Dziś jest:
Czwartek, 25 maja 2017

Motywacja jest bardzo ważna. Możemy pokazywać miłość, szacunek dla innych i uczciwość we wszystkim, cokolwiek robimy aby pomóc ludzkości.
Dalajlama, tekst wysłany za pomocą twittera - maj 2017

Komentarze: 16
Wyświetleń: 6265x | Ocen: 11

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 14 maj 2017 10:10   
Autor: FN, źródło: FN   

OD ZAWSZE JEST DATA, KTÓREJ JESZCZE NIE ZNASZ – TO DATA… TWOJEJ ŚMIERCI

Wyobraźmy sobie taką sytuację: ktoś (najlepszy na świecie jasnowidz) daje nam kartkę z datą naszej śmierci. Ma ją zapisaną w gwiazdach każdy: niektórzy mają przed sobą kilkadziesiąt lat, niektórzy kilkanaście, a inni być może odejdą jutro – taką datę mają wszyscy ludzie na Ziemi, bezdomni i aktorzy z Holywood.

Załóżmy także, że jest to data wiarygodna, pewna. Co można zrobić? Czy człowiek jest w stanie „oszukać przeznaczenie” i na przykład tego dnia leżeć nieruchomo w łóżku, dzięki czemu uniknie uderzenia przeznaczenia i - załóżmy - paskudnego wypadku drogowego? To bardzo ciekawe pytania.

W ostatnią sobotę do naszej Bazy FN przyjechali znajomi z północnej Polski. Opowiadali o niezwykłym i poruszającym serce wypadku drogowym, w których zginął ich kolega, 23-letni student. Człowiek ten był niezwykle ostrożny, prowadził super zdrowy tryb życia. Sport, bieganie, zero używek – pełna ekologia. Mówił, że bardzo chce zobaczyć świat po 2070 roku i dlatego chce żyć długo. Niestety dopadło go przeznaczenie.

Mimo, że jeździł bardzo ostrożnie uderzył w niego samochód, którego kierowca dostał zawału serca. Ten człowiek zginął na miejscu, a kierowca z zawałem przeżył. W Bazie FN długo rozmawialiśmy o tym, czy jest jakakolwiek moc, która może zatrzymać przeznaczenie. I zgodziliśmy się, że akurat data śmierci jest dla człowieka wykuta w granicie – tego oszukać się nie da, choć być może można trochę „zmienić karmę” na przykład dbając o swoją „świątynię ducha”, czyli nasze ciała – ludzie uznawani przez nas za „Mistrzów duchowych” tak właśnie tłumaczą sens zdrowego odżywiania, ćwiczeń, ekologicznego podejścia do świata wokół – to także buduje naszą karmę i wpływa na życie. I nie ma tutaj żadnej sprzeczności.

Należy jednak pamiętać, że przystępując do gry zwanej życiem niesiemy ze sobą bagaż poprzednich żywotów. I jeśli z niego wynika, że mamy umrzeć o godzinie X w dniu Y, to możemy nawet być trenerem fitness – nasze życie się zakończy.

Akurat na naszą pocztę trafił bardzo ciekawy e-mail od czytelnika, którego zainteresował jeden komentarz pod tekstem na wp.pl

Publikacja dotyczyła jednej z najbardziej tragicznych katastrof lotniczych w historii Polski.


 

 Witam!

Czytając na łamach Wirtualnej Polski artykuł wspomnieniowy w rocznicę katastrofie lotniczej samolotu KOŚCIUSZKO w Lesie Kabackim w 1987 r. natknąłem się pod nim na krótki post, który zwrócił moją uwagę. Pozwalam sobie Wam go przesłać, a za uzasadnienie niech wystarczy treść, która mówi sama za siebie... Często poruszacie ten temat. Pozdrawiam serdecznie.

  1. [dane do wiad. FN] - Lublin

Poniżej ten komentarz.


Dodam jeszcze, że czytelniczka w swym poście pomyliła daty, pisząc o roku 97. Oczywiście katastrofa miała miejsce w roku 1987! Ale historia ta rzuca światło na to, jak działa "mechanizm" i jakie zasady gry obowiązują w Instytucji kierującej naszym losem, prawda? Nie przesądzając o jej ew. osobowym charakterze.

 



 

 

 

Nie rozumiemy współczesnego świata i kierunku postrzegania rzeczywistości, w jakim zmierza nasza cywilizacja. Nie rozumiemy, jak bardzo ludzie lekceważą fakt, że ich przygoda na Ziemi kiedyś się zakończy, a rzeczy uznawane przez nich za najważniejsze okażą się topniejącymi płatkami śniegu na dłoniach, którym poświęcili tyle energii i czasu, a które w tym ostatnim momencie przy wykonywaniu bilansu życia są nic nie warte… Co jest ważne? Rzeczy, o których piszemy m.in. w naszej SZALUPIE RATUNKOWEJ.

Jeśli ktoś jeszcze nie „odkrył” tego trochę schowanego na dole serwisu pokładu naszego okrętu, to szczerze go polecamy. Jest okazja, bo pojawił się właśnie nowy wpis pod tytułem „O ZALEŻNOŚCIACH I PRZYWIĄZANIU”.

https://www.nautilus.org.pl/szalupa,69,o-zaleznosciach-i-przywiazaniu-.html

I to są rzeczy, które kiedy przyjdzie ten moment zakończenia naszej „przygody” i rozpoczęcia nowej – okażą się najważniejsze. W naszym dziale „SZALUPA RATUNKOWA” pisaliśmy o tych rzeczach wiele razy i pisać o nich będziemy, gdyż to najważniejsza informacja, jaką możemy przekazać reszcie świata z pokładu okrętu Nautilus. UFO? Duchy? Tajne projekty? To nieistotne drobiazgi przy wiadomościach, które "przemycamy" w SZALUPIE RATUNKOWEJ, którą wysyłamy z pokładu dla wszystkich zagubionych na morzu, którzy potrzebują pomocy...

 

 

 

Komentarze: 16
Wyświetleń: 6265x | Ocen: 11

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Nie, 14 maj 2017 10:10   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (16)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Śr, 17 maj 2017 18:22 | ocena: -3

AO | Gość

Nie można pisać pod dziennikiem pokładowym, więc napiszę tutaj. Magda Żuk mogła być nieświadomym medium bardzo wrażliwym na energię. W Egipcie prawdopodobnie poczuła całą moc negatywnej energii tego regionu, która się tam zgromadziła. Nie potrafiła sobie poradzić z tymi odczuciami i emocjami i straciła kontrolę nad sobą. Nie rozumiała tego, z czym ma do czynienia i co się z nią dzieje. Gdyby była świadomym medium, potrafiłaby sobie poradzić z tymi odczuciami i nic by się jej nie stało, bo wiedziała by, co zrobić. Dlatego wiedzę o duchowości trzeba rozpowszechniać, bo ta wiedza dosłownie może uratować życie wielu ludzi.

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 17 maj 2017 15:09 | ocena: -1

stevan | Gość

Draństwo, jednym słowem draństwo! Czy ten Bóg aż tak potrzebuję trupa?!
Dlatego ludzie tak nie chcą pracować, no bo po co?
Ale przynajmniej Rockefeller oszukał oprawcę- 5 przeszczepów serca.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 16 maj 2017 23:44 | ocena: + 1

mmm | Gość

Czy życiem panuje przeznaczenie ? Moze i tak , ale widać pewna zależność. Im dana osoba jest lepiej wykształcona i im bardziej zamożna oraz jeżeli żyje w bogatym państwie tym dłużej i szczęśliwiej żyje. Oczywiście wykształceni i bogaci tez umierają czasami młodo ale to sa tylko wyjątki .Jest zależność im wyższe dochody tym dłuższe życie Dotyczy to nie tylko państw ale i poszczególnych grup w danym państwie. I tak np w Wlk. Brytanii ,w Londynie to w jakiej dzielnicy urodził sie i żył człowiek wpływa zasadniczo na długość życia , zdrowie i poczucie szczęścia. Pomiędzy poszczególnymi dzielnicami Londynu średnia długość życia może sie różnić o prawie 20 lat. I raczej przeznaczenie nie ma z tym nic wspólnego no chyba ze przeznaczeniem jest ze jeden rodzi sie mądry , bogaty , w zamożnej rodzinie i kończy najlepsze szkoły a drugi takiego szczęścia nie ma.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 16 maj 2017 22:29 | brak oceny

suza | Gość

@dziad_Jag,

o przepraszam cie bardzo dziadzie jagu. Tutaj wszystko sie jak najbardziej zgadza!
A to dlatego że zarówno chrześcijaństwo jak i islam wywodzą się z judaizmu czyli prosto od żydowskiego boga jehowy lub jak go nie nazwać, najlepiej tym który jest-cały czas od wielu lat tu zawiaduje na ziemi.
Dodatkowo wszystkie nowinki do new age- reinkarnacja z odgrzewanymi dalekowschodnimi systemami filozoficznymi i religijnymi, np. karma . I masz jak znalazł
Wąż przedwieczny- nie wiem co tu sie może nie zgadzać!!!

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 17 maj 2017 20:23 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

@suza, Albo karma - albo Bóg wszechmogący. Albo niebo/piekło - albo nirwana. Albo jedno życie i sąd ostateczny - albo reinkarnacja. Czy na prawdę nie widzisz kompletnej sprzeczności? Nie obrażaj węża, kochanie. Gdyby nie on nie mogłabyś stukać teraz na klawiaturze. Przeczytaj dokładnie te opowiastkę. Bóg dał ciało, ale rozum wąż!

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 16 maj 2017 21:47 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

FN mogła by się na coś zdecydować! Albo reinkarnacja i karma, albo insz Allach. Jedno z drugim nie da się pogodzić. Do tego Fatima, i wychodzi niestrawna zupa.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 19 maj 2017 21:01 | brak oceny

Christi | Gość

@dziad_Jag,( awaria komputera uniemozliwiła komentarze) dlatego teraz odpiszę gdzieś ,kiedyś czytałam o tym bałwanie że uosabia bożka.Jeśli chodzi o tę niestrawną zupę to wyłów sobie jakiegoś ziemniaka.Myślę że to jest kwestia wolnej woli.Ja tam wierzę i w Fatimę i w reinkarnację i zupa jest całkowicie strawna.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 16 maj 2017 17:37 | ocena: + 4

Maximus | Gość

Tak jak jest ustalona z góry data narodzin tak nie jest do końca ustalona dokładna data śmierci. Myślę, że to zależy od pewnych karmicznych uwarunkowań. Jednym pisana jest śmierć w określonym wieku innym jest dana szansa na dłuższe życie po dokonaniu przez danegobczłowieka określonych właściwych wyborów.

Dziękujemy za ocenę.

Wt, 16 maj 2017 14:49 | ocena: + 1

logic | Gość

A ja przeciwnie pije pale cpam i leze do góry bzuchem mam tez niebezpieczne hobby i szczeże mówiąc wali mnie to ile pozyje. I tak dostane nowego awatara a gdzie i kiedy no cóż tego nie wiem i czy to odemnie zalezy, jesli wszystko jest z góry ustalone ?

Dziękujemy za ocenę.

Pon, 15 maj 2017 23:43 | ocena: + 5

maneo | Załogant

Mało prawdopodobne , że istnieje w górze zapisana data śmierci każdego człowieka dlatego że: po pierwsze większość Objawień Maryjnych ostrzega przed katastrofalnym skutkiem działań człowieka , które mają doprowadzić do zagłady ludzkości ale nie są one nie do uniknięcia wystarczy że ludzie się poprawią to nie zginą i w tym przypadku data zgonu ich się zmieni ; po drugie każdy zawałowiec po wyjściu ze szpitala powinien umrzeć za parę dni bo trafiając do szpitala chciał uniknąć śmierci co oczywiście się nie dzieje i wskazuje że przypadki z artykułu są zwykłymi zbiegami okoliczności , choć aczkolwiek bardzo ciekawymi .

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 14 maj 2017 14:25 | ocena: + 6

Rimobul | Załogant

W sumie nic dodać nic ująć, bo trudno podważyć przekaz owego artykułu opartego na mailu czytelnika. Na marginesie tej tragedii należy wspomnieć, iż ówczesne media (jedyna tv publiczna jaka wtedy była w tzw. PRLu) podała, że lokalna ludność z okolicznych wsi rzuciła się od razu by ratować ofiary tej katastrofy. Ale dziś już wiadomo, ze owa ludność nie ruszyła tam wcale by ratować ludzi, którzy lecieli tym samolotem ale po to by ich... okraść. Bowiem był to lot z USA i krążyły legendy, iż ludzie lecący do Polski z Ameryki samolotami LOT-u mają dużo dolarów przy sobie. Tak to nasz "Święty Naród", wiernych katolików i idei JP II zapierd..ał (wybaczcie za kolokwializm) po owe "dulary"... Cóż, natury człowieka zmieni niepodobna. Dlatego ja o sobie zawsze wolę mówić, iż jestem z pokolenia MP3, a nie JP II... ale to tylko tak na marginesie. :) Wracając do samego artykułu kiedyś gdzieś czytałem historię (bodaj w Nieznanym Świecie) o małżeństwie Włochów, którzy spóźnili się (bodaj) w Nowym Jorku na samolot lecący do Europy. Wracali z wycieczki i zwyczajnie się spóźnili. Samolot jak się okazało spadł do Oceanu Atlantyckiego i wszyscy pasażerowie oraz załoga zginęli. Rzecz jasna do małżeństwo dziękowało "Opatrzności" za uratowanie życia, jednak po ich powrocie (dzień/dwa dni później) do Włoch, w drodze powrotnej do domu samochodem z lotniska... zginęli w wypadku samochodowym. Tak więc ich karma się dopełniła... Stąd raz jeszcze napiszę: NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ... z owego przekazu...

