Dziś jest:
Środa, 21 października 2020

Samochód stanął w miejscu, wyraźnie zadziałała na niego potężna siła. Wysiadłem i od razu zobaczyłem ten obiekt.
/Steven Greer, świadek obserwacji UFO - Nevada 2013/

Komentarze: 31
Wyświetleń: 14417x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 25 maj 2016 10:11   
Autor: FN, źródło: FN, gazeta.pl   

LUDZKOŚĆ PRZEKROCZYŁA MASĘ KRYTYCZNĄ – ZIEMIĘ CZEKA ZAGŁADA PRZEZ… PRZELUDNIENIE!

Ani terroryzm, ani globalne ocieplenie, ani nawet dramatyczne w skutkach skażenie środowiska naturalnego nie jest tak groźne dla ludzkości, jak lawinowo rosnąca ilość ludzi na świecie (to ostatnie ma bezpośredni wpływ na całą resztę).

Kiedy dwa lata temu liczba ludzi przekroczyła 7 mld (ledwie pół wieku temu liczyła 3 mld), ONZ ogłosiła mrożące krew w żyłach wyliczenia. W połowie wieku będzie nas aż 9 mld, z czego większość będzie żyła w miastach. Australijscy naukowcy opublikowali jeszcze straszniejsze prognozy, których groza i tak nie jest w stanie przebić tego, co od dawna mamy na pokładzie Nautilusa. Zgodnie z ich raportem w roku 2100 liczba osobników Homo sapiens może sięgnąć nawet 13 mld! Najbardziej gwałtownie rośnie obecnie populacja Afryki, ale także inne obszary ziemskiego globu w pogoni za ciągłym, upiornym wzrostem gospodarczym i zapewnienia pieniędzy emerytom dbają o to, aby dzieci rodziło się „maksymalnie dużo” lub przekonania, że ilość dzieci świadczy o "męskości i spełnieniu" - co jest jeszcze bardziej wydajne niż droga pierwsza (obie drogi prowadzą do zagłady ludzkości, o czym za chwilę).


Na pokład okrętu Nautilus trafił numer australijskiego tygodnika "PNAS", który opublikował raport opracowany przez naukowców. Ich zdaniem żadne wprowadzane obecnie w życie w różnych zakątkach świata próby ograniczenia przyrostu naturalnego ludzkości nie mają szans powodzenia. Przynajmniej w krótkim okresie, tzn. do końca XXI wieku (czyli nigdy – przyp. FN).

Australijczycy wykorzystali w swoich obliczeniach komputerowy model przyrostu naturalnego oparty na danych demograficznych Światowej Organizacji Zdrowia i biura statystycznego USA. Wzięli pod uwagę aktualne wskaźniki płodności, śmiertelności i wieku matek podczas pierwszego porodu.

Według nich w 2100 r. na całym świecie będzie 10,4 mld ludzi. W tak gwałtownym przyroście naturalnym nie przeszkodzą nam nawet obecne globalne zmiany klimatu czy wojny. Australijscy badacze twierdzą, że nawet gdyby na Ziemi wybuchła pandemia jakiejś strasznej choroby albo trzecia wojna światowa, która zabiłyby od 2 do 6 mld ludzi, to pod koniec wieku liczba osobników Homo sapiens i tak wyniosłaby odpowiednio 8,4-5,1 mld.

Zdaniem uczonych gdybyśmy już dziś wprowadzili na całym świecie przymusową politykę jednego dziecka (rzecz raczej nie do wyobrażenia), to w 2100 r. byłoby nas tyle co teraz - blisko 7,3 mld. Czyli ciągle za dużo. Bo na Ziemi mieszka obecnie aż 14 proc. ludzi, którzy kiedykolwiek stąpali po tym łez padole.



