Dziś jest:
Wtorek, 7 lipca 2020

Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę.
franciszkanin o. Klimuszko.

Komentarze: 33
Wyświetleń: 4778x | Ocen: 31

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 22 cze 2020 03:08   
Autor: FN, źródło: FN   

JASNOWIDZ KRZYSZTOF JACKOWSKI: MIAŁEM SEN Z MARKIEM RYMUSZKO

To kolejna wiadomość od naszego ‘reportera w zaświatach’, czyli byłego redaktora naczelnego miesięcznika Nieznany Świat Marka Rymuszko. We śnie pokazał jasnowidzowi, że każde wydarzenie w naszym życiu doczesnym jest zapisywane i ma… swój pokój w korytarzu.




To jedna z najbardziej poruszających historii jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, która tak bardzo dużo mówi nam o tym, jak wygląda „życie po drugiej stronie”. Zmarły fizycznie 22 lipca 2019 roku Marek Rymuszko po odejściu do krainy światła miesiąc później skontaktował się z Krzysztofem Jackowskim, aby opowiedzieć mu, jak jest po tamtej stronie. Pisaliśmy o tym niezwykłym doznaniu tutaj:

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3803,jasnowidz-krzysztof-jackowski-skontaktowal-sie-ze-mna-moj-zmarly.html?cat_id=64



Okazuje się, że ta historia ma swój ciąg dalszy. W nocy z czwartku na piątek 18/19 czerwca jasnowidz miał niezwykły sen z byłym naczelnym miesięcznika Nieznany Świat. Marek Rymuszko był uśmiechnięty i przekazał jasnowidzowi w bardzo obrazowy sposób niezwykle ważną wiadomość dotyczącą zaświatów.

Dotyczy ona tego, że każde wydarzenie z naszego życia, każda wręcz sekunda jest zapisywana w układzie 100/100, czyli nie tylko przedmioty, kolory, kształty, ale także dźwięki, podmuchy wiatru czy wreszcie uczucia czy doznania.

- Zobaczyłem tunele, korytarze, z których każdy był naszym obecnym życiem. Każda chwila naszego obecnego życia ma tam swój pokój, do którego można wchodzić i do woli przeżywać to, co już kiedyś przeżyliśmy – tłumaczył jasnowidz.

Nic nie jest zapomniane, nic nie ucieka w niebyt. Każdy nawet najdrobniejszy element naszego życia ma swój ślad po tamtej stronie. Istoty w „krainie światła” mogą z tego do woli korzystać i odtwarzać, na nowo przeżywać dowolne momenty, które przeżyli tutaj na Ziemi. Jasnowidz zauważył jednak, że dotyczy to zarówno dobrych momentów, jak i złych.

- Wszystko zależy, jakie są te twoje pokoje, jakie są twoje wspomnienia. Ale my jesteśmy wiecznymi zbieraczami przeżyć. Każde z nich nas udoskonala, każde sprawia, że się czegoś uczymy – wyjaśniał swój sen z Markiem Rymuszko jasnowidz.
W tym wszystkim oczywiście jest reinkarnacja, czyli wędrówka dusz, gdyż bez tego elementu cały system traci sens i spójną logikę.

Dlaczego to wszystko jest tak poruszające, co mówi Krzysztof Jackowski? Powód jest prosty: informacje Marka Rymuszko z tamtej strony to w najczystszej postaci filozofia ZEN.


O tym, że jest reinkarnacja, że każde wydarzenie jest lekcją mającą sprawić, że będziemy doskonalsi, że jest bank wszystkich naszych doświadczeń i przeżyć, z których możemy korzystać – o takiej wizji świata mówi filozofia ZEN, o ZEN i prawdzie w niej zawartej mówią obce cywilizacje przybywające na Ziemię, a także o tym mówimy my na podstawie zebranego przez 30 lat materiału dokumentacyjnego. Jeśli ktoś szuka wizji świata, która znajduje potwierdzenie wszędzie, gdzie tylko się poszuka – to właśnie jest ZEN.

O śnie z Markiem Rymuszko opowiedział jasnowidz w swoim najnowszym wideo-blogu.



Komentarze: 33
Wyświetleń: 4778x | Ocen: 31

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 22 cze 2020 03:08   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (33)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pon, 29 cze 2020 06:09 | ocena: + 1

nautilove | Załogant

Ogółem warto Czytać "Nieznany Świat". To czasopismo każdego nautilianina: http://www.nieznanyswiat.pl/nieznany-%C5%9Bwiat/w-numerze/2111-ns_lipiec2020

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 30 cze 2020 11:21 | brak oceny

sunflower85 | Załogant

@nautilove, Potwierdzam. Jak dla mnie trochę za duzo ezoteryki ale rozumiem, że nie ma już czasopism typu "UFO" i po prostu rynek wymusza co chce czytać a co nie. Bardzo dobrze, że wychodzi i staram się kupować jak mam okazję.

Nie, 28 cze 2020 21:52 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

Przed oświeceniem noś wodę i rąb drewno
Po oswieceniu noś wodę i rąb drewno
-powiedzenie zen

Kto zrozumie ten mistrz. Ja rozumiem

Nie, 28 cze 2020 21:41 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

"do woli przeżywać to, co już kiedyś przeżyliśmy " tak bo ja na pewno chce przezywac smierc przyjaciol raz za razem. to raczej pieklo

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 29 cze 2020 09:36 | ocena: + 2

Elvmore | Załogant

@magdakowalska48, jeżeli śmierć przyjaciół nie uczy Ciebie racjonalnego smutku, odpuszczenia, świadomości, że to część wędrówki itd., a jedynie kultywuje smutek, rozpacz i żal, to fakt. Będziesz tak długo przerabiać lekcję aż w końcu przestaniesz gorzknieć z powodu ich śmierci, a podejdziesz do sprawy reinkarnacyjnie :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 29 cze 2020 13:05 | brak oceny

magdakowalska48 | Załogant

@Elvmore, część mojego mozgu wie ze wszyscy stanowimy jedno ze oni sa tylko awatarami boga, ale druga czesc ma depresje no i ona przewaza. ale walcze z tym. wiem ze istnieje reinkarnacja. walcze zeby jedna polowa mozgu wygrala

Nie, 28 cze 2020 14:26 | brak oceny

Orion_1957 | Załogant

Cieszmy się z tego co mamy w tej chwili. Jest mi teraz dobrze i na nic nie narzekam. Nie chciałbym już nic zmieniać. Myślę że nad tym wszystkim ktoś czuwa i prowadzi nas przez całe życie. Zacząć wszystko od początku to trudne ale jak trzeba będzie to zaczniemy. Wrócimy do Szkoły Podstawowej i pojawi się nowa historia Polski. Przecież to już przerabialiśmy a teraz pojawi się wszystko w nowej oprawie. Znikną dawni bohaterowie bo tak sobie ktoś to wszystko zaplanował a pojawią się nowi inni niby lepsi. Nie ! Ja już tego nie chcę, wystarczy to co mamy obecnie.
Pozdrawiam.

Pt, 26 cze 2020 22:08 | ocena: + 4

Bambergiusz | Załogant

Bardzo cenię p. Krzysztofa, ale słuchając jego audycji dotyczących jego poglądów politycznych i przychylności dla pewnych mówiąc sarkastycznie „otwartych I postępowych ludzi średniowiecza” odczuwam pewien dysonans. Do tego jeszcze ta „wymyślona pandemia” o której głośno tylko w mediach - taki totalny misunderstanding . Oczywiście ma do tego prawo. Natomiast cenię go bardzo za to jak pomaga ludziom poszukującym swoich bliskich a potem dzieli się swoim doświadczeniem na swoim kanale, być może to tylko moje odczucie ;). Nie wiem czy te ryzykowne polityczne wizje to kwestia ilości odsłon i przychodów z YT. Pozdrawiam załogantów

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 27 cze 2020 14:51 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

@Bambergiusz, Witaj Kolego, ja również mam taki "dysonans" jeśli chodzi o Jego poglądy, nie bardzo rozumiem jego przychylność do Pana Bosaka, który dla mnie jest człowiekiem faszyzującym ! i nie bardzo mogę też pojąć, że Pan Jackowski tego nie widzi. Co do jego wypowiedzi dotyczących pandemii również nie bardzo rozumiem jego poglądy, ale tu można śmiało poczekać na weryfikację Jego słów. Kiedy wirus "nabierze siły" i zacznie zbierać żniwo wśród młodych i w średnim wieku ludzi, ciekawi mnie, co wtedy powie Pan Krzysztof Jackowski? ..., że się mylił ? Na przykładzie Pana Jackowskiego widać, że owe "poglądy" nie idą w "parze" z Jego umiejętnościami jasnowidzenia i nie mają nic z tym wspólnego. Często tak w życiu bywa, np. wśród geniuszy i wizjonerów, że osoby te które wspaniale i ponadprzeciętnie radzą sobie z problemami w pracy zawodowej, nie dają sobie rady w życiu prywatnym, odnosząc porażki tworząc tym samym taki swoisty dysonans, o którym piszesz. Ja również cenię Pana Krzysztofa za jego umiejętności, lecz kompletnie nie mogę zgodzić się z jego poglądami politycznymi. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Załogantów.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 28 cze 2020 11:15 | ocena: + 1

Mario2571 | Załogant

@Gorki73, Właśnie na tym polega demokracja , że każdy może popierać i głosić takie poglądy jakie uważa za słuszne i najlepsze. A ludzie teoretycznie są za demokracją pod warunkiem , że rządzi partia głosząca poglądy zgodne z ich poglądami. Osobiście już trochę żyję na tej Ziemi i nie śmiałbym komukolwiek sugerować , że ma niewłaściwe poglądy . Tym bardziej , że jak uczy historia coś co dziś wydaje się jak najbardziej słuszne , za parę , paręnaście lat może uchodzić za anachroniczne i niesprawiedliwe . I nigdy nie można mieć pewności , że własne poglądy są tymi najlepszymi i słusznymi. Weźmy np. za przykład USA . Jeszcze 50 , 60 lat temu jak najbardziej naturalna w tym państwie była segregacja rasowa , dziś nie do pomyślenia jest tam wręcz nazwanie kogoś murzynem. A dziś czytałem , że pewna firma francuska usunęła z własnego słownika słowo , - ,, biały ,, - jako słowo mogące sugerować ukryty rasizm. Jeszcze 20 , 30 lat temu zwierzętom , nie przysługiwały żadne prawa i było to dla wszystkich oczywiste i naturalne. Dziś często mam wrażenie , że wielu bardziej dba o prawa zwierząt jak o ludzi. A ,, nie mogąc się zgodzić z czyimiś poglądami ,, zawsze trzeba zakładać , że te czyjeś poglądy za jakiś czas będzie podzielać zdecydowana większość ludzi i będą one uchodziły za podstawę prawa i etyki.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 28 cze 2020 14:17 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

@Mario2571, Witaj Mario, można się zgodzić z tym co piszesz ale pamiętaj faszyzm to jest faszyzm ! nie ma co nad tym się zastanawiać i roztkliwiać... Dla mnie osoba, która nie szanuje drugiego człowieka, za jego orientację seksualną jest zerem....i mogę to powtórzyć Zerem i nie mam ochoty z takim człowiekiem obcować...a ostatnio pan Bosak nie zrobił sobie zdjęcia z kobietą, która miała torbę w kolorze tęczy LGBT, więc dla mnie jest to zwykły dupek i populista. Ja też żyję już trochę na tym Świecie i często słuchałem co opowiadali mi moi Dziadkowie o wojnie i o zabijaniu niewinnych ludzi, a wszystko zaczęło się od bardzo przeciętnego "człowieka", który w pewnej piwiarni w Niemczech wygłaszał sobie pewne "tezy" o wyższości rasy aryjskiej i o urojonych wizjach 1000-letniej rzeszy ku uciesze motłochu. Pozdrawiam

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 29 cze 2020 11:36 | brak oceny

Mario2571 | Załogant

@Gorki73, Odnośnie pana Bosaka to w moim subiektywnym odczuciu nazywanie go zerem , dupkiem czy nawet faszystą to najłagodniej ujmując przesada . To że nie sfotografował się z kimś to w końcu nie zbrodnia i żadnego paragrafu w związku z tym nie złamał.Pan Bosak nie sfotografował się z kobietą która miała tęczową torebkę a Ty pewnie nie sfotografowałbyś się z panem Bosakiem . i obaj mieliście do tego prawo. A mówienie o kimś że jest ........ - do niczego nie prowadzi . Według Ciebie pan Bosak to ..... a według zwolenników pana Bosaka pewnie tacy jak Ty , to ........ I różne strony mogą wzajemne się wyzywać , albo mogą starać się zrozumieć drugą stronę sporu i w życzliwym duchu przeanalizować jej racje i poglądy. Generalnie blisko mi do Chrystusowego , -,, nie sądź a nie będziesz sądzony,, Teraz odnośnie faszyzmu , - to pamiętając do czego doprowadził warto też pomyśleć , czemu być może faszyzm zapobiegł. A śmiem twierdzić , że to faszyzm i wydarzenia ostatniej wojny były szczepionką która zaszczepiła ludzkość i sprawiła , że od parudziesięciu lat mamy w Europie pokój i spokój. To ostatnia wojna przyczyniła się do powstania UE i pojednania między wiecznie zwaśnionymi narodami. Być może też pamięć o okropnościach wojny powstrzymała ludzi przed kolejną jeszcze straszniejszą wojną w której użyto by na masową skalę broń jądrową , a wtedy zginęło by nie 50 mln ludzi a paręset milionów , albo wręcz wszyscy ludzie na Ziemi. Według mnie ,oceniając wydarzenia i ludzi zawsze warto nie tylko krytykować i potępiać ale warto też spoglądać z szerszej perspektywy , czasami nawet myśląc co by mogło się wydarzyć gdyby historia potoczyła się inaczej.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 29 cze 2020 15:28 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@Mario2571, Witaj Mario sprytnie to zauważyłeś, że ja nie sfotografowałbym się z Bosakiem, ponieważ to uważałbym za sprzeczne z moimi poglądami dotyczącymi szacunku do ludzi o odmiennej orientacji seksualnej, kolorze skóry i pochodzeniu etnicznym. Uważam, że wszyscy jesteśmy równi i każdemu z nas należy się szacunek, ale to nie oznacza, że ten szacunek powinniśmy mieć do wszelakich przejawów ksnenofobi i ogólnie pojmowanego zła, które powodują, że krzywdzeni są ludzie o odmiennych preferencjach, a często młodzi, którzy nie radzą sobie ze swoją innością targają się na swoje życie. Co do przytoczonego "nie sądź a nie będziesz sądzony" wg. mnie nie odnosi się do stawiania stanowczego sprzeciwu w stosunku do ludzi, którzy szerzą np. nienawiść, no bo gdyby słowa te przyjąć dosłownie, to doszlibyśmy do punktu, w którym nie moglibyśmy sądzić np. pedofila czy mordercę, ponieważ zaczęlibyśmy tłumaczyć ich postępowanie, a przecież nie o to tu chodzi. Ja jednak jestem za tym co napisane jest w

Ewangelii wg. św. Mateusza
"Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. "

Wiec dalej podtrzymuję to, co napisałem o Bosaku. Może to kwestia nazewnictwa co dla kogo znaczy słowo "zero" - dla mnie może być zerem, dla kogoś 1/2.
To co napisałeś o II wojnie Światowej jest może ciekawe i słuszne, ale rozpoczynając mój wywód na temat Pana Bosaka i jego zachowania, chciałem zaznaczyć, że nie godzę się wewnętrznie na takie postępowanie i jakoś nie widzę w tym "szerszej perspektywy" o której wspominasz w ostatnich zdaniach swojej wypowiedzi. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Cię serdecznie.

