Dziś jest:
Wtorek, 7 lipca 2020

Istnienie obiektów UFO jest dla mnie równie oczywiste jak istnienie samolotów. Paul Hellyer, były Minister Obrony Kanady

Komentarze: 28
Wyświetleń: 20430x | Ocen: 18

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 20 maj 2016 10:07   
Autor: FN, źródło: FN   

KIEDY DUSZA WCHODZI W CIAŁO DZIECKA?

Na początku tego tekstu chcemy przedstawić historię z naszego Archiwum FN, która skłoniła nas do zajęcia się tematem „momentu wejścia duszy w ciało dziecka”.

"(...) Mieszkam w okolicach Michałowa, małego miasteczka na Podlasiu. Teraz mam już 18 lat. Mój dziadek (tato mojej mamy) zmarł 2 lata przed moim urodzeniem. Kiedy moja mama była w ciąży, nie można było ustalić mojej płci na usg, bo, jak to powiedział lekarz "wstydzi się i zasłania się rączkami". Kilka dni przed moim urodzeniem moja mama miała sen: śniło jej się jakieś miejsce, gdzie nie było widać żadnych drzew, roślin, ani nic, co można by rozpoznać. Wszędzie było biało. Zobaczyła długą kolejkę ludzi, która prowadziła (jak mama twierdzi) do św. Piotra. Ludzie przechodzili, kolejka przewijała się, aż moja mama rozpoznała jednego mężczyznę. Był nim mój dziadek. Gdy doszedł na początek kolejki pomocnik św. Piotra dał mu jakąś pieczątkę i wtedy św. Piotr powiedział do niego "a Ty, pójdziesz za córkę do twojej córki".

I faktycznie po chyba 2 dniach urodziłam się ja, byłam wcześniakiem. Mama mówiła, że jak się urodziłam, miałam już ciemne kręcone włosy, tak jak dziadek. Z biegiem lat wychodziły inne rzeczy, takie jak np. miłość do koni, mimo, że nie miałam z nimi większej styczności.

Pojechałam raz z tatą do sąsiada i zobaczyłam u niego śliczną klaczkę, jednak sąsiad powiedział "nie podchodź, ona nienawidzi dzieci, a obcych gryzie". Ja jednak do niej podeszłam, pogłaskałam ją po pysku, ona tylko lekko zarżała i podeszła bliżej, żeby ją pogłaskać lub podrapać. Sąsiad powiedział, że nic takiego przedtem się nie zdarzyło, że każdego, kto do niej podchodził gryzła lub kopała. Okazało się także, że tak jak dziadek lubię łowić ryby, rysować i mam bardzo podobny charakter... Czy to możliwe, że dusza dziadka przy narodzinach weszła w moje ciało?".



Jednym z pytań, które bardzo często stawiali sobie filozofowie było: skąd dzieci do nas przybywają? Jeśli bowiem założyć, że ludzie mają dusze, to natychmiast pojawia się pytanie: skoro tak, to kiedy dusza wchodzi w ciało?

Czy dzieje się tak w momencie poczęcia? W kilka tygodni po tym? A może w czasie pierwszego oddechu dziecka? Ale takie rozważania są tylko początkiem kłopotów. O wiele gorzej zaczyna być wtedy, kiedy pojawia się pytanie: skąd się wzięła dusza dziecka? (...) Kiedy to się stało? W którym momencie procesu powstawania małej ludzkiej istoty? A może dusza dziecka istniała już wcześniej, przed poczęciem, przed poznaniem się rodziców dziecka? Zgoda, można i tak przyjąć, ale wtedy natychmiast musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: gdzie w takim razie była? Czy miała świadomość? Czy znała swoich przyszłych rodziców? Pokazujemy wam tylko mały "przedsionek" gigantycznego wieżowca o tysiącu pięter, który jest tak naprawdę rozważaniem na temat ludzkiej duszy i jej momentu „wejścia w ciało dziecka”.

W naszym serwisie ukazała się nasza Echo-Sonda, w której zadaliśmy bardzo proste pytanie. Jej wyniki są bardzo ciekawe!

http://www.nautilus.org.pl/echosonda,300,kiedy-w-cialo-dziecka-wchodzi-dusza.html




Na ten temat istnieje kilka teorii, podawane są różne terminy. Rozstrzygnąć tego nie sposób, choć jest jasne, że musi istnieć „ten moment”. Jeden z naszych czytelników napisał nam e-mail, w którym zaproponował pewien kierunek rozważań na temat miejsca, przez które „dusza” wchodzi w ciało. Jego zdaniem jest to tzw. szyszynka.

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Monday, February 02, 2015 8:05 PM

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: KIEDY W CIAŁO DZIECKA WCHODZI DUSZA?

 

 Witam,

Odpowiedzią na to pytanie może być szyszynka. Póki w mózgu nie będzie tego gruczołu, dusza nie ma jak  scalić się z tkanką mózgową człowieka. Polecam naukowa książkę DMT. Molekuła Duszy - Rick Strassmana.  Ten człowiek opisuje przez pierwsze rozdziały jak trudno było dostać pozwolenie na użycie DMT, co dopiero  wypróbowanie go w większej ilości na ludziach, opisuje przez co przeszedł oraz dowiadujemy się  wielu informacji o obcych istotach.

" W DMT: Molekuła duszy stawia ON śmiałą tezę, w myśl której naturalnie uwalniane przez szyszynkę DMT umożliwia duszy wniknięcie do ciała oraz jego opuszczenie, towarzysząc także doświadczeniom narodzin i śmierci, osiąganiu najwyższych stanów medytacyjnych, a nawet seksualnej transcendencji."  Między 1990 a 1995 rokiem dr Rick Strassman przeprowadził zatwierdzone przez DEA badania kliniczne na Uniwersytecie Nowego Meksyku, podczas których sześćdziesięciu ochotników otrzymało DMT – jeden z najpotężniejszych znanych nam psychodelików.

 Niniejsza książka stanowi niezwykle szczegółowy opis owych sesji, stawiając przy tym pytania dotyczące natury ludzkiego umysłu oraz  terapeutycznego potencjału psychodelików. DMT jest substancją występującą głównie w roślinach, ale produkuje ją także ludzki mózg. Wywołała ona u badanych szereg doświadczeń z pogranicza śmierci oraz przeżyć mistycznych.  Wielu ochotników opisało niezwykle realistyczne spotkania z inteligentnymi istotami, przy czym na szczególną uwagę zasługują przypadki nawiązania kontaktu z „obcymi”. Niemal wszyscy uznali, że udział w badaniach był jednym z najważniejszych doświadczeń ich życia.

 Timothy Leary amerykański guru lat 60 -tych zaklasyfikował DMT do klasy substancji umożliwiających przekroczenie wszystkich 7 wyróżnionych przez niego poziomów świadomości i osiągniecie ostatniego z nich - atomowo -elektronowego.  Właśnie ten ostatni mógł towarzyszyć pewnemu lekarzowi - Eben Alexander .  Eben Alexander, znakomity neurochirurg, szanowany wykładowca Harvardu, przez lata pozostawał sceptyczny wobec zagadnień wiary. Życie poświęcił nauce i ufał jedynie faktom.  Pod wpływem dramatycznego zdarzenia musiał jednak przewartościować swoją racjonalną wizję świata. Dotknął najważniejszej tajemnicy.

 Co jeśli poprzez wyniszczająca chorobę , śpiączkę ten lekarz uzyskał wyższą świadomość i musiał zrewidować swój światopogląd - sam przecież tego doświadczył , a był ateistą.

 proszę obejrzeć dokładnie 35 minuta 15 sekunda. Warto obejrzeć całość.

