Dziś jest:
Piątek, 15 grudnia 2017

Kiedy byłem mały, zawsze chciałem dojść na koniec świata. Ryszard Riedel 

Komentarze: 35
Wyświetleń: 5333x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 28 wrz 2017 08:12   
Autor: Łukasz Michewicz, źródło: FN   

O WSZYSTKIM DECYDUJE MYŚL

Tekst został napisany przez naszego czytelnika i trafił do Projektu Messing, czyli naszego serwisu www.messing.org.pl


 

Uznaliśmy, że warto go zaprezentować także w serwisie FN ze względu na to, że sprawa "czakr" pojawiała się u nas incydentalnie. Jest dość "specjalistyczny" i skierowany raczej do wąskiego kręgu zainteresowanych tematem, ale... dla chętnych - prezentujemy go poniżej.


 

W twojej myśli leży szczęście…

Zainteresowanie tematem czakr oraz ich natury, roli w życiu człowieka i funkcjonowania nie słabnie. Badając świat widzialny i ten „poza” zasięgiem wzroku, dotknąłem również i tego zagadnienia. Chciałbym w tym miejscu zaprezentować ciekawe, w moim odczuciu, jak i biorących w nim osób, wyniki niewielkiego, acz skłaniającego do refleksji eksperymentu. Wierzę, że wnioski, jakie tu wyprowadzę, pozwolą choć na chwilę skupić się czytającemu na sobie samym, w celu pełniejszego odczucia posiadanej mocy stwórczej i odświeżyć prawdę, że zmiany na lepsze powinny zaczynać się od nas samych.




Eksperyment przeprowadziłem na sobie, swojej żonie, oraz później na siostrze i moim przyjacielu, (co sprawia, iż jest to eksperyment niereprezentatywny dlatego proszę go potraktować jako najwyżej sugestię do szerszych badań).
O co chodzi? Otóż, już od dłuższego czasu studiowałem prace Max’a Freedom Long’a opisujące system wiedzy Kahunów, czyli Hunę. Jednocześnie, starałem się zauważać jak funkcjonuje w rzeczywistości odbicie tej wiedzy wokół nas i w nas. Bardzo, przyznam szczerze, urzekła mnie ta wizja człowieka, bo Huna to przede wszystkim wiedza o człowieku, jego istocie duchowej i psychice, która w przejrzysty i prosty sposób jest tu objaśniona. Jedna z ksiąg siedmioksięgu Long’a zawiera opisy tzw. analizy psychometrycznej, którą stworzył dr. Brunler jeszcze zanim Long rzetelnie opisał wiedzę Huny. Postanowiłem wykorzystać tę wiedzę do badania stanu ludzkich centrów energetycznych, czyli czakr. Badałem dziewięć znanych mi (w momencie prowadzenia doświadczenia) czakr.


Swego czasu m.in. miesięcznik Nieznany Świat opublikował relację z odkrycia faktu, że nasze myśli wpływają w sposób zauważalny na energetykę ciała już w kilka sekund, a nawet, że możliwym jest rejestrowanie stanu duszy nieżyjącej osoby, co napełniło mnie entuzjazmem do dalszych badań. Niebawem wpadłem na pomysł, by ten sam system, czyli wahadło i podstawy psychometrii wykorzystać do sprawdzenia, jak reagują czakry na konkretne myśli, czy inaczej, konkretne rodzaje myśli. Wybrałem czakrę serca, ponieważ wskazuje się ją jako tę, która ma być źródłem najpotężniejszych energii ludzkiej istoty żyjącej świadomie.


Muszę tutaj dodać, że już po tych eksperymentach trafiłem na źródła mówiące, iż czakr serca jest więcej niż jedna, czego jednak nie mogę potwierdzić z całą stanowczością, choć nie jestem pewien jednocześnie jakie ma to praktyczne znaczenie. Uważam, iż mimo to, badanie oddziaływania na cały, nazwijmy to „ośrodek” serca dało pogląd na reakcje energii określonej wibracji/jakości w ciele, ponieważ jeśli nawet jest więcej, niż jedna czakra serca, wszystkie one są związane z sercem energetycznym, nie zaś z energią zgoła odmienną, jak np. czakra gardła. Wspomniane czakry bowiem miałyby różnić się subtelnymi różnicami, jak np. tym, że jedna z nich odpowiadać ma za miłość osobniczą, inna za miłość do wszystkich istot. Poza tym również to, iż serce jest wielopłaszczyznowo utożsamiane z esencją człowieczeństwa, skłoniło mnie do skupienia się na tym ośrodku energetycznym.

W końcu „dobrze widzi się tylko sercem”, więc ta brama postrzegania powinna być najważniejsza. Postanowiłem monitorować zmiany tego ośrodka w czasie skupiania myśli na konkretnym ich rodzaju. Dokonałem tych odczytów na sobie i mojej partnerce. Poźniej wykonałem takie samo badanie na siostrze i jej mężu, w przypadku którego jednak zastosowałem na jego prośbę metodykę eliminującą sugestywny wpływ badającego. Wyglądało to tak, że on bez oznajmiania mi jakie myśli właśnie przywołuje (posiadał listę z góry określonych tematów) oznajmiał, kiedy mam dokonać odczytu. Dopiero po zapisaniu wszystkich odczytów, odszyfrowałem, który odczyt towarzyszył której myśli. Rozpoczynając, przyjąłem więc odczyt psychometryczny stanu neutralnego umysłu (nie skupionego na niczym konkretnym) i obrazu stanu czakry serca w tym czasie, jako punkt wyjścia do rejestracji zmian.