Pon, 29 cze 2020 05:29 | ocena: + 1

Bambergiusz | Załogant

@Mario2571, kolego nikt tu niczego nikomu nie narzuca ale trzeba stawiać sprawy jasno, nietolerancja , ksenofobia, brak szacunku do innych to nie są najlepsze przymioty dla grup ludzi prących do władzy. Ich pierwszym ruchem będzie wyeliminowanie odmiennie- myślących , zaraz po jej uzyskaniu. Dlatego też potrzeba edukacji od podstaw aby zmniejszać prawdopodobieństwo wzrostu popularności jakichkolwiek skrajności prawo- czy lewoskrętnych. Jak pokazuje historia takie ugrupowanie skrzętnie wykorzystują demokrację tylko aby ją przemodelować na swój strój:). Powszechnie wiadomo że AH tez wygrał wybory w Niemczech . A z konfederacji to polecam tylko Helwetycką;) Pozdrawiam

Nie, 28 cze 2020 11:49 | ocena: + 3

ZdjecieWsepii | Załogant

@Bambergiusz, mnie również odrzuca gdy kolejny raz słyszę że p. Jackowski będzie głosował na Bosaka. Przecież to jest racjonalista i neonazista.

Czw, 25 cze 2020 17:43 | ocena: + 2

Zbyszek1 | Załogant

Zastanawialiście się czy istnieje możliwość przerwania łańcucha inkarnacji, czy nie jest to dla nas pułapką,którą tłumaczy się nam nasz przymus zbierania doświadczeń, przez to uczuć ,emocji,które zostają z nami do końca ziemskiego życia i wędrują z nami jak fasety diamentu jakimi skrzy się nasza dusza do innego wymiaru,gdzie te szlify są oceniane i katalogowane przez istoty, które je kolekcjonują oraz czerpią z nich energię. Jak coś się nie podoba kolekcjonerowi to wysyła diament do poprawy z adnotacją (prawo karmy). Coś we mnie mówi mi, że nie musimy inkarnować, możemy wybrać inną drogę.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 25 cze 2020 20:08 | brak oceny

Gorki73 | Załogant

@Zbyszek1, Witaj Zbyszku bardzo ciekawa teoria...ale powiem Ci, że raczej mało prawdopodobna. Powiem Ci dlaczego, jeśliby przyjąć Twoją tezę, że jakaś " Boska" istota wykorzystywałaby nasze wcielenia do jakieś analizy czy tam zbierania, katalogowania przeżyć to zaprzeczałoby to jej Boskości, ponieważ mogłaby w sposób bardziej "produktywny" i zarazem genialny robić taką analizę i zbierać owe przeżycia. Po co trzymać człowieka przy obecnym wcieleniu przez np. 60 lat jak ten człowiek w środku swojego życia "nie rokuje" już na odpowiedni szlif -jak to określiłeś faset w diamencie. Istnienie lub inaczej wcielenie takiego człowieka można by wcześniej "skasować" i natychmiast rozpocząć od nowa kolejne wcielenie w celu zbierania odpowiedniego szlifu/przeżycia przez tego człowieka. Poza tym rozpoczynanie od nowa wcielenia duszy poprzez narodziny, później okres niemowlęctwa i pierwszych lat życia jest mało co wnoszący jeśli chodzi o zdobywanie wcześniej wymienionych szlifów-bo prawie każdy człowiek ma bardzo podobne doznania i przeżycia, a w dodatku w tym okresie malutki człowiek ma mało co do gadania i zdany jest na osobników już starszych-tu się kłania marnotrawstwo energii -czyż nie ? Wg. mnie takie przedstawienie tematu przez Ciebie, jeśliby okazałoby się to prawdą determinowało by taką Istotę do poziomu bezdusznego demona, który bawi się duszami i ocenia na poziomie człowieka idealny bądź nie...wybacz ale ja tego nie "kupuję". Pozdrawiam serdecznie

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 26 cze 2020 13:53 | ocena: + 2

Zbyszek1 | Załogant

@Gorki73, Bardzo dobrze zauważyłeś w swoim ostatnim zdaniu, to nie istota kochająca lecz mająca do zrealizowania swoje cele poprzez zatrzymywanie nas w kręgu inkarnacji. Najwyższa kochająca bez interesownie swoje stworzenie Istota,Bóg, światłość-jakbyśmy jej nie nazwali nie potrzebuje moim zdaniem przekonywać się, poddawać próbie, zbierać doświadczenia i je analizować pod kątem tego, czego nauczyliśmy się przebywając w świecie materialnym. Istoty,które mają cząstkę boską w sobie, a takimi jesteśmy SĄ JUŻ Z NATURY DOSKONAŁE.
Inkarnacje to pułapka dla nas.

