Dziś jest:
Wtorek, 20 sierpnia 2019

Według ankiety przeprowadzonej przez 'Washington Post' 25% Amerykanów uważa, że istoty z innych planet żyją w tej chwili na ziemi.
/Amerykański fizyk i ufolog Stanton Friedman/

Komentarze: 34
Wyświetleń: 35339x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 28 sty 2010 06:44   
Autor: FN, źródło: Dziennik Polski   

Czy czeka nas globalne oziębienie klimatu?

Tego nikt się nie spodziewał. Jeszcze rok temu nagrodę Nobla dostał Al Gore za walkę „z globalnym ociepleniem klimatu”, a nagle wybuchła prawdziwa bomba. Pojawiły się opracowania, w których jest postawiona zupełnie odwrotna teza! „Czy czeka nas oziębienie klimatu?” – takie pytanie pojawiło się w setkach publikacji na całym świecie.

Gdy w dużej części świata utrzymuje się mróz i śnieg, niektórzy zastanawiają się, czy to nie przejaw nadchodzącego oziębienia się klimatu. "Dziennik Polski" zapytał eksperta, czy mamy się czego obawiać.

Prof. Janina Trepińska z Zakładu Klimatologii UJ tłumaczy w rozmowie z "Dziennikiem Polskim", że w trwających kilka miliardów lat dziejach Ziemi okresy ciepłe przeplatane są zimnymi.

- Mniej więcej od końca XVI wieku do drugiej połowy XIX stulecia w Europie, w tym w Polsce, panowała tzw. mała epoka lodowcowa. Z opisów wiemy, że np. na Bałtyku była tak trwała pokrywa lodowa, iż budowano na niej karczmy - mówi prof. Trepińska.

 

Chociaż klimatolodzy przyznają, że zimy od ponad stu lat są coraz cieplejsze, to dodają, że i tak nieuchronnie zbliża się kolejne zlodowacenie. "Dziennik Polski" przytacza opinię sławnego rosyjskiego klimatologa prof. Michała Budyko, który dowodził nawet, że nowe zlodowacenie będzie całkowite - obejmie całą Ziemię, a oceany zamarzną aż do dna. Zginie całe życie i nigdy już nie nastąpi powrót do fazy ciepłej.

 

 Co na to profesor Trepińska? Jej zdaniem nie można wykluczyć, że prof. Budyko ma rację. - Zasadnicze pytanie brzmi jednak: kiedy owo wielkie zlodowacenie nastąpi? - mówi "Dziennikowi Polskiemu". I tłumaczy, że zarówno okresy zlodowaceń (glacjały), jak i cieplejsze (interglacjały), trwają z reguły po kilkadziesiąt tysięcy lat, a nawet dłużej. - A jeśli tak, to okres cieplejszy, który zaczął się zaledwie około 12 tys. lat temu, szybko nie powinien się zakończyć - uspokaja. W jej ocenie, w perspektywie kilkudziesięciu lat klimat będzie się wciąż ocieplał.

 

W związku z dyskusją, jaką wywołały ostatnie doniesienia o „globalnym oziębieniu”, przedrukowujemy list wysłany „na pokład Nautilusa” od naszego wieloletniego współpracownika, Roberta Buchty.

 

To: nautilus

Subject: Co z nami będzie - Czy Ziemia i powietrze zamarzną?

 

 

 

"La terre & lair geleront si grand eau"

                                          Nostradamus

 

 

Szanowna Fundacjo,

 

        Zanim ze stron Fundacji zniknął tekst dotyczący ocieplenia ("Globalne ocieplenie - prawda czy mit?"), za oknami zrobiło się biało. Nikt nie przypuszczał, że w ciągu następnych kilku dni mróz i śnieg uwięzią nasz świat. W przenośni i dosłownie. Zwolennicy ocieplenia zamilkli zaskoczeni rozwojem wypadków. Złośliwi dodawali, że tym, co nabrali wody w usta potem gęby mocno skuł mróz. Bo -55 stopni Celsjusza w Północnej Dakocie na każdym zrobiło wrażenie.

