Dziś jest:
Niedziela, 25 stycznia 2026
'Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest fakt, że się z nami nie kontaktują.'
/Albert Einstein/
Komentarze: 0
Wyświetleń: 95x | Ocen: 2
Oceń: 



2/5
Średnia ocena: 



5/5
Sprawa Iwony Wieczorek. Prokuratura dementuje sensacyjne doniesienia o nowym wątku
Prokuratura Krajowa przekazała, że w śledztwie dotyczącym zaginięcia Iwony Wieczorek pojawiły się nowe ustalenia. Wcześniej jednak dziennik Fakt nieoficjalnie poinformował, że policjanci z Warszawy mogą znać miejsce, gdzie znajduje się ciało zaginionej. Podobno funkcjonariusze mają już precyzyjnie wyznaczony teren, na którym mogą znajdować się zwłoki. Potem tę sprawę zdementowano.

Czynności przy ul. Polnej w Sopocie nie dotyczyły sprawy Iwony Wieczorek - dementuje pojawiające się w sieci informacje prokuratura. Jednocześnie jest potwierdzenie, że w sprawie Wieczorek trwają działania, a planowane są kolejne. - Czynności będą prowadzone w Sopocie i gdzieś jeszcze, ale gdzie, tego nie mogę powiedzieć - opisał prok. Eryk Stasielak.

