Dziś jest:
Wtorek, 24 maja 2022

Komentarze: 10
Wyświetleń: 3429x | Ocen: 13

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 1 gru 2021 07:48   
Autor: FN, źródło: FN   

NA POKŁAD OKRĘTU NAUTILUS TRAFIŁA KOLEJNA RELACJA O DEMONICZNYM 'CZARNYM PSIE'

Na pokład okrętu Nautilus trafiła właśnie bardzo ciekawa relacja o zjawisku, którego prawdziwość jest potwierdzona relacjami wielu wiarygodnych świadków. Chodzi o słynne "zjawy czarnych psów", które głównie pojawiają się w Wielkiej Brytanii.


Oto e-mail, który pojawił się w naszej skrzynce 30 listopada 2021.

From: [...]
Sent: Tuesday, November 30, 2021 6:53 PM
To: FN
Subject: Pies/Widmo Anglia

 

Dzień dobry.

Pisze do Państwa ponieważ od wielu lat zastanawiam się nad pewną niezwykłą sytuacją która miała miejsce gdy mieszkałam w Anglii Nottingham w 2009 roku. Pracowałam w tedy jako kelnerka w centrum miasta we Włoskiej restauracji "Strada". Miałam w tedy 25 lat. Pewnego wieczoru skończyłam prace i jak zwykle wsiadłam do autobusu .

Z autobusu do mojego domu, prowadziła mała uliczka na końcu której znajdowały się 3 bliźniaki. Było już ciemno, był to chyba okres jesienno zimowy. Było pusto, nie było przechodniów, sąsiedzi byli w domach. Gdy zbliżałam się do drzwi wejściowych (jakieś 10 metrów od nich ) zauważyłam, że przed drzwiami do wynajmowanego mieszkania stoi ogromny czarny pies. Wyglądał jak wielki wyżeł ale był cały czarny i miał takie mocno rozczochrane dłuższe futro, coś jak wilk ale wyższy . Do dzisiaj nie mogę go przyrównać do konkretnej rasy psa.

Stał zwrócony do mnie przodem. Był zdecydowanie nastawiony agresywnie, warczał . Stał na wycieraczce zwrócony zadem do drzwi. Byłam w szoku, stanęłam jak wryta. Pamiętałam, ze w obliczu zagrożenia ze strony dzikich zwierząt należy się bardzo powoli poruszać. Odwróciłam się bardzo powoli i krok po kroku zaczęłam wracać. Warczenie za moimi plecami było coraz głośniejsze. Pamiętam, że przeszło mi przez myśl , żeby wbiec na dach czerwonego samochodu , który był zaparkowany obok mnie ale to by było bez sensu ten pies był tak duży ,że bez problemu by wskoczył za mną. Bez odwracania się powolutku odeszłam. Za rogiem ulicy już uciekałam. Tę noc spędziłam u przyjaciółki. Nastenego dnia obeszłam wszystkich sąsiadów pytając o tego psa. Nikt nic nie widział, ani nie kojarzył żeby widzieli kiedykolwiek takiego psa w okolicy. Wszyscy mieli koty-ja też. Dzielnica, w której mieszkałam była zapełniona domami, nie było tam lasu czy parku (7 Cambria Mews)

Przeszukiwałam internet żeby znaleźć jakieś informacje o takim psie, może ktoś się na niego już gdzieś natknął. Znalazłam w tedy informacje o psach-widmach , które podobno bywały widywane w Anglii właśnie. Często były agresywne atakowały ludzi. Czasami pojawiały się z nikąd by bronić samotnie idących kobiet, towarzysząc im w drodze gdy szły samotnie (jest opisany taki przypadek w internecie). Pies potem nagle znikał.

Do dzisiaj nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ten pies chyba nie chciał , żebym weszła do domu .