Na załączonym rysunku widać odpowiadający stanowi normalnemu okrąg oznaczony jako „c”, przyjęty za dr. Brunlerem i Longiem. Dla uzupełnienia dodam, że używałem wahadła Karnak, które cechuje się dużą czułością, wrażliwością i ma być najdoskonalszym do pracy mentalnej, czyli do badania energii nie związanych z obiektami materialnymi.

Poleciłem by wahadło dopasowało odczyt stanu czakry do okręgu „c”, który byłby punktem wyjścia. Dodam tu dla wyjaśnienia, że okręgi na tym schemacie oddają poziom energii czakry oraz ewentualne zniekształcenia jej pracy odzwierciedlające się w zniekształceniach okręgu, czy to są spłaszczenia, czy wręcz przyjęcie kształtu linii. Long za Brunlerem przyjął, że spłaszczenie w poziomie wiąże się z podejściem osoby w sprawach związanych z daną czakrą i jej energiami, zbyt zakorzenionym w materialności, natomiast spłaszczenie w pionie to zbytnia idealizacja tej sfery umysłowej. Wszystko to zostało gruntownie wyjaśnione i wielokrotnie przebadane w pracach Long’a i jego poprzedników.

Dopasowanie, więc stanu czakry wyjściowego do okręgu „c”, który Brunler uznał, za odpowiednik normalnego stanu czakry, właściwego dla przeciętnego, zdrowego człowieka, dało możliwość rejestrowania zmian, tylko pod wpływem skupienia na konkretnej myśli oraz jak wierzę skali tych zmian. Przyjąłem listę konkretnych tematów myślowych, które analizowałem w niewielkich przerwach, żeby umożliwić czakrze powrót do stanu podstawowego, co zwykle działo się w kilkanaście sekund. Opiszę tutaj najciekawsze rezultaty, które uważam, mają największe znaczenie i najważniejsze konsekwencje dotyczące życia codziennego. Zilustrowane są przykładami szkiców stanu badanego ośrodka serca. Otóż: w stanie normalnym, wahadło zaznacza następujący rysunek (poniżej).     


W przypadkach myśli typu: światło słońca, które oświetla serce, czy wody w rzece, która obmywa je albo całe ciało, czy wiatru, generalnie obejmujących interakcję z czystymi żywiołami, odczyty były bardzo zbliżone u wszystkich i wyglądały tak: rys. z prawej. Mieściły się w przedziale „d-e”, a okręgi zataczane przez wahadło były regularne. Podobne efekty dawały również myśli np. o delfinach, o obecności aniołów, jak również np. myśli o świetle wypełniającym całe ciało.

Nieco zaskakujący, ale łatwo wytłumaczalny jest odczyt stanu serca w czasie myślenia o dziecku, które miało się niebawem urodzić (moja partnerka była w ciąży). Powstało tu spłaszczenie w poziomie, co zgodnie zinterpretowaliśmy, jako efekt myślenia głównie o jego fizycznej obecności, czyli zdjęciach USG itp., czyli o jego fizycznej formie, która w tym momencie była jedyną namacalnie istniejącą dla nas postacią dziecka, co zapewne silnie wiązało nas z odczuciami cielesnych funkcji życia i rozmnażania. Odczyt wyglądał u obojga podobnie.

Silnie podnoszące wibracje czakry serca odczyty, ukazały się w przypadku mnie, żony i siostry po podjęciu myśli takich jak: myśl o seksie (co ważne, o seksie z osobami kochanymi), myśl o tym, że jesteśmy szczęśliwi z tym, co aktualnie posiadamy (że nie trzeba nam nic więcej, choć to może być trudnym do ubrania w myśli, to jednak wyraźnie odróżniało się od myśli np. o materialnym posiadaniu), myśli o kosmosie, a także w moim przypadku o świetle wypełniającym ciało. Tutaj okręgi zaznaczały się między „e” i „f” i były również dosyć regularne, co należy wg. Brunlera interpretować jako silne podniesienie energetyki. W przypadku mojego przyjaciela wystąpiło tu pewne odchylenie od naszych rezultatów, ponieważ u niego myśli o kosmosie nie spowodowały widocznych zmian, podobnie jak myśli o świetle wypełniającym ciało.


Wyjaśnienie jest tutaj jednak bardzo proste, ponieważ, mój przyjaciel należał wtedy do osób silnie osadzonych w rzeczywistości fizycznej, co sprawiało, iż jego umysł nie wiązał z tymi pojęciami żadnych istotnych wyobrażeń, a zatem nie wzbudzały one w nim znaczących emocji, a być może, nie miał żadnych sprecyzowanych osobistych wyobrażeń dotyczących tych tematów. Przy tym ten odczyt dał nam do myślenia na temat tego, co zmagazynowane jest w ludzkich pokładach pamięci, podświadomości, a co ma niezaprzeczalny wpływ na całą energetykę ciała. Należałoby powiedzieć, iż wygląda na to, że dla każdej osobnej osobowości źródłami ekscytacji i sposobami podnoszenia energetyki, mogą być zgoła odmienne zjawiska i rzeczy, których siła oddziaływania zależy od bardzo wielu elementów, jakie w ciągu życia zgromadziliśmy w podświadomości, a zatem i wiedzy, jaką posiadamy. Bardzo podobny rezultat u wszystkich czworga dała myśl o seksie.


Najbardziej zaskakującym było na tym etapie jednak, silne oddziaływanie myśli o byciu szczęśliwym w obecnym stanie posiadania. Fakt ten pozwala odczuć, jak ważne jest zdrowe podejście do spraw materialnych na co dzień.

    Najbardziej jednak spektakularne rezultaty w postaci okręgów wychodzących poza skalę, dały w moim przypadku myśli o uzdrawianiu ludzi (faktycznie zdobywam wiedzę i umiejętności jakie mają służyć temu celowi, więc ten odczyt w sposób subiektywny wiąże się zapewne z moim poczuciem misji dotyczącej uzdrawiania, która jest dla mnie istotną częścią życia) W przypadku mojej żony była to myśl o Archaniele Metatronie (który był od dłuższego czasu znaczącym elementem naszych inspiracji) jednak u Niej odczyt ten wyglądał tak (powyżej, pionowe spłaszczenie, aż do zamknięcia okręgu).




Nasza interpretacja była taka, iż stosunek Żony do Archanioła Metatrona jest dość wyidealizowaną sumą wyobrażeń i wiedzy o jego potędze, ale jednocześnie jest naznaczony pewnym brakiem zaufania z powodu braku bezpośrednich doświadczeń „z jego energią” (inaczej mówiąc brakiem kontaktu z tym Archaniołem, którego faktycznie Ona nie potrzebowała i do którego świadomie nie dążyła). Odczyt wykraczał jednak poza skalę, co oznaczało, że ta myśl podnosiła bardzo silnie wibracje serca, ale czakra mimo to nie była na tę energię otwarta. U siostry myśli o Aniołach również wywołały podobną zmianę, zaś u mojego przyjaciela znów brak było większych zmian.

    Najbardziej zaś zatrważające rezultaty (które z racji ciąży i dbałości o nie narażanie dziecka na destruktywne energie, sprawdzałem na sobie oraz siostrze i moim przyjacielu, dały myśli o zabijaniu, czy myśli wyrażające żal i przygnębienie, np. z powodu samotności (były to przede wszystkim wspomnienia takich chwil, ponieważ właściwie każdy takimi wspomnieniami dysponuje) lub też myśli o cierpieniu dzieci i posiadaniu bogactwa materialnego itp. Odczyty wyglądały następująco:



 


Co ciekawe odczyty, jakie widać (powyżej) po prawej stronie, tzn. linia i punkt, były odczytami stanu ośrodka serca w momencie myślenia o posiadaniu bogactw. W przypadku mojej żony wahadło zatrzymało się całkowicie (co zresztą odczuła fizycznie jako ból w okolicy serca !!!), zaś u mnie rysowało linię skośną o rozmiarze niewiele wykraczającym poza pole „a”. Muszę również dodać, że zatrzymanie się wahadła w przypadku czakry serca mojej Żony spowodowała myśl o... uzdrawianiu, co było dla nas kompletnym zaskoczeniem.

Po zastanowieniu się jednak doszliśmy do wniosku, że będąc w ciąży nie powinna ona „wydatkować” swojej energii dla nikogo innego poza dzieckiem, gdyż jest to obecnie najważniejsze w tym momencie jej życia, by zadbać o nie należycie. Poświęcanie swojej energii (oczywiście wiemy, że nie chodzi o zasilanie swoją energią kogokolwiek bezpośrednio, bo prawdziwy uzdrowiciel nie sili się na działanie swoją własną energią), było by w tym momencie działaniem przeciwko naturalnemu porządkowi istnienia, gdyż dowodziło by braku należnego szacunku i troski dla nowopowstałego życia, co winno być najistotniejsze. Potwierdziło to również polecenia naszego znajomego, wszechstronnie uzdolnionego bioterapeuty, który wskazał podczas szkolenia w jakim uczestniczyliśmy, aby Żona nie wykonywała do czasu rozwiązania żadnych zabiegów na nikim poza mną.

    Szokiem dla nas okazał się odczyt serca przyjaciela, którego poziom energii wzrósł na myśl o zabijaniu. Kiedy to ujrzałem, nie mogłem uwierzyć, że otrzymałem taki wynik, a przypominam, że w celu wyłączenia wpływu świadomości próby z nim, były podwójnie ślepe. Szybko jednak w czasie rozmowy, odnalazłem prawdopodobną przyczynę, co jednak do dziś pozostaje dla mnie faktem wymagającym badań i szerszych wyjaśnień.


Otóż, przyznał On, że jego wrażliwość i świadomość wielu złych wydarzeń z codziennej rzeczywistości, wywołują w nim czasem myśli o tym, że jednym z prostszych sposobów naprawy sytuacji mogłoby być wyeliminowanie nieodpowiednich osób z nieodpowiednich stanowisk, środowisk itd. Nazwijmy to tymi słowami, zaś wierzę, iż każdy rozumie o co chodzi. Wniosek stąd niepokojący, ale dość logiczny, że jeśli człowiek jest do czegoś zupełnie przekonany, to jego podświadomość zrobi wszystko, by zrealizować związany z tym cele. Nie wiadomo jednak jak wyglądałby odczyt, gdyby badany pomyślał o złu dotykającemu jego samego (tego nie sprawdziliśmy). W tym przypadku zaś dodam, jako próbę szerszego spojrzenia, iż czasem frustracja osiąga rozmiary, które graniczą z chęcią bycia mścicielem...

Pozostawiam to bez dalszego komentarza. Wystarczy w tym miejscu zaznaczyć, że to, co jednemu wydaje się złem, innemu może posłużyć jako motywacja do wprowadzania ładu, co jest pewnym dowodem na subiektywność pojęć „dobra” i „zła”, lub też definicją „mniejszego zła”. Oba powyższe rysunki dowodzą jednak podobnych rzeczy, a mianowicie, że myśli o złych czynach, czy myśli o przygnębiających aspektach życia, są dla naszego serca (jeśli mamy względnie stabilny i unormowany system moralny) czymś niszczącym, gdyż czakra niemal zamyka się i przestaje pracować. W takich sytuacjach nie może być mowy o tworzeniu pozytywnych impulsów, o emanowaniu szczęściem i radością. Wiemy przecież, co dzieje się, gdy wszystkie czakry zatrzymują się... człowieka nie ma! (ostatnio docierają do mnie informacje o ludziach bez czakr, co jednak wykracza poza ramy tego opracowania)


    Zaskoczyło mnie również bardzo to, co ukazało się przy monitorowaniu serca w czasie myślenia o posiadaniu bogactwa, gdyż okazuje się, że skupianie swoich energii na nim jest podobne do niszczenia samego siebie, wtedy kiedy chcemy innym wyrządzić zło. Znów jednak (może i na szczęście, dla obiektywności eksperymentatora) mój przyjaciel ujawnił odmienny odczyt, gdzie myśl o bogactwie nie spowodowała obniżenia energii serca.

Wracają tu w myślach dwie sprawy. Jedną jest cytat z Biblii: „Nie troszczcie się, co będziecie jedli, albo pili, alb, w co się przyodziewać będziecie. Spójrzcie na ptaki niebieskie, że nie sieją, ani nie żniwują, a Pan daje im wszystko, czego trzeba do życia. O ileż wtedy wy jesteście ważniejsi od ptaków, żeby Bóg nie zadbał o Was(...)” Są to słowa jednoznacznie wskazujące na to, że zabiegając o posiadanie działamy wbrew naturalnym prawom, dowodzimy swej nieprawidłowej postawu względem wszechświata, jak nazwałby to znakomity rosyjski uzdrowiciel i diagnosta karmy - Siergiej Łazariew. Oczywiście w dzisiejszych czasach trzeba wziąć pod uwagę, że człowiek już dawno odszedł od życia zgodnie z naturą i nie jest możliwym życie bez dbałości o status materialny, choć są tacy, którzy żyją w ten sposób mimo wszystko (przypomnijmy sobie wspaniałe małżeństwo wędrujące z osiołkami przez Polskę jakiś czas temu).

Druga rzecz to głośna ostatnio książka, wokół której narosło zainteresowanie i swoisty biznes związany z wykładami omawiającymi „SEKRET”. Jest tam między wieloma innymi aspektami życia, mowa o przyciąganiu bogactwa. Nie odważę się wysunąć żadnych wniosków, wszak, moje badania są tylko poszlaką, ale mnie samego bardzo wstrząsnęły, sprawiając, że od momentu przeprowadzenia tego eksperymentu często zastanawiałem się nad większością myśli, jakie pojawiają się w mojej głowie.



    
    Reasumując, wydaje się oczywistym stwierdzenie, że wszelkie otrzymane przez nas rezultaty zwracają świadomość ku większej dbałości o to, co generują nasze umysły oraz o to, jakim myślom pozwalamy do siebie dopływać. Źródeł wszakże emanujących ciężkimi i przygniatającymi wibracjami, mamy pod dostatkiem. Media celują dziś w dramatyzmie i sensacji, co jeśli się temu głębiej przyjrzeć, nie pozostaje bez szkody dla nas samych. Jest to jak wierzę weryfikowalny i bardzo znaczący wpływ, który nie może pozostać niezauważony.

Wiele jest oczywiście głosów, które krytykują poziom kultury masowej i jej wymowę, ale jak dotąd nie znajduję wśród nich takich, które wystarczająco wyraźnie akcentują jak namacalnie negatywnym jest to zjawiskiem. Wystarczy uzmysłowić sobie, że osoba chora na depresję, która bywa nazywana życzeniem śmierci lub niechęcią życia, posiada czakry o minimalnym poziomie energii i właściwie wyblakłym kolorze, co występuje właśnie przed śmiercią i powiązać to z sytuacją, kiedy życzymy komuś źle, a czakra naszego własnego serca zatrzymuje się i niemal znika.


Warto pomyśleć, że każda niszcząca myśl niemal natychmiast redukuje naszą energię życiową i być może bardziej, niż obiekt naszej nienawiści, niszczy nas samych. Na proces ten składa się zapewne wiele czynników, które ostatecznie zdecydują, czyja energetyka będzie odporniejsza, jednak ograniczając sytuację do nas samych warto wiedzieć, że tworzymy swoją własną przyszłość i zadajemy sobie rany, już tu i teraz.

Gdyby jeszcze obraz poszerzyć do skali mieszkańców miast, czy państw, dodać interferencję tych niszczących wibracji i jednostki, które wyjątkowo silnie dążą do zniszczenia, podbudowane całym wachlarzem instrukcji wpojonych w podświadomość, mamy przynajmniej po części odkryty wzór na zagładę. Wykorzystajmy jednak jasne kierunki, w jakich podążają powyższe wnioski i zobaczmy społeczeństwo świadome swoich „ukrytych” mocy, pełnego ludzi inspirujących siebie nawzajem cichymi emanacjami najwspanialszych wyobrażeń i uczuć, patrzących na drugiego człowieka jak na błogosławieństwo na ich drodze, znających prawdę, że jeśli z tym, co mamy najlepsze wyjdziemy do innych to w rzeczywistości uczynimy jeszcze więcej dla siebie… wtedy być może zobaczymy naszą wyśnioną przyszłość i zrozumiemy, że jej początki leżą ukryte w każdym naszym słowie, wypowiadanym dziś, w każdej myśli, jaką wysyłamy do wszechświata.