Zaginięcie Iwony Wieczorek z lipca 2010 roku to bez wątpienia jedna z najbardziej tajemniczych, ale i medialnych spraw ostatniej dekady. W poszukiwania kobiety od samego początku zaangażowany był również polski jasnowidz Krzysztof Jackowski, którego o pomoc poprosiła matka zaginionej dziewczyny. Jak na przestrzeni lat zmieniały się jego wizje dotyczące tego, co stało się z 19-letnią maturzystką?
Kilka godzin przed zaginięciem
16 lipca 2010 roku Iwona Wieczorek w godzinach popołudniowych pojawia się w mieszkaniu swojej koleżanki Adrii. Nastolatki mieszkają na tym samym osiedlu. Wieczorem mają zamiar iść do jednej z sopockich dyskotek na popularnym Monciaku. Iwona tego dnia informuje swoją mamę, że po powrocie z zabawy przenocuje u Adrii.
Podczas feralnej, lipcowej nocy nastolatkom towarzyszą trzej koledzy - Paweł P., Adrian S. i Marek O. Mężczyźni o 22:30 podjeżdżają samochodem po Adrię i Iwonę, a następnie kierują się na działkę babci Pawła. Wcześniej zatrzymują się pod jednym ze sklepów, gdzie kupują alkohol. Na działce spędzają kilka godzin, by wreszcie około pierwszej dotrzeć pod dyskotekę.
O 1.02 Iwona dostała esemesa od Magdaleny T. Koleżanka poinformowała ją, że jej były chłopak, Patryk G., bawi się z jakimiś dziewczynami w lokalu Banana Beach w Jelitkowie. Ta wiadomość wyraźnie ją zdenerwowała. (...) Prawdopodobnie dlatego sama poszła w stronę domu, gdyż miała nadzieję, że po drodze spotka Patryka
Podczas powrotu do domu Wieczorek rozmawiała przez telefon z Adrią, twierdząc, że jest przy wejściu na plażę w Sopocie, drugie lub trzecie wejście od mola. W tym czasie Adria wracała taksówką do domu i odmówiła Iwonie ponownego spotkania.
Wcześniej, w czasie rozmowy, Iwona uprzedzała Adrię, że rozładowuje jej się bateria w aparacie telefonicznym, więc ta nie zdziwiła się, kiedy urwał się pomiędzy nimi kontakt". Analiza logowania się telefonu komórkowego Adrii potwierdza, że o 3.40 dziewczyna była już w okolicy domu i później nie przemieszczała się. Policja stwierdziła potem, że z telefonu Iwony, który 19-latka miała tego dnia ze sobą, po jej zaginięciu nie wykonano żadnego połączenia.
Krótko po zaginięciu matka dziewczyny Iwona Wieczorek-Kinda zgłosiła się o pomoc do Krzysztofa Jackowskiego - jednego z najbardziej znanych jasnowidzów w Polsce. Jackowski otrzymał od kobiety dwie bluzki Iwony Wieczorek i jej zdjęcie. W pierwszej wizji Jackowski stwierdził, że Iwona żyje i prawdopodobnie przebywa w pobliżu jakiejś altany ogrodowej.
Kilka dni później Jackowski przyjeżdża do Trójmiasta, gdzie otrzymuje kolejne rzeczy należące do Iwony Wieczorek. Jasnowidz twierdzi, że ma nowe doznanie, z którego wynika, że Iwona jednak nie żyje.
Do trzeciej wizji Krzysztofa Jackowskiego doszło podczas realizacji jednego z odcinków programu "Interwencja" emitowanego przez telewizję Polsat. Jackowski przed kamerami wącha białą bluzkę Iwony Wieczorek, rysuje coś w zeszycie i mówi o krzewach oraz drzewach i nieregularnych kształtach terenu. Po chwili do Jackowskiego podchodzi jakiś mężczyzna i mówi: "Tu zaraz jest, tak samo to wygląda".
Podczas realizacji programu "Interwencja" Jackowski wybrał się na działkę, gdzie przed wyjściem do dyskoteki przez kilka godzin Iwona przebywała wraz ze znajomymi. Na miejsce z jasnowidzem udał się jeden z kolegów Iwony. Mężczyźni wchodzą do niewielkiego domu na działce, gdzie dochodzi do konfrontacji. Jackowski ma zastrzeżenia co do prawdomówności znajomego Iwony Wieczorek. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego kolega Iwony nie zadzwonił do niej, kiedy oddaliła się od grupy.
Tłumaczenie mężczyzny, że "wysiadł mu telefon", jasnowidz puentuje słowami: "trochę to dziwne, jej wysiadł telefon, tobie wysiadł". Po chwili dochodzi do ostrej wymiany zdań między Jackowskim a kolegą Iwony Wieczorek. Całą rozmowę nagrały kamery Polsatu. Tak wyglądała rozmowa Krzysztofa Jackowskiego z kolegą Iwony Wieczorek:
Kolega Iwony: Co, krwi szukacie, czy co?
Krzysztof Jackowski: Też.
Kolega Iwony: O, Boże! Ludzie, jak wy mi mówicie, że krwi szukacie
Krzysztof Jackowski: Kolega jest twardy.
Kolega Iwony: To już mnie po prostu...
Krzysztof Jackowski: Nosi.
Kolega Iwony: Nosi mnie, tak.
Krzysztof Jackowski: Chodź na ganek, posiedzimy. Ja teraz swoją robotę wykonam.
Kolega Iwony: Zmarnowany czas, jak szukacie koło mnie. Mówię wam.
Krzysztof Jackowski: Kolego, byłbyś głupcem, gdybyś koło siebie to schował. Byłbyś głupcem.
(...)
Krzysztof Jackowski: Pokaż mi swój telefon.
Kolega Iwony: Który?
Krzysztof Jackowski: Masz dwa.
Kolega Iwony: No, mam dwa, no.
Krzysztof Jackowski: Dobrze. I zacznę cię gnieść, bo to następne kłamstwo. Stań tu. I kolega nam teraz głośno powie, dlaczego wyjął dwa telefony i dlaczego, skoro ci się rozładował telefon, to niby nie dzwoniłeś, skoro miałeś drugi.Reklama
Kolega Iwony: Bo ten był w domu.
Krzysztof Jackowski: Szybko myśl. Ten był dom. A teraz nosisz dwa. Jeżeli ma się dwa telefony...
Kolega Iwony: Na imprezy nie chodzę z dwoma telefonami.
Krzysztof Jackowski: Tylko z jednym. A poza imprezą z dwoma. Bzdura!
Kolega Iwony: W życiu na imprezę nie szedłem z dwoma telefonami.
Krzysztof Jackowski: Ale dlaczego na imprezę nie idziesz z dwoma telefonami?! Jak ja mam dwa telefony, to go wsadzam w du... i noszę!
Kolega Iwony: Bo jeden mam służbowy i nie interesują mnie sprawy firmowe w ciągu tego, jak się bawię.
Krzysztof Jackowski: A dzisiaj nosisz?
Kolega Iwony: A zawsze noszę, tak. Bo teraz jak ktoś do mnie z pracy na przykład zadzwoni...
Krzysztof Jackowski: A na imprezie miał jeden. Ja ci nie wierzę. Bo wyjąłeś dwa.
Kolega Iwony: No i super.
Kolega Iwony: Słuchajcie, ustalmy jedną rzecz. Jeżeli macie jej szukać wokół mojej osoby, to mam to w pi.... Jutro jadę do Hiszpanii i mam wy... w to wszystko.
Krzysztof Jackowski: Bardzo dobrze!
Kolega Iwony: No, i w porządku. K..., paranoja, do ch... pana.Reklama
Jackowski w programie "Interwencja" powiedział: "Obszedłem całą tę drogę, jak ona szła. Nie czuję jej tam. Według mnie śmierć nastąpiła w jakimś drewnianym pomieszczeniu typu domek letniskowy lub altana. I stało się to na pewno po minięciu nocy, ale ciało zostało przeniesione. I uważam, że tam jest klucz do rozwiązania tej zagadki".
Komentarze: 0
Wyświetleń: 95x | Ocen: 2
Oceń: 



2/5
Średnia ocena: 



5/5
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Artykułem interesują się
Dziennik Pokładowy
FILM FN
'Po śmierci' - film z 2023 roku
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie