Dziś jest:
Środa, 18 października 2017

Szczęście występuje gdy to, co myślisz, to co mówisz i to co robisz jest w harmonii.
Mahatma Gandhii

Komentarze: 35
Wyświetleń: 6511x | Ocen: 16

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 9 paź 2017 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

DZIECI PAMIĘTAJĄ POPRZEDNIE SWOJE WCZEŚNIEJSZE WCIELENIA I WPRAWIAJĄ W ZDUMIENIE SWOICH RODZICÓW

Fundacja Nautilus posiada jedno z największych na świecie (bo w Polsce na pewno największe) archiwum historii o dzieciach, które pamiętają swoje poprzednie wcielenie. Kiedy takie dziecko się rodzi pamięta „świat, z którego przyszło”. To, co takie dzieci mówią, dosłownie „ścina z nóg”.

Teksty typu „ja już kiedyś żyłem, potem umarłem, byłem w kranie boga i aniołków, a potem wróciłem” nie są niczym szczególnym. Dzieci zdradzają także swoim rodzicom, że mogły je „wybrać podczas pobytu w niebie”, a czasami Bóg zezwalał patrzeć na rodziców przez „okna w niebie”. Ale tym razem chcemy poruszyć inny temat, czyli relacji dzieci z rodzicami w poprzednich życiach. Z materiałów zebranych przez FN wynika, że np. tragicznie zmarły w wypadku brat może się pojawić jako dziecko swojej siostry. Mamy taką historię, kiedy syn powiedział do swojej mamy:

- Wiesz, jak miałem kiedyś na imię Piotr i byłem twoim bratem. Wiem, że jak umarłem to płakałaś, bo ciebie widziałem, ale nic nie mogłem zrobić… Ale teraz znowu jesteśmy razem, cieszysz się, prawda?

Po usłyszeniu tych słów jego matka o mało nie zemdlała. Relacja o tym wydarzeniu jest w naszym archiwum. Bardzo często osoby, które w młodym wieku popełniły samobójstwo odradzają się dosyć szybko – po 2, 3 latach jako dzieci wśród bliskiej rodziny czy znajomych. W „Projekcie Messing” śledzimy cztery rodziny, w których odrodziły się dzieci, które wcześniej zakończyły życie w tragiczny sposób w młodym wieku. Zdarza się, że dusze takich istot jako swoich przyszłych rodziców wybierają rodzeństwo, ale także swoich bliskich przyjaciół.


Jeden z obserwowanych przez nasz projekt przypadków powrotów dotyczy samobójcy, który odebrał sobie życie zażywając leki. Już po ich połknięciu wysłał SMS do swojej bliskiej znajomej, że „za chwilę umrze i  bardzo ją przeprasza”. I tak się rzeczywiście stało – próba reanimacji się nie powiodła i umarł. 5 lat później urodził się tej kobiecie syn, który w wieku 2 lat powiedział jej:

- Jak umierałem jako „…”, to wysłałem ci wiadomość, pamiętasz? Nie bój się mamo, w tym życiu nie będę siebie zabijał!

Czasami natrafiamy na ciekawe ślady „poprzednich żyć” w materiałach w mediach. Oto aktorka Roma Gąsiorowska na antenie radia TOK FM mówi o swojej córce, która cały czas powtarza, że „kiedyś kiedy ty byłaś mała, to ja się tobą opiekowałam”. Co to oznacza? Prawdopodobnie relacja „matka lub ojciec -córka lub syn” została odwrócona i teraz „dziecko jest rodzicem, a rodzic dzieckiem”. To zdarza się bardzo często!


Wiadomość o tym poniżej.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, October 6, 2017 4:19 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Wywiad z Romą Gąsiorowską i wspomnienia jej córeczki

Witam.Miesiąc temu słuchając pewnej stacji radiowej uslyszałam wywiad z aktorką Romą Gąsiorowską.Aktorka opowiada ,żę jej 3 letnia córeczka mówi jej ,że kiedyś się nia opiekowala.. to chyba częste u tak małych dzieci..Udało mi się odnaleźć wywiad..
Proszę posłuchać od 21 minuty. Pozdrawiam.
http://audycje.zloteprzeboje.tuba.pl/podcast/roma-gasiorowska-u-marzeny-rogalskiej/39699

 

 

Na koniec jeszcze bardzo ważna sprawa, czyli „dzieci i osoby dorosłe widzące duchy”, czyli posiadające zdolności bycia medium. Wiele osób im tego zazdrości, ale jest to prawdziwy koszmar, gdyż… długo by mówić, ale najlepiej pokaże to historia Hazel fantastycznie przedstawiona w dokumencie, który jest w naszym ARCHIWUM WIDEO FN. Umieściliśmy go w dziale NAUTILUS HD, ale także umieszczamy go poniżej. Pomagamy takim osobom, pomagamy ich rodzinom - jesteśmy dla nich trochę tak jak "latarnia morska" na wzburzonym morzu. Tłumaczymy, uspokajamy – prosimy o radość z tego, że zostali obdarzeni darem posiadania dziecka, które „widzi więcej”. To nasza misja Panie i Panowie! ;)

I oczywiście pozdrawiamy wszystkich z okrętu Nautilus! FN


/poniżej materiał o Hazel/

Komentarze: 35
Wyświetleń: 6511x | Ocen: 16

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 9 paź 2017 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (35)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pon, 16 paź 2017 15:44 | ocena: -5

qq@op.pl | Gość

dzieci fantazjują i tyle w temacie...

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 16 paź 2017 20:53 | ocena: + 2

Andrew | Gość

@qq@op.pl, Po co włazisz trollu na takie strony....

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 12 paź 2017 09:30 | ocena: + 2

Christi | Gość

siedziałam naprzeciw szafki z książkami i piłam herbatę ,popatrzyłam na ksiązkę zielarską .Myślałam że to moje marzenie by się zajmować bardziej niż dotychczas ziołami.Wtedy nie tyle przyszła mi do głowy myśl co rodzaj olśnienia -kiedyś byłam zielarzem-zielarką.Można inaczej kiedyś byłam czarownicą i być moze spłonełam na stosie.teraz robię syrop z róży,proszek z korzenia mniszka lekarskiego.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 paź 2017 17:35 | ocena: + 4

Mike | Gość

Z dziecinstwa pamietam wiele rzeczy ale najbardziej utkwilo mi w pamieci dziwna krecaca sie spiral wciagajaca mnie do srodka gdy zostawalem sam w domu na dluzej. Taka jak gdyby otchlan. Moze ktos to potrafi wyjasnic?
Pozdrawiam
Mike

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 12 paź 2017 12:31 | ocena: + 1

dziad_Jag | Gość

@Mike, Też coś takiego miałem w wieku 3 lub 4 lat. Bałem się tego okropnie!

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 10 paź 2017 20:21 | ocena: + 9

zuz | Gość

Nie mam jakiś nadzwyczajnych wspomnień - jedno co mnie prześladuje od dzieciństwa to potrzeba dotykania ... gdy jestem w jakimś wyjątkowym miejscu muszę dotknąć historyczny budynek, rzeźbę i całą masę różnych rzeczy trumnę, rękę zmarłego czy wreszcie drzewo w lesie ... o czym wtedy myślę ... że dotykając zaznaczam swoją obecność łączę się z miejscem czy rzeczą robiłam to od malego krasnala, a teraz mając 40 lat potrafię dotknąć i niektóre rzeczy wzbudzają we mnie ogromne emocje potrafię płakać trzymając rękę na danej rzeczy. Nie wiem jak wybieram te osobliwości czuję, że to właśnie to... nie mam pojęcia o co chodzi gdybym miała to z czymś porównać to pewnie z sytuacją, w której coś skrobiemy na przedmiocie żeby pokazać, że tam byliśmy zaznaczyć ... moja metdoa mniej szkodliwa ale zupełnie jej nie rozumiem. To nie spotyka mnie często dlatego uważam że musi dotyczyć jakiś wyjątkowych miejsc czy rzeczy.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 22:26 | ocena: + 7

katarzyna | Gość

Nie wiem czy to działanie bujnej wyobraźni,ale mój syn kilkuletni parę razy opowiadał,że przedtem mieszkał w Anglii,miał na imię Robert i umarł w wieku 83 lat.Zaznaczyć muszę ,że wcześniej nie słyszał o reinkarnacji,nie był świadkiem rozmów na te tematy,nie wiem co myśleć,jest to dla mnie zastanawiające.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 22:31 | ocena: + 2

Michał | Gość

@katarzyna, zastanawiające... Mówił cos więcej?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 22:40 | ocena: + 4

---=Katarzyna | Gość

@Michał, Przyznam,że w natłoku różnych spraw za bardzo nie poruszaliśmy tego tematu,ale postaram się zagadać synka ,czy dalej będzie tak samo mówił i dam znać.Pozdrawiam.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 paź 2017 11:48 | ocena: + 3

dziad_Jag | Gość

@katarzyna, Dzieci widzą i słyszą więcej niż rodzice myślą!

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 19:25 | ocena: + 8

Marcin | Gość

Z bardzo wczesnego dzieciństwa pamiętam, że miałem straszny sen, po którym obudziłem się przerażony. W tym śnie byłem zasypywany, czy nawet już zasypany ziemią w grobie i poczułem przemożną walkę organizmu o życie, taki zew jak u zwierzęcia, czysto biologiczną silną reakcję do odkopania się. We śnie doświadczyłem tego nadzwyczajnego impulsu, jaki organizm zbiera ze wszystkich sił w walce o przeżycie.
Miałem także inne wspomnienie z dzieciństwa. Na pewno było to z czasu, kiedy nie potrafiłem jeszcze mówić. Wydarzyła się pewna sytuacja i postanowiłem sobie to zapamiętać po to, żeby powiedzieć swoim rodzicom, kiedy już będę umiał umówić.. i to zrobiłem. Co więcej zapamiętałem to zdarzenie oraz fakt, że mój sposób myślenia, jako dziecka, które jeszcze nie mówiło, niczym się nie różnił od tego jak myślę jako osoba dorosła, pełna przejrzystość rozumowania.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 20:22 | ocena: + 4

Michał | Gość

@Marcin, no tak ale w jakim języku rozumowałeś?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 paź 2017 00:11 | ocena: + 1

Marcin | Gość

@Michał, tak jak teraz po polsku, rozumiałem też to co mówią inni.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 paź 2017 13:49 | ocena: + 10

Ewaryst | Gość

@Marcin,

Ja mam dwa wspomnienia (czy raczej odczucia) dawnych swoich śmierci. Oba się uaktywniły w dzieciństwie, pod wpływem scen na ilustracji lub filmie.

Pamiętam, jak byłem mały i zobaczyłem w książeczce ilustrację wzburzonego, granatowego morza podczas sztormu. I nagle odczułem to jako bardzo wyraziste, dojmujące wspomnienie, jakbym to świetnie znał. To morze było dla mnie tak znajome, jak wtedy, kiedy np. w telewizji zobaczymy nagle migawki z własnego miasta, dobrze znane kąty. A przecież mieszkałem wtedy daleko od morza i jako dziecko znałem je tylko jako piaszczystą plażę w upalny, wakacyjny dzień, wtedy nawet nigdy nie płynąłem jeszcze statkiem. Ale czułem, że w takim właśnie wzburzonym morzu się kiedyś zanurzyłem, by już nigdy nie wypłynąć. Tym odczuciom nie towarzyszyło jednak żadne przerażenie, ból ani rozpacz.

Drugie wspomnienie uaktywniło się w czasie oglądania jakiegoś westernu, kiedy bohaterowie strzelali do siebie z coltów. Nagle uczułem bardzo wyraziście, że strzał z pistoletu w brzuch jest czym bardzo mi bliskim i dobrze znanym. Po tym doświadczeniu przez jakiś czas miałem sny, w których odtwarzała się scena, kiedy ktoś mi strzela w brzuch. Najdziwniejsze było to, że w tym wspomnieniu w ogóle nie było bólu. Po strzale odczuwałem przyjemne ciepło rozlewające się po ciele i coś jakby nagłą chęć uśnięcia. Osuwałem się na ziemię i było bardzo przyjemnie i przytulnie. Zapadałem w przyjemny, kojący sen. Być może tak się odczuwa śmierć?

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 15:21 | ocena: + 2

Christi | Gość

można dużo złego opowiadać o religii katolickiej ,a przecież sam Jezus powiedział do Faustyny -...teraz jesteś moją sekretarką i w przyszłym życiu też nią będziesz.Ja też mam jakieś okruchy wspomnień nie związane z tym życiem.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 21:00 | ocena: + 4

dziad_Jag | Gość

@Christi, Opiekun duchowy s. Faustyny uważał ją za psychopatkę z urojeniami.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 paź 2017 10:46 | ocena: + 2

Christi | Gość

@dziad_Jag, ja też cię lubię ale nie wiem skąd masz taką rewelację.ja czytałam o tym w książce biograficznej -czaczkowskiej o siostrze faustynie.Wiesz lubię że ktoś jest myślący ,nie musi się ze mną zgadzać ale myśli.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 10 paź 2017 23:16 | ocena: + 1

Wilk | Gość

@Christi, z Tą s. Faustyną ..... to ja bym uważał.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 11 paź 2017 23:51 | ocena: -1

Christi | Gość

@Wilk, ja bym poczytała na twoim miejscu zamiast siać nieuzasadnione lęki.

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 14:17 | ocena: + 9

MiKra | Załogant

@Król Salomon, Bracie! Ten opis jest chyba najlepszym opisem, jaki miałem okazję do tej pory przeczytać i z jakim miałem okazję się zapoznać. Właśnie takie małe cegiełki budują Okręt Nautilus i właśnie takie niewielkie, czasem zupełnie niezauważalne historie budują w nas obraz tej prawdziwej rzeczywistości:) I właśnie za to tak bardzo chciałbym uścisnąć Ci dłoń i podziękować:) Jednak jeżeli nie mogę zrobić tego osobiście, niech zrobię to tutaj:) Dzięki Ci Bracie:))

I dzięki Wam, Droga Fundacjo! Już nie jesteście tylko Latarnią, która gdzieś tam majaczy w dalekiej przestrzeni. Jesteście całą Elektrownią, która z każdym kolejnym dniem dociera do kolejnego domu, żeby dotrzeć ze światłem tam, gdzie jeszcze panuje półmrok:)

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 11:32 | ocena: + 14

Lawi | Gość

Ja tez pamietam,ze jako dziecko pamietalam swoja" inna mame".
Kiedy mialam kilka lat,przy okazji jakiegos upomnienia ze strony obecnej Mamy , powiedzialam jej,ze nie jest moja prawdziwa mama i ze nie bede jej sluchac ... ;)

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 11:15 | ocena: + 20

Król Salomon | Gość

Wiele lat temu mój kuzyn (mając może 5 - 7 lat) kłucąc się z dziadkiem powiedział coś w stylu "pamiętam jak ja byłem stary i ...."
Jego wypowiedź rozbawiła wszystkich i stała się jedną z rodzinnych anegdot.
Miałem wtedy około 11 lat - gdy mój kuzyn to powiedział, nie śmiałem się wraz z innymi. Jego wypowiedź wzbudziła we mnie jakąś nieznaną dotąd nostalgię. Coś we mnie krzyczało "hej! Przecież ja też byłem kiedyś stary!"
Mineło sporo czasu od tamtych wydażeń. Od tamtego czasu rozbudziłem w pamięci kilka wspomnień - bardzo zamazanych i ciężkich do przypomnienia.
W pierwszym z nich patrzę na swoją jeszcze wtedy młodą mamę krzątającą się w kuchni. Moje myślenie nie używa słów, a raczej odczuć i symboli - podejrzewam, że byłem wtedy niemowlęciem. Przyglądałem się mamie i myślałem sobie coś w rodzaju "oni wszyscy o TYM zapomnieli" - czymkolwiek było TO, wprawiało mnie w beztroski śmiech. Myślałem też wtedy, że muszę bardzo się postarać, żeby też o tym nie zapomnieć.
Chyba się nie udało

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 9 paź 2017 11:28 | ocena: + 16

Król Salomon | Gość

Innym wspomnieniem było rozmawianie z 'Głosem' i planowanie życia. Byłem bardzo podekscytowany, że przyjdzie mi żyć w tych czasach. Głos chwalił moje postępy rozwojowe, a ja wiedziałem, że dobre wyniki były konsekwencją 'moralnego trudu' przez jaki przechodziłem do tej pory. Widziałem przed sobą naszą planetę, mogłem wybrać swoją płeć, miejsce w którym się urodzę (z początku miała to być południowa ameryka, ale w środkowej europie żyło już kilku moich duchowych toważyszy. Pamiętam wybór rodziny i spoglądanie na moich obecnych rodziców przez coś co możnaby opisać jako "okno w niebie".
Chcę na koniec powiedzieć, że tego typu sprawy są mega trudne do ubrania w słowa, i pewnie za chwilę znajdzie się ktoś kto wytknie mi listę błędów logicznych w tym tekście. Nie musicie mi wierzyć. Nie musicie nawet tego czytać.

