Dziś jest:
Środa, 28 czerwca 2017

"Zjawisko lub przedmiot może być czasami zbyt blisko, by je dostrzec." G. K. Chesterton

Komentarze: 82
Wyświetleń: 9391x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 11 cze 2016 04:48   
Autor: A, źródło: FN   

ŚMIERĆ MAŁEGO DZIECKA PRZYNOSI ZE SOBĄ TRUDNE PYTANIA

Kiedy umiera małe dziecko trudno to zrozumieć i trudno znaleźć odpowiedź na pytanie „dlaczego?”. To jest być może najtrudniejsze pytanie, jakie kieruje się do Boga i do samego siebie. Czy Bóg naprawdę wie co robi? Może się pomylił, przecież to takie… nieludzkie? Niesprawiedliwe... Pewnym wyjaśnieniem, choć prawdopodobnie nie dla wszystkich, jest historia amerykańskiej psychoterapeutki Carol Bowman.


Carol zainteresowała się reinkarnacją obserwując własne dzieci. Jej syn Chase w wieku 5 lat zaczął histerycznie bać się głośnych dźwięków i wybuchów. Nie był w stanie tego wytłumaczyć. Carol zwróciła się z tym problemem do swojego znajomego hipnoterapeuty. Po wprowadzaniu w hipnozę Chase natychmiast zaczął opisywać siebie jako żołnierza, mężczyznę, który miał mundur. Powiedział, że miał długą broń z mieczem na końcu. „W tym momencie zdałam sobie sprawę, że to nie jest coś, że Chase widział w telewizji, bo ledwo ogląda telewizję.” Chase opisał pole bitwy oraz to, że został ranny. "Jestem ranny i jestem w szpitalu. Ale to nie jest zwykły szpital." Powiedział, że to tylko miejsce z kijkami w ziemi i trochę materiału pokryciowego. Powiedział: "Umieszczono mnie na łóżku. Ale to nie jest jak zwykłe łóżko. To tylko ciężka ławka". "Ja nie chcę iść walczyć. Tęsknię za żoną i dziećmi." "Kazali mi wrócić do walki. A ja idąc zakurzoną drogą, widzę kurczaki chodzące na drodze." "Widzę duży canon wciąga, wagon z dużymi kołami i to przywiązane sznurami. A wagon jest ciągnięty przez konie." A on powiedział: "Oni chcą, żebym za kanon „the canon” ." I w tym momencie, po prostu otworzył oczy i uśmiechnął się i zeskoczył z kolan i poszedł się
bawić.

„To było dla mnie niesamowite doświadczenie. Zaczęłam nieformalnie robić badania i pytać innych rodziców w mojej okolicy w mojej społeczności, czy kiedykolwiek doświadczyli czegoś takiego ze swoimi dziećmi. Zaczęłam zbierać opowieści i trwa to już kilka lat. Myślę, że doświadczenie z dziećmi całkowicie zmieniło mój pogląd na życie i śmierć. To uświadomiło mi, że życie naprawdę trwa po śmierci. Bo myślę, że nawet jako dorośli możemy dostosować się do reinkarnacji. Myślę, że to pomogło mi w zrozumieniu, dlaczego czujemy szczególnie bliski związek z kimś, teraz wierzę, że to dlatego, iż znamy go z poprzednich żywotów. I czasami my wszyscy znów wrócimy do siebie, nasze życia przecinają się na kilka sposobów. To nie jest przypadkowe. Poprzez reinkarnację, naprawdę można zrozumieć, jak wszyscy jesteśmy połączeni, a dla mnie jest to fundamentem życia. Na podstawie tych badań napisałam swoją pierwszą książkę „Wcześniejsze życie dzieci„ opublikowaną w 1997 r. Otrzymałam potem wiele maili i telefonów od rodziców z całego świata, którzy chcieli podzielić się ze mną swoją historią.”

„Po przebadaniu setek przypadków, zacząłem dostrzegać pewne wzorce.
− Po pierwsze wiek dziecka. Dzieci mają spontanicznie wspomnienia w wieku do lat 7. Więc jeśli dwu, trzy lub czterolatek zaczyna mówić o tym, kiedy były duży przed, lub w jaki sposób zmarł, to jest
prawdopodobne, że mogą mówić o przeszłym życiu.
− Kiedy dzieci mówią o tych wspomnieniach, są bardzo poważne i bezpośrednie. Gdy dzieci fantazjują, zmienia się tonu głosu, aby brzmiało to bardziej dramatyczne.
− Kiedy dzieci rozmawiają o przeszłym życiu, np. "Pamiętasz, kiedy zmarłem wcześniej?" mówią to w taki bezpośredni sposób, że rodzice zazwyczaj zastygają w bezruchu i zwracają uwagę na to,co mówi ich
dziecko. Mogę powiedzieć, że to brzmi jak jakiś ważny komunikat.
− Uwagę rodziców przyciąga to, że ich trzy-latek będzie się mówić o rzeczach, które trzy-latek nie mógł wiedzieć. Opowiedzianą historię powtarza po tygodniach lub miesiącach, nawet w ciągu kilku lat. A
historia pozostaje taka sama, nie zmienia się w czasie.
Wielu rodziców, wielu ludzi, którzy dotąd nie wierzyli w reinkarnacje zmienili swoje poglądy na temat życia i śmierci. I myślę, że to może być bardzo wyzwalające. Myślę też, że dla ludzi, których przekonania religijne mówią, iż jest to niemożliwe, budują mur tak silny, że nawet, jeśli zaobserwują to w ich dziecku, nie zmienią swoich przekonań.

Moja druga książka „Powrót z nieba”, to zbiór przypadków dzieci, które zginęły w wypadkach samochodowych lub w wyniku chorób, a następnie powróciły do tej samej matki w stosunkowo krótkim okresie czasu. Dla mnie to cud, że to może się zdarzyć. Kiedy rozmawiałam o tym z matkami, które tego doświadczyły, całkowicie zmieniło się w nich przeżywanie żałoby. To dało im nadzieję. To dało im spokój,
że w jakiś cudowny sposób, istnieją pewne aspekty duszy drugiej osoby, która wraca z powrotem z nich. Myślę, że dopiero zaczynamy rozumieć konsekwencje dla ciągłości życia, które niesie za sobą śmierć.
Oraz w jaki sposób dostajemy jeszcze jedną szansę, aby być z bliskimi ponownie. Więc myślę, że to rzeczywistość, która w obliczu śmierci bliskiej osoby daje ludziom nadzieję. To nie zastąpi procesu żałoby,
bo wciąż mamy do opłakiwania tych, których kochamy. Ale to daje nam nadzieję, że w przyszłości, możemy połączyć się z tą duszą w tym życiu, czy w innym życiu. Więc dla mnie to jest bardzo ważne.„http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/napastnik-strzelal-w-szkole-zastrzelil-26-osob-w-tym-20-dzieci,294609.html


14 grudnia 2012 w jednej ze szkół podstawowych w Newtown w stanie Connecticut doszło do strzelaniny. Napastnik zabił 26 osób, w tym 20 dzieci. Zamachowca znaleziono martwego w szkole, najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. Na miejscu zginęło 18 dzieci, dwoje kolejnych zmarło w szpitalu. Miały od 5 do 10 lat.„ Wśród ofiar był chłopiec, w kurtce którego znaleziono odręcznie napisany pożegnalny list. Napisał go na krótko przed śmiercią. "Kocham Cię mamo. Jestem szczęśliwy i przepraszam za to, że nie jestem dobrym synem i że nie jestem zadowolony, jeśli kiedykolwiek byłem. Kocham cię w Niebie – Brian".


W 1943 /44 roku w Budapeszcie czwórka młodych Węgrów co piątek przeżywała niezwykłe duchowe spotkania. Rozmawiali z aniołami. Te rozmowy zostały spisane i opublikowane („Rozmowy z aniołami” Gitta
Mallasz). W jednej z nich pada takie oto przesłanie;

… nieskończoność małych śmierci... to jest życie. Komórki umierają… rodzą się nowe, istoty ludzkie umierają... rodzą się nowe. To nie śmierć jest zła, lecz niedokończone zadanie...

Kiedy Bóg zabiera dziecko... wierzę, że wie co robi.

 

http://www.greenwichcitizen.com/opinion/article/A-letter-from-heaven-written-with-His-pen-4054347.php
http://uncletreeshouse.com/2011/05/15/when-god-takes-a-child/#more-4514
http://www.pureinsight.org/node/1585

Komentarze: 82
Wyświetleń: 9391x | Ocen: 12

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Sob, 11 cze 2016 04:48   
Autor: A, źródło: FN   


Komentarze (82)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Pt, 5 sie 2016 13:39 | ocena: + 2

bonobo | Gość

George - proszę litości dla mnie i dla innych.
Zadałem Ci proste pytania na które nijak nie potrafiłeś odpowiedzieć, strzeliłeś focha i schowałeś sie jak mysz do czarnej dziury.
cyt."Problem polega na tym, że znakomita większość ludzi (nie tylko na forum) woli pisać niż zagłębiać się w myśli innych."
Właśnie ja zagłębiłem sie w twoje rozwarzania a ty stwierdziłeś ze nie masz ochoty ze mną dyskutować na jakiekolwiek tematy. Przecież to czysta hipokryzja. Jedźmy dalej cyt."Dzieje się tak głównie z powodu nieakceptacji odmienności (w tym przypadku pogladów odmiennych od ich własnych)"
Dokładnie tak robisz. Dałeś sie podpuścić Dziadowi i jak mały Kazio wywołany do tablicy wydukałeś te swoje buddyjskie prawdy, nawet ich nie rozumiejąc.
Skoro tak chętnie oferujesz swoją pomoc może napiszesz mi w końcu dlaczego buddyzm nie jest wg. Ciebie religią? Dziękuję również.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 6 sie 2016 11:29 | ocena: + 2

George | Gość

Sorry za nierychá odpowiedź. Ponieważ nic sie tu nie dzieje, przestałem przeglądać stare wątki. Jestem zbyt leniwy aby przetrząsać wszystkie stare komentarze i odpowiedzi. Odpowiem więc tutaj. Nie przypominam sobie mojego stwierdzenia iż nie mam ochoty dyskutować na jakiekolwiek tematy ale jeśli rzeczywiście tak bylo - to przepraszam. Powinniśmy unikać personalnych odnieśień i skupiać się na retoryce. Jeśli w jakiejś sprawie jest zbyt wielka rozbieżność w poglądach, a do tego używany niemiły, niekulturalny język adwersarza, wtedy nie wchodzę z nim w relację. Tak było z Dziadem, który kiedyś stwierdził że Padmasambhawa to szaleniec a Wadżarajana to szamanizm (zresztą nie rozumiem dlaczego szamanizm kojarzy się ludziom z czymś negatywnym). Jakakolwiek dyskusja w takim przypadku jest bezsensowna i z reguły kończy się na injektywach. Mój cytat "Problem polega na tym, że znakomita większość ludzi (nie tylko na forum) woli pisać niż zagłębiać się w myśli innych." jest jak najbardziej prawdziwy. Jeśli akurat osobiście się zagłebiasz w moje myśli to nie oznacza że stwierdzenie jest fałszywe. Poza tym, jak już wcześnie wspominałem, jeśli chcesz być moim partnerem w rozmowie, proszę unikaj takich stwierdzeń jak "Dałeś sie podpuścić Dziadowi i jak mały Kazio wywołany do tablicy wydukałeś te swoje buddyjskie prawdy, nawet ich nie rozumiejąc." Tym stwierdzeniem decydujesz, że nie jesteś osobą z którą warto się intelektualnie potyczkować. Dziad choć często arogancki i irytujący i nie zawsze się z nim zgadzam, posiada dogębną wiedzę której większośc ni dostrzega. Buddyzm nie jest wiarą lecz zbiorem nauk, obejmujący takie dziedziny jak medycyna, psychologia, kosmologia, etyka, karma, stany przejściowe, metody oczyszczania umysłu i wiele, wiele innych. Podstawowy buddyjski kanon - Kangyjur to zbiór ponad 100 tysięcy tomów i tyle samo do nich komentarzy. Do ich przestudiowania i zrozumienia jedno życie nie wystarczy. Wiara polega na tym, że wierzymy w to co nam mówi nauczyciel. Sam budda kiedyś powiedział, że głupcami są ci, którzy wierzą w to o czym mówi. Nauk należy słuchać, przemyśliwać o nich, wprowadzać w życie codzienne i na bazie własnych doświadczeń wyciagać z nich wnioski. Nie mam kwalifikacji ani zamiaru na tym forum prowadzić katechizmu. Byłem w tym roku w Katmandu, mieszkając w klasztorze. Więc bardzo Cię proszę nie wypominaj mi że czegoś tam nie rozumiem. Jeśli chcesz ze mną dyskutować, pozbądź się nawyku personalnych wycieczek i rozmawiaj o faktach a nie mojej osobie. W przeciwnym wypadku olewam swoich oponentów.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 25 lip 2016 13:47 | ocena: + 3

George | Gość

Przepraszam za nieścisłość. Karma nie jest narzędziem jak napisałem lecz zasadą przyczynowo-skutkową. Zaś jednym z narzędzi do oczyszczania splamień karmicznych jest medytacja. Samą karmę zaś traktowałbym jako zasób aktywności (złych, dobrych i takich sobie) kumulowanych od zawsze. Nasza aktywność (konkretne zachowanie) musi sie zmaterializować dziś, jutro, w przyszlym miesiącu lub życiu wg. powiedzenia Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy. Dlatego do us.... smierci powtarzam - zamiast debilnie biadolić, chrzanić o przeznaczeniu, należy już dziś swoim postępowaniem stwarzać przyczyny dobrych skutków w przyszlości. Przepowiednie nie zawsze się sprawdzają, ponieważ ludzie poprzez swoją aktywność ciągle kreują nową rzeczywistość. Autentyczne oświecenie oznacza uwolnienie od prawa karmy i to jest jednym z celów również w buddyzmie. Dziękuję za uwagę i polecam swoje usługi na przyszłość.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 24 lip 2016 12:40 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

George! Wytłumacz tym pseudobuddystom na czym polega metempsychoza i co to jest karma. I dlaczego myślenie, że reinkarnacja została specjalnie wymyślona dla ludzi jest grubym błędem. To co wypisują tu niektórzy świadczy, że życie wieczne zastąpili reinkarnacją a Boga Ojca karmą! I oczekują, że za swoje cnoty urodzą się na worku złota! Studiowałeś buddyzm, a poza tym łatwiej Ci idzie pisanie.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 25 lip 2016 11:05 | brak oceny

George | Gość

Mile łechtasz Dziadu.
Problem polega na tym, że znakomita większość ludzi (nie tylko na forum) woli pisać niż zagłębiać się w myśli innych. Dzieje się tak głównie z powodu nieakceptacji odmienności (w tym przypadku pogladów odmiennych od ich własnych). Umysł się broni przed zmianami, ściska pośladki, wierzga, pluje i kopie aby zachować swoje status quo. Klej ten, niczym stara guma do żucia nie da się łatwo oderwać od deski rozdzielczej. Oczysczanie umysłu z kleju i raz zabetonowanych poglądów można osiągnąć za pomocą medytacji (nie koniecznie buddyjskiej). Sypanie mandali a następnie jej destrukcja jest ćwiczeniem nieprzywiązywania się. W tej, oczyszczonej już w miarę przestrzeni można budować nowe poglądy, jednak ze świadomością, że nie są one ostateczne. Przewartościowanie umysłu bywa bolesne, ponieważ musimy zrezygnować z czegoś, co budowaliśmy przez większość życia. Kto nie nadąża umysłem za zmianami w świecie zewnętrznym, przeżywa szok ze względu na niekompatybilność pomiędzy postrzeganą rzeczywistością i indywidualnymi wzorcami w umyśle. Szok ten może się przejawić w awersji a nawet przemocy (kibolstwo i inne bolesne przejawy ekstremizmu) łacznie z wojnami. Komuś jednak zależy aby ludzie nie zmieniali swych poglądów, aby trwali w raz przekazanych wzorcach, wyłączając przy tym myślenie (w tym intuicyne). To się nazywa wiara. I dlatego uważam, że wyjaśnianie czegoś na forum jest bezcelowe ? większość i tak wie swoje. Karma to rzecz prosta, logiczna i sprawiedliwa. Jest wspaniałym narzędziem kreowania nie tylko swojego indywidualnego losu ale i całych zbiorowości. Daje możliwość oczyszczania jej spalmień z przeszłości i kreowania pozytywnych wydarzeń w przyszłości, w tym i również w następnych wcieleniach. Jeśli ktoś woli leżeć pod łóżkiem ze złożonymi dłońmi i błagać o litość, tłumaczyć swoją sytuację życiową przeznaczeniem ? to sorry Vinnetou, jego sprawa.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 22 lip 2016 13:02 | brak oceny

wdn | Gość

dużo wiesz, gratuluję...
pozdrawiam, wdn

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 15 lip 2016 11:58 | ocena: -13

majomir | Załogant

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

Wt, 12 lip 2016 14:23 | ocena: -11

majomir | Załogant

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

Śr, 6 lip 2016 12:35 | ocena: + 15

Don Emmanuel | Gość

Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy. Otóż reinkarnacja jest bezsprzecznym faktem. Karma nie. Czym że jest karma w mniemaniu tych, co ja stworzyli, jest to próba wytłumaczenia idei reinkarnacji, jakoby człowiek miał się uczyć. Może małe niedowartościowane ego wyuczone w egoistycznym społeczeństwie ciągłej potrzeby udowadniania swojej wartości chętnie skorzysta z takiej możliwości, bo dowodzi to jego wyższości, lecz dla Jam Jest, czy wielkiego Ja nauka nie ma żadnej wartości. Co ma w takim razie wartość? Doświadczenie! Życie jest po to by móc doświadczać życia! Gdyby człowiek miał płacić za swoje czyny z poprzedniego wcielenia, z pewnością pamiętałby o nich i miałby świadomość ich popełnienia, a co za tym idzie, miałby świadomość karmy! Jednakże wcale tak nie jest! Ludzie cieszą się błogosławieństwem niepamięci i dzięki temu mogą zaczynać od nowa, tworząc kolejne wcielenia od nowa, często w zupełnie inny sposób. Kolejne wcielenia mają się nijak do tych poprzednich, to po prostu kolejne szansy na spełnienie swoich pragnień, szanse na manifestowanie swoich marzeń i spełnianie tego, czego nie udało się spełnić w życiu poprzednim. Tak więc karma to oszustwo, to bardzo mocne spłycenie fizyki reinkarnacji! Każde kolejne wcielenie to całkiem nowa historia nie mająca nic wspólnego z tym co dawno temu się skończyło.

Rozwiń odpowiedzi (5) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 7 lip 2016 11:18 | ocena: -8

dziad_Jag | Gość

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

Wt, 12 lip 2016 17:51 | brak oceny

George | Gość

Cyt. "Czym że jest karma w mniemaniu tych, co ja stworzyli,...". Karma jest zasada mowiaca iz kazda aktywnosc powoduje skutek i ze kazdy skutek ma swoja przyczyne. Wiec twierdzenie ze karme ktos stworzyl jest nieporozumieniem.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 13 lip 2016 10:54 | brak oceny

George | Gość

Don Emanuel - wedlug Twoich slow skutki powstaja bez przyczyny a przyczyny nie powoduja skutkow. No to prosze, mozemy robic co tylko nam sie podoba nie ogladajac sie na innych. Slowem hulaj dusza - piekla nie ma. Nie musimy brac odpowidzialnosci za nasze czyny. Super nauki nam tu serwujesz. Dziad Jag ma racje.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 15 lip 2016 18:21 | brak oceny

George | Gość

To jak bedzie Don Emmanuel? Bierzesz odpowiedzialnosc za swoje slowa? To jest przyklad karmy - zasady przyczynowo skutkowej. Ty gadasz bez zastanowienia (przyczyna), George sie czepia (skutek).

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 19 lip 2016 15:14 | ocena: -1

George | Gość

Emmanuel?

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 cze 2016 00:29 | ocena: + 4

bonobo | Gość

ja napisze że patrząc na wszechświat dokładnie widać że panuje w nim chaos nicość zniszczenie i tworzenie. to niekończące sie przemiany energii i materii. wstarczy spojrzeć przez teleskop. nieskończona pustka i gromady galaktyk. nic tak naprawdę cudownego. gdzie my tacy maluccy możemy mierzyć sie z absurdem tego wszystkiego. wiara to nic innego jak zwykły strach przed śmiercią a co tam jest naprawde każdy sie dowie w swoim czasie. luzu więcej proponuję

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 25 cze 2016 19:10 | ocena: -1

Kepos | Gość

Wszechświat powstał po to, żeby była możliwość wychowania na nowo nas ludzi tu na Ziemi. Patrząc na gwiazdy - została tam umieszczona nadwyżka Duchów mocarzy, którzy tam pracują. Reszta Duchów potępionych jest w obrębie Ziemi. Jeden z mocarzy pracuje wewnątrz Słońca. Kilku jest we wnętrzu Ziemi.

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 28 cze 2016 15:50 | ocena: + 1

bonobo | Gość

A to nie jest czasem z mitologii nordyckiej? Tytani i te sprawy.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 28 cze 2016 17:06 | brak oceny

Kepos | Gość

Jeżeli tak, to oznacza, że owa mitologia była bliska prawdy.
Roślinność oraz aura pogodowa są "napędzane" przez niezliczone rzesze Duchów potępionych.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 30 cze 2016 22:23 | ocena: + 1

dziad_Jag | Gość

Keposku...Twa megalomania wbiła mnie pod stół. Dobrze, że obyło się bez guza.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 7 lip 2016 22:44 | brak oceny

de press | Gość

to te goście co pracują dopalili sie wczesniej mocarzem?

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 20 cze 2016 21:52 | ocena: + 5

kokon28 | Gość

Przyznam szczerze ze tytuł artykułu bardzo ważny, zwłaszcza w dzisiejszych czasach , ale jak widać ważne pytania w naszym świecie zawsze są marginalizowane i sprowadzane do tabloidowych temacików. Żyjemy w kulturze gdzie zdecydowana większość za nic ma mierniki i zasady Boże . Ludzie patrzą wokół siebie i coraz mniej są przekonani o istnieniu Stwórcy , a jeżeli znajdą się Ci co w niego wierzyli to nie potrafią zrozumieć dlaczego dopuszcza on tyle złych rzeczy.
99% populacji ziemi choćby dostało odpowiedź gotową na tacy , prostą i zwiezłą i tak jej nie przyjmie z prostej przyczyny - wolą wysnówać własne wnioski i osądy zamiast posłuchać prawdy. Prawda jest taka że Bóg nie ma upodobania w niczyjej śmierci - czy młodego czy starego. Sam również z bólem patrzył jak ludzie zabijają jego umiłowanego syna. Ale jak wiadomo nie ma dla niego rzeczy niemożliwych i jest on wstanie wzbudzić zmarłych. Współczuje rodzicom zmarłych dzieci, ale niech będzie dla nich pociechą że już niedługo znów będą razem w objęciach.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 cze 2016 12:18 | ocena: + 2

dziad_Jag | Gość

Czy Ty jesteś Bogiem Dziadkiem że tak świetnie wiesz co się Bogu Ojcu podoba a co nie?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 4 lip 2016 22:31 | brak oceny

kokon28 | Gość

Księga Ezech. 18,30-32; 33,11: "Nie mam upodobania w śmierci bezbożnego".

Logiczne zatem jest że jeżeli Bóg żałuje grzeszników to tym bardziej osoby niewinne. co za tym idzie wszystkich żałuje i na pewno nie jest jego wolą niczyja śmierć.

Odpowiadając na Twoje pytanie: nie, nie jestem Bogiem dziadkiem, ale jestem dzieckiem mojego Ojca w niebiosach, a dzieci które mają zażyłą więź z rodzicami dobrze ich znają i starają się z pasją ich naśladować. Ciągle ucze się od mego Ojca i jego Syna i dzięki tej wiedzy raduję się że mogę doznawać na wiele spraw ciężkich i smutnych na które dziś ludzie nie znają odpowiedzi, pewnej ulgi.

Pozostawię Cię z pocieszającą wypowiedzią Jezusa: " Poznacie prawdę , a prawda was wyzwoli"

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 19 cze 2016 16:01 | ocena: -2

stevan | Gość

Takie bzdury się wypisuje, że śmierci nie ma. Jest, i to jaka! Każdy chce jej uniknąć, więc chyba jest coś na rzeczy. Czyżby 100% ludzi się myliło? Przecież nie!
Ale trzeba poznać także inne stanowisko w tej sprawie.
A może to zagrywka Szatana, że tam jest lepszy świat. Z czego niby umarły miałby się cieszyć? Ze swojego nieszczęścia?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 20 cze 2016 20:58 | ocena: -2

kokon28 | Gość

Dobry komentarz i trafne spostrzeżenie. Nie bez powodu posiadamy lęk przed śmiercią. Wszystkie istoty ludzkie w pierwotnym zamyśle zostały stworzone z mysla o fizycznym życiu wiecznym. To za rozległy temat abym się rozpisywał. Sama logika potwierdza że skoro życie po śmierci ma być lepsze to po co w takim razie "wszczepiony" lęk przed śmiercią?

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

To jedno z największych odkryć w historii astronomii. Teleskop Keplera namierzył 219 planet pozasłonecznych, w tym 10 skalistych podobnych do Ziemi. Położone są w gwiazdozbiorze Łabędzia. O wszystkim poinformował w poniedziałek Mario Perez, jeden z naukowców biorących udział w poszukiwaniach w Centrum Badawczym imienia Josepha Amesa w Kalifornii.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 22 cze 2017 08:46 | Przez kilka dni na początku czerwca rodzina w Inowrocławiu obserwowała dziwne zjawiska na niebie. Kumulacja wydarzyła się 2 czerwca 2017, kiedy ok. 22.00 po przelotach UFO pojawiły się... wojskowe śmigłowce. Opis i relacja jest w naszym serwisie o UFO, czyli www.emilcin.com w dziale POLSKA. .. zapraszamy! ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 16 maja 2017 | Wczoraj zadzwonił do mnie Krzysztof Jackowski. Długo rozmawialiśmy o historii śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Jasnowidz podzielił się ze mną swoimi obserwacjami w tej sprawie i był zaskoczony, że wcześniej doszedłem do tych samych wniosków.

czytaj dalej

FILM FN

Patron Śmierci

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.