Dziś jest:
Poniedziałek, 17 lutego 2020

Wiemy, że obcy interesują się wybranymi ludźmi i prowadzą nad nimi jakieś badania. Nie wiemy jednak, jakie i po co.
/Profesor David M. Jacobs/

Komentarze: 37
Wyświetleń: 4686x | Ocen: 40

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Nie, 22 gru 2019 08:29   
Autor: Andrzej Kotowiecki, źródło: FN   

NADCHODZI PREMA SAI

Osoby, które zetknęły się z fenomenem Sai Baby i miały okazję poznać potęgę jego nadzwyczajnej mocy oczekują na jego ponowne pojawienie się na Ziemi. Wiele wskazuje na to, że ma wyglądać dokładnie tak, jak wyglądał Jezus Chrystus (fizycznie), a jego przyjście będzie wydarzeniem, które zmieni oblicze naszej planety. A może… Prema Sai już tu jest?

 

Był 1996 rok, kiedy zainteresowała nas postać dziwacznego, małego człowieka w Indiach o przezabawnej fryzurze afro, który chodził w jaskrawo-pomarańczowym stroju i według tysięcy świadków był w stanie komunikować się z dowolnymi ludźmi na Ziemi używając czegoś, co nazywa się „puzzles”. Jak wytłumaczyć „puzzles”? Najprościej mówiąc to pozorne zbiegi okoliczności, które nie są przypadkowymi zdarzeniami, ale są tak naprawdę niepojętą ludzkim rozumem (i sprzeczną z naszą intuicją) metodą komunikacji poprzez znaki uznawane za zbiegi okoliczności, a tak naprawdę w pełni generowane i kontrolowane przez potężną siłę umysłu. Zabawa w „puzzles” jest wyraźnie zastrzeżona dla najpotężniejszych istot, które funkcjonują w naszym wszechświecie. Niezwykłe jest to, że takie istoty rodzą się czasami na Ziemi… ale to temat na oddzielną publikację.

Od 1996 roku minęło już tyle lat, a do dziś trudno przejść do porządku dziennego nad tym, co wydarzyło się podczas audycji z serii Nautilus Radia Zet poświęconego postaci Sai Baby. Był to ewidentny pokaz mocy tego człowieka, który w niezrozumiały sposób nie tylko wiedział, że gdzieś w dalekiej Polsce powstaje o nim program, ale także był w stanie wykonać kilka „sztuczek puzzles”, które sprawiły, że za plecami osoby realizujące program poczuły zimny powiew kosmosu...

Od tego czasu uważnie śledzimy wszystkie informacje, które pojawiają się na temat Sai Baby. Od lat wypisuje się o nim najgorsze rzeczy, a internet niczym wypełniony kocioł aż kipi od informacji, jakim Sai Baba był złodziejem, bezwględnym pedofilem, oszustem, sprytnym kuglarzem i manipulatorem,  szefem gangu narkotykowego o czym świadczą tysiące relacji itp.  – można to ciągnąć w nieskończoność. Radzimy jednak nie ulegać presji „linka, który prowadzi gdzieś tam i miażdży”, bo z naszego doświadczenia wynika,  że rzeczy najprawdziwsze i najbardziej wiarygodne są najbardziej oplute w sieci. Od tej zasady nie ma wyjątków!

Prezentujemy poniżej tekst Andrzej Kotowieckiego, który specjalnie dla FN opisał sprawę jego powrotu na Ziemię w kolejnym wcieleniu, które będzie nosiło nazwę Prema Sai. Będzie to ostatnia część misji tej istoty na naszej planecie, kiedy ma przekazać ludzkości ostatnie przesłanie z trzech wielkich nauk: to Ty jesteś bogiem!


 

Autor: Andrzej Kotowiecki

Czy Prema Sai już się narodził i jest w Indiach?

Już kilkakrotnie pisałem na temat Sai Baby. Postanowiłem wrócić do tego tematu w związku z tajemniczą zapowiedzią o ponownych narodzinach po 8 latach od Jego odejścia. Przypomnijmy Sri Sathya Sai Baba odszedł w dniu 24 kwietnia 2011 roku. Może przypomnę przepowiednie, które towarzyszyły Jego przyjściu. Sathya Sai Baba oświadczył, iż przyszedł na ziemię, aby głosić prawdę przez orędzie miłości. Miłość jest jego językiem, orędziem, darem i naturą. Sai Baba jest ucieleśnieniem miłości. Jego przyjście zapowiadano w proroctwach różnych religii, odczuli je także oświeceni mędrcy. W 1926 r., w dniu swych 54-tych urodzin indyjski święty Śri Aurobindo powiedział zgromadzonym w aśramie w Pondicherry praktykantom: "Celem naszej jogi jest sprowadzenie na ziemię najwyższej świadomości, by przejawiła się ona pod postacią żywej, cielesnej istoty wypełnionej od stóp do głów boskim balsamem duchowego uniwersalizmu.". Niespełna trzy miesiące później, 23 listopada 1926 r., w dniu narodzin Sathya Sai Baby, Śri Aurobindo stwierdził: "Dziś narodził się Bóg". W aśramie zawieszono wszystkie zajęcia, a następnego dnia uczniowie zostali wezwani do wielkiej hali, aby przyjąć z rąk mistrza ostatnie błogosławieństwo. Jego misja skończyła się i postanowił on na zawsze wycofać się ze świata. Bóg zstąpił na ziemię.

W wielu publikacjach o Sai Babie są przytaczane słowa z Biblii, które znajdują się w księdze  Objawienia  św Jana:

19:11 I widziałem niebo otwarte, oto biały koń, A Ten, który na nim

Siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy,

Gdyż sprawiedliwie ,Sądzi i sprawiedliwie walczy

19:12 Oczy zaś jego jak płomień ognia, a na głowie jego liczne diademy.

Imię swoje Miał wypisane, lecz nie znał Go nikt, tylko on sam

19:13 A przyodziany był w szatę zmoczoną we krwi,

Imię zaś jego brzmi: Słowo Boże.

W związku z tą przepowiednią osobisty malarz Swamiego, który ma cały czas swoją pracownię przy Muzeum Chaitanya Jyoti w Prasanti Nilayam – Puttaparthi,  Alex Prowse z Wielkiej Brytanii (prywatnie mój przyjaciel) namalował specjalny obraz przedstawiający Sai Babę na białym koniu, który oczywiście jest wystawiony jak wiele innych jego prac.

Egar Cayce mówił, że nastąpią wielkie zmiany pomiędzy rokiem 1958 a 1998, ponieważ miał widzenie Uniwersalnego Mesjasza, „kiedy ci, którzy stopniowo całkowicie zapomnieli o Bogu, zostaną wyeliminowani i ten okres nadejdzie pod koniec przyszłego roku (1999), w którym nie będzie części Globu, w której człowiek nie miałby okazji usłyszeć: Panie, On jest Bogiem i kiedy ten okres się skończy, New Age ma się rozpocząć”.

Szczegółowe proroctwo o przyjściu Sathya Sai Baby znaleźć także można w jednej ze świętych ksiąg islamu w rozdziale XIV szesnastego tomu księgi "Bihar al-Anvar". Rozdział ten zawiera opis postaci Zbawiciela, którego przyjście zapowiedział swym wiernym prorok Mahomet. Na pytania uczniów, czy to on będzie Nauczycielem Świata, prorok zaprzeczył i  powiedział, że pod koniec czternastego stulecia istnienia islamu Bóg ześle na świat Superbyt  - Najwyższą Istotę, którą Mahomet nazwał Hazrat Mahdi co w dosłownym oznacza "Przywódca". Istota ta będzie dysponować mocą większą niż wszyscy prorocy przed nim. Mahomet zapowiedział też swym wiernym, iż muzułmanie w owym czasie upadną tak nisko, że najpierw odnajdą go chrześcijanie, wyznawcy innych religii i zaledwie garstka wyznawców islamu. Reszta świata islamskiego przebudzi się na obecność Nauczyciela Świata dopiero na dziewięć lat przed jego odejściem. Mahomet szczegółowo opisał znamiona i cechy, po których będzie można rozpoznać Nauczyciela. I tak:

W księdze Mahdi Moud:

Niektóre opisy i znaki, dzięki którym ten Wielki Nauczyciel zostanie rozpoznany:

„Jego włosy będą obfite, a jego czoło będzie duże i wklęsłe. Jego nos będzie mały, z guzem na moście. Na policzku będzie miał znamię. Będzie czystą przystanią.

