Dziś jest:
Poniedziałek, 24 lipca 2017

"Serce miej otwarte dla wszystkich, zaufaj niewielu" W. Schakespeare

Komentarze: 49
Wyświetleń: 6449x | Ocen: 11

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 2 maj 2017 06:33   
Autor: Margo11, źródło: FN   

CZY KOREKTA GODŁA POLSKI MOŻE ZMIENIĆ LOSY KRAJU?

Wspomniane zmiany zapowiedziały zimą 2017 roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wraz z Komisją Heraldyczną. Resort jednak zaznacza, że prace są na „wczesnym etapie” i nie ma jeszcze konkretnych założeń ani projektów nowelizacji. Wcześniej Senat podjął działania nad przywróceniem Chorągwi Prezydenta, ustanowionej przed wojną.

Na czym mają polegać poprawki? Otóż wizerunek orła w godle ma zostać pozbawiony cieniowania, które jest niezgodne z zasadami heraldyki. Aby wzmocnić jego kontury, zostanie on przerysowany za pomocą grafiki wektorowej. Ten sam zabieg czeka również koronę, która zyska prześwity między kwiatonami. Rozważa się ponadto dodanie do niej krzyża, co jest silnie umotywowane heraldycznie, ale mogłoby nabrać kontekstu politycznego.  



Z kolei obowiązujące kolory flagi, które są określone w tzw. przestrzeni barw CIELUV, okazują się być nie bielą i czerwienią, a… jasnoszarym i buraczkowym. Niegdyś bowiem barwy dobierano do bandery, tkanej na płótnie wełnianym. Obecnie wykorzystujemy inne materiały, więc te same wartości przynoszą inny efekt. Dlatego barwy narodowe mają być określone za pomocą współczesnych palet kolorów. Czerwień, która ozdobi naszą flagę, będzie miała odcień używanych w okresie międzywojennym karmazynu lub cynobru[1].

 

Godło i flaga w ustawach i w heraldyce

Po raz pierwszy barwy biała i czerwona zostały uznane za narodowe 3 maja 1792 roku. Podczas obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia Ustawy Rządowej damy wystąpiły w białych sukniach przepasanych czerwoną wstęgą, a panowie nałożyli szarfy biało-czerwone. Tak nawiązano do heraldyki Królestwa Polskiego – białego orła na czerwonej tarczy herbowej.

Polskie barwy oficjalnie uregulowała jednak dopiero uchwała Sejmu Królestwa Polskiego z 7 lutego 1831 roku na wniosek posła Walentego Zwierkowskiego, wiceprezesa Towarzystwa Patriotycznego. Był to kompromis pomiędzy barwą białą – nadaną przez Augusta II Mocnego (1670-1733) i postulowaną przez konserwatystów a trójbarwną: biało-czerwono-szafirową – barwami konfederacji barskiej, proponowanymi przez Towarzystwo Patriotyczne. „Izba Senatorska i Izba Poselska po wysłuchaniu Wniosków Komisji Sejmowych, zważywszy potrzebę nadania jednostajnej oznaki, pod którą winni się łączyć Polacy, postanowiły i stanowią: Artykuł 1. Kokardę Narodową stanowić będą kolory herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, to jest kolor biały z czerwonym. Artykuł 2. Wszyscy Polacy, a mianowicie Wojsko Polskie te kolory nosić mają w miejscu, gdzie takowe oznaki dotąd noszonymi były. Przyjęto na posiedzeniu Izby Poselskiej dnia 7 lutego 1831 roku”[2].

Po odzyskaniu niepodległości barwy i kształt flagi uchwalił 1 sierpnia 1919 roku Sejm Ustawodawczy odrodzonej Polski. „Za barwy Rzeczypospolitej Polskiej uznaje się kolor biały i czerwony w podłużnych pasach równoległych, z których górny – biały, dolny zaś – czerwony” – czytamy w ustawie.

Tu warto przypomnieć, że archetypem godła Rzeczypospolitej Polskiej jest dynastyczny herb Piastów – pierwszych władców Polski. Zgodnie z art. 28 Konstytucji RP nasze godło to wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu. Koronę przywrócono 31 grudnia 1989 r. (ustawą z 29 grudnia 1989 r. o zmianie Konstytucji PRL, art. 1 p. 19) a nowy wzór godła wprowadzono 22 lutego 1990 r. (ustawą z 9 lutego 1990 r. o zmianie przepisów o godle, barwach i hymnie RP). Określono tu, że „Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego ze złotą koroną na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami złotymi, umieszczony w czerwonym polu tarczy”.

Załącznik nr 1 do ustawy precyzuje, że orzeł jest jednogłowy, umieszczony na czerwonym polu lekko zwężającej się ku dołowi tarczy herbowej. Natomiast Załącznik nr 2 precyzuje barwy bieli i czerwieni będące barwami RP[3].

Polskie godło nosi nazwę własną Orzeł Biały, ale heraldyczny opis państwowego symbolu brzmi: w polu czerwonym srebrny orzeł w złotej koronie. Skierowanie jego głowy w prawo znamionuje zwrot ku stronie bardziej zaszczytnej: to właśnie „po prawicy” sadzano znamienitych gości, „prawowitą” małżonką była ta zaślubiona, w dowód sympatii i zgody ściskano sobie prawice… Sam orzeł przedstawiony jest zgodnie z tradycją heraldyczną, w pozie gotowej do walki a korona od zawsze symbolizowała suwerenność Polski.

Z kolei symboliczne odwzorowanie godła według zasad heraldyki stanowi flaga Polski: biała, górna barwa to orzeł, a dolna czerwona – pole tarczy herbowej. Barwy flagi według symboliki heraldycznej mają następujące znaczenie: biała reprezentowała srebro, a także wodę, czystość i niepokalanie. Kolor czerwony natomiast oddawał ogień, odwagę i waleczność.

 Energetyka godła

Rosja, Niemcy, Rumunia, Irak, Egipt, Stany Zjednoczone – to tylko niektóre państwa, mające w godle orła. Gdy prześledzić wizerunki tego polskiego na przestrzeni dziejów aż do czasów współczesnych, można dostrzec jedynie kosmetyczne zmiany w jego wyobrażeniu oraz chwilowe utraty korony, jak w godle powstania krakowskiego 1846 roku czy PRL w latach1944-1990. Niezmienne pozostawały fundamentalne cechy: orzeł był zawsze biały, nosił monarszy diadem, patrzył w prawo, widniał na czerwonym tle. Czy ten archetyp mógł wpłynąć na ponad tysiącletnie dzieje naszego narodu? Wszystko ma zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty, dlatego ważne jest, by zachować odpowiednie proporcje lub zrównoważyć je specjalnie dobranymi elementami. Niegdyś pomagała w tym astrologia, alchemia, numerologia i znajomość zasad energii, której echa pobrzmiewają w heraldyce, chociaż nie zawsze są dziś rozumiane i właściwie odczytywane.  

Nasz biały drapieżnik – w przeciwieństwie choćby do czarnego niemieckiego czy złotego rosyjskiego – symbolizował bielika – największego ptaka szponiastego Północnej Europy. Był on rzeczywiście imponujący, co mogłam niedawno podziwiać na wystawie zbiorów Uniwersytetu Warszawskiego: mierzył około metra, ważył do 6 kg, a rozpiętość skrzydeł sięgała 240 cm! Jednak z biologicznego punktu widzenia, nie jest on wcale orłem lecz… jastrzębiem. Dlatego eksperci postulowali, by za ptaka umieszczanego w herbach polskich uznać mniejszego orła przedniego, albo któregoś z ośmiu innych: cesarskiego, stepowego, orlika grubodziobego lub krzykliwego, orzełka południowego, bielika wschodniego, gadożera czy rybołowa.

Powszechnie jastrząb jest postrzegany jako znacznie bardziej agresywny, niż orzeł: to tak, jakby porównać drapieżną pumę z majestatycznym lwem. Jednak to orzeł i lew są uznawane za królewskie stworzenia! Ten niejednoznaczny wzorzec ptaka oddaje nasz charakter narodowy: kompleksy i napięcie skryte pod piórami tolerancji i pokoju. Podświadoma dualność sprawia, że mamy trudności z jednoznacznym określeniem się, gdyż wyidealizowane cechy nie przystają do tych realnych. Wzmacnia je postać ptaka gotowego do walki. Ma to swoje dobre i złe strony. Pozytywnymi są odwaga, bohaterska waleczność i pełna poświęcenia obrona, a negatywnymi podszyta ignorancją agresja, nietolerancja czy polityczne awanturnictwo.

Ptak ma głowę zwróconą co prawda w prawo, ale przez to spogląda wyłącznie w kierunku symbolizującym… przeszłość. I rzeczywiście, jako naród stale odwołujemy się do naszych dziejów, mimo upływu wieków i dziesięcioleci wręcz tkwimy w tragicznej historii, jakby czas się dla nas zatrzymał. Kolejne pokolenia dźwigają traumy powstań, rozbiorów, wojen, zniewolenia. Rozgrzebujemy stare rany, uprawiamy niezrozumiałą w innych krajach narodową martyrologię, masochistycznie przyjmując rolę wykorzystanej i porzuconej ofiary. Od wszystkich domagamy się szacunku i przeprosin, antagonizujemy zamiast łączyć, a jednocześnie w swej pysze kreujemy się na lidera w regionie.

Gdyby jednak głowę ptaka zwrócić w stronę przeciwną, rany mogłyby się zabliźnić a my optymistycznie spojrzelibyśmy w przyszłość, przyjmując rolę budowniczego i wyciągając krytyczne wnioski z przeszłości. I dopiero na takim gruncie moglibyśmy stworzyć mocną pozycję w Europie i na świecie. Potrafilibyśmy też właściwie wykorzystać nasze umiłowanie wolności i zamiast nadużywanego w przeszłości niechlubnego liberum veto wziąć odpowiedzialność za interes całego państwa, a nie jednostki czy rządzącej partii. 

 Tu warto zwrócić uwagę na dwugłowego orła Federacji Rosyjskiej: patrzy on zarówno w przeszłość, jak i w przyszłość, jego głowy zdobią trzy zamknięte korony zwieńczone krzyżami a w szponach dzierży królewskie jabłko i berło[4]. Nie wchodząc w bogatą symbolikę tego godła można zauważyć, że kraj ten bardzo sprytnie i konsekwentnie wykorzystuje swe imperialne dzieje do kreowania współczesnej pozycji globalnego mocarstwa…

W sylwetce polskiego orła niepokoi także wachlarzowaty ogon, wysunięty poza linię nóg: sprawia to, że ptak jest chwiejny, niestabilny, kołysząc się od prawej (zwycięstwa, zaszczyty) do lewej (klęski, upadki) strony, ale i opcji politycznych przejmujących władzę. Te wahania także oddaje historia, zwłaszcza w działaniach monarchów, wojskowych i polityków. Tu warto wspomnieć, że w samym tylko dwudziestoleciu międzywojennym (1918-1939) aż 21 razy powoływano premierów i ich gabinety – niektórzy z nich rządzili przez 3, 4, 6 czy 9 dni! Jednak wcale nie lepiej było w przeszłości: pod zaborami w rocznym zaledwie okresie Rządu Narodowego Królestwa Polskiego (1830-1831) desygnowano pięciu prezesów, a w czasie Rządu Narodowego (1863-1864) aż dziewięciu[5].

