Dziś jest:
Poniedziałek, 24 lipca 2017

"Serce miej otwarte dla wszystkich, zaufaj niewielu" W. Schakespeare

Komentarze: 50
Wyświetleń: 8466x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 9 lip 2017 07:15   
Autor: FN, źródło: FN   

ZNAKI DLA LUDZI POPRZEZ… NAGLE POJAWIAJĄCE SIĘ ZWIERZĘTA

Sprawa budzi u ludzi często uśmiech politowania. Jakie znaki? Ot, wylądował motyl i tyle. Leciał ptak, usiadł na ręku i… czym tu się emocjonować?! Ale tacy ludzie nie mają pojęcia o tej sprawie, gdyż po prostu w głowie im się nie mieści, że jest „coś potężnego”, co za pomocą zwierząt także potrafi kontaktować się z ludźmi. Przez wiele lat ten temat znaliśmy jedynie z przekazów, które są zawarte w księgach starożytnych kultur. Znaki od ludzi za pomocą zwierząt, które nagle pojawiają się w zadziwiających okolicznościach… brzmi jak fantazje i naginanie na siłę zwykłych zdarzeń do „znaków”. Jednak cały szereg wydarzeń w samej Fundacji Nautilus, w których uczestniczyli ludzie z naszego pokładu – to wszystko przekonało nas niezbicie, że są momenty, kiedy zwierzęta nie pojawiają się przypadkowo. Kto je wysyła? Kto odpowiada za to, że nagle na ręku ląduje motyl lub ptak, który zawsze unika ludzi i przeraźliwie unika kontaktu z człowiekiem, a nagle ląduje na naszym ręku? Jest to coś potężnego, co przekracza nasz umysł i… lepiej w tym miejscu postawić kropkę.

Postanowiliśmy napisać o tym tych kilka słów, gdyż właśnie dostaliśmy ciekawy materiał, który natychmiast trafia do naszego katalogu „ZNAKI DLA LUDZI POPRZEZ NAGLE POJAWIAJĄCE SIĘ ZWIERZĘTA”. Rzecz miała miejsce w Wielkiej Brytanii.

 Mały chłopczyk Jack Robinson zmarł w kwietniu 2014 roku w wyniku guza mózgu. Miał zaledwie 4 latka i jego śmierć oznaczała niewyobrażalny cios dla jego matki.


W tym roku w rocznicę jego śmierci mama chłopczyka Mary Robinson usiadła przy grobie synka w swoim rodzinnym mieście w Hampshire w Anglii i poprosiła o jakiś znak.

Jack, synku… proszę daj mamie jakiś znak” – powiedziała, podnosząc aparat fotograficzny. To, co się stało tuż po tym sprawiło, że sprawą zainteresował się także pokład okrętu Nautilus.





Po słowach kobiety mały ptaszek (Rudzik) siedzący na nagrobku w pobliżu nagle poderwał się i usiadł na dłoni kobiety. Stało się to tuż po tym, jak poprosiła syna o znak, że „pamięta o pogrążonej we łzach mamie”.


Kobieta zarejestrowała ten moment swoim aparatem komórkowym.

 


Ostatnio mieliśmy okazję wygłosić prelekcje o tzw. zjawiskach niewyjaśnionych, którymi zajmuje się FN i które przeważnie interesują ludzi. Robimy to rzadko, ale... zdarza się. Podczas tegorocznego wykładu po raz pierwszy ujawniliśmy drobny epizod związany z nieprawdopodobną historią o „motylu i tęczy”. Jesteśmy namawiany do tego, aby wreszcie ją opisać i przedstawić w sieci, ale ciągle gdzieś „z tyłu głowy” pojawiają się wątpliwości… Jakie? Bardzo proste. Nie jesteśmy pewni, czy ludzie są już gotowi na tego typu wiadomości. I piszemy to z pełną świadomością i wiedzą. Zjawiska UFO, duchów, podróży w czasie czy innych wielkich kart z talii „zjawisk niewyjaśnionych” są przy tego typu historiach... nieistotnym banałem

 

 

Komentarze: 50
Wyświetleń: 8466x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 9 lip 2017 07:15   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (50)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3

Wczoraj, 05:23 | brak oceny

reyutt | Załogant

Zdarzylo m sie wczesniej zorientowac sie, ze otrzymuje znak poprzez zwierzeta / owady, ale chce opisac przypadek zwiazany z tym artykulem. Przeczytalem go wczoraj w drodze do pracy, byl tam wtedy jeszcze widoczny cytat korespondencji n.t. wazek, ktory zrobil na mnie wrazenie. Pomyslalem sobie, ze bede tego dnia czujny - "ciekawe czy tez otrzymam jakis znak dzisiaj"? Wieczorem, siedzac b. pozno przy biurku zauwazylem muche, ktora nagle pojawila sie na blacie. Samo w sobie bylo to niezwykle, bo muchy rzadko pojawiaja sie tu gdzie mieszkam. Okazalo sie, ze mucha ta nie ma jednego skrzydelka - nie byla w stanie fruwac. Postanowilem wypuscic ja na zewnatrz. Nie uciekala, bez problemu weszla mi na dlon. Kilka razy po drodze spadla, prosto na podloge - rzeczywiscie nie potrafila latac - wiec jak dostala sie na moje biurko? Po czasie skojarzylem to z artykulem i moja "otwartoscia" na otrzymanie znaku. Pomyslalem sobie, ze mogl byc to znak dany mi przez zmarlego dziadka, ktory...stracil reke podczas wojny.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 21 lip 2017 21:27 | ocena: + 1

Sillelena | Gość

Jestem "starą duszą" widzę i czuję więcej niż inni , ale nie oto chodzi. Jakiś czas temu miałam spory problem który spędzał sen z powiek. Kilka dni przed decydującą decyzją na oknie mieszkania które wynajmuję siadł gołąb i chociaż mam kota z zapędami łowcy to nie odfruwał, jedynie siadał w drugim końcu parapetu. Przy otwartym oknie mogłam rękę położyć obok niego, nie odlatywał, dopiero dzień przed ogłoszeniem wyniku badań odleciał. Byłam spokojna bo wiedziałam,że wszystko pójdzie dobrze i tak było! Kolejnym znakiem było to że na dachu domu z naprzeciwka siadły kruki, jeden z nich był większy z dużym zakrzywionym dziobem- ten siedział najwyżej- reszta poniżej niego siedziała, ten duży kruk krakał kłaniając się i rozkładając skrzydła na boki oraz ogon w pióropusz, gdy otworzyłam okno zakrakał raz jeszcze z ukłonem i odleciał.Kruk patrzył w moje okno,jego dziób był wielkości serdecznego palca osoby dorosłej. Kolejnym takim zdarzeniem był przelot jerzyków, których nie ma w mojej okolicy gdzie mieszkam. Rozmyślałam nad problemem gdy zobaczyłam,że jakiś ptak chce wlecieć przez okno do mojego mieszkania, wyjrzałam i zobaczyłam,że w pobliżu mojego okna lata około 6-8 jerzyków i każdy podlatywał do mojego okna , zaświergotał i odlatywał, trwało to z 30 min. potem odleciały. Problem nad którym myślałam zastopował się.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 18 lip 2017 17:02 | ocena: + 4

Christi | Gość

Wczesną wiosną motyle zimujące w domu budzą sie i chcąc wyjść na dwór obijają się o szybę.Jednego roku zobaczyłam takiego motyla na szybie w kuchni-pomyślałam z niesmakiem-muszę go złapać,znów będzie trzpotał w rękach i wynieść.Wtedy stało się coś dziwnego.Motyl zgrabnym ruchem wskoczył mi na palca i uchwyciwszy go malutkimi łapkami przygotował się do wyjścia.Okno ciężko się otwiera więc wyniosłam go drzwiami na podwórze.To jego zaufanie ,że nic mu nie zrobię było niesamowite.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 17 lip 2017 16:51 | ocena: + 5

Christi | Gość

parę miesięcy po odejściu psa-Gaji szłam ze sklepu.Przechodziłam przez ulicę i szła kobieta z psem .Pies kiedy mnie zobaczył to zaczął się witać po psiemu .Tak się cieszył ,skakał że aż zastanawiałam się skąd ja go znam.Wtedy włąścicielka przywołąła go po imieniu-Kora.Kora to było imię którym chciałam nazwać Gaję lecz zrezygnowałam.Można tłumaczyć to zdarzenie tym że pies każdego tak traktuje ale ja odczułam to jako znak od
Gaji,że ma się dobrze i jest szczęsliwa.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 16 lip 2017 12:39 | ocena: + 9

Jolaos | Załogant

No to i ja opowiem o moim przypadku.
Miało to miejsce ok 3-4 lat temu. Siedzimy z żoną na działce i popijamy herbatę z miętą. Oboje jestesmy "starymi duszami"
i tu w tej inkarnacji od daawna w temacie. Żona wtedy próbowała odprowadzać dusze zmarłych z naszych rodzin prosząc o pomoc w tym Archanioła Michała. W kilku przypadkach zapewne Jej się udało lecz potem zaniechała tego doświadczając negatywnych konsekwencji. Je też próbowałem.
Ale wtedy siedzimy i tak gawędzimy i ja mówię - patrz jakie to jest cudowne móc pomóc tym duszyczkom które tu na ziemi straszone piekłem , czyścem i innym szkaradami zapewne po prostu boi się iść do światła /myśląć że to ogień piekielny/

No a my mamy już większą swiadomość i możemy im pomóc.
I w tym momencie podleciała do mnie piękna duża ważka i pacnęła mnie łebkiem w okolice serca .Zdębiałem na moment bo to mnie ogromnie zaskoczyło. Ważka - z dalek od jeziorka czy innego zbiornika gdzie te owady lubią przebywać.
Ale zaraz potem zrozumiałem ten przekaz. Ogarneła mnie fala ciepła , miłości aż łzy stanęły w oczach.
Zapamietałem to ze szczegółami bo nigdy więcej czegoś takiego nie słyszałem. Dopiero tu - jak widzę - nie jestem jedynym przypadkiem.

Pozdrawiam serdecznie

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 13 lip 2017 21:45 | ocena: + 8

infinity_ | Gość

To nie musi być żaden znak z tamtej strony :-) zwierzęta to naprawdę świadome istoty jak ludzie, które rozumieją ludzi lepiej niż... ludzie rozumieją zwierzęta. I tu nie chodzi o to że przeciętny kot domowy czy pies lepiej rozumie "właściciela" niż na odwrót, bo to oczywiste i widać na co dzień. ludzie z natury wymuszają na zwierzętach komendy bo są zbyt mało inteligentni by rozumieć pupili, stąd też w żaden sposób nie podejmują wysiłku żeby zrozumieć język innych gatunków. Tak więc ptak wyczuwając nastrój kobiety mógł zwyczajnie podlecieć do niej z współczucia i to wszystko.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 11 lip 2017 23:39 | ocena: + 6

Natka | Gość

Stan zdrowia jednego z naszych psow stopniowo sie pogarszal i pewnego dnia, z ciezkim sercem musielismy z mezem podjac decyzje o uspieniu. Nie bylo to latwe , bo caly czas mielismy nadzieje ze ze jakos z tego wyjdzie. Na drugi dzien, jak zaprowadzalam dzieci do szkoly, podbiegl do mnie obcy pies i zaczal tak sie lasic i cieszyc jakbym byla jego pania. Dodam, ze byl dokladnie tej samej masci co moj pies ale innej rasy i nie byl to szczeniak. Wszyscy bylismy bardzo zaskoczeni jednak ja czulam, ze to moj pies "przyszedl" mi podziekowac i pokazac ze jest szczesliwy i pelen energii po drugiej stronie.
Drugi przypadek przydarzyl mi sie niedawno. Mama pewnego chlopca, z ktorym moj syn chodzi do rownoleglej klasy niespodziewanie zmarla. Postanowilam zorganizowac ( za zgoda jej meza) zbiorke pieniedzy dla jej rodziny. Mialam troche watpliwosci czy odpowiednio postepuje, czy przypadkiem za bardzo sie nie narzucam, gdyz nie znalam jej az tak dobrze. Z glowa zaprzatnieta tymi myslami wyszlam przed dom wyrzucic smieci i zobaczylam czarnego kota, zwienietego w klebek, spiacego na naszej wycieraczce pod drzwiami! Koty zazwyczaj omijaja nasz dom szerokim lukiem ze wzgledu na psy, co najwyzej jakis osmieli sie przebiec pedem przez podworko. Nigdy nie widzialam u nas spiacego kota a mieszkamy tu 10 lat. Po tym wiedzialm ze dostalam zielone swialo od tej pani.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 11 lip 2017 10:45 | ocena: + 5

maniek | Gość

też miałem przypadek nagłego pojawienia się zwierzęcia - i to zwierze uratowało mi życie - w moim przypadku był to pies - który wbiegł mi prosto pod koła samochodu - tyle co ruszyłem i prędkość nie była jeszcze duża - ok 40-50 km/h. Zdążyłem wcisnąć hamulce do końca i w tym momencie pękł mi przewód hamulcowy przy jednym z kół. Psa uderzyłem zderzakiem i poturbowany zaraz uciekł. Gdyby nie ten pies - już bym nie żył - No bo jak by się to zakończyło gdyby przewód hamulcowy pękł w miejscu w którym zwykle hamuję - przed skrzyżowaniem, które miałem kilometr dalej.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 10 lip 2017 23:30 | ocena: + 7

Adam | Gość

W Anglii wiekszosc ptaków nie boi sie ludzi a rudziki sa szczególnie odwazne i mozna je karmic z reki, co ludzie czesto robia na spacerach - wystarczy wysypac troche ziarenek na dlon i wystawic reke w strone ptaszka a w wiekszosci przypadków przyleci bez dluzszego zastanowienia.. Dlatego wyciagnieta reka kojarzy sie ptakom wylacznie z zarciem i to niestety byl jedyny powód dlaczego rudzik wyladowal na jej dloni.. zreszta widac ze jest zdziwiony ze nic nie ma dla niego.. No ale jesli tej kobiecie choc troche ulzylo to super.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 12 lip 2017 00:53 | ocena: + 4

Sova | Gość

@Adam, Jakos zaden ptak mi w Angli na dłoni nie wylądował przez wszystkie te lata! Nawet wiewiórki podchodza bardzo niepewnie i jak zgarna przekaske to uciekaja jak najszybciej! Więc to nie trafiony argument.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 10 lip 2017 15:41 | ocena: + 10

Arturo | Gość

Ja mam jeszcze uzupełniającą ciekawostkę co do artu.
Pani Robins poprosiła o znak, i usiadł na grobie ptaszek Rudzik.
W krajach anglosaskich Rudzik nazywa się...Robin(ns).

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Czy ktos zgłaszał dziwny półokrągły obiekt koloru różowego? Był widoczny przez dobre 5 sekund około godziny 23:30 na niebie, Krotoszyn

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 21 lip 2017 12:29 | 7 lipca 2017 do sieci trafiło nagranie potężnego UFO w pobliżu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, czyli ISS. Materiał wideo jest do obejrzenia w serwisie www.emilcin.com w dziale ŚWIAT - zapraszamy.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 13 lipca 2017 | Czasami ludzie przeżywają coś, co ja nazywam „zderzeniem z rozpędzonym pociągiem”. Zdarza się, że nie ma szans na żadną ucieczkę, nie ma szans na „wyjście z tego cało”. Choroba, śmierć bliskiej osoby, tragiczny w skutkach zbieg okoliczności wynikający z przeznaczenia. Po takim zderzeniu człowiek – jeżeli w ogóle to jakoś przeżyje i nie zwariuje – już nigdy nie będzie taki sam jak był wcześniej...

czytaj dalej

FILM FN

DOWODY NA ZAAWANSOWANE TECHNOLOGIE W STAROŻYTNOŚCI

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.