Tłumaczę to sobie tylko w ten sposób, ponieważ to było tak dziwne, że nie wierzę że jakiś ogromny dziki pies zabłąkał się w centrum miasta i stanął sobie na mojej wycieraczce by mnie nie wpuścić do domu.

Może tej nocy nie miałam nocować w domu...

Może wiecie coś o podobnych przypadkach?

W internecie znalazłam tylko informacje o tych Widmach.

https://widmademonyiinne.wordpress.com/2015/10/15/czarny-pies-widmo/

http://szuflada.net/strzez-sie-czarnego-psa/

 Pozdrawiam,

[dane do wiad. FN]



Zjawy ‘czarnych psów’ są znane na całym świecie. Czy ludzie ulegają złudzeniu, czy to… prawdziwe duchy?

‘Czarne Psy’ pojawiają się często w miejscach nawiedzonych. Według świadków to nie są ‘błąkające się czarne zwykłe psy’, ale istoty nie z tego świata, które przybrały po prostu taką postać.

 Opowieści o ‘Czarnych psach’ pojawiają się regularnie na naszych łamach. Jest to związane z tym, że nawet nasi bliscy znajomi ze Śląska także mieli spotkania z tym zjawiskiem  i na wszelkie świętości błagają, aby im uwierzyć, że nie był to jedynie ‘zabłąkany czarny kundel’, ale było to coś ‘nie z tego świata’.

Oto przykład takiej historii, którą opisał czytelnik serwisu:

 

[...]Witam

Od kilku lat interesuję się zjawiskami niewyjaśnionymi, a relacji zacząłem poszukiwać pytając rodzinę. Usłyszałem niedawno 2 ciekawe historie od mojej babci, mają one związek ze zjawiskiem czarnych psów. 

Pierwsza historia przydarzyła się bratu mojej babci, który pracował i mieszkał wtedy w okolicach Słupska. Otóż w drodze do pracy mijał dom w którym pewien człowiek popełnił samobójstwo a później cmentarz na którym był pochowany. Gdy przechodził koło tego domu obok niego zjawił się wielki czarny pies (jak później opisywał wielkości cielaka) i szedł koło niego aż do cmentarza, po czym skierował się w kierunku grobu rzeczonego samobójcy. Taka sytuacja zdarzyła się tylko raz.

 Druga historia dotyczy znajomych babci, którzy wracając z przyjęcia również przechodzili koło cmentarza, gdy zza ogrodzenia wypadł czarny piesek (ten z kolei był mały). Tak spodobał się pani, że mimo protestu męża postanowiła wziąć go do domu, po czym wzięła go na ręce i zaczęła iść. Po kilkudziesięciu krokach piesek zdawał się stawać coraz cięższy, a gdy na niego spojrzała okazało się że ma już tak długie łapy, że dotykają ziemi (niosła go pod pachą). Ze strachu sięgnęła do kieszeni po różaniec, a gdy go dotknęła pies zniknął.

Ta historia wydaje mi się ciekawa, bo pierwszy raz słyszałem o takim "powiększaniu rozmiarów" tego bytu.

 

 

Z historii nadesłanych przez czytelników serwisu FN wybraliśmy jeszcze kilka.

 

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Zjawa psa...

 

Witam.

Chciałem opowiedzieć o historii która zdarzyła mi się w pierwszy dzień świąt roku 2010 czyli 3 dni temu. /…/ Nagle spojrzałem a około 10 m. ode mnie pojawił się czarny pies wielki jak świnia z łańcuchem około 3m.Zdawało mi się ,że się zaśmiał a śmiech był bardzo podobny do ludzkiego.Nie mam zwierząt oprócz kota.Więc to nie moje zwierze niby nic dziwnego urwał się z łańcucha prawda komuś brama mogła być otwarta ,ale  miał takie czerwone oczy które przerażały a świeciły się jak latarki.Schyliłem się na chwilę po telefon do kieszeni spojrzałem a jego już nie było.Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale przed wczoraj umarł mój kolega Michał.G kolega z piłki nożnej.Nie wiem co to była za cholerstwo ale myślę ,że to był znak.Są podobne historie do tej?.Chcę zostać anonimowy z wiadomych powodów.To jest jak najbardziej prawdziwa historia.Mogę wysłać zdjęcia podwórka jak trzeba.

