Dziś jest:
Sobota, 25 marzec 2017

"Aby nasze życie było twórcze, musimy pozbyć się lęku przed popełnieniem błędu" Joseph Ch. Pearce

Komentarze: 62
Wyświetleń: 7725x | Ocen: 23

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 17 mar 2017 12:24   
Autor: FN, źródło: FN   

LUDZIE WOKÓŁ KAŻDEGO Z NAS SĄ CZĘSTO DOBRZE ZNANYMI POSTACIAMI Z POPRZEDNICH WCIELEŃ

Do napisania tego tekstu skłonił nas e-mail od czytelnika serwisu. Zadał on nam bardzo ważne pytanie dotyczące dzieci, które mogą być inkarnacjami z naszych poprzednich żyć albo – to także się zdarza – osobami, które zginęły w trakcie naszego obecnego życia i po prostu powróciły. Nie wierzycie w to? Popełniacie dramatyczny błąd, gdyż zebrany przez FN materiał przez ćwierć wieku w Polsce i na świecie wręcz krzyczy – jest wędrówka dusz, a wiele osób spotkanych na naszej drodze znamy z poprzednich wcieleń.


Mamy sygnały, że wiedza publikowana w naszych serwisach zmienia światopogląd wielu osób, którzy nagle rozumieją, w jakiej grze uczestniczą (gra nazywa się życie!). Dziękujemy za wszystkie takie słowa podziękowania, ale my dobrze wiemy, że jeśli ktoś mówi rzeczy prawdziwe, to one w tajemniczy sposób niczym silny reflektor przebijają się przez wiele barier i oświetlają tą prawdą duszę… To jest powód, dla którego jesteśmy spokojni, że uda nam się poprzez głoszenie prawdy o reinkarnacji zmienić świat na lepsze, a przynajmniej… kilka osób.

Ale wracając do tego e-maila – oto jego treść.

 

 

From: Julia [dane do wiad. FN]

Sent: Wednesday, March 15, 2017 12:48 AM

To: pytania@nautilus.org.pl

Subject: witam.

 

Mam takie pytanie czy dusze inkarnują się w swoim kręgu? czy zawsze rodzice, małzonkowie i dzieci to te same częsci dusz inkarnujące obok nas? po czym je poznajemy? I ile wcieleń potrzebuje dusza by osiagnąć oświecenie , zmartwychwstanie? co potem?

? dziekuje i pozdrawiam.

moglibyście cos opisać o tym szerzej.. bardzo mnie to interesuje.


Szerzej – nie bardzo damy radę, gdyż czasu niewiele, ale choć tych kilka słów. A więc… tak, dusze bardzo często inkarnują się w zamkniętym kręgu kilku osób, które razem mają poznać jakąś prawdę o życiu (miłości, przyjaźni, cierpieniu itp.). Kiedy? Wtedy, kiedy lekcja została przerwana. Podamy przykład: w naszym Archiwum FN jest historia mężczyzny, który przez całe życie znęcał się nad swoją żoną w bestialski sposób. W kolejnym wcieleniu znowu się spotkali – ona została jego matką, a on urodził się z potwornym defektem fizycznym… Jaki był tego cel? Teraz on musi walczyć o jej miłość, musi zrozumieć swój błąd, kiedy traktował ją niczym przedmiot.


Wędrówka dusz jest cudowanie sprawiedliwa, to musi być jakaś boska energia, która tym wszystkim zawiaduje, ale… jeszcze jedna uwaga – musi być także „tabula rasa” (łac. „niezapisana tablica”), czyli osoby uczestniczące w tym niezwykłym korowodzie kolejnych żyć nie mogą pamiętać poprzednich wcieleń, gdyż to jest dane tylko mistrzom. Dlaczego? Bo ich łzy muszą być prawdziwe, gdyż tylko wtedy dusza się doskonali naprawdę i idzie wyżej.

Czy zawsze małżonkowie i dzieci to bliscy z poprzednich wcieleń? Absolutnie nie. Generalnie zło generuje kolejne wcielenia w tym samym gronie, gdyż „lekcja musi być wypełniona”. Bardzo ciekawy aspekt ma tutaj tak ubóstwiany przez ludzkość XXI wieku „wolny seks”, ale… o tej sprawie obiecujemy napisać więcej innym razem. Ciekawe, że moralność – o której mówią wszystkie religie – ma głębszy sens, niż ludziom to się wydaje..