 

    Sam pamiętam mrozy dochodzące do -30 stopni. Zimno każdą szczeliną chciało się wedrzeć do domu. Urządzenia techniczne, które miały nam pomóc zapanować nad Naturą, kolejno odmawiały posłuszeństwa. A dzisiaj są one o wiele bardziej wrażliwe na niepogodę niż kiedyś.

 

Odkurzona pamięć

 

  Zadziwiająco szybko przypomniano sobie słowa, które padły na spotkaniu Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC) w 2007 roku. Owszem mówiono wtedy, iż za obserwowanym od dziesięcioleci wzrostem temperatury stoi działalność gospodarcza człowieka, ale niektórzy naukowcy upierali się, że nie jest tak do końca. Że jesteśmy po optimum holoceńskim, które wypadło około 6000 lat temu, gdy temperatury średnie roczne były wyższe niż obecnie i w zasadzie znajdujemy się w trendzie spadkowym. A obecne wahnięcie temperatur "in plus" jest chwilowym wynikiem zsumowania się czynników naturalnych kształtujących klimat planety i tych wynikających z intensyfikacji działalności gospodarczej człowieka.

  Dobrze naoliwiona czy skrzypiąca?

     Maszynerię ziemskiego klimatu napędza ciepło słoneczne. O ilości energii docierającej do Ziemi decyduje między innymi aktywność Słońca. Dlatego z największą uwagą przyglądamy się jego tarczy i plamom, które się na niej pojawiają. Tak było również na początku 2008 roku, gdy na Słońcu pojawiły się pierwsze plamy zwiastujące nadejście 24 cyklu aktywności. Nie wiemy, jaki będzie ów cykl. Nie wiemy, jak długo potrwa. Słońce na razie jest spokojne, ale maksimum aktywności osiągnie prawdopodobnie dopiero w latach 2011-2012.  Pamiętajmy wszak, że określająca długość cyklu liczba 11 lat to wartość średnia; w historii musieliśmy stawiać czoła cyklom 8-letnim, jak i 17-letnim. Bywały również okresy niskiej aktywności Słońca.

    W okresach niskiej aktywności Słońca więcej cząstek promieniowania kosmicznego dociera do troposfery, gdzie zderzając się z atomami gazów budujących atmosferę, tworzą tzw. jądra kondensacji, na których skrapla się później para wodna. Powstaje więcej chmur, które szczelnych płaszczem otulają Ziemię i chłodzą naszą planetę.

     Klimat modelują także o wiele dłuższe naturalne cykle, liczone w dziesiątkach, setkach tysięcy, czy milionach lat. Chociażby cykle Milankovicia wiążące występowanie zlodowaceń ze zmianami parametrów orbity naszej planety. Otóż, orbita Ziemi jest elipsą, której kształt ulega zmianom w rytmie 100.000 lat. Dziś Ziemia znajduje się najbliżej Słońca na początku stycznia, co łagodzi mrozy zimą, najdalej zaś w lipcu, wskutek czego lato jest chłodniejsze. Stopniowo jednak to ewoluuje i dochodzi do sytuacji odwrotnej. Niezależnie od zmian kształtu orbity nachylenie osi Ziemi waha się w rytmie 41.000 lat, wpływając na ilość ciepła docierającego do wyższych szerokości geograficznych.

Aby nie było tak prosto, sama oś Ziemi wiruje z okresem 22.000 lat (precesja), co sprawia, że przesuwają się punkty równonocy oraz zimowego i letniego przesilenia. Powyższe zjawiska rozpatrywane pojedynczo w stosunkowo niewielkim stopniu wpływają na ilość ciepła otrzymywanego przez nasz glob. Niemniej jednak zmiany wprowadzane przez nie mogą się sumować.

    Istnienie korelacji pomiędzy zjawiskiem precesji czy liczbą plam na Słońcu a temperaturą przypowierzchniowych warstw Ziemi bardzo ładnie obrazują modele bazujące na nowoczesnych technikach obliczeniowych, jak na przykład model profesora Zdzisława Adamczewskiego i Luizy Larsen, omówiony w "Przeglądzie Geodezyjnym" (z uwagi na wyniki, które dzięki nim udało się uzyskać, za chwilę pozwolę sobie do nich wrócić).

