Dziś jest:
Poniedziałek, 20 września 2021

'Nie bój się. Nie masz powodu, żeby się bać. Nie zamierzamy was skrzywdzić. Chcemy przeprowadzić tylko kilka testów. Kiedy je skończymy, odprowadzimy cię z Barneyem do waszego samochodu. Wkrótce będziecie z powrotem w drodze do domu.'
Słowa, który powiedziała jedna z obcych istot podczas CE III z UFO Betty i Barneya Hillów 19 września 1961 roku

Komentarze: 36
Wyświetleń: 16876x | Ocen: 21

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 12 cze 2017 11:18   
Autor: MS, źródło: MS/FN   

Z ILU WYMIARÓW SKŁADA SIĘ RZECZYWISTOŚĆ?

Logika podpowiada nam, że świat jest trójwymiarowy - składa się z trzech wymiarów plus czas, który jest dodatkowym - czwartym wymiarem. Jeśli jednak na chwilę odłożymy czas na bok i weźmiemy pod uwagę jedynie wymiary przestrzenne, to wydaje się, że jest ich sztuk 3: wysokość, szerokość i głębokość. Czy aby jednak na pewno?

Nasze umysły przyzwyczajone są do myślenia przestrzennego w trzech wymiarach i w taki też sposób odbieramy otaczający nas świat. Nasz odbiór świata jest niejako skazany na trzy wymiary, gdyż tylko taki świat jesteśmy w stanie objąć swoim rozumem. Nie jesteśmy w żaden sposób w stanie wyobrazić sobie większej ilości wymiarów, gdyż najzwyczajniej w świecie wykracza to poza nasze pojmowanie rzeczywistości. W drugą stronę jest prościej, bo bez większego problemu wyobrazić możemy sobie świat dwuwymiarowy (gdzie istnieje jedynie długość i szerokość) oraz świat jednowymiarowy (gdzie pozostaje jedynie ruch po jednej prostej). Jest to możliwe, ponieważ nasze umysły przystosowane są do odbioru rzeczywistości złożonej ze znajomych nam z codziennego życia 3 wymiarów oraz każdej innej ich ilości poniżej tej liczby - zwyczajnie bowiem możemy odejmować sobie po jednym wymiarze, niejako "spłaszczając" znajomą nam rzeczywistość. Próba wyobrażenia sobie tego wszystkiego w drugą stroną (dokładając kolejne wymiary) skazana za to jest na niepowodzenie i wynika to w sposób naturalny z ograniczeń naszego pojmowania.

Czy to oznacza, że skoro odbieramy świat w taki sposób (i nie potrafimy inaczej) to jest to zgodne z rzeczywistością i świat jest dokładnie taki jakim go widzimy? Otóż nie. Rzeczywistość jaka nas otacza może być bowiem złożona z nawet nieskończonej ilości wymiarów, a to, że my nie jesteśmy w stanie tego zobaczyć wynika jedynie z jak najbardziej naturalnych ograniczeń. Ograniczenia te bardzo łatwo jest sobie wyobrazić wyobrażając sobie obiekty żyjące w świecie złożonym z mniejszej, niż nasza ilości wymiarów. Wyobraźmy sobie bowiem hipotetycznego "płaszczaka" - osobnika żyjącego w dwuwymiarowym świecie (np. na kartce papieru). Osobnik taki nie ma pojęcia, czym jest głębokość - ma do dyspozycji jedynie dwa wymiary, w których może się poruszać. Taki osobnik nie ma pojęcia, iż coś może znajdować się powyżej, lub poniżej niego, gdyż ten dodatkowy wymiar w ogóle dla niego nie istnieje.

Pochylając się teraz nad takim "płaszczakiem" jesteśmy dla niego całkowicie niewidoczni - nie jest on w stanie nas dostrzec, gdyż nie może spojrzeć, ani w górę, ani w dół, a jedynie na boki. Co teraz się stanie jeśli postaramy się przebić taką kartkę, na której żyje nasz "płaszczak" np. naszym palcem? Otóż taki osobnik zobaczy jedynie wycinek naszego palca, który pojawi się dosłownie znikąd i w taki sam sposób zniknie. Nasz płaszczak zobaczy nasz palec "po kawałku", obserwując coraz to inny kawałek w miarę, gdy palec przesuwać się będzie coraz dalej przez dziurę w kartce. Dla "płaszczaka" będzie to istna "magia" i absolutnie niewytłumaczalne wydarzenie!

