Dziś jest:
Piątek, 17 sierpnia 2018

Dlaczego zabierają płody i w ten sposób powstają ludzkie hybrydy na ich planetach? Myślę, że chcą wprowadzić na Ziemi nowy gatunek człowieka.
Maria Rosario, uczestniczka CE III z UFO na wyspie Puerto Rico

Komentarze: 30
Wyświetleń: 8045x | Ocen: 18

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 12 luty 2018 11:08   
Autor: FN, źródło: www.ezoteryka.info.pl    

NASZE CZYNY WPŁYWAJĄ NA PRZESZŁOŚĆ, TERAŹNIEJSZOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ ZIEMI - NIEZWYKŁA RELACJA Z HIPNOZY


Dostaliśmy kolejny, bardzo ciekawy zapis sesji hipnotycznej, którą na pokład okrętu Nautilus wysłał współpracujący z Projektem MESSING Henryk Markowski. Zaciekawi ona nie tylko tych, którzy interesują się reinkarnacją, ale także zjawiskiem UFO.

From: [dane do wiad. FN=

Sent: Saturday, February 3, 2018 10:14 PM

To: Redakcja FN Portalu Messing <redakcja@messing.org.pl>

Subject: ciekawa sesja

 

Witam ponownie. Długo już się nie odzywałem, ale pewne okoliczności sprowokowały mnie do tego, aby coś „przekopać”. 

W obecnym czasie, za sprawą różnych mediów, nasz świat coraz bardziej się kurczy. Perspektywa oglądu dziejów Ziemi, poszerza się znacząco. Jest wiele przekazów o „Starożytnych Kosmitach”, przekazów o niezidentyfikowanych obiektach, a także o „Strefach Ciszy”. Strefach anomalii, gdzie przyrządy nawigacyjne, wręcz „wariują”, zaś pojawianie się UFO w tych miejscach bywa nieprzeciętne. Dlatego, zafascynowany serią filmów „Starożytni Kosmici”, sięgnąłem do zapisów sesji sprzed szesnastu lat.

Otóż ta sesja odkrywa przed nami, że to my, jako dusze, mamy ogromny wpływ na kształtowanie dziejów Ziemi. Wiem, że to nie łatwo jest sobie wyobrazić, z pozycji ludzkiej osobowości, istnienia takich możliwości. Ale przecież my jesteśmy przede wszystkim duchowymi formami świadomości. Ciała przyjmujemy tylko na chwilę. Zatem perspektywa świadomości duszy jest przeogromna w stosunku do cielesnej perspektywy.

Dla tych, którzy czytali już książki Michaela Newtona – „Wędrówka dusz” i kolejne, moja załączona sesja będzie bardziej zrozumiała. Chociażby dlatego, że ekran, jaki tutaj Marek opisuje, Newton też przytaczał w swoich książkach. Zanim dusza zejdzie w cielesną formę, może obejrzeć sobie przyszłe ważne doświadczenia na Ziemi.

Zaś jeszcze bardziej zaskakująca informacja to ta, że to te same dusze wcielają się w ciała UFO-ludków, aby kształtować ziemską populację. Tego rodzaju przypadki udało mi się odnotować również z innymi klientami, nie tylko z Markiem.

 P.S. Do odsłuchania fragment tej sesji zarejestrowany na kasecie audio: http://www.ezoteryka.info.pl/mp3/Fragment%20S%205.mp3

 Z poważaniem Henryk Markowski

www.ezoteryka.info.pl

 

Regresja z 21.02.2002r.

Jestem w dosyć obszernym, dużym pomieszczeniu. Stoję przed ścianą, właściwie na tej ścianie jest dużego rozmiaru jakby płyta. Nie, to nie jest płyta, to jest ekran. To jest ekran jakiegoś urządzenia. To jest symulator i ja z tym urządzeniem, jak gdybym był zintegrowany, połączony. I dzięki temu ekranowi mogę oglądać zdarzenia, o których pomyślę. Zdarzenia, które wymyślę, one po prostu się wyświetlają. I ja tam ćwiczę, ponieważ w rzeczywistości będę musiał uporać się ze zdarzeniem, za które jestem odpowiedzialny. I zanim podejmę w rzeczywistym świecie decyzję, muszę poćwiczyć na symulatorze. Każdy to musi przerobić. To jest bardzo pomocne.

Czy wiesz już za jaką dziedzinę jesteś odpowiedzialny. Jakie decyzje będziesz musiał podejmować?

Tak. Nie jest to dla mnie miłe. Decyzja ta może mieć niezbyt dobre skutki, dla tych wobec, których będzie podjęta. Bo to się wiąże jak gdyby z zagładą. Z zaprzestaniem życia, bytności. Natomiast druga decyzja może być taka, że nie do końca zostanie wypełniona procedura. I to niekorzystne będzie dla mnie i nie korzystne dla tych, których to ma dotyczyć.

Powiedz mi jeszcze o tej decyzji o tych przedsięwzięciach, które ciebie czekają.

Założenia, badania, eksperymenty się nie sprawdziły. Zupełnie inne były oczekiwania, zupełnie co innego wyszło. Należy korygować te błędy, ale nie za wszelką cenę. I trzeba przede wszystkim doprowadzić do takiego poziomu, żeby w miarę bez ingerencji z zewnątrz, tam na dole sami sobie mogli z tym poradzić. No, sam program nie sprawdził się.  Jest bardzo, bardzo źle.

Co się nie sprawdziło? Możesz to troszeczkę szerzej omówić?

Nie sprawdziło się przede wszystkim w wymiarze duchowym. Te rasy, które powstały po prostu odeszły od głównego kierunku. Bardziej nacechowana jest ich działalność, właśnie materialistycznie i to z tego wynika dużo, dużo konfliktów. Dużo nie przyjemnych sytuacji. Wobec, których my jesteśmy bezradni, a tym bardziej oni. A jednostki, które idą we właściwym kierunku, często są źle oceniane i często są na marginesie życia tamtych grup. Często płacą najwyższą cenę za swoją odmienność.

A powiedz mi, jak duża grupa populacji poszła nie w tym kierunku, jaki był zakładany?

To trudno mówić o grupie, o ilości, bo w zasadzie warunki na Ziemi determinują jak gdyby czynnik rozwoju. Warunki tego środowiska są przede wszystkim fizyczne. Od samego początku było coś nie tak, od samego początku. Nie przewidziano wszystkiego. Nie tylko nam się nie udało, ale i pozostałym. Pozostałe grupy, które też miały możliwość badań, eksperymentowania i też im się nie udało.

Też im się nie udało?

Tak.

Jak to jest teraz z przygotowywaniem tej zagłady, tej selekcji? Powiedz mi o tym coś więcej.

Ma to być selekcja permanentna, bezdyskusyjnie już zadecydowano, ale to ma być na zasadzie rozwiązania tylko tam na dole. Jest możliwe wywołanie zdarzeń fizycznych. Może to być wichura, trzęsienie Ziemi, powódź. Można wzbudzić działalność wulkanów, nie ma z tym problemów.

Do jakiej opcji najbardziej się przychylacie?

To zależy od regionu.

Czyli będą różne, tak?

Będą różne i tutaj czas będzie grał rolę. Jeżeli to ma być działanie ewolucyjne, to może być trzęsienie Ziemi, może to być wybuch wulkanu, mogą to być huragany. A jeżeli to ma być całkowita eliminacja, to może być woda. Każdy z tych wariantów jest dobry i skuteczny. Tym bardziej, że się wykorzystuje naturalne siły fizyczne, siły tamtego środowiska.

A jakimi dysponujecie mechanizmami, żeby wywołać określone siły. Określone zjawiska naturalne?

Jest to możliwe dzięki modelowaniu odpowiednich sił związanych z potężnymi energiami, które są na Ziemi i w kosmosie. Można nimi sterować w dowolny sposób. W określonym kierunku. Nie da się tego dokładnie wyliczyć, wymierzyć, ale zgodnie z prognozami można się zmieścić w tych oczekiwaniach, które są pokładane.

Czyli dysponujecie takimi przyrządami, taką aparaturą, żeby wywołać takie potrzebne zjawiska?

Nie ma problemu. Nie ma problemu.

I ty też jesteś wybrany do tej misji, tak?

Nie, nie zupełnie.

Powiedz, jakie jest twoje zadanie?

Moim zadaniem jest bycie wśród nich i nakłanianie, żeby zmienili swoje zapatrywania. Żeby nie próbowali robić rzeczy, które są niemoralne, niezgodne z tym co uświęca ich przy życiu, przy rozwoju. Ale efekty są bardzo, bardzo mizerne. Prawdopodobnie, dlatego i tym razem trzeba będzie przeprowadzić selekcję na bardzo, bardzo wielką skalę. Już kiedyś tak robiono. Zmieniano klimaty. Zmieniano warunki życia. Degradowano mentalnie, psychicznie, duchowo tych, którzy tam mieszkają.


A powiedz mi co wiesz na temat zbliżającej się konieczności zrobienia takiej właśnie selekcji, takiej czystki?

Ci, którzy mają tam swoje szczepy, podjęli jednoznaczną decyzję, że trzeba po prostu doprowadzić to do zniszczenia siłami natury. I takie przyzwolenie jest. I zacząć wszystko od nowa z grupą, która da się fizycznie ocalić. No, ale też nie ma pewności, że to pójdzie w prawidłowym kierunku.

A powiedz mi jakie środki zostają wybrane? Jakich rodzajów kataklizmy, żeby to przeprowadzić.

Trzeba wybrać odpowiedni czas, żeby móc w sposób, w miarę dokładny, pokierować energiami. To jest, ułożenie planet, odpowiednia aktywność słońca. Wtedy jest wzbudzana w odpowiedni sposób, aktywność tektoniczna Ziemi. Wytworzenie wielkich prądów oceanicznych. Spiętrzenie fali. To są naturalne kataklizmy. Po prostu je się tylko wzbudza, przyspiesza. Można je kumulować. Zwiększać jej wartość, siłę. Wtedy nie ma żadnego problemu, odpowiednio ukierunkować. Wybrać odpowiednie miejsce.

Powiedz mi jeszcze, czy przesunięcie bieguna Ziemi też wchodzi tutaj w rachubę, czy nie?

Jeżeli są ruchy tektoniczne, można nimi sterować w odpowiedni sposób, ale tylko wtedy, gdy pomagają inne planety. Potrzebne są też siły zewnętrzne, wspomagające. Ale można tym sterować. Odpowiednia rotacja planety, jej ułożenie. Jest to wszystko do zrobienia.

Ok. Teraz policzę [...]. Gdzie jesteś, co robisz, co widzisz, czego doświadczasz?

Ci, którzy są na dole, wzbudzają jak gdyby gniew nas wszystkich. Bo wybrali bardzo, bardzo niebezpieczną dla siebie drogę. Jest u nich rozwój techniczny, ale za tym nie nadąża rozwój mentalny, duchowy. I to się jedno z drugim kłóci. Jest to bardzo niebezpieczne. To jest, jak gdyby, igranie z losem, igranie z ogniem. To nie będzie miało dobrych skutków. Ale są tacy, którzy są wśród nich i próbują im wskazać, że są na niewłaściwej drodze. Że powinni się bardziej skłonić w tą sferę rozwoju mentalnego, duchowego. Ale oni działają jak w amoku. Są omamieni, wierzą we własną siłę, w potęgę tego, co wymyślili, w potęgę nauki. Ale to nie jest właściwe działanie. Bo przed nimi było wielu, wielu takich, którzy doprowadzili się do zguby. Nie tylko w tym tutaj życiu w tym świecie, w tej rzeczywistości, ale w innych. Tak jest. Kiedyś z tego co wiem, też popełnialiśmy podobne błędy. To już było tak dawno, że w zasadzie się już nie mówi, nie pamięta się tego. Ale to jest przywilej nowych cywilizacji, nowych kultur. Jest to zasada ewolucji, ale tutaj nie ma nic wspólnego z ewolucją, bo tak naprawdę to oni się cofają. Uwsteczniają się i to jest przykre. Może dlatego nie można w bezpośredni sposób ingerować w ich działalność, życie i sposób rozwoju. Siły natury, wspomagane naszymi możliwościami, muszą same utorować drogę do oczyszczenia tego wszystkiego, co tam zatruwa Ziemię. W myślach, słowach, w działalności bezpośredniej.

A teraz powiedz mi jeszcze, na jakim poziomie te istoty ludzkie w tej chwili są na Ziemi rozwinięte. Jak daleko mają posuniętą technikę, wiedzę, naukę? Jaką bronią dysponują? Możesz mi to wyjaśnić?

To jest niezrównoważone. Technika w odniesieniu do wartości materialnych jest na sporym poziomie. Natomiast nie potrafią zrozumieć, że manipulowanie, bawienie się energiami, bardzo potężnymi siłami, będzie miało dla nich złe skutki. Nie tylko dla nich. Bo jest to również zagrożeniem dla nas samych. Dlatego trzeba po prostu temu przeciwdziałać. I jeżeli chodzi o rozwój różnych form fizycznych, to oni osiągnęli już, w zasadzie, szczyt. Kres swoich możliwości. Dlatego przeszli w stronę badań nad różnego rodzaju energiami i potrafią się nimi posługiwać, manipulować. Kształtować nimi środowisko własne, ale nie robią to z czystego serca. Robią to z zachłanności dla zysku. Próbują wykorzystywać to przeciwko innym. I to jest właśnie niebezpieczne, że niedługo po prostu przestaną nad tym panować. I zgubią siebie i innych. Dlatego już wiadomo, że niestety ale trzeba będzie to przerwać. Muszą przyjść odpowiednie warunki, odpowiedni czas.

Powiedz mi jeszcze, jak są groźne te energie, którymi obecnie dysponują? Co oni mogą zrobić z tą Ziemią?

One są groźne przede wszystkim dla nich samych, dla nas nie. Potrafimy się bronić.

A planeta?

No właśnie, ona jest najważniejsza. Bo takich planet jest właściwie kilka. Dlatego ona jest jedną z najcenniejszych. Dlatego ona ma odpowiednią ochronę. Dlatego jest tylu zainteresowanych. Ona jest wyjątkowa. Wyjątkowa sama przez się, a nie przez tych, którzy ją zamieszkują. Ona ma jak gdyby samoświadomość. Ona też potrafi niekiedy, niezależnie od czegokolwiek i kogokolwiek, zadbać o siebie. Tylko nie zawsze jej się to udaje. Nie zawsze jest to możliwe. Dlatego my mamy obowiązek jej pomóc. Kosztem tamtych istot.

Czyli, waszą misją jest również zadbać o bezpieczeństwo tej planety, tak?

W chwili zagrożenia, przede wszystkim. A w ogóle, tak.

A jakie jest twoje zadanie, twoje jako istoty? Masz jakieś wyznaczone zadanie, wyznaczony zakres działań?

Koordynowanie współpracy różnych grup, szczepów, które zostały stworzone. Koordynowałem współpracą tych, którzy się rozdzielili wcześniej z wielu powodów. Ale jest to trudne zadanie.

A powiedz mi,  jak ty to robisz, jakimi środkami dysponujesz? Czy się bezpośrednio kontaktujesz, czy na odległość, z tymi istotami?

Wybiera się odpowiednie istoty i wpływa się na nie. Czyli manipuluje się nimi, przez myśl, natchnienie, podsuwanie pomysłów. Inspirowanie ich przede wszystkim, ale w bardzo, bardzo delikatny sposób tak, żeby oni mieli świadomość, że to wyszło od nich, a tak naprawdę to jest nie prawda. To wszystko spływa z góry, każdy pomysł, ta cała wiedza. Po prostu oni są tylko przekaźnikami i przekazują to innym, współplemieńcom, współbraciom. Tak to już jest, że przez wybranych, przez tych najzdolniejszych, przez liderów przepływa informacja, doświadczenie, wiedza. Dlatego potrafią to utrwalić na różne sposoby.

A powiedz mi, czy często bywasz na Ziemi i rozmawiasz w bezpośrednich kontaktach, komunikujesz się z tymi istotami?

Co znaczy często?

No, czy po prostu bywasz pośród tych istot w bezpośrednich kontaktach i komunikujesz się z nimi? Jak to jest?

W przyszłości będę tam fizycznie, a teraz cały czas, bezpośrednio jest kontakt poprzez wybranych.

To z tymi wybranymi komunikujesz się bezpośrednio, w bezpośrednim kontakcie, czy też na odległość?

Rzadko bezpośrednio, raczej na odległość. Tak.

A czy twoje ciało jest przystosowane do bezpośredniego lądowania na planecie Ziemia, i tam może funkcjonować normalnie, czy nie?

Nie.

W tej chwili nie?

Są zupełnie inne warunki. Tam trzeba mieć odpowiednie zabezpieczenie, odpowiednie ciało.

W tej chwili nie masz takiego ciała?

Skąd?

A jakie jest twoje ciało teraz? Czy w ogóle masz ciało, czy jesteś w stanie duchowym?

W tej chwili nie mam ciała.

Nie masz ciała?

Nie mam ciała, jest mi nie potrzebne.

To powiedz mi, jak oglądasz ten ekran, który jest symulatorem? Jak to funkcjonuje, kiedy ty nie masz ciała? Jak to jest, jakimi zmysłami to odbierasz? Jak się z nim komunikujesz? Wyjaśnij to proszę.