Australijczycy twierdzą, że ludzkość przekroczyła po prostu "masę krytyczną". Jest nas tyle, że poważne ograniczenie przyrostu naturalnego wymagałoby bardzo dużo czasu. - [Gdybyśmy wprowadzili rewolucyjną politykę rodzinną już dziś], mniej zaludnioną Ziemią mogłyby się cieszyć raczej nasze praprapraprawnuki niż my - powiedział stacji BBC jeden z autorów publikacji w "PNAS" prof. Barry Brook z Uniwersytetu w Adelajdzie. Mowa więc raczej o 200 niż o 20 latach.



Naukowcy od dawna wskazują, że najlepszym sposobem na walkę z przeludnieniem jest nie przymus (np. polityka jednego dziecka w Chinach), ale edukacja kobiet. To kobiety bowiem decydują o tym, czy będą miały dzieci czy nie. I jeśli ich nie chcą, to nikt nie jest w stanie zmusić ich do rodzenia (i odwrotnie, jeśli chcą mieć dziecko, to nikt nie może ich od tego odwieść). Stąd tak powolny przyrost naturalny w Unii Europejskiej. Wykształcone kobiety wolą realizować się w wielu miejscach, np. w pracy zawodowej, a nie tylko w domu, przy dzieciach.

Uczeni z Australii podsumowują, że ponieważ w najbliższej przyszłości nie zanosi się na poważne ograniczenie liczby ludzi, musimy wzmóc ochronę przyrody i surowców naturalnych oraz ograniczyć konsumpcję. I wymyślić nowe technologie, które pozwolą na utrzymanie takiej masy ludzi, jaka będzie żyć na Ziemi już niedługo. 

 

 

Ten raport jest fałszywy, gdyż wizja czekającej Ziemię katastrofy jest zdecydowanie zbyt łagodna. Nic nie powstrzyma rywalizacji państw w szaleńczym wyścigu o „ciągle wzrastający PKB” i namawiania ludzi do zwiększenia płodności, gdyż „za kilka lat zabraknie na emerytury”. Co robić? Dzieci musi być więcej i więcej. Potem znowu okaże się, że mimo tego, że „dzieci jest więcej”, to ludzi także jest więcej. A pieniędzy dla „emerytów i rencistów” znowu brakuje. Co robić? Jasne – dzieci musi rodzić się jeszcze więcej. W wielu krajach ilość dzieci świadczy o sukcesie w życiu. Ta metoda jest jeszcze bardziej zabójcza niż „nakręcanie wzrostu PKB”. Zachęcanie ludzi do zwiększenia dzietności rozdawaniem im za dzieci pieniędzy z budżetu czy "straszenie niskimi emeryturami" to i tak nic wobec tego, jak dzietność zwiększa wizja "słabego macho". W wielu rejonach Afryki i Azji, a także Ameryki Południowej jeśli mężczyzna posiada mniej niż 5-10 dzieci to znaczy, że „niewiele jest wart”. Tego typu filozofia jest absolutnie najskuteczniejsza w promocji „polityki prorodzinnej” – prognozy pokazują, że za chwilę na tych terenach będą miliony młodych ludzi gotowych podjąć każdą pracę, ale nie będzie tam wody, gdyż jest ona w wielu rejonach cenniejsza niż ropa naftowa. Co zrobią ci ludzie? To oczywiste – ruszą tam, gdzie woda jeszcze jest, czyli na przykład do Europy.

Wielu z nas (z FN przyp. red.) mieszka w Warszawie. W tej chwili miasto staje się koszmarem dla każdego, kto ma samochód. Brak miejsc do parkowania pokazuje, że przekraczana jest granica szaleństwa. Kiedy wyjeżdżamy do Szwecji nasze dusze i umysły oddychają, gdyż tam jest jeszcze „wolna, niezagospodarowana przestrzeń”. W Warszawie i okolicy znikają ostatnie łąki czy jakiekolwiek wolne place – wszędzie są budowane upiorne osiedla czy markety. A to jest tylko Warszawa – na świecie są miejsca, gdzie jest jeszcze gorzej.

Poszczególne państwa prowadzą morderczy wyścig na „rosnące PKB”. Nikt przez chwilę się nie zastanowił nad tym, że skoro PKB zaczyna spadać, a ludność danego obszaru zaczyna się zmniejszać, to znaczy, że… jest szansa na to, że dany obszar będzie miał wodę i że w ogóle tam będzie można za kilkadziesiąt lat żyć. Ludzkość nie dba o to! Ludzi ma być „więcej”, a wzrost PKB ma szybować w górę, bo „inni nas przegonią”… Pociąg z ludzkością rozpędził się po torach, które za zakrętem kończą się nad przepaścią. Za ile będzie ten zakręt? Tu nie zgadzamy się z autorami raportu – on nie będzie za kilka lat, on już jest!

Jesteśmy Fundacją Nautilus, czyli organizacją pozarządową, która na całym świecie zbiera informacje o zjawiskach niewyjaśnionych. Przy okazji tego tekstu błędem byłoby przemilczeć to, co płynie na pokład naszego okrętu od lat od obcych cywilizacji, które odwiedzają Ziemię. Nie ma sensu się spierać, czy ktoś w to „wierzy lub nie”. Warto jednak wiedzieć, co „oni” mówią. A mówią rzeczy straszne!

Twierdzą, że ludzkość absolutnie nie docenia, co to znaczy „przeludnienie”. Granica „śmierci planety” została przekroczona w momencie, kiedy ludzkość Ziemi zwiększyła się ponad 500 milionów (tak!). Tego typu planeta jak nasza jest w stanie z trudem, ale jednak zapewnić wyżywienie dla takiej liczby ludzkości bez groźby całkowitego samounicestwienia. Ludzkość tymczasem nie tylko nie dostrzega tego, że spada w przepaść, ale nawet z czystego egoizmu i głupoty chce ten upadek przyspieszyć. Ale to nie wszystko.

Obcy mówią także, że nie istnieje taki argument dla wielu ludzi, aby powstrzymać lawinowe namnażanie się. Kluczem była by wiedza duchowa i upowszechnienie jej w wymiarze globalnym (my to robimy na mikro skalę w Polsce, ale… raczej to przypomina żart niż rzeczywiste upowszechnienie duchowości). Obce cywilizacje twierdzą, że ludzkości nie uratuje żadna „wolna energia”, gdyż nie energia jest kluczem do przetrwania ludzkości, ale woda. To jej brak będzie odczuwany przez ludzkość milion razy bardziej niż to, że wkrótce nie będziemy mieli co wlać do baku samochodu…

Obcy przybywający na Ziemię mówią, że ludzie powinni uświadomić sobie to, że są istotami duchowymi,  a ich celem nie jest posiadanie możliwie największej liczby dzieci „aby zapewnić emerytury dla siebie na godnym poziomie”, ale rozwój duchowy, doskonalenie się w poszanowaniu innych żywych istot, w tym zwierząt. Ich zabijanie masowe „dla mięsa i skór” jest tylko w światach barbarzyńskich, a Ziemia jest właśnie takim światem.

Obcy nie dają nam żadnych złudzeń – nikt i nic nie powstrzyma tej lawiny. Nie ma takich argumentów, nie istnieją żadne „cudowne sposoby” jako lądowanie obcych istot, jakiś przełomowy wynalazek itp. To i tak niczego nie zmieni w szaleństwie ludzkości, nie powstrzyma go.

Tu jednak ważna uwaga - Ziemia także jest istotą żywą, ma coś w rodzaju duszy, choć jej stan energetyczny jest inny niż na przykład duszy człowieka. W każdym razie Ziemia jako „byt duchowy” w momencie osiągnięcia stanu krytycznego (brak wody, koniec paliw kopalnych, śmierć zwierząt i roślin przez zanieczyszczenie środowiska) może „ściągnąć” (brakuje tutaj właściwego słowa…) na siebie wydarzenie, które zatrzyma szaleństwo ludzkości. Jakie to może być wydarzenie, które zastopuje całkowitą degradację życia na naszej planecie? Są różne możliwości, a o jednej z nich na początku pisze Stary Testament (ale nie tylko tam jest o tym wydarzeniu, które zdarzało się w dziejach Ziemi już wcześniej). I nie jest to żadne ostrzeżenie, bo nie ma już przed czym ostrzegać i kogo ostrzegać… to po prostu się zdarzy. To wręcz musi się zdarzyć. Proces już się rozpoczął.

 

 

 

 

 

Stawiamy „wyżej poprzeczkę”!


Od kilku tygodni obserwujecie zmiany, które dzieją się w serwisach Fundacji Nautilus. Artykuły są nie tylko „tak ze sto tysięcy razy” bardziej czytelne, działają jak trzeba wyszukiwarki, działa pozycjonowanie, ale także pojawiają się nowe działy. To już nie tylko „Szalupa Ratunkowa” czy „Pytania / Odpowiedzi”, ale także zupełna nowość w trakcie testów, czyli „UFO24”. Dociera do nas bardzo dużo informacji o pojawieniu się UFO. Ta kwestia będzie uporządkowana, a naszym celem jest to, aby każdy śledząc UFO24 (lub UFO NEWS 24 – decyzja i wybór jeszcze przed nami) miał gwarancję, że ma przed sobą najbardziej super-aktualną mapę z miejscami, gdzie pojawiło się UFO. Sprawa nie jest taka prosta, ale pracujemy nad nią. Na stronie głównej FN już pojawiła się „mała zapowiedź” tego, co nas czeka wkrótce.


Tegoroczna „rewolucja planetarna” już dotarła do naszych dwóch pozostałych serwisów, czyli czysto ufologicznego emilcin.com i serwisu o „mocy istoty ludzkiej”, czyli messing.org.pl. Radzimy wam zaglądać na te strony, bo wkrótce będą was czekały duże niespodzianki…

www.messing.org.pl

 

www.emilcin.com

 

Wybaczcie wszelkie "kłopoty techniczne", ale to jeszcze nie koniec zmian... więcej informacji wkrótce!

Na koniec tego „krótkiego raportu” z pokładu Nautilusa serdecznie dziękujemy organizatorom „Kosmicznego Podwieczorku” w Koluszkach, gdzie mieliśmy zaszczyt mieć krótki wykład… było naprawdę wspaniale. Przy okazji poznaliśmy okoliczności niezwykłej obserwacji UFO, od której wziął się pomysł całego „Kosmicznego Podwieczorku”. Ale nie tylko dlatego było warto tam pojechać.

/poniżej – uczestnicy „Kosmicznego Podwieczorku”/

 

więcej na facebook`u:

https://www.facebook.com/Kosmiczny-Podwieczorek-262130980793928/

I już na zupełny koniec - dostaliśmy bardzo ciekawe rysunki/grafiki pokazujące okręt Nautilus, o jakim marzył nasz patron Juliusz Verne. Czy tak powinien wyglądać okręt Kapitana Nemo? Ten projekt zostanie przez nas "wzięty pod uwagę" przy budowie jednostki dla naszej załogi... ;) Dziękujemy za wszystkie listy i ciepłe słowa, które trafiają na pokład naszego okrętu z banderą "N".

 

Komentarze: 31
Wyświetleń: 14417x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 25 maj 2016 10:11   
Autor: FN, źródło: FN, gazeta.pl   


Komentarze (31)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pt, 27 maj 2016 09:15 | ocena: + 6

Intek | Gość

Z tym przeludnieniem to tak jak z punktem widzenia... zależy od punktu siedzenia. Wystarczy ruszyć pewną część ciała i wyjechać poza miasta... i już są połacie wolnej przestrzeni, luźno rozrzucone wioski, osady, etc. Pustkowia nadające się do zamieszkania na olbrzymich obszarach Rosji/Azji, Kanady, Afryki. etc. Ludzie zrobili się bardzo wygodni, bo po co żyć/mieszkać na pustkowiu jak można gnieździć się i kisić w metropoliach, gdzie wszystko niby "pod nosem" lub ostatecznie w śmietniku. Żywność? Ogromna nadprodukcja USA, Kanada, EU... gorzej z jej dystrybucją do miejsc, gdzie się dostarczać jej ekonomicznie nie opłaca, bo ludność nie ma pieniędzy by kupić po prostu. Papież nawołuje, by wpuszczać uchodźców młodych, jurnych i europejki muszą się z nimi rozmnażać, bo spada przyrost naturalny... rząd - bo nie będzie miał kto pracować na emerytury. NWO rozpyla pt "chemtrails", by ograniczyć tą płodność... Jeden wielki pieprznik i bełkot, tak jak i z globalnym ociepleniem, spalaniem biomasy, które niby nie emituje CO2. I ostatni news: UE wyda 60mln EUR na drony do szukania tratw na Morzu Sródziemnym z uchodźcami zamiast wysłać kilka korwet marines, by ukrócić przemyt odpłatny tychże, który stanowi już ok. 30% - niskiego co prawda ale zawsze... PKB Libii. Jestem pełen niekłamanego uznania, dla tych co wymyślają takie teorie i popierają je obliczankami.

Czw, 26 maj 2016 18:02 | ocena: + 3

antyNWO | Gość

NWO z jakiegoś powodu dąży do przeludnienia planety...dopłaty do płodzenia w krajach rozwiniętych nawet w Polsce itd... podejrzewam że chodzi im o zniszczenia naturalnego środowiska i naturalnych odmian roślin, wtedy bez trudu wprowadzą też GMO jako lekarstwo na miliardy głodujących...głodujących niewolników ...no jakiś cel mają skoro na taką skalę zwiększają pogłowie ludzkie

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 31 maj 2016 11:30 | brak oceny

etrebil | Gość

To nie NWO, ale my ludzie, każdy z osobna.
Nie rozwijamy się duchowo przez co mamy złą ekonomię i jeszcze gorszą politykę. Każdy z nas żyje z zaburzoną świadomością i ma problemy z prawidłową rejestracją rzeczywistości (tzn taką którą jesteśmy w stanie ogarnąć za pomocą dostępnego nam aparatu zmysłowego). Zganianie win na NWO to wypieranie ze świadomości win wynikających z naszego stylu życia.

Czw, 26 maj 2016 16:40 | ocena: + 6

Janek | Gość

Czekam na ten koniec bo ludzie na to zasłużyli.W swojej pazerności i pogoni za pieniędzmi zapomnieli po co i dlaczego żyją.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 maj 2016 19:46 | ocena: + 1

OBCY_666 | Załogant

A PO CO I DLACZEGO ŻYJĄ ?

Czw, 26 maj 2016 16:39 | ocena: + 5

Corio | Gość

Ludzie są podmiotem na tej planecie, a nie przedmiotem, który należy usunąć, czy też zgładzić, żeby planetce było dobrze, żeby się jej lżej kręciło wokół słońca i żeby nie była przeludniona (albo żeby było dobrze tym nielicznym osobom, którzy będą mieli prawo przeżyć zagładę). Planeta jest dla ludzi, a nie odwrotnie. Oczywiście - bezmyślne płodzenie i rodzenie dzieci, aby potem je zostawiać, nie móc wykarmić itd. i żeby one cierpiały - szczególnie w Afryce to się dzieje - to bezsens, ale to są ludy mało inteligentne i co na to poradzimy? Można próbować ich edukować, ale wszystkich się nie wyedukuje. Mówienie o tym, że ludzi ma być mniej wpisuje się słowa tych, którzy proponują nam aborcję, eutanazję i samobójstwa. Wychodzi bździągwa z ONZ i mówi, że ludzi ma być mniej, a potem rządy utrudniają ludziom życie, żeby im się tylko nie chciało żyć i płodzić dzieci. Niech to babsko zacznie od siebie i siebie usunie z tej planety, a nie każe robić to innym, podczas gdy ona żyje dobrze i dostatnio, bo jej ONZ płaci. Nie dajcie się zwieść tym lewakom i idiotom, nie dajcie sobie wmówić, że człowiek jest zbędny na planecie. Ludzie, którzy to mówią wierzą w pieniądz, władzę i myślą, że rządzą światem - a na pewno nie wierzą w Boga i w nieśmiertelną duszę.

Czw, 26 maj 2016 14:42 | ocena: + 2

zeglarz | Gość

Zabijanie, aborcja, eutanazja to zło. Nie da się od tak po prostu "zredukować" liczby ludności zamieszkującej Ziemię... Mieszkam na wsi, a tu nie widać żadnego "przeludnienia". Współczuję mieszkańcom miast, ale niektórzy sami sobie zgotowali ten los, przybywając do miast w poszukiwaniu "lepszego" życia...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 maj 2016 22:54 | ocena: + 2

infinity | Gość

ty na wsi nie widzisz przeludnienia , ale zwierzęta którym chłopi zabrali las pod uprawy widzą doskonale

Czw, 26 maj 2016 13:22 | ocena: + 3

PAWEL | Gość

Sporo racji jest w tym ,ze eksploatujemy ziemie I jej zasoby bezmyslnie , krotkowzrocznie I kiedys , prawdopodobnie wkrotce , zaczniemy za to placic ....

Druga strona medalu jest jednak taka ,ze co niektore wpisy o kontrolowaniu populacji , przeludnieniu itp to tylko powielanie bzdur I dazenie do tego o co tak zabiegaja propagatorzy nwo...

A o kosmitach rzekomo ostrzegajacych nas to juz nawet nie wspomne... :)

@infinity a co proponujesz zrobic z pozostala czescia ludzi, ta ponad ten 1 mld ???

Depopulacja ?? Sam sie zglos w takim razie pierwszy do uspienia I daj tym samym ,,dobry " przyklad innym .......

Czw, 26 maj 2016 12:57 | ocena: + 7

mara | Gość

Coraz więcej ludzi to rosnące potrzeby na żywność, ubrania, urządzenia techniczne, mieszkania, energię a z tym związana jest konieczność produkcji tych dóbr w oparciu o wydobycie surowców, coraz to nowe "wynalazki" chemiczne i dalszą eksploatację i tak już zdegradowanej ziemi rolnej. To także miliardy ton śmieci i innych zanieczyszczeń atmosfery i wód.
A Stwórca po to dał nam mózg abyśmy go mądrze używali, a tymczasem......

Czw, 26 maj 2016 11:59 | brak oceny

czytelnik | Gość

Wody na ziemi jest stała ilość.Ta wspaniała substancja jako jedyna na ziemi występuje jednocześnie w trzech stanach skupienia.Jeśli chodzi o ludzkość to woda jest ważna,ale ta zdatna do picia(nie skażona).
To nie prawda,że tak dużej liczebności nie jest w stanie nic zagrozić.Sam arsenał broni nuklearnej jest zdolny zniszczyć całą ziemię trzy razy.Są też inne zagrożenia o których się nie mówi np. uderzenie komety,czy asteroidy.Tak dinozaury zakończyły swój żywot na tej planecie.