 

-----Original Message-----

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: czarny pies

 

Dzień dobry. Postaram się przybliżyć historie mojej koleżanki. Zdarzyło się to ubiegłego roku  jadąc do swojej bratowej nagle wyszedł na ulice czarny pies i przyglądał się jej .. patrzył prosto w jej oczy ona również popatrzyła mu prosto w oczy. Wierze jej w to ponieważ już od dawna było mówione że w tym miejscu straszy i różni ludzie widzieli różne rzeczy. Jest to mała miejscowość w woj podkarpackim mianowicie pogranicze dwóch wiosek. Dziewczyna po tym incydencie jest zupełnie inna strasznie się zmieniła mówi że ma jakieś dziwne sny a szczególnie zaczyna się oddalać od Kościoła ja starałam się jej pomóc ale ona nie chce nawet słuchać tego co mówię.

 

 

 

To: nautilus@nautilus.org.pl

Subject: Demoniczne, czarne psy

 

Witam. To wydarzyło się jakieś 9 lat temu. Zmarła pewna osoba ze wsi i po pogrzebie na cmentarzu widziano dużego, czarnego psa. Słychać było dziwny chichot. Pies nie chciał wypuścić ludzi z cmentarza, a większość osób skakało przez parkan. Jednak czasami pies zjawiał się i tam. Rozpuściła się plotka, że to jakiś duch czy coś takiego... Kiedy zniknął (po roku siania grozy na cmentarzu) i tak czasami od cmentarza było słychać jakieś wycie. Pozdrawiam

 

Na koniec jeszcze opowieść o najsłynniejszym polskim czarnym psie, czyli demonie z Ogrodzieńca.

W pobliżu miasteczka Ogrodzieniec, na szczycie Góry Zamkowej (504 m n.p.m.), w fantastycznej scenerii poszarpanych i przedziwne kształty przybierających skał wapiennych, wznoszą się największe w Polsce, a drugie bodaj co do wielkości w Europie, ruiny starego, gotycko-renesansowego zamczyska. Była to niegdyś gotycka warownia, wzniesiona w XIII - XIV wieku, rozbudowana w stylu renesansowym w wieku XVI przez Bonerów.

Ocalały z niej ruiny trójskrzydłowego kompleksu mieszkalnego, trzy baszty, brama wjazdowa i fragmenty muru obronnego. Po drugiej wojnie światowej zabezpieczono zespół zamkowy jako trwałą ruinę. Malownicze to miejsce. Mury tak zespoliły się tutaj ze skałą, że z dala nie rozpoznasz co tu jest tworem natury, co dziełem ręki ludzkiej. Malownicze, ale i straszne. O ruinach tych wiele bowiem opowiedzieć mogą mieszkańcy dochodzącej niemal pod same zamkowe mury osady Podzamcze. W nocy jednak Podzamcze staje się widownią dziwnych wydarzeń, których bohaterem jest ogromny, czarny pies. Pies ten, znacznie większy od jakiegokolwiek zwykłego wilczura czy nawet bernardyna, ciągnie zawsze za sobą długi na trzy metry, brzęczący na wybojach łańcuch i niezmiennie zmierza ku zamkowym murom. Że nie jest to zwykłe zwierze świadczy fakt, że opowieści o owym psie przekazywane są w Podzamczu z pokolenia na pokolenie. Widywali owo tajemnicze stworzenie ojcowie i dziadkowie obecnych gospodarzy, przed pierwszą, a nawet przed rosyjsko-japońską wojną. Widywali go dzisiejsi staruszkowie, gdy jako chłopcy jeszcze chodzili nocami pasać konie na dworskiej koniczynie. Wspominali oni, że nocą żaden koń nie ośmielił się przejść zamkowej bramy, choć rozciągający się za nią zewnętrzny dziedziniec to kilka morgów znakomitej, soczystej trawy. Oto nagranie zrealizowane przez ekipę FN podczas naszej wyprawu "szlakiem czarnych psów".

