Dziś jest:
Poniedziałek, 20 września 2021

'Nie bój się. Nie masz powodu, żeby się bać. Nie zamierzamy was skrzywdzić. Chcemy przeprowadzić tylko kilka testów. Kiedy je skończymy, odprowadzimy cię z Barneyem do waszego samochodu. Wkrótce będziecie z powrotem w drodze do domu.'
Słowa, który powiedziała jedna z obcych istot podczas CE III z UFO Betty i Barneya Hillów 19 września 1961 roku

Komentarze: 20
Wyświetleń: 11728x | Ocen: 18

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 2 sty 2017 11:11   
Autor: FN, źródło: FN   

POWRÓT NASZYCH „BRACI MNIEJSZYCH”


Pokład Nautilusa to miejsce, w którym zwierzęta są traktowane tak, jak inni członkowie naszej załogi. Kiedy do naszej Bazy FN przychodzi zaprzyjaźniony kot Czaruś (mieszka u sąsiadów w domu przylegającym do terenu Bazy FN) zawsze witamy go tak, jakby przyszedł najbardziej wyczekiwany i najważniejszy gość.




Czaruś miał siostrzyczkę, która także przychodziła do nas zawsze wtedy, kiedy tylko na teren Bazy FN wjeżdżały samochody, choć… mieszkała u innych sąsiadów. Tej koteczki już nie ma z nami, ale z nią jest związana jedna z najbardziej wstrząsających i poruszających historii typu X`Files, jakie miały miejsce w naszej siedzibie. O tym kiedyś napiszemy, ale musi minąć jeszcze trochę czasu, aby nabrać odwagi pisać o sprawach, które „nie śniły się filozofom”.


Od lat zbieramy historie o naszych „braciach mniejszych”  (sam święty Franciszek nazywał braćmi i siostrami wszystkie zwierzęta nazywając mówiąc o nich właśnie „bracia mniejsi”). To zdarza się rzadko, ale tak – mamy także dowody na to, że dusze zwierząt wchodzą w ciała ludzi. Nie interesuje nas to, że tego typu założenie jest na przykład sprzeczne ze „stu dwudziestu milionami bardzo mądrych książek ezoterycznych”, bo nas to nie interesuje. Fundacja Nautilus nie należy do żadnej religii, nie jest propagatorem żadnej „filozofii grupy wyznaniowej”, lecz uważamy się za jednostkę stricte naukową ustalającą zasady kierujące naszym życiem i wszechświatem na postawie zebranych historii, przypadków i opisów autentycznych wydarzeń. Jeśli mówimy o istnieniu reinkarnacji to nie dlatego, że „jesteśmy Buddystami” ale dlatego, że zebrany przez nas materiał przez 25 lat dosłownie „krzyczy”, że wędrówka dusz istnieje.

Podobnie jest z duszami zwierząt, które także ulegają procesowi wędrówki dusz. Jesteśmy pewni, że podobnie sprawa ma się z roślinami i minerałami, które są niezwykle prostymi istotami duchowymi, ale także jak my wszyscy pną się po wielkiej drabinie do światła i doskonałości.

Sprawa zwierząt jednak wygląda inaczej. One są co prawda niżej od nas ludzi, ale są zaledwie „jeden szczebelek niżej”. Ludzie na całym świecie traktują je jako żywe zabawki albo chodzące źródło „kotletów, kiełbas i materiału na torebki i paski” nie wiedząc, że oto wokół nich są istoty noszące w sobie takie samo światło jak oni sami!


To, że nasi „mniejsi bracia” oddają nam swoje dusze i serca – wszyscy wiemy. O tym, że są w każdej chwili dla nas poświęcić swoje życie – także wiemy. O tym, jak ludzie traktują zwierzęta – niestety wiemy również.

Potrafią one także wobec siebie zdobywać się na poświęcenie znane jedynie z opisów typowo ludzkich sytuacji. Przykładem jest sytuacja sprzed kilku dni szeroko opisywana w mediach. Kiedy suczka potrącona przez pociąg nie mogła zejść z torów, jej brat ochraniał ją własnym ciałem.



Rzecz wydarzyła się we wsi Cegłowka na ukraińskim Zakarpaciu. Denis Malafiejew 25 grudnia 2016 umieścił na Facebooku zdjęcia i nagrania, na których widać dwa psy leżące na torach. Suka została potrącona przez pociąg i nie mogła z nich zejść. Jej towarzysz przez dwa dni ogrzewał ją własnym ciałem.

Według relacji Denisa za każdym razem, gdy nadjeżdżał pociąg, pies kład się obok suczki osłaniając ją w ten sposób. Oba psy kuliły się i w takiej pozycji czekały, aż pociąg przejedzie.

Historia zakończyła się szczęśliwie, suczkę uratowała interwencja weterynarza, a oba psy znalazły nowy dom!

Ale my postawmy poprzeczkę wyżej – dusze zwierząt nie tylko się inkarnują, ale także są w stanie zawiadomić swoich ludzkich przyjaciół o tym, że niedługo znowu powrócą. Kilka lat temu jeden z naszych czytelników pożegnał ukochaną kotkę, która była jednym z domowników. Rozpacz po jej odejściu była straszliwa, ale kilkanascie miesięcy później miał dziwny sen.


Przyśniła mu się kotka, która prowadziła go do bardzo dziwnego bloku z „żółtą klatką schodową”. Tam pokazała mu małe pieski, z których jeden z łaciatym uszkiem podbiegł do niego i… sen się skończył.

Kilka dni później ten człowiek dowiedział się, że suczka mieszaniec właśnie się oszczeniła. Postanowił wziąć jedno ze szczeniąt. Kiedy szedł po nie ze zdziwienia po prostu stracił oddech, gdyż zobaczył dom ze swojego snu – z bardzo charakterystyczną żółtą klatką.

Wśród małych szczeniaczków był jeden z łaciatym uszkiem, który na jego widok dosłownie rzucił się go witać. Nasz czytelnik nie miał wątpliwości – jego ukochana kotka wróciła w ciele pieska! Historia jest prawdziwa tak bardzo, że nasz czytelnik jest gotowy nawet zeznawać w sądzie, jeśli kiedyś byśmy zdecydowali się zrobić proces o udowodnienie tego, że zwierzęta mają dusze (mamy taki pomysł).

I sprawa z ostatnich dni – w styczniowym numerze miesięcznika „Nieznany Świat” (ikonka tego pisma jest od lat na naszej stronie głównej, gdyż współpracujemy razem w badaniu „nieznanego w naszym świecie”) znalazł się fantastyczny list przysłany przez czytelnika do działu „Dotknięcie Nieznanego”. Pan Andrzej Mocny z miejscowości Grzeźno opisał sen ze swoim ukochanym pieskiem Krecikiem. Uważnie czytamy tę rubrykę i po lekturze tego listu po prostu natychmiast zapaliła się nam „czerwona lampka” – my to przecież znamy!

 

 

Polecamy cały  styczniowy numer Nieznanego Świata, bo jest tam także m.in. o tym, o czym my pisaliśmy jako pierwsi w Polsce, że sprawa „magika Dynamo” ma pewne aspekty, o których nikt nie wie, a które świadczą niezbicie, że w grę wchodzi coś więcej niż tylko „sprawne palce oszukujące wzrok naiwnych”. Dlaczego o tym piszemy? Mieliśmy okazję poznać Dynamo i na własnej skórze przekonać się o jednej, drobnej sprawie… ale o tym innym razem. W każdym razie najnowszy numer NŚ już w kioskach.


Początek roku przyniósł małą zmianę w serwisie, który będzie podlegał modyfikacjom i ciągłej ewolucji „ku doskonałości” oczywiście… ;) Tym razem ruszył nasz nowy dział, który nazwaliśmy FN24. Jest moda na dodawanie do skrótów liczby „24”, więc my także dołączamy do tej grupy.


Dlaczego powstał ten dział? Jest bardzo dużo wiadomości przysyłanych do nas przez czytelników lub znajdowanych przez załogę okrętu Nautilus, które z tego czy innego powodu nie trafiają do paska „AKTUALNOŚCI”, a które zasługują na to, aby je zaprezentować w serwisie FN. Do tej pory trafiały one tylko częściowo do działu XXI PIĘTRO, który jest tak naprawdę miejscem do przedstawiania własnych historii i opisów wydarzeń, w których uczestniczyli nasi czytelnicy, których doświadczyli osobiście. Teraz sprawy będą bardziej uporządkowane, a nowy dział FN24 pozwoli nam prezentować jeszcze więcej wiadomości niż obecnie. Gdzie go znaleźć? Można powiedzieć cytując słowa poety: "znajdziecie go nie szukając"... ale jest w naszym głównym okienku wiadomości.

I na koniec – prawdziwą „niespodziankę” szykujemy na 8 stycznia. Wiemy, że sprawimy naszą modyfikacją radość wielu czytelnikom, którzy w ten czy inny sposób prosili, aby… ale o tym już wkrótce. Ruszamy mocno w tym roku i gwarantujemy, że warto będzie śledzić pokład okrętu Nautilus, bo sprawy przyspieszą.

Ostatnio dostaliśmy e-mail z bardzo ciepłymi słowami pod naszym adresem. Nasz czytelnik przekonywał, że okręt Nautilus jest cudownym punktem orientacyjnym na horyzoncie, który jest niczym latarnia morska dla statków rzucanych przez fale na wzburzonym morzu. Bardzo nam się to porównanie spodobało i specjalnie dla naszego czytelnika nasz dział grafików przygotował „mały drobiazg”.


 

 

 

Komentarze: 20
Wyświetleń: 11728x | Ocen: 18

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 2 sty 2017 11:11   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (20)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Wt, 28 mar 2017 16:40 | ocena: + 1

Hanna | Gość

Jestem pewna w 100 procentach że zwierzęta inkarnują. Mó ukochanyj kotek wrócił do mnie w ciele innego kota. Przejawia takie podobieństwa charakteru, zachowania i upodobań oraz ma to coś w oczach że nie ma innej możlwości. Dodam że kot jest innej rasy ale posiada cechy tej poprzedniej. Statystycznie nie ma moźliwości pomyłki bo kaźda z ras ma inne cechy.
Pozdrawiam

Nie, 8 sty 2017 13:56 | ocena: -1

dziad_Jag | Gość

Urocza ta dziewczynka z małą lamą. Nie wiem tylko, czy ten zwierzak nadaje się na zwierzątko domowe. Wszystkie wielbłądy są beznadziejnie głupie. Plują, kopią, wpadają w panikę o byle co.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 18 sty 2017 03:34 | ocena: + 1

Natenczas Wojski | Gość

To raczej wcale nie jest lama, tylko ALPAKA. One lubią dzieci i do zabawy nadają się wyśmienicie.

Śr, 4 sty 2017 17:08 | ocena: -2

ksiezyc1983 | Gość

Moja mama traktowała swoja jamniczke jak córke,mawiała ,że to jej najukochańsze dziecko hehe ,czyli ja byłem w tej klasyfikacji za jamnikiem.Gdyby takie powroty się zdarzały (a od śmierci jamniczki mineło 1,5 roku)to w tym wypadku jestem pewien ,że to by nastąpiło ,bo miłość była wzajemna, co było widac po szalonej radości psinki zawsze na widok mamy.Jakoś niestety nic takiego się nie dzieje ,ani snów nikt nie ma itp.

Osobna sprawa to reinkarnacja ,nie wierze w nią z jednego powodu jest totalnie bez sensu .To miało by sens gdyby wraz z moją powiedzmy dusza do nowego ciała przenosiła się przynajmniej część świadomości ,a skoro tak nie jest to czym niby reinkarnacja różni się od zwykłej smierci??.Za jakiś czas umrę i nawet jak urodzę się czarna dziewczynką w afryce to co??Ja jako ja ten obecny umre na zawsze !!!.

A już w ogóle nie akceptuje gadania ,że nasze kolejne wcielenia są pochodną obecnego życia.To co jeżeli w tym wcieleniu ciężko choruje od 15 lat to kara za grzechy z poprzedniego wcielenia??Nawet jeśli bylem jakimś hitlerowcem to co??Nie pamiętam tego ,obecnie jestem innym człowiekiem i muchy bym nie skrzywdził!!To tak jakby przenosić wine ojca na syna bo mu geny przekazał ,totalnie bez sensu!!!.

Śr, 4 sty 2017 10:45 | ocena: -2

Magda | Gość

Nie wiedzialam ze za madre slowa mozna zostac zminusowana. Co za ludzie cx

Śr, 4 sty 2017 03:00 | ocena: + 3

szczura | Gość

Ten(ta) kot(ka( na pierwszym zdjęciu to wypisz wymaluj moja szczura (kiedy była mała wyglądała jak szczurek). Niedługo później zaczęła mordować i zżerać wszystko co popadnie, jaszczurki, salamandry, żaby, żmije, padalce, zaksrońce, nie mówiąc o ptakach,, a mam dobrze "uroślinnioną" i dziką posesję w górach, choć jadła "normalnego" jej nie brakowało. Co dla was ważniejsze - dziesiątki i setki wspaniałych, chronionych zresztą, zabitych zwierząt, czy jedna kotka, biedactwo, którą powininiem tak naprawdę ...? Wstawicie się za tymi "gorszymi", niewartymi wzmianki gatunkami? Pomyślcie czasem o drugim końcu kija...

P.S. Szczurę do tej pory mam, ale nie morduje, wiecie chyba dlaczego:)

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 5 sty 2017 09:33 | brak oceny

magda | Gość

dlaczego?

Śr, 18 sty 2017 03:47 | brak oceny

Natenczas Wojski | Gość

Jeśli dobrze zgaduję, to stoi sobie gdzieś ładnie na deseczce, wypchana...

Wt, 3 sty 2017 17:37 | ocena: + 4

Magda | Gość

czy dusza ludzka moze wejsc w zwierze skoro ma wola wole?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 23 wrz 2017 17:58 | brak oceny

Oto ja | Gość

@Magda, Tak.

Wt, 3 sty 2017 16:12 | ocena: + 5

stevan | Gość

Pamiętam kociczkę u nas w domu. Nazywała się Pelelena. Wiele lat później spotykam u obcych ludzi takiego samego kota- białego w czarne łaty. Potężny impuls w głowie! Mówię Pelelena, Pelelena. A kot już idzie do mnie i się łasi. Gospodarz mówi: to dziwne, bo on tak się strasznie boi obcych ludzi.

Wt, 3 sty 2017 11:31 | ocena: + 12

coligamenoVerati | Gość

Co do wspaniałego wydźwięku filmu nagrywanego na torach nachodzi mnie jedna myśl. Dlaczego dokumentalista nie zdejmuje psa z torów...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 3 sty 2017 17:36 | brak oceny

Magda | Gość

bo:
1-musi to udokumentowac dlatego nazywa sie dokumentalista.
2-bo broni go drugi pies
3-bo pies jest ranny a rannych sie nie przenosi bo mozna zrobic wiecej szkody niz pozytku

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 4 sty 2017 14:20 | brak oceny

ktosik | Gość

dobrze, że nie trafił na kogoś kto nazywa się zabójca bo musiałby go zabić...

Pon, 2 sty 2017 23:35 | ocena: + 2

Christi | Gość

w zeszłym roku miałam ciekawe zdarzenie.Dzieci miały w klatce dwa myszoskoczki.Klatka ta miała otwory na rurki plastikowe,wcześniej mieszkał w niej chomik.myszoskoczki w mig rurki pogryzły i zostały po nich puste otwory.zakrywałam je książkami ale od czasu do czasu książki się odsuwały i myszoskoczki uciekały.Biegały po całym domu,szczęśliwe z wolnośći.Kiedy w końcu udawało się je złapać a chwytałam za ogonki były bardzo niezadowolne .Któregoś dnia znów uciekły .Jakoś tak nad ranem śniłam jak złapałam za ogon jednego z nich ,kiedy niosłam go do klatki ze słowami -już mi więcej nie uciekniesz-zbudził mnie syn mówiac że coś jest w wannie.Ten gryzoń utonął,ktoś kąpiąc się wieczorem zapomniał spuścić wody. Kiedy śniłam ten sen on tonął a ja spałam.Gdybym wiedziała żyłby,już mi więcej nie ucieknie.

Pon, 2 sty 2017 22:00 | ocena: + 13

Gruzol | Gość

co do zwierząt one mają duszę :) w przeciwieństwie do ludzi mają otwartą czakrę serca co u ludzi jest bardzo rzadkie(jednak są takie przypadki)
ja mam otwartą czakrę serca więc wiem co czują zwierzęta :)

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

20 września: [...] Ostatnie dni to nieprawdopodobna historia Krzysztofa Jackowskiego zmagającego się z niewidzialnym bytem, który postanowił 'wyrównać rachunki' za sprawy przeszłości. Jasnowidz przez przypadek znalazł się w centrum wydarzeń, choć niczym nie zawinił i nie chciał mieć z tą historią nic wspólnego. Niestety ta opowieść z wielu powodów musi pozostać tylko do wiedzy kilku osób na pokładzie okrętu Nautilus- tak się czasami zdarza.[...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:33 | Dzień dobry, W dniu 10.09.2021 około godziny 22 nad miejscowością Klecin nagrałem dziwna kule która poruszała się bardzo nienaturalnie Od strony południowej Klecin 7

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - KULA MIENIĄCA SIĘ KOLORAMI, 3 września 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.