Czw, 26 maj 2016 11:32 | ocena: + 3

Wnikliwy... | Gość

Ludzie tak rozpanoszyli się na Ziemi i zrobili się tak egoistyczni, bezmyślni i bezczelni, iż żadnej zagłady i wojen nie potrzeba bo i tak wszystko szybko zniszczymy niszcząc na końcu samych siebie.
Człowiek to jedyne na ziemi stworzenie które nie ma naturalnych wrogów więc sam stanie się dla siebie zagładą.
Nikt tak nie przyczynił się do tak szybkiej destrukcji środowiska naturalnego w szerokim tego słowa znaczeniu włącznie z wymieraniem gatunków jak człowiek. Człowiek który jest względem innych gatunków także tych które już nie istnieją jedyną istotą która żyje na Ziemi najkrócej i najwięcej zniszczeń dokonała.
Być może właśnie na koniec udało się powstać ludziom aby nie zniszczyli tego co miało powstać już na samym początku powstania życia na Ziemi, dzięki temu świat mógł rozwijać się i zmieniać w sposób naturalny , dzięki temu miał barwy i różnorodną florę i faunę której nikt nie niszczył w sposób nie naturalny.
Dziś ją poznajemy, podziwiamy, badamy ale jednocześnie niszczymy to co jeszcze pozostało.
Jeże choć żyją na Ziemi dłużej od człowieka maja okazję wymrzeć dzięki człowiekowi stąd wiele gatunków pod ochrona le czy skuteczną ?
Rozumni, przyszłościowi, inteligentni, dominujący i równie krusi jak sama przyroda... panowie świata a jakże bezbronni względem natury którą tak niszczą.
Egoiści, krnąbrni i pewni siebie a jakże słabi oraz rozproszeni zarówno w działaniu jak i decyzjach oraz jako społeczność która wspólni winna dbać o wspólne dobro jakim jest Ziemia Matka na której żyjemy i dzięki której żyjemy.
Pokora, współpraca i jedność, zaniechanie konfliktów jak i wojen... to początek gwarancji istnienie i przetrwania.... ale czy jesteśmy na to gotowi tak jak na katastrofy ekologiczne ? Odpowiedź nie pozostawia chyba wątpliwości.
Dlatego początek jest równocześnie końcem, co powstaje musi też przeminąć, światłość będzie ciemnością a przestrzeń nicością...

Śr, 25 maj 2016 23:30 | ocena: -8

wojtek prus | Gość

Z ta woda to przesada. Ilosc wody na tej planecie jest stala i nic tego nie jest w stanie zmienic. "Pijemy te sama wode, ktora pily dinozałrowie" Mozemy pic ile chcemy czy spuszczac w toalecie, bezkarnie mozemy ja zatruc czym chcemy i woda dalej bedzie woda. Ten kto twierdzi inaczej, albo twierdzi, ze czlowiek jest w stanie cokolwiek zmienic na tej planecie sie bardzo myli. Zadne wydobycie czegokolwiek czy inna bron masowego razenia nic tu nie zmieni! Wybuch atomowy na tej planecie jest jak wystrzal z kapiszona z dziecinnego pistoletu!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 maj 2016 11:01 | ocena: + 3

N | Gość

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] Dzień dobry jestem wiernym fanem waszej fundacji oraz Krzysztofa Jackowskiego. Oglądam każdy 'wykład' Pana Krzysztofa na You Tube i przyszła mi pewna myśl aby z Państwa pomocą ją zrealizować. Jestem ciekaw czy pomogliby Państwo w udostępnieniu jakiegoś rekwizytu muzealnego Panu Jackowskiemu w celu opowiedzeniu czegoś o jego właścicielu . Chodzi mi o rzeczy znanych i kontrowersyjnych postaci. Jestem ciekaw czego nowego dowiedzielibyśmy się o tych ludziach. Może udałoby się...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 18 paź 2020 09:32 | Mieszkaniec miejscowości Świebodzin (województwo lubuskie) przysłał informację, że 17 października 2020 roku ok. godz. 23.15 wyszedł na papierosa przed swój dom (mieszka w domu jednorodzinnym). Ok. godz. 23.00 jego uwagę zwrócił dziwny, ciemny kształt, który przemieszczał się nad polem na wysokości ok. 10-12 metrów. Była całkowita cisza, obiekt nie był ani helikopterem, ani dronem. Jego wielkość świadek ocenia na 'rozmiary małego samochodu ciężarowego', czyli długość obiektu wynosiła ok. 8 metrów...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 15 października 2020 | Koronawirus kryje w sobie wiele tajemnic i ukrytych przed nawet najlepszymi laboratoriami na świecie niespodzianek, które właśnie wywracają znany nam świat do góry nogami. Proces wielkiej przemiany zaczął się śmiesznie, wręcz zabawnie – ot, jakiś śmieszny wirus z Chin, co to zabija tylko starców, a resztę traktuje „bezobjawowo”. Ale to nie jest takie proste.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD ŁODZIĄ - dwie relacje świadków, którzy obserwowali UFO w kształcie dysków w latach 70-tych

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.