Ten ekran zbudowany jest na zasadzie przepływu drobnych cząstek, które budują obrazy, które są posłuszne woli, które mają pamięć i przeszłą i przyszłą. Potrafią budować rzeczywistość współzależną, która może się zdarzyć, a nie musi. Zależy to od czynnika decydującego, jaki kształt zostanie nadany później. A ja już mówiłem, że wystarczy, że chcę zobaczyć takie spełnienie, a nie inne, taki wynik, a nie inny i widzę jakie po drodze są zdarzenia. Co musi się zdarzyć, żeby osiągnąć taki wynik. I nie raz bywa tak, że wynik jest dobry, pożyteczny, a samo dojście do wyniku jest nie odpowiadające, jest nie dobre, jest nie wskazane. Tak, że samo osiągnięcie celu, nie zawsze jest warte zachodu, bo po drodze są zdarzenia, które mogą spowodować dużo cierpienia, bólu, tragedii.

Czyli na takim symulatorze możecie przejrzeć zdarzenia, które mogą zaistnieć. I wtedy albo wprowadzicie to, albo nie, tak?

Zdarzenia dla całej grupy, dla poszczególnych osób, nie ma z tym problemu. I na każde zdarzenie musimy być przygotowani.

Dobrze. Teraz kiedy policzę [...] Przenieś się do innego czasu do innego ważnego wydarzenia. Tak, żebyś zobaczył kataklizmy, które powodują selekcję istot na Ziemi [...]. Jest to inny czas, inne miejsce. Zobacz to i opowiedz mi o tym wszystkim.

Wybrane grupy. Wybrane istoty w sposób dla siebie intuicyjny, naturalny wiedzą, że muszą odejść, że muszą uciekać, że muszą znaleźć nowe miejsce, nową siedzibę. Że muszą się zorganizować i ratować to, co się da. Ponieważ mentalnie wiedzą, że coś się niedobrego wydarzy. I nie jest to dla nich alternatywą, że to koniec świata. Ale muszą po prostu uciekać i ratować to, co się da. Bo większość i tak zostanie zgładzona. Trzęsienie Ziemi i wielka woda. Nie może nic zostać. Nikt się nie może uratować.

Zupełnie nikt, czy tylko ci wybrani zostaną?

Ci, którzy zostaną, nie mogą się uratować. Oni są już straceni. A wybrani? Ich już tam nie ma.

Ich już nie ma? Zostali zabrani, jak to było?

Nie.

To powiedz, jak to było?

Wyruszyli w daleką, daleką drogę. Każdy w swoją stronę.

Do różnych zakątków?

To są zarodki nowych szczepów. Mają tego świadomość. Mają ze sobą skarby. Skarby ukryte w wiedzy, w doświadczeniu. I mają dostęp do skarbów, które my mamy.  Wystarczy, że poproszą. Dla tamtych nie ma już ratunku.

Jak oni się przenieśli? Pieszą wędrówką, czy jakimiś pojazdami? W jakieś ostępy niezamieszkałe, czy jak to jest? Czy poza Ziemię? Możesz mi to wyjaśnić?

Oni są związani z Ziemią.

Nie mogą się poza Ziemię przenieść, tak?

Tak.


A jakie miejsca wybierają, których nie sięgnie kataklizm?

Nie przypadkowo każda grupa dotrze do miejsca, w którym się będzie najlepiej czuła, które najlepiej będzie znosiła. Jedni wybiorą pustynie, inni wybiorą lasy, puszcze. Inni stepy i lodowe krainy.

Czy przy swoim wyborze posługują się intuicją, czy po prostu wy im przekazujecie jakieś dane, żeby się kierowali tymi danymi?

I jedno i drugie. Jeżeli zawiedzie ich intuicja, zawsze mogą korzystać z naszej pomocy. Ale mają w sobie zbyt wiele samowiedzy, która im wystarcza. Pomagamy im, pomagamy im oddalić się bezpiecznie.

Czy fizycznie pomagacie, czy tylko psychicznie, umysłowo?

Tylko w ten sposób, nie możemy ingerować. Chyba, że ostateczność do tego zmusza.

Czyli tylko duchowo, tak?

Tak.

Ok. Teraz policzę [...]. Przeniesiesz się do momentu kataklizmu [...]. Opowiedz mi jak przebiega cykl zdarzeń na Ziemi.

Jest to dokładnie wyliczone, zbliżająca się kometa, która podzieli się na kilka mniejszych i ona spowoduje, że rotacja Ziemi się zachwieje. To z kolei  spowoduje uaktywnienie się całego globu. Powstaną potężne fale. I to się będzie działo w bardzo, bardzo krótkim czasie. Dosłownie w jednej chwili. Tak, jakby Ziemia się zapadła i powróciła do poprzedniego stanu. Bardzo szybko, bardzo krótko, skutecznie. I to nie jest nic szczególnego. To się zdarzało i się zdarzać będzie. To jest normalny cykl.

Czy to wydarzenie już miało miejsce, czy to dopiero w przyszłości będzie? Możesz to zobaczyć, opisać?

To już się stało.

Już się stało, tak? Opowiedz mi, czy te istoty, które były przeznaczone, żeby się uratować, w jakich one miejscach pozostawały i w jaki sposób się uratowały? Te szczepy, z których powstanie nowa cywilizacja.

Oni odeszli, od sześciu do dziesięciu, na bezpieczną odległość. Niektóre dalej, niektóre bliżej. Ale wszyscy przetrwali. Już wiedzą co się stało. Nie wiedzą o tym, że jeszcze oprócz nich są inni, którzy poszli  w inne strony. Że ci sami, właśnie ich współbracia, też zabrali cząstkę wiedzy, doświadczenia, tą najbardziej znakomitą, najwartościowszą. Po to, żeby niezależnie od siebie tworzyć nowe wartości. By z nich wybrać tych, którzy najlepiej się rozwinęli. To jest część następnego programu rozwoju tej rasy.

Czy możesz mi powiedzieć, mniej więcej, jak dużo wszystkich istot na całej Ziemi uratowało się? Czy to są dziesiątki, czy setki, czy tysiące ludzi?

Ktoś mi mówi, że trzy tysiące. Około trzech tysięcy.

Około trzech tysięcy?

Tak.

Wszystkich istot. W ilu plemionach, w ilu grupkach?

Dwanaście.

Dwanaście?

Dwanaście, tak.

Jakie to są regiony? Możesz to bliżej opisać, znając obecne kształty wszystkich kontynentów?

Tak. Wschód, daleki wschód, Afryka, Afryka północna i środkowa.

Czy w Afryce są różne plemiona?

Trzy.

Trzy są, tak? A na wschodzie?

Pięć.

Pięć?

Pięć.

W jakich innych jeszcze rejonach?

Północna Europa i Ameryka.

Dużo plemion jest w Północnej Europie?

Jedno.

Jedno? A w Ameryce?

Dwa.

Dwa? Na obu  kontynentach Amerykańskich po jednym, czy jak to jest?

Prawie tak.

Prawie tak?

Prawie tak. I jedno na dalekiej, dalekiej północy tam gdzie jest biało.

Tam gdzie jest biało, tak?

Tak.

Czy już teraz po kataklizmie, zarys kontynentów jest podobny, do tego, który obecnie znasz, czy jeszcze jest różny?

Troszkę się różni od tego, który teraz jest. Ale to są już mało znaczące różnice. Niektóre wybrzeża są jak gdyby ociosane po tym kataklizmie. Gdyby dokładnie się przyjrzeć z boku i z góry to można zauważyć, czy wyobrazić sobie, że nagle jakby się Ziemia na granicy tych urwisk zapadła. Że można dzięki temu sobie wyobrazić obszar, rejon, w którym nastąpiła przemiana, fizyczna przemiana tej Ziemi. Ale nie wszyscy równo wykorzystali tą szansę. Różne warunki, miejsca, gdzie się znaleźli spowodowały wolniejszy lub szybszy rozwój. Są właściwie takie cztery, pięć rejonów, gdzie najlepiej to się sprawdziło, najlepiej zachowali swoją pamięć o wiedzy, o naukach.

Jakie to są rejony? Możesz mi powiedzieć?

Najważniejsza jest Afryka Północna, daleki wschód, potężne góry... Tybet, Indie. Najbardziej prymitywni, najmniej się rozwinęli, ci w środkowej Afryce i na dalekiej północy. Ale to warunki skrajne.

Na dalekiej północy Europy, czy Ameryki?

W pasie tam gdzie jest lodowato, zimno.

Ok. A powiedz mi [...] (kas)  ... jeżeli to możliwe, przybliżyć w jakiś sposób?

Był główny kataklizm i po nim były jeszcze inne.

Mniejsze, tak?

Ale to były reperkusje tego głównego. Ten główny bardzo, bardzo dawno temu, jedenaście i pół.

Jedenaście i pół?

Jedenaście i pół.

Tysiąca?

Przed nim były mniejsze i po nim były mniejsze. A ten główny jedenaście i pół.

Od dziś, czy od początku ery?

Od wielkiego Mistrza.

Od Wielkiego Mistrza. Ok. Czy nadal sprawujecie kontrolę nad tymi rasami, które obecnie podjęły od nowa swoją ewolucję? Jak to jest z tym? Co wy obecnie robicie? Co do was należy? Jaką masz  misję, co robisz?

Trudno to powiedzieć, ale oprócz części małej grupy, z każdej z tych grup, z tych ras, znowuż odeszli i poszli w innym kierunku. Znowuż nie sprawdziły się pewne przewidywania, pewne formuły. I to jest chyba najtrudniejsza grupa, jakakolwiek tutaj była. Najbardziej niesforna, najbardziej zadziorna, najbardziej niszcząca, destrukcyjna. Najbardziej niepokorna, która już prawie się otarła o spowodowanie, manipulację wielkimi energiami, które o mało co zniszczyły by tą Ziemię, tą planetę. Musieliśmy ingerować. Delikatnie, bardzo subtelnie.

A jaka to rasa? Mógłbyś to przybliżyć w jakiś sposób?

To wszyscy właściwie są współwinni. Tutaj się żadna z nich nie wyszczególnia. Dotyczy to wszystkich w równej mierze. Ale ja myślę, że chyba najbardziej destrukcyjnie, to w zależności od okoliczności, biała rasa. Ona jest najmniej pokorna. Semici są bardzo niebezpieczni, bardzo niebezpieczni.

Czy Semici, to ta sama biała rasa, czy to jest coś innego?

To jest kilka pod ras białych. Ale mają tych samych przodków.

Powiedz mi,  jak teraz wygląda, na czym polega obecnie kontrola rozwoju cywilizacji na tej planecie? Czy kontrolujecie, czy też rozwija się w sposób taki, spontaniczny?

Pozornie w sposób spontaniczny się rozwija. Ale cały czas jest kontrola.

Na czym polega ta kontrola?

Na manipulowaniu czasem, zdarzeniami. Najważniejszymi, którzy są wybrani na przywódców. Na tym to polega. No ale z drugiej strony dostają do ręki atuty. Wymyślają, tak im się wydaje, nowe rzeczy, nowe techniki. Tak naprawdę korzystają z naszego doświadczenia, po to, żeby mogli się rozwijać. Ale cały czas zapominają o tej sferze duchowej, mentalnej. Znowuż technika i racjonalny umysł wyprzedził rozwój duchowy. To jest niebezpieczne, to jest niedobre, to nie służy nikomu.

Czy możesz mi coś powiedzieć o twoich doświadczeniach w ciałach tych istot, które tam istnieją na Ziemi? Czy już przyszła na ciebie kolej aby tam inkarnować? Czy już dostałeś takie polecenie, czy jeszcze nie?

Tak.

Tak? Byłeś już tam?

Tak, dlatego robię to co robię.

Powiedz, w jakim okresie tam byłeś, doświadczałeś, przed kataklizmem, czy po?

Przed, którym kataklizmem?

Ten ostatni, co był, co tylko dwanaście grup zostało.

Też. Też.

Też, wcześniej?

Wcześniej dużo, dużo razy.

Przed innym kataklizmem, też?

Tak.

Jak dużo razy już ewoluowałeś na Ziemi? Czyli przechodziłeś cykl wcieleń?

Dziewięćdziesiąt siedem.

Dziewięćdziesiąt siedem razy?

Dziewięćdziesiąt siedem.

Ale to w okresie przed tym kataklizmem tak, czy jeszcze wcześniej?

Od samego początku.

Od samego początku? Czyli w różnych przedziałach czasu?

Tak.

Jak to było w tym ciele? Jak to jest doświadczając tego życia? Możesz teraz z tej pozycji coś o tym wspomnieć?

Nie jest łatwo. Dlatego my ich rozumiemy, dlatego z pokorą podchodzimy do nich, do ich przywar, do ich rozwoju, do ich działania.  My nie możemy wcześniej podejmować takich czy innych decyzji, dopóki sami nie spróbujemy, nie zobaczymy jak to jest. Jak to jest być, funkcjonować tam na dole. Jest to trudny okres, jest to pouczające doświadczenie. Bardzo trudne, bardzo wyczerpujące. Jest to twarda szkoła doświadczania. Doświadczania w byciu. I nie wszystkim to się udaje, praktycznie nikomu. Nawet... (wzdycha ciężko).

Co teraz przeżywasz?

Bo wiem, że będę wracać.

Wiesz, że będziesz wracać, tak?

Tak jak każdy z nas. I dzisiaj uczę po to, żeby mnie inni uczyli później. My jesteśmy po to żeby uczyć. Później istniejemy po to, żeby nas nauczano. Tak było, jest i tak będzie.

A jeszcze chciałbym żebyś... Skoro jesteś jeszcze w tym miejscu, w tej pozycji, z której teraz tego oglądu dokonujesz, chciałbym, żebyś jeszcze spojrzał, ile razy miałeś ciało innej istoty niż ludzka, żyjąca na Ziemi. Ciało na przykład „szaraka”. Ile razy doświadczałeś w takim ciele, będąc gdzieś zawieszony na stacji okołoziemskiej. Na stacji w układzie słonecznym. Możesz mi to przybliżyć?

Tak. Tyle samo razy.

Tyle samo?

Tak. Tak jak każdy z nas.

Tyle samo razy jest w takim ciele i potem w takim ciele na Ziemi?

Nie koniecznie przemiennie. Można być na Ziemi dziesięć razy pod rząd, można być dwadzieścia razy, ale suma summarum doświadczyć trzeba tyle samo.

Czym to jest warunkowane? Ta ilość pobytów na Ziemi?

Jak to czym? Wiedzą, doświadczeniem, zdolnością, pokorą. Każdy inaczej to przechodzi. Tu nie o ilość chodzi. Tu chodzi o determinację, o doświadczenie w byciu tym, kim się jest. A nie w byciu tym, kim się powinno, albo chciało się być. Bo to nigdy się nie sprawdza i nigdy nie doprowadza do celu. Będąc tam na dole, mamy tę świadomość, że z reguły my tej walki nie wygramy, że nie zdobędziemy maksymalnej ilości punktów, że nigdy nie będziemy ideałami. Jest to najlepsza szkoła bycia. Najlepsza szkoła jaką znamy. Być może dlatego ta planeta jest taka wyjątkowa. Tyle pokus, tyle doświadczeń jednocześnie. W czasie bycia, w jednym czasie. Nie ma tego gdzie indziej. Być może dla tego ona tak przyciąga, jak przyciąga.

A powiedz mi jeszcze, czy doświadczałeś również przeżyć w innych układach słonecznych, to znaczy w innych miejscach w galaktyce, albo we wszechświecie? Czy tylko za każdym razem w naszym, układzie  słonecznym?

Jeżeli chodzi o tą część, tę galaktykę, to tylko tutaj. Tylko tutaj.

Nie znasz innych regionów wszechświata w swoim doświadczeniu? Nie doświadczałeś?

W doświadczeniu, nie.

Tylko tyle, że wiesz o nich od innych istot, tak?

Od innych nie wiem. Ja po prostu wiem.

Wiesz? I wiesz, że Ziemia jest wyjątkową planetą prawda?

Bardzo wyjątkowa.



Komentarze: 30
Wyświetleń: 8045x | Ocen: 18

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 12 luty 2018 11:08   
Autor: FN, źródło: www.ezoteryka.info.pl    


Komentarze (30)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pt, 16 luty 2018 00:20 | brak oceny

AO | Gość

Prawda leży po środku. Ingerencja w ewolucję innej cywilizacji(ziemskiej) spowodowała sprzężenie pól energetycznych Ziemi i innych planet, których mieszkańcy ingerowali na Ziemi. Takie sprzężenie wywołało bardzo duże zmiany w "programach ewolucji lokalnej" każdej ze sprzężonych planet. Każde działanie na Ziemi zaczęło obciążać planety przybyszów. Doszło do spowolnienia przetwarzania informacji na wszystkich tych planetach. Ci, którzy ingerowali, stali się po jakimś czasie "niewolnikami Ziemi". Ich własne planety zaczęły ich odrzucać i stały się dla nich trudne do przetrwania. Każda próba unicestwienia "nieudanego eksperymentu" nie miała żadnego sensu, bo w chwili śmierci ciała fizycznego wszystkie informacje są przepisywane do ciała energetycznego i odtwarzane w identycznej postaci w nowym ciele fizycznym po ponownym narodzeniu na Ziemi. Sama próba unicestwienia obciążała karmicznie jej autorów i ich planety były pozbawiane za każdym razem, gdy wywoływana była katastrofa, części energii i części wiedzy. W jakimś momencie pole energetyczne Ziemi stało się dla "gości" silniejsze, niż pola planet macierzystych. Każdy duch w zasięgu sprzężenia pół został "uwięziony" przez Ziemię. To trudna lekcja dla istot, które nie są na taką lekcję gotowe, ale prawa rozwoju są takie, że taki sposób rozwoju jest dopuszczalny. Oni tej walki rzeczywiście nie wygrają, bo nie rozpoczęli cyklu na Ziemi od początku. Jak nabiorą mocy, Ziemia pozwoli im odejść, ale we właściwym czasie wezwie ich ponownie i wtedy dla nich zacznie się cykl od początku, który ukończą w normalny sposób.

Śr, 14 luty 2018 00:11 | ocena: + 17

Kali | Gość

Z tego co wiem umysł w stanie hipnozy, jest w stanie relaksacji bardzo podatny na sugestie. Zadawanie pytań w taki sposób, że dajemy szanse odpowiedzi tak-nie z dodatkowym rozwinięciem fantazji zahipnotyzowanego, daje poczucie chaosu, zbytniej ogólności i logicznych błędów. Tak to wygląda, że pytania określają przestrzeń w której umysł zahipnotyzowanego ma się poruszać, i lepiej lub gorzej udaje mu się to dopóki nie damy mu swobody opisywania tematu po swojemu. Wtedy okazuje się, że przekaz to wcale nie przekaz, tylko zwykła fantazja umysłu która pozbawiona drogowskazu ślizga sie po temacie bez żadnej szczegółowości, konkretu i sensu. Pytany o kataklizm, dostajemy przebiegunowanie, energie, zatrzymanie ruchu wirowego a tak naprawde to nie wiadomo co, mimo że narrator we wszystkim brał osobisty udział. To wszystko czyni ten cały przekaz niewiarygodnym, niestety. Sama etyka stwórców-nadzorców pozostawia też wiele do życzenia. I na koniec jeszcze jedno, w sumie najważniejsze, że jeżeli tak to działa jak działa, to niestety ale jest to jakaś chora machina cyklicznej zagłady a nie złoty klejnot na firnamencie wszechswiata.

Wt, 13 luty 2018 20:46 | brak oceny

magda | Gość

"Bo jest to również zagrożeniem dla nas samych

One są groźne przede wszystkim dla nich samych, dla nas nie. "

najpierw mowi ze zagraza im potem ze nie

Wt, 13 luty 2018 16:18 | ocena: + 11

Margot7 | Gość

Nie wiem...
Od dawna sledzie wszytko co sie pojawia na temat hipnozy.
Wysluchuje calych nagranych sesji, dlateego, ze sama chce sie poddac takiej hipnozie ale cos jednak mnie wstrzymuje.
Czym wiecej tego ogladam, tym bardziej mam wrazenie, ze hipnotyzer naprowadza osobe uspiona.
Sugeruje jej wizje , ktore wyobraznia podlapuje i rozwija w nieskonczonosc jak we snie...

Nie wiem, czy mam racje ale takie odnosze wrazenie.
Pytanie czasami jest dluzsze niz odpowiedz.
To tak jakby pytala zona meza o dzien w pracy: a byl szef? Tak -mowi maz. A mowil cos o twojej pracy?
Tak- odpowiada maz. A mowil, ze jestes niezastapiony , jedyny i bardzo cie lubi? Nie -odpowiada maz....
Roznica polega na tym , ze maz odpowiada zgodnie z prawda a zahipnotyzowany rozwija zasugerowana wizualizacje...
:-)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 14 luty 2018 22:57 | ocena: + 2

malalena | Gość

@Margot7,
zdecydowałam się na sesję LBL.
Podejrzewam, że wiele zależy od samego prowadzącego sesję. Ja nie miałam typowej hipnozy. Byłam świadoma w trakcie tego seansu.
Sesję miałam wykonywaną metodą dr Michaela Newtona i wykonywana była przez osobę certyfikowaną przez Instytut Hipnozy dr Michaela Newtona.
Nie miałam pytań sugestywnych, podpowiedzi. Wręcz odwrotnie, np.
Gdzie teraz jesteś, opisz to miejsce, jak masz na nazwisko, który jest rok itp.
Osobiście, bardzo polecam. Niezwykłe doświadczenie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 19 luty 2018 15:54 | brak oceny

Margot7 | Gość

@malalena,
Dziekuje ☺

Wt, 13 luty 2018 11:49 | ocena: -1

Senlandia | Załogant

Świetny artykuł!
Bardzo lubię czytać te zapisy regresji na stronach fundacji.
Dziwię się i nawet jest mi trochę przykro, że tak wielu to wyśmiewa.
Ale rozumiem, że dla wielu to po prostu za dużo, zbyt niematerialne i duchowe.
Nie zadziała tu szkiełko i oko.
I nie dziwię się, że Fundacja limituje nam tą szokującą niektórych wiedzę, te informacje. I chociaż chciałbym tego więcej to wiem, że duża część jest na to nieprzygotowana i będzie tylko opluwać albo jeszcze gorzej...
Przepraszam za te mocne słowa ale tak myślę...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 16 luty 2018 07:52 | ocena: + 2

abc | Gość

@Senlandia, A. to znowu Ty;)?Może ustosunkuj się do poprzedniej odpowiedzi.

Wt, 13 luty 2018 08:54 | ocena: + 13

Rodzer | Gość

Chciałem tyko przedstawić kilka toków myślenia, która zdają się nie mieć sensu:

1. Jaki sene ma inkarnacja skoro nie pamięta się poprzednich wcieleń - inny,i słowy jaki sens mają poprzednie wcielanie - skoro nie możemy z nich czerpać. Kolejne wcielenia są jak strzał z pistoletu w górę z nadzieją, że trafimy lub spudłujemy w cel położony na ziemi. Przynajmniej życie cielesne ma sens - człowiek może uczyć sie na błędach lub sukcesach.

2. Jaki sens ma to "czuwanie" bytów wyższych i eksperymentowanie skoro "tak musi być" że zawsze wszystko zaczyna się od nowa... bez końca - ich robota i eony wcieleń nie przynoszą żadnego rezultatu - ludzkość to porażka - wybrani samoświadomi lub uświadomieni, z których powstanie a 12 szczepów, które powstaną po kolejnej zagładzie znowu będą złe.

3. Skoro z kilku a może kilkudziesięciu miliardów ludzi pozostanie 3 tysiące - to co z gatunkami zagrożonymi?

4. Nie lepiej to wylądować i powiedzieć w mediach np. Rockefellerom że nie tędy droga ? Zamiast czekać tysiące lat na odpowiedni układ planet aby spowodować kolejny potop? Toż to istne marnotrawstwo czasu i jestestwa - ludzkiego i ichniejszego...

mam jeszcze kilka - ale muszę wracać do pracy...

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 15 luty 2018 11:14 | ocena: -6

George | Gość

@Rodzer, czytaj komentarze. Tematy na pytania 1 i 3 były wałkowane wiele razy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 16 luty 2018 19:12 | brak oceny

czujne_oko | Gość

@George,

I co z tego wynikło?

Pon, 26 mar 2018 10:02 | ocena: + 1

Andy | Gość

@Rodzer,
Cała ta sesja to wydrapane fragmenty serialu "Battlestar Galactica". Jedyna różnica to Cyloni zamiast katastrof naturalnych. Liczba 12 przewija się przez cały serial.

Ciężko było to czytać. W skrócie wynika z tego że nasi opiekunowie są mocno upośledzeni albo skrajnie debilni. Jaki ma sens próbować 97 razy zrobić idealne społeczeństwo? Wygląda to jakby trzylatek próbował zrobić babki z piasku i w złości rozwalał każdą która mu nie wyszła.

Wt, 13 luty 2018 07:17 | ocena: -19

genotyp kosmosu | Gość

Pozostaje tylko smiech. Z reinkarnacji, duszy, karmy i w ogole. Ale rozumiem i w pewnym sensie nawet podziwiam, albowiem czlowiek zawsze szuka sensu i celu :). Gdyby tylko to bylo takie proste jak wymienione terminy :).

Pon, 12 luty 2018 23:06 | ocena: + 40

Pedro | Gość

Już kiedyś czytałem coś podobnego na stronach Nautilusa.
Pan Henryk Markowski w przeprowadzanych sesjach hipnotycznych zadaje sugestywne pytania poddanemu hipnozie. Z odpowiedzi "przesłuchiwanego"wyłania się niezwykły chaos, brak spójności i konsekwencji, a nadto wyobraźnia, która jest tak niedorzeczna, jak zawarte w treści wyjaśnienia "przesłuchiwanego". Raz twierdzi, że "Oni" są w posiadaniu odpowiednich przyrządów, aparatury i mogą wywołać różne kataklizmy. Dalej mówi, że "...nie da się tego dokładnie wyliczyć, wymierzyć, ale zgodnie z prognozami można się zmieścić w tych oczekiwaniach, które są pokładane..." Przecież to się kupy nie trzyma, nie mówiąc już o aspekcie psychologicznym, który wywołuje we mnie i chyba nie tylko, uczucia mieszane, co do tego całego stanu rzeczy tam opisanych.
Przypomnę, że od wielu lat zgłębiam wiedzę na podobne tematy, szczególnie Istot pozaziemskich i UFO. Z moich informacji uzyskanych w sposób szczególnie wyjątkowy, wynika niemalże zupełnie coś innego. Obca Cywilizacja posiadająca olbrzymią wiedzę na temat Ziemian, naszej przeszłości i przyszłości nie planuje żadnego unicestwienia życia na naszej Planecie. Wręcz przeciwnie, wyraża się pozytywnie o naszej Ziemskiej Populacji i dokonanych osiągnięciach cywilizacyjnych. Mówią wprost, "... nie jesteście sami we Wszechświecie, podobnie ja nasza Cywilizacja i wszysce chcemy egzystować w naszych Światach, niezależnie gdzie przebywamy. Nad nami wszystkimi jest Istota Wszechpotężna, która decyduje o naszych losach...". Jak już opisywałem wcześniej, Cywilizacja pozaziemska planuje skontaktować się z ludzkością około 2023-2024 roku. Najmilsze pozdrowienia. Pedro.

Pon, 12 luty 2018 22:17 | ocena: + 28

Jazz | Gość

Można by o tych relacjach podyskutować, gdyby pojawił się w nich jakikolwiek konkret albo coś, co można by zweryfikować. W tej chwili to po prostu historia SF z lat 70.

Pon, 12 luty 2018 22:08 | ocena: + 2

Igor77 | Załogant

A ja bym się nie zdziwiła gdyby tak było. Ziemia jest wyjątkowa i zasługuje na lepsze traktowanie. Teraz jest to samo. Nasz rozwoj duchowy i wszechobecna pogoń za rzeczami materialnymi Cóż pozostaje płakać i liczyć na opamiętanie lub szybki kataklizm. Ja też bym zaczęła od nowa

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Witam załogę Nautilusa ... Jestem państwa stałą czytelniczką i z ciekawością przeczytałam artykuły o reinkarnacji. Szczególnie zaciekawiła mnie teza dotycząca symultaniczności. Możliwość życia w różnych okresach czasu. Jedną z bardzo znanych osób była Elżbieta Bawarska znana jako cesarzowa Sisi. W tym roku mija 10.09.1898r. 120 rocznica jej śmierci. Czytając jej biografię nie mogę się oprzeć wrażeniu że ta kobieta musiała żyć przed tym jak urodziła się w swoich czasach. Jej...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 14 sie 2018 10:44 | [...] Witam.obserwacja z dnia dzisiejszego,tj.13.08.2018,godzina 22.30 +/-.miejsce bielsko-biała (rejon straconka)po grillu,gdy goście się rozeszli,postanowiliśmy z moją drugą połówką uspać synka na polu,przy okazji pooglądać sporadyczne pokazy spadających gwiazd.zażartowałem ze jeszcze jedna spadająca gwiazda i wchodzimy do domu,ale po chwili zobaczylem najpierw dwa punkty lecące równolegle,następnie jeden słabszy przed nimi.całośc tworzyła formacje trójkąta.zanim zdążyłem coś powiedzieć,moja...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 30 czerwca 2018 | Nikt tego nie zauważył, nikt tego nie doceniał, a minęła niedawno 22 rocznica pojawienia się okrętu Nautilus w sieci www. Zakręciła mi się łezka w oku i… muszę o czymś ważnym napisać.

czytaj dalej

FILM FN

ŻYCIE PO ŻYCIU

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.