Dziś jest:
Niedziela, 26 stycznia 2020

Twierdzenie, że Ziemia to jedyny zaludniony świat w nieskończonej przestrzeni jest równie absurdalne jak przekonanie, iż na całym polu prosa wyrośnie tylko jedno ziarenko.
/Metrodor, filozof grecki z IV wieku p.n.e./

Komentarze: 22
Wyświetleń: 11512x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 30 maj 2016 08:21   
Autor: Rafał Gabryś, źródło: FN   

LUDZKOŚĆ OD WIEKÓW ZNA FENOMEN OPUSZCZANIA CIAŁA FIZYCZNEGO PRZEZ DUSZĘ

Eksterioryzacja czy tzw. projekcja astralna (ang. out-of-body experience – OBE, rzadziej OOBE, doświadczenie poza ciałem) to wrażenie postrzegania świata spoza własnego ciała fizycznego. Osoby uważające, że doświadczyły OBE, twierdziły, że mogły się poruszać, dokonywać obserwacji i komunikować z innymi istotami inteligentnymi, podczas gdy ich ciała fizyczne w tym czasie były całkowicie nieruchome.

Opisy tego typu przeżyć pochodzą od ludzi ze wszystkich zakątków świata. Są podobne w szczegółach i bardzo często wykluczają podejrzenia o "majaczenia senne lub przedśmiertne", gdyż ludzie przeżywający OBE potrafią rejestrować setki szczegółów otoczenia, słyszą rozmowy, także myśli ludzi przebywających w ich pobliżu.  Mało osób wie, że wzmianki o OOBE możemy znaleźć już w biblii.

2 list do koryntian 12, 2-3

„Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty- czy w ciele - nie wiem, czy poza ciałem - też nie wiem, Bóg to wie - został porwany aż do trzeciego nieba.  I wiem, że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, , Bóg to wie - został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać.”


 


Jest jeszcze fragment apokalipsy, który też wydaje się być opisem OBE.

(Obj. 17:3) „I zaniósł mnie w duchu na pustynię. I widziałem kobietę siedzącą na czerwonym jak szkarłat zwierzęciu, pełnym bluźnierczych imion, mającym siedem głów i dziesięć rogów.”  

Samo przeżycie eksterioryzacji pozostawia w pamięci ślad na wiele lat, człowiek przekracza granicę o jakiej istnieniu nie miał pojęcia lub zupełnie w nią nie wierzył. Ci którzy przeżyli ten stan, opisują go najczęściej bardzo pozytywnie, jest w tych opowieściach często motyw srebrnego sznura, czyli nici która utrzymuje kontakt między ciałem fizycznym, a ciałem astralnym. Ten sznur ściąga z powrotem podróżnika do ciała, jest to nasza furtka dzięki której zawsze potrafimy wrócić. Ludzie zajmujący się podróżami astralnymi uważają, że zerwanie sznura jest równoznaczne ze śmiercią ciała fizycznego, gdyż duch nie będzie umiał powrócić. Bardzo wymowny w tym kontekście jest fragment biblii.

 Księga Koholeta 12,5-7

„ odczuwać się nawet będzie lęk przed wyżyną
i strach na drodze;
i drzewo migdałowe zakwitnie,
i ociężałą stanie się szarańcza,
i pękać będą kapary;
bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu
i kręcić się już będą po ulicy płaczki;
 zanim się przerwie srebrny sznur
i stłucze się czara złota,
i dzban się rozbije u źródła,
i w studnię kołowrót złamany wpadnie;
 i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był,
a duch powróci do Boga, który go dał.”

 

Znajomość zjawiska wyjścia z ciała towarzyszyła ludziom od wieków. Już Platon w Księdze X wspominał historie poległego żołnierza, który powrócił do życia.

„- Ale ja ci nie opowiem - odrzekłem - historii o Alkinoosie, tylko o dzielnym żołnierzu. Nazywał się Er, był synem Armeniosa, a rodem był z Pamfilii. Zginął kiedyś na wojnie, a gdy po dziesięciu dniach zbierano trupy, już zepsute, zabrano go w stanie świeżym, zaniesiono go do domu i miano go dwunastego dnia pogrzebać. Ale wrócił do życia leżąc już na stosie. Wróciwszy, opowiedział, co widział po tamtej stronie. Więc mówił, że gdy duch z niego wyszedł, zaczął iść wraz z wieloma innymi, aż przyszli do jakiegoś miejsca nadziemskiego, gdzie były w ziemi dwie przepaście, sąsiadujące z sobą, a w niebie, na górze, inne takie dwie rozpadliny naprzeciw. A między nimi siedzieli sędziowie.”

W buddyzmie tybetańskim istnieje słowo Delog, oznacza on osobę która przekracza bramy śmierci, a następnie wraca do świata żywych, zdając relacje ze swojej podróży. Ktoś kto staje się Delogiem przechodzi na druga stronę, jednocześnie jego ciało przez wiele dni podczas tej podróży, może znajdować się w stanie przypominającą śmierć. Jest to okres w którym dusza przemierza inne światy.

Tak więc nasza wiedza wskazuje nam, że ludzie od wieków doświadczali OOBE, chociaż różnie je nazywali. Sam stan jest bardzo przyjemny, bardzo konkretnie opisał go Robert Monroe w "Najdalszych Podróżach”.

„Jeśli chodzi o to, dokąd się udajecie i co robicie, to wydaje się, że nie istnieją żadne ograniczenia. A jeśli są, to jeszcze ich nie odkryliśmy. W stanie poza ciałem nie jesteście ograniczeni więzami czasoprzestrzeni. Możecie w niej być, ale nie jesteście jej częścią. Wy – wasza niefizyczna jaźń – znajdujecie się w odmiennym systemie energii. Odczuwacie ogromne poczucie wolności. Jednakże nie jesteście całkowicie wolni. Jesteście jak balon czy latawiec na uwięzi. Po drugiej stronie linki – niewidzialnej linii – jest wasze ciało fizyczne.”


Ciekawe są też współczesne relacje ludzi, którzy ten stan przeżywali. Sam proces „przejścia” na drugą stronę nie zawsze jest przyjemny. Często towarzyszy mu strach przed nieznanym, gdy dochodzimy do momentu, w którym nasze ciało odmawia nam posłuszeństwa i przestajemy je odczuwać. Nie jesteśmy w stanie poruszyć ani ręką, ani inną częścią ciała, jednak zachowujemy pełną świadomość tego co się z nami dzieje. Pojawiają się wibracje, stan w którym jakby wszystko w nas pulsuje. Po czym pojawia się dźwięk, który można przyrównać do pisku. Ten dźwięk staje się coraz głośniejszy, aż w pewnym momencie może sprawiać wrażenie nie do wytrzymania. Według relacji ludzi którzy przeżywali ten stan, im głośniejszy dźwięk tym bliżej wyjścia z ciała. Potem następuje uwolnienie. Są osoby, które opanowały sztukę kontrolowanego opuszczania własnego ciała. Tacy "podróżnicy do świata astralnego" zauważyli, że każde kolejne wyjście jest coraz łatwiejsze, po pewnym czasie przestają pojawiać się te nieprzyjemne efekty, a uwolnienie z ziemskiej powłoki jest coraz bardziej automatyczne. 

Jedna z relacji opisuje to właśnie w ten sposób.

„Moja historia z oobe nie była łatwa. Osiągnąć ten stan próbowałem przez kilka miesięcy. Co noc jak kładłem się spać, rozluźniałem swoje ciało, aby dojść do momentu w którym przestane je odczuwać, zachowując przy tym świadomość. To nie była łatwa rzecz, albo nie potrafiłem się odpowiednio rozluźniać, albo zasypiałem. Jedyny plus tego okresu był taki, że po takim rozluźnianiu budziłem się niesamowicie wypoczęty. Trwało to jakiś czas. Ćwiczyłem codziennie, jak kładłem się spać i jak się rano budziłem zamiast wstawać, dalej chciałem wyjść z ciała. Rozluźnianie to nie wszystko, koncentrowałem się na czole w okolicach trzeciego oka, oraz próbowałem przenieść świadomość poza siebie. Tego ranka obudziłem się i od razu rozluźniłem, jak potrafiłem. Po chwili przestałem odczuwać własne ciało, wszystko we mnie jakby wibrowało. Pojawił się głośny dźwięk w mojej głowie. Przypominał trochę taki jak kiedyś na tvp1 kończył się program i przez noc puszczali ten sygnał, świadczący o przerwie w nadawaniu. Ten dźwięk był w mojej głowie, i to naprawdę było nieprzyjemne. Po chwili wibracje, pisk, wszystko się skończyło. Odczułem coś niesamowitego, lekkość jakiej nigdy nie zaznałem, unosiłem się zbliżając do sufitu. Po chwili wróciłem, podróż trwała parę sekund. To było coś pięknego.”

 

Eksterioryzacja to stan wyjścia, ale trzeba wyjaśnić właściwie, gdzie podczas tego stanu się znajdujemy. Miejsce to potocznie nazywamy astralem. Robert Bruce w swoim „Traktacie o Projekcji Astralnej” podaje taką definicję.

 „Wymiar astralny jest wymiarem najbliższym światu fizycznemu. Pokrywa on i przenika nasz świat niczym wielka mentalna sieć, łapiąc i zatrzymując wszystkie myśli. Jego zawartość została stworzona przez zbiorową świadomość umysłu świata. Zawiera wszystkie myśli, wspomnienia, fantazje i sny każdej żywej istoty. Wewnątrz niego prawa przyciągania się podobieństw (podobne przyciąga podobne) powodują, że ten ocean umysłowej materii rozdziela się tworząc osobne warstwy lub skupiska. Te skupiska myśli są potocznie nazywane astralnymi: płaszczyznami, światami, pod płaszczyznami lub planami.

Wymiar astralny składa się z materii astralnej, która opisuje się krótko jako umysłową substancję. Jest ona niezwykle wrażliwa na myśl i może być przemodelowana w dowolny kształt bądź formę. Te wytwory mogą być tak doskonałe, że będą nie odróżnialne od rzeczywistości.”

 

Jak wygląda samoistne opuszczenie ciała fizycznego? Bardzo dobry opis takiego wydarzenia znajduje się w jednym z odcinków serii dokumentalnej poświęconej dramatycznym przeżyciom ludzi, którzy wpadli w tarapaty za granicą (na przykład za przemyt narkotyków). Ten odcinek nosił tytuł "Wyspa Terroru".

 

Komentarze: 22
Wyświetleń: 11512x | Ocen: 19

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 30 maj 2016 08:21   
Autor: Rafał Gabryś, źródło: FN   


Komentarze (22)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Sob, 25 luty 2017 09:38 | brak oceny

Gruzol | Gość

OOBE jest rodzajem LD ;p
czyli dzieję się w mózgu dlatego to takie pożądane xD
co do OOBE miałem go parę razy.

Wt, 26 lip 2016 23:58 | brak oceny

piter | Gość

Wszysko wskazuje że opuszczanie ciała przez "śiwdomość" czy "duszę" jest faktem Nie ma za to żadnej wiedzy co do natury tego zjawiska. Oczywiscie można to tłumaczyc religijnie jak to robiono zawsze gdy nie umiano wytlumaczyć jakiegoś zjawiska w sposób racjonalny. Ja zaryzykuje jednak twierdzenie że mamy do czynieia ze zjawikiem ściśe fizycznm którego na obecnym poziomie nauki nie umiemy wyjaśnić. Mozna pójś daleji stwierdzić że np.reinkarnacja jest po prostu prawem przyrody... co jest wg mnie bardzo prawdopodobne i przerażające równocześnie...

Czw, 2 cze 2016 13:05 | ocena: + 8

kasiafasolka | Gość

Wyjście poza ciało zdarzało mi się w dzieciństwie. Nie podczas snu ale w zwykłych sytuacjach . Nie było zależne ode mnie i nie robiłam tego świadomie tzn. z jakimś zaangażowaniem woli. Najbardziej utkwiło mi w głowie jedno wyjście. Stałam z babcią przy stolnicy, kleiłyśmy pierogi. Poczułam pewnego rodzaju odrętwienie i w tym momencie pomyślałam sobie: O nie, znowu". Czułam się tak niewygodnie w swoim ciele, jakby to była jakaś okropna powłoka .,miałam odczucie ,że nie jestem na swoim miejscu.Było to odczucie bardzo negatywne, a po chwili patrzałam na siebie i babcię z góry, całkowicie oderwana od fizycznego ciała. Nie wiem jak wychodziłam ani jak wracałam, nie widziałam żadnego srebrnego sznura .Wiem tylko,że zdarzało mi się to wielokrotnie, było niekontrolowane, towarzyszyło temu nieprzyjemne odczucie ,że ciało fizyczne nie jest moim miejscem. Cały natomiast czas oderwania od ciała spędzałam jako obserwator ciała,które pozostawało na dole .Nazwałabym siebie w tych momentach- samą tylko świadomością.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 2 cze 2016 21:48 | ocena: + 2

Michał | Gość

Gdy patrzyłaś się z góry na siebie i babcie to widziałaś to co się działo w tamtym momencie? A teraz nadal zdarzają ci się takie sytuacje? To bardzo ciekawe co napisałaś.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 3 cze 2016 09:19 | ocena: + 1

kasiafasolka | Gość

Moje ciało stało na dole, nic się z nim nie działo,nie upadło i było mi całkiem obojętne a babcia kontynuowała pracę. Nic nie zauważyła. Jako dziecko odczuwałam tę sytuację jako dyskomfortową, nieprzyjemną i nie chciałam aby mi się powtarzała.Myślę,że wszystkie dzieci tak mają. Nie pamiętają tego jednak. Nie opowiadałam o tym nikomu- nie dlatego,że bałam się,że ktoś mi nie uwierzy- ale dlatego,że było to dla mnie tak naturalne jak powietrze- a o powietrzu się nie rozmawia. Dodam jeszcze ,że to nie jedyne takie doświadczenie. Jako starsza dziewczynka, przeglądałam swoje zdjęcia z dzieciństwa >Mam takie zdjęcie z roczku, kiedy siedzę na kolanach u babci a obok stoją moi rodzice. Kiedy skupiona oglądałam je uważnie, nagle znalazłam się tam gdzie to zdjęcie było zrobione,tj w atelier fotografa. Słyszałam dźwięk jaki wydawała lalka, którą trzymałam w rękach.(taka plastikowa matrioszka złożona z dwóch kul, widziałam wagę towarową i odczułam niestabilność podczas wchodzenia na nią, widziałam szykujących się do zdjęcia rodziców.
Wszystko to widziałam i czułam jako dziewczynka z obecną świadomością ale fizycznie znajdowałam się dokładnie w czasie i miejscu jakie utrwalone zostało na fotografii. Obecnie nie przytrafiają mi się takie rzeczy, zbyt bardzo jestem zaangażowana w życie, w wychowanie moich dzieci, zabieganiem o rzeczy doczesne. Dbam o fizyczne ciało, chociaż wiem,że to tylko kokon motyla, który kiedyś porzucę. Teraz i tutaj muszę w swojej słabości ciągłych upadków starać się być jak najlepszym człowiekiem...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 5 cze 2016 19:27 | brak oceny

Michał | Gość

Acha. Rozumiem. ;)

Śr, 1 cze 2016 13:48 | ocena: + 1

rademmenes | Gość

Ludzie jesteście na 100% pewni, że to prawda? Sprawdziliście to (że to, co czujcie to nie jest wytwór Waszego umysłu)? Np. poproście kogoś o położenie czegoś na stole w pokoju, obok którego opuścicie swoje ciało fizyczne. Po opuszczeniu ciała sprawdźcie co jest na stole i po obudzeniu się napiszcie nazwę tego czegoś na kartce. Proste. To byłby dowód. Jeżeli potraficie to zrobić i to powtarzalnie - milion dolarów na Was czeka. Zamiast minusować odpowiedzcie. Też chciałbym w to wierzyć, ale do tej pory nie znalazłem wiarygodnych informacji na ten temat. Może znacie miejsce, gdzie mógłbym poczytać o wiarygodnych badaniach na temat OBE?

Rozwiń odpowiedzi (3)

Czw, 2 cze 2016 17:37 | brak oceny

szczyglis | Oficer Techniczny

Pewności nigdy nie ma na 100%, ale jest wiele faktów, które świadczą o tym, iż nie jest to tyko wytwór umysłu. No i to działa trochę inaczej, niż przytoczona tutaj sprawa z milionem dolców. Świat astralny to bardziej świat informacji - więc nie jest pewne, że zobaczysz napis na kartce położonej tam przed chwilą - równie dobrze możesz zobaczyć tam przedmiot, który leżał w tym miejscu kilka miesięcy temu. Należy o tym pamiętam.

Pt, 3 cze 2016 19:26 | brak oceny

Buster | Gość

Tak jak szczyglis napisał nie jest to idealne odzwierciedlenie teraźniejszości, tak jak by czas w tym miejscu się mieszał, można zobaczyć np. meble, które stały określonym miejscu wiele lat temu. Co do badań nad eksterioryzacją to wątpię by jeszcze w ciągu najbliższych wielu lat ktoś to "naukowo" opisał, ale całość zjawiska z mojego pkt widzenia wygląda nie tylko jak wytwór umysłu ale realne zjawisko, nie podczas snu tylko na jawie, przy zachowaniu pełnej kontroli nad umysłem i ciałem fizycznym przed wyjściem jak i zachowaniu pełnej kontroli nad umysłem i ciałem nie fizycznym w trakcie pobytu w astralu.

Nie, 5 cze 2016 22:53 | ocena: + 1

Filip | Gość

Rademmenes - co jest prawdą? Astral to pokrzywiona forma. Nie działa to tak, że widzisz wszystko tak jak w świecie rzeczywistym. Ale spróbuj tego choć raz. Poczuj jak wyrywasz swoje ciało, aż czujesz to w kręgosłupie. Co się dzieje dalej to już czysta poezja. Życie potem nie jest takie samo.
Pozdrawiam.

Wt, 31 maj 2016 21:14 | ocena: + 4

Intek | Gość

Kilka razy miałem ten paraliż senny przy czym raz był on związany z tzw. próbą wrogiego przejęcia mojego ciała przez pewną duszyczkę i raz mi się przytrafiło prawdopodobnie to OOBE. Istota tego wyjścia polegała właśnie na narastających drganiach. Wzrastała ich częstotliwość oraz amplituda. Po przekroczeniu pewnej ich wartości poczułem że lecę. Niesamowicie przyjemne uczucie choć bałem się trochę kogo czy co i gdzie spotkam. Miałem zachowaną jak gdyby świadomość swojego ciała i ten lot w pozycji poziomej jak bym był szybowcem lub ptakiem. Pamiętam jakby to było dzisiaj i na jawie - panował szary półmrok aczkolwiek wszystko było doskonale widoczne. Niesamowita radość, że mogę tak podróżować i inżynierska ciekawość jak to się dzieje, jak się to robi i steruje lotem. Po prostu ćwiczyłem różne manewry chyba jak ptak, który po raz pierwszy wzbija się w powietrze... Uczucie niesamowite i ta czysto technicznie ciekawość.... Postanowiłem odwiedzić wówczas swoje rodzinne strony i pamiętam jak leciałem nad ścieżką wśród łąk, którą jako dzieciak przemierzałem kilka razy dziennie... Aż pojawił się strach, że mogę nie wrócić do ciała, domu... zrobiłem zwrot i po chwili lotu byłem ponownie nad swoim łóżkiem przymierzając się do miękkiego "lądowania". I właśnie sam sterując tą wibracją manewrowałem jak samolot pionowego startu osiadając powoli w miejscu z którego wystartowałem. Najciekawszym był moment wejścia w ciało i przebudzenie. Tuż po przebudzeniu jeszcze czułem intensywne wibracje w ciele a ośrodki tych wibracji zlokalizowane były symetrycznie tuż za uszami. I byłem święcie przekonany, że już wiem i jestem w stanie powtórzyć "te manewry" całkowicie świadomie. To było tuż, tuż na pstryknięcie... i czułem z żalem jak umiejętność ta gdzieś oddala się i zanika razem z zanikającymi wibracjami.

Wt, 31 maj 2016 09:49 | ocena: + 3

Morcair | Gość

To nie jest jedynie wrażenie opuszczania ciała - to po prostu fakt opuszczenia ciała fizycznego przez nasze ciało astralne, przynajmniej dla mnie. Mówię tak, bo sam wiele lat to ćwiczyłem i doświadczyłem, więc wiem, o czym mowa.
Poza tym autorem traktatu o projekcji astralnej nie jest żaden Robert Bruce, tylko sam Bruce Moen, a pomieszanie wzięło się pewnie stąd, że tych dwóch autorów napisało bardzo znane książki o OBE i ktoś postanowił chyba połączyć ich nazwiska ;) Sprawdzajcie wiadomości dokładniej przed publikacją.
Pozdrawiam :)

Wt, 31 maj 2016 08:50 | ocena: -11

mulder | Gość

Pomijam niezbadane zakamarki umyslu, z ktorym cholera wie co sie w roznych stanach wyprawia. Ale jest tkaie urocze slowo pasujace do tematu: zwidy. :P

Wt, 31 maj 2016 02:21 | ocena: + 2

Buster | Gość

Czekałem na taki artykuł o OBE od dawna! :) Ale z niektórymi rzeczami się nie zgodzę, tzn. sam moment wychodzenia z ciała tzn. wibracje i pisk to bardzo przyjemna rzecz jak dla mnie, chociaż zdarzają się spontaniczne wyjścia i wtedy tego nie ma, nigdy też nie widziałem podczas OBE żadnej istoty chociaż wiem, że to jest możliwe, nigdy też nie udało mi się wyjść na zewnątrz jak wchodzę w szybę to tracę świadomość. Piszcie więcej o OBE bo jest ono prawdziwe i najłatwiej to udowodnić! wystarczy wyjść ;) pozdrawiam!!

Pon, 30 maj 2016 23:02 | ocena: + 5

Znawca Tematu | Gość

Mam to często od dziecka. "Budzę się" cały sparaliżowany i od razu czuję, że "coś jest nie tak". Świadomość funkcjonuje poza ciałem. Najgorsze są powroty - bo wtedy wychodzę z bezdechu i próbuję złapać oddech. Takie łapanie oddechu jest tochę traumatyczne, ale doświadczenie poza ciałem opisałbym tak: widzę i słyszę to co się dzieje wokół, czasem widze samego siebie jak leżę. Czasem słyszę też coś czego normalnie nie słychać i widzę coś czego normlanie nie widać. Tak jakbym był w innej przestrzeni. Widze czasem ciemność, światlo w ciemności, które czasem mnie przenika, a wtedy widzę jakieś tunele, którymi raz poruszałem sie z wielkim przyspieszeniem. Widziałem cała siec tuneli a gdy w nie byłem wciągany - nie ja wybierałem te tunele. Działo się to automatycznie. Raz na końcu tunelu ujrzałem osoby, których nie znałem, a które wydawały mi się że żyły i sa obecnie uznane jako martwe. Mam świadomość, że to życie tutaj to tylko etap krótki mojej egyzstencji i gdy umrę - będę żył nadal. Ciało to tylko śmiertlena powłoka, wewnątrz której jestem ukryty. Czasami przechodząc z jednego stanu w drugi i powracając do ciała odnosiłem wrażenie, że prawdziwym życiem było to poza ciałem a to w ciele - to jakby sen tamtego życia.

Pon, 30 maj 2016 18:38 | ocena: + 1

Kepos | Gość

Nie chcą wchodzić moje komentarze.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN [...] Witam.Juz sporo razy się z wami kontaktowałem i sporo razy publikowaliscie moje zdjęcia i historie..dziś mam pytanie z innej beczki.....czy macie w swoim archiwum sprawy ,historie o zagubionych sygnałach radiowych sprzed lat które znalazły się w teraźniejszości?chodzi mi o fragmenty audycji radiowych z przeszłości...może jakiś mały artykuł na ten temat? [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Śr, 22 sty 2020 14:05 | Witam serdecznie, w dniu dzisiejszym 21.01.20 wraz z rodziną zaobserwowaliśmy dziwne światła na zachodnim niebie. Była godz 18,30-18,40, wychodząc na taras spostrzegłem ciąg punktów świetlnych na zachodniej części nieba. Zdziwiony zawołałem syna i żonę, aby też to potwierdzili. Początkowo myślałem, że są to gwiazdy ułożone w takim ciągu, ale nie pasowała mi ich ilość ok 7-10 szt. Punkty pojawiły się tuż nad horyzontem zachodniego nieba i ciągnęły się w kierunku zenitu nieba (obecnie w kierunku...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

Obraz 'Diabła' dostrzeżony w płomieniach jednego z pożarów w Australii

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.