Dziś jest:
Poniedziałek, 24 lipca 2017

"Serce miej otwarte dla wszystkich, zaufaj niewielu" W. Schakespeare

Komentarze: 26
Wyświetleń: 8038x | Ocen: 14

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 17 maj 2017 11:17   
Autor: FN, źródło: FN, wikipedia   

EDWARD MORDAKE – CZŁOWIEK O DWÓCH TWARZACH

istoria jest nam dobrze znana, ale ostatnio jedna z czytelniczek przypomniała ją nam przysyłając linki do tekstów. Chodzi o niezwykłą postać – Edwarda Mordake. Co wiemy na jego temat? Zacznijmy od tego, że wyglądał wstrząsająco i… nie był oszustem, co potwierdzają świadectwa wystawione przez ówczesnych lekarzy. Był to szczególny, bardzo osobliwy przypadek tzw. bliźniąt syjamskich, które są znane medycynie od początków tej dziedziny nauki.

 

 Urodził się w XIX wieku na Wyspach Brytyjskich. Wywodził się z rodziny szlacheckiej, był spadkobiercą dziewiętnastowiecznego rodu posiadaczy ziemsklich, mimo to nigdy nie domagał się swojego tytułu. Kiedy miał 23 lata, popełnił samobójstwo. Żył w całkowitym odosobnieniu, odmawiając wizyt nawet własnej rodzinie. Miał o dziwo dużą wiedzę na różne tematy i podobno ogromny talent muzyczny. Wstydził się bardzo swojego wyglądu.


 Z przodu głowy posiadał normalną twarz, jednak z tyłu wyrastała mu druga twarz demoniczna o cechach kobiecych. Twarz robiła grymasy i miny, ale nie potrafiła jeść ani pić. Zajmowała niewielką część czaszki, ale posiadała własną, złośliwą inteligencję. Śmiała się i szydziła z Edwarda, podczas kiedy on płakał. Oczy zawsze śledziły widza, a usta wypowiadały bezustanny bełkot. Żaden dźwięk nie był słyszalny, ale Mordake utrzymywał, że słyszy słowa tej istoty podczas snu.

 Swoją drugą twarz nazywał diabelskim bliźniakiem. W archiwach zachowały się wypowiedzi Edwarda Mordake`a na temat jego drugiej twarzy:

 - Ona nigdy nie śpi, ale mówi mi o takich rzeczach, o których mówi się tylko w piekle. Nie macie pojęcia, jakie straszne pokusy były przede mną stawiane. Za jakieś niewybaczalne grzechy moich przodków, jestem zrośnięty z tym demonem. Błagam i proszę, abyście zniszczyli jego ludzką postać, nawet jeśli mam za to umrzeć.

 Takie słowa wypowiedział Mordake do Mavera i Treadwella - swoich lekarzy. Żaden z nich jednak nie podjął się operacji. Pomimo starannej obserwacji, udało mu się zdobyć truciznę, od której zmarł.

 Zostawił list z prośbą:

 Twarz demona powinna zostać zniszczona przed moim pogrzebem, aby nie mogła kontynuować wypowiadania swoich strasznych szeptów w moim grobie.

Na własne życzenie nie został pochowany na cmentarzu. Nie ma również żadnego oznaczenia jego grobu.

I już na zakończenie - takich historii o "ludziach o dwóch twarzach" mamy więcej - poniżej zdjęcie kolejnego takiego człowieka z naszego Archiwum FN. O jego historii napiszemy innym razem.


 

 

Historia Edwarda Mordake`a jest oczywiście wielce osobliwa ze względu na wygląd tego człowieka, ale wyjaśnienie tego z punktu widzenia wiedzy duchowej jest bardzo proste. Jeśli jest jasne, że jest reinkarnacja i jest wędrówka dusz, to jest także oczywiste, że te dwie postacie musiały mieć w poprzednim życiu jakieś potężne wspólne przeżycie, które stworzyło tak silną więź karmiczną (związaną z jakimś czynem), że w następnym wcieleniu przyszło im przeżyć tak niezwykłe doświadczenie jako „życie dwóch istot w jednym ciele”.

Gwarantujemy, że kluczem do zrozumienia zjawiska syjamskich bliźniąt jest nie genetyka, ale zwykła hipnoza regresyjna i dotarcie do rozwiązania zagadki w poprzednich żywotach. W jednym z odcinków naszej „Szalupy Ratunkowej” (dział w serwisie FN) pisaliśmy o tym, aby traktować życie z lekkim dystansem i uśmiechem, bo zbyt silne emocjonalne przywiązywanie się do ludzi (na granicy szaleństwa) prowadzi do powstanie bardzo silnych powiązań karmicznych, które przenoszą się na kolejne nasze role w kolejnych żywotach.

Jeśli ktoś szuka dowodów na istnienie reinkarnacji, to radzimy właśnie przyglądać się takim osobliwym ludziom. Nie istnieje żadne rozsądne wyjaśnienie przy założeniu, że Bóg istnieje i jest stara gra „jedno życie – potem sąd – potem piekło, czyściec albo raj”. Miłośnicy tej wersji świata poproszeni o odpowiedź na pytanie „O co panu Bogu chodziło w tym, że Edwarda Mordake`a obdarzył takim ogromnym bonusem drugiej demonicznej istoty na głowie? Jaki był jego cel? Dlaczego akurat jego tak wyróżnił?” wchodzą na takie przezabawne teologiczne łamańce, że… jeśli będziecie kiedyś mieli okazję zadać takie pytanie – zadajcie je i śmiejcie się do woli.

Pamiętajcie jednak, że są to bardzo widowiskowe konsekwencje poprzednich żywotów i ewidentnych błędów, które te dwie istoty w jednym ciele popełniły. Teraz dostały osobliwą szansę, aby odrobić lekcję i zrozumieć swój błąd.

I na koniec:

Dostaliśmy e-maile z tezami, że przypadek "Edwarda Mordake" był oszustwem, a to oznacza, że rozważania o reinkarnacyjnych przyczynach takich historii tracą sens itp. Ale po pierwsze te osoby się mylą, że Mordake był jedynie przypadkiem syjamskich bliźniąt, którego istnienia - mimo największego wysiłku ludzi próbujących udać, że ten temat nie istnieje - zaprzeczyć się nie da. Na całym świecie (w tym w Polsce) są tysiące przypadków takich właśnie "istot w jednym ciele", które Bóg stworzył i którego dzieła zinterpretować nie sposób, jeśli nie weźmie się pod uwagą karmy i poprzednich wcieleń...

Naszym zdaniem przypadek Mordake był nawet mniej ciekawy wobec tego, co można dziś znaleźć w różnych krajach świata na całej Ziemi... Tylko REINKARNACJA pozwala odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tych biednych ludzi spotkało tak dramatyczne doświadczenie w obecnym życiu. TYLKO!





Komentarze: 26
Wyświetleń: 8038x | Ocen: 14

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Śr, 17 maj 2017 11:17   
Autor: FN, źródło: FN, wikipedia   


Komentarze (26)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Pt, 9 cze 2017 09:57 | ocena: + 1

Barberra2 | Gość

Droga redakcjo, proszę - nie piszcie takich głupot, że genetyka nie jest odpowiedzialna za powstawanie bliźniąt syjamskich! No - jeżeli już chcemy pewne rzeczy wyjaśniać na poziomie duchowym (reinkarnacji) - to może bardziej rozsądnym będzie uzasadnienie takie, że na poziomie duchowym winna jest reinkarnacja, ale na poziomie fizycznym genetyka... Pozdrawiam.

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 26 maj 2017 16:09 | ocena: + 1

irens | Gość

To miejska legenda. Aż dziw, że pojawiło się na stronie nautiliusa - szok i niedowierzanie! Wystarczy poczytać o tym w internecie. Skoro taki artykuł został zamieszczony JAKO PEWNIK - to ja już wierzę w Wawrzonka i jego zdolności hipnotyczne, których użył w Emilcinie. Buha haaaaaa !

Dziękujemy za ocenę.

