Dziś jest:
Piątek, 4 kwietnia 2025

"Cokolwiek mógłbyś zrobić lub o czym marzysz - po prostu to zrób. Taka zuchwałość ma w sobie geniusz, moc i magię."
 J. W. Goethe

Komentarze: 0
Wyświetleń: 20601x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 18 sie 2010 09:30   
Autor: FN, źródło: FN   

Czarne psy, zjawy i… UFO

Pomysł jest cudowanie prosty. Tam, gdzie przyjeżdża nasz konwój FN, zawsze pojawiają się ludzie. Rozstawiamy sprzęt turystyczny, zapraszamy na kawę czy herbatę. Ludzie z ciekawości pytają nas, czym się zajmujemy albo już wcześniej znają nas z mediów czy sieci. Prosimy o to, aby opowiedzieli nam o czymś, co przeżyli, a czego wyjaśnić nie sposób. Tłumaczymy, że jesteśmy grupą dość oryginalnych ludzi, którzy po prostu zbierają niewyjaśnione historie. I tak natrafiamy na kolejne „perły” do naszego archiwum.

 W ten właśnie sposób wczoraj natrafiliśmy na historię z czarnym psem, absolutnie demoniczną istotą, która terroryzowała mieszkańców domu jednej z polskich wsi. Pies przechodził przez zamknięte drzwi (!) i prześladował właściciela domu. Reagował bardzo gwałtowanie na wszelkie „święte przedmioty”. Opowieści tego człowieka zostały uwiarygodnione w sposób nie pozostawiający wątpliwości. Którejś nocy do jego domu przyszła delegacja pozostałych mieszkańców wsi, którzy po zobaczeniu istoty demonicznej „unoszącej się metr nad ziemią” w popłochu uciekli do domów. To tylko przykład takiej historii, którą mieliśmy okazję zarchiwizować podczas nasze wyprawy.

 Operacja „Otwarte Niebo” okazała się nie lada wyzwaniem nie tyle z powodu sprzętu, co największej niespodzianki tego lata, czyli szalejącej pogody. Rozstawianie kamer, właściwe kalibrowanie sprzętu, podłączanie przewodów itp. zajęło nam kilka godzin. Kiedy wreszcie byliśmy gotowi na rozpoczęcie nocnych eksperymentów, nagle rozpętała się największa burza, jaką kiedykolwiek mieliśmy okazję przeżyć. Wiatr zrywał dachy, przewody trakcyjne i łamał drzewa, które błyskawicznie odcięły od świata naszą Bazę (drogi krajowe we wszystkie strony zostały zawalone drzewami). Akcja była błyskawiczna. Pierwsze podmuchy wichury sprawiły, że każdy kto mógł łapał sprzęt i wkładał do naszego pojazdu NAUT-Mobile. Wkładaliśmy „jak leci” i cudem skończyliśmy przed lunięciem z góry ściany deszczu. Nagły powiew wiatru zniszczył nam jednak brezentowy pawilon, który rozstawiliśmy przy naszym pojeździe. W samochodzie nagle „nie było gdzie igły włożyć”, gdyż kable, kamery i statywy wypełniły NAUT-Mobile od podłogi po dach. Nie przypuszczaliśmy, że wszystko położone luzem stworzy istną piramidę Cheopsa… Noc spędziliśmy zastanawiając się, czy przygniecie nas kolejne drzewo, a może jednak powiew wiatru przewróci na bok nasz samochód. Mimo prawie sześciu ton wiatr traktował nasz NAUT-Mobile niczym okręt na szalejącym morzu. Jedna z błyskawic uderzyła kilkadziesiąt metrów od nas zamieniając transformator na slupie w stertę dymiących przewodów. Było jasne, że wieś będzie pozbawiona prądu przez co najmniej 48 godzin, a to wyklucza ponowne uruchomienie kamer. Nasz agregat nie da rady wygenerować takiej mocy, aby „pociągnąć” monitory i reflektor podczerwieni. To oznacza, że za kilka tygodni przyjedziemy tam ponownie. Warunek jest jeden – musi uspokoić się wakacyjna, burzowa aura.

 Rano przez kilka godzin musieliśmy suszyć wyposażenie naszego auta i układać je z powrotem w przeróżnych schowkach auta. Wyjechaliśmy dopiero w południe!

 Jesteśmy teraz po nocy w Pilicy spędzonej na górze, gdzie znajduje się ośrodek wypoczynkowy przypominający scenografię do filmu „Bliskie Spotkania III Stopnia”. Jego unikalne położenie (na samym szczycie góry) już kiedyś zwróciło naszą uwagę i zapamiętaliśmy to miejsce. Tu mieliśmy pokaz multimedialny, a także zrobiliśmy mały eksperyment związany z… UFO. O szczegółach opowiemy po powrocie. W głównym domu bazie uruchomiliśmy wreszcie roboty monitorujące. Ich debiut będzie w nawiedzonym zamku, do którego zmierzamy.

 Co kilka godzin dzwoni do nas Krzysztof Jackowski, który niczym wytrawny oficer Nautilusa natrafił na nieprawdopodobną historię z duchem, który prześladuje małe dziecko. Rzecz ma miejsce we Wrocławiu i nasz okręt powoli kierujemy właśnie tam. Szczęśliwy traf sprawił, że jesteśmy wyładowani sprzętem po dach i w mieszkaniu tej rodziny możemy przeprowadzić absolutnie wszystko, czego będzie wymagała ta sytuacja.

 Na koniec pokazujemy kilka kartek z „naszej podróży”, w tym poranne „lizanie ran” po starciu z burzą, którą miejscowi nazwali „Armagedonem” . Kolejna relacja z okrętu Nautilus już wkrótce! ;)

 


 

Komentarze: 0
Wyświetleń: 20601x | Ocen: 5

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 18 sie 2010 09:30   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy do tej treści.
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

W USA przypadki okaleczeń bydła zdarzają się dzień po tym, jak na polu w pobliżu powstały kręgi zbożowe. Sprawę ujawnił amerykański dziennikarz zajmujący się UFO George Knapp [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pon, 24 mar 2025 21:16 | [KONTAKT] Szanowny Panie Robercie nie wiem czy taka informacja jest warta katalogowania ale podaję. Dziś w nocy ok godź 2 osoba rocznik 44 obudziła się i na białych drzwiach zobaczyła czerwony odblask. Potem wstała zobaczyć co to ...odblask pochodził od jakiegoś słońca za drzewami co prawda prowadzone są tam pewne roboty i zastanawiamy się co to było reflektor i to czerwony? Tym bardziej że osoba podała że źródło światła nie było punktowe i miało jakieś światełka na tarczy. I jeszcze jedno wolno...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Poniedziałek, 24 marca 2025 | O tym, że spotkanie ze mną zostało uznane za "dobry znak" i niezwykłym zdjęciu czegoś dziwnego na niebie nad Oceanem Atlantyckim..

czytaj dalej

FILM FN

Gorzów Wielkopolski: Bez żadnego dźwięku i hałasu

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.