Nie, 28 cze 2020 10:15 | ocena: + 1

George | Załogant

@Zbyszek1, Ucieczka z kręgu samsary (cyklicznych narodzin, cierpienia i umierania) jest jądrem nauk buddyjskich a jednocześnie intencją do transformacji świadomości. Wystarczy sięgnąć po jakąkolwiek książkę o tematyce buddyjskiej. To proste jak drut do zrozumienia, i nie widzę powodu aby się tu specjalnie rozwodzić, dyskutować, kombinować. Celem praktyki buddyjskiej (niekoniecznie w wersji egzotycznej) jest oświecenie, a to jest jednoznaczne z opuszczeniem tego cyklu. To nasze nawyki, skłonności (egoizm, awersja, chciwość, głupota ...) stanowią kotwicę z samsarą. Odpowiednia medytacja, stanowiąca trening umysłu rozpuszcza te negatywne właściwości.
A tak nawiasem - nie mamy żadnej gwarancji odrodzenia w ludzkiej postaci, która jest rzadkością w porównaniu do pozostałych "światów" (np. zwierzece, duchów, demonów...). Dlatego istnieje pojęcie "cenne ludzkie ciało", które jest okazją do ćwiczenia. Zwierzęta i duchy nie mają takiej możliwości.
https://www.qwant.com/?q=cenne+ludzkie+cia%C5%82o&client=brz-brave

Śr, 24 cze 2020 10:44 | ocena: + 1

-relatysta | Załogant

Cóż za rozterki duchowe mają tutaj wszyscy i słusznie. Szukamy, poznajemy ciągle, bo nic jeszcze nie jest wyjaśnione.
Zasadą Relatysty jest twierdzenie: „znam prawdę, ale mogę się mylić".
Jeżeli przeżywam/analizuje co już przeżyłem, to jak mogę nie chcieć żyć na nowo poznając nowe doznania, zwyczaje, wzloty i upadki... Czyli po prostu rozwijać się i ewoluować; ciągle i ciągle rozwijać się, doskonaląc ducha i formę.
Bóg bez ciągłego rozwoju/doskonalenia nie był by tym za kogo go uważamy.
Jak inne cywilizacje rozwinęły by się bez ciągłego rozwoju. Nawet jeśli porzuciły materializm na jakimś tam swoim etapie rozwoju, to nie zrobiły tego siedząc w kucki przed ścianą.
Jak można powiedzieć że nie chcę więcej zmian/rozwoju/postępu.
To tylko narkomani chcą być wiecznie na haju, myśląc że to raj/nirwana...

Wt, 23 cze 2020 17:10 | ocena: + 4

Rimobul | Załogant

Wczoraj odsłuchałem na YT całego przekazu p. Jackowskiego. W sumie nic dodać, nic ująć i tak naprawdę nic nadzwyczajnego. Szczególnie dla załogantów "naszego okrętu". Po odrobieniu lekcji tutaj idziemy tam skąd przyszliśmy. Problem tylko widzę w tym, iż coraz częściej myślę o tym, że nie chciałbym wracać na ten astral tj. na Ziemię jako kolejny taki czy inny człowiek. Bez względu na to jakie miałoby być to kolejne moje wcielenie. Czy byłbym bogaczem, czy biedakiem, czy kimś sławnym, ważnym, lub kompletnie nie mającym wpływu na to co dzieje się wokół mnie. Mam pełną świadomość, że jestem istotą absolutnie niedoskonałą i trochę martwi mnie, że po tamtej stronie będę musiał "przeżyć" a właściwie analizować każdą złą myśl, każdy zły gest, każde niewłaściwe zachowanie. Choć z drugiej strony oczywiście dane każdemu z nas będzie i dobre rzeczy wspominać, wracać do nich. Ale z drugiej strony po co? Cieszyć się z w istocie błahych spraw z tego wcielenia? Bo co to w ogóle robić? Np. zdanej matury? Przyjęcia na studia? Ślubu? Kupna samochodu czy mieszkania? Przecież z punktu widzenia Kosmosu to są nic nie ważne rzeczy! To czy maturę zdałem na 5, czy też kupiłem taki czy inny samochód z punktu widzenia rozwoju duchowego jest śmiesznie głupie. Hmm... Od dwóch dni nie jem mięsa. Jest mi ciężko bo całe życie byłem (i w sumie nadal jestem) mięsożercą. Jak każdy ssak na naszej Planecie. No niemal każdy. Niemniej coraz częściej dochodzi do mnie, że zabijanie istot żywych tj. zwierząt hodowlanych jest przejawem strasznego prymitywizmu z naszej strony jako gatunku. A najgorsze w tym wszystkim jest wyrzucanie żywności! Przecież tak naprawdę wyrzucana żywność np. kawałek schabowego, czy innego fileta drobiowego to tak naprawdę wyrzucanie kawałka ciała żywej istoty! Ilu ludzi w ten sposób myśli? Oczywiście poza garstką forumowiczów FN? Jak sądzicie? 0,25% populacji? Może mniej? Poza tym ile przeciętny człowiek w swoim dłuższym czy krótszym żywocie na Ziemi wykonuje zbędnych czynności? Czym dłużej nad tym myślę to dochodzę do wniosku, że niemal 99,9% swojej egzystencji jest "puszczaniem pary w gwizdek"! Choćby praca zawodowa. W istocie bez względu co się robi nie ma to tak naprawdę żadnego sensu! Oczywiście z punktu rozwoju duchowego. Do pracy chodzimy by jeść, pić, płacić rachunki i kupować w zasadzie zbędne wyłącznie przedmioty. Tak więc te czynności są kretynizmem. Więc po co to wszystko? Hmm... A jednak każdy z nas idąc za Robertem Moonroe oraz innymi autorami zajmującymi się istotą egzystencji mówi/ą, że wybieramy taki żywot będąc pomiędzy wcieleniami! Sami dokonujemy takiego właśnie a nie innego życia. Hmm... Długo by o tym deliberować. A jak zwykle nie mam na to czasu co mnie w istocie interesuje bo jutro musze wstać o... 3ciej rano by jechać do pracy. Hmm... pozdrawiam całą Załogę naszego okrętu oraz Kapitana!

Rozwiń odpowiedzi (3)

Wt, 23 cze 2020 21:36 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

Witaj @Rimobul, zgadzam się z tym co napisałeś. Też o myślę o obecnym wcieleniu i następnym jakie ono będzie. Powiem Ci szczerze, że przeraża mnie fakt, że po tym obecnym "marnym" życiu, będę musiał znów zaczynać od nowa i znów od nowa i tak praktycznie w kółko- setki czy nie tysiące razy, żeby uzyskać poziom 70 któryś , ażeby być istotą idealną...to jest nawet, powiedziałbym przygnębiające...Ps. Co do mięsa to ja przestałem je jeść w tamtym roku, jem tylko ryby i te, które nie są hodowlane tylko poławiane na morzach, powiesz dlaczego? ponieważ wychodzę z założenia, że one cierpią o wiele mniej niż mięso ze świnek, wołów i kur. Czuję się z tym dobrze i jakoś daję radę. Pozdrawiam serdecznie.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 25 cze 2020 13:49 | ocena: + 3

Rimobul | Załogant

@Gorki73, witaj Kolego:) Zazdroszczę Ci silnej woli w odrzuceniu mięsa. U mnie z tym bywa różnie. Ale wydaje mi się, że sama świadomość tego, że jemy "żywe istoty" (to jest po ich uśmierceniu) już jest bardzo ważna. Poza tym nawet nie będę mówił co myślę o ludziach uprawiających "myślistwo". W czasach przedindustrialnych polowanie przez człowieka na zwierzęta było czymś normalnym bo dawało mu to mięso na skóry na ubrania oraz pożywienie. Ale dziś? W XXI wieku? Brak słów w języku kulturalnego człowieka by to nazwać. Poza tym w kwestii reinkarnacji... Otóż dla mnie zawsze było jasnym, nawet jak byłem dzieckiem, że wizja jaką mi wpajano w rodzinnym domu świata skonstruowanego na modłę Kościoła Rzymsko-katolickiego jest ewidentnie niedoskonała. Mając ok. 16 lat zadałem sobie pytanie. Jak to jest, że jedzenie kotleta wieprzowego 24 grudnia tj. Wigilię ma być grzechem niemal śmiertelnym. To jest w Szczecinie, w którym mieszkam i żyję od urodzenia w tym wcieleniu karmicznym od godziny 0:00 do 23:59 absolutnie trzeba pościć! Bowiem Bóg jak to tylko "odnotuje" po zejściu z tego łez padołu przypierd.li mi tak, że kapcie spadną. Wybacz drogi Załogancie za kolokwializm ale tak własnie myślałem. Wtedy naszła mnie niemal "wizja" tj. woow! A co będzie jak przeprowadzę się do... Australii na ten przykład? To tam w tych godzinach będę mógł jeść kotleta i nic mi nie grozi? Oczywisty absurd jaki wtedy dostrzegłem jak i wiele innych w tej religii z latami utwierdził mnie, że zhierarchizowana struktura organizacyjna jaką jest KK ma tyle wspólnego z Bogiem, którego dziś nazywam ABSOLUTEM, czy jak FN Kreacją Rzeczywistości co polska piłka klubowa z profesjonalnym footballem. Innymi słowy NIC. Długo by o tym pisać niemniej zgadzam się z Tobą Kolego, że smutno będzie znowu tu wracać i patrzeć na to wszystko po raz wtóry. Niemniej jest to nieuniknione. Ty wiesz o tym i ja wiem o tym. Jedno co chyba jest pocieszające to fakt, iż jesteśmy w skrajnej mniejszości tj. może 0,01% populacji homo sapiens.... a już na pewno w Pospolitej Rzeczy:) serdecznie pozdrawiam Cię ze Szczecina Kolego:)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 25 cze 2020 15:22 | ocena: + 1