Dokładnie tak samo działa to w drugą stronę. My - ludzie - nie jesteśmy w stanie dostrzec żadnej dodatkowej "głębokości", gdyż na 3 wymiarach kończy się nasza obserwacja. Jakikolwiek obiekt składający się z większej ilości wymiarów, a objawiający się w naszym świecie będzie dla nas widoczny jedynie po kawałku i analogicznie jak w przypadku "płaszczaka" pojawi się on dla nas znikąd. Tak samo też zniknie. Magia? Nie do końca, bo będzie to jak najbardziej naturalne zjawisko, a przeświadczenie o tym, że coś pojawia się i znika wynikać będzie jedynie z naszego ograniczonego postrzegania. Żeby to sobie zobrazować, możemy przyjrzeć się jak wyglądają takie wielowymiarowe obiekty w przełożeniu na świat trójwymiarowy. Obiekty takie bowiem jesteśmy w stanie opisywać i matematycznie nie stanowi to dla nas żadnego problemu.

To co widzicie obok, to tzw. tesserakt, inaczej - hipersześcian. To czterowymiarowa figura w przełożeniu na jej trójwymiarowy obraz - czyli tak, jak my odbieramy otaczający nas świat. Gdy się dokładnie przyjrzymy to zauważymy, że taki obiekt nie ma prawa istnieć w naszym świecie - wychodzi on bowiem z samego siebie, wydaje się nie mieć, ani początku, ani końca. Niewyobrażalne zdaje się istnienie czegoś takiego w naszej trójwymiarowej rzeczywistości. A jednak. Jeśli przyjrzymy się natomiast jeszcze dokładniej i spróbujemy trochę bardziej uporządkować sobie w głowie to co widzimy, to zauważymy, że w danej chwili widzimy jedynie wycinek większego obiektu. Dokładnie tak, jak to opisywaliśmy w przypadku naszego płaszczaka, który nie posiadał możliwości zobaczenia dodatkowego wymiaru, a jedynie jego wycinek. Tesserakt to najprostszy przykład, jesteśmy bowiem w stanie w sposób matematyczny operować na obiektach złożonych z o wiele większej ilości wymiarów. Nie ma na tym polu żadnego ograniczenia. Jedynym ograniczeniem jest tutaj tylko i wyłącznie nasze postrzeganie.

Skoro więc jesteśmy w stanie generować i opisywać tego typu z pozoru abstrakcyjne obiekty, to czy coś stoi na przeszkodzie, aby istniały one w rzeczywistości? Absolutnie nic. Jak najbardziej możliwym bowiem może być to, że rzeczywistość jaką obserwujemy jest jedynie wycinkiem większej całości. Co więcej - istnieją teorie fizyczne (m.in. tzw. teoria strun), które wręcz wymagają istnienia dodatkowej ilości wymiarów do poprawnego opisu świata. Jedna z teorii, która stara się połączyć w całość wszystkie inne koncepcje na tym oparte zakłada istnienie aż 11 wymiarów! Jak się więc okazuje - współczesna nauka jak najbardziej bierze pod uwagę fakt, iż obserwowana przez nas rzeczywistość może być o wiele bardziej skomplikowana, niż nam się może wydawać. Świat bowiem - wg współczesnej fizyki nie tylko może posiadać więcej, niż 3 wymiary, ale wręcz zakłada się, iż dziwnym byłoby, gdyby tych dodatkowych wymiarów nie posiadał, ponieważ tylko przy takim założeniu opisywać można zjawiska, jakich opisać się nie da za pomocą jedynie 3 wymiarów. Jednym zdaniem - nauka wcale nigdzie nie stwierdza, że to co "widzimy za oknem" to cała nasza rzeczywistość - wręcz przeciwnie.

Zauważmy teraz jak fenomenalne następstwa niesie za sobą koncepcja, że to co obserwujemy to tylko wycinek większej całości. Jest to bowiem punkt, w którym meta-fizyka styka się z fizyką, a materialna rzeczywistość okazuje się być jedynie przejawem większej konstrukcji, do której dostępu nie mamy w fizycznym świecie. Materia, jaką możemy dotknąć, poczuć, czy zasmakować okazuje się być jedynie w pewien sposób iluzją - fizycznym przejawem czegoś o wiele bardziej skomplikowanego. Tym samym - jeśli zwykła materia, to przede wszystkim również i my sami. Pozwala to spojrzeć zupełnie inaczej na nasze życie, bowiem nasza świadomość może być "w naszym wymiarze" jedynie przejawem czegoś zupełnie szerszego, czegoś co wykracza poza możliwość zbadania tego za pomocą w jakikolwiek znany nam sposób. Jeżeli jesteśmy (a wszystko na to wskazuje) jedynie przejawem czegoś o wiele bardziej złożonego, sięgającego poza możliwości naszej obserwacji, to w fantastyczny sposób wiązałoby się to z istnieniem nieuchwytnej póki co dla nas metafizycznej cząstki zwanej przez wielu "duszą".

Jeśli więc my jesteśmy kimś więcej, niż jedynie trójwymiarowymi istotami, a nasza świadomość wykracza szeroko poza znaną nam rzeczywistość, to wyobraźmy sobie jak fantastyczne możliwości posiadać muszą istoty znajdujące się poziomy wyżej. Tak samo jak my jesteśmy czymś wykraczającym poza wszelkie poznanie dla dwuwymiarowych "płaszczaków", tak samo istoty znajdujące się w wyższych wymiarach są dokładnie tym samym dla nas. Istoty znajdujące się na takim poziomie, to dla nas byty wręcz magiczne - możliwość egzystencji w wyższym wymiarze to nie tylko możliwość natychmiastowego przemieszczania się w znanej nam przestrzeni, ale także i pełna władza nad czasem w naszym tego słowa rozumieniu. Egzystencja na takim poziomie to coś całkowicie wykraczającego poza nasze możliwości i wszelkie wyobrażenie, a byt znajdujący się na tak wysokim poziomie, będący całkowicie ponad naszym światem całkiem słusznie kojarzyć może się nam z pojęciem Boga.

Dla bytu znajdującego się w najwyższym z możliwych wymiarów cały nasz Wszechświat byłby dostępny na wyciągnięcie przysłowiowej ręki, podobnie zresztą jak czas i to zarówno przeszłość, jak i przyszłość. Znajdując się bowiem w wyższym wymiarze byt taki posiadałby pełną kontrolę nad wymiarami znajdującymi się poniżej (a do jednego z takich wymiarów należy również nasz czas). Czy może to być więc w pewien sposób naukowa przesłanka na istnienie Boga? Jak najbardziej.

Większa, niż trzy ilość wymiarów, składająca się na naszą rzeczywistość rozwiązywałaby ponadto bardzo wiele problemów, których rozwiązanie jest obecnie problematyczne. Zastanówmy sie bowiem w jaki np. sposób tłumaczymy sobie rzeczywistość duchową? Samo słowo "duchowa" niczego tak naprawdę nie wyjaśnia. Zakładamy istnienie takowej, ale jeśli mielibyśmy ją zdefiniować w jakikolwiek sposób to pojawia się problem - nie jesteśmy w stanie w żaden sposób opisać takiej rzeczywistości. Używamy słowa "duchowa", ale nie potrafimy podać żadnej definicji tego słowa - czym jest, z czego jest złożona, jak ją opisać? Tego nie wiemy - przyjmujemy jedynie istnienie takiej metafizycznej rzeczywistości, ale bez możliwości określenia, czym taka rzeczywistość może być. Jest to bariera, której pokonać nie potrafimy i pytanie, którego w sposób świadomy unikamy, gdyż wiemy, że odpowiedź na nie jest absolutnie poza naszym zasięgiem.

Czy więc fakt, iż rzeczywistość, w której żyjemy mogłaby składać się z większej ilości wymiarów zbliżałby nas do odpowiedzi na to (być może najważniejsze dla nas) pytanie? W pewien sposób tak, gdyż samo potwierdzenie tego mogłoby zupełnie odmienić nasze spojrzenie na świat, a to co obecnie nazywane jest metafizyką mogłoby stać się jednym z elementów zwykłej fizyki, tym samym zmniejszając coraz bardziej granicę pomiędzy jednym i drugim.

 

MS

Komentarze: 36
Wyświetleń: 16876x | Ocen: 21

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pon, 12 cze 2017 11:18   
Autor: MS, źródło: MS/FN   


Komentarze (36)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.
1 2

Śr, 14 cze 2017 02:15 | ocena: + 5

Christian_Edwardson | Załogant

Coś zjadło 2/3 mojego komentarza. A napisałem tam m.in. że w Księdze Rodzaju Stwórca wielokrotnie zwraca się do siebie w l. mn. i często ingeruje(-ją) w rozwój człowieka. Niech każdy wyciągnie wnioski. Z własnego doświadczenia: po pierwsze- wielokrotnie wyprzedzałem czas na pograniczu jawy i snu, po drugie- fotoaparaty rejestrują obiekty, których ludzie gołym okiem nie widzą, po trzecie- są na świecie osoby, które materializują przedmioty, po czwarte- sny przedstawiające jakby alternatywny świat, itd. Moim zdaniem jest coś jeszcze ponad 3 wymiary + czas, jakie znamy, niekoniecznie mające bezpośrednie powiązanie. Temat jest bardzo obszerny.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Czw, 15 cze 2017 17:45 | brak oceny

George | Gość

@Christian_Edwardson,
Mi zjadło cały.

Sob, 28 mar 2020 22:23 | brak oceny

niebieskieucho | Załogant

@Christian_Edwardson,

Zyjemy w swiecie trójwymiarowym. Taka jest rzeczywistosc. Kto mówi o wiekszej liczbie wymiaów, ten sobie baraszkuje w matematyce, która ma sie nijak do fizyki, bo fizyka zajmuje sie obiektami które istnieja. Chyba nie musze tlumaczyc co znaczy pojecie "istnieje". Tak wiec obiekty fizyczne istnieja tylko i wylacznie w przestrzeni trójwymiarowej. Czas nie moze byc wymiarem. Kazdy bowiem obiekt poruszajac sie w którymkolwiek z wymiarów automatycznie "produkuje" czas.

Wt, 13 cze 2017 19:40 | ocena: + 1

|

Teoria wielu wymiarów ma zastosowanie w fizyce teoretycznej i wiąże się z nią nadzieja na stworzenie "teorii wszystkiego",czyli sprowadzenie wszystkich znanych oddziaływań do jednego podstawowego,w wielowymiarowym świecie mamy większą symetrię.Wszelako to tylko model matematyczny i jeśli takie wymiary ukryte rzeczywiście istnieją to udowodnienie ich istnienia może być niewykonalne.Musieli byśmy bowiem odtworzyć warunki jakie były przy powstawaniu Wszechświata,bo te hipotetyczne wymiary zgodnie z teorią zwinęły się w chwilę po Wielkim Wybuchu do rozmiarów mniejszych niż atom,czyli mówiąc inaczej musielibyśmy stworzyć nowe Uniwersum.

Wt, 13 cze 2017 15:22 | ocena: + 7

40i4 | Gość

Powszechnie uważa się że świat ducha i świat materialny to dwa różne światy. Jednak można udowodnić że oba te światy stanowią co najmniej 2 kawałki tej samej rzeczywistości. Na co dzień żywy człowiek w swym ciele przemieszcza duszę, gdy biegnie, gdy siada, gdy jedzie samochodem lub leci samolotem dusza podąża za naszym ciałem wewnątrz ciała.... Silne pole magnetyczne np rezonansu nie wyciąga duszy z ciała ani silny zewnętrzny magnes. Można więc założyć znając budowę materii że dusza musi posiadać bardzo dużo dipoli które w całości są obojętne magnetycznie ale jeśli na poziomie atomowym (struktura atomowa DNA) do duszy "podłączymy" np łańcuch białek DNA czyli mikro dipole materii to jesteśmy w stanie "podpiąć" duszę do materii. Rozerwanie tej struktury jest nieodwracalne jak również każda dusza ma swój unikalny kod dipolowy który utrudnia innym duszom przejęcie nie swojego ciała. Co ciekawe praktycznie każdy przypadek nabycia cech nadprzyrodzonych (jasnowidzenie, uzdrawiani , widzenie zmarłych) wiąże się z "poluzowaniem" lub uszkodzeniem elektromagnetycznych wiązań pomiędzy duszą a białkami DNA ciała (chodzi o rany powypadkowe), to kolejny dowód że ciało jest swego rodzaju ogranicznikiem zdolności duszy... i to im zdrowszy jest człowiek tym połączenia DNA/Dusza lepiej ograniczają zdolności nadprzyrodzone człowieka... taki właśnie był cel umieszczenia duszy w ciele przez kosmitów... ograniczyć jaźń duszy.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 13 cze 2017 20:27 | ocena: + 2