Sob, 20 maj 2017 10:09 | ocena: + 1

Michał | Gość

No nareszcie. Mobilna wersja nautiliusa. Strasznie się przeglądało na smartphonie wasz portal. Teraz o wiele lepiej

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 23:21 | ocena: + 1

Cxc | Gość

Połączenie religii, gusel, pseudo nuki i szalenstwa :D ciekawe dlaczego nie ma tu jeszcze islamu.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 17:22 | ocena: + 1

Rocky | Gość

Nie da się tam komentować to napisze tutaj "Telefon od jasnowidza w sprawie Magdaleny Żuk i dowodu dla sceptyków.
Jeśli jest jakaś tajemnicza śmierć, zaginięcie czy"

bo piszecie o opętaniu przez demona albo że paliła trwakę ... nie wiem czy paliliście kiedyś skręta ale ma się poczucie senności flegmatyczny stan ale nie agresywny! no i trawka schodzi w 2-3 godziny. Badania toksykologiczne wyjaśnią wszystko, wg mnie została nafaszerowana tebletkami gwałtu albo jakimś innym narkotykiem na co mogą wskazywać zdjęcia z hotelu że zasłania oczy - światłowstęt, albo nagłe wahania nastrojów, od szczęścia bo łzy i gniew.
Na nagraniu ze swoim chłopakiem - na pytanie, czy jej coś zrobili, albo kto jej coś zrobił ona mówi eM. Rezydent ma na imię Mahmoud, a ona prywatną rozmowę prowadzi na jego telefonie w jego towarzystwie i jego kupli, jest kontrolowana zresztą oni sami rozmawiają o niej i padają tam seksualne stwierdzenia, a ona prosi żeby ten chłopak zadzwonił na prywatny telefon który pewno tam nie działa, ale wyraźnie się boi ... i sama mówi żeby ją z zabrał że oni tutaj mają swoje sztuczki. Czy to nie jest sygnał że oni zagrażają jej życiu? panowie przecież ona sama wskazała podejrzanego a dzień później nie żyje! w szpitalu ona wyrywa się i zasłania okna, nagranie nie ma dzwięku, więc nie wiemy czy ją nie straszą że ją wyrzucą przez okno, nie wiemy co do niej mówią, mogła być szantażowana mogli mieć nagranie jak ją gwałcą, może jej to pokazali i stąd to załamanie.

Nie trzeba uruchamiać fantazji z demonami, najbardziej prawdopodobna hipoteza - dziewczyna została naćpana i zgwałcona ale coś poszło nie tak i pamiętała to, i żeby zatuszować sprawę upozorowali jej samobójstwo i wyrzucili przez okno. To przynajmniej jest logiczne.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 19:16 | ocena: + 2

George | Gość

@Rocky,
Pomyliłeś fora - my to o Edwardzie Mordrake.

Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 00:12 | ocena: -2

Mariusz | Gość

Co mówią Katole których poniżacie? Katole twierdzą, że widocznie takie doświadczenie było mu potrzebne do świętości i połączenia z Bogiem - Stwórcą i źródłem "bezkarmicznej" hahahahah MIŁOŚCI! Zbawiony będzie ten kto poprosi, reszta może się tułać po zaświatach czy nawet inkarnować :D Wolna wola. Jezus nie dał drogi na siłę ale mimo wszystko za darmo.

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Czw, 18 maj 2017 09:27 | ocena: + 3

Gabriel Verne | Gość

@Mariusz,
Proszę wpisać w google np. dlaczego cierpimy i łatwo znaleźć wytłumaczenie KK

"KKK), Bóg chciał w sposób wolny stworzyć świat "w drodze" do jego ostatecznej doskonałości. "Świat w drodze" zakłada rozwój, który jest niemożliwy bez cierpienia i braków. Zanim osiągnie pełnię i doskonałość, musi przejść etapy niedoskonałości: To stawanie się dopuszcza w zamyśle Bożym pojawianie się pewnych bytów, a zanikanie innych; dopuszcza obok tego, co najdoskonalsze, także to, co mniej doskonałe; obok budowania natury, również zniszczenia. Obok dobra fizycznego istnieje zatem także zło fizyczne tak długo, jak długo stworzenie nie osiągnie swojej doskonałości (KKK, 310).

Ponadto Bóg szanuje wolność, którą obdarował człowieka. Może również w swoim czasie nadać cierpieniu (niezrozumiałą dla człowieka) wartość i sens, w sposób tajemniczy potrafi wyprowadzić z niego dobro (KKK, 311)."

Ale to trudniejsze być otwartym na inne postawy lub postrzeganie świata, bo przecież "mój" własny jedyny słuszny jest jedyny poprawny i najważniejszy.
pozdrawiam

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 17 maj 2017 23:59 | ocena: -14

rycho | Gość

Komentarz poniżej poziomu, lub oznaczony jako SPAM. Kliknij, aby rozwinąć.