 Gdyby jednak zrównać linię szponów orła z końcem ogona, zyskalibyśmy tak nam potrzebną stabilność społeczną, ekonomiczną i polityczną, a co za tym idzie – wiarygodność i przewidywalność na arenie międzynarodowej.

Orzeł ma przepaskę na skrzydłach, zakończoną gwiaździstymi rozetami, skorygowanymi po 1990 roku. I chociaż heraldycy podnoszą, że powinny mieć one kształt trójliścia, to energetycznie rozety, reprezentujące wibracje Czwórki są korzystniejsze niż Trójki, gdyż lepiej „uziemiają” i stabilizują orła.

Część krytyków zarzuca użycie w godle korony otwartej i bez krzyża – zaczerpniętej z pieczęci majestatycznej Przemysła II, zamiast zamkniętej z jabłkiem i krzyżem, której wzorem winien być diadem Bolesława Chrobrego. Mimo to postanowiono zachować wzór z 1927 roku jako najbardziej popularny, dokonując tylko niewielkich korekt: w czasach PRL wzorowano na nim kolejne wersje orła bez korony, używała go również Polonia i rząd na uchodźstwie, choć ze zmienioną koroną – właśnie zamkniętą z krzyżem.

Okazuje się, że pomysł powrotu do zamkniętej korony z jabłkiem i krzyżem – wbrew posądzeniom o religijno-polityczne konotacje – mógłby korzystnie odmienić energetykę naszego godła. Jabłko królewskie stanowi bowiem silny symbol żywiołu ziemi, którego w herbie wybitnie brakuje, natomiast krzyż jest generatorem przepływu energii między ziemią (materia)a niebem (duchowość)[6].

 Energetyka barw

W naszym godle w rzeczywistości energetycznej występuje pięć barw: biel, czerń, srebro, złoto i czerwień. Złoto – najcenniejszy, królewski kruszec – zgodnie z heraldyką podkreślało suwerenną władzę w formie korony a także oręża, symbolizowanego przez dziób i szpony orła. Jednak krytycy uważają, że złote powinny być także nogi ptaka oraz przepaska na skrzydłach. To jednak tylko przydałoby negatywnych aspektów symbolice godła w postaci pychy, obłudy i przerostu formy nad treścią. W symbolice złota bowiem majestat, bogactwo i władza walczą o lepsze z chciwością, destrukcją i degradacją.

Srebro odnosiło się do upierzenia orła. Pamiętam, jak wielkie wrażenie zrobił na mnie monarszy baldachim, rozpostarty nad tronem na Zamku Królewskim. Na purpurowej materii umieszczono 86 orłów wielkości dłoni, haftowanych srebrną nicią przez – jak mi zdradziła przewodniczka – biegłe w tej sztuce siostry zakonne. Srebro symbolizuje sprawiedliwość, pokój, zwycięstwo, wierność, mądrość i miłosierdzie, ale też przekupstwo, fałsz, zdradę czy tchórzostwo. Oddane w formie bieli powoduje nie tylko naiwną idealizację rzeczywistości oraz szkodliwe, wybiórcze rozumowanie, ale i uświęcenia środków i odkupienia win w dążeniu do celu. A to nieuchronnie prowadzi do nadużyć i usprawiedliwiania metod postępowania dla mitycznego „powszechnego dobra”. Jednak społeczeństwo nie chce być na siłę uszczęśliwiane.

Z kolei czerń służy wyłącznie zaznaczeniu konturów poszczególnych elementów godła, nie mając żadnego istotnego znaczenia. Wykonane nią, niezgodne z zasadami heraldyki cieniowania miały jedynie uplastycznić orła i sprawić, by wydawał się tak przestrzenny, jak na płaskorzeźbach czy metalowych odlewach.          

W naszej mentalności narodowej dominują jednak dwie barwy: biel i czerwień. Ta pierwsza, jak już wspomniałam, symbolizuje wodę, czystość, niepokalanie, ale i idealizację oraz ascezę. Natomiast druga – ogień, odwagę, waleczność, ale i agresję, krew, zapiekłą nienawiść. W alchemii oba te kolory oddawały zderzenie przeciwieństw. I rzeczywiście: jako naród najpierw wzniecamy ogień emocji, a dopiero potem gasimy go wodą rozumu. Działamy skrajnie nieracjonalnie, gdyż brakuje nam dwóch pozostałych żywiołów: symbolizowanej przez brąz i zieleń ziemi, przynoszącej wibracje rozsądku, stabilizacji i pragmatyzmu oraz błękitu powietrza, ułatwiającego komunikację, dyplomację i elastyczność w postępowaniu.

W astrologii ogień odpowiadał entuzjazmowi i zapałowi, a woda wrażliwości i uczuciowości. Czego nam zabrakło? Intelektu, którego nośnikiem jest powietrze oraz materialności, którą daje żywioł ziemi. Jako naród żyjemy więc mitami dawnej chwały, bujamy w obłokach zamiast zejść na grunt, wykorzystać rozum i stworzyć coś konkretnego. Dlatego w gospodarce nadal wolimy sprzedawać tanie półprodukty czy prawa do patentów, niż stworzyć konkretny, autorski wyrób i godziwie na nim zarobić. W polityce zaś brakuje nam jedności ponad podziałami, rozsądnego pragmatyzmu w kontaktach z sąsiadami, spójnej wizji wewnętrznej i zewnętrznej.