      Mówi się też o wpływie promieniowania kosmicznego, którego zwiększony strumień może osiągać orbitę Ziemi w momencie, gdy cały Układ Słoneczny w trakcie swej wędrówki wokół centrum Galaktyki przechodzi przez jej spiralne ramiona (co 100 - 135 mln lat) i powodować wzrost zachmurzenia, a przez to wyraźny spadek temperatury.  Co zrozumiałe, biorąc pod uwagę długość ludzkiego życia, my po prostu nie jesteśmy w stanie tego ocenić. 

 Czy zatem swoistego rodzaju zmowa potężnych sił działających na Ziemi i w Kosmosie, których w żaden sposób nie jesteśmy w stanie kontrolować, może pewnego dnia doprowadzić do powrotu epoki lodowej ?

     Badania rdzeni lodowych pozyskanych na Antarktydzie pozwoliły odtworzyć wahania temperatury na Ziemi w ciągu ostatnich 650.000 lat. Martwi to, że trzy ostatnie okresy ciepła trwały po około 10.000 lat, co może oznaczać, iż obecny interglacjał zwany holocenem, trwający już podobny odcinek czasu, rychło się zakończy. I zastanawiamy się dalej, czy nasza skromna cegiełka w postaci strumienia różnych gazów wprowadzanych do atmosfery może w jakimś stopniu opóźnić lub przyspieszyć nadejście dnia kiedy "ziemia i powietrze" zaczną zamarzać ...

 

 Zdaniem ekspertów

     Wspomniany kilka akapitów wcześniej model matematyczny profesora Zdzisława Adamczewskiego i Luizy Larsen w wersji finalnej pokazuje, że w najbliższej przyszłości temperatura powierzchni Ziemi - trochę oscylując - będzie jeszcze pięła się w górę, lecz za kilkaset lat trend ten ulegnie odwróceniu. Na pocieszenie pragnę dodać, że sami autorzy przyznają, iż brak odpowiedniej obfitości danych obserwacyjnych średniej temperatury powierzchni Ziemi nie pozwala oczywiście stwierdzić z całą pewnością, że jest to w stu procentach przesądzone.

Mimo to, nie wyklucza się takiego scenariusza, w którym cały nasz kraj, wszystko, co wznieśliśmy z takim trudem, zniknie na wiele tysięcy lat pod zwałami lodu. A gdy znów się ociepli, po naszym świecie nie będzie najmniejszego śladu. W miejscu, gdzie znajdują się współczesne miasta, dominować będzie iście księżycowy krajobraz : sterty skał, piasku i iłów. Z czasem pojawią się rośliny, przybędą zwierzęta. W ślad za nimi przywędrują zapewne myśliwi. Rozbijając swoje sezonowe obozowisko, gdzieś nad brzegiem rzeki, niepostrzeżenie otworzą zupełnie nowy rozdział w historii tej części Europy ...

 

 

                            Ciepło pozdrawiam !

                            Robert Buchta

 

 

PS. Owszem, trochę przerażająco wygląda prognoza mówiąca o tym, że z czasem lata staną się krótsze i chłodniejsze, a zimy surowsze. Chmury przyniosą opady śniegu, który na północy Europy będzie padał i padał. Jego wielkie masy przy niskiej temperaturze powietrza stopniowo przekształcą się w lód i uformują pokaźnych rozmiarów lodowce. Masy lodowe zaczną sunąć na południe. Przedrą się przez obszar dzisiejszego Bałtyku. I wkroczą do Polski. Nie będzie nikogo, kto by stanął im na drodze.

 

    Ale pamiętajmy, że dla naszego kraju oznaczać będzie to po prostu powrót - po dłuższej przerwie - wielkich czap lodowych. W plejstocenie lądolód gościł na terenie Polski co najmniej pięć razy. Pierwszy raz pojawił się u nas około 900.000 lat temu. 400.000 lat później, w czasie zlodowacenia zwanego krakowskim lub południowopolskim cielsko lądolodu oparło się o północne zbocza Sudetów i Karpat. Wkroczyło jęzorami lodowymi w Bramę Morawską. I tylko obszary Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej oraz Gór Świętokrzyskich tworzyły wyspy na tym bezkresnym białym oceanie. Olbrzymi lądolód na pierwszy rzut oka rzeczywiście wydaje się wydaje się nieruchomy. Tymczasem pod olbrzymim ciężarem zewnętrznych warstw na samym dole lód staje się plastyczny. Pełznie wtedy, wyrywając z podłoża skały, spycha przed siebie i zgniata osady. Kiedy znika, pozostają po nim charakterystyczne wzgórza zbudowane ze skał różnej wielkości, piasku i gliny.

     Kolejne zlodowacenia miały znacznie mniejszy zasięg. Ostatnie, zwane zlodowaceniem Wisły lub północnopolskim, objęło tylko północną Polskę. Skończyło się około 10 tys. lat temu. Pozostawiło po sobie pasma morenowych wzgórz i liczne jeziora polodowcowe.

     Pamiątką po tamtych czasach mają być także miliony narzutniaków. Niektóre z nich dzisiaj zdobią one podwórka, inne - wytyczają granice wsi. Z jeszcze innymi wiążą się nieprawdopodobne historie, o których możemy czasami przeczytać na stronach Fundacji NAUTILUS.

/oto fotografie przysłane na pokład Nautilusa przez autora listu/

 

Dlaczego w Polsce jest teraz tak zimno? Oto, co udało się ustalić na pokładzie Nautilusa:

Naukowcy, na których powołuje się "Dziennik" tłumaczą, że z powodu układu ciśnień nad Grenlandią, zimne arktyczne powietrze spływa na niższe szerokości geograficzne. To zjawisko często się powtarza, ale w tym roku układ mas powietrza był najbardziej trwały od 1950 roku.

Z tego powodu zimno zostało niejako "zassane" przez niżowy układ na pasie ogarniającym Europę, Azję Centralną i Stany Zjednoczone. Wraz z mroźnym powietrzem przyszły spadki temperatur, chłodny wiatr i zamiecie śnieżne.

Przez ostatnie lata na niższych szerokościach geograficznych utrzymywało się wyższe ciśnienie, które wpychało zimne powietrze na bieguny. W tym roku sytuacja się odwróciła. Wiatry, które zwykle wieją na naszej szerokości geograficznej z zachodu na wschód, zaczęły wiać z północy na południe, spychając w naszą stronę srogą zimę.

W ocenie klimatologów te zjawiska pogodowe nie mają nic wspólnego z oziębieniem planety. Ciężka zima na północnej półkuli nie wpłynęła na ogólne temperatury na świecie. A my w te mroźne dni życzymy wiele ciepła czytelnikom portalu FN!

Komentarze: 34
Wyświetleń: 35339x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Czw, 28 sty 2010 06:44   
Autor: FN, źródło: Dziennik Polski   


Komentarze (34)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2 3 4

Śr, 20 wrz 2017 12:41 | ocena: -1

jacek1605 | Gość

Proszę nie mylić prognoz pogody z prognozami klimatu, z których wyciąga się średnie z wieloleci. Np. porównuje się temperaturę z obecnego roku z okresem bazowym 1951-1980. I widać wyraźne ocieplenie dzisiejsze, które będzie mocno ekstrapolować w przyszłość.

Proszę redakcję i komentujących o zapoznanie się z polskim naukowym portalem Nauka o klimacie i nie wyciągać wniosków ze źródeł medialnych tylko z naukowych takich, które badają klimat, za pomocą urządzeń naziemnych i satelitarnych.

http://naukaoklimacie.pl/start

https://en.wikipedia.org/wiki/Temperature_record

Wt, 29 lis 2011 23:22 | brak oceny

callmeexe | Załogant

wszędzie pizga jak w kieleckim, a UE ma jeszcze czelność z globalnym ociepleniem. Totalne oszustwo na którym li tylko ktoś sporo zarobił. Patrz np. tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=1c7QaC-Vfiw&feature=related

Pt, 5 luty 2010 01:18 | brak oceny

kubahsb | Załogant

moim zdaniem wszystko to jest wyssane z palca.



Niech sie dzieje wola Nieba.