Jego ubranie będzie jak płomień, kolor jego twarzy będzie czasem żółty jak złoto, czasem bardzo ciemny, a czasem lśni jak księżyc.

Jego ciało będzie małe, a nogi będą to nogi młodej dziewczyny. Nauki wszystkich religii świata będą w Jego sercu od urodzenia, a także cała nauka i wiedza o świecie od początku czasów.

Wszystkie rzeczy, o które poprosicie Boga, On wam da. Wszystkie skarby są pod Jego stopami. Każde oko, które Go zobaczy, będzie szczęśliwe, nie tylko ludzie, ale także bezcielesne dusze.

Będzie żył 95 lat. W ciągu ostatnich 20 lat życia będzie „Królem całego Słowa”. Mniej więcej w tym czasie uwierzą w Niego dwie trzecie ludzi - aby nie dać się zwieść, dowiecie się, że Mistrz Świata wyniesie rzeczy z Jego ciała przez Jego usta ”.

(szersze i dłuższe tłumaczenie tego tekstu można znaleźć na  oficjalnej stronie Organizacji Sathya Sai w Polsce)

Również u Nostrodamusa można znaleźć teksty które mówią o przyjściu Nauczyciela:

„Tego, którego tak długi czas oczekiwano

 pojawi się w Azji. Jego moc

powstanie nad wszystkimi królami w

Krajach Wschodnich ”. (X-75)

„Potrójność wód (morza 3-stronne - Indie)

urodzi Człowieka, który wybierze

Czwartek jako Jego Święty Dzień.

Jego głos, królowanie i moc wzrosną krzyżowo

Ląd i morze, wśród sklepień na wschodzie. (1,50)

„Boskie Słowo zrodzi

Substancje które zawiera raj i ziemię.

Okultystyczny mistyk, który nie będzie

z duchowieństwa; Pomoc ciała, duszy i duszy

mając wszystkie moce, wszystko pod Jego stopami, sprawiedliwe

jak na swoim miejscu w niebie ”(11.2)

„Ziemia i powietrze tak bardzo zamarznie

woda, kiedy wszyscy przyjdą, aby go czcić

w czwartek. Co będzie, nigdy tak nie było

pięknie wcześniej. Ze wszystkich części

świata przyjdą, aby Go czcić. ”(X-71)

Nostrodamus przewidział również, że - „Na jego dzieło zostanie rzucone nowe światło, które uszczęśliwi ludzi tego wieku”. (111.94)

Przypomnę, że Sai Baba narodził się na Ziemi po raz trzeci. Jego wcześniejszym wcieleniem był Sai Baba ze Shirdi, który podobnie jak następca nauczał, czynił cuda a był zwykłym fakirem i wyznawcą islamu. W sierpniu 1918 r. Shirdi Sai Baba powiedział niektórym ze swoich wielbicieli, że wkrótce „opuści swe śmiertelne ciało” Pod koniec września miał wysoką gorączkę i przestał jeść. Gdy jego stan się pogorszył, poprosił swoich uczniów, aby recytowali mu święte teksty i nadal spotykał się z gośćmi. 15 października 1918 r. Odetchnął ostatni raz.  Dzień ten zbiegł się z datą kalendarzową hinduskiego roku dla Vijayadashami . Jego szczątki zostały pochowane w „Buti Wada” w Shirdi, po czym stało się miejscem kultu znanym dziś jako Shirdi Sai Baba Templed.Shirdi Baba przed śmiercią zapowiedział, że ponownie narodzi się ponownie i tak się stało po ośmiu latach bo w 1926 roku. Jakie są przesłanki do tego czy Sai Baba narodził się ponownie jako Prema Sai. Otóż słyszy się, że Prema Sai urodzi się osiem lat po odejściu Sathya Sai Baby, co nastąpi lub nastąpiło w 2019 roku. Nieznane jest pochodzenie tej informacji. Już pojawiają się sensacyjne informacje o odkryciu przez rosyjskich wyznawców dziecka, które może być następnym wcieleniem. Ale czy aby na pewno. Jestem obecnie w Indiach to pojadę tam zobaczyć. Tymczasem  prześledźmy co na temat ponownych narodzin napisano wcześniej za życia Sai Baby.

 Howard Murphet w swojej książce Sai Baba: zaproszenie do chwały (rozdział IV) pisze:
"Ostatecznie Sathya Sai twierdzi, iż nastanie Prema Sai, który narodzi się rok po odejściu ciała Sathya Sai w Karnatace (dawny stan Mysore) w miejscowości położonej między Bangalore a miastem Mysore".

Na stronie 16 książki Living Divinity [Żyjąca Boskość] Shakuntala Balu pisze:
"Śri Sathya Sai Baba powiedział, że będzie jeszcze jeden awatar Sai, zwany Prema Sai. Trzecia inkarnacja Sai urodzi się w Gunaparthi, wiosce położonej w okręgu Mandya stanu Karnataka. Tym samym Śri Sathya Sai Baba odnosi się nie tylko do swojej poprzedniej, lecz także do przyszłej formy, którą przyjmie jako Prema Sai."
W książce Ucieleśnienie miłości autorzy Peggy Mason i Ron Laing piszą o dyskusji na temat Premy Sai, jaką odbyli z Babą.
"Zastanawialiśmy się, czy następne wcielenie zwane Prema Sai, które urodzi się krótko po tym, jak obecna postać odejdzie w wieku 96 lat, będzie kobietą. Baba odpowiedział: 'Nie, mężczyzną, w Mysore - Karnataka'. Od 1972 r. stan Mysore nosi nazwę Karnataka".

W książce Glimpses of the Divine: Working with the Teachings of Sai Baba (1993) [Przebłyski Boskości: Pracując z naukami Sai Baby] Brigitte Rodriguez pisze:
"W dość osobistej rozmowie ze studentami, która miała miejsce w tym roku, Baba powiedział, iż ojciec jego następnej inkarnacji Premy Sai urodził się już w leżącym na południu Indii stanie Karnataka. Dodał też, że ciało Premy Sai przechodzi właśnie proces kształtowania się."


Misje trzech kolejnych inkarnacji - W książce Spirit and the Mind [Duch i umysł] Samuel Sandweiss relacjonuje obszerny wywiad, którego Sai Baba udzielił redaktorowi naczelnemu nowego magazynu "Blitz", panu R.K. Karanji we wrześniu 1976 r.
Pytanie: Dlaczego to zadanie musiało zostać podzielone na trzy oddzielne inkarnacje - Śirdi, Sathya i Premy Baby?
Baba: One nie są oddzielne. Mówiłem już o całkowitej jedności wszystkich trzech inkarnacji co do ostatecznego celu ich misji. ... Ich zadania oraz moce, którymi dysponują, różnią się w zależności od czasów, sytuacji i środowiska, lecz wywodzą się z tego samego boskiego ciała i należą do niego... Poprzedni awatar, Śirdi Baba, zapoczątkował świecką integrację i przekazał ludzkości przesłanie o obowiązku jako pracy. Misją obecnego awatara jest sprawić, by każdy człowiek zrozumiał, że ten sam Bóg, ta sama boskość zamieszkuje we wszystkich istotach; że ludzie winni się szanować, kochać i pomagać sobie wzajemnie bez względu na kolor skóry czy wyznanie; że wszelka praca może stać się formą wielbienia Boga. I wreszcie trzeci awatar, Prema Sai, będzie głosił dobrą nowinę, iż Bóg nie tylko mieszka w każdym człowieku, ale każdy człowiek jest Bogiem. Będzie to ostateczna mądrość, która pozwoli każdemu mężczyźnie i każdej kobiecie osiągnąć Boga. Trzej awatarowie niosą potrójne przesłanie o pracy, wielbieniu i mądrości.

Zmieniający się pierścień Hislopa - W swej książce Mój Baba i ja John Hislop opisuje, jak Swami zmaterializował dla niego pierścień z wizerunkiem Premy Sai. Tak się stało, że widoczny na pierścieniu obraz Premy z biegiem lat zaczął się zmieniać.
"Pierścień zdobiła kamea przedstawiająca Premę Sai, kochającego Pana Stworzenia, który ma się pojawić na ziemi kilka lat po śmierci Sathya Sai. Był to brązowawy, niezwykle gładki kamień z profilem wyrzeźbionym w taki sposób, że uwidaczniał zarys i długość nosa oraz część lewego łuku brwiowego i oka. Szlachetny zarys głowy okalały długie do ramion włosy, widać też było wąsy i brodę. Głowa została przedstawiona tak, jak gdyby spoczywała na kwiecie lotosu lub wyłaniała się z niego. Oblicze Premy Sai było przepełnione spokojem i majestatem.
Baba rzekł: 'Proces Jego narodzin dopiero trwa, dlatego nie mogę ukazać go dokładniej. To pierwszy raz, gdy zostaje pokazany światu.'
Gdziekolwiek się udaję, wielbiciele proszą o pokazanie pierścienia. Po roku czy dwóch wielbiciele, którzy wcześniej oglądali pierścień, widząc go ponownie stwierdzili coś dziwnego. "On się odwraca - powiedzieli. - Teraz widać już cały nos".
Nieodmiennie odpowiadałem szczerze, że nie widzę żadnej różnicy, ale oni mówili: "Ty widzisz go co dzień, więc nie zauważasz różnicy".
Pewnego dnia [w 1980 r.] pokazywałem pierścień na spotkaniu wielbicieli i przyjrzałem mu się uważnie. To, co zobaczyłem, naprawdę mnie uderzyło. "Jest inny! Zmienia się!"
Teraz widać już cały nos, zaś na początku był widoczny tylko częściowo, tzn. jak gdyby wtapiał się w krawędź kamienia. Obecnie jednak między nosem a brzegiem kamienia jest przestrzeń. Co więcej, widać też część lewego oka oraz kawałek policzka.

Fragment rozmowy Hislopa z grudnia 1978 roku Sai: Nie, nie będzie wojny światowej.
Hislop: Mamy szczęście żyć i zobaczyć ten przyszły świat w pokoju.
Sai: Wszyscy to zobaczycie. Nawet starzy ludzie tego dożyją.
Gość: Zatem, Prema Sai nie będzie miał zbyt wiele do zrobienia! Swami już zaprowadzi pokój na świecie.
Sai: Będzie to za jakieś 40 lat. Wtedy na świecie będzie pokój. Imię Prema Sai jest odpowiednie. Wszystko będzie miłością - miłość, miłość, wszędzie miłość. (J. Hislop My Baba and I, p. 189)

Peggy Masson zimą w 1988 roku w "Quarterly Magasine" napisała: "Nie zapominajmy słów z manuskryptu liści palmowych napisanych przez mędrca Śukę ok. 5000 lat temu, a opisujących szczegółowo przyjście awatara Sai w potrójnej inkarnacji w tym właśnie okresie historii. Przepowiednia mówi, że moce awatara wzrosną dziesięciokrotnie w końcu wieku i że "tylko on będzie w stanie zapanować nad gwałtownością i furią przyrody". Swami zapewnił nas, że jego obecne ciało będzie na świecie do roku 2021. Jest to cudowna i pocieszająca myśl! Cokolwiek ma przyjść w końcu wieku, będzie tutaj awatar! Jakież to wspaniałe pomyśleć, że Swami ogłosił, iż ojciec jego następnej inkarnacji, Premy Sai, niedawno się urodził! Jakąż to nam daje nadzieję! Jakież to zapewnienie, że jakkolwiek przebiegną zmiany ziemi, fizyczne reperkusje, o których wspomniał, niewielkie poprawki planety, pojawi się Prema Sai, jak nam powiedział. W istocie słowa Swamiego brzmiały: 'Urodzę się między Bangalore a Mysore, w stanie Karnataka'."

W nr 36 "Quarterly Magasine" czytamy: "Zawsze czułam, że Kasturi inkarnuje się jako matka Premy Sai w nadchodzącym wieku i mówiłam o tym wiele razy. Wiedziałam, że ojciec Premy Sai już się urodził, dlatego byłam więcej niż poruszona dowiedziawszy się, że przy pewnej okazji Swami wziął chłopca na ręce mówiąc figlarnie: 'Przedstawię cię twojej przyszłej żonie' i przekazał dziecko wiekowemu Kasturiemu! Co za cuda!"

Różne były głosy dlaczego Sai Baba odszedł wcześniej niż to zapowiedział. Otóż ma to moim zdaniem związek z kalendarzem księżycowym, który jest używany wśród ludzi posługujących się językiem Telugu (tak jak Swami) w Prowincji Andra Pradesh i według tego kalendarza a także zgodnie z przyjętą tradycją liczenia lat od poczęcia, wszystko by się zgadzało.

Pozostaje pytanie, jeżeli Prema Sai już jest to kiedy będziemy o tym wiedzieć na pewno?.

 A.K. 22 grudnia 2019

Komentarze: 37
Wyświetleń: 4686x | Ocen: 40

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Nie, 22 gru 2019 08:29   
Autor: Andrzej Kotowiecki, źródło: FN   


Komentarze (37)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 29 gru 2019 10:37 | brak oceny

George | Załogant

Nie zrozumiałem skąd to złoto? Kradzione? Jeśli materializowane to nie widzę w tym fakcie nic zdrożnego. Chyba, że skarbówka się czepnie za unikanie podatku od materializacji. Ciekawe.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 30 gru 2019 09:07 | brak oceny

-relatysta | Załogant

@George, No no, tego drugiego aspektu, przyznam szczerze, nie brałem pod uwagę. A to duży błąd świadczący o mej małej jeszcze wierze w ludzkie możliwości i intencje.
Z utęsknienie będę czekał na poczynania Premy Sai - jak dożyję oczywiście.
Może pierwiastek 115 Ununpentium, lub coś lepszego; serio bo czasem żartujemy...

Czw, 26 gru 2019 19:29 | ocena: + 1

samotnosc2018 | Załogant

To co piszecie o Sai Baba, to sa TOTALNE BZDURY!!!!!
Reinkarnacja -wroci jako ......????
Wejdzcie w INNY WYMIAR i porozmawiajcie na temat REINKARNACJI!!!! Ciekawe czego sie dowiecie??!!!!!
POZDRAWIAM.

Śr, 25 gru 2019 09:15 | ocena: + 3

George | Załogant

To dobrze czy źle? I co z tego wynika?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 gru 2019 17:51 | brak oceny

fenikste | Załogant

@George, W zasadzie nic , to taka ciekawostka dla obłąkanych :D

Śr, 25 gru 2019 08:02 | ocena: + 3

Caoii | Załogant

Napiszę coś bardzo ważnego skierowanego zarówno do Fundacji Nautilus (liczę, że się jakoś do tego odniesiecie) jak i do czytelników.

Otóż stosunkowo niedawno doszliście do wniosku, że za projektem KONTAKT stoją istoty te same, czy też z tej samej cywilizacji co w książce ,,Misja'' Michaela Desmarqueta (choć wciąż nie powiedzieliście PO CZYM to poznaliście, że to akurat z tej cywilizacji istoty, a nie jakiejś innej, a jestem bardzo ciekaw), od tego czasu ta książka stała się zresztą popularna w waszym serwisie, widuje czasem użytkowników polecających ją w komentarzach.

Więc do sedna, otóż w książce ,,Misja'' jest napisane, że istoty z Tjehooby czyli jednej z najwyżej rozwiniętych planet w naszej galaktyce będące u szczytu rozwoju potrafią przewidzieć przyszłość na 100 lat do przodu.

A więc proroctwa sprzed setek lat, z Biblii, przepowiednie Nostradamusa, jakieś starożytne teksty sprzed kilku tysięcy lat nie są godne zaufania, nie należy dawać im wiary, bo skoro najwyżej rozwinięte istoty potrafią przewidzieć przyszłość na 100 lat do przodu i nie więcej to sądzicie, że jacyś prorocy i mędrcy z Ziemi, planety pierwszej kategorii mogliby przewidzieć przyszłość na kilka tysięcy lat lub więcej?

No chyba, że jednak sądzicie, że informacja zawarte w ,,Misji'' nie są prawdą, a te proroctwa tak. Więc jak to jest? (to pytanie kieruje bezpośrednio do Nautilusa)

Swoją drogą niektóre z tych przepowiedni są bardzo naciagane, to znaczy nijak nie pasują do wcieleń Sai Baby. Na przykład to z Biblii. Co to ma wspólnego z Sai Babą? W taki sposób to można tą przepowiednię dopasować do każdego proroka czy awatara w każdym czasie.

Liczę na waszą odpowiedź i przy okazji wesołych świąt jeśli je obchodzicie :)

Rozwiń odpowiedzi (3)

Śr, 25 gru 2019 09:07 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@Caoii, Witaj, chciałbym się odnieść do pojęcia czasu a dokładnie do tego co napisałeś "100lat do przodu" Czas i przestrzeń jest pojęciem względnym nie należy go brać dosłownie (o tym wszystkim mówił Albert Einstein w swoich pracach ). Inaczej mówiąc trzeba po przeczytaniu Ogólnej i Szczególnej Teorii Względności pogodzić z faktem, że nie istnieje pojęcie uniwersalnego czasu-zegara, który odmierza czas jednakowo dla wszystkich obiektów wszechświata. Wiem, że jest to nieracjonalne, ale tak jest sprawdzono to w wielu eksperymentach naukowych (np. z atomowymi zegarami na pokładzie samolotów-okazuje się że zegar w ruchu tyka wolniej...o tym pisał także Einstein w pod hasłem "paradoksu Blizniaków). Mało tego, czas wokół masywnych obiektów takich jak czarne dziury, supermasywne gwiazdy mierzony z „naszego” Ziemskiego układu także biegnie wolniej. Może przecież być tak, że obca cywilizacja, która znajduje się w takiej części Wszechświata i porusza się względem naszego układu odniesienia z olbrzymimi prędkościami "mierzy" czas nie w sekundach tylko w jego tysięcznych częściach, czyli Ich 1 rok będzie odpowiadał 1000lat na Ziemi....Są to bardzo trudne pojęcia i do ich zrozumienia nie należy podchodzić racjonalnie tylko przyjąć, że tak właśnie jest. Jeśli Ciebie i innych Załogantów zainteresowałby ten temat to poleciłbym się zapoznać z takimi pojęciami jak Paradoks Blizniaków, Dylatacja Czasu...można sięgnąć również do pozycji książkowej Juliana Barbur'a pt. " Koniec Czasu" w której autor i jego koncepcja czasu, jest najbardziej innowacyjną koncepcją ostatnich lat. Można jeszcze zerknąć na pojęcie dylatacji czasu tutaj : https://www.youtube.com/watch?v=nRrEl1Cv6zo niesamowity 1 minutowy film Andrzeja Dragana, który obrazuje to pojęcie w sposób jakiego nigdzie indziej nie zobaczysz. Pozdrawiam serdecznie.

Rozwiń odpowiedzi (4)

Śr, 25 gru 2019 13:16 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

@Gorki73, Co do filmiku, to w mojej ocenie, przerost formy nad treścią.
Dylatacja czasu istnieje i trzeba brać poprawki w obliczeniach to jasne. Lecz praktycznie nie zaobserwujemy takich różnic bo znów potrzeba czasu by ktoś wrócił i się pokazał.
Przeskoki, pokonujące barierę czasu, raczej niedostępne - chyba że teoretyczne ale to mało praktyczne.
Sam Dragan twierdzi że w zasadzie to my jeszcze nic pewnego w fizyce nie wiemy - ale trzeba być otwartym...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 gru 2019 17:56 | brak oceny

fenikste | Załogant

@-relatysta, Dylatacje czasu istnieją w zasadzie wszędzie , ludzie doszukują się największych i tu wpada im w oko działanie czarnych dziur , bardzo prawidłowo ale nie do końca. Mierząc dylatacje czarnych dziur nie bierze się pod uwagę drogi do nas która obfituje w różne układy dylatacji. Krótko mówiąc mierzy się obserwację układu 1:1 a nie bierze pod uwagę pośrednich dylatacji stąd wyniki są mocno błędne , powiedziałbym nie możliwe do pomiaru nawet w przybliżeniu.

Czw, 26 gru 2019 13:28 | brak oceny

fenikste | Załogant

@Gorki73, Problem z czasem u ludzi polegał zawsze na nie zrozumieniu nieskończoności już pominę inne wartości. Ludzie z uporem wręcz maniakalnym uważają że nieskończoności nie da się zapisać skończenie , choć piszą ją codziennie w matematyce właśnie w ten sposób.
W zasadzie chyba nieskończoność powstała w pustce i jest niczym , co określa w matematyce i systemie dziesiętnym tylko jedna cyfra.
Ale nie ludzie muszą się doszukiwać specjalnych równań nie rozumiejąc czasu ani masy już pomijając pochodzenie podstawowych oddziaływań.

Na szczęście ktoś bardziej rozgarnięty zaczął doszukiwać się "hologramowego" pochodzenia wszechświata co naprawdę robi duży krok w dobrym kierunku, choć już kuleje na samej definicji.
Ludzie nazywają różne rzeczy choć nie rozumieją że są one pochodnymi czegoś więcej a nazewnictwo i humanistyka nie grają w tym żadnej roli.

Co do określania czasu i wszelkich teorii odnośnie są to teorie fałszywe ponieważ odnoszą się do konkretnych punktów w przestrzeni i nie obejmują całej zbiorowości która nie zostanie przez ludzi poznana.
Wiele cywilizacji zarzuciło rozważania na temat czasu w tej formie w jakiej robią to ludzie. Odnieść można się do tego dość prosto dla kogo ważny jest czas dla krótko żyjącego ciała czy nieśmiertelnego ciała.
Tu zaś pokazuje się definicja ciała która również jest błędna.
To tak jakby powiedzieć że lód to ciało , woda to dusza a para inna cywilizacja - nieludzka.

Ludzie zawsze będą błądzić może to i wina religii wokół mesjaszy a głównie Jezusa, duchowość obrała się cechami religijnymi chociaż w rzeczywistości niczym nie różni się od ciała jakie posiadamy.

Ludzie nie są w stanie sobie nawet wyobrazić że istnieją w konstrukcji nieprzypadkowej a stworzonej która ma swoje podstawy cel i działa idealnie czego nie można powiedzieć o samych jej użytkownikach mających ciągle jakiś problem logiczny.

Są galaktyki gdzie rozbieżności czasowe przebijają na łeb na szyję dylatację czasu wokół czarnych dziur.

Co by zrobili ludzie gdyby nagle wszystkie czarne dziury znikły ... znając życie uznaliby to za kosmiczne jaja i niezbyt rozumnie podchodząc zajęliby się innym dręczącym ich podwzgórze problemem natury ich nie dotykającym chociaż mając wiele podobnych łatwiej zrozumiałych wokół.

Ludzie fascynujecie mnie swoją debilnością , obserwujecie swoich braci po śmierci i nazywacie ich zjawiskami nadprzyrodzonymi, zjawiskami niewyjaśnionymi, obcymi , duchami , poltergeistami, i innym w tym aniołami diabłami demonami i innymi bredniami że aż się słabo robi nieraz czytając słuchając i oglądając i widząc jak ich samych to wkurwia , za to sięgacie setki lat świetlnych by robić zdjęcia czarnej dziurze których nie da się zrobić , ewentualnie liczyć dylatacje czasu na drodze nieraz kilkunastu różnych układów czasowych rozumiejąc odniesienie jak 1:1 , dramat....

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 gru 2019 16:42 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@fenikste, Witaj interesuje mnie to co napisałeś "Są galaktyki gdzie rozbieżności czasowe przebijają na łeb na szyję dylatację czasu wokół czarnych dziur." jakbyś podał mi przykład...bo z tego co wiem to skupienie masy czarnej dziury nie można porównywać do galaktyk to jakbyś kilo cukru (jego upakowanie w torebce) porównywał do 3 kg rozsypanego cukru w kuchni...ostatnio odkryto czarną dziurę, która posiada masę 2/3 masy naszej Galaktyki ! i to porównanie obrazuje gęstość materii owej czarnej dziury. Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 gru 2019 18:56 | ocena: -1

fenikste | Załogant

@Gorki73, Są Gorki a im dalsze tym większa dylatacja , ciekawe jak Ci mam określić nazwami , szukać w katalogu i sprawdzać dylatacje każdej? No bo jak inaczej podać Ci ją nazwą używaną na ziemi? Jeszcze większa praca czekałaby mnie by określić cały ciąg w kolejności i szukając każdej w nazwach katalogowych. Czarne dziury mają dużą obserwowalną dylatację tylko dlatego bo zmiany w ich okolicach zachodzą najdynamiczniej co z kolei przekłada się na dużą różnicę w układach odniesienia.

Największą dylatację większą od czarnych dziur ma ostatnia galaktyka w nieskończoności z drugiej strony kryształu , odległość do niej bo to jedyna w miarę najmniej dynamiczniej zmieniająca się informacja to po linii prostej: ~15^1000000 a zgodnie z budową nieskończoności i jej zakrzywieniem 48^1000000 , zgodnie z budową kryształu.
Nazwa to pojęcie względne a różnica w czasie w naszej galaktyce ostatniego ciała niebieskiego to 1:12000 s a ostatniej galaktyki 165:4861235 przy czym pomiar czasu w obu układach jest inny.
Dla nas układem odniesienia jest czas tej galaktyki.

Czw, 26 gru 2019 13:36 | brak oceny

fenikste | Załogant

@Gorki73, Z kosmitów nazywanych szarakami którzy mieli duży wpływ na waszą kreację DNA oraz grupy krwi 0 robić agresorów, rządnych waszej krwi i surowców , to jak strzelić sobie w kolano.
Oglądam jak cały świat zbałamucił rząd stanów zjednoczonych ameryki i liczne ekranizacje na które łożyli i dalej kładą ciężkie pieniądze by jak najbardziej odwrócić ludzi od własnych ojców tylko dlatego że nie udał się im interesik. Z drugiej strony oglądam jak właśnie ta rasa ratuje masy ludzi i zwierząt też lasów na całym świecie choć wcale nie muszą tego robić , ludzie od kilku tysięcy lat już są kowalami własnego losu w którym okłamują się do tego stopnia że kontakt z nimi jest daremny.

Nieraz zastanawiam się czy warto trzymać ten nieład bezwład i samowolę , czy w ogóle coś z tego wyniknie kiedyś sensownego dla całej reszty.
Wydaje się że nie. Podatność ludzi na manipulację jest dramatyczna a ich życie w kłamstwie to dzień powszedni.

Sob, 28 gru 2019 02:23 | ocena: + 1

Caoii | Załogant

@Gorki73,


Z tymi zegarami które rzekomo tykają wolniej w ruchu to czy czasem nie jest to po prostu błąd zegara? Zegar to przecież urządzenie jaki by nie był, czy mechaniczny, czy elektroniczny czy atomowy. Więc raczej logiczne jest, że pewnie nie mierzy czasu w 'sposób doskonały' i w określonych warunkach może działać nieprawidłowo co wcale nie oznacza, że zmieniło się działanie czasu. Czas płynąć może tak samo tylko z zegarkiem mogło się coś pochrzanić w określonych warunkach.

Co do tego z inaczej płynącym czasem w okolicach czarnych dziur i tymi cywilizacjami które mogą tam być to moim zdaniem to może być bzdura. Dopiero co niedawno okazało się, że w naszej galaktyce istnieje supermasywna czarna dziura która według obecnej wiedzy naukowców nie ma prawa istnieć... a istnieje. Więc wiedza Ziemskich naukowców o Wszechświecie jest naprawdę mała. To nie pierwszy i nie ostatni raz jak okazało się, że się mylą. A skoro mylili się w tym to w innych rzeczach też mogą.

Ja myślałem nad czasem ostatnio i doszedłem do wniosku, mogę oczywiście nie mieć racji ale wydaje mi się to do czego doszedłem najbardziej prawdopodobne, że czas w Wszechświecie albo w naszym wymiarze (bo mogą istnieć inne wymiary w których jest inaczej, nawet w ''Misji'' MIchael trafił na chwilę do takiego wymiaru) jest wartością stałą i nie da sie na niego wpłynąć (przynajmniej ludzie nie mogą, nawet ci z Tjhooby). Ale da się zmienić percepcję postrzegania czasu danej konkretnej istoty. Można przyśpieszyć jakaś istotę, sprawić, że będzie szybciej myślała, działała, szybciej wszystko robiła i wtedy będzie jej się wydawało, że czas zwolnił. Albo odwrotnie spowolnić daną istotę i będzie wolniej myślała i wszystko robiła i wtedy będzie mieć wrażenie, że czas przyśpieszył. Tak się dzieje prawdopodobnie w momentach kryzysowych lub bardzo ważnych w życiu ludzi kiedy mówią ,,Miałem wrażenie, że czas nagle zwolnił'', a tak naprawdę to może nie czas zwolnił tylko ten człowiek przyspieszył, jakaś istota na przykład jego Wyższa Jaźń go przyśpieszyła po to aby mógł sobie poradzić w jakiejś trudnej sytuacji i wyjść z niej cało.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 28 gru 2019 11:12 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