Wracając do Pani pytań – po czym poznajemy, że mamy do czynienia z powrotem bliskiej nam osoby z tego lub poprzedniego życia? Mamy kilkadziesiąt lat doświadczenia w rozpoznawaniu tego typu powrotów. Świadczą o tym przeróżne elementy, ale najlepiej posłużyć się przykładem. Z naszego Archiwum Wideo FN do witryny vimeo.com wprowadziliśmy materiał pokazujący powrót syna, który stracił życie w tragicznym wypadku samochodowym. Wrócił on dosyć szybko, bo po kilku latach. Narodził się jako dziecko swojej siostry. Proszę nam wierzyć – takich historii z Polski równie wstrząsających mamy bez liku!

Poniżej ten materiał.

Kolejne pytanie dotyczyło tego, jak rozpoznać stare dusze. Jest wiele sposobów, ale jednym z najlepszych jest życiowa mądrość, której zdefiniować nie sposób, a i nauczyć się także trudno. Takie osoby bardzo często zostają nauczycielami, mistrzami itp. Znajdziecie ich nie szukając A może już ich znacie? Kto to wie... ;)


Ostatnia sprawa to pytanie: ile wcieleń potrzeba do oświecenia? Czasami to jest kilkaset, czasami to są tysiące. Proszę pamiętać, że wędrówka dusz obejmuje praktycznie niezliczoną ilość światów, w tym obce cywilizacje zamieszkujące inne planety, które przybywają na Ziemię w pojazdach UFO, które tak bardzo nas interesują. Oni zawsze powtarzają, że ich dusze niczym nie różnią się od naszych, tylko są trochę wyżej w rozwoju duchowym… Także temat wart szerszego omówienia kiedyś w naszym serwisie. W każdym razie końcówka tej drogi jest arcyciekawa – dusza jest stanie zachować indywidualność, a jednocześnie cieszyć się wielością, czyli przeżywać radość z bycia wszystkim w różnorodności. Brzmi dziwnie? Także kiedyś będziemy musieli to wyjaśnić, ale w każdym razie nie jest to żadne „rozmycie w oceanie wszechrzeczy” – to raczej bycie mistrzem, który może korzystać ze wszystkich źródeł, gdyż sam także jest źródłem. Ale do tego poziomu nam wszystkim daleko… Czasami przybywają na Ziemię takie istoty i wtedy nasza planeta zmienia swoje oblicze. Teraz czekamy na przybycie jednej z takich właśnie istot „z ostatniego szczebla drabiny do doskonałości”.


Na koniec jeszcze jedna rzecz, ale jakże ciekawa – operacja FN o kryptonimie „Powrót” w ramach naszego „PROJEKTU MESSING”. Poprosiliśmy naszego czytelnika o informowanie nas o wszystkich znakach świadczących o tym, że jego dziecko jest tym, kim podejrzewamy z 99,99 procentową pewnością, że jest.

Takich rodzin mamy kilka w Polsce. Proszę nam wierzyć, że takie projekty jak „POWRÓT” dają nam więcej wiedzy na temat życia po śmierci niż kilka tysięcy książek w naszej bibliotece w Bazie FN…

 

Witam serdecznie całą fundację, jestem waszym wiernym czytelnikiem od ponad siedmiu lat, chociaż do tej pory nie pisałem, chciałbym w końcu wyrzucić z siebie coś co dzieje się właśnie w moim życiu i jest konsekwencją pewnego, tragicznego dla mojej rodziny wydarzenia. Otóż niecałe 4 lata temu w niewyjaśnionych okolicznościach zginęła moja młodsza siostra, która miała niespełna 20 lat. Bardzo to przeżyliśmy i do tej pory nie możemy do końca pogodzić się z tym co się stało. Był to dla nas ogromny cios, którego nie da się opisać słowami.

Po śmierci [imię do wiad. FN], bo tak miała na imię moja siostrzyczka, miałem kilka snów, w których przychodziła do mnie ale jeden z nich był naprawdę wyjątkowy. Było to jeszcze w czasie moich studiów, śniło mi się że stałem sam w zatłoczonym holu, tak jak to miało miejsce przed jakimś egzaminem czy zaliczeniem. Było tam dużo moich znajomych jednak nikt nie zwracał na mnie uwagi tak jakby mnie tam nie było. W pewnej chwili, spośród tłumu wyłoniła się moja siostra. Zaczęliśmy iść w kierunku dużych drzwi i zaczęła mówić że nie miała zbyt wiele czasu, powtarzała to kilka razy. W pewnej chwili, gdy doszliśmy do drzwi powiedziała że musi już iść i ja, sam nie wiem dlaczego, zapytałem czy wróci, odpowiedziała że wróci za 4 lata.

Nigdy nie zapomnę tego snu, długo zastanawiałem się czemu akurat 4 lata, dlaczego przekazała mi taką wiadomość. Jednak z upływem lat przekonuję się że naszym światem nie rządzi przypadek tylko jakaś niewyjaśniona siła, która wszystkim kieruje i zachowuje w nieopisanej harmonii. W końcówce zeszłego roku dowiedziałem się że zostanę ojcem, bardzo się z tego cieszę gdyż zawsze lubiłem dzieci i pragnąłem mieć ich tak dużo jak Bóg pozwoli. Mój synek przyjdzie na świat w lipcu tego roku, będzie to niemal dokładnie 4 lata po śmierci mojej siostry. Właśnie 4 lata, gdy sobie to uświadomiłem byłem w szoku, chociaż nigdy nie negowałem zjawiska reinkarnacji i wędrówki dusz. Nie mogę doczekać się lipca i będę bacznie obserwował zachowania mojego Synka. Pozdrawiam serdecznie całą Załogę.


 

Komentarze: 62
Wyświetleń: 7725x | Ocen: 23

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 17 mar 2017 12:24   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (62)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Wczoraj, 14:48 | brak oceny

stevan | Gość

ceremonia ma pogodny choć podniosły charakter. Ludzie się uśmiechają, nikt nie płacze ...
Tak wygląda pogrzeb w Tybecie... :-) Śmieją się z cudzego nieszczęścia???
A może wiedzą więcej niż my? W każdym bądź razie, śmierć jest nie do przyjęcia dla logicznie myślącego człowieka!

Dziękujemy za ocenę.

Wczoraj, 00:54 | ocena: -2

... | Gość

"Tenga Rinpocze po śmierci medytował jeszcze w pozycji siedzącej 4 i pół dnia a okolica serca wciaż była ciepła."

czy ty sam siebie słyszysz?
taki wywód to pasuje do szpitala dla obłąkanych
a ty śmiesz mi jeszcze wiek wypominać ( 27) , który tak naprawde ze zdrowym rozsądkiem nie zawsze idzie w parze
co widać po cytacie zamieszczonym na początku mojej wypowiedzi -:)

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 23:15 | ocena: -2

George | Gość

@Magda,
Jak widzę zagadnienie przerasta twoje możliwości jak intelektualne tak i etyczne. Sugeruję powrót do tv.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 11:06 | ocena: -4

... | Gość

Tenga Rinpocze
jakie to ludzie mają zainteresowania....
jeżeli czyjeś hobby to są trupy ( np. ile dni od śmierci jest ciepły) to polecam prace w zakładzie pogrzebowym.
Może być również na terenie Indii. A ja sama słyszałam o przypadku jak pewien pracownik pił alkohol przy stole w towarzystwie nieboszczyków.
Herodot wspominał, że w egipcie to nawet dochodziło do stosunków sexualnych z co piękniejszymi okazami -:)

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 20:39 | brak oceny

m | Gość

@...,

minusy?
to znaczy że boli

kogo należy obwinić za tą sytuację? Masz winnego tej tragedii?

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 23:19 | brak oceny

George | Gość

@...,
Ile ty właściwie masz lat? Do 10 umiesz liczyć a co z resztą mózgu?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wczoraj, 05:11 | ocena: -1

... | Gość

@George,

chcesz wiecej?
bo jak tak, to moge liczyć w nieskonczoność.....
szczególnie jak mnie ktoś w...wi

i uważaj żeby ciebie żadna karma nie dopadła
bo może sie okazać że to książe ( czarny książe-przyp. red.)
zamieni się w żabe!

