Dziś jest:
Poniedziałek, 9 marca 2026
'Nautilus' składa się z dwóch kadłubów: wewnętrznego i zewnętrznego, połączonych ze sobą sztabami w kształcie litery T, co pozwala mu na rozwijanie olbrzymich szybkości.
/Juliusz Verne - ur. 8 lutego 1828 w Nantes, zm. 24 marca 1905 w Amiens)
Komentarze: 0
Wyświetleń: 347x | Ocen: 11
Oceń: 



2/5
Średnia ocena: 



5/5
25 LAT FUNDACJI NAUTILUS!


Drodzy Państwo!
Nie będzie żadnych wielkich obchodów, uroczystości czy toastów... napiszę tylko kilka słów. Był marzec 2001 roku, kiedy w sądzie rejonowym w Toruniu (dlaczego akurat w Toruniu? Długa historia...) została zarejestrowana organizacja pozarządowa o nazwie Fundacja Nautilus. Pamiętam, że urzędniczka sądu nie mogła się nadziwić, jak w statucie organizacji ma być zapisany cel działalności jako "znalezienie sensu ludzkiego życia". To był duży wysiłek, wiele osób pomogło, żeby Fundacja Nautilus powstała.
Miała być tylko na chwilę, miało to przecież trwać najwyżej 5 lat, a może mniej, a minęło w marcu 2026 roku właśnie 25 lat FN. Nie wiem, ile jest oficjalnych organizacji pozarządowych na świecie, które zajmują się badaniem zjawisk niewyjaśnionych, w tym UFO czy tematem istnienia ludzkiej duszy. Obawiam się, że jesteśmy w elitarnym gronie. Ile z tych organizacji działa 25 lat?! Tu grono jest super elitarne. Amerykański MUFON na pewno, ale... ilu takich zawodników jest? Ciekawe pytanie, ale to dziś nie ma znaczenia.
Jakie były okoliczności powstania FN? Odsyłam wszystkich do książki "Powrót do Gwiazd", która właśnie teraz powstaje. Od samego początku wiedziałem, że jeśli ma być w tym wszystkim jakiś sens, to musi być organizacja. Tak, wiem... sprawozdania z działalności do ministerstwa, rozliczenia, księgowość, urzędy, pisma i wydatki - to wszystko jest męczące i wymaga wysiłku. Ale tylko organizacja pozarządowa stanowi wartość i siłę, a nie jest podwórkowym żartem jakich setki w sieci www na zasadzie "a bo ja z kolegą się interesujemy i prowadzimy serwis na fejsie czy jutjubie". Prowadzenie organizacji pozarządowej to jest zupełnie inny poziom, w zasadzie nieporównywalny z niczym innym.

Oznacza przede wszystkim, że poddajecie się kontroli i działacie w określonych ramach, także prawnych czy społecznych. Drobiazg? To zupełnie inna liga moi drodzy, tutaj nie ma żartów... naprawdę odsyłam wszystkich do książki "Powrót do Gwiazd", bo tam będzie sporo o niezwykle zabawnych momentach związanych z powstaniem naszej fundacji,a także przeróżnymi przełomowymi wydarzeniami w tych ostatnich 25 latach.
Były momenty trudne. Zdarzało się, że przez dłuższe okresy nie sposób było robić cokolwiek, bo... takie jest życie moi drodzy. Wtedy było coś, co ja nazywałem i nazywam "hibernacją", ale potem jak na przyzwoity cykl reinkarnacyjny przystało był powrót i przebudzenie. Z takim właśnie momentem mamy do czynienia teraz, kiedy ponownie (odświeżone i unowocześnione!) wracają nasze serwisy Emilcin.com i Messing.org.pl

Co było najwspanialsze w tych 25 latach? Na pewno ogromna przygoda, jakiej sobie nawet nie można wyobrazić, ale także dotknięcie największych tajemnic tego świata. Tak się składa, że na nasz jubileusz wszechświat sprawił nam prezent i oto pojawiło się wyjaśnienie jednej z największych zagadek, moim zdaniem "tajemnicy wszechczasów" związanej z pewnym fenomenem, o którym często mówię w wywiadach. Myślicie, że mam na myśli UFO? Nic z tego! To o wiele ciekawsza rzecz niż UFO, ale na wyjaśnienie wszystkiego musicie jeszcze trochę poczekać. :-)
25 lat... a przecież to wszystko miało trwać najwyżej 5 lat, a może mniej. Pamiętam, że kiedyś czytałem książkę o Napoleonie Bonaparte, którego życie w zdumiewający sposób wyznaczało standardy w różnych dziedzinach życia. Trochę mi się wtedy zrobiło smutno, bo tam było takie zdanie, że wielkie rzeczy powinny trwać najwyżej 15 lat, bo tyle trwała tzw. epoka napoleońska (1799–1815). Kiedyś myślałem, że jeśli uda się prowadzić tak potężną machinę (archiwum, siedziba, pojazd, wyposażenie, serwisy, rachunkowość, sprawozdania, dokumenty itp.) jak Fundacja Nautilus przez 15 lat, to będzie coś wielkiego i potem spokojnie będzie można usiąść w fotelu i się z zadumą uśmiechnąć z dobrze wykonanego zadania. Dziś wiem, że 25 lat to był zaledwie początek, rodzaj rozbiegu, a prawdziwie wielkie sprawy dopiero przed nami. I co więcej - one naprawdę są już widoczne na horyzoncie. Czy może być coś piękniejszego na ten jubileusz?!
Pozdrawiam cały zespół FN (przede wszystkim Gosię, Łukasza i Piotrka, bo są ze mną na pokładzie okrętu Nautilus praktycznie od początku przygody, a dziś wspominamy naszego Tadeusza, który czeka na nas tam w krainie światła) i rzesze naszych sympatyków, których spotykam dosłownie na każdym kroku w Polsce... ale o tym też jeszcze kiedyś napiszę więcej.
Niech MOC będzie z Wami!
wracam do pracy, a mam jej dzisiaj bardzo dużo
Robert Bernatowicz

p.s.
Wiecie, co pomyślałem? Jako puentę pokażę Wam piosenkę słynnej "Piwnicy Pod Baranami", gdzie w tekście pojawiają się przejmujące słowa "bo to wszystko miało trwać najwyżej 5 lat, a może mniej". Ile razy słyszę tę piosenkę, to - słowo daję - czuję na plecach zimny powiew kosmosu, gdyż mam nieodparte wrażenie, że ten tekst ktoś napisał o nas... bo to wszystko naprawdę miało trwać najwyżej 5 lat, a może mniej! Piosenka jest melancholijna, może nawet trochę smutna, ale proszę - nie wpadajcie w taki nastrój! Posłuchajcie jej dla tego przejmującego zdania w refrenie i pomyślcie o nas... ale potem uśmiechnijcie się i pomyślcie, że przygoda się dopiero zaczyna. 25 lat? Dajcie spokój, idziemy dalej.
Uroczysty koncert, który odbył się w krakowskim teatrze im. Juliusza Słowackiego w 1996. roku. Słowa, muzyka i wykonanie - Zbigniew Preisner, któremu towarzyszą: Tamara Kalinowska, Anna Szałapak, Dorota Ślęzak, Rafał Jędrzejczyk i Beata Rybotycka.
Komentarze: 0
Wyświetleń: 347x | Ocen: 11
Oceń: 



2/5
Średnia ocena: 



5/5
Wejście na pokład
Wiadomość z okrętu Nautilus
UFO24
więcej na: emilcin.com
Artykułem interesują się
Dziennik Pokładowy
FILM FN
Prawdziwe nagranie czy AI? UFO 2026 |
Archiwalne audycje FN
Poleć znajomemu
Najnowsze w serwisie