@Caoii, Witaj Cieszy mnie to, że wątpisz w teorie...to bardzo dobrze świadczy o Tobie, że po prostu myślisz i się zastanawiasz, podstawową rzeczą w Nauce przez duże "N" jest wątpić, ale to nie wystarczy, trzeba jeszcze wykonać jakieś doświadczenie, żeby obalić lub potwierdzić jakiś dogmat w Fizyce i innych naukach. Odniosę się do tego co napisałeś " czy czasem nie jest to po prostu błąd zegara? ". trzeba to wykluczyć ponieważ wykonano setki czy nie tysiące doświadczeń (nie tylko z zegarem atomowym, który jest naprawdę skomplikowany..https://www.youtube.com/watch?v=h4rckMHImfI , https://pl.wikipedia.org/wiki/Zegar_atomowy ), które potwierdzają do miliardowych części po przecinku teorię o dylatacji czasu. Super dokładnymi zegarami "naturalnymi" mogą być także pulsary (rodzaj gwiazd), których niektóre rodzaje "konkurują" z zegarami atomowymi pod względem precyzji odmierzenia czasu. Na koniec jeszcze dodam, że grupa fizyków "niedowiarków" przez pewien czas (licząc od czasu wynalezienia Teorii Względności i teorii kwantów) do dzisiaj, usiłuje zrobić choć jedno doświadczenie obalające owe teorie i jakoś nikt nie potrafi ! Nie dość, że byłoby to pewnym szokiem dla świata fizyków i przy okazji nagroda Nobla byłaby zapewniona. Jeśli chcesz to mogę Ci rozszerzyć swoją wypowiedz, ale myślę że nie jest to potrzebne i dodam co już wcześniej powiedział wielki fizyk Richard Feynman -również Noblista " jeśli komuś nie podoba się rzeczywistość, to niech sobie idzie gdzieś indziej" -Oczywiście to zdanie nie jest kierowane do Towjej Osoby. Pozddrwaiam serdecznie

Śr, 25 gru 2019 09:11 | ocena: + 2

George | Załogant

@Caoii,
Nieprawdą jest twierdzenie, że te istoty stoją u "szczytu rozwoju", bo szczytem jest inteligencja niepotrzebująca już ciała materialnego. Czyli sam "boski umysł". Opisane w książce postacie są tylko formą przejściową. Ze względu jednak na ludzką, prymitywną, bliską zwierzęcej, jest ona opisywana jak w cytowanej książce.
Same proroctwa są jak biały ryż - jałowy, pozbawiony odżywczych substancji. Ponieważ przepowiednie nie muszą dotyczyć akurat naszej rzeczywistości, lecz jednej z wielu do naszej analogicznych. Równoległe światy nie są fantazją, sugeruję w tym miejscu rozkminiać pojęcie efektu Mandeli, polegającym na spontanicznym, niekontrolowanym przeskakiwaniu pomiędzy alternatywnymi, bardzo mało się różniącymi się światami. To niezauważalne przeskakiwanie można powiązać z infantylną i niebezpieczną zabawą na akceleratorze cząstek pod Alpami.
Jeśli chodzi o samą książkę, osobiście uważam, że młodzieży świetnie się czyta, ale jest mało wiarygodna - powiedzmy treść naciągana. Ludzkie zachowania są odmienne od tych opisywanych w "Misji". Jest to w mojej opinii bardzo pożyteczna pozycja, ukierunkowująca młode umysły na sprawy poważniejsze od gier komputerowych i kolekcjonowanie bezsensownych laików.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Śr, 25 gru 2019 13:27 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

@George, Witaj czy Mógłbyś rozwinąć co masz na myśli pisząc "To niezauważalne przeskakiwanie można powiązać z infantylną i niebezpieczną zabawą na akceleratorze cząstek pod Alpami. " jakie niebezpieczeństwo ? i co jest infantylnego w próbie udoskonalania teorii, które unifikują teorię grawitacji z teorią kwantów ? czy Newton był też infantylny, że zastanawiał się dlaczego jabłko spada w dół a nie w górę...przecież jak to komuś powiedział to stukali się pewnie w głowę.. po co to badać i w ogóle po co się zastanawiać nad faktem tak oczywistym.
Pozdrawiam serdecznie

Rozwiń odpowiedzi (2)

Śr, 25 gru 2019 22:24 | brak oceny

George | Załogant

@Gorki73, Chodzi o nieujawniane eksperymenty na narzędziu którego jeszcze dobrze nie poznaliśmy. Infantylnym nazywam postępowanie, gdy z braku wiedzy i w pośpiechu zaspakajania ciekawości dłubiemy śrubokrętem i scyzorykiem w telewizorze, eksperymentując i dociekając jak działa. Nie infantylne jest samo dociekanie, lecz nieodpowiedzialne eksperymentowanie bez wyobraźni potencjalnych skutków. Stephen Hawking - genialny astrofizyk, przestrzegał przed takim działaniem. i że nieprzewidywalne skutki mogą dotyczyć dla całego globu. Możliwe, że miał na myśli nieumyślną destrukcję naszej czasoprzestrzeni, wytworzenie czarnej dziury itp. Ponieważ, jak niektórzy twierdzą Eksperyment Filadelfia został zamknięty jedynie teoretycznie (jest to zbyt łakomy kąsek dla panów zajmujących się militariami), istnieje podejrzenie, że oprócz legalnych badań dzieje się tam coś dziwnego. Znikanie ludzi, ponowne pojawianie się ich setki mil dalej, pojawianie się nieznanych dotychczas zwierząt i nie tylko, daje pretekst do myślenia o używania akceleratora w nieautoryzowany sposób. Znamy skutki fatalne skutki eksperymentu Filadelfia. Jest podejrzenie, że w tej chwili dzieje się coś analogicznego ale na potężną skalę.
Efekt Mandeli (którego sam czasem doświadczam) może być skutkiem niekontrolowanych procesów w akceleratorze.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 gru 2019 19:03 | brak oceny

fenikste | Załogant

@George, Ludzie nie rozumieją jakie siły wiążą atom dodatkowo zostali wykorzystani do mordowania już 35mln lat temu , Cern to nic nowego w zasadzie, w imię fizyki niszczy się coś co dało nam możliwość istnienia materialnie, czy to nie debilizm?

Czyli ludzie nie mają nic przeciw rozszczepianiu ich na energię? W imię nauki? hah

Śr, 25 gru 2019 22:38 | brak oceny

George | Załogant

@Gorki73, namęczyłem się z całym ebolatorem aby to wyjaśnić, ale podczas zapisywania moj komentarz poleciał w kosmos. To jest zniechęcające. Odtworzenie tekstu wymaga trochę wysiłku i zrobię to prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych dni bo temat jest naprawdę ciekawy. Swoją drogą upieranie się przy przestarzałej technologii (fizyczny serwer) zamiast wykorzystania platformy blochainowej jest raczej nieefektywne.

Rozwiń odpowiedzi (3)

Czw, 26 gru 2019 08:36 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

Czw, 26 gru 2019 09:26 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@George, Witaj z tym linkiem to pomyłka, ja pisząc posty żeby uniknąć takich jak widać rzeczy i żeby nie "leciały w kosmos" jak pisałeś wcześnie, najpierw kopiuje do notatnika a później wklejam...ale jak widać nawet taka operacja nie uchroniła mnie od błędu :) to chyba z powodu uruchomionego downloadera z YT. Ps. Oczywiście przygotuję odpowiedz na temat akceleratora...myślę, że nie ma się co bać co do wpływania przez niego na czasoprzestrzeń, do tego potrzeba niewyobrażalnych energii = mas ... jeśli byłoby to takie "proste" to przy pomocy tych "słabiutkich" elektromagnesów, które są zainstalowane pod Genewą to mielibyśmy już pojazdy oparte na napędzie Alcubierre’a… żyjemy w dobrze strzeżonej "klatce dla ludzi" o tym pisze Andrzej Dragan w Kwantechizmie (gorąco polecam tą książkę). Pozdrawiam Cię serdecznie

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 gru 2019 12:51 | brak oceny

George | Załogant

@Gorki73, zwykle tak robie, ale nie przewidywałem, że tak rozwinę swój komentarz. Okazuje się, że jednak się pojawił.
Skoro polecasz książkę, to oznacza że ją przeczytałeś. A skoro jesteś osobą czytającą to wiesz co mówisz, a ja ufam ludziom którzy czytają, bo mają oparcie na wiedzy innych.
Ja jestem antysystemowcem, tzn. nie mam zaufania do mainsteemowych informacji. Gmeram pomiędzy nimi a anonimowymi "spiskowcami" z YT, co nie jest łatwe. Na bazie takich szczątkowych informacji buduję swój światopogląd.
Jeśli chodzi o downloadera polecam stronę https://ytmp3.cc/en1/. Co ciekawsze filmy ściągam i zabezpieczam na hd. Również pozdrawiam.

Rozwiń odpowiedzi (3)

Czw, 26 gru 2019 16:01 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@George, Książkę przeczytałem, jest naprawdę rewelacyjna, niebywałe porównania itp. Książka jest jedna z lepszych, którą czytałem na temat wstępu do teorii Kwantów, a przeczytałem już kilka autorów od Stephen Hawkinga, Rogera Penrose'a czy Feynmana... książek w domu to mam kilkaset (niektórzy stukają się w głowę- to ja zawsze im mówię, że nie znam osoby, która od czytania zgłupiała, czego nie mogę powiedzieć o oglądaniu telewizji :) ) Ps. mam pytanie do fragmentu Twojego tekstu "...to oznacza że ją przeczytałeś" nie bardzo rozumiem? Polecając Książki ..polecam te przeczytane przez siebie..Kwantechizm może mnie nie zaskoczył jakoś wiedzą, o której bym nie przeczytał wcześniej, ale ujęcie jest nietuzinkowe wg. mnie oczywiście Pozdrawiam

Czw, 26 gru 2019 17:19 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

@George, Książkę przeczytałem, jest naprawdę rewelacyjna, niebywałe porównania itp. Książka jest jedna z lepszych, którą czytałem na temat wstępu do teorii Kwantów, a przeczytałem już kilka, np. autorów takich od Stephen Hawkinga, Rogera Penrose'a czy Feynmana... książek w domu to mam kilkaset (niektórzy stukają się w głowę- to ja zawsze im mówię, że nie znam osoby, która od czytania zgłupiała, czego nie mogę powiedzieć o oglądaniu telewizji :) ) Ps. mam pytanie do fragmentu Twojego tekstu "...to oznacza że ją przeczytałeś" nie bardzo rozumiem? Polecając Książki ..polecam te przeczytane przez siebie..Kwantechizm może mnie nie zaskoczył jakoś wiedzą, o której bym nie przeczytał wcześniej, ale ujęcie jest nietuzinkowe wg. mnie oczywiście Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 27 gru 2019 09:52 | brak oceny

George | Załogant

@Gorki73, Nie przeczytałem i nie przeczytam. Po pierwsze skoro ją doceniłeś i polecasz to tak jest. A ja nie szukam dodatkowych dowodów na prawdziwość jakiegoś twierdzenia. Po drugie, aż tak mi nie zależy na kumulowaniu wiedzy teoretycznej. I tak wszystkiego nie jesteśmy w tym życiu wchłonąć. Poza tym, dla mnie osobiście posiadanie wiedzy teoretycznej z dziedziny techologi stanowi rodzaj zaspakajania wiedzy w materii która mnie nie ekscytuje, w odróżnieniu od mądrości duchowej, medytacji i takich tam. Podczas podnoszenia klapki laptopa nie interesują mnie w których drutach i w którą stronę płynie prąd. Tak już mam. Co nie oznacza, że nie doceniam innych, kroczących innych swoimi indywidualnymi ścieżkami. Każdy ma swoją.

Czw, 26 gru 2019 19:40 | brak oceny

fenikste | Załogant

@George, niestety wiedza innych a zwłaszcza czytana nie jest napędem technologii i rozwoju, otwarcie śmieje się z humanistów i mam ku temu mocny powód, dusze dzielą się cechami na różne sposoby, a największe umysły to umysły ścisłe one najszybciej dochodzą do rozwiązań przełomowych zbytnio się przy nich nie rozdrabniając wielosłownie.

Wciąż będę powtarzał , cywilizacja ludzi nie jest pierwsza jest raczej jedną z ostatnich rozwijających się a główną rolę rozwojową cywilizacji stanowią dusze z cechami typu: analiza i o nie powinno się dbać by rozwój był szybki , jednak w społeczeństwie ludzie przywiązani są do kultury religii a tym samym języka i tu rozwój hamuje ponieważ cywilizacje rozwinięte nie są podzielone takimi rzeczami, panuje jeden język , jedna myśl a siły są kumulowane nad danym projektem globalnie , dzięki temu cele są szybko wykonywane w imię rozwoju danej dziedziny, dla rozwiniętych cywilizacji w tym duszy ludzi , nie muszą porozumiewać się danym językiem z życia ponieważ dusze mają zunifikowany ten kontakt.

Najzabawniejszym jest to że gdy człowiek umiera odblokowuje się i wtedy stosunek do życia jest jak za życia do mrówek jednak życie materialne ma kilka istotnych walorów które nie istnieją w świecie duchowym. Na ziemi jest to możliwość rozwoju innego kierunku po reinkarnacji i to chyba najważniejsze.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 27 gru 2019 10:11 | ocena: + 1

George | Załogant

@fenikste, Ja właśnie szykuję się do tego procesu. Technologia pozbawiona duchowości raczej kończy się jej upadkiem. Myślę, że tak właśnie się działo na Ziemi bardzo wiele razy. Obecnia kopulacja z technologią może się skończyć kondominium (jak to mówił prezes od Alika) SI i człowieka biologicznego (już nie myślącego) w postaci kierującego się rozsądkiem a nie emocjami biorobota. Może to i dobrze - przekazać drążek sterowniczy ineligencji.

Czw, 26 gru 2019 19:07 | ocena: -1

fenikste | Załogant

@George, CTRL+C przed posłaniem , to standardowa opcja przy długich wypowiedziach , szkoda bo wnioski mogły być twórcze :)

Sob, 28 gru 2019 02:01 | ocena: + 1

Caoii | Załogant

@George,


Co do Efektu Mandeli to kiedyś sporo czytałem w internecie o tym i znalazłem artykuły obalające ten efekt. To jednak jest błąd pamięci ludzkiej. Powiedz mi na przykład teraz bez sprawdzania jakie są kolory liter w logo Google? Wszystkie po kolei? Potrafisz podać je w prawidłowej kolejności? Ja nie... a przecież widziałem to logo mnóstwo mnóstwo mnóstwo razy, a jakoś tego szczegółu nie zapamiętałem. Ty pewnie też nie.

W artykule który kiedyś czytałem było wyjaśnione skąd wzięły sie poszczególne efekty Mandeli, na przykład słynne ,,Luke, Im your father'' w Gwiezdnych Wojnach które tak naprawdę brzmiało w oryginalne ,,No, Im your father'', ale ktoś tworząc jakieś media związane z filmem czy to w internecie czy gdzieś indziej się pomylił i napisał tam tą pierwsza wersję (nieprawidłową) i ludziom to własnie ona zapadła w pamięć bo brzmi bardziej przekonująco i od razu po niej wiadomo do czego nawiązuje.

Inne popularne efekty Mandeli też zostały tam wyjaśnione w przekonujący sposób.

Zresztą wiele osób ma na przykład efekt Mandeli związny z logiem McDonalda i myślą, że to logo się zmieniło. Ja natomiast pamiętam i zawsze pamiętałem tą prawidłową wersję.