Absolutnie wierzę tym dzieciakom.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 14 paź 2017 06:54 | ocena: + 1

wert | Gość

@Król Salomon, zazdroszczę ci takich wspomnień.Ja niestety nie mam takich reminescencji chociaz wierze w reinkarnację bo tylko ona i zasady nia rzadzace tłumaczą to bagno na ziemi

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 16 paź 2017 14:03 | ocena: + 1

Hara | Gość

@Król Salomon, Ja Ci wierzę, bo miałam wielokrotnie takie "spotkania" , coś na granicy snu, ale to nie był typowy sen. Nie wiem jak ten dziwny stan nazwać, natomiast wiem, że to na pewno jest prawda, której nie mogę udowodnić! Rozmawiając z "Głosem"/"Opiekunem" użalałam mu się, dlaczego mam takie ciężkie życie. Odpowiedział mi, przecież sama sobie tak wybrałaś. To co masz teraz do przerobienia mogłaś podzielić na trzy życia, a ty powiedziałaś, że wszystko "odrobisz" w ciągu tego jednego, więc jak myślisz, do kogo powinnaś mieć pretensje?!" I tu przyznałam "Mu" racę! No bo niby czego chcę, skoro to była moja wolna wola i moja decyzja. Pamiętam strzępki tej "rozmowy", a raczej porozumienia mentalnego. Zaskoczyło mnie, gdy mi powiedział, że nasz świat składa się z cyfr (???) wówczas nie wiedziałam o czym on mówi, teraz już wiem. Powiedział: ty lubisz róże, i jakoś w dziwny sposób ją odsłonił i zobaczyłam zaskoczona, że ona faktycznie składa się z cyfr (płatki kwiatu, liście i łodyga wyglądają zupełnie inaczej!). Dziwne jest to, że ja to widziałam, ale nie jestem w stanie tego przekazać w żadnej formie, jak ta odsłonięta róża wyglądała. Teraz doszłam do wniosku, że my może faktycznie żyjemy w jakimś matrixsie a wszystko co nas otacza to hologram! Zapytałam się go o Boga, czy on faktycznie jest. Dostałam odpowiedź, że tak i że wszystkie cywilizacje na innych planetach i w innych galaktykach czują do Niego respekt i ogromny szacunek, nawet te najbardziej rozwinięte, które działają energią duchową! I chociaż może przybierać różne formy, bo jest przecież Bogiem, to właściwie jest energią, to jest oczywiście w ogromnym skrócie. A i jeszcze jedno - Bóg jest ponad wszystkimi religiami! Najważniejszy jest człowiek i jego doskonalenie się, czyli bycie dobrym, i z tego jesteśmy rozliczani. Czekam na kolejne "spotkanie", bo ten "Głos"/ "Opiekun" powiedział, że będę się z nim jeszcze spotykać, ale nie powiedział kiedy!

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

W dziale w serwisie XXI PIĘTRO zamieściliśmy apel do czytelników. Był on pod tekstem 'fenomen zatrzymującego się zegarka'. Dostaliśmy bardzo ciekawą relację, którą umieściliśmy na końcu publikacji - polecamy wizytę na XXI PIĘTRZE.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 07:14 | 9 czerwca 2017 kamera ustawiona w okolicach wulkanu Yellowstone zarejestrowała przelot ciekawego obiektu UFO. Film z tego wydarzenia właśnie pojawił się w serwisie youtube.com - film jest do obejrzenia w dziale ŚWIAT w naszym ufologicznym serwisie www.emilcin.com ... ... ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 19 września 2017 | Wiele osób myśli, że tak ‘będzie zawsze’. Co roku będą nowe modele samochodów, linie lotnicze będą otwierały nowe połączenia do egzotycznych miejsc, deweloperzy będą stawiali coraz to nowe domy na ostatnich wolnych terenach wokół miast, a życie ludzi przyszłości będzie przypominało to nasze, obecne życie. Ale dramatycznie się mylą – na naszych oczach właśnie kończy się krótki i bezwzględny okres w...

czytaj dalej

FILM FN

DEZYDERATA - ten tekst pomógł wielu ludziom znaleźć spokój ducha...

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.