Dziś jest:
Poniedziałek, 16 lutego 2026

Legendy dotyczące Wyspie Wielkanocnej mówią o tym, iż posągi przemieszczały się same we właściwe miejsca dzięki sile magicznej 'mana'.
Igor Witkowski, "Księga Dowodów - wizyty z nieba'

Komentarze: 1
Wyświetleń: 9021x | Ocen: 1

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Nie, 5 maj 2019 17:33   
Autor: FN, źródło: FN   

ŚMIERĆ KLINICZNA JEST NICZYM UDERZENIE PIORUNA – NAGLE ZMIENIA CAŁY POGLĄD NA ŚWIAT

Wielokrotnie w tym serwisie była informacja, że FN zbiera relacje ludzi znanych i powszechnie szanowanych, którzy przeżyli „spotkanie ze zjawiskami, które bada Fundacja Nautilus”. Ich świadectwa są ważne, gdyż to właśnie dzięki ich relacjom można przekonać wiele ludzi, że jest to czysta prawda, skoro nawet „X” mówi o tym, co sam przeżył… Do naszej bogatej biblioteki takich relacji dołączamy kolejną – jej autorem jest znakomity kolarz Czesław Lang. O sprawie powiadomił nas czytelnik serwisu FN.

 

 

-----Original Message-----
From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, June 7, 2019 10:53 AM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Czesław Lang przeżył śmierć kliniczną

Szanowni Państwo,

przeczytałem przed chwilą wywiad z Czesławem Langiem, w którym wspomniał o przeżytej śmierci klinicznej. Oto fragment wywiadu.

"- Ludzie, którzy przeżyli tzw. śmierć kliniczną, opowiadają o światłach, tunelach. Też pan to widział?

- Widziałem z góry swoje ciało i krzątających się lekarzy. Ja wierzę w Boga i wierzę w duszę. I czułem, jakby ta dusza z góry patrzyła i zastanawiała się: wejść do tego ciała czy nie?

- Po czymś takim inaczej się patrzy na życie?

- Oczywiście. Inaczej patrzę na wiarę. I inaczej chciałbym być jej od dziecka uczony. Nie na zasadzie klepania paciorków i straszenia srogim Bogiem, który patrzy i rozlicza, za co cię wrzucić do piekła. Dziś rozumiem, że Boga nie trzeba się bać. Bóg jest nieskończenie miłosierny - więc i ty staraj się być dobry dla innych. Zrozumiałem to dopiero po tym doświadczeniu, wszystko poukładało mi się w głowie. Bardzo żałuję, że tak późno."

Artykuł: "Czesław Lang o tym, jak przeżył własną śmierć i zrozumiał, co się liczy w życiu"

Autorka: Maria Mazurek

Źródło: "Echo Dnia" (Świętokrzyskie, relaks, wydanie papierowe), piątek, 7 czerwca 2019, Wydanie I, strona 20

Serdecznie pozdrawiam

R72, Starachowice

P.S.

Zrobiłem zdjęcie papierowej wersji artykułu, ale mogę przesłać go dopiero dzisiaj wieczorem.

Materiał dostępny jest w Internecie, niestety w wersji płatnej

https://plus.echodnia.eu/radomskie/o-tym-jak-czeslaw-lang-przezyl-wlasna-smierc-i-odkryl-co-jest-w-zyciu-najwazniejsze/ar/c2-14190695

 


 

 

Dziękujemy za informację o tym wywiadzie – natychmiast trafia do naszego Archiwum FN. Przy okazji śmierci klinicznej warto poruszyć jeden temat – jak wyglądają światy duchowe (właśnie światy – nie jeden świat!) do których można podróżować po śmierci fizycznej?

Niektóre osoby, które przeżyły tak niezwykły fenomen jak śmierć kliniczna próbują je opisywać innym ludziom, a czasami nawet malują obrazy… /przykłady poniżej/




 

Cała relacja jest tutaj:

 

Komentarze: 1
Wyświetleń: 9021x | Ocen: 1

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 4/5


Nie, 5 maj 2019 17:33   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (1)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 20 lip 2025 17:27 | brak oceny

RomaRoma | Załogant

NDE i mnie nie ominelo ale moja pamiec obejmuje wyjscie z ciala i obecnosc mojego duchowego opiekuna. W czasie opieracji przestalam oddychac, ustala akcja serca, uruchomiono "cod blue". Pamietam wyjscie: nad splotem slonecznym pojawil sie wir w ksztalcie powiekszajacego sie leja ktory wysysal mnie z fizycznego ciala. Odczuwalam w tym momencie mdlosci jakich doswiadczamy na karuzeli lub w jakiejs wirowce. Jednoczesnie czulam wychodzenie z potwornego fizycznego bolu. Unioslam sie pod sufit, lewitowalam twarza w dol, widzialam siebie, krew, lekarza ktory robil mi CPR, wbiegajacych lekarzy wezwanych kodem ratowania zycia, rozpoznawalam ich. Pod sufitem bylo bardzo gorco i zloto. Zlote, plynne swiatlo ktore bylo geste jak miod. Bardzo przyjemne uczucie. Uslyszalam glos. Fizyczny glos, nie w mojej glowie, ktory mowil ze jestem wyjeta z ciala zebym nie cierpiala (moja dusza) fizycznego bolu, ze to jest wazne i potrzebne. Glos mi powiedzial ze jestem wolna i moge sie poruszac, przenikac sciany, przenosic w dowolne miejsce. Ze gdy nadejdzie czas powrotu do ciala to po prostu tam wroce. Operacja trwala wiele godzin. Lekarze i pielegniarki wiedza ze kazdy zabieg chirurgiczny trwa okreslony czas i u mnie ten czas zostal przekroczony z powodu rozleglego krwotoku wewnetrznego, ktory byl zaskoczeniem. Mysle ze zapasc jaka mialam byla spowodowanie nadmierna dawka chloroformu lub innych srodkow znieczulajacych. Na sali operacyjnej bylam okolo 9:30 a zaczelam sie wybudzac okolo godziny 16.
Glos mojego opiekuna slyszalam w moim zyciu trzykrotnie ale drugi kontakt byl niezwykle wazny, bylo to zwiastowanie ktore natychmiast zaczelo sie wypelniac (tego u pana Roberta jeszcze nie slyszalam). Te moje historie lacza sie takze z ET (obcymi). Fascynujace i trudne do opisania. Do wiadomosci redakcji podaje nr telefonu 860 826 9498. G.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Uwaga wszyscy nowi załoganci! Sprawdźcie, czy możecie się logować w serwisie - już powinno być dobrze!

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 22 sty 2026 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.

czytaj dalej

FILM FN

Barack Obama o UFO

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.