Co do istnienia równoległych światów bliźniaczo podobnych do Ziemi, może nawet takich gdzie żyje drugi inny Ty to takie założenie jest moim zdaniem bardzo naiwne. Dlaczego: Bo we Wszechświecie są biliardy gwiazd, planet, galaktyk jest tego tak ogromnie ogromnie ogromnie dużo, że planet podobnych do Ziemi na których istnieje życie takie jak na Ziemi lub podobne jest po prostu ogrom. Przy takich rozmiarach Wszechświata nawet jakby szansa powstania takich planet i takiego życia była skrajnie niska to wciąż byłyby to miliony planet. Więc po co Bóg czy Wszechświat miałby tworzyć równoległe światy będące kopią tego tylko ze zmienionymi szczegółami typu nieco inne logo McDonalda albo inaczej brzmiąca kwestia w jakimś filmie... To jest zwyczajnie niepotrzebne.

Czw, 26 gru 2019 12:57 | ocena: + 1

fenikste | Załogant

@Caoii, Ciężko mi skomentować artykuł , choć komentarz twój bardzo mnie rozbawił dodam też coś od siebie.

Jak zdefiniować cywilizację, dla każdego wydaje się to proste pytanie , dla każdego człowieka nie interesującego się zjawiskami paranormalnymi temat jest dość prosty. Cywilizacja to rasa panująca intelektualnie na danej planecie lub grupie planet w danej przestrzeni, w odniesieniu do Ziemi cywilizacją są ludzie i ich populacja na planecie.

Jednak dla człowieka, badacza ,zjawisk paranormalnych, skupiającego swoją uwagę bardziej na zjawiskach będących dość jasnym przekazem czy to istnienia a dla mnie jasno "życia" po śmierci czy też innych niezrozumiałych a jednocześnie nieraz inteligentnych zdarzeń jasno określających jak dla mnie czym jest istnienie a nie tylko życie cielesne.
Można domniemywać iż cywilizacja nie opiera się tylko o fizyczne aspekty życia co w pewnym sensie dość jasno tłumaczyłoby wiele niewyjaśnionych zjawisk jednak nie do końca ze względu na brak permanentnego kontaktu wszystkich członków naszej cywilizacji co nie znaczy że kontakty nie mają miejsca.

Oczywiście wyżej wymieniona cywilizacja jest wymysłem ludzkiej wyobraźni a sprawdziłem to rzetelnie i nie pod względem nazewnictwa a rodzaju odniesienia , nazywać to sobie każdy może przeróżne rzeczy jednak ważne są rzeczywiste odniesienia których do tej cywilizacji nie ma. Dodam też logiczne rozumowanie odnośnie najbardziej rozwiniętej cywilizacji bo niema czegoś takiego z definicji. Każda cywilizacja rozwija się w różnych kierunkach.

Są cywilizacje nie posiadające statków kosmicznych dlatego że opracowały możliwość przenoszenia materii więc po co im bryczka?
Dla jednego w takim przypadku rozwiniętą cywilizacją może być ta ze statkami nafaszerowanymi technologią dla innych myślących inaczej bardziej rozwiniętą może okazać się teleportacja jak to się nazywa na ziemi w elemencie sf i strefie badań teoretycznych. Dla jeszcze innych lepszym rozwiązaniem będzie posiadanie statku i umiejętność tworzenia portali by poruszać się statkami szybciej.
Wszystko to o czym napisałem odnajdujemy w pismach artykułach książkach ale ja również znajduje w rzeczywistości.

Bawią mnie te wszystkie odniesienia do ziemskości , to jak włażenie w bagno i taplanie się w nim bez opamiętania.
Co do przepowiadania przyszłości mówicie o mediach mających kontakt z własnymi kopiami na innych Ziemiach gdzie przepowiadanie przyszłości dla Ziemi mija się z celem bo to zupełnie inna rzeczywistość i inaczej się kształtuje choć tak analogia nieraz jest bardzo podobna jednak wynik czasem inny, jest bardzo dużo takich linii czasowych i każdy posiada jakieś tam kopie , są ludzie u nas nie posiadający wcale kopii. Nie nazwałbym też tego przewidywaniem raczej odgadywaniem co podobnego zdarzy się w naszej linii wiedząc co zdarzyło się w innej.
Dlatego przepowiednie są mocno wybiórcze , odnoszą się do największych eventów ogarniających całą populację zazwyczaj, uważają oni że takie sytuacje są nieuniknione. phi

Śr, 25 gru 2019 07:59 | brak oceny

sidhartha | Załogant

podobno prema ma być jeszcze bardziej atakowany niż satya

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 26 gru 2019 12:59 | ocena: + 1

George | Załogant

@sidhartha, Każdy jest atakowany, jeśli jego umysł odbiega od zbiorowego, często narzuconego z zewnątrz myślenia. I tak samotny jogin odcinający swoje ego nie będzie akceptowany przez pospólstwo.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 26 gru 2019 19:32 | ocena: + 2

Gorki73 | Załogant

@George, Dokładnie tak...dodam, że nie trzeba być Joginem, żeby być nie akceptowalnym...wystarczy dużo czytać i posiadać wiedzę poza zakresem dostępnym jak to mówisz dla "pospólstwa" -gdzie wyróżnikiem jest co się je i ile się wypiło. To wystarczy, żeby patrzyli na ciebie jak na outsidera....a jak jeszcze zaczniesz gadać o UFO i zagadnieniach z fizyki to już prawie uznawany jesteś za dziwaka, normalnie pełnia szczęścia, ale nie ma się co martwić, bo dużo "zabawy" w tym jest ...można wytrzymać to wszystko ...wiem bo wypróbowałem to na sobie :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 31 gru 2019 13:27 | ocena: + 1

Vrill | Załogant

@Gorki73, dlatego właśnie wiedzę trzeba przekazywać w małych dawkach które "pospólstwo" będzie w stanie przełknąć i przetrawić.




Generalnie mało kiedy mówię sam z siebie - tylko słucham co ludzie mają do powiedzenia (daj człowiekowi mówić a w końcu sam powie ci wszystko) i tylko czasem coś mnie trafi, podswiadomie wyczuwam odpowiedni moment, i nawijam jak natchniony ;)
O dziwo ludzie nie tylko mnie słuchają ale rozpowszechniają wiedzę dalej jakby chcieli "podzielić się skarbem".

Czw, 26 gru 2019 19:27 | ocena: + 1

fenikste | Załogant

@sidhartha, każdy człowiek inaczej myślący już jest atakowany, można mnożyć przykłady , gdyby nie Kopernik no to pewnie nie było by innej opcji niż bogowie ludzie , dla niektórych jego praca wciąż nie dotarła do świadomości hah a gdzie tam reszta.

Pon, 23 gru 2019 16:37 | brak oceny

-relatysta | Załogant

W Indiach sacrum zawsze się miesza z profanum.
https://www.youtube.com/watch?v=wQJWEqlI-Es

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Pozdrawiamy wszystkich z Bazy FN! Trwają wiosenne prace (szybciej przyszła wiosna w tym roku!) związane ze sprzętem, naszą Bazą FN, pojazdem i archiwum.  Przygotowujemy się do operacji OTWARTE NIEBO z nowymi noktowizorami. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 10 luty 2020 08:59 | Dzień dobry,  Bardzo świeża obserwacja. Dzisiaj tj. 9 luty 2020 o godz. 18:20 w miejscowości Inwałd wracałem do domu ze spaceru. Szedłem poboczem koło drogi i w pewnym momencie dostrzegłem przemieszczający się obiekt. W pierwszej chwili pomyślałem że to jest zapewne samolot, ale szybko doszedłem do wniosku że to nie jest samolot. Obiekt nie migał światłami tak jak robią to samoloty lecz świecił jednolitym światłem koloru pomarańczowego. Przemieszczał się trochę wolniej niż latają samoloty...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

KRZYSZTOF JACKOWSKI RZUCIŁ PALENIE!

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.