 Wędrówka dusz - Michael Newton ten człowiek opisuje w swojej książce sprawy, które pokrywają się z tym co mówią w/w. Ktoś  kto nigdy nie doświadczył na sobie takich zjawisk nie ma prawa się wypowiadać  i ośmieszać takich ludzi "co doświadczyli", bo tak naprawdę sam siebie ośmiesza  i  szkoda czasu na rozmowę z takimi ludźmi.

Pzdr.

 

 

Komentarze: 28
Wyświetleń: 20430x | Ocen: 18

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 20 maj 2016 10:07   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (28)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Sob, 28 maj 2016 22:41 | ocena: + 3

Intek | Gość

Odpowiedzi na postawione pytania można znaleźć w Tybetańskiej Księdze Umarłych. Opisane są tam aż nazbyt precyzyjnie procesy wyjścia duszy z ciała - umieranie jak również i sam moment wejścia duszy do istoty poczętej. Specjalny osobnik - lama (a`la kapłan) lub inna osoba w społeczności lokalnej obeznana z problematyką wyprowadzania dusz z ciał (a`la ichni znachor) proszona jest przez rodzinę umierającego (z przyczyn naturalnych) o przeprowadzenie całego procesu i celowego opóźniania wyjścia duszy z ciała aby ta mogła się oswoić i przygotować na świadome przejście w inny wymiar - do świat umarłych. Proces ten może trwać do 6 dni nawet. Jak podaje TKU - dusza uchodzi otworami w głowie człowieka. Zdaje się, że jest to proces oczywisty, gdyż w tym czasie następuje "zrzut pamięci" z naszego mózgu do do warstwy energoinformacyjnej naszej aury - ciała subtelnego, części naszej energii-duszy. Stąd opis przyjaznej kuli w jednym z postów poniżej i oglądania czegoś na kształt filmu z przeszłości zmarłej osoby nam bliskiej gdyż porozumiewanie się tam jest możliwe na poziomie energetycznym jedynie. Ponieważ czynnikiem ożywiającym wszelkie stworzenia żywe w tym i ludzi jest dusza więc i tym samym staje się oczywistym moment i miejsce jej wejścia. Pisanie o szyszynce jako miejsca wejścia duszy raczej nie trzyma się kupy (czyjej - matki?) Owszem, szyszynka już przez Kartezjusza uważana była za siedlisko duszy człowieka i z tym bym nie polemizował zbytnio, gdyż uważa się i współcześnie, że tam skoncentrowana jest nasza świadomość i jest ona główną "sterownią" naszego organizmu. Wracając do miejsca i czasu wejścia duszy - nowego życia i ciała... TKU wspomina o momencie otwartego/otwierającego się łona, podczas którego dochodzi do zapłodnienia jajeczka przez plemnik. Więc mamy już odpowiedź na pytanie o miejsce wejścia duszy. Ten moment jest krytyczny także dla świadomości/pamięci nowego życia. Procesowi poczęcia i wchodzenia duszy towarzyszy silna ekstaza wymazująca pamięć z poprzednich wcieleń, by nowe było czystą kartą. Ekstaza ta prawdopodobnie spowodowana jest rozdzielaniem się warstwy energoinformacyjnej duszy od jej warstwy vitae, odpowiadającej za życie cielesne nowego organizmu. Jedna pozostaje na zewnątrz - w aurze jako magazyn pamięci, informacji z poprzednich żyć i jest niedostępna dla drugiej warstwy "vitae" związanej z naszą świadomością.

Śr, 25 maj 2016 12:51 | ocena: -1

gurusan | Załogant

Nie mam osobistych doświadczeń w tej kwestii ale myślę że prawda jest w "Tybetańskiej Księdze Umarłych". Duszę dostaje zarodek.

Śr, 25 maj 2016 10:05 | ocena: + 3

zaq | Gość

Moim zdaniem dusza wchodzi w człowieka w momencie narodzin. Nie wcześniej gdyż nie mogą być dwie dusze w jednym ciele.. taki stan nazywa siie w medycynie schizofrenia.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 29 maj 2016 19:29 | brak oceny

Intek | Gość

Weź pod uwagę, że są to już dwa odrębne ciała - matki i dziecka. Schizofrenia jest ułomnością niekiedy pozytywną a niekiedy negatywną i polega na zaburzeniu równowagi dot. współpracy lewej i prawej półkuli mózgowych. Wspomniałem o pozytywnym aspekcie.... półkula kreatywna, pozbawiona kontroli lub ograniczonej kontroli półkuli odpowiadającej za logikę, odpowiedzialna jest za tworzenie, kreację bez opamiętania. Czasem są to właściwości-zdolności stricte artystyczne, etc a czasami graniczące z totalnym rozkojarzeniem i chorobliwie rozchwianym stanem psychiki określanym mianem schizofrenii czy innej choroby psychicznej.

Pon, 23 maj 2016 08:02 | ocena: + 3

Giova | Gość

Z filmu, którego link podaliście na samym końcu, zastanowił mnie jeden fragment - jak pewien człowiek spotkał się ze swoją zmarłą babcią. W moim przypadku było bardzo podobnie, choć to tylko sen, a nie śmierć kliniczna, a moja babcia nie przybrała kształtu ludzkiego, tylko lśniącej kuli. śniło mi się, że też jestem kulą i razem z drugą wyskoko podskakujemy, cieszymy się i jednocześnie odczuwamy jakąś wielką ulgę i szczęście. Czuję, że ta druga kula jest mi bardzo bliska, ale nie wiem kto to jest. Druga kula poprosiła, abym znalazła się bliżej niej i dotknęła ją. Jakie było moje wielkie zdziwienie, gdy w niewielkiej części tej kuli mogłam obejrzeć coś, co wyglądało na film. Film z młodości mojej własnej babci! Rozpoznałam ją jako młodą dziewczynę! To niesamowite! Zapytałam się, czy ta kula ma takich filmów więcej w sobie. Poczułam, że każdy z nas ma takie filmy zakodowane w sobie. Moim drugim pytaniem było o różne inne funkcje kul. Okazało się, że kule mają takie funkcje, ale są one "nie do ogarnięcia ludzkim umysłem". Trzecim moim pytaniem było - jak to możliwe, że skoro ja jeszcze nie umarłam, to jestem w tej chwili kulą (tak jak moja zmarła babcia). Niestety nie dane było mi usłyszeć odpowiedzi, bo poczułam się, jakby coś mnie wciągało, druga kula odleciała do góry, a ja obudziłam się we własnym łóżku. Teraz pojęłam, dlaczego druga kula była taka radosna i szczęśliwa - w końcu po przeszło 90- latach życia uwolniła się, ze wszystkich życiowych ról i w końcu jest od nowa - wolna! A zarazem spełniła moją prośbę, aby odwiedzić mnie po swojej śmierci.

Nie, 22 maj 2016 01:29 | ocena: + 1

Noem | Gość

A czy po drugiej stronie jest grawitacja, czy jest tam fizyczna material? czy dzieje sie tylko wszystko na zasadzie Wirtual Reality!

Sob, 21 maj 2016 15:54 | brak oceny

Ptah | Gość

Kiedys czytałem na ten temat, niestety nie pamietam gdzie. Jak wiadomo nic nie pamietamy poniżej 3 roku zycia i dusza własnie w chodzi w ciało własnie w okresie miedzy narodzinami a powiedzmy 3 rokiem życia (ewentualnie ma mozliwość wchodzic i wychodzić).

Rozwiń odpowiedzi (3)

Nie, 22 maj 2016 13:37 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Muszę Cię zmartwić, ale doskonale pamiętam moja ulubioną zabawkę! Był to rozwalony niemiecki transporter opancerzony. Stał koło mojego domu, po drugiej stronie ulicy. Miałem coś z półtora roku. Wrocław 1950.

Wt, 31 maj 2016 12:03 | ocena: + 1

Awilel | Gość

Miałam ok. 2 lat kiedy nagle zmarła moja prababcia.Nie wiedziałam co się stało ale pamiętam dokładnie sceny. Przejętą moja mamę, która się w pośpiechu ubierała i babcię w nocnej koszuli nalewającą sobie krople na łyżeczkę. Nikt mi nie mówił, że tak było. Wiele lat później to ja przypomniałam babci o tych kroplach. A nie miałam wtedy jeszcze 2 lat, więc nasza pamięć funkcjonuje jednak również przed trzecim rokiem życia. Może te najwcześniejsze wspomnienia zostają przesunięte do podświadomości i zastąpione późniejszymi uznawanymi przez świadomość za istotniejsze.

Śr, 24 maj 2017 14:44 | brak oceny

Ewix | Gość

@Ptah, ja pamiętam życie od początku, jak leżałam w wózku głębokim codziennie a miałam 6 miesięcy, - mama mowila luli luli zaraz sobie zasniesz, jak rodzice zmieniali mi pieluchy i sypali pudrem, jak leżałam z grzechotkami w kojcu i starsze siostry nie chciały się ze mną bawić tymi grzechotkami. Było mi żal i odwracalam się spać. Pamiętam bardzo dużo. Znam kilka języków obcych, bo mam doskonałą pamięć, w szkole miałam same 5 prawie bez uczenia się (raz przeczytalam). Inni ludzie mają ciężko z pamięcią.

Sob, 21 maj 2016 08:50 | ocena: -8

sekta sekte sekta pogania... | Gość

Swietych widze nie brakuje. Co to za bog ktorego musza bronic ludzie? Co to za bog ktoremu trzeba skladac hold? Co to za bog ktory zabrania kierowac zyciem na wlasny sposob? DEMON raczej. Tacy z was swieci, a dla tego "boga" pienicie sie i wymordowalibyscie kazdego o innym zdaniu :). Aborcje popieram... tak samo jak kare smierci - oba przypadki tylko w skrajnych sytuacjach. Wiedzcie to ze ludzie zmieniaja sie zazwyczaj tylko na zle. Takie niechciane dziecko po urodzeniu nie bedzie mialo zbyt kolorowej drogi. Tak samo z jedzeniem miesa - rosliny mozna bo nie maja oczu ani nie zakrzycza, przeciez to tez zywe istoty? To wszystko sa sekciarskie wymysly i biada temu kto sie tym sugeruje, bo pokazuje tylko swoje wlasnoreczne cofniecie sie w rozwoju... Co do duszy... nie wiem - nie jest w gestii czlowieka mowic o tkaich rzeczach BO TO NIE JEGO DZIALKA! Niebezpieczni sa ludzie co wiedza na 100%. ;/

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 21 maj 2016 14:27 | ocena: -1

Jan | Gość

Grunt, to dobre samopoczucie (kosztem innych). Jeszcze trzeba sobie potupać. Gratulacje poziomu wypowiedzi.

Sob, 21 maj 2016 08:35 | ocena: -10

sekta sekte sekta pogania... | Gość

Ludzie placza, dostaja ekstaz itd. na wzmianke o jakims ukrzyzowanym przestepcy - a wlasne dzieci traktuja jak smiecie bez zmruzenia okiem. CZYM JEST DUSZA? USPRAWIEDLIWIENIEM SUMIENIA? :P. Taaakze.

Pt, 20 maj 2016 23:20 | ocena: -11

maneo | Załogant

Dusza ludzka jest już od samego poczęcia w ciele , a wszelkie próby twierdzenia że jest inaczej , próbują usprawiedliwiać zabieg aborcji ,który jest przerwaniem już istniejącego życia .

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 22 maj 2016 22:47 | ocena: + 5

kubuś puchatek | Gość

Nie jest to raczej możliwe. chociażby z prostego powodu, że ok. 30% "poczętych" (czyli zapłodnionych jajeczek) nie zagnieżdża się i spływa np. do muszli. Co dzieje się z duszami tych niezagnieżdżonych?? Gdzie wędrują?
Ortodoksyjny katolik wyśle je do "piekła" z powodu braku chrztu. Jak ktoś zna historię KRK to wie, że całkiem niedawno próbowano chrzcić zagrożone płody w łonie matki. Często z tragicznym skutkiem. Osobiście jestem zdania, że "dusza" czyli wyższe ciała subtelne człowieka wstępują niedługo przed urodzeniem, a w pewnych przypadkach nawet już po urodzeniu.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 29 maj 2016 10:13 | brak oceny

Intek | Gość

Tutaj bym juz polemizował z tobą.... poczęte/zapłodnione jajeczko, które spływa muszlą jest po prostu nieudana próbą wejścia na dziurawą łódkę, która zaraz tonie po jej zasiedleniu. Jest krótkotrwały proces życia po prostu -nieudana próba "zejścia na ląd" do świata żywych... NIc się nie zmienia po prostu a proces jest odwracalny, gdyż duszyczka wraca tam skąd przyszła i ew. ponawia próbę lub odczekuje stosowny czas do następnej. Początek życia - coś co sprawia, że komórka zaczyna się rozwijać... dzielić następnie. Subtelne zjawiska w skali mikro.

Pt, 20 maj 2016 22:38 | ocena: + 10

kokot | Gość

W ksiazce Allana Kardeca - słynnego spirytysty , który rozmawia z duchami zmarłych - " Ksiega Duchow " jest opisane dokladnie jak dusza łączy sie z ciałem . Dokładnie jak jest napisane wyżej , dusza będąc jeszcze w niebie wie w jakie ciało będzie wcielona i do jakiej rodziny trafi . Połaczenie jest jesze dość lużne za pomocą tak zwanego fluidu . Dusza może jeszcze " podróżować " swobodnie , dopiero w czasie porodu to połączenie sie zacieśnia całkowicie na przewidzianą ilość lat - do końca przewidzianego zadania .Rozłączenie następuje dopiero po śmierci . Wyjaśnia też jak dusza połączona jest z ciałem samobójcy . Po śmierci desperata dusza cały czas jest połączona z ciałem aż do momentu wypełnienia się przewidzianego czasu " życia " . Przechodzi potworne koszmary , gdyż odczuwa caly proces gnilny swojego ciała , czuje jak ciało zjadane jest przez robaki . Polecam lekture - ciekawa i dobra do przemysleń >

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Brazylijski prezydent Jair Bolsonaro poinformował, że został przebadany pod kątem koronawirusa. Test dał pozytywny wynik. Wcześniej Bolsonaro lekceważąco wypowiadał się na temat epidemii, a do niedawna nawet nie nosił maseczki. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 30 cze 2020 07:04 | Witam, Czy zgłosił się może do Was ktoś kto dokonał 'jakiejś' obserwacji z powiatu cieszyńskiego w nocy 27 na 28 czerwca (noc z soboty na niedziele)?Np. z gminy Brenna, bądź dalej Ustroń, Skoczów albo sam Cieszyn etc.? Albo i Bielsko-Biała? Jeśli można oczywiście prosić. Niekoniecznie spodziewam się twierdzącej odpowiedzi, ale... nie zaszkodzi zapytać, prawda? Takiej obserwacji mógł ktoś dokonać gdzieś w godzinach pomiędzy 22:50 a 00:20Nie miałem przy sobie zegarka, więc nie potrafię ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - ten fenomen z roku na rok staje się coraz bardziej rzeczywisty

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.