    Według tego eksperymentu tworzenie rzeczywistości wydarza się tu i teraz, a jej uzdrawianie to misja każdego z osobna i bez wyjątku. Niech Wasze umysły i serca napełnia wszystko, co zbliża do Miłości, niech wasze oczy widzą przez serca nawet najgłębiej ukrytą jasność, a wasze ręce niech podążają za nimi tworząc w radości wszystko, czego chcielibyście zasmakować w życiu na tej cudownie cierpliwej planecie. Pokój z Wami!

Autor tekstu przysłanego do FN: Łukasz Michewicz

Komentarze: 35
Wyświetleń: 5333x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 28 wrz 2017 08:12   
Autor: Łukasz Michewicz, źródło: FN   


Komentarze (35)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 8 lis 2017 20:11 | brak oceny

stevan | Gość

Dużo pracy autor włożył w te badania i efekty są ciekawe. Warto kontynuować. Jeśli chodzi o siłę sprawczą myśli, to są ludzie, którym to się udaje. Czytałem o takim, który ciągle wygrywa w różnych konkursach. Pewna pani bardzo często znajduje na ulicach telefony. Historyczne przekazy mówią o przewidywaniu kuli w kasynie. - Potrafi pani raz za razem przewidzieć, to dlaczego pani nie zagra? - Ona: nie śmiem obstawić.
Czy też Sai- Baba- myślą potrafił tworzyć przedmioty. Gdzieś czytałem, że pewna rasa kosmitów bez problemu też to potrafi. Tworzą coś, z niczego!
Była głośna kiedyś sprawa pewnego gracza z Wrocławia. Grał latami na te same liczby, aż myśl zrealizowała dążenie. Dostał szóstkę.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 5 paź 2017 23:55 | ocena: + 1

George | Gość

Skoro o wszystkim decyduje myśl, to sobie pomyślałem, że może ktoś będzie zainteresowany zapewnieniem sobie bezpieczeństwa materialnego. A jeśli nawet nie, to może się wzbogacić o wiedzę teoretyczną na ten temat. Może ktoś chciałby poćwiczyć?
https://www.youtube.com/watch?v=g8i_QOlZeSk
Nie jestem zainteresowany reklamowaniem prelegenta, ot tak sobie youtubowałem i trafiłem na coś, nad czym może warto by się pochylić.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 5 paź 2017 11:57 | ocena: + 1

etrebil | Załogant

W przypadku pozycji stojącej pracuje 6 czakr. Podczas pozycji siedzącej (zazen/joga) 7. Oddziaływanie czakr działa pozytywnie już na poziomie relaksacyjnym (rano minimum 20 minut do godziny). Nie przeszkadzają temu niewyspanie ani nagromadzenie myśli. Samo przyjęcie postawy zazen daje efekty, które owocują w życiu codziennym. Na przykład szybko wygasają stres czy zdenerwowanie. Podczas praktyki stojącej, którą określam jako "trening mocy"przy wdechu wyobrażam sobie odczuwanie MOCY a przy wydechu "nieograniczoną miłość do samego siebie". Dodatkowo wizualizuję sobie w myślach ANIOŁA, który palcem wskazuje na mojego trzecie oko. Przez pewien czas wizualizację anielską traktowałem jako nadużycie, gdyż można nieoczekiwanie zaprosić demona. Jeśli jednak obecność anioła potęguje we mnie poczucie dobra to automatycznie wyklucza demona, którego obecność z pewnością odczuwałbym inaczej. Miałem kiedyś kolegę, który przed popełnieniem samobójstwa (konflikt z ojcem) obsesyjnie słuchał muzyki blach i death metal. Muzyka spoko (można się wyszaleć), ale chłopak namiętnie przyswajał sobie ideologię satanistyczną. Zresztą, czyniąc tu małą dygresję, muzyka metalowa bardzo często jest desperacką formą nawoływania o miłość jednego z utraconych rodziców (porzucenie, rozwód rodziców).

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 5 paź 2017 16:15 | ocena: + 1

relatysta | Załogant

@etrebil, Po odbyciu kursu SILVY przekonany jestem że nie ma demonów. To tylko nasza wyobraźnia/sugestia.
Co do słuchania muzyki - wszelkich gatunków- to istotnym elementem jej mocy oddziaływania są chwile ciszy przed lub po jej słuchaniu. Na zasadzie kontrapunktu. Bez ciszy/odprężenia ciągłe słuchanie "kakofonii" wszelakiej, nie ma sensu.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 3 paź 2017 16:35 | ocena: + 3

relatysta | Załogant

Najlepszym przykładem wpływu myśli na ciało, i odwrotnie, jest efekt -placebo.
Nauka powinna zająć się jego opisem działania a nie tylko bezwiednym/bezmyślnym nazwaniem zjawiska.
Jak rozgryziemy mechanizm placebo, to wypracujemy bez problemu jak się leczyć bez lekarstwa.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 4 paź 2017 22:54 | ocena: -2

dziad_Jag | Gość

@relatysta, Placebo działa dlatego,że istnieją lekarstwa.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 5 paź 2017 16:00 | ocena: + 1

relatysta | Załogant

@dziad_Jag, Słuszna uwaga, ale tym bardziej frapujące dlaczego działa przy nowych lekach nie podawanych wcześniej pacjentowi.
Nie mówiąc o wzmożonym efekcie placebo przy dużych i czerwonych "atrapach" leków.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 5 paź 2017 20:19 | ocena: + 1

dziad_Jag | Gość

@relatysta, Nie koniecznie trzeba sięgać po placebo! Wyniki badań klinicznych wskazują jednoznacznie - czerwone pastylki są dwa razy bardziej skuteczne od np. niebieskich, mimo iż zawierają dokładnie ten sam lek i w takiej samej ilości. Zwrócił bym tez uwagę, że np. depresja powoduje silne obniżenie odporności organizmu. Psychika i ciało powiązane są tysiącami nici.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 6 paź 2017 21:11 | brak oceny

relatysta | Załogant

@dziad_Jag, No właśnie, nazwać efekt to za mało; trzeba naukowo to wyjaśnić dlaczego komórka może się sama regenerować.
Czemu sugestia w ogóle działa na chemię organizmu?

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 30 wrz 2017 22:40 | ocena: -3

dziad_Jag | Gość

Jeśli koś z Was wynajdzie sposób jak oszwabić np. Giełdę Londyńską, to jego myślenie będzie miało siłę lokomotywy naddźwiękowej.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 30 wrz 2017 23:20 | ocena: + 1

promagna | Załogant

@dziad_Jag,

Oj, oj a po co Ci to, aby oszwabiać giełdę londyńską? Do tego potrzebny jest dobry serwer z minimalną ilością lagów bezpośrednio podłączony do światłowodu serwerowni dostawcy usługi, patrzaj =>> kolokacja (hoteling) UTP. Trzeba być członkiem giełdy, aby to robić. Myślą tego się nie zrobi.

To nie oszwabia giełdy, tylko spekulantów, którzy składają zlecenia. Giełda za złozone zlecenie pobiera opłatę, więc jak chcesz oszwabić giełdę?

NIE DA SIĘ, pomyśl jak to zrobić w inny sposób ;)

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 1 paź 2017 13:01 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

@promagna, Nie interesuje mnie strona techniczna. Zawsze jest jakaś metoda na włam. Chodzi mi oto, że jedna myśl wywraca świat do góry nogami, a inna nie daje żadnych efektów. Wszystko zależy od osoby i myśli. Patrząc na to w ten sposób, rzeczywiście o wszystkim decyduje myśl. Ale ta cała reszta o czakrach to typowe dla wschodu fantazje świadczące o braku prawdziwej wiedzy.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 1 paź 2017 14:52 | ocena: + 1

promagna | Załogant

@dziad_Jag,

Faktem jest, że wielu ludzi nie ma wiedzy o czakrach. Nawet Ty nie masz pojęcia, czym to jest. Nie ma powszechnej wiedzy, czym jest ta energia, która płynie w małym obiegu. A fakty są takie, że jest to modulowany prąd stały. Mały obieg tworzą: główny meridian przedni i tylni. Jest to obwód elektryczno-nerwowy. Ten obwód standardowo jest zablokowany z różnych powodów. Dlatego nie odczuwamy przepływu prądu o większym natężeniu, ale odczuwamy tylko tyle, aby zaspokoić podstawowe funkcje życiowe wynikające z przesyłania słabych bodźców elektrycznych w centralnym i o obwodowym systemie nerwowym. Dopiero udrożnienie (otwarcie poprzeczne wzdłuż kręgosłupa) tego obwodu pozwala na zwiększenie aury energetycznej. Jest więcej szczegółow, których nie będę opisywał.

Niestety to otwarcie zmienia również świadomość, która nie jest skoncentrowana na materialiźmie, więc ci co manipulują energią i materią nie są zainteresowani bogactwem materialnym. Stawką jest nieśmiertelność energetyczna człowieka. Dosłownie. Duch człowieka nie traci pamięci po wyjściu z ciała, a jego moc uzyskana w ciele fizycznym nie jest tracona bezpowrotnie. Dopiero ponowne wejście w ciało zmienia pamięć.

To nie są fantazje to jest naukowo zbadany fenomen. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu twierdzono na zachodzie, że akupunktura to brednie, bo w ciele ludzkim patolodzy nie znaleźli żadnych kanałów energetycznych. Niestety te kanały są i wykrywa się je metodą Ryodoraku. Jeśli wykryto i zbadano kanały, które są przy powierzchni skóry to czakry też można wykryć, ale one leżą głębiej w ciele. Tylko termografią można je wykryć.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 1 paź 2017 19:53 | ocena: + 1

Michał | Gość

@promagna, ciekawe. Zainteresowałaś mnie tym tematem. ;) ty po pracy nad czakrami zauważyłaś różnice?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 1 paź 2017 20:16 | brak oceny

promagna | Załogant

@Michał,

To trochę nie tak. Nie ma różnicy pomiędzy czakrami w ich odczuwaniu. Ich się nie czuje, choć każdy ma inne wrażenia. Natomiast czuje się na początku tylko granicę dokąd posuwa się energia. Do jakiego odcinka kręgosłupa energia dociera. Można tym sposobem określić, która czakra jest zablokowana. Gdy kilka czakr jest odblokowanych to czuje się drogę wędrówki energii w postaci mrowienia, ciepła, łaskotania. Gdy coś jest nie tak, gdy blokada jest zbyt duża, to może objawiać się to bólem w róznych odcinkach po stronie kręgosłupa od kości ogonowej, lędźwi, między łopatkami, szyi, potylicy lub po przedniej stronie ciała od czubka głowy, czoła, twarzy, gardła, okolic seca, podbrzusza i miednicy mniejszej.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 1 paź 2017 20:48 | brak oceny

Michał | Gość

@promagna, acha. A w życiu codziennym to cos zmienia?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 1 paź 2017 21:02 | ocena: + 1

promagna | Załogant

@Michał,

Nie wiem, jak Ci odpowiedzieć na te pytanie. To jest subiektywne.

Na pewno rozwija się odmienne postrzeganie świata w którym żyje się.

Niektórzy przechodzą tę drogę łagodnie i bez bólu. Inni w krótkim czasie przeżywają to, co jest rozłożone na całe życie.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 1 paź 2017 22:03 | brak oceny

Michał | Gość

@promagna, ze 12 lat temu próbowałem medytacji, troche skupialem się na czakrach. Ale to był krótki epizod. Nawet próbowałem obe , jednak dochodziłem najwyżej do momentu nocnego relaksu, wyciszenia, i lekkosci bez czucia ciała. I kończyło się na tym. Dalej nie udało mi się . Tak musiało być widocznie. Choć medytacja jest super rozluzniajaca. Fajne uczucie

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 1 paź 2017 22:33 | ocena: + 2

promagna | Załogant

@Michał,

http://bankfotek.pl/image/2097601

Dla początkujących, średniozaawansowanych i zaawansowanych.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 3 paź 2017 17:32 | brak oceny

George | Gość

Wt, 3 paź 2017 21:01 | ocena: + 2

George | Gość

@dziad_Jag, tu się nie zgodzę. Czakry i to co się dzieje w ich promieniu można wyczuć wnętrzem dłoni. Przesuwając ją powoli od powierzchni skóry na zewnątrz można wyczuć miejsca w których energia jest zablokowana. (jeśli jest). Osobiście w takich miejscach blokady odczuwam ból i nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że to jakieś fantazje. Czakry można odnaleźć z zamkniętymi oczami skanując dłonią powierzchnię ciała. Celem uwrażliwienia czakramu dłoni stosuje się ćwiczenie uwrażliwiające, polegające na "spacerowaniu" po nim palcem drugiej ręki lub jeśli ktoś woli kryształem górskim. Można wtedy wyraźnie poczuć łaskotanie nad miejscem pod którym znajduje się w danym momencie palec. Więc z całym szacunkiem dla Twojej dogłębnej wiedzy, skoro osobiście mam kontakt z czakramami, uprzejmie protestuję przeciwko cyt. "cała reszta o czakrach to typowe dla wschodu fantazje świadczące o braku prawdziwej wiedzy". I wschód do tego nic nie ma bo czakry mamy wszyscy, łącznie z braćmi mniejszymi. Jeśli mam osobiste doznania w jakiejś materii, nie opieram się na wiedzy teoretycznej lecz właśnie na nich (doznaniach). Tylko nie oskalpuj mnie proszę za ten komentarz bo moje intencje są czyste.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 4 paź 2017 23:00 | ocena: -1

dziad_Jag | Gość

@George, Możemy się nie zgadzać w rozmaitych kwestiach, ale szanuję Ciebie i Twoje posty, ponieważ nie usiłujesz robić wrażenia wielkiej wiedzy cytując dyrdymały z You Tube, jak to zdarza się innym. Czytam Twe wypowiedzi z przyjemnością.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 29 wrz 2017 17:38 | ocena: + 4

mwk47 | Załogant

... uzupełnię tytuł: "a co decyduje o myśli...?" (proszę tego nie odczytywać jako zaczepkę czy krytykę...)

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 29 wrz 2017 22:04 | brak oceny

Mirek | Gość

@mwk47,
No cóż... o myśli pewnie decyduje energia, wszystko jest energią... Zatem pamięć , która jest cząstką obecnego wcielenia a wywodzi się z poprzednich. Pytaniem pozostaje fakt do jakiego momentu pamiętamy-posiadamy wiedze nie wiedząc skąd- a od jakiego momentu kreujemy myśl. A ilu ludzi ma tego świadomość? Dobrze zadane pytanie- nie zaczepka

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 3 paź 2017 12:51 | ocena: + 1

George | Gość

@Mirek, o myśli decyduje przywiązanie. Zrelaksowany umysł nie lgnie do pojęć, jest doskonałym obserwatorem. Nie ma myśli - nie ma oceniania - nie ma oceniania - nie ma emocji - nie ma emocji, nie ma problemów.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 28 wrz 2017 14:47 | ocena: + 8

oko | Gość

Moje myśli chyba mają niewielką siłę sprawczą bądź nie są w stanie przebić się przez blokadę myśli innych ludzi... Poczucie niemocy towarzyszy mi od lat. Kiedy coś zależy tylko ode mnie to się wypełni całkowicie, jeśli zależę od decyzji innych ludzi, to mogę się postarać na 120% a i tak nic z tego nie wyjdzie. Ciekawe jaki jest tego powód?

Rozwiń odpowiedzi (4) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 28 wrz 2017 16:55 | ocena: + 3

m | Gość

@oko,
"zależy od decyzji innych ludzi"
mogłabym napisać to samo...-:(

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 29 wrz 2017 13:17 | ocena: -2

magda | Gość

@oko, tak ci sie stanie jakie masz mysli

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 30 wrz 2017 04:37 | ocena: + 5

Loko | Gość

@magda, tak po prostu? to od jutra zaczynam projektować lepszy świat, bez wojen i oszustów. myśli dręczonych wojną ludzi marzących o pokoju są bez znaczenia i nie mają wpływu na ich los.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 3 paź 2017 21:08 | ocena: -1

George | Gość

@oko, myśli są mniej ważne. Dla osiągnięcia jakiegoś (rozumnego oczywiście) celu, należy swoje życzenie uzbroić w energię emocjonalną. Czysta wizualizacja celu i gorące pragnienie, plus dobre intencje dają dobre rezultaty. Ale laski sobie tak nie załatwisz - już próbowałem, to nie działa. To już lepiej eksperymentować na babci aby jej żylaki tak nie dokuczały.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 4 paź 2017 12:35 | ocena: + 1

iza | Gość

@George, zakładam, że ludzie myśląc o czymś nie są w stanie oddzielić tej myśli od emocji. pragnienia, życzenia są nacechowane emocjami.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 4 paź 2017 23:48 | brak oceny

George | Gość

@iza, niekoniecznie. Bujanie w obłokach, marzenia i gdybania nie posiadają ładunku emocjonalnego, jedynie obraz. Szczere życzenia, jadące na fali emocji, choć to warunek wyjściowy też nie są gwarancją spełnienia. Dużo zależy od jakości naszej karmy. Istoty doskonałe mają większe od nas szanse materializacji swoich życzeń ale osoby takie najczęściej nie mają swoich życzeń a te które je mają (osoby) posiadają zbyt "cienką" karmę aby te się materializowały. Tak czy siak, dobrze jest tworzyć w umyśle wizualizację życzonego dobrostanu, ponieważ zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że zejdą się sprzyjające okoliczności i tzw. dobra karma (którą ma każdy) nagle się zamanifestuje. Wtedy głębokie pragnienie ma szansę na materializację pragnienia. Tym można tłumaczyć skuteczność lub nie niektórych modlitw. Czegoś takiego uczył Silva na swoich kursach ale według mnie jego metoda jest kulawa, ponieważ nie brał on pod uwagę indywidualnych zasobów karmicznych. Jeśli nie mamy w tym momencie czystej karmy a pomimo tego zastosowanie techniki doprowadzi do spełnienia życzenia, to można ten fakt potraktować jako nadużycie i musimy się liczyć z konsekwencjami karmicznymi. Takie manipulacje mają krótkie nogi.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 5 paź 2017 10:39 | brak oceny

Łukasz Michewicz | Gość

@oko, Witaj. To jest ciekawa kwestia, ale również wytłumaczalna (tak osobiście uważam) i zrozumiała. Tyle, że składa się na to wiele rzeczy. Podam prosty przykład. Stoisz przed płotem, który chcesz przeskoczyć. Myśli masz zmieszane, bo zastanawiasz się, czy na pewno dasz radę tak wysoko skoczyć, a jednocześnie myślisz o obiedzie, bo już południe, a również o koledze, który Ci w pracy dopiekł i o samochodzie, bo się psuje... efekt taki, że albo odpuszczasz, albo się walisz na płot i go przewracasz. Czy jako dziecko - zastanawiałeś/łaś się nad skakaniem, czy poprostu to robiłaś/łeś?
Każda inna myśl poza główną o zadaniu, odbiera energię i osłabia wolę, osłabia mobilizację. To temat bardzo szeroki, bo im bardziej złożona sprawa tym więcej aspektów się na nią składa, na jej postrzeganie i motywację. Jednak zasada jest z gruntu prosta. Masz zamiar - działaj, oczyść umysł z wątpliwości, przekonaj samego siebie wewnętrznie, że właśnie tak ma być - znajdź argumenty, które trafią do twojej podświadomości, a ona wtedy zrobi co może, żeby tak się stało. Zadaj sobie pytanie, czy to, co się nie udaje, jest rzeczywiście czymś w co wierzysz, że ma szansę spełnienia? Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 5 paź 2017 18:53 | brak oceny

oko | Gość

tak, ta sprawa ma szansę spełnienia, bo nie jest megalomańską mrzonką, tylko dość przyziemnym marzeniem - nie napiszę żadnych szczegółów. Zaręczam, że innym to przyszło, przychodzi łatwiej. Czuję blokadę moich działań. To wygląda trochę tak - parafrazując Twój przykład z płotem, jakby ten płot zaczynał rosnąć w momencie, gdy już wybiłam się do skoku, dość precyzyjnie szacując ile energii mi potrzeba, aby go przeskoczyć... No i spadam...

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 28 wrz 2017 14:14 | ocena: + 8

Ewelina W | Gość

Bardzo ciekawy tekst!

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Witam. Odnośnie artykułu 'SKY WRITING' to inne ,ale znaki pisane na niebie były widoczne i nad Polską. Było to ok. 1972-75r. Na pewno były widoczne na Lubelszczyźnie,na pewno w niedzielę i było to opisane w poniedziałkowym dzienniku (Sztandar Ludu lub podobny tytuł). W tytule artykułu było coś o 'kryształkach lodu' które utworzyły takie znaki. Nie mogę odszukać w archiwach tego artykułu. Na pewno było też zdjęcie tego zjawiska. Może Fundacja ma większe możliwości poszukiwawcze...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 02:48 | Witam serdecznie załogę NAUTILUSA!  Dzisiaj [13 grudnia 2017 - przyp. FN] w południe zaobserwowałam dziwny obiekt na niebie. Było gdzieś około godziny 13- tej. Patrząc przez okno w kuchni dostrzegłam na niebie białą kule. Z początku pomyślałam, że to balon albo jakaś planeta. Jednak nie mógł być to balon, gdyż nic pod kulą nie wisiało. Kula poruszała się powoli jednak z czasem zaczęła się zmniejszać aż stała się świecącym punktem na niebie. A zjawisko było obserwowane jakieś 14 km od Opola...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 13 listopada 2017 | Ludzie chyba nie dostrzegli mocy tekstu o zdjęciach w Emilcinie, które zostały wykonane 5 listopada 2017. Ot, kolejny tekst w serwisie FN… o czym tu mówić? Ale to błąd.

czytaj dalej

FILM FN

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.