 

Komentarze: 10
Wyświetleń: 3429x | Ocen: 13

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 1 gru 2021 07:48   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (10)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Pt, 3 gru 2021 18:15 | ocena: + 2

SovietVixen | Załogant

Co za nonsens. Niby dlaczego istota supernaturalna, ktora zapewne inkarnowala juz na 58 swiatach w 2137 formach mialaby przybrac forme akurat tego jednego konkretnego gatunku biologicznego, canis familiaris? Przypomina to troche jakis folklor ludowy gdzie zjawiska naturalne maja swoje ponadnaturalne wyjasnienia, a bogom nadaje sie cechy zwiazane z przyroda.

Czw, 2 gru 2021 16:27 | ocena: + 3

scarlet-35Ka | Załogant

No nie mogę, właśnie dzisiaj śnił mi się duży czarny pies, szedł za mną ulicą. Kiedy się obudziłam szukałam w senniku co ten sen może oznaczać. Wchodzę na stronę i co widzę? Artykuł o czarnym psie. Niesamowite.

Czw, 2 gru 2021 13:08 | ocena: + 2

Mario2571 | Załogant

Czarne psy z piekła rodem , ale też czarne , diabelskie konie parskające ogniem ,do tego strzygi ( wampiry ) , piekielni jeżdzcy bez głowy - to standardowy zestaw strachów gdzieś do lat 30 - 50-ych ubiegłego wieku. Póżniej miejsce powyższych strachów zaczęło zajmować UFO. Dziś ludzie w zdecydowanej większości boją się inwazji kosmitów , natomiast czarne psy , wampiry i tym podobne to już generalnie jedynie charakteryzacja kilkuletnich dzieci na hallowyn i zestaw strachów w kreskówkach w stylu ,, Scooby i przyjaciele ,, Moja babcia opowiadała , że np. moja ponad 80-o letnia dziś mama i równie wiekowi wujowie jako dzieci bali się właśnie czarnych psów , itp. Ale już trzydziesto paro letni dziś kuzyni mojej żony jako dzieci bały się tzw obcych UFO - ludków. Każda epoka , jak widać tworzy odpowiedni do ,, poziomu kultury i wykształcenia ,, zestaw strachów. Widać to też w tzw . literaturze pięknej . Do końca 19 wieku literatura straszyła czarnymi psami , wampirami , morskimi potworami ... U Juliusza Verne ( Twórcy literackiego Nautilusa ), zestaw różnych potworów i strachów był jak najbardziej obecny na stronach jego powieści . W żadnej natomiast powieści Verne nie pisał o ,, obcych czy inwazji obcych ,, W literaturze bodajże dopiero Walles w 1899 r przedstawił wizję ,,krwiożerczych obcych,, niszczących ludzi i nasz świat. Można zauważyć , że dopiero po tej książce ,a póżniej po słuchowisku radiowym innego Wellsa w 1938r ( bądż 1939 ) ludzie zaczęli zauważać , dostrzegać i bać się zjawiska UFO . Tak samo jak po filmach takich jak Armagedon czy Dzień zagłady (koniec lat 90-ych 20-ego wieku ) ludzie zaczęli miewać wizje i sny o wielkiej asteroidzie niszczącej Ziemię. Wcześniej ten temat jako żródło strachu nie istniał. Znajomość literatury różnych epok i ludzkiej kultury w różnych epokach skłania mnie wyrażnie ku tezie , że każda epoka wykształca swój zestaw ,, dyżurnych zjawisk i strachów ,, Kiedyś to były czarne psy . Dziś generalnie u zdecydowanej większości ludzi ,, czarne piekielne psy ,, jedynie co mogą wzbudzać to nie strach a uśmiech . W dzisiejszych czasach miejsce ,,piekielnych mocy,, zajęło UFO . Ale jak każdy ,, kulturowy i literacki strach ,, kiedyś i UFO będzie tym samym czym dziś są diabły , wampiry czy czarownice. A miejsce ,, obcych ,, zajmą inne nie znane nam dzisiaj zjawiska i strachy.

