Dziś jest:
Środa, 9 września 2026

Bóg dokonuje się w nas kwantowo
Włodzimierz Sedlak – polski duchowny katolicki, twórca polskiej szkoły bioelektroniki

Komentarze: 0
Wyświetleń: 9611x | Ocen: 1

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 1/5


Pt, 2 cze 2006 00:00   
Autor: FN, źródło: FN   

"Koń był spocony, a jego grzywa była zamieniona w setki misternie uplecionych warkoczyków" - to jedna z najdziwaczniejszych tajemnic z naszego X`Files Fundacji NAUTILUS.

Ten tekst nie jest żartem. Piszę to na początku żeby nie było żadnych wątpliwości - absolutnie wierzę, że to zjawisko jest prawdziwe. Mimo, że zjawisko jest zadziwiające i obezwładniajace. Na czym polega? Już wyjaśniam. Dotyczy koni. Zdarza się, że konie na skutek działania dziwnych sił mają rano zaplecione grzywy w setki warkoczyków. I nie jest to żart, a takie historie znajdziecie wszędzie w środowiskach hodowców koni. Powtarzane są one mimo tego, że wydają się zupełnie absurdalne. Pamiętam mojego znajomego, który opowiedział mi historię, którą słyszał od ojca. Tuż po wojnie rodzina mieszkająca na wsi miała konia. W nocy koń stał samotnie w stodole. To, co pamiętał ojciec, to bardzo głośne rżenie konia, które budziło wręcz domowników. Kiedy rano ojciec poszedł zobaczyć konia, ten był prawie zmaltretowany i ledwo trzymał się na nogach. Najbardziej zadziwiała jego grzywa. Zamiast długich końskich włosów widać było... kilkanaście małych warkoczyków! Grzywa była tak spleciona w te warkoczyki, że trzeba było je po prostu obciąć. Na nic się zdały próby ich rozsłupłania. I żeby ta historia była pojedyńczym przypadkiem... a skąd! Oto wiadomość, która dotarła do nas na pokład NAUTILUS-a: Witam serdecznie! Mając świadomość, że mój ojciec (58 lat) spędził dzieciństwo na wsi ( Wilczyska, Woj. Lubelskie ), gdzie bardziej niż w mieście wciąż żywe są różne historie, mity i opowieści wykraczające poza zwykłą ludzką wyobraźnię, zapytałem go w żatobliwej formie, jakie to wówczas krążyły legendy. Ojciec bez zastanowienia odparł, że tego typu historii wówczas było bez liku a jednej był sam wielokrotnie uczestnikiem i może potwiedzić jej autentyczność. Otóż mając 7-12 lat ( co najmniej 3 razy ) wchodząc rano do zamkniętej na noc stajni jego zaskoczenie budziły zaplecione w warkocze grzywy koni. Jak wspomina mój ojciec była to niezwyle misterna robota. Konie nie miały zaplecionego jednego warkocza ale od 15 do 20 małych warkoczyków. Samo rozczesywanie jednej grzywy zajmowało ojcu co najmniej kilkanaście minut, więc samo plecenie musiało trwać dobrą godzinę. Kto plutł w nocy koniom grzywy? W tej wiosce fenomen ten był powszechnie znany. Ludzie mówili ponoć, że to "mara" zakrada się niepostrzeżenie do zagród czy stajni i plecie koniom grzywy. Oczywiste jest, (jak w większości takich historii ) że ani psy ani konie nie sygnalizowały danej nocy swego niepokoju. Podobno dla mojego dziadka fenomen ten był czymś oczywistym. Irytowało go tylko to, że "mara" nie dawała koniom w nocy wypocząć przed pracą w polu. Jednak jak mój ojciec wspomina, że konie wcale nie musiały się budzić w trakcie plecenia ich grzyw, a tym bardziej denerwować tym faktem. Po prosty "ktoś" kto składał im w nocy wizyty był im widocznie doskonale znany. Pozdrawiam, Kuba OD REDAKCJI: Zanim podamy Wam próbę wyjaśnienia tego fenomenu, czekamy na kolejne historie o zaplecionych końskich grzywach. Nasz adres mailowy: nautilus@nautilus.org.pl


* Komentarze są chwilowo wyłączone.

//

Wejście na pokład

//

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] Słucham programów o tematyce, którą Pan jest pochłonięty. Podobnie jak Pan zadaję sobie pytania. Wybaczy Pan, że będę może chaotyczny w wypowiedzi, ale postaram się powiedzieć co mnie „dręczy'. Otóż mam wrażenie, że moje doznania życiowe nie są przypadkowe i patrząc na otoczenie mam wrażenie, że dzieje się coś wyjątkowego...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 7 wrz 2026 08:19 | Pewnego wieczora wychodząc na łąkę zauważyłem na niebie 'obiekt'. Składał się on z rzędu kilku świateł (5-6), wisiał w powietrzu bez ruchu i bezgłośnie  lekko pod skosem. Po chwili światła w nieregularnej kolejności zgasły lecz po chwili pojawiły się nagle kawałek dalej i znowu wisiały z bezruchu. Po czym odlatywały z linii w losowych kierunkach i gasły, by po chwili pojawić się w innym miejscu znowu w jednej linii. Po kilku minutach pojawił się drugi taki obiekt...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.