Co do zaś proponowanych odcieni czerwieni, to one także mają własną symbolikę. We wczesnym chrześcijaństwie, z którym tak mocno związana jest Polska od pamiętnego chrztu w 966 roku, symbolicznie ustanawiającego naszą państwowość[7], karmazyn otrzymał wykładnię miłości. Wynikało to zapewne z faktu, że stanowi go odcień ciemnej czerwieni z niewielką domieszką błękitu. Tradycyjnie więc określano go jako kolor ciemniejszej, bo żylnej krwi[8]. Mógł więc symbolicznie kojarzyć się zarówno z „błękitną” krwią monarchów i arystokracji, jak i z posoką ukrzyżowanego Chrystusa, czy wojów, poległych w boju. Natomiast cynober był odcieniem czerwonego, wpadającym w pomarańczowy: pigment ten pozyskiwano z cynobru – minerału z zawartością siarczku rtęci. Taki odcień ma dobrze utlenowana krew tętnicza. Podczas więc gdy karmazyn kojarzył się z czerwienią róż, cynober przywodził na myśl kolor płatków maku.   

Co ciekawe, z ustawy z 1919 roku nie wynikało, jaki odcień czerwieni ma widnieć w godle i flagach. Dopiero dwa lata później Ministerstwo Spraw Wojskowych wydało opracowaną przez Stanisława Łozę broszurę Godła i barwy Rzeczypospolitej Polskiej z kolorowymi wizerunkami znaków państwowych. Czerwień na fladze narodowej miała odcień karmazynu. Jednakże w rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z 13 grudnia 1927 roku zmieniono go na cynober. Nowe rozporządzenie weszło w życie 28 marca 1928 roku, ale zezwolono w nim na używanie dotychczasowych flag najpierw przez dwa lata, potem cztery, a w końcu wydłużono go do końca 1936 roku. Cynober – potwierdzony w ustawie z 1955 roku sankcjonującej godło bez korony – pozostał na polskich flagach do 1980 roku. Warto dodać, że obydwa wspomniane odcienie czerwieni nie były dokładnie zdefiniowane w formie konkretnych parametrów.

Z energetycznego punktu widzenia dla Polski korzystniejszy byłby odcień cynobru, gdyż niesie „świeżą krew”: wpuszcza świeże powietrze w zaściankowy zaduch, niesie nowatorstwo, słoneczny optymizm, radość, młodość i energię. 

A co z odcieniem bieli, która obecnie jawi się na fladze jako „jasnoszara”? Wbrew pozorom tu także istnieją problemy. Nie ma bowiem jednej konkretnej barwy białej, lecz wachlarz odcieni od lekko kremowego (dodatek żółci) do szarawego (dodatek niebieskiego), czyli od bieli ciepłej do chłodnej. Wrażenie neutralnej bieli każdy człowiek odbiera indywidualnie, a reguluje je natężenie światła: przy słabym jako białe odbieramy odcienie cieplejsze, a przy silniejszym – chłodniejsze.

Odcienie bieli reguluje parametr temperatury barwowej i wyraża się w kelwinach, ponieważ istnieje ścisły związek pomiędzy temperaturą ciała a emitowanymi przez nie falami elektromagnetycznymi: w miarę wzrostu temperatury przechodzą z zakresu fal podczerwonych do widzialnych, a potem do nadfioletu[9]. Z tych powodów biel wchodząca w skład barw Polski do 1980 była określana słownie, bez podawania jej parametrów.

Dopiero w Ustawie o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych z 31 stycznia 1980 roku (Dz.U. 2016 poz. 625), w załączniku nr 2 barwy flagi określono za pomocą współrzędnych trójchromatycznych, a dopuszczalne różnice barw za pomocą parametru ΔE*u*v*, w przestrzeni CIELUV. Dzięki temu dla bieli ustalono parametr jasności Y=82; idealna biel powinna mieć ten parametr równy około 100[10]. Ustawę opracował zespół ekspertów, w skład którego wchodził m.in. grafik Szymon Kobyliński (1927-2002)[11].

Godło i barwy narodowe to odwieczne symbole, które nas jednoczą zarówno w chwilach wzlotów i upadków, jak i w czasach pokoju oraz wojny. Ich moc energetyczna jest w stanie podświadomie kształtować ducha, mentalność i postawy Polaków, dlatego ważne są niesione przezeń wibracje. A jak Wy sądzicie?    

      Autor tekstu: Margo11, FN

 


[1] http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-nowe-barwy-narodowe-na-stulecie-niepodleglosci/jmp39qh

[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_Polski#Odcie.C5.84_czerwieni_na_polskiej_fladze

[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/God%C5%82o_Rzeczypospolitej_Polskiej

[4] https://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Rosji

[5] https://pl.wikipedia.org/wiki/Premierzy_Polski

[6] W. Kopaliński, Słownik symboli, Warszawa 1990.

[7] https://pl.wikipedia.org/wiki/Chrzest_Polski

[8] https://pl.wikipedia.org/wiki/Karmazyn

[9] https://pl.wikipedia.org/wiki/Barwa_bia%C5%82a

[10] https://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_Polski#Odcie.C5.84_bieli_na_polskiej_fladze

[11] https://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_Polski#Odcie.C5.84_czerwieni_na_polskiej_fladze

 

Tekst naszej koleżanki Margo11 podejmuje ciekawy wątek ukrytej mocy symboli i barw, z której ludzie bardzo często nie zdają sobie sprawy. Pozdrawiamy wszystkich, którzy spędzają trochę chłodny jak na tę porę roku "majowy weekend" i polecamy odwiedzić serwis www.emilcin.com

Tam w dziale TEMATY  jest bardzo ciekawy zapis z 1 maja 2017 . Nad reporterem FAKTÓW TVN poruszało się "coś". Czym był ten obiekt? Czy znudzeni do nieprzytomności żołnierze w strefie zdemilitaryzowanej puszczają latawce, aby umilić sobie czas i rozładować nieznośne napięcie wynikające z rosnącego zagrożenia konfliktem nuklearnym?  ;)

http://www.emilcin.com/artykuly,2828,co-bylo-na-niebie-podczas-relacji-w-faktach-tvn.html


 

Komentarze: 49
Wyświetleń: 6449x | Ocen: 11

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Wt, 2 maj 2017 06:33   
Autor: Margo11, źródło: FN   


Komentarze (49)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pon, 15 maj 2017 21:07 | ocena: + 1

ewa | Gość

A ją na Białorusi dowiedziałam się, że w naszej fladze biel oznacza
Ruś białą a czerwień Roś czerwoną w koronie.I co wy na to?.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 10 maj 2017 09:31 | ocena: -3

wlodeusz | Gość

Dodanie krzyża, w niczym nie umniejszy polskiej tradycji. Na co dzień, każdy z nas mija krzyże przy drogach, na skrzyżowaniach polnych dróg i jako przydrożne kapliczki!. To jest polska tradycja związania narodu w jednej wierze. Ci którzy chcą nas rozbić, będą protestować i wyć!. Ale co nas Polaków, obchodzi do cholery, wycie arabusa czy gudłaja?...

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 09:19 | ocena: + 6

George | Gość

@wlodeusz, a ja chromolę polską tradycję. Nie jestem arabusem jak się wyrażasz o nie polakach ale prawdę mówiąc bardziej mi przypada do gustu piękna, pogańska tradycja, wykastrowana przez nosicieli krzyża. Krzyż jest symbolem cierpienia, zakneblowania, ma kąty ostre, nieprzyjazne otoczeniu. Wg. mojej obserwacji, ludzie najbardziej cierpią w krajach gdzie jest najwięcej tego symbolu.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 21:13 | ocena: -2

wlodeusz | Gość

@George,
Ci co chromolą polską tradycję, zostali wykopani od władzy w ostatnich wyborach. Trudno nazwać ich arabusami, skoro to sami "Eskimosi"!...Dla mnie, nie są oni partnerami do dyskusji!.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 12:37 | ocena: + 1

George | Gość

@wlodeusz, Nie umiesz rozmawiać po męsku. Zostaw emocje na boku i podaj mi przykład kraju w którym popularne krzyże i związana z tym praktyka przyniosła ludziom szczęście? W Ameryce Południowej każdy bandyta nosi krzyżyk, wiesza na lusterku w samochodzie Matkę Boską, chodzi regularnie do kościoła, wyspowiada się a przed akcją modli się o ochronę. Który włoski mafiozo nie nosił krzyżyka? Najwięksi polscy szkodnicy to najwierniejsi bywalcy kościołów. Co gorsza menda tym bardziej chowa się za krzyżem. Buszmeni z Kalahari jakoś się uchronili przez krzyżem i ponoć są tam szczęśliwi. Norwedzy, Holendrzy, Duńczycy i inni też nie narzekają. Za to na wschód od Odry zaczyna się katorga. Polecam altas świata i trochę dywagacji na ten temat. A na koniec tak uwaga. Okrągłe logo pepsi w w koronie miałoby lepsze działanie - ostatecznie w każdym domu i prawie codziennie, na przystanku, w metrze, w dłoni jeźdca dyskorolki widdzimy buteleczki z tym logo.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 11:35 | brak oceny

George | Gość

@wlodeusz, jesteś tam? Podaj kraj w którym ludzie z tardycją symbolu krzyża są szczęśliwi. Mieli 2 tysiące lat na stworzenie idealnego porządku we współdziałaniu z istotami niebiańskimi.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 11 maj 2017 22:33 | ocena: + 2

Fastwalker | Gość

@wlodeusz, Katolicyzm zmontowano w 324 r. jako element władzy cesarskiego Rzymu.Katolicyzm i jego odłamy,wprowadzano ogniem i mieczem przez 1600 lat od 395 r. ; ok.180 mln pomordowanych: w wojnach krzyżowych,likwidacja inteligencji,likwidacja chrześcijan i pism chrześcijańskich,wymordowanie gnostyków i Katarów,inkwizycja,kolonializm,holokaust,zniszczenie kultur narodowych Europy, obu Ameryk i części Afryki,niewolnictwo,ostatnie 1000 lat to głównie wojny "chrześcijańsko - chrześcijańskie".
Zajrzyj do faktów historycznych a nie do propagandy okupanta rzymskiego(watykańskiego)

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 17:52 | brak oceny

George | Gość

@wlodeuszr, a tu masz trochę faktów historycznych na temat roznoszenia pochodni miłości i światła po świecie.
http://www.newsweek.pl/historia/wyprawy-krzyzowe-i-zdobycie-jerozolimy-przez-krzyzowcow,artykuly,402444,1.html?src=HP_Left_Section_2

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 12 maj 2017 20:55 | brak oceny

Thon | Gość

@George, Jeżeli masz 40 lub więcej lat, a posługujesz się Newsweekiem jako argumentem na cokolwiek......
Nie obraź się, ale uznałbym w tej sytuacji swoją inkarnację ( której nie wykluczam ) za zmarnowaną.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 11:57 | brak oceny

George | Gość

@Thon,
Aha, skoro źródłem informacji jest Newsweek to z góry zakładasz że informacje w artykule są nieprawdziwe. Czyli 2 sort z założenia kłamie? Gdyby tak było, w dzisiejszych, ciemnych czasach już dawno wytoczono by autorom proces za fałszowanie historii. A ta opiera się na relacjach historycznych opisywanych w dokumentach, pochodzących z różnych źródeł i czasów. Jeśli w Newsweeku przeczytasz że w chrzest Polski był w 966 roku to też uznasz tą informację za niewiarygodną? Kilka lat przed rozdmuchaniem afery pt. łowcy skór, Jerzy Urban w NIE opisywał ten proceder. Niestety, ponieważ informacje te pochodziły nie z tej strony barykady, cały proceder i cierpienie ludzi trwały jeszcze kilka lat zanim stróże prawa łąskawie raczyli zająć się sprawą. Thon, jeżeli ktoś podaje jakąś informację, to ją właśnie sprawdzamy a nie życiorys informatora. Ojciec z Torunia odmówił ostatnio jakiejś kontroli jego finansów uzasadniając, że wśród kontrolerów mogą być szpiedzy. Podobna logika do Twojej.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 6 maj 2017 16:00 | ocena: + 2

Toni | Gość

Przez długi czas posługiwaliśmy się flagą trójkolorową - błękitną, czerwoną i białą - takie chorągwie spotyka się jeszcze w czasie powstania styczniowego. Barwą polską była również chorągiew błękitno-karmazynowa z czasów konfederacji barskiej. W takie stroje ubierano się podczas uroczystości żegnania żołnierzy wyruszających na wojnę.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 5 maj 2017 10:02 | brak oceny

promagna | Załogant

@George,

Prezes mądra głowa i wie co robi, ale artykuły pisane są przez wielu ludzi w FN. Nie można wymagać wszystkiego od prezesa. Prezes jest od prezesowania, oficerowie od nawigacji, a reszta załogi od szorowania pokładu. Takie zycie

Ten artykuł jest akurat na TOP`ie w mediach w związku z 3 maja i zmianą konstytucji. Niepotrzebnie heraldyk wsadzał kij w mrowisko.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 4 maj 2017 17:42 | ocena: + 2

logic | Gość

Zeby mówic o suwerenności trzeba najpierw wyjść z UE bo teraz Polska nie jest suwerennym krajem. Do suwerennych krajów nie przyjeżdza ktoś z innego państwa i nie mówi rządowi co ma robić.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 4 maj 2017 21:21 | brak oceny

George | Gość

@logic, wyjść z UE i co dalej? Boso ale w ostrogach? W skarpetkach i bokserkach ale wolni i niezależni? Suwerenność można zachować na Kalahari ale nie w Europie gdzie wszyscy są od czegoś i kogoś zależni. Głównie od kasy.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 5 maj 2017 11:05 | ocena: + 2

promagna | Załogant

@George,

Jak to mówią. Cyt."Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć". Obecny establiszment UE świadomie rozwala ten system od środka. To nie jest mądre podejście. Najwyraźniej było to już zaplanowane wiele dziesiąt lat temu, kiedy Niemcy dostali z USA plan Marshala. Nie podbili wtedy Europy orężem, to teraz podbiją demograficznie nachodźcami.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 5 maj 2017 13:49 | ocena: + 2

George | Gość

@promagna, może i racja. Mój umysł tak daleko nie sięga i już się w tym wszystkom gubię. Każdy mówi inaczej i każdy po trochu ma rację. Ja tylko chcę nadal swój paszport, dostęp do waluty, internet, budżet europejski (bo polski zbyt szybko się anihiluje) i parę innych udogodnień których nie było przez większośc mojego życia. Zawsze i wszędzie znajdą się debile od krzywizny ogórków czy symboli, wszędzie są koryta do wysysania, sprzedajne media itp. Od spółdzielni mieszkaniowej, poprzez magistrat, parlament, senat struktury NATO, NWO - wszędzie kupowani są ludzie (tzw. lobbing) i nic tego nie zmieni. Co by nie zmieniać, od przestawiania łóżek w domu z panienkami, ustawiania maszyn w fabryce z jednego szeregu w rzędy, zmiany w konstytucji i hereldyce - niczego to nie zmieni jeśli zbiorowa świadomość zostanie na obecnym poziomie. Jaki scenariusz by się nie zrealizował (wojna, islamizacja, potop ruski czy gambijski, masowe rozliczanie za działalność polityczną do 966 roku, czerwonka, inwazja zmutowanych szczurów, masowy debilizm itp...), zawsze będziemy się taplać w podobnych problemach. I dlatego uważam, że zbytnie ekscytowanie się każdym bąkiem puszczonym czy to w kraju czy Europie to strata energii umysłu którą można wykorzystać z lepszym skutkiem.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 5 maj 2017 20:56 | ocena: + 3

relatysta | Załogant

@George, Co do "ogórków" i nie tylko.
Czasami absurdalne na pierwszy rzut oka decyzje UE, maja jednak swój cel/zamysł który bez uzasadnienia faktycznie wygląda irracjonalnie.
Producenci ogórków o wysokiej jakości - inwestycje, doświadczenie, technologia - zaczęli krzywo patrzeć na tych którzy korzystając z takich samych dopłat i subwencji, wprowadzali na rynek, czyli konkurowali, towarem o kiepskiej jakości, byle jakim.
Mogli je sprzedawać ale nie na takich samych warunkach dystrybucji, reklamy...
Ja to rozumiem, to czyjeś pieniądze stracone lub niezbyt uczciwie zarobione.
Mogę kupować krzywe/proste ogórki na rynku ale nie w sieciach handlowych.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 07:25 | brak oceny

logic | Gość

@George,
Jakoś UK, Szwajacaria, islandia nie są w UE widać tam nie maja mentalnosci niewolnika.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 13 maj 2017 16:05 | brak oceny

George | Gość

@logic, tu masz racje. Ale my, Polacy po wyjsciu z Unii bez swobody przeplywu finansow i towarow, bez starych kontaraktow musielibymy od zera nawiazywac kontakty handlowe np. z Moldawia. Kto wypadnie z rynku europejskiego nic juz tam nie wcisnie. Musieli bysmy szukac od zera odbiorcow na jablka w Tadzykistanie ew. Somali czy Kosowie. UK, Szwajcaria i Islandia pracowaly nad swoja pozycja poza Unia przez wiele lat - gdzie nam sie rownac do nich.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 4 maj 2017 23:23 | brak oceny

promagna | Załogant

@logic,

popieram

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 4 maj 2017 00:01 | ocena: + 4

George | Gość

Godło powinno inspirować. Niezależnie od tego, osobiście uważam, że propozycja nowego wizerunku będzię poprzez swoją symbolikę oddziaływała na ośrodki decyzyjne. Zastanówmy się więc w jaki sposób. Krzyż nad koroną to symbol dominacji kościoła i jego optyki we wszystkie sfery aktywności społeczeństwa. Ogon dziwnie osadzony i pozycja jakby przykucnął można interpretować jako brak pewności siebie i wyczekiwanie. Mina nie wzbudzająca szacunku lecz wyrażająca raczej awersję a więc (odstręczająca ew. sojuszników). Brak pazura to ubytek jakiejś ważnej właściwości (np. pluralizmu). Brak żółtej obwódki to utrata buforu bezpieczeństwa przed ew. wrogim światem zewnętrznym. Symbol taki odzwierciedla w mojej opinii stan umysłu pomysłodawców a więc ośrodek władzy ze swoją awersją do większości świata, poddaństwem do kościoła, lękiem przed występującymi dziś zjawiskami i całym światem zewnętrznym. W sumie, jeśli przyjąć, że symbole wpływają na naszą rzeczywistość to mamy zdrowo przerąbane.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 4 maj 2017 18:26 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

@George, To nie symbole wpływają na naszą rzeczywistość, tylko wypływają z naszej rzeczywistości. Są jak papierek lakmusowy. Bardzo słusznie podkreśliłeś, ze ten kurak odzwierciedla stan umysłu pomysłodawców, bo też tak jest! Abstrahując od Twoich ciągot do UFO, schylam głowę z szacunkiem. Twoje posty są po prostu mądre.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 4 maj 2017 21:12 | brak oceny

George | Gość

Dzięki dziadu za komplement. Każdy ma jakieś skrzywienie - moje to akurat ufo. Jeśli mi je zabrać to nic tylko się pochlastać albo w desperacji pójść na socjologię. Co do symboli to już sam nie wiem co myśleć, bo z jednej strony mają swoich autorów z konkretnym stanem umysłu. Z drugiej, z dużym prawdopodobieństwem oddziaływują bezpośrednio na otaczającą rzeczywistość. Tylko nie mogę dojść do tego, czy symbole działają same z siebie tak jak w Feng Shui czy może poprzez reakcję umysłu postrzegającego dany symbol. Jedno jest pewne - zawierzanie spraw symbolom, bez własnego wysiłku jest nieodpowiedzialne. A już na pewno nie w sprawach wagi państwowej.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 3 maj 2017 23:13 | brak oceny

promagna | Załogant

Taki mały Off Topic, ale związany z Polską myślą geologiczno - górniczą w zamierzchłych czasach. Mówią, że Kaziemierz 3 Wielki zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. To tylko część prawdy.

Wawel i inne warownie były budowane przez państwo Wiślan lub jeszcze wcześniej przez inną cywilizację, czyli minimum 1000 lat temu. Ci osadnicy znali technologię wierceń wiertłami trójkątnymi. Nie mając godła
potrafili robić w skale to co dziś nie jest możliwe.

Nie słyszałem, aby Wiślanie mieli jakieś godła, czy flagi, ale mieli technologię i to jest ciekawe.

https://youtu.be/QGBSgwmsEjM

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 4 maj 2017 21:26 | brak oceny

George | Gość

@promagna, ciekawe czy prezes by to kupił? Pewnie nie, bo dla niego capstrzyki, chorągiewki i bembenki są ważne a nie jakaś podejrzana technologia która trzeba zrozumieć.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 5 maj 2017 22:36 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

@promagna, Obodryci mieli tzw. stanice z którymi chodzili na wojnę, więc i Wiślanie musieli mieć coś takiego. Akurat Wawel to nie robota Wiślan,tylko Piastów. Wiślanie mieli potężny gród u stóp Wawelu nad Wisłą. Poza tym Wiślanie nie byli samodzielni politycznie; byli częścią Państwa Wielkomorawskiego. Co do poprzedników Wiślan to przecież ich znamy; to Serbowie i Chorwaci, którzy w V wieku wynieśli się na Bałkany.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 5 maj 2017 23:51 | ocena: + 1

promagna | Załogant

@dziad_Jag,

Dzięki za informację, bo w kwestii przedpiaścia mam luki wiedzy, których nie wymagali na maturze. Kiedyś nie było o tym w ogóle źródeł wiedzy. Historia Polski zaczynała się w 966r. :), a wcześniej był RUS, CZECH i POLAK, jak w tym kawale. Dziś to co innego. Pozdrawiam

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 3 maj 2017 22:43 | ocena: + 4

dziad_Jag | Gość

Proponowany kurak był godłem Królestwa Kongresowego ( z łaski cara Aleksandra ). Trudno o bardziej beznadziejnego stworka. A PIS mógłby zająć się stoma ważnymi sprawami; a coraz bardziej grzęźnie w pseudo-problemach.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 4 maj 2017 11:21 | ocena: + 2

George | Gość

@dziad_Jag, zgadzam się całkowicie. Niestety prognozuję, że przez tego kuraka będziemy mieli nową wojnę polsko-polską. Smoleńsk się wypalił, TK również więc poszukiwane jest nowe paliwo na podpałkę. Teraz przez rok będziemy się w rodzinach pojedynkować na ciupagi o godło. Mniejsza o Europę, terroryzm, ekonomię - byle odwrócić uwagę od spraw naprawdę ważnych.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 3 maj 2017 12:36 | ocena: -2

djbkey | Gość

Witajcie Bracia i Siostry. Właśnie oglądałem fajny filmik zachęcam do obejrzenia a Załogę N zachęcam do własnego artykułu na temat z filmu.
https://www.youtube.com/watch?v=dcyhtBHkGwc
Pozdrawiam i Błogosławię Was.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 3 maj 2017 12:54 | ocena: + 3

George | Gość

@djbkey, a o czym ten filmik? Wypadało by uprzedzić i opatrzyć jakimś komentarzem.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 3 maj 2017 23:12 | ocena: + 7

dziad_Jag | Gość

@djbkey, Przekleństwem tego kraju jest wiara w cudowne załatwienie spraw co do których Polacy nie potrafią się nijak pogodzić. Matka Boska Królowa Polski (XVII wiek) - co to dało? 120 lat niewoli. Słynne " przyjdzie walec i wyrówna "...Po co zakasać rękawy i wziąć się za załatwianie palących spraw, jeśli przyjemniej chodzić w procesji, wąchać kadzidło, ogłaszać Jezusa królem Polski, wyśpiewywać Boże coś Polskę, wierzyć w symbole i relikwie, czytać z rozkoszą obłąkany bełkot jakichś zakonnic...Zobaczcie, ilu Polaków osiągnęło sławę i zaszczyty...Niestety wśród obcych! W Polsce ukochani rodacy by ich zgnoili. Ta sprawa z Orłem jest wręcz śmieszna...Zobaczcie na te niezdarne kuraki pierwszych Piastów. I porównajcie z ich potęgą gospodarczą i militarną. To przecież cesarz niemiecki przyjechał do Gniezna jako petent, a nie Chrobry do Ratyzbony.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 2 maj 2017 22:18 | ocena: + 6

Emigrant | Gość

Bardzo interesujące wywody pięknie opisane i poparte faktami historycznymi, jednak jak zawsze jest "pewne ale" - to drugie godło wygląda dość nietypowo, no i [...] apetycznie. To żaden orzeł - TO ZWYKŁY KURCZAK - BROJLER !!! Rozumiem, że to godło z 1919r., lecz jego forma (wygląd) daleko odbiega od wzniosłych wartości, którymi się sami obdarzamy. Właściwsze jest godło z 1927r., które można wykonać w technice heraldycznej. To powinien być ORZEŁ, a nie orłopodobny nielot. Ponadto szyja, tułów, uda i odnóża tego nielota wyglądają na tuczone hormonami, albo karmione GMO, tak marketowy wygląd kurczaka. Głowa przypomina wkurzonego KOGUTA. Czy historycznie rzecz biorąc KORONA miała krzyż, czy nie miała?. W przypadku brojlera - miała!. Patrząc obiektywnie - historycznie motywowany i właściwszy byłby orzeł Jagiellonów. W końcu profesura nie daje wyłączności na mądrość, dlatego też pomysły są idiotyczne. ZAPYTAJCIE NARÓD, a nie kliki.
PS. Jeżeli cenzurujecie, to proszę nie publikować treści, ale opublikujcie wpis: "OCENZUROWANO"

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 3 maj 2017 21:41 | brak oceny

de press | Gość

@Emigrant, co by nie powiedzieć o obu ptakach,oba wyglądają ,jak po wypadku komunikacyjnym z udziałem kuku-ryku i koła od ciężarówki ,a uwagi ,że ogon wystaje za nogi po takim zdarzeniu drogowym są bezprzedmiotowe

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Czy ktos zgłaszał dziwny półokrągły obiekt koloru różowego? Był widoczny przez dobre 5 sekund około godziny 23:30 na niebie, Krotoszyn

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 21 lip 2017 12:29 | 7 lipca 2017 do sieci trafiło nagranie potężnego UFO w pobliżu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, czyli ISS. Materiał wideo jest do obejrzenia w serwisie www.emilcin.com w dziale ŚWIAT - zapraszamy.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 13 lipca 2017 | Czasami ludzie przeżywają coś, co ja nazywam „zderzeniem z rozpędzonym pociągiem”. Zdarza się, że nie ma szans na żadną ucieczkę, nie ma szans na „wyjście z tego cało”. Choroba, śmierć bliskiej osoby, tragiczny w skutkach zbieg okoliczności wynikający z przeznaczenia. Po takim zderzeniu człowiek – jeżeli w ogóle to jakoś przeżyje i nie zwariuje – już nigdy nie będzie taki sam jak był wcześniej...

czytaj dalej

FILM FN

DOWODY NA ZAAWANSOWANE TECHNOLOGIE W STAROŻYTNOŚCI

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.