A to czy bedziemy miec ocieplenie czy oziebienie wg mnie jest nie do przewidzenia - sklada sie na to miliard piętnascie czynnikow ktorych zaden czlowiek - nawet Da Vinci raczej by nie rozkminil.


ALE NAJLATWIEJ JET SIAC PANIKE I PRZEKAZYWAC DALEJ BREDNIE poparte slowami '' znanego naukowca z rosji '' czy ''znanej pani naukowiec z uniwerstetu colambia''.


WSZYSCY sie oni nadaja do pchania karuzeli po sezonie w parku rozrywki w Chorzowie taka prawda.
Te nazwiska w wiekszosci sa anonimowe w tych cudownych doneisieniach.



Ah jako ciekawostke dodam - ze gdy spieracie sie ze znajomymi o cos i chcecie ich rozlozyc na lopatki to wystarczy powolac sie na ''AMERYKANSKICH NAUKOWCOW'' i powiedziec ze ''O TYM SAMYM BYLO NAWET KIEDYS W TELEEXPRESIE '' - to jest jeden z najlepszych chwytow, ktore malo kto umie rozszyfrowac.

A nauczyla mnie tego telewizja ;- )

Pon, 1 luty 2010 19:06 | ocena: + 1

| Gość

od dobrych 10 lat normalnej zimy nie było wiec nie ma co narzekać, szczerze to wole ocieplenie niż zlodowacenie bo lepiej jak jest ciepło:) a tak trzeba by się zacząć uczyć solidne iglo budować:)

Pon, 1 luty 2010 16:07 | brak oceny

| Gość

http://www.youtube.com/watch?v=Y93CVD_Yd-8 ida mrozy zaklady police wznawiaja produkcje i jemu podobne

Pon, 1 luty 2010 00:55 | brak oceny

jarek29 | Załogant

Cieszy, ciekawy i wnoszący coś tekst na stronach nautilusa, oby tak dalej!

Nie, 31 sty 2010 09:07 | brak oceny

| Gość

Co do anomalii pogodowych to przeczytajcie sobie o lodowym lecie 1816r
oto link http://chomikuj.pl/AKSORZ



Pozdrawiam

Sob, 30 sty 2010 16:03 | ocena: + 1

| Gość

Niewielka "anomalia" pogodowa i tyle krzyku.
Człowiek się przyzwyczaił do stałych cykli i nagle jak przyjdzie troszkę chłodu lub ciepła to już panikuje, że się wielka krzywda dzieje.
Żywioły nie podlegają żadnym prawom, tylko ludzki mózg o bujnej wyobraźni wszystko mitologizuje co tylko wzrokiem obejmie.

Sob, 30 sty 2010 15:57 | brak oceny

| Gość

Sob, 30 sty 2010 14:25 | brak oceny

| Gość

Kornel Makuszyński chyba najlepiej to ujął: "Jak na świętego Prota jest pogoda albo słota, to na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma".

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2 3 4
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Uwaga ... na końcu tekstu o ponownym przyjściu Jezusa i Prema Sai dodaliśmy mały 'up-date' .. zapraszamy do lektury! ...

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 07:37 | W dniu 18 sierpnia o godz. 13:17 ok. 1 km od lotniska Strachowice przez przednią szybę samochodu zauważyłem białą kulę lecąca wolno na wysokości ok. 300m.  Kula leciała ne tej wysokości z prędkością ok. 1m/sek przez około minutę po czym gwałtownie zwiększyła wysokość.W tym momencie sięgnąłem po smartfon, wyszedłem z samochodu i zrobiłem 4 zdjęcia. Czwartego nie załączam, bo na nim nie widać obiektu który zniknął za chmurami. 

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 25 lipca 2019 | 22 lipca 2019 roku odszedł w stronę światła Marek Rymuszko. Twórca i pomysłodawca miesięcznika ‘Nieznany Świat’, który przebudził miliony ludzi ze snu i sprawił, że dostrzegli inny, nieznany świat. Ale odszedł przede wszystkim bliski mi człowiek, którego brak odczuwać będę do końca mojej ziemskiej wędrówki.

czytaj dalej

FILM FN

UFO NAD MŁAWĄ - 15 sierpnia 2019

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.