Dziś jest:
Piątek, 15 grudnia 2017

Kiedy byłem mały, zawsze chciałem dojść na koniec świata. Ryszard Riedel 

Komentarze: 50
Wyświetleń: 6581x | Ocen: 16

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Wt, 21 lis 2017 11:16   
Autor: FN, źródło: FN   

NIEZWYKŁE ZBIEŻNOŚCI DAT? TO MOŻE BYĆ SYGNAŁ, ŻE NASTĄPIŁO ZEJŚCIE DUSZY W NOWE CIAŁO

Jak ludzie orientują się, że jest „nieprawdopodobny zbieg okoliczności” z datami śmierci i narodzin? Całkiem przypadkiem. Przykład pojawił się „w ostatnich godzinach” w poczcie do FN.

 

Dzień dobry, nazywam się [dane do wiad. FN]. Kilka lat temu kontaktowałem się z Fundacją w sprawie dziwnej obserwacji UFO nad autostradą A2 w okolicach Konina. Od tamtej pory regularnie czytam zamieszczane zamieszczane przez Państwa artykuły.

W szczególności zainteresował mnie temat reinkarnacji. Czytałem iż często występuje w związkach rodzinnych itp. W ostatnich trzech tygodniach odkryłem pewną datę. Będąc na cmentarzu Rakowickim w Krakowie na Wszystkich Św. Po raz pierwszy zauważyłem wraz z mamą datę śmierci mojej pra, pra babci.

Nikt, nigdy nie zwrócił na to uwagi. Zmarła 11.11.1917r. Datę zapamiętałem bo było to równo na rok przed odzyskaniem niepodległości przez Polskę i za dni kilka miała nastąpić setna rocznica śmierci. Pikanterii dodaje fakt iż jestem obecnie w kiepskich stosunkach z siostrą, nie mamy kontaktu od kilku lat, nie wiem co się u niej dzieje. Jest to istotne gdyż 13 lub 14 listopada b.r. dowiedziałem się od rodziny iż siostra urodziła córkę. Nie wiedziałem, że była w ciąży. Urodziła ją 11.11.2017r. W równe 100 lat od śmierci pra, pra, pra babci urodziła się pra, pra, pra wnuczka.

Mało tego rodzinnie mieszkamy w różnych częściach Krakowa a siostra przez przypadek, za mężem mieszka około dwa km od domu rodzinnego w/w babci. Czyli wnuczka będzie wychowywać się w okolicy, którą zamieszkiwała  pra, pra, pra babcia. I jak tu nie wierzyć w to co piszecie na temat reinkarnacji? Przypadek? Być może, a być może nie :) Pozdrawiam, z poważaniem [dane do wiad. FN], czytelnik.

 

Oczywiście, że podejrzenia czytelnika są słuszne – bardzo możliwe, że w ciele dziecka pojawiła się dusza jej prababci. To naprawdę bardzo często się zdarza – mamy bardzo ciekawą dokumentację takich przypadków w naszym archiwum.

O tej historii już kiedyś wspominaliśmy w XXI PIĘTRZE, ale warto ją przypomnieć.

Do tego wydarzenia doszło w studiu telewizyjnym, kiedy nagle przez obecną podczas nagrania widownię przeszedł szmer niedowierzania. Jak to możliwe? Czy to jest zbieg okoliczności, czy może raczej… - oto kulisy tego wydarzenia.

 

Raz w tygodniu w jednej z telewizji komercyjnych jest emitowany program interwencyjny poświęcony przeróżnym trudnym sytuacjom, które zdarzają się praktycznie każdemu. Bezprawne naliczenie podatku VAT doprowadzające do zrujnowania Bogu winnego właściciela firmy, wyłudzenie nienależnego odszkodowania, przeróżne skandaliczne zachowania urzędników – to wszystko trafia do tego programu.

W jednym z ostatnich odcinków tej serii doszło do bardzo ciekawej sytuacji, która jest warta opisania w naszym serwisie. W programie była zaprezentowana bardzo smutna historia związana z tragicznym wypadkiem drogowym, w którym zginęła kobieta, która znajdowała się w tym pojeździe. Czy kierowała tym samochodem? Właśnie tego dotyczy skomplikowane postępowanie w sądzie, która ma bardzo duże znaczenie dla rodziny, ale… nie to jest najciekawsze.

W pewnym momencie w trakcie programu została podana informacja, kiedy doszło do tego wypadku. Otóż wydarzył się on 23 stycznia 2005 roku o godzinie 3.50 (w nocy). W wyniku tego wypadku śmierć poniosło wspomniana wyżej kobieta.


Miała ona jednak córkę, która teraz występuje w sprawie i próbuje ustalić dokładne okoliczności tego wypadku. W trakcie programu podała informację, że pięć lat po śmierci swojej matki w wypadku drogowym urodziła córkę. Dlaczego ta informacja jest ciekawa? Gdyż córkę urodziła w rocznicę tragicznego wydarzenia, dokładnie w dniu i o godzinie, kiedy pięć lat wcześniej zginęła jej matka, czyli jej córeczka urodziła się 23 stycznia 2010 roku o godzinie… 3.50!

Kiedy w programie podano tę informację, przez widownię przeszedł szmer niedowierzania i zaskoczenia. Ludzie byli zszokowani, choć nikt nie potrafił wyjaśnić, jak to jest możliwe, że określonego dnia ginie w wypadku kobieta, a pięć lat później dokładanie w rocznicę tego wydarzenia rodzi się… wnuczka tej kobiety!




Zaciekawiła ciebie ta historia?

Bardzo.

Jak ją tłumaczysz?

Jest wielce, wielce prawdopodobne, że mamy tutaj do czynienia z tzw. powrotem reinkarnacyjnym. Tego typu wręcz kosmiczno-galaktyczna zbieżność dat i godziny przyjścia na świat wnuczki tej kobiety jest dla mnie prawie że znakiem rozpoznawczym, że owa kobieta wróciła na świat jako dziecko własnej córki. Takie rzeczy dzieją się bardzo często właśnie po 4-5 latach. Nie jest to regułą, ale rzeczywiście okres przebywania „w krainie światła” najczęściej wynosi tyle lat. Dlaczego tak jest? Pojęcia nie mam, nawet mnie nie pytaj.

Czy rodzina tego dziecka… w sensie czy matka tej małej dziewczynki podejrzewa, że urodziła właśnie córkę, która może być wcieleniem jej matki?

Absolutnie można to wykluczyć. W naszym społeczeństwie, gdzie wędrówkę dusz uważa się za idiotyczny i sekciarski pogląd jakiś wschodnich nawiedzeńców… Nie wierzę, że wzięła to pod uwagę, ale wykluczyć tego nie można.

Co możemy zrobić w tym przypadku?

Nic. To znaczy można by skontaktować się z tą rodziną, z tą matką małej córeczki i delikatnie podpytać, czy dziewczynka mówiła jakieś dziwne rzeczy, czy jest podobieństwo jej do jej własnej nieżyjącej babci, czy na przykład rozpoznaje przedmioty, które należały do tej kobiety, która zginęła w wypadku. Ale jak to zrobić? Tak po prostu spotkać się z nią i nagle zapytać, czy nie myślała, że jej córka jest inkarnacją jej własnej matki?! Trudno mi sobie to wyobrazić. Szkoda, że takie historie w Polsce przepadają.

Czy te powtórne wcielenia tak właśnie wyglądają?

To znaczy?

No, czy zmarła matka inkarnuje się jako dziecko własnej córki czy syna?

Jak najbardziej. Pamiętaj, że my także poruszamy się trochę we mgle. Nie ma żadnej wiedzy akademickiej, która spisała takie reguły. Zasady są takie w Polsce, że ludzie wiedzą jedno: życie jest jedno, reinkarnacja to głupoty, nie ma żadnych „powtórnych wcieleń”. Dramatyczny błąd kościoła, który kiedyś przyjął idiotyczny pogląd „jednego życia” w zasadzie sprawia, że trudno nawet mówić o tym, aby nie zostać opluty od stóp do głów i oskarżony o sekciarstwo, wiarę we wschodnie idiotyzmy i tak dalej.

Ale przecież reinkarnacja jest faktem?

Oczywiście. Jak prawo ciążenia, zawsze to powtarzam. Można je lubić lub nie lubić, ale nie ma sensu jego negować. Jak ktoś rzuci się z jakiegoś stołka na ziemię, to tak przydzwoni zębami o posadzkę, że aż miło… I negowanie prawa ciążenia wybije sobie z głowy na wieki. Z reinkarnacją jest bardzo podobnie, choć wiele razy sprawa jest trudniejsza. Ale z naszego punktu widzenia w ogóle nie ma o czym rozmawiać. Reinkarnacja to fakt i tak trzeba ją traktować. Nie jako jedynie „jedną z wielu teorii”, bo na to naprawdę szkoda czasu. Zajęło mi 25 lat ustalenie mniej więcej, jak wygląda sprawa duszy, życia po śmierci i innych tego typu zagadnień, więc mówię ludziom dookoła o tym tzw. otwartym tekstem. Ktoś nie wierzy? Jego sprawa, ale nawet nie mam czasu z nim dyskutować i go do czegoś tam przekonywać.

Czy zdarzają się dzieci, które pamiętają swoje wcześniejsze wcielenia?

Jak najbardziej.

W Polsce też?

Oczywiście. Rzadko, ale to się zdarza. W Polsce jest inny problem, gdyż rodzice jak diabeł święconej wody boją się komukolwiek opowiedzieć o tym, co na przykład usłyszeli od swojego syna czy córki.

Czego się boją?

Ośmieszenia. Przylepienia do nich samym i nie daj Boże do dzieci łatki „nawiedzeńców”. Ja tych ludzi rozumiem, ale niestety przez to zaprezentowanie takiej historii na przykład w mediach graniczy z cudem. Wszelkie próby namówienia rodziców takich dzieci do opowiedzenia historii o takim dziecku graniczy z cudem.

Próbowałeś?

Wiele razy, ale nie mówmy o tym. W USA ludzie są inni, opowiadają o tym chętniej, bez problemu występują w mediach. W Polsce jest strach, strach i jeszcze raz strach.

Jak długo takie dzieci pamiętają swoje wcześniejsze wcielenia?

Przeważnie do 6-7 roku życia. Potem przychodzą rówieśnicy, szkoła, cały ten zgiełk i zapominają o tym. Zaczynają zaś mówić dziwne rzeczy praktycznie natychmiast.

Co mówią?

Co mówią? No cóż… życzę każdemu, aby choć raz w życiu był świadkiem tego, kiedy małe dziecko wspomina swoje wcześniejsze życie. Jest to doświadczenie ekstremalne, które zmienia raz na zawsze naszą wizję świata. To jest niczym zderzenie z rozpędzoną lokomotywą! Po spotkaniu takiego dziecka już nic nie jest takie samo, jak było.

Ile razy miałeś okazję wysłuchać takich dzieci?

Kilka razy.

Opowiesz o tym?

Chętnie, ale innym razem. Na razie prosiłem Ciebie o…

O ten apel?

Tak. Otóż przy okazji tego wywiadu proszę wszystkich naszych czytelników o informacje, czy mieliście Państwo kiedyś do czynienia z przypadkami takich dzieci. Nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o własne dzieci, choć oczywiście też, ale także o dzieci znajomych, sąsiadów. My tak bardzo interesujemy się takimi przypadkami i one tak bardzo pozwalają nam poznać prawa rządzące duszą, że taki apel naprawdę ma sens.

Powiedziałeś, że się zmieniłeś o takich rozmowach z dziećmi. Możesz na koniec powiedzieć o tym coś więcej?

Jestem od tego czasu człowiekiem wiedzącym o reinkarnacji, a nie żadnym „wierzącym”. Jestem spokojny o to, że dostajemy wiele szans, a nie tylko jedną. I że w ogóle wszystko wokół nas ma sens. To jest jakaś wielka cudowność, którą trudno nawet wyrazić słowami, ale… z tego wszystkiego idzie dla nas, dwunożnych i śmiertelnie przerażonych śmiercią fizyczną istot na Trzeciej Planecie od Słońca, że nie tylko jesteśmy nieśmiertelni, ale że to wszystko ma głębszy sens, niż mogłoby się nam to wydawać.

Dziękuję za rozmowę.

Baza FN, 30 października 2014

Komentarze: 50
Wyświetleń: 6581x | Ocen: 16

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Wt, 21 lis 2017 11:16   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (50)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pon, 4 gru 2017 13:32 | brak oceny

martinez | Gość

Ciekawym przykładem może też być założyciel wytwórni samochodów Enzo Ferrari oraz obecnie grający piłkarz Mesut Ozil.
Pierwszy zmarł 14 sierpnia 1988r.
Drugi urodził się 15 października 1988r.
Ich podobieństwo jest uderzające. W sieci jest sporo zdjęć porównawczych.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 lis 2017 11:00 | brak oceny

infinity_ | Gość

w moim przypadku było to dokładnie 10 lat różnicy, tego samego dnia miesiąca...ehh kto nie chciałby umrzeć w Casablance? :-)

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 25 lis 2017 19:40 | ocena: + 2

kris | Gość

Biblia Tysiąclecia: "Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9, 27)"

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 26 lis 2017 17:44 | ocena: -2

George | Gość

@kris, a szpinak ma dużo żelaza.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 lis 2017 11:40 | ocena: + 13

Ksywek | Gość

Z kim ta rozmowa była? Kto z kim romawiał?

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 lis 2017 07:01 | ocena: + 14

najsampierw | Załogant

Kiedyś sprawdziłem sobie w Wikipedii, kto znany umarł w dniu moich narodzin. Wynik był... ciekawy. Było kilka osób, w tym jedna która miała podobne zainteresowania do mnie. Polecam sobię to sprawdzić, ale nie brać tego za pewnik, ot tak dla zabawy. :)

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 lis 2017 22:25 | ocena: + 10

Merx44 | Załogant

Mam u siebie dokładnie taki przypadek. Moja ukochana babcia, osoba bardzo mi bliska, zmarła 14.01.11. Dokładnie trzy lata później urodziła sie moja najmłodsza córka. Jestem w zasadzie przekonany, ze to ona sie reinkarnowała.Oprócz czysto fizycznych podobieństw do babci, np charakterystyczny zadarty nos( z zoną mamy inne) kolor oczu , włosów itd. odznacza sie ona inentycznymi cechami charakteru, jak również ma bardzo podobne predyspozycje jak np. zdolnosci manualne. Ogólne moje wrażenie z obcowania z córką jest dokładnie takie jak w przypadku przebywania z babcią.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 lis 2017 22:44 | ocena: -6

Magda | Gość

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

Wt, 21 lis 2017 21:34 | ocena: -6

dziad_Jag | Gość

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

Wt, 21 lis 2017 20:30 | ocena: + 9

stevan | Gość

Do Kwanta: ta niewidzialna SIŁA za wszelką cenę usiłowała zatrzeć ślady poprzedniego żywota...
No, jeżeli ktoś usiłuje coś ukryć, zamaskować, pozbawić wiedzy, wyprowadzić w pole- to wiadomo co sądzić o takim. Nie podoba mi się takie chowanie się przed naszym wzrokiem. I to dawanie śmierci! Z za węgła!

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 lis 2017 20:44 | ocena: + 11

re | Gość

Mi się też nie podoba ,że ludzkość mając dostęp do atomu nie wykorzystuje go tylko dla celów POKOJOWYCH. I nie mam wpływu na jakiegoś tam Kima.Być może z tajemnicą reinkarnacji jest tak samo.Po PEŁNYM JEJ poznaniu ludzkość być może znów zbudowałaby kolejną BOMBĘ burzącą np całą planetę przy TYLKO jednym jej odpaleniu.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 lis 2017 19:17 | ocena: + 26

Libetka | Gość

Kiedyś już o tym pisałam. Mój najmłodszy syn, 2 -letni Tomek, budził się zawsze z krzykiem równo o godz.22. Krzyczał, wyrywał się i miałam wrażenie, że jest w innej rzeczywistości. Po dwóch tygodniach udręki złapałam go na ręce i wyniosłam do kuchni. Co się stało? Powiedz mi o tym. Mówił w jakimś obcym języku, który ja w głowie odczytałam jako kataloński. Mów po polsku! Zaczął od słów "Jak byłem duży". Opowiedział, jak to był pożar, a on wypędził krowy z obory, świnie z chlewa, ptactwo z kurnika. Ale koni nie mógł wyprowadzić, bo przestraszyły się ognia. I razem z nimi spłonął w stodole. Wtedy powiedziałam. Ale teraz znowu jesteś mały, nazywasz się Tomeczek a ja jestem twoją mamą. W tym momencie miałam wrażenie, że się obudził. Spojrzał na mnie, zawołał z radością "Mama" i przytulił się do mnie. Nocne krzyki skończyły się. Odreagował swoją śmierć z poprzedniego wcielenia i przeszedł do rzeczywistości. Dopiero w kilka lat później poszłam na kurs bioenergoterapii i dowiedziałam się, że cała wizja, którą widziałam w czasie opowieści Tomeczka to było moje pierwsze jasnowidzenie. Teraz takie rzeczy są dla mnie codziennością. Jasnowidzenie, jasnosłyszenie, jasnowiedzenie, telepatia, widzenie rentgenowskie, reinkarnacja (pamiętam swoje 4 poprzednie wcielenia, które wiele mi z obecnego życia wyjaśniły) to moja obecna rzeczywistość. Kilkakrotnie widziałam Ufo. Z daleka i z bliska. Kiedy rozmawiam o tych sprawach z ludźmi widzę raczej pewną ciekawość tematu. Natomiast jeśli ktoś niedowierza to jego sprawa. Widocznie jeszcze nie dorósł do odpowiedniego poziomu duszy aby móc pojąć, że tak naprawdę to wszyscy mamy takie zdolności, tylko trzeba je w sobie uruchomić.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 lis 2017 14:54 | ocena: + 1

Przemek | Gość

@Libetka, cześć, masz ciekawe umiejętności, mi też zdarza się widzieć dziwne rzeczy i chciałbym pogadać z kimś kto takie sprawy rozumie. Czy można się z Tobą jakoś skontaktować? podałabyś jakiś email etc?

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 22 lis 2017 21:00 | brak oceny

Libetka | Gość

@Przemek, bio_nat@vp.pl

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 lis 2017 19:08 | ocena: + 11

kwant | Gość

Owszem ,panie Robercie.Jest strach wśród Polaków o mówieniu ,o reinkarnacji.Ale moim zdaniem, jeżeli duchowa siła nie chce do końca ujawnić wszem i wobec o istocie reinkarnacyjnej nauki naszych dusz w kolejnych wcieleniach dla naszego dobra reinkarnacyjnego rozwoju,To ta tajemnica MUSI być zachowana.Być może kolejne dziecięce ujawnienia są swoistym wypadkiem przy nieudanej próbie ukrycia powyższego faktu przez duchową SIŁĘ z innego wymiaru.Bo większość dusz ludzkich jest dopiero na takim zerowym etapie rozwoju swojej duchowości ,dla dobra której "im mniej wiesz tym spokojniej śpisz(żyjesz).Ja osobiście też miałem podobny, DATOWY przypadek w mojej rodzinie(prababcia-prawnuczka).I chyba taki układ jest najpopularniejszy.Ale na siłę nie drążyłem tematu, bo widziałem,że ta niewidzialna SIŁA za wszelką cenę usiłowała zatrzeć ślady poprzedniego żywota nawet posuwając się do wyburzenia zabytkowego domu i rozproszenia całej rodziny i znajomych tej prababci po całej Polsce.Ale przy rodzinnych spotkaniach widać tą wyjątkową miłość i więż niektórych członków rodziny z prawnuczką(prababcią).Ja jestem tylko cichym obserwatorem.Bo są na tym świecie rzeczy ,które się nawet filozofom nie śniły.Pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Wt, 21 lis 2017 22:05 | brak oceny

Magda | Gość

@kwant, ale glupoty gadasz. widocznie ta sila nie jest tak silna skoro usilowala to zrobic. prawdziwa potega ma gdzies co robisz.

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 25 lis 2017 05:52 | brak oceny

Milla | Gość

Moim zdaniem reinkarnacyjny rozwoj to bajka i pulapka stworzona przez cos, kogos, lub nas. Ludzkosc jak glupia byla tysiace lat temu tak jest i prawdopodobnie bedzie. Tylko prawda wzniesie nas na wyzszy poziom. Reinkarnacja i doczesna cywilizacja to falsz, obluda i manipulacja.

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... [...] Witajcie, czy moglibyście mając już liczną grupę jasnowidzów w programie MESSING, zrobić tak jak co roku robi Krzysztof Jackowski na łamach prasy tzn: opublikować na swoich stronach 31 grudnia bądź też 1 stycznia listę prognozowanych wydarzeń w Polsce i na świecie na przestrzeni całego 2018 roku przez każdego z Waszych jasnowidzów? Chodzi o to, żeby każdy Wasz czytelnik w dowolnym momencie 2018 roku kiedy tylko coś się ważnego lub ciekawego wydarzy mógł wrócić do Waszego...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Dziś, 02:48 | Witam serdecznie załogę NAUTILUSA!  Dzisiaj [13 grudnia 2017 - przyp. FN] w południe zaobserwowałam dziwny obiekt na niebie. Było gdzieś około godziny 13- tej. Patrząc przez okno w kuchni dostrzegłam na niebie białą kule. Z początku pomyślałam, że to balon albo jakaś planeta. Jednak nie mógł być to balon, gdyż nic pod kulą nie wisiało. Kula poruszała się powoli jednak z czasem zaczęła się zmniejszać aż stała się świecącym punktem na niebie. A zjawisko było obserwowane jakieś 14 km od Opola...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 13 listopada 2017 | Ludzie chyba nie dostrzegli mocy tekstu o zdjęciach w Emilcinie, które zostały wykonane 5 listopada 2017. Ot, kolejny tekst w serwisie FN… o czym tu mówić? Ale to błąd.

czytaj dalej

FILM FN

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.