Gorki73 | Załogant

Witaj Rimobul'u Zgadzam się z Tobą całkowicie jeśli chodzi o myśliwych...ja ich nie znoszę i powiem Ci, że chętnie urządziłbym sobie z takim "grubasem" typu Szyszko mały "challenge" na kusze po lesie (zaznaczam, że nie mam nic do otyłych ludzi ), ażeby poczuł się jak te biedne Zwierzęta, które są zaganiane i zaszczute w trakcie polowania. Co do jedzenia mięsa to proponuję wzmocnić swoje postanowienie poprzez oglądnięcie kilku filmów od Koriidy, poprzez wstrząsający film z 1962r pt. "Pieski Świat " (tytuł oryginału Mondo Cane) i filmów z ukrytych kamer, co się wyprawia w dzisiejszych rzeźniach i fermach lisów i norek i zacząć sobie to "wizualizować" w trakcie chęci sięgnięcia po mięso - sukces gwarantowany !-tylko trzeba mieć silne nerwy żeby to zobaczyć- mnie raz wystarczyło a teraz jestem coraz "miększy" i bym nie wytrzymał ponownie tego oglądać. A co do Twojego kolokwializmu w/s niejedzenia w piątek mięsa i w trakcie postu to jest jak najbardziej uzasadniony.
Ja mógłbym zadać inne pytanie :
Czy Ten Wszechmogący Bóg, Który Stworzył cały ten Wszechświat (miliardy galaktyk o miliardach gwiazd, w których "utkwione" są masy i energie przekraczające zdrowy rozsądek człowieka- nawet tych naukowców/noblistów, którzy zajmują się tym zawodowo), którego swym ogromem i skomplikowaniem nie pojmuje, żadna istota na Ziemi wymaga ode mnie niejedzenia rzeczywiście mięsa w piątek czy w jakiś inny dzień
? w jakim celu ? do jest dla mnie idiotyczne... Już widzę, jak Bóg patrzy na mnie, który zjadł kotleta w wielki post i Mówi no to ładnie Gorki tego się po tobie nie spodziewałem będzie sroga kara ! Jak mógłbym z nim o tym "grzechu" porozmawiać to zadałbym Mu pytanie; a co z dziećmi głodującymi np. Afryce, czyżby One miały ciągły post "zadany" od urodzenia :) bo tu już nie chodzi o mięso tylko w ogóle o jakikolwiek posiłek. Tu nasuwa mi się pewna konkluzja, że ludzie nie dorośli do jakichkolwiek religii, bo to co jest najważniejsze jest przez nich spłycane lub pomijane to tego typu wątków "nie jedz mięsa w piątek" . Wiem, że nie tak dawno za te słowa, byłbym spalony na stosie a wcześniej poddany makabrycznym torturom, ale na szczęście już te czasy minęły i można dzisiaj o tym wszystkim mówić otwarcie.
Kiedyś podobną rozmowę przeprowadziłem z moim kolegą w pracy- "ultrakatolikiem" który zarzucił mi, że zadając podobne pytania najzwyczajniej bluźnię...moja odpowiedź była krótka : "a czy Ty uważasz, że ja jestem w stanie obrazić w jakimś stopniu Boga? " nie zrozumiał ...no to ja mu na to, że to tak jakby bakteria, której nie widzisz na podłodze chciałaby Cię obrazić :), możliwe czy nie ?... dalej nie zrozumiał i zmienił tok rozmowy :). Pozdrawiam Cię serdecznie ze Śląska :)

Nie, 28 cze 2020 06:12 | ocena: + 3

Margareta | Załogant

@Rimobul, witaj. Poruszył mnie twój wpis, bo myślę podobnie. Jakiś czas temu zauważyłam bezsens reinkarnacji. Bo jaki sens ma wracanie tutaj wielokrotnie i odrabianie lekcji, skoro nie pamiętamy poprzednich wcieleń, skąd pewność, że ktoś nie manewruje nami? Ziemia to planeta bólu i łez, szybko się nie zmieni patrząc wkoło, ja tu nie chcę wracać. Uważam, że podnosząc świadomość jesteśmy w stanie wyrwać się z tego koła. Każda istota wszak kiedyś ewoluowała na wyższy poziom, sam decydujesz w tej grze, czy przychodzisz na wyższy poziom, wszystko jest w tobie, idziesz dobrą drogą:)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 28 cze 2020 12:16 | ocena: + 3

Gorki73 | Załogant

Witaj Margaretto ! chciałbym się odnieś do twoich słów " Bo jaki sens ma wracanie tutaj wielokrotnie i odrabianie lekcji, skoro nie pamiętamy poprzednich wcieleń " uważam Margaretto, że jeśli byłoby możliwe pamiętanie poprzednich wcieleń, to powstaje pytanie ile mielibyśmy ich pamiętać 100, 1000 czy 100 000 ? a czy wszyscy umieliby sobie poradzić z piętnem poprzednich wcieleń? przecież nie zawsze byłby to wcielenia "dobre", pojawiałby się wcielenia te "złe" i to z najwyższej półki...nie wiem jak bym sobie poradził z tym, gdybym pamiętał wcielenie, że np. 500lat temu byłem np. psychopatą, który z uwielbieniem zabijał i zadawał cierpienie innym? lub pamiętałbym, że byłem katem w czasie wielkiej inkwizycji i wlewałem ofiarom płynny ołów do gardeł ! to byłoby wstrząsające czyż nie? Pamiętanie poprzednich wcieleń powodowałoby wiele problemów dla ludzi. Pozdrawiam Cię serdecznie

Rozwiń odpowiedzi (2)

Nie, 28 cze 2020 17:35 | ocena: + 3

ABe11 | Załogant

@Gorki73, Witaj, podzielam twój pogląd! Nie chciałabym pamiętać swoich poprzednich wcieleń. Pewnie było sporo bólu, strachu, zniewolenia - im dalej wstecz tym pewnie bardziej krwawo i przemocowo... Pozdrawiam!

Pon, 29 cze 2020 05:38 | ocena: + 4

Margareta | Załogant

Witaj Gorki! Mając na myśli pamięć z poprzednich wcieleń myślałam o wspomnieniach z ostatniego życia, tak jak dzieci, które pamiętają poprzednie życie. Powinniśmy mieć świadomość, że to istnieje i czemu służy. Jeśli nawet byś krzywdził innych, przeszedł swojego rodzaju czyściec po tamtej stronie i wrócił tu na ziemię ze świadomością, że kiedyś byłeś złym człowiekiem, ale teraz masz szansę to naprawić, to zobacz, ile lepszy byłby świat. Spójrz na dzieci, które pamiętają swoje poprzednie wcielenie, albo osoby, które przeszły regres, nie słyszałam, żeby mieli z tego tytułu załamania psychiczne. Ludzie nie wierzą w reinkarnację, ba są okłamywani przez Kościół, że nie istnieje. Błądząc po omacku, popełniają wciąż te same błędy. Brakuje zrozumienia dla prawdziwego sensu życia. No właśnie ile jeszcze tych żyć 100, 1000, czy 10 000? Naszą ziemia tego nie wytrzyma.
Pozdrawiam :)

Pon, 29 cze 2020 09:41 | ocena: + 1

Elvmore | Załogant

@Rimobul, jeśli nie znajdziesz w tym równowagi, wszystko będzie kretynizmem.

Praca daje nam możliwości utrzymania się i odpowiedniego życia.

Medytacja daje odpowiednie podejście do życia i pracy.

Przedmioty (oczywiście, nie wszystkie i nie w każdej ilości) sprawiają, że nasze życie jest zdrowsze, wygodniejsze.

Żywność - racja.

Pracuj, medytuj, kupuj odpowiedzialnie, jedz odpowiedzialnie i bądź dobrym człowiekiem, co więcej? ;)

Wt, 23 cze 2020 11:57 | ocena: + 1

sidhartha | Załogant

spoko ale mam inne zdanie od Krzyśka :)
co po śmierci?Nirvana czyli wyzwolenie się z wiecznego cyklu wcieleń.szczerze?to taka niepewność wieczna że po śmierci jest coś. i ciągłe narodziny to byłoby piekło.co do wspomnień napewno święci np.Jan Paweł 2 CZY PIO mają same dobre wspomnienia(nigdy ani sobie ani Komuś nie robili krzywdy czego wszystkim życzę)

Pon, 22 cze 2020 12:20 | ocena: + 1

mAr-8 | Załogant

W tym roku a dokładnie w noc z 15/16 stycznia miałam sen. Idę obszernym ale ciemnym i zasmolonym, ponurym korytarzem, ubrana w białą długą suknię i welon. Jestem poważna a właściwie zasmucona. Na końcu korytarza są drzwi, otwieram je i wchodzę do przepięknego i jasnego pokoju wypełnionego kwiatami i cudownym światłem - w tym momencie budzę się. Jeśli ten sen przedstawiał życie i to co po życiu to życzę wszystkim ludziom, którzy są dobrzy a przynajmniej starają się być dobrymi aby TAM czkało na nich takie miejsce.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 30 cze 2020 07:04 | Witam, Czy zgłosił się może do Was ktoś kto dokonał 'jakiejś' obserwacji z powiatu cieszyńskiego w nocy 27 na 28 czerwca (noc z soboty na niedziele)?Np. z gminy Brenna, bądź dalej Ustroń, Skoczów albo sam Cieszyn etc.? Albo i Bielsko-Biała? Jeśli można oczywiście prosić. Niekoniecznie spodziewam się twierdzącej odpowiedzi, ale... nie zaszkodzi zapytać, prawda? Takiej obserwacji mógł ktoś dokonać gdzieś w godzinach pomiędzy 22:50 a 00:20Nie miałem przy sobie zegarka, więc nie potrafię ...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Niedziela, 3 maja 2020 | Miałem zabawne spotkanie z moim wiernym słuchaczem sprzed lat. Wtedy młodym chłopakiem, a dziś poważnym panem z rodziną, dziećmi i siwiejącymi skroniami. Dopiero patrząc na niego zobaczyłem dyskretny urok upływu czasu, który dotyczy przecież każdego z nas. Zadał mi ciekawe pytanie... Panie Robercie, jak można utrzymać pasję przez tyle lat? Przecież reszta pasjonatów panu podobnych dawno odpadła od...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - ten fenomen z roku na rok staje się coraz bardziej rzeczywisty

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.