Dziś jest:
Czwartek, 23 maja 2024

Nasze położenie na tej Ziemi wygląda osobliwie, każdy z nas pojawia się mimowolnie i bez zaproszenia, na krótki pobyt bez uświadomionego celu. Nie mogę nadziwić się tej tajemnicy... 
/Albert Einstein/

Komentarze: 0
Wyświetleń: 7537x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Wt, 24 kwi 2018 07:08   
Autor: FN, źródło: FN   

ZIEMIA JAKO DUCHOWY BYT RATUJĄC SIĘ PRZED ZNISZCZENIEM PRZEZ NASZĄ CYWILIZACJĘ PRZYCIĄGA APOKALIPSĘ

Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się z pogodą w maju – był on podobnie jak kwiecień, najcieplejszy od ponad stulecia. Cieplej mogło być tylko w maju 1889 roku, ale nie jest to takie pewne, bo dane z tak odległych lat nie są pełne. Jeśli brać pod uwagę jedynie te najbardziej wiarygodne pomiary, to właśnie doświadczyliśmy wydarzenia historycznego z punktu widzenia śladów pokazujących ocieplenie się klimatu.

Najcieplejsze okresy przypadły na sam początek miesiąca, okolice przełomu pierwszej i drugiej dekady, a także na samą końcówkę maja. W tym czasie średnie temperatury powietrza najbardziej odstawały od normy wieloletniej na plus. Poniżej normy były zaledwie 2 dni.



Ze wstępnych danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) wynika, ze średnia ogólnokrajowa temperatura sięgnęła minionego maja ponad 16 stopni, a więc przekroczyła normę wieloletnią o ponad 3 stopnie. W Warszawie, gdzie średnia miesięczna temperatura wyniosła 17 stopni, była taka, jaka powinna być normalnie w czerwcu, a nie w maju, która oscyluje w okolicach 14 stopni. Podobnie było w większości regionów kraju.

Końcówka maja przyniosła nam dotąd najwyższą temperaturę od początku roku. M.in. w Toruniu termometry pokazały 31 maja aż 32 stopnie w cieniu. W niektórych miejscach północnej Polski nigdy wcześniej tak gorąco w maju nie było.



Coraz więcej dwutlenku węgla z rzek i strumieni - kolejne ostrzeżenie!

 Strumienie i rzeki będą emitować coraz więcej dwutlenku węgla do atmosfery w miarę jak globalne ocieplenie klimatu będzie podnosiło w nich temperaturę wody – wynika z nowej analizy opublikowanej w ”Nature Geoscience”.

Międzynarodowy zespół badawczy przeprowadził analizę przepływów węgla do i ze strumieni w sześciu głównych strefach klimatycznych Ziemi. Naukowcy zbierali dane ze zlewni i działów wodnych od Portoryko i amerykańskiego stanu Oregon po Australię i Alaskę.

Monitorowali strumienie i rzeki pod względem temperatury wody, zawartości w nich tlenu rozpuszczonego oraz ilości światła słonecznego docierającego do powierzchni wody.




Badali też, jak wzrost temperatury wody o 1 st. Celsjusza wpływa na równowagę między procesami fotosyntezy (pochłaniającej dwutlenek węgla z powietrza) i respiracji (uwalniającej z powrotem CO2) wszystkich organizmów żyjących w tych rzekach.

Uzyskany wynik potwierdzał wyraźną zmianę – o 24 proc. - na korzyść respiracji, czyli większego emitowania dwutlenku węgla do atmosfery. Tendencja ta była wyraźniejsza w ciepłych strumieniach.

To ważne ustalenie – mówią autorzy badania - bo wymiana węgla między rzekami i strumieniami na całym świecie a atmosferą ma skalę porównywalną do ekosystemów na lądzie oraz do oceanów. Jeśli globalne ocieplenie będzie postępowało w obecnym tempie, rosnące emisje węgla ze strumieni mogą znacząco ”dołożyć się” do wysokich poziomów CO2 w atmosferze, ostrzegają badacze.

"Nasza publikacja potwierdza rolę rzek i strumieni jako aktywnego źródła dwutlenku węgla w atmosferze, które mogą stać się jeszcze ważniejsze wraz ze wzrostem globalnych temperatur” – potwierdza Alba Argerich z Uniwersytetu Missouri (USA), współautorka badania, która pobierała próbki ze strumieni w Oregonie.

Jak zaznacza, jest to pierwsze badanie, które analizowało wpływ zmian klimatu na metabolizm rzek i strumieni na różnych kontynentach za pomocą obserwacji terenowych. "Takie podejście uwzględnia złożoność ekosystemu, a nie tworzy w modelu jego uproszczoną wersję" – podkreśla Argerich.

Na obieg węgla w rzekach i strumieniach wpływ mają też inne czynniki, jak roślinność i mikroby w ekosystemie oraz składniki odżywcze przedostające się do wody z lądu.

źródło: https://www.nature.com/articles


Sygnały o tym, że coś ważnego dzieje się z klimatem dochodzą do nas z całego świata i można by je mnożyć w nieskończoność nawet w tej publikacji, ale tym razem warto wspomnieć o innej rzeczy. Na pokład okrętu Nautilus dotarł ciekawy materiał ze Stanów Zjednoczonych od ludzi, którzy monitorują to, co mówią szamani z plemion indiańskich. Ostatnio coraz częściej wspominają oni o tym, że byt zwany Ziemią jest gotowy zatrzymać dewastację naszej planety przez człowieka, zwłaszcza spowodowaną wydobywaniem surowców naturalnych i niszczeniem atmosfery. O tym, że Ziemia także ma swój „duchowy odpowiednik duszy” jest wiadomo od dawna. W światowej literaturze ezoterycznej ten byt ma nawet nazwę: Gaja.

 

Gaja (gr. Γαῖα Gaía, Gḗ ‘Ziemia’, łac. Tellus, Terra) – w mitologii greckiej Ziemia-Matka.

W  każdej starożytnej kulturze planeta jest ukazywana jako żyjąca i czująca istoty. To rodzaj bytu duchowego, potężnego i posiadającego coś w rodzaju świadomości. Wszechświat jest dualny i wszystko ma swoje odzwierciedlenie w żeńskiej i męskiej energii. Tak jak Słońce od zawsze stoi na straży Układu Słonecznego, dając nam ciepło i energię do życia, tak Ziemia wychowuje nas każdego dnia, pozwalając czerpać z jej nieskończonych darów – tak twierdzą indiańscy szamani.

Gaja przyciąga wydarzenie, którą ją oczyści… dla nas będzie oznaczało zagładę lub katastrofę przypominającą biblijny armagedon!

Zbliżający się „moment zmiany” ma być związany z integralną wolą tego potężnego bytu. Można powiedzieć, że Matka Gaja planuje zabieg korygujący, oczyszczając się ze „wszelkich chorób” w jednym i zdecydowanym ruchu.

Nagromadzona przez ostatnie lata negatywna energia związana z działalnością człowieka przekroczyła masę krytyczną, a Ziemia jako żywa istota już podjęła decyzję o oczyszczeniu. Informację tę odczytało wielu szamanów i – co ważne – ogłosili to praktycznie w tym samym momencie wcześniej się nie kontaktując ze sobą. To według naszych amerykańskich przyjaciół najlepszy dowód na to, że taki proces faktycznie ma miejsce.

Co nas czeka? Jest tylko kilka możliwości. Gaja może przyciągnąć na płaszczyźnie zdarzeń karmicznych  na przykład uderzenie w Ziemię asteroidy, które zatrzyma proces dewastacji planety. W grę wchodzi także przebiegunowanie lub apakaliptyczne trzęsienia ziemi obejmujące całą planetę. Już w te wakacje planujemy wyjazd do USA i spotkanie z osobą, która zajmuje się zbieraniem informacji od szamanów. Nagramy z nią także rozmowę, którą pokażemy w serwisie FN.

Na koniec ciekawostka z naszej poczty.

 

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, June 3, 2018 7:58 AM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: Zdjęcie satelitarne

 

Witam Was.
Przesyłam Wam dosyć interesujące zdjęcie z programu pogodowego SAT24. Sprawdzałem pogodę na dziś i kliknąłem na podgląd w podczerwieni. Są tam trzy punkty świetlne ułożone w jednej lknii. Być może jest to tylko odbicie od chmur ale wygląda intrygująco. Oceńcie sami.
Pozdrawiam. [dane do wiad. FN]




 

 

Komentarze: 0
Wyświetleń: 7537x | Ocen: 0

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 0/5


Wt, 24 kwi 2018 07:08   
Autor: FN, źródło: FN   



* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

ONI WRACAJĄ W SNACH I DAJĄ ZNAKI... polecamy przeczytanie tekstu w dziale XXI PIĘTRO w serwisie FN .... ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 3 luty 2024 14:19 | Z POCZTY DO FN: [...] Mam obecnie 50 lat wiec juz długo nie bedzie mnie na tym świecie albo bede mial skleroze. 44 lata temu mieszkałam w Bytomiujednyna rozrywka wieczorem dla nas był wtedy jedno okno na ostatnim pietrze i akwarium nie umiałem jeszcze czytać ,zreszta ksiażki wtedy były nie dostepne.byliśmy tak biedni ze nie mieliśmy ani radia ani telewizora matka miała wykształcenie podstawowe ojczym tez pewnego dnia jesienią ojczym zobaczył swiatlo za oknem dysk poruszający sie powoli...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 27 stycznia 2024 | Piszę datę w tytule tego wpisu w Dzienniku Pokładowym i zamiast rok 2024 napisałem 2023. Oczywiście po chwili się poprawiłem, ale ta moja pomyłka pokazała, że czas biegnie błyskawicznie. Ostatnie 4 miesiące od mojego odejścia z pracy minęły jak dosłownie 4 dni. Nie mogę w to uwierzyć, że ostatnią audycję miałem dwa miesiące temu, a ostatni wpis w Dzienniku Pokładowym zrobiłem… rok temu...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN - materiał archiwalny

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.