Śr, 17 maj 2017 23:46 | ocena: + 8

corsair | Załogant

cd... @ Rimobul (uciął mi tekst edytor) Tym samym nigdy nie powinniśmy dawać odczuć innym istotom, że to my mamy monopol na mądrość i wiemy więcej. To jest najgorsza rzecz jaką może zrobić nauczyciel uczniowi. Uważam, że tylko swoim życiem i moralnym pokonywaniem codziennych wyzwań jakie ono stawia przed nami można zmienić ten świat na lepsze, w którym nadal dominuje pogarda i pycha. Obydwie te cechy są jak siostry syjamskie. Towarzyszą ludziom ponieważ zapomnieli skąd przyszli i dokąd idą...

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Sob, 20 maj 2017 13:34 | brak oceny

Rimobul | Załogant

@corsair, Witaj Załogancie! Zgadzam się z Tobą niemal w 100%. Też mam dystans do Nieznanego Świata bo rzeczywiście w reklamach tam zamieszczanych zauważyłem ów hochsztaplerów i różnej maści naciągaczy. Zresztą kiedyś doświadczyłem tego będąc świadkiem gdy na jakiś targach ezoterycznych w moim rodzinnym Szczecinie widziałem jak sprzedawca ze stoiska sprzedawał mężczyźnie w wieku ok. 40 lat jakieś kamienie energetyczne. Widać było gołym okiem, że ten "klient" miał problemy osobiste (nie poznałem ich podłoża nigdy) a ten sprzedawca bez najmniejszych zahamowań oferował kamienie za 20 zł, za 50 zł no i za 100 złotych... oczywiście czym droższy kamień ten miał rozwiązywać szybciej i lepiej problemy tego człowieka. Sytuacja miała miejsce wiele lat temu gdy byłem jeszcze na studiach toteż nie odważyłem się do tego człowieka (a szkoda!) podejść i mu powiedzieć wprost, ze jest ofiarą zwykłego oszusta... Niemniej dziś z perspektywy czasu mając do Nieznanego Świata dystans lubię ten miesięcznik bo czasem zdarzają się tam ciekawe artykuły. I to, że reklamodawcy są tam oszustami (poniektórzy oczywiście!) nie oznacza, że nie warto go czytać. A Twoja uwaga o tytule i motto? Cóż, do tego też trzeba mieć dystans, tak jak to otaczającego nas świata, tego widzialnego i niewidzialnego:) Pozdrowienia ze Szczecina:) Dziś pochmurnego...

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 17 maj 2017 23:40 | ocena: + 11

corsair | Załogant

@Rimobul witam, odnośnie tego co napisałeś o ludziach i ich reakcjach, kiedy stoją w obliczu konfrontacji chociażby z miesięcznikiem "Nieznany Świat" to jestem skłonny ich zrozumieć. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na kontrowersyjne logo tego miesięcznika, które jest umieszczane w nagłówku i brzmi mniej więcej tak: "Pismo tych, którzy myślą i czują więcej"... Wcześniej przed laty był to jeszcze bardziej kontrowersyjny napis. Znam ten miesięcznik od samego początku, pisywałem do niego artykuły, pewnie też je czytałeś, niemniej mój zachwyt z czasem przeminął. Z kilku powodów. Jednym z nich niezaprzeczalnie był ten irytująco prowokacyjny napis wspomniany powyżej, który skutecznie zniechęca potencjalnych czytelników. Bo ludzie z pewną wrażliwością niechętnie podchodzą do tego typu "reklamowych banerów". A drugim powodem był ogromny ładunek reklam, jakie zajmują łamy tego czasopisma. Jeżeli ktoś weźmie ten miesięcznik w dłonie i zacznie przeglądać od działu z reklamami, który zajmuje pokaźną część N.Ś. to się po prostu załamie. Spektrum ofert jest nieprawdopodobny. Swoisty festiwal osobliwości i niejednokrotnie prostackiego hochsztaplerstwa.
A teraz o reakcjach ludzi na opisane anomalie i nieszczęścia jakie spotykają innych. Cóż wynikają wprost z jednego, braku wiedzy i infantylnego postrzegania świata. Postrzegania przyczynowo skutkowego, bez jakiejkolwiek głębszej analizy. Ludzie niestety, mimo tego, że mienią się być wierzącymi w Boga postrzegają swoje życie jako "tu i teraz". Naprawdę mało jest takich, którzy przenoszą swoje postrzeganie w obszary niedefiniowalne przez ich zmysły. Jeżeli czegoś nie rozumieją to zaczynają porównywać coś co widzą do sytuacji, które są im znane, które już kiedyś były ich doświadczeniem. W ten sposób czują się bezpiecznie. Jakiekolwiek myślenie, głębsza refleksja to procesy męczące i powodujące stan zaburzenia równowagi psychicznej. Rodzi się zatem pytanie dlaczego nielicznych stać na wiele więcej i potrafią przynajmniej próbować zrozumieć istotę cierpienia innych (bo niewątpliwie przypadek opisany w artykule to koszmarne cierpienie tego człowieka), a większość będzie sądzić, że widocznie Bóg tak chciał, albo co gorsze, że zasłużył sobie ten biedny człowiek na to. Tylko czym? Bo czym sobie "zasłużyło" małe dziecko , że rodzi się upośledzone? Fizycznie lub umysłowo? Dlatego nie winiłbym innych za takie bezmyślne rzucanie słów pogardy i oskarżeń. Ludzie po prostu tak czynią bo się boją. Podświadomie odczuwają ogromny strach przed dopuszczeniem do świadomości, że być może żyjemy w kontinuum czasowym i wszystko co spotyka człowieka nie wynika z jakiejś złośliwości bogów, czy być może z winy samego nieszczęśnika tylko z bagażu doświadczeń sprzed punktu "A", czyli narodzin człowieka. Dlatego wszelkie próby podejmowania rozmowy z ludźmi, którzy sami nie doszli do takiej wiedzy nie ma najmniejszego sensu. To ostatnie zdanie jest fundamentalną zasadą, która powinna być stosowana przez nas "Myślących i czujących więcej"...

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 24 maj 2017 11:54 | brak oceny

zizi | Gość

@corsair, Podpisuję się pod każdym Twoim słowem. Mam identyczne przemyślenia. Pozdrawiam

Dziękujemy za ocenę.

Śr, 17 maj 2017 16:12 | ocena: + 3

Rimobul | Załogant

Ciekawy artykuł choć z autorem nie zgadzam się w jednym punkcie tj. nie warto zadawać pytań w stylu "dlaczego Bóg dał komuś dwie twarze?" albo "dlaczego Bóg dziecku zesłał nowotwór" osobom o ugruntowanej postawie ultrakatolickiej bo z własnego doświadczenia wiem, iż próba polemiki z takimi osobami jest zwyczajnie pozbawiona sensu. Mam dwóch przyjaciół, obaj są wg mojej oceny twardogłowymi katolikami (jednego nawet nazywam przy Nim samym PRYMITYWNYM KATOLEM, choć jest moim Przyjacielem!)i z Nimi dawno temu próbowałem zagaić rozmowy na ten temat ale ich reakcje są albo na poziomie, że to są "głupoty", albo ja w to nie wierzę i już... Najgorszą reakcją jest ironiczny uśmieszek przechodzący w drwinę czy wręcz "głupawkę"... a co za tym idzie deprecjacja wszelkich argumentów, których nawet słuchać nie warto bo niby o czym? Oczywiście propozycja poczytania jakiejś literatury (choćby odwiedzenia stron NAUTILUSA, czy poczytania jednego z numerów Nieznanego Świata) sprowadza się do takich samych reakcji jak napisałem wcześniej. Dla przykładu tylko wspomnę, iż w tamtym roku odwiedził mnie mój Przyjaciel w domu i kiedy musiał iść do toalety poprosił o coś do czytania (ma taką przypadłość, że jak idzie "posiedzieć" musi coś czytać:)), zaproponowałem mu właśnie NIEZNANY ŚWIAT (jeden z numerów, który kupuję co miesiąc). jego reakcja mnie rozbawiła niemal do łez bo jak dotknął ten numer i przeczytał tytuł, odrzucił go jak poparzony i niby, ze to taki zgrywus z niego rzucił mimo chodem jakiś żart. Jednak po Jego minie a nade wszystko reackji widziałem, ze ten miesięcznik dla Niego był niemal jak zdjęcia pornograficzne z udziałem dzieci lub jeszcze coś gorszego... Autentycznie mnie rozbawił bo przecież nie oczekiwałem, iż po przeczytaniu 1 czy 2 artykułów, następnego dnia zgłosi się do "swojego" biskupa i złoży wniosek o apsotazję:) No ale sam fakt, że mógłby przeczytać coś co by zburzyło jego "uporządkowany" i JEDYNIE SŁUSZNY pogląd na świat byłoby czymś (wg Niego rzecz jasna) HANIEBNYM! Zresztą ten sam Przyjaciel kiedyś zobaczył w pokoju leżącą książkę DALEKIE PODRÓŻE Roberta Moonroe, którą wziął w dwa palce, dokładnie DWA PALCE i zapytał z pogardliwym uśmieszkiem cyt. "Ty to czytasz?". Oczywiście odpowiedziałem, że tak nawet powiedziałem, ze zaczynam próbować osiągnąć stan OBE. Cóż... mina jego była wtedy bezcenna. Oczywiście dalej nawet nie podejmował żadnej rozmowy bowiem jak się domyślam w Jego umyśle (skaleczonym do cna przez indoktrynację przez jedną, jedyną, słuszną i nieomylną wiarę Rzymsko-katolicką) nie mieściło się, że coś takiego w ogóle można czytać...

Rozwiń odpowiedzi (2) Dziękujemy za ocenę.

Śr, 17 maj 2017 20:38 | ocena: + 2

Magda | Gość

@Rimobul, i ciagle sie przyjaznicie? co z wami oboma jest nie tak?

Dziękujemy za ocenę.

Pt, 19 maj 2017 11:03 | ocena: + 1

l23 | Gość

@Rimobul,
A czym się różnisz od "twardogłowego katola"? Bo jak czytam co napisałeś to jesteś równie fanatyczny tylko, że wierzysz w inne absurdy...

Rozwiń odpowiedzi (1) Dziękujemy za ocenę.

Pt, 19 maj 2017 16:43 | ocena: -1

Rimobul | Załogant

@l23, wybacz ale nie polemizuję z "gośćmi" "pokładu" Nautilusa...

Dziękujemy za ocenę.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Nick / imię i nazwisko

Email

Treść komentarza:

Zabezpieczenie przeciw-spamowe

Ilość UFO na obrazie




* Publikując komentarz oświadczasz, iż zapoznałeś się oraz akceptujesz regulamin naszej strony.

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN ... Czy ktos zgłaszał dziwny półokrągły obiekt koloru różowego? Był widoczny przez dobre 5 sekund około godziny 23:30 na niebie, Krotoszyn

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 21 lip 2017 12:29 | 7 lipca 2017 do sieci trafiło nagranie potężnego UFO w pobliżu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, czyli ISS. Materiał wideo jest do obejrzenia w serwisie www.emilcin.com w dziale ŚWIAT - zapraszamy.

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 13 lipca 2017 | Czasami ludzie przeżywają coś, co ja nazywam „zderzeniem z rozpędzonym pociągiem”. Zdarza się, że nie ma szans na żadną ucieczkę, nie ma szans na „wyjście z tego cało”. Choroba, śmierć bliskiej osoby, tragiczny w skutkach zbieg okoliczności wynikający z przeznaczenia. Po takim zderzeniu człowiek – jeżeli w ogóle to jakoś przeżyje i nie zwariuje – już nigdy nie będzie taki sam jak był wcześniej...

czytaj dalej

FILM FN

DOWODY NA ZAAWANSOWANE TECHNOLOGIE W STAROŻYTNOŚCI

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



2 listopada :: Hipoteza symulacji - czy żyjemy w Matrixie? Naukowe i filozoficzne argumenty na temat możliwości życia w symulowanej rzeczywistości. Czy to możliwe i co na ten temat twierdzą naukowcy? Dyskusja na ten temat na forum Hydepark: viewtopic.php?f=33&t=4621
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291
9 maja :: Czy liczby to "boski" kod Wszechświata? Czy matematyka to coś więcej, niż może się nam wydawać? Dyskutujemy o tajemnicach liczb, zagadkach, paradoksach, tajemnicach matematyki oraz o...informatyce. Zapraszamy: viewtopic.php?p=62550#p62550

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.