relatysta | Załogant

@40i4, A co z Comą?
Całkowity brak połączenia duszy z ciałem. Dusza jak i ciało ulega degradacji, im dłużej tym gorzej.

Wt, 13 cze 2017 10:23 | ocena: -4

dziad_Jag | Gość

Żyjemy w 3 wymiarach + czas i każdy to widzi na własne oczy. Wymiary od czwartego po jedenasty to tylko konstrukcja matematyczna, żeby osiągnąć wielką unifikację. Może i istnieją realnie, ale ich wpływ na nasze życie jest żaden.

Wt, 13 cze 2017 08:59 | ocena: + 1

Teresa z Torunia | Gość

Trudno jednoznacznie mówić o istnieniu jakiś innych wymiarów poza3 plus czas. Jak na dzień dzisiejszy są to tylko modele matematyczne nie poparte fizycznymi obserwacjami.
Jeśli już to upierałabym się przy jakiś alternatywnych rzeczywistościach niż wymiarach w matematycznym ujęciu.

Wt, 13 cze 2017 04:49 | ocena: + 3

Rick | Gość

Dla tych co interesują się tym tematem polecam film "FlatLand" wydany w 2007 roku, na podstawie powieści o tym samym tytule wydanej przez Edwin Abbot w 1884 roku. Jest na YT, niestety ale jest po angielsku. https://www.youtube.com/watch?v=eyuNrm4VK2w

Pon, 12 cze 2017 23:01 | ocena: + 4

George | Gość

Wszystko się zgadza zgodnie z powiedzonkiem - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli kogoś interesuje dociekanie o właściwościach różnych przestrzeni to jest to świetny temat dla mózgowców. Osobiście jednak uważam, że jeśli nawet posiądziemy w jakiś sposób teoretyczną wiedzę w temacie to i tak niewiele to zmieni jeśli chodzi o jakość naszego życia, w sensie poziomu zadowolenia z niego. Śmiem prowokacyjnie twierdzić, iż czas i energia którą przeznaczamy na różnorakie teoretyzmy przyniosłyby bardziej wymierny efekt gdybyśmy je przekierowali na rozwój osobowości. Technologia pozbawiona pierwiastka duchowego to najprostsza droga do unicestwienia każdej cywilizacji. Mnie tam nie zależy - będzie jak będzie, czyli dostaniemy to na co pracujemy i w razie czego wierzganie, plucie i kopanie na wiele się nie zda.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 14 cze 2017 00:10 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

@George, George jak zwykle praktyczny i rzeczowy. Brawo. Wiele z tych wypowiedzi przypomina mi średniowieczne dyskusje o diabłach na końcu szpilki.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 14 cze 2017 09:35 | brak oceny

George | Gość

@dziad_Jag, a możesz bardziej rzeczowo? Co Ci nie leży w tej akurat wypowiedzi? Konkretnie proszę i nie bawmy się w polityków operujących populizmami ani osobistymi walorami.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 14 cze 2017 10:29 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

@George, Jak zwykle skróciłem wypowiedź do minimum, i wyszło nieporozumienie. Drugie zdanie dotyczy nie Ciebie, ale niektórych dyskutantów o poglądach żywcem ze średniowiecza. Dlatego wspomniałem ulubiony temat dysput średniowiecznych p.t. Ile diabłów/aniołów zmieści się na końcu szpilki.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 14 cze 2017 12:44 | brak oceny

George | Gość

@dziad_Jag,
zwracam honor, podczas upałów fałdy pod czaszką mi się rozlewają. Przepraszam za nieporozumienie i zbyt emocjonalny wpis.

Pon, 12 cze 2017 21:40 | ocena: + 5

Christi | Gość

śniłam kiedyś sen:uciekałam po kartce papieru przed istotami spoza Ziemi i nagle stanęłam przed schodami w kształcie zjeżdżalni -jak spirala DNA.Potem zobaczyłam pomieszczenie o owalnych ścianach,wokół nich stały szafki z pulpitami sterowniczymi i ludzie ubrani w jedoczęściowe kombinezony chodzili po tym pomieszczeniu,zajęci swoimi sprawami.Jeden z nichstanął naprzeciw mnie i nawiązał kontakt telepatyczny.Podał mi do picia pomarańczowy płyn,ponieważ wspomniałam o kakao ,dla wygody potwierdził -abym tylko wypiła.Trzymał w dłoniach aparat z dwoma obiektywami .Przesunął nim nad moją głową jakby robiąc zdjęcie a potem rozsunął obiektywy naboki i znów przeciągął nad głową.Myślałam że to rodzaj obiektywu fotograficznego i on robi zdjęcie mojego mózgu.Aparat ten powodował silny bół głowy,musiał oddziaływać na mózg jakimś promieniowaniem.Co ciekawe nie panowałam nad swoim ciałem,ponieważ moja głowa była pod ich kontrolą.Opuściłam głowe i zobaczyła że jestem w samych majtkach,ale nie ja nią poruszyłam tylko oni.Nie odczuwałam dyskomfortu z tego powodu.Gdy oglądałam pomieszczenie było całe jakby pozbawione koloru tylko płyn miał kolor pomarańczowy.Zakładam że mieli kontrole na moim mózgiem,mózgiem płaszczaka i dlatego nie widziałam kolorów.

Pon, 12 cze 2017 18:15 | ocena: + 5

coligamenoVerati44 | Gość

Niebywale teatralne z nas stworzenia. Paradoksalnie radzimy sobie już z tym aby robić z tego atutu użytek także na własne potrzeby (film). By wytłumaczyć sobie świat potrzebujemy wiary w głębszy sens i nagrody za przejście gry. A jeśli każda sugestia jest jej częścią w każdym momencie? Prawdą jest, że czerpiemy z życia wiele radości, które sami sobie znajdujemy i raczej nie potrafimy sobie wyobrazić, że może nas nie być. W związku z tym życie jest dla nas Darem. Podświadomość ma jedno zadanie. Zrozumieć czas oraz bronić swojego toru w poszukiwaniu duchowego szczęścia.

Pon, 12 cze 2017 15:39 | ocena: + 7

infinity_ | Gość

twierdzenie że duchowa rzeczywistość jest "absolutnie": poza naszym zasięgiem, jest absolutnie nieuzasadnione... :-) bowiem od tysięcy lat po dziś dzień są ludzie którzy żyjąc w 3d penetrują nie tylko pozostałe wymiary , ale i absolut który jest poza wszelkimi wymiarami i czasem... nie trzeba do tego żadnych drogich nowoczesnych narzędzi z przyszłości, bo tym narzędziem jest Świadomość ...jedyne co trzeba , to mieć chęć poznania czym się "jest", czym jest osobowość, czym jest umysł, czym jest Świadomość i ewentualnie skorzystać ze wskazówek tych którzy już tę drogę przebyli...

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

STRONA
1 2
* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

19 września: [...]  19 września 1961 roku. Małżeństwo Hillów wracało do domu z weekendu spędzonego nad wodospadem Niagara. Wracając uczestniczyli w jednym z najbardziej niezwykłych Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO - dziś mija 60 lat od tego wydarzenia. [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 08:33 | Dzień dobry, W dniu 10.09.2021 około godziny 22 nad miejscowością Klecin nagrałem dziwna kule która poruszała się bardzo nienaturalnie Od strony południowej Klecin 7

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 10 sierpnia 2021 | Historia występu tzw. „badaczy UFO” w nieistniejącym od wielu lat programie „Rozmowy w Toku” pokazuje wiele aspektów czegoś, z czym spotykam się od wielu lat, co mