas światem bo jest piękny... cudowny i niesamowity, ciekawy i wciąż tajemniczy. Ale zamiast odkrywać tajemnice otaczającego świata my ten świat niszczymy i siebie na wzajem.
Być może dla tego iż nie mamy naturalnych wrogów w przeciwieństwie od innych zwierząt.
A świat stworzony jest na zasadzie przemijania, krążenia pierwiastków w przyrodzie i wszystko musi przeminąć... więc powstaje coś i przemija a żeby przetrwać trzeba coś poświęcić.
Co my mamy poświęcić aby przetrwać ?
Może nie trzeba ofiar ale współpracy, wiedzy, pokoju i jedności.
Tylko kto te ziarno prawdy zasieje w skłóconych narodach Świata ? Ojciec Święty nie podołał wyzwaniu... czy innym się uda ???

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 14 kwi 2016 13:25 | brak oceny

anze | Gość

tylu ludzi myśli i myśli, i wcale nie mają tożsamych wniosków o pochodzeniu życia. może naukowcy, za jakich się uważacie, powinni to uwzględnić, i nie robić kolejnego kościelnego portalu. jasne, że macie prawo prezentować swoje opinie. ale wygłuszenie głosów krytycznych blokuje samoweryfikację tez, które, jak w waszym przypadku, są niejednoznaczne i nie oczywiste. Pan Bernatowicz szczyci się którąś tam pozycją na liście wrogów kościoła. czy to próba przebłagania czarnej mafii?

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 kwi 2016 19:32 | ocena: + 1

a Jedi Knight | Gość

Jak powszechnie wiadomo Karl POPPER - czołowy filozof nauki na świecie stwierdził,że :,,kreacjonizm i ewolucjonizm są wnioskami opartymi NA ŚWIADECTWIE POŚREDNIM,gdyż ani kreacjoniści,ani ewolucjoniści NIE MIELI SPOSOBNOŚCI PROWADZENIA OBSERWACJI POWSTANIA ŚWIATA''...Stąd,jak dodawał,,obie te koncepcje mieszczą się w kategorii METAFIZYKI''...Jak więc znany na tych łamach człowiek może twierdzić,na jakiej podstawie,że:1),,ewolucja ma prawa fizyki i chemii 10 do potęgi 80 cząstek elementarnych i 13 MILIARDÓW LAT''...2)i że,,prawda jest taka,że ewolucjoniści tworzą szereg KŁÓCĄCYCH się ze sobą,,SZKÓŁ'',a poglądy ZMIENIAJĄ SIĘ w miarę nowych,,ODKRYĆ''...?! Gdzie ROZUM...??? Od wieków istnieją dwie teorie powstania życia - STWORZENIE i EWOLUCJA.Istnieją też dwie,oparte na nich,filozofie WIARY - odpowiadający stworzeniu monoteistyczny nadnaturalizm (,,religie''oparte na BIBLII ) oraz naturalizm propagujący ewolucję w postaci RELIGIJNEJ ( materializm ).Spór toczy się zatem o Boga : czy jest On osobowym,transcendentnym Stwórcą,różnym i ODDZIELONYM od stworzenia ( przyrody ),czy też cały wszechświat ( przyroda ) jest Bogiem lub Jego emanacją.Czy Bóg działa poza prawami natury,sięga do kosmosu Z ZEWNĄTRZ,tworzy coś z niczego,czy raczej działa jako BEZOSOBOWA siła,poddana tym prawom,WEWNĄTRZ kosmosu,przez naturalny bieg wypadków..Zadziwiające,ale właśnie ludzki rozum jest dowodem rozstrzygającym ten spór.My ludzie jesteśmy czymś więcej niż wysoko rozwiniętym zbiorowiskiem cząstek białka,złączonym systemem nerwów i zaprogramowanym metodą prób i błędów,aby reagować na bodźce w sposób,,naukowo''wytłumaczalny.Jak wyjaśnić POCZUCIE WINY czy WSTYDU za pomocą przepływu prądu elektrycznego przez mózg czy zwykłej reakcji chemicznej w gruczołach ? Życie człowieka stanowi głęboką tajemnicę.Został on stworzony na podobieństwo Boga wraz ze swoją zdolnością kochania,bezinteresowności,służby na rzecz innych,tworzenia,ABSTRAKCYJNEGO MYŚLENIA.Ale tą królewską godność człowiek zgubił,szukając swych korzeni w BEZŁADNEJ MASIE KOSMICZNEJ ZUPY...A wystarczy wykorzystać ten Boży dar - ROZUM - by dostrzec swój prawdziwy rodowód.Oczywiście nie buntowniczy i nie nienawidzący swojego Stwórcy rozum...

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 12 kwi 2016 13:49 | brak oceny

gurusan | Załogant

Czego nie rozumiemy nazywamy bogiem lub cudem.Człowiek nie jest najmądrzejszą istotą we Wszechświecie.Dla mnie na dzień dzisiejszy bóg to Wszechświat i kosmiczna świadomość.Istnieją oczywiście pośledni bogowie z krwi i kości o czym mowa w starożytnych pismach.Zostaliśmy stworzeni przez bogów ( kosmici ? ) jako niewolnicy wg glinianej matrycy i wg ich planu i wyobraźni a nie tak jak to źle przetłumaczono z Biblii. Wszechświat jest magazynem(dyskiem pamięci); każda nasza myśl jest natychmiast zapisana i każdą informację możemy otrzymać jeśli jesteśmy na to gotowi...a gotowość i wzrost świadomości możemy uzyskać tylko przez medytację.Poznawanie należy zacząć od nauk Buddy (ale nie od religii buddyjskiej ) ,który poświęcił całe życie aby dać nam klucz do wiedzy absolutnej.Religie to tłumiki rozumu i wiedzy podsuwane przez "upadłe anioły" za pośrednictwem proroków i kapłanów.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 kwi 2016 20:25 | brak oceny

a Jedi Knight | Gość

A propos,,logiki''i ewidentnej WIARY - RELIGII dziadów jagów...Według Paula Karla FEYERABANDA,zmarłego przed 20 laty znakomitego filozofa nauki,nauka JEST RELIGIĄ,ponieważ opiera się na pewnych DOGMATACH,których nie podobna racjonalnie uzasadnić.Z tego zaś wynika,że do jej przyjęcia POTRZEBNA JEST WIARA.Jeśli zatem nauczanie religii w szkołach publicznych nie jest sprawą rządu,nie jest nią również kształcenie w zakresie nauk.W prawdziwie demokratycznym społeczeństwie ludzie mieliby taką samą wolność wyboru filozofii poznania,jak partii politycznej.Sheldon GLASHOW,fizyk i laureat nagrody Nobla podjął na jednej z konferencji próbę przeciwstawienia się stwierdzeniom.W swoim wystąpieniu zawarł między innymi następujący,,kosmiczny KATECHIZM''...:,,Wierzymy,że świat jest poznawalny,że istnieją proste reguły rządzące zachowaniem materii i ewolucją wszechświata...( oraz że ) każda inteligentna istota,w jakiejkolwiek części wszechświata by nie żyła,zastosowałaby te same logiczne reguły myślenia do wyjaśnienia struktury protonu lub natury gwiazd supernowych.Tego twierdzenia NIE POTRAFIĘ ANI UDOWODNIĆ,ANI UZASADNIĆ - taka jest MOJA WIARA''...W ten sposób Glashow,zamiast obalić twierdzenia Feyerabenda w istocie UDZIELIŁ IM POPARCIA.Przyznał mianowicie,że jego,,PRZEKONANIE''o obiektywności poznania naukowego JEST SPRAWĄ WIARY...Oto dlaczego akcje nauki - scjentyzmu...i naukowców gwałtownie spadły w ostatnich kilku dekadach.Ignorancja naukowców czy,,nałukowców''do filozoficznych podstaw ich pracy nie pozostała nie zauważona.W 1986 roku Sir Peter MEDAVAR,biolog i laureat nagrody Nobla,skomentował ją w następujący sposób:,,Zapytajcie naukowca,na czym.jego zdaniem,polega metoda naukowa,a przekonacie się,że na jego twarzy odmaluje się uroczysta powaga i ZAKŁOPOTANIE:powaga,ponieważ nasz naukowiec czuje,że powinien w tej sprawie wyrazić opinię;zakłopotanie,ponieważ zastanawia się jak UKRYĆ FAKT,że takiej opinie NIE MA''.Naukowcy to ludek filozoficznie NAIWNY.Naiwność ta pociąga za sobą pewne koszty.Ponieważ większość naukowców NIE POTRAFI (!) uzasadnić stosowanej przez nich metodologii...Jak to się mówi ? To jest knock out...z utratą przytomności...wiadomo kogo...!

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 11 kwi 2016 09:46 | brak oceny

chrystus | Gość

Czlowiek szuka i nadaje cel naturze. Ale jest to patrzenie przez pryzmat, krotkiego, ograniczonego i smiertelnego jestestwa. Dalsza perspektywa, patrzenia na calosc - moze dac rezultat ze celu nie ma. Osobiscie nie wierze w Boga z zadnej religii, jednak zgadzam sie ze nie ma czegos takiego jak czlowiek nie modlacy sie. Nieswiadome "niech sie uda" to zyczenie/modlitwa. Pytanie czy to my jestesmy bogiem zdolnym urzeczywistnic to marzenie, czy moze nasza mysl trafia gdzies tam do katalizatora rzeczywistosci i wszystko sie ze soba wiaze i zyskuje "moc" - uluda Boga/cudu... :)

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 10 kwi 2016 11:20 | brak oceny

Jedi Knight | Gość

W kontekście cierpkich słów wypowiadanych pod adresem kreacjonizmu,jakże bulwersującym dla ewolucjonistów musi być pogląd Karla POPPERA... - czołowego filozofa nauki na świecie - który orzekł,iż ewolucjonizm nie jest teorią naukową,ale METAFIZYCZNYM programem badawczym.Kreacjonizm i ewolucjonizm są wnioskami opartymi na świadectwie pośrednim,gdyż ani kreacjoniści,ani ewolucjoniści nie mieli sposobności prowadzenia obserwacji powstania świata.Stąd obie te koncepcje mieszczą się w kategorii metafizyki.A zatem kreacjoniści mogą rzec,kochani ewolucjoniści,rozkładając szeroko ręce,krzyczymy:,,Witajcie w rodzinie !''.Religijną naturę ewolucjonizmu dostrzegało wielu naukowców,gdyż zwolennicy tego kierunku w swoich wystąpieniach szermują WIARĄ (!),a nie świadectwem empirycznym ( doświadczeniem ).Znany ewolucjonista Loren Eiseley z goryczą skonstatował:,,Teologom zawsze zarzucano,że nazbyt często powołują się na mity i cuda,a oto świat nauki znalazł się w sytuacji nie do pozazdroszczenia,,ponieważ nie pozostało mu nic innego,jak stworzyć własną MITOLOGIĘ,mianowicie założenie,że to,czego mimo usilnych starań nie udaje się dziś udowodnić,naprawdę zdarzyło się w zamierzchłej przeszłości''.Reasumując - darwinizm to namiastka i odmiana RELIGII.To wprost paradoksalne ! Ewolucjonistów posądzono o to,czym się najbardziej brzydzą.Posądzono ? NIE,UNAOCZNIONO IM,że ich główne tezy należy raczej nazywać DOGMATAMI WIARY...! Jeden z najsławniejszych nowożytnych uczonych kilkakrotnie pisał,że rodzi się w nim nieodparte,głębokie przekonanie,że wszechświat nie jest dziełem przypadku.Rozważał,czy powstanie tak pięknego i harmonijnie istniejącego kosmosu nie powinien przypisać Inteligentnemu Umysłowi,Pierwszej Praprzyczynie Wszechrzeczy.Ostatecznie odrzucił odrzucił jednak tę myśl,pisząc:,,Czy umysłowi ludzkiemu,który rozwinął się - w co całkowicie wierzę - z umysłu tak niskiego jak ten,który posiadają najniższe zwierzęta,można zaufać,kiedy dochodzi on do tak wielkich konkluzji?!''.Kim był ten uczony mąż ? Tak,to był...Karol DARWIN...! Człowiek,który w twórczym okresie życia stracił zaufanie do swojego umysłu,gdy ten z ogromnej ilości zgromadzonych danych,,wyświetlił''mu w świadomości sumujący wniosek:,,Wygląda na to,że istnieje Pierwsza Rozumna Przyczyna wszelkiego bytu''.Odrzucenie tego stwierdzenia dało początek NAUKOWEJ RELIGII (!),zwanej,a jakże,ewolucjonizmem GLOBALNYM...,opartej na głębszej i żarliwszej wierze w stosunku do tej,jaką posiadają teiści i deiści razem wzięci...

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 9 kwi 2016 23:42 | brak oceny

czytelnik | Gość

Przecież nigdy nie było tak,aby coś powstało samo.Zobaczcie,że aby cokolwiek zbudować trzeba mieć pomysł,miejsce,plany,schemat,materiały i moce przerobowe.Bez mądrej głowy,która to wszystko zaplanuje i siły wykonawczej,nakładu energii nie jest możliwe zrobienie czego kol wiek.Dziwią mnie wykształceni ludzie,którzy nadal twierdzą,że coś mogło powstać samo,bez planów,schematów,obliczeń etc.etc.To tak jakby wierzyć w magiczna rureczkę,a przecież to bzdura.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

 Jaką Wigilię i święta Bożego Narodzenia widzi jasnowidz Krzysztof Jackowski? 'Ja mam wrażenie, że zima będzie kapryśna może być okresowo bardzo ciepła, ale momentami będzie bardzo zimna. Z całą pewnością będzie to jednak aura, która będzie dużo zimniejsza od poprzednich zim. Wydaje mi się, że w tym roku święta Bożego Narodzenia będą białe'

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 02:03 | 14 listopada 2017 to był ciekawy dzień. Tego dnia nad Niemcami przeleciał jasny bolid, a w Polsce nad Białymstokiem widziano UFO. O wszystkim piszemy w naszym serwisie ufologicznym, czyli www.emilcin.com ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 13 listopada 2017 | Ludzie chyba nie dostrzegli mocy tekstu o zdjęciach w Emilcinie, które zostały wykonane 5 listopada 2017. Ot, kolejny tekst w serwisie FN… o czym tu mówić? Ale to błąd.

czytaj dalej

FILM FN

TRÓJKĄTNE UFO O ŚREDNICY 60 METRÓW TRZY RAZY PRZELATUJE NAD TYM SAMYM ŚWIADKIEM - historia z 2006 roku

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.