Dziś jest:
Wtorek, 21 września 2021

Nie śmieję się z ludzi, kiedy mówią, że widzieli UFO. Ja też je widziałem!
/Jimmy Carter, były Prezydent Stanów Zjednoczonych/

Komentarze: 5
Wyświetleń: 8582x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 28 gru 2015 10:05   
Autor: FN, źródło: FN   

NIEZWYKŁE HISTORIE Z NASZYMI ‘MNIEJSZYMI BRAĆMI’

O naszych „mniejszych braciach” możemy pisać codziennie i na okrągło. Mają one bardziej wyczulone zmysły od naszych, są obdarzone przez naturę tym, co w nas zabiła cywilizacja. Bardzo często dostajemy opowieści o tym, jak zwierzęta potrafią odczytać metodami pozazmysłowymi przeróżne momenty, które przeżywają bliskie im osoby. Na pokład Nautilusa trafił właśnie taki opis, który warto jest zaprezentować w serwisie.

 

Droga Fundacji Nautilus,

Jestem od wielu lat czytelniczką Waszej strony […] Historia jest związana z moją nieżyjącą już niestety teściową i jej psem Misiem, który teraz mieszka z moim teściem. Zdarzyło się to trzy lata temu. Moja teściowa pojechała do swojego brata, aby pomóc mu w robieniu pewnej rzeczy. Mój teść był w tym czasie w domu z Misiem. Opowiadał nam potem, że pies od samego początku zachowywał się bardzo dziwnie. Tu muszę zaznaczyć, że był on bardzo związany właśnie z teściową, którą traktował w sposób absolutnie wyjątkowy. Potrafił na przykład godzinami z uwielbieniem patrzeć się na nią, a kiedy ona spojrzała na niego, wtedy tulił uszy i merdał ogonem.

Tego feralnego dnia pies sprawiał wrażenie, że nie chce jej wypuścić z domu. Jak opowiada teść, nawet zagradzał jej drogę, kiedy ona wychodziła z domu. Potem był bardzo niespokojny. Biegał po pokoju, piszczał, dawał teściowi jakieś znaki. Teść pytał Misia, o co mu chodzi, ale ten skomlał i był bardzo zdenerwowany. Około 11.00 pies nagle znieruchomiał, a następnie zaczął wyć, co mu się naprawdę nie zdarzało. Tknięty złym przeczuciem teść zadzwonił na komórkę teściowej, ale ta nie odpowiadała.

Okazało się potem, że w autobusie poczuła się źle i została przewieziona do szpitala, gdzie ok. 11.00 zmarła na atak serca!!! To było dokładnie w tym czasie, kiedy piec zaczął wyć. Szansa na to, że był to przypadek, praktycznie nie istnieje. Misio w jakiś sposób telepatyczny wyczuł, że jego ukochana pani nie żyje.

Jest to nasz ukochany pies i naprawdę ma tyle miłości od naszej rodziny, że chyba więcej już nie można. Jednak od śmierci teściowej to już nie jest ten sam pies. Jest smutny i mimo upływu dwóch lat od jej śmierci ma chyba taką psią depresję. Nie rozumiem, jak ludzie nie dostrzegają w psach istot podobnych jak my ludzie.

Dziękuje bardzo za waszą pracę, pozdrawiam cały zespół FN

I.

 

 

 

I jeszcze jeden e-mail od naszego czytelnika:

 

 

From: Krzysztof [dane do wiad. FN}

Sent: Saturday, November 14, 2015 11:03 PM

To: FN

Subject: Anna Breytenbach

 

Witam. Tym razem pisze w innej sprawie. Proponuje opublikować jakiś wpis o Annie Breytenbach i udostępnić te dwa filmy (linki poniżej).

Kobieta jest absolutnym fenomenem. Wierzę w to że nie jest żadną oszustką i naprawdę potrafi rozmawiać ze zwierzętami. Wspomina także że niegdyś ludzie rozmawiali telepatycznie ze zwierzętami i to też wydaje mi się prawdą. Kiedyś przeczytałem o tym w jakimś artykule na temat świata przedpotopowego i ma to sens. Niestety telepatyczna wiedza naszych przodków przepadła. Co o tym myślicie? Pozdrawiam.

 

 

Absolutnie się z tym zgadzamy! A oto wspomniane przez czytelnika filmy o Annie Breytenbach. W roku 2016 ruszymy z naszym projektem "POLOWANECZKO". Skąd taka nazwa? No cóż droga załogo Nautilusa, you will see... :)

 

 

 

 

 

Anna i zwierzęta - sztuka porozumienia from FundacjaNautilus on Vimeo.

 

 

Komentarze: 5
Wyświetleń: 8582x | Ocen: 4

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 28 gru 2015 10:05   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (5)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Wt, 29 gru 2015 09:57 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Nareszcie sensowny temat! Zwierzęta wiele potrafią!

Pon, 28 gru 2015 16:56 | brak oceny

Gutek | Gość

Moim zdaniem, zwierzęta widzą o wiele więcej, może jakiś inny wymiar. Bo jak przenioslem się do nowego mieszkania, coś cały czas stukalo, drapalo w ścianach.Sadzilem, że pies reaguje na jakieś stworzonaka: myszy, wiewiórki itp. Jednak mój psiak bał się tego stukania.Gdy sam wyraznie usłyszałem kroki na schodach (byłem sam w mieszkaniu) zrozumiałem, że to coś więcej. Znajomi kazali iść do księdza, ja odwiedzilem starszą panią, medium i sprawa się wyjaśniła.Oczywiście gdy podzielilem się rewelacjami ze znajomymi, uznali, że coś mi się mogło pomylić. Nawet nagrania tych odgłosów i EVP ich nie przekonały.Nagle wszyscy stali się specami od elektroniki i sprzętu, choć nawet elektrycznej szczoteczki do zębów nie potrafią włączyć.Nie wspominając, jakiego spustoszenia potrafią tacy specjaliści dokonac.... obsługując ekspres do kawy.

Pon, 28 gru 2015 14:54 | ocena: + 1

Giovanna | Gość

Ja też należę do tych szczęśliwców, którzy byli bardzo mocno związani ze swoim zwierzakiem. Jak byłam małym dzieckiem dokładnie opisywałam jak będzie wyglądał mój pies i że pewnego dnia pojawi się u nas w domu. I tak było. Z moim psem czułam wręcz nieokreśloną więź duchową. On rozumiał moje słowa, czasami psocił - jak to pies. Jak dobijał kresu swych dni - miałam dziwne sny - "głos" tłumaczył mi, że mój pies musi już odejść, ale "dają mi" jeszcze pół roku z nim. I po tym czasie mój pies odszedł do innego wymiaru. Zaraz po swojej śmierci ukazał mi się bardzo wyraźnie we śnie jednocześnie pokonując "straszną maszkarę", która chciała mnie zaatakować. Od tej pory zawsze mogę "na niego liczyć", gdy w śnie czuję jakieś zagrożenie - on znienacka się pojawia i mnie ratuje. Czasami śni mi się, że jestem w pięknym lesie, ogrodzie, parku - wszystko jest tam takie cudowne i realistyczne. Wtedy pojawia się mój psiak i razem spacerujemy, czy po prostu siadamy na ławce - tak jak za jego życia. Nie pytam się go o nic, ani on mnie - po prostu cieszymy się naszą obecnością i to są naprawdę szczęśliwe momenty dla nas.

Pon, 28 gru 2015 12:38 | brak oceny

Igraszka | Gość

Mój pies tak się zachowywał ale przed swoją śmiercią. Był już chory, ale wył tak, że było widać, że jest poirytowany, a nie np. z powodu bólu. Był niespokojny, kilka razy nie zwrócił uwagi, że wchodzę do pomieszczenia i patrzył wtedy daleko w przestrzeń. Nie da się opisać jaka mądrość biła z jego oczu. Ja wtedy przeczuwałam, że pies przechodzi powoli w inny wymiar, chociaż miałam nadzieję do samego końca, bo nie był bardzo chory. Starałam się go uspokajać, ale on coś tam widział albo czuł, czego ja nie widziałam. Teraz mnie pociesza myśl, że widocznie odejście wtedy było mu pisane i pewnie jakieś duchowe istoty wtedy go wprawiły w taki niepokój.

Pon, 28 gru 2015 10:53 | brak oceny

v3go | Gość

Nareszczie ruszyliscie z kopyta. Przykro bylo patrzec jak "znikneliscie" na dluuugi czas. Prosze tym razem nie pozwolcie na dlusze przerwy. Pozdrawiam

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

20 września: [...] Ostatnie dni to nieprawdopodobna historia Krzysztofa Jackowskiego zmagającego się z niewidzialnym bytem, który postanowił 'wyrównać rachunki' za sprawy przeszłości. Jasnowidz przez przypadek znalazł się w centrum wydarzeń, choć niczym nie zawinił i nie chciał mieć z tą historią nic wspólnego. Niestety ta opowieść z wielu powodów musi pozostać tylko do wiedzy kilku osób na pokładzie okrętu Nautilus- tak się czasami zdarza.[...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 19 wrz 2021 08:33 | Dzień dobry, W dniu 10.09.2021 około godziny 22 nad miejscowością Klecin nagrałem dziwna kule która poruszała się bardzo nienaturalnie Od strony południowej Klecin 7

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Brak zainteresowanych Załogantów.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN, POMNIK UFO I... AGENT 'OBCYCH'! ;-)

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.