Śr, 1 gru 2021 19:40 | brak oceny

ania28261 | Załogant

Miałam sytuację związaną z czarnym psem ale całkiem odwrotną do przedstawianych. Rok 2019 jesień, godz. po 22-ej , jadę do pracy na nocną zmianę i jadę samochodem mojej mamy. Na drodze jak zwykle dużo tirów, za mną i przede mną. Nagle widzę kątem oka od lewej strony biegnie czarny pies i wlatuje mi pod błotnik ja hamuję po woli i włączam awaryjne, zatrzymuję pojazd na poboczu. Wychodzę roztrzęsiona, że zabiłam psa i widze błotnik oderwany trzyma się na końcówce, mówię Boże biedny pies gdzie on jest nigdzie go nie widziałam i jeszcze jak wbiegał dosłownie wpatrywał się we mnie. Z oderwanym błotnikiem wróciłam rano do domu, cały czas myślałam o tym biednym psie.Mówię do mamy aby oddała samochółd do naprawy aby taki znajomy przykleił błotnik bo tylko odleciał,po wizycie u tego pana u mojej mamy dosłownie zmieniło się wszystko naprawde nie wiem jakim cudem. Ta osoba zaczęła pomagać mojej mamie w życiu codziennym a nawet roić zakupy czy z naprawa światla w domu i to za darmo, okazał się przyjacielem nikt mi w to moze nie uwierzy ale tak jest do tej pory. Moja mama całe życie pomagała innym,zawsze bezdomnym dawała pieniądze i kanapki jak szla do pracy.Dziwny incydent przydarzył sie mojej mamie na wycieczce jak byla ostatnio w Czechach bo znowu zobaczyła bezdomnego, podeszła i dala mu kanapke a mi ciągle powtarza,że widziała Jezusa jak z obrazka wysoki z brodą i twarz Jezusa. Wydaje mi się,że życie jej się odwróciło a dobro wraca.

Śr, 1 gru 2021 16:41 | ocena: + 5

Mariusz2011 | Załogant

Ciekawy artykuł z tym psem.To mi przypomniało sny związane z tymi psami.Tak realny,że rano jeszcze dłuższy czas byłem wystraszony.We śnie pojawiło mi się gospodarstwo rolne,na którym większą część dorastania tu spędziłem.Podczas snu,tam byłem.Ciemna noc.Skierowałem się w stronę domu,ale za plecami poczułem coś nie tak.Strach.Obejrzałem się,zobaczyłem kilka par oczu wpatrzone we mnie.Rzuciłem się do ucieczki,one zamną.To były wielkie czarne psy,jak wilki.Nie udało mi się dotknąć klamki domu.Obudziłem się.Druga nocka ta sama,tyle że udało mi się wejść do domu.Przed kolejnym tym samym snem,uzmysłowiłem sobie,że ten koszmar nigdy się nie skończy.Postanowiłem się z tym bytem rozprawić.Wyszło tak jak zaplanowałem.Po paru dniach,ten sam sen i miejsce.Stałem jak wryty,czekałem na nich.Gdy pojawiły się,wielkie,warczące,i straszne,rzuciłem się na nie.Pomogło.W strachu uciekły.Od tego momentu nie mam tych snów.
Najdziwniejsze to,że ten sam sen moja matka miała ok.3 lata temu.Powiedziałem co ma zrobić.Pomogło.
Tak myślę,że te czarne psy,to nasze lęki,strach,nasza zła energia.
Musimy zmienić w sobie tą energię na dobrą.Pokochać naturę,nauczyć się wybaczać,poczuć słońce,radośc w sobie.Każdy żywy organizm tego potrzebuje.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 1 gru 2021 17:24 | brak oceny

najsampierw | Załogant

@Mariusz2011,
Też kiedyś miałem sen z czarnym psem. Śniło mi się, że patrzę na siebie z góry, jak śpię. Obok mnie przy łóżku siedzi duży czarny pies i spokojnie wpatruje się we mnie. Nie wydało mi się to wtedy jakoś specjalnie straszne, do pewnego momentu. Z ciekawości zapytałem tego psa, "kim jesteś?". On mi spokojnie odpowiedział, "jestem diabeł". Dosłownie w chwili, gdy kończył mówić ostatnie słowo dostałem palpitacji serca i zlał mnie zimny pot, w ułamku sekundy. Po czym doznałem uczucia jakby coś mnie siłą wciągnęło z powrotem do ciała. Od razu obudziłem się i zapaliłem lampkę. Nikogo nie było, ale tamtą noc pamiętam po dziś dzień.

Śr, 1 gru 2021 13:44 | ocena: + 7

kamil89n | Załogant

Do administratora ! Dlaczego nie usuniecie z " z naszego" forum tego kogoś powyżej SIDHARTHA? Już czytam któryś komentarz od niego i stwierdzam że ewidentnie nie chce Tu być ! Pozdrawiam ;)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 2 gru 2021 10:44 | ocena: -3

sidhartha | Załogant

@kamil89n, bo widzisz buddę nikt raczej nie usunie, zresztą co za problem założyć nowe konto?

Śr, 1 gru 2021 11:11 | ocena: -11

sidhartha | Załogant

co za brednie1no naprawdę już się boję,. no normalnie mam już mokro w gaciach, przestańcie bredzić!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 3 gru 2021 18:15 | brak oceny

SovietVixen | Załogant

@sidhartha, Wyjatkowo sie z toba zgadzam tym razem.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Fundacja NAUTILUS - jedyna w Polsce oficjalnie działająca organizacja pozarządowa zajmująca się zjawiskami niewyjaśnionymi ******* www.nautilus.org.pl ******** Adres korespondencyjny: Fundacja NAUTILUS, skr. 221, 00-950 Warszawa 1.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wt, 3 maj 2022 08:44 | [...] 2 maja 2022 na zachodnich obrzeżach miasta Olsztyn miedzy godzina 20 a 21 widziane były na niebie świetliste obiekty w kształcie kuli. Na niebie pojawiło sie co najniej dziesięć lub więcej obiektów kulistych. Pierwszy obiekt był nieco większy. Wszystkie obiekty poruszały sie dokładnie w jednej linii i połączone były jakby nitka światła. poruszały sie z zachodu na wschód. kolor światła biały. Wielkość obiektów: pierwszy obiekt. Wszystkie obiekty jarzyły mocnym zimnym światłem. [...]

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 18 kwietnia 2022 | Zawsze trochę się śmiałem, kiedy ktoś wspominał o „czasach ostatecznych”, no bo jak? Czy kilka lat temu ktokolwiek sobie wyobrażał, że przyjdzie zaraza, a tuż po niej wielka, światowa wojna? Czy w dobie wszechobecnych sklepów za każdym rogiem ulicy przez myśl komukolwiek przyszło, że będzie apokaliptyczny brak wszystkiego i może nadejść wszechobecny głód? Dzisiaj, czyli 17 kwietnia 2022 ze zdumieniem...

czytaj dalej

FILM FN

PRZESŁUCHANIE W KONGRESIE USA W SPRAWIE UFO - maj 2022

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.