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 mar 2017 22:01 | ocena: -4

| Gość

Wt, 21 mar 2017 21:54 | brak oceny

relatysta | Gość

Piękne, kolorowe buddyjskie obrzędy pogrzebowe. Film przesycony szczegółami, trudne dla laika oddzielenie odpustu od pochówku. Błogosławieństwa dostojników, ofiary, dewocjonalia... Taki kraj, taka liturgia, taki sposób życia - jak by jedną nogą po drugiej stronie.
Niby fajne, z dala od materializmu prostota, z wykorzystywaniem współczesnej techniki.
"..Te tłumy tam doskonale wiedzą o co tu chodzi, w odróżnieniu od nas Nautilian borykających się ciągle z naiwnymi pytaniami typu; po co żyjemy, dokąd zmierzamy, co po śmierci itp."
Naiwne pytania są niestety ciągle aktualne.
Po co żyjemy - no chyba nie po to by tylko medytować i myśleć co po tych medytacjach nas spotka po śmierci.
Tybetańczycy nie byli idealnym społeczeństwem, mieli kastowość, krwawą niewolniczą feudalną dyktaturę. żebrak musiał całe życie być żebrakiem, bez możliwości awansu. Musieli się zmienić troszkę z powodu właśnie takich - "borykających, się naiwnych Nautilian".
Czy ze mną jest coś nie tak że nie interesuje mnie to co dzieje się "później"; że bardzo interesuje mnie co "tu i teraz" można zrobić dla poprawy naszego życia. Żeby nasze wnuki mogły spełniać nasze marzenia, bo każdy chyba ma jakąś wizje szczęśliwej przyszłości.
Raju na Ziemi. :)

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 mar 2017 09:46 | brak oceny

George | Gość

@relatysta,
Wyczuwam ironię w Twojej wypowiedzi ale postaram się być cierpliwym bo to podobno dobra cecha. Chociaż wolał bym proste pytania bo można równie prosto odpowiedzieć. Film nakręcony został w Indii, daleko od rozległego Tybetu. Inkarnacja została odnaleziona w Nepalu, więc nie rozumiem jaki ma to związek z Tybetańczykami. Poza tym nikt nie twierdzi, że w Tybecie jest czy było idealne społeczeństwo. W czasach historycznych były to tereny na których krwawe wojny i wojenki prowadzili pomiedzy sobą królowie i pomniejsze króliki, przewalały się tabuny najeźców w te i wewte. Tam nie było buddyzmu w tych czasach, pierwsze nauki zostały przywiezione z Indii gdzieś tak w średniowieczu. W 966 roku, nasi przodkowie też nagle nie stali się święci i rżneli się równo. Także byłbym ostrożny z ocenami społeczeństw, w których buddyzm nie jest dominującym poglądem (religią). Poza tym w Tybecie nie było kast (to domena Indii) a ludzie gorzej i lepiej usytuowani są wszędzie.
Naiwni Nautilianie to określenie osób, które ciągle zadają identycznych kilka pytań, na które odpowiedzi znajdują się w "podejrzanej", bo nie chrześcijaskiej literaturze Wschodu. Tam wszystko jest podane na tacy, nawet w języku polskim - wystarczy się zgarbić i poczytać. Dobrze jest się interesować co później bo to świadczy o inteligencji, odpowiedzialności i współodpowiedzialności w stosunku do otoczenia. I na koniec prowokacja. Nie ma celu życia, ono jest konsekwencją poprzednich aktywności. Nie zmienia to faktu, że jest to okazja do zmiany swojej przyszłości. Kto nic nie robi ten nic nie s....li. I na koniec jedna ciekawostka dotycząca ceremonii pogrzebowej. Tenga Rinpocze po śmierci medytował jeszcze w pozycji siedzącej 4 i pół dnia a okolica serca wciaż była ciepła.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 mar 2017 16:36 | brak oceny

relatysta | Gość

@George, Ironia nie była moim celem, choć bardo lubię ją stosować.
Przyznaje że tytuły mnichów nie są mą mocną stroną i wszystko kojarzy mi się z Tybetem, Nepalem rzadko z Indiami.
Zawsze staram się wykazać czy raczej umniejszyć, znaczenie poszczególnych religii, dla rozwoju cywilizacji. Wkładu jakiejkolwiek religii w postęp ludzkości.
Staram się wykazywać absurdy i ciemne strony wierzeń ludzkich.
Nie zmienia to faktu że takie zjawiska jak z tym martwym-ciepłym mnichem winny bezwzględnie interesować naukowców. Dociekanie takich zjawisk powinno być priorytetem współczesnej nauki.
Nie mogę zrozumieć jak łatwo i bezkrytycznie inteligentni ludzie, dezerterują wobec doktryn religijnych. Ich skutków, wpływów większości ludzi. Jak łatwo oddają pola zwykłej manipulacji i indoktrynacji.
Zamiast zadawać naukowcom trudne pytania, w sumie doprowadzające do naszego rozwoju, dziękują "duchownym" za proste/prostackie oddanie nas transcendencji.
A tyle jest jeszcze do odkrycia, zbadania...

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 01:23 | ocena: + 1

George | Gość

@relatysta,
Niestety, naukowcy mogą badać jedynie to, na co dostaną fundusze. A te przydzielają im nie inni naukowcy lecz biurokraci broniący swojej pozycji w środowisku. Dlatego nie mamy badań naukowych dotyczących wilkołaków, artefaktów z zakazanej archeologii, szkieletów olbrzymów i innych, dziwnych zjawisk. Z pewnymi zjawiskami powinniśmy być bardzo ostrożni w swoich opiniach ponieważ mamy o nich zbyt małą wiedzę. Z jednej strony możemy popłynąć za legendą i rzeczywiście stać się obiektem indoktrynacji a z drugiej zaprzeczać niektórym faktom tylko dlatego, że nie pasują do naszej, skrzętnie budowanej układanki. To śliski teren i należy zachowywać się ostrożnie. Jeśli sugerujesz, że ludzie na filmie który obejrzałeś są ofiarami manipulacji to zapewniam Cię, że tak nie jest. Głębię temat od od lat osiemdziesiątych, bywam w srodowisku, studiuję odpowiednią literaturę więc z pewnością nie można o mnie powiedzieć o mnie, że jestem niedoinformowany. Problem często polega na tym, że nie rozumiejąc pewnych rytuałów, uważając się za ludzi współczesnych i światłych, oceniamy nieznane swoją europejską optyką. Buddyzm nie jest religią, jest nauką. Tam się nie można zapisać, płacić składek, nie ma nakazów ani zakazów, wszystko jest dobrowolne. Zamiast tego można uzyskać narzędzia pozwalające kreować swoje doczesne i przyszłe życie a nawet ucieczkę z samsary. Religia wymaga wiary a sam Budda kiedyś publicznie powiedział, że głupotą jest wierzyć w to co mówi. Jego słowa dobrze jest przemyśliwać, stosować w życiu codziennym i na bazie efektów wyciągać indywidualne wnioski. W religii jest przymus doktryny, w buddyźmie tego nie ma. Niestety zbaczamy tutaj w stronę katechezy a tego chciałym uniknąć bo to nie jest tematem artykułu. Poprostu bądżmy ostrożni w ocenianiu zjawisk których nie rozumiemy.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 15:12 | brak oceny

relatysta | Gość

@George, Pięknie to opisałeś, i nie można się z Tobą nie zgodzić. Co prawda można w pewnych punktach wykazać brak konsekwencji. Ale co tam, nie jestem Cejrowski co obrażał i wyśmiewał turystów przy jakimś klasztorze.
Dla mnie każde czynności liturgiczne służą do naszego przywiązania - związania z tradycją. Niektórym ludziom są potrzebne jak powietrze i woda. Nie potrafią się bez nich obejść. Ja to rozumiem i nie wyśmiewam, choć sam nie stosuję by się nie stać niewolnikiem.
Co do naukowców i ich badań to właśnie od nas, od naszej determinacji, powinno zależeć czego od nich oczekujemy i co wymagamy. Trzeba to jakoś wyartykułować.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Dziś, 11:21 | ocena: + 1

George | Gość

@relatysta,
No cóż, temat jest bardzo obszerny i na forum wszystkiego wyjasnić nie możemy. Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że liturgia to nie tradycja lecz narzędzie do ośiągnięcia pewnego celu. Jak już wcześniej sugerowałem, jeśli czegoś nie rozumiemy nie powinniśmy tego krytykować czy odrzucać. Jeśli tradycja jest jedynie tradycją bez głebszego sensu to rzeczywiście jest sztuką dla sztuki która wzmacnia tzw. przywiązanie. Jeśli taka czy inna liturgia przemienia umysł biorących w niej udział to traktował bym ją poważniej. Jest liturgia (poprawna nazwa to pudża) która odprowadza świadomość poza ponowne odrodzenie. Jest pudża która pobudza współczucie, jest pudża aktywizująca protektorów, jest pudża usuwająca splamienia karmiczne i wiele wiele innych liturgii. Każdy dźwięk muzyki dzwonka, bębna czy trąbki ma swoje uzasadnienie i nie jest tradycją lecz instrukcją obsługi. Osoby widzące więcej niż my doświadczają podobnych wrażeń jak Ojciec Pio w czasie odprawiania mszy. Ostatecznym celem tych wszystkich praktyk jest rozpuszczanie w przywiązania do świata materialnego (np. skomplikowana praktyka o nazwie Czod) tak aby decydującym momencie do niego nie powrócić. Powtarzam jeszcze raz, krytykowanie i wyśmiewanie zjawisk których nie rozumiemy jest przejawem arogancji. Jest super, że jako osoba inteligentna, mająca wątpliwości, postępujesz w porównaniu do innych tutaj z wyczuciem (bo materia ta zasługuje na szacunek).

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 15:16 | brak oceny

George | Gość

@relatysta,
Tym razem moja odpowiedź poszła w kosmos. Albo komuś nie leżała albo trafiła do innego działu. Jestem zbyt leiwy i wygodny aby ją odtwarzać.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 12:58 | brak oceny

Magda | Gość

@George, a to nie mogl pomedytowac 4 i pol dnia i dopiero potem odwalic kite? tylko musial takie akcje odstawiac?

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 mar 2017 08:05 | brak oceny

Marcin Kapral | Załogant

Bardzo dobry artykuł.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 20 mar 2017 15:32 | ocena: + 1

George | Gość

Jeśli ktoś jest poważnie zainteresowany tematem reinkarnacji polecam cierpliwie obejrzeć film z przygotowań i samego pogrzebu Tengi Rinpocze zmarłego w 2012 roku. Zauważcie, że ceremonia ma pogodny choć podniosły charakter. Ludzie się uśmiechają, nikt nie płacze i nie wyrywa sobie włosów. Te tłumy tam doskonale wiedzą o co tu chodzi, w odróżnieniu od nas Nautilian borykających się ciągle z naiwnymi pytaniami typu; po co żyjemy, dokąd zmierzamy, co po śmierci itp. Ciekawostką jest, że 21 Marca w Bodh Gaja w Indii odbędzie się publiczne przedstawiona jego nowej inkarnacji. Z pewnością w następnych dniach będzie można znaleźć filmy na ten temat. A teraz wyzwanie dla poważnych i cierpliwych poszukiwaczy prawdy.
https://www.youtube.com/watch?v=y_5Nv1v9iD0

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 mar 2017 20:17 | brak oceny

George | Gość

@George,
Zgodnie z moimi przewidywaniami, na youtube ukazał sę film z ceremonii przedstawienia inkarnacji Tengi Rinpocze. W poprzedniej był kilka razy również w Polsce.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 20 mar 2017 00:11 | ocena: + 2

stevan | Gość

Najprawdopodobniej reinkarnacja jest faktem. Wędrówka dusz jest cudowanie sprawiedliwa- pisze redakcja. I dane mi zostało ostatnio zobaczyć tę sprawiedliwość. Piękna dziewczyna, wesoła, energiczna. Za kilka dni widzę ją w żałobie. Minął miesiąc, i trudno ją poznać. zostało z niej może ze 20 %. Zgaszona, smutna, najwyraźniej chora, czuje się, że energia z niej uleciała, że z psychiką jest coś nie tak. Jestem zaniepokojony czy z tego wyjdzie.
Takie sprawy się dzieją. Nie ma tak, żeby uniknąć dostania po łbie, i to z NAWIĄZKĄ ! A to rodzi nienawiść, zamiast uszlachetnienia duszy.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 20 mar 2017 10:21 | ocena: -1

George | Gość

@stevan,
To co dopadło dziewczynę musiało mieć jakąś przyczynę a konkretnie z wypadkową podejmowanych przez nia i innych decyzji. Nie widzę tu związku z istnieniem czy nieistnieniem reinkarnacji. A jeśli uważasz że nie ma na świecie sprawiedliwości to jest to temat co całkiem oddzielnej dyskusji.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 mar 2017 15:04 | brak oceny

George | Gość

@stevan,
jak myślisz, kogo należy obwinić za tą sytuację? Masz winnego tej tragedii?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 mar 2017 18:56 | brak oceny

... | Gość

@George,

La vida me prometio estar contigo,
Y fue ella misma la que nunca va a dejarte estar conmigo.
te amo tanto que me quema

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 mar 2017 20:12 | brak oceny

George | Gość

@...,
San Escobar? Sen eski esek, biliyorsun arkadasim? A może spróbujemy jeszcze po mongolsku? Tak dla szpanu? Bawi cię to? Bo dla mnie takie popisy to dziecinada.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 mar 2017 21:53 | ocena: -1

.... | Gość

@George,

może być po polsku... hiszpański jest bardziej romantyczny
Potrzebuję cię jak powietrza by oddychać

chyba zrozumiałeś?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 mar 2017 09:52 | ocena: -1

George | Gość

@....,
Nie znam hiszpańskiego, aktualnie zmuszony jestem katować francuski. Hiszpański zostawiam do przyszłej inkarnacji. Ew. polski.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 mar 2017 12:15 | brak oceny

... | Gość

@George,

zmuszony? sam wybrałeś...

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 19 mar 2017 02:03 | ocena: + 4

Mori | Gość

"osoby uczestniczące w tym niezwykłym korowodzie kolejnych żyć nie mogą pamiętać poprzednich wcieleń, gdyż to jest dane tylko mistrzom."

Totalna bzdura. Bardzo wiele małych dzieci pamięta swoje przeszłe wcielenia i wcale nie są jakimiś "mistrzami" w pojęciu użytym przez FN. Obejrzyjcie sobie sesje hipnozy regresyjnej z udziałem Calogero Grifasi, to może otworzą się Wam oczy, czym jest i czemu służy inkarnacja...

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 20 mar 2017 10:26 | brak oceny

George | Gość

@Mori,
Nie czepiał bym się Fundacji za słówko "tylko" - potraktujmy to jako uogólnienie. Generalnie jest tak jak pisze, a że się trafiają wyjątkowe dzieci to inna sprawa.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 23 mar 2017 05:35 | brak oceny

Mori | Gość

@George,

Generalnie mam inne podejście do tematu niż FN - oni uważają, że to naturalny proces "wzrostu duszy" czy jakkolwiek inaczej tego nie nazwą. Moim zdaniem inkarnacja to niekoniecznie naturalny proces, prędzej coś w rodzaju wymuszenia/kontraktu, i z tego, co obserwuję w tej kwestii to bardziej dla mnie prawdopodobne.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Witam FN. Czasem prezentujecie na swoim portalu rożne opinie. Czytałem właśnie artykuł w którym występuje inne spojrzenie na karmę i jako że mieszkam od roku w Azji (4 miesiące Tajlandia) (8 miesięcy Wietnam) to muszę potwierdzić że karma jest właśnie w taki sposób postrzegana w Azji, a My Europejczycy źle to interpretujemy. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 16 mar 2017 11:41 | Dwie relacje o obserwacjach UFO nad Bydgoszczą i dwie sprzed kilku lat - zapraszamy do odwiedzenia naszego serwisu www.emilcin.com ... dział RELACJE ... polecamy!

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 25 luty 2017 | Jak to jest: zabić drugiego człowieka? W grach komputerowych i filmach sensacyjnych to prosta sprawa - "w życiu" jest to trudne... Ta pozornie drobna kwestia stanowi śmiertelny cios dla tzw. teorii spiskowych 11 września 2001.

czytaj dalej

FILM FN

OFICJALNY KONTAKT Z UFO? Live stream Fundacji Nautilus 19 marca 2017

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopad :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopad :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maj :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.