Rozwiń odpowiedzi (3) Dziękujemy za ocenę.

Nie, 14 maj 2017 18:14 | brak oceny

szczyglis | Oficer Techniczny

@Rimobul, to prawda co piszesz odnośnie wypadku w Lesie Kabackim, wiem o tym z pierwszej ręki - mój ojciec widział na własne oczy jak ten samolot wtedy spadał. Był wtedy u moich dziadków, a swoich rodziców - mieszkali na wsi całkiem niedaleko Lasu Kabackiego. Opowiadał właśnie coś podobnego - że duża część ludzi, która pognała do lasu pognała tam, żeby szukać kosztowności. Opowiadał, że z początku wręcz nie wierzył własnym oczom, bo jedno, że taka katastrofa (jakby nie patrzeć - nie co dzień jest się świadkiem czegoś takiego), a drugie to właśnie zachowanie ludzi z okolicznych terenów. No cóż... taka już ludzka natura... Pozdrawiam!

Rozwiń odpowiedzi (1)

Nie, 14 maj 2017 22:29 | brak oceny

Magda | Gość

@szczyglis, tak ich wychowano co poradzic?

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 14 maj 2017 20:56 | ocena: + 8

Natenczas Wojski | Gość

@Rimobul, Należy się mała errata. Ten samolot NIE WRACAŁ Z USA! On tam dopiero leciał... z Warszawy. Zawrócił znad Grudziądza, gdy zaczął mieć kłopoty techniczne z jednym z silników - tym, który później się rozpadł. Miał zamiar lądować awaryjnie w Modlinie, ale po wahaniach i namyśle zdecydował się jednak ostatecznie na powrót na Okęcie. Można powiedzieć: O JEDNO LOTNISKO ZA DALEKO, bo tam już nie zdołał dotrzeć. Pewnie to też zadziałało przeznaczenie... Nie zmienia to faktu, iż miejscowa ludność nie mogła wiedzieć, że samolot ten nie wraca z Nowego Jorku, choć pozornie (bo nadlatywał z północy) na to wyglądało.

Dziękujemy za ocenę.

Nie, 14 maj 2017 22:44 | ocena: -1

Mariano Italiano | Gość

@Rimobul, Mylisz się! Gnali sami komuniści - ateiści!

P.S. Jesteś obrzydliwym trollem!

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pon, 15 maj 2017 10:22 | ocena: + 2

Michał | Gość

@Mariano Italiano, tak tak z pewnością gnali ateisci... Haha

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Smutna wiadomość, choć jeszcze niepotwierdzona oficjalnie - wynalazca i konstruktor Lucjan Łągiewka nie żyje. Informacja o jego śmierci ma pochodzić z wiarygodnego źródła – od przyjaciela p. Lucjana. Nie wiadomo na razie jakie były przyczyny śmierci wynalazcy słynnego 'zderzaka pochłaniającego energię'.

UFO24

więcej na: emilcin.com

Nie, 21 maj 2017 06:59 | Od 19 maja Galeria Szara Kamienica w Krakowie zaprasza na wystawę UFO VISUAL LAB. Kuratorzy i artyści połączyli siły, by przyjrzeć się - cytat - 'ewolucji mitu i wizualnych reprezentacji UFO i życia pozaziemskiego w mediach oraz popkulturze'.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 16 maja 2017 | Wczoraj zadzwonił do mnie Krzysztof Jackowski. Długo rozmawialiśmy o historii śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Jasnowidz podzielił się ze mną swoimi obserwacjami w tej sprawie i był zaskoczony, że wcześniej doszedłem do tych samych wniosków.

czytaj dalej

FILM FN

Dzień, w którym umarłem

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.