Dziś jest:
Wtorek, 7 lipca 2020

Istnienie obiektów UFO jest dla mnie równie oczywiste jak istnienie samolotów. Paul Hellyer, były Minister Obrony Kanady

Komentarze: 40
Wyświetleń: 10828x | Ocen: 18

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 1 sty 2017 16:45   
Autor: Margo11, źródło: FN   

SAMOBÓJSTWO - KOREKTA ZŁEJ DECYZJI W KOLEJNYM WCIELENIU

Dr Michael Newton specjalizuje się w badaniach doznań z okresów między wcieleniami LBL (Life Between Life). Przez blisko cztery dekady gromadził relacje tysięcy pacjentów, dotyczące funkcjonowania Świata Dusz. Jedną z ważnych instytucji jest tam Biblioteka Ksiąg Życia. Pacjenci opisują ją jako olbrzymią salę: wzdłuż jej ścian w nieskończoność ciągną się półki z książkami oraz ławy do ich studiowania. Każda Dusza ma własną Księgę Życia z zapisanymi w niej przeszłymi i kolejnymi wcieleniami.


Czytelników obsługują Archiwiści, którzy pomagają odnaleźć potrzebne informacje. W ich poszukiwaniach Duszom często towarzyszą ich Przewodnicy. Biblioteka jest jednym z miejsc nauki Dusz, wielokrotnie odwiedzanym podczas ich pobytu w sferze między wcieleniami: tutaj analizują swe poprzednie życia, badają, z jakimi kwestiami już się uporały i z jakimi powinny się zmierzyć w kolejnych. Co ciekawe, oglądają w nich nie tylko te wydarzenia, które zaistniały w ziemskiej rzeczywistości, ale i alternatywne rozwiązania. Dzięki temu przekonują się, że z każdej sytuacji – nawet najbardziej beznadziejnej – jest jakieś wyjście. Nasz rozwój bowiem stymulują nie same zdarzenia, ale nasze reakcje na nie.

Gdy Dusza odnajdzie już sekwencję, którą chce przeanalizować, może ją studiować na dwa sposoby: albo biernie oglądając jako wirtualną rzeczywistość, albo wkraczając w jej akcję, nawet z możliwością przetestowania jej alternatywnej wersji. Może także odbierać emocje osób, z którymi wchodziła w kontakt.

Amy – jedna z  pacjentek dr Newtona – w przeszłym wcieleniu, które właśnie analizowała, była 16-letnią, angielską wieśniaczką. W 1860 roku celowo się utopiła: jej ukochany Thomas tydzień wcześniej zginął, spadając z dachu, a ona była w ciąży. Byli zakochani i chcieli się pobrać, a teraz jako panna z dzieckiem zhańbiłaby siebie i rodzinę. Co ciekawe, oglądając to życie w Sali Projekcyjnej przed tamtym wcieleniem, nie widziała śmierci Thomasa: sądziła, że wyjdzie za niego i razem się zestarzeją. Jej Przewodniczka Likiko wyjaśniła jej, że śmierć chłopaka była alternatywną linią wcielenia, mającą ją skłonić do wyboru jednej z możliwości, a nie do samobójstwa! Zdruzgotana Amy wymagała specjalnego traktowania, więc Archiwista zabrał ją do małej salki przy bibliotece. Starzec przynosi wielką księgę, którą stawia przede mną jak ekran telewizyjny. [...] Następnie wskazuje na serie linii przedstawiających moje życie. [...] Grube, szeroko oddzielone linie reprezentują główne doświadczenia życia i wiek, w jakim najprawdopodobniej się wydarzą. Cieńsze linie przepoławiają linie główne i reprezentują różnorodność innych... okoliczności. W tym momencie Archiwista łagodnie beszta Amy, że wybrała ślepą uliczkę. A gdy ona broni się swą wyjątkowo ciężką sytuacją, starzec przynosi swą własną księgę życia: pokazuje jej obraz, w którym jako młody mężczyzna za przekonania religijne jest rozszarpywany żywcem przez lwy na rzymskiej arenie...

Wracają do księgi Amy, która relacjonuje:

Pojawia się kolorowy, trójwymiarowy obraz. Starzec pokazuje mi pierwszą stronę z widokiem wszechświata składającego się z milionów galaktyk. Potem widać Drogę Mleczną... i nasz układ słoneczny... żebym pamiętała, skąd pochodzę – tak jakbym mogła o tym zapomnieć. Odwracamy kolejne strony. [...] Och, słupy kryształów... ciemne i jasne, w zależności od rodzaju wysyłanych myśli. Teraz przypominam sobie, że robiłam to już wcześniej. Jeszcze więcej linii... i obrazów... mogę je przesuwać w czasie swoim umysłem, do przodu i do tyłu. Choć starzec i tak mi przy tym pomaga. [...] Tworzą one wzorce obrazów życia w takiej kolejności, w jakiej pragnie się na nie patrzeć [...]. Starzec odwraca stronę, a ja, niczym na ekranie, widzę siebie w wiosce, którą niedawno opuściłam. To właściwie nie jest obraz – jest to tak rzeczywiste, żywe. Jestem tam. [...] Będziemy patrzyli na... inne możliwości wyboru. Po obejrzeniu tego, co zrobiłam nad stawem, kiedy odebrałam sobie życie, w następnej scenie znowu jestem nad brzegiem stawu. [...] Tym razem nie wchodzę do wody i nie topię się. Wracam do wioski. [...] Nadal jestem w ciąży.

Teraz Amy ogląda trzy alternatywne wersje zdarzeń.

W pierwszej mówi o ciąży rodzicom: dostaje reprymendę, po czym wszyscy przeprowadzają się do innej wsi, a nowym sąsiadom mówią, że dziewczyna jest wdową. Są co prawda ubożsi, niż poprzednio, ale nadal stanowią rodzinę i wspierają się. Córka Amy zdrowo rośnie, zaś Amy wychodzi za starszego mężczyznę z wioski.

W drugiej wersji, gdy dziewczyna wraca znad stawu i przyznaje się, że jest w ciąży, wybucha awantura. Rodzice kłócą się i obwiniają nawzajem, ale oświadczają, że nie opuszczą gospodarstwa, na które tak ciężko harowali. Dają Amy trochę pieniędzy na podróż do Londynu, gdzie ma szukać pracy służącej. Dziewczyna włóczy się po ulicach, oddaje mężczyznom za grosze i wkrótce umiera, podobnie jak jej osierocone dziecko.

W trzeciej alternatywie rodzice dają Amy pieniądze a ta z wędrownym handlarzem jedzie do miasteczka, gdzie znajduje pracę służącej. Chlebodawcom mówi, że jej mąż został zabity. Przekupiony przez ojca dziewczyny handlarz potwierdza jej wersję, dając jej miedzianą obrączkę. Dziewczyna nigdy nie wychodzi za mąż, ale jej córka zdrowo rośnie.

Ten przegląd możliwości Amy podsumowuje tak:

Niepotrzebnie się zabiłam. Teraz o tym wiem. Myślę, że wiedziałam o tym przez cały czas. Tuż po śmierci powiedziałam sobie: „Boże, co za głupota, teraz będę musiała przejść przez to wszystko jeszcze raz!”. Kiedy stanęłam przed swoją Radą [Starszych, wobec której oceniamy każde wcielenie – przyp. M.] zapytano mnie, czy chciałabym wkrótce przejść nowy test. Poprosiłam o trochę czasu do namysłu.

Wspomniany test nastąpił w aktualnym życiu Amy, sto lat po samobójstwie: teraz także jako nastolatka zaszła w ciążę, ale poradziła sobie z tym problemem przy pomocy szkolnego psychologa i matki – tej samej zresztą, co w poprzednim wcieleniu. Obecnie jest bardziej pewna siebie i ufa w słuszność swoich wyborów.

 
BIOGRAFIA
  1. Newton, Przeznaczenie dusz, Londyn 2003, t. 1.

   

 

W tekście Małgosia wspomniała o "Dzienniku Pokładowym", w którym poruszona została sprawa samobójstwa Tomasza Beksińskiego. Link do wpisu w DP poniżej.

http://www.nautilus.org.pl/dziennik,156,26-grudzien-2016--ostatnia-rodzina---sprawa-tomasza-beksinskiego.html

W naszej najnowszej ECHO-SONDZIE bardzo trudne pytanie: czy miałeś/miałaś w życiu myśli samobójcze?

http://www.nautilus.org.pl/echosonda,350,czy-w-swoim-zyciu-zdarzyly-ci-sie-momenty-kiedy-miales-mysli.html




Jako uzupełnienie do tego tekstu można uważać wpis w naszej "Szalupie Ratunkowej". Został on napisany specjalnie dla tych, którzy czują, że ich statek jest na tak wzburzonym morzu, że zaraz zatonie... ;)


Wysyłamy do tych wszystkich naszą "Szalupę Ratunkową" z pokładu okrętu Nautilus. Na końcu jest ćwiczenie, które w najtrudniejszych momentach polecamy, bo... naprawdę działa. Wtedy znowu złapiecie równowagę, pewność i spokój! - czego wszystkim życzymy w 2017.


http://www.nautilus.org.pl/szalupa,42,dlaczego-wieczne-szukanie-winnych-jest-bledem.html

Komentarze: 40
Wyświetleń: 10828x | Ocen: 18

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 1 sty 2017 16:45   
Autor: Margo11, źródło: FN   


Komentarze (40)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Nie, 22 sty 2017 14:41 | ocena: -6

Gruzol | Gość

co do samobójstwa popełniają je tylko tchórze!nieudacznicy którzy nie potrafią poradzić sobie w życiu i rozwiązać swoich problemów!i tak każdy umrze ale przyspieszanie tego jest bez sensu!jeszcze może tak być że efekt będzie odwrotny!zamiast uwolnić jeszcze pogarsza sytuację!dla depresyjnych polecam medytację :)
z czasem rozwój duchowy i LD/OOBE wtedy cierpienie zniknie(które tak naprawdę jest jedynym problemem)że co?że masz źle w życiu i nie widzisz szans na ratunek?to twój problem!

Czw, 5 sty 2017 13:29 | ocena: + 4

logic | Gość

Ja tam wole nie prowokowac losu ani sie nie rozmnazać ani nikogo nie poznawać bo przy moim dotychczasowym "szczesciu" tylko nieszczescie by z tego było.

Czw, 5 sty 2017 08:48 | ocena: + 7

ggg | Gość

ale ten test we współczesnym świecie na pewno był dla niej łatwiejszy, samotna, ciężarna panna w XIX wieku była praktycznie bez szans na szczescie w życiu osobistym nie mówiąc juz o zawodowym i nie dziwię sie ze popełniła samobójstwo. Starzec przyniósł księgę swojego życia gdze był rozszarpany przez lwy za przekonania religijne... czyli człowiek nie ma co liczyc na jakiekolwiek szczescie na Ziemi, ma wszystko przyjmować z otwartą przyłbicą co mu los niesie

Śr, 4 sty 2017 21:52 | ocena: + 2

dziad_Jag | Gość

AO...>Mamy identyczny poziom inteligencji i takie same myśli.< Boże! Tylko nie to!! Przecież tam będą same alzheimery! :-o
Ktosia...Ty tak dla hecy? Bo może zapomniałaś wziąć swoje pigułki?!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 9 sty 2017 23:36 | ocena: -1

Christi | Gość

dziadzie jagu nie tylko alzheimery,przecież ktoś musi im podcierac tyłek

Śr, 4 sty 2017 19:18 | brak oceny

AO | Gość

Widzisz przyjacielu, każdy duch ma inny poziom świadomości i inaczej odczuwa rzeczywistość. Niektóre duchy przebywając już po drugiej stronie całe wieki siedzą na ławkach, bo im się to podoba i dobrze się czują siedząc na tych ławkach. Po śmierci ciała fizycznego nie stajemy się kimś innym. Psychicznie jesteśmy tacy sami. Mamy nadal swoje przyzwyczajenia z ziemskiego życia. Mamy identyczny poziom inteligencji i takie same myśli. Po drugiej stronie nasze myśli decydują o tym, co widzimy, w jakim środowisku się znaleźliśmy i co jest dla nas dostępne. Po drugiej stronie każdy buduje swój kawałek miejsca przy użyciu narzędzi, które ma w swoim wnętrzu.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 4 sty 2017 21:26 | ocena: -2

relatysta | Gość

"Po śmierci ciała fizycznego nie stajemy się kimś innym. Psychicznie jesteśmy tacy sami. Mamy nadal swoje przyzwyczajenia z ziemskiego życia. Mamy identyczny poziom inteligencji i takie same myśli."
Dobrze. tak właśnie jest.
Po "drugiej stronie" - czyli w Polu Morficznym - został zapis Twojej osobowości, myśli, czynów... trwając przez jakiś czas w niezmienionym stanie. "Tam" nic się nie zmienia, nie dodaje, nie poznaje, nie doznaje nowego...
Trwa zamknięta historia człowieka - która może tylko oddziaływać/rezonować na powstające "Nowe". Nowe życie, nowe poglądy, mody, tendencje...
Tak działa pole morfogenetyczne.

Śr, 4 sty 2017 19:08 | ocena: -2

AO | Gość

Tym światem rządzą takie prawa, że każda istota, która tu kiedykolwiek trafi, ma za zadanie popełnić samobójstwo jeden raz, żeby zrozumieć, czym samobójstwo jest i pamiętać, jakie są skutki samobójstwa. Jeżeli ktokolwiek popełni samobójstwo więcej, niż jeden raz, to wymaga niestandardowego toku edukacji. Odpowiednie istoty go wtedy prowadzą przez wiele wcieleń do miejsca w czasie, w którym jego świadomość sensu istnienia będzie jego wewnętrzną gwarancją, że już nigdy na ziemskiej drodze samobójstwa nie popełni.

Śr, 4 sty 2017 00:38 | brak oceny

grove01 | Gość

witam
Ogladałem kiedyś taki film:

Nasz dom(2010)Nosso Lar

i w zasadzie bardzo dobrze obrazuje to co dzieje się po śmierci z duszą człowieka - polecam

Wt, 3 sty 2017 12:26 | ocena: + 6

Ana Konda | Gość

"Pacjenci opisują ją jako olbrzymią salę: wzdłuż jej ścian w nieskończoność ciągną się półki z książkami oraz ławy do ich studiowania".

Ławy do studiowania ksiąg ???
Coś tu nie gra! Dusza oddzielona od ciała potrzebuje USIĄŚĆ na ławie ?
Czym ma usiąść, skoro nie ma ciała ?!
Albo to: "Starzec przynosi wielką księgę,..."
STARZEC ???!!!
W rzeczywistości niematerialnej, bezcielesnej mamy starców ? Dusze się starzeją ? No bo jak to rozumieć ?

Jeżeli porównamy to z doniesieniami z doświadczeń śmierci klinicznej, to tam nie ma STARCA, tylko jest duchowa Istota emanująca światłem nie do opisania i miłością również nie do opisania.
Dusze nie siadają tam na ławach w celu studiowania kolejnych wcieleń, tylko doświadczają wszechwiedzy i widzą i wiedzą od razu wszystko. Polecam przestudiować bardzo dokładnie książkę "Wieczna świadomość" Pim van Lommela. Książka zawiera szczegółową analizę całego mnóstwa relacji ze stanów śmierci klinicznej i nigdzie nie ma tam mowy ani o starcach noszących księgi, ani o ławach na których przysiadają dusze w celu studiowania kolejnych wcieleń itd.
W ogóle nie ma tam mowy o kolejnych wcieleniach.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 3 sty 2017 17:40 | brak oceny

Magda | Gość

skoro ona opisuje jak bylo to widocznie tak bylo dla niej. to ze dla ciebie tego nie ma to nie znaczy ze ona klamala

Wt, 10 sty 2017 14:30 | brak oceny

Don Emmanuel | Gość

Tobie się tylko wydaje, że masz ciało i masz gdzie usiąść. A skąd wiesz, że jesteś cielesny, materialny? A może to iluzja, może tylko ci sie wydaje, że tak jest jak myślisz że jest? Oj kolego, takim topem myślenia daleko nie zawędrujesz...

Wt, 3 sty 2017 10:17 | ocena: + 7

byly karaluch | Gość

Wyobraznia jest od tego by bawic sie na calego :P!!

Wt, 3 sty 2017 00:03 | ocena: + 1

Ktosia | Gość

Mniej więcej tak pamietam moment przejścia miedzy życiami. Tylko w mojej pamięci zapisał się nieco inny moment zakończenia. Pamietam, ze nie chciałam byc biedna. Bo w zeszłym zyciu cierpiałam z tego powodu. Miałam do wyboru kilka żyć. Wybrałam krótkie, ale wygodne, w bogactwie. Tez żałowałam, ze zabrakło mi kilku punktów aby tego nie przechodzić kolejny raz. Mówiąc tego, mam na mysli zycia. Nie było to takie łatwe. Nie od razu znalazłam sie w brzuchu mamy. Ja musiałam przejść cały cykl ewolucyjny. Byłam owadami, zwierzętami, coraz większymi, coraz silniejszymi. W każdym wcieleniu pamiętałam o tym, co miałam zapamietać. Nie przejmoj sie. To było moje przesłanie na to zycie. Zeby sie az tak bardzo nie przejmować. Będę zyc krótko. Niedługo bedzie wojna, zginę w niej. Tak sie skończy moje zycie. Co bedzie dalej, tego nie wiem, ale obawiam sie ze znów nie zdam testu i będę musiała wrócić.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 3 sty 2017 10:58 | brak oceny

magda | Gość

Uda sie zdac tylko nalezy poprosic wszechswiat o pomoc

Śr, 4 sty 2017 11:25 | ocena: + 2

fg12 | Gość

Możesz rozwinąć temat przyszłej wojny? Myślę, że wiele osób chętnie by przeczytało coś więcej na ten temat.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 5 sty 2017 13:58 | ocena: -1

logic | Gość

Bedzie wojna z islamem no bo z czym innym. Narodziło sie tu widać duzo bardzo prymitywnych duchowych istot i ta "religia" bardzo im pasuje.
W Polsce zapewne też bedzie wojna bo jako kraj zostaniemy zmuszeni do przyjecia islamu militarnie przez kalifat francji i niemiec posiadajacych broń jądrową. Cześć społeczeństwa na to nie pójdzie i wojna domowa gotowa.
Dodajcie do tego calkowite zalamanie gospodarki i macie pozogę nawet w Polsce. Kiedy ? pewnie tak do 25 lat może juz za 10, jesli europa bedzie islamizowana w takim tepie to juz za 10 lat mozna sie spodziewać ze islamisci zaczna przejmować kraje zachodu najpirw na zasadzie eksterytorialnych stref a potem juz całosci z prawem szariatu. W ogóle to nautillus powinien szeżej zainteresowac sie tym tematem.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Brazylijski prezydent Jair Bolsonaro poinformował, że został przebadany pod kątem koronawirusa. Test dał pozytywny wynik. Wcześniej Bolsonaro lekceważąco wypowiadał się na temat epidemii, a do niedawna nawet nie nosił maseczki. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 30 cze 2020 07:04 | Witam, Czy zgłosił się może do Was ktoś kto dokonał 'jakiejś' obserwacji z powiatu cieszyńskiego w nocy 27 na 28 czerwca (noc z soboty na niedziele)?Np. z gminy Brenna, bądź dalej Ustroń, Skoczów albo sam Cieszyn etc.? Albo i Bielsko-Biała? Jeśli można oczywiście prosić. Niekoniecznie spodziewam się twierdzącej odpowiedzi, ale... nie zaszkodzi zapytać, prawda? Takiej obserwacji mógł ktoś dokonać gdzieś w godzinach pomiędzy 22:50 a 00:20Nie miałem przy sobie zegarka, więc nie potrafię ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - ten fenomen z roku na rok staje się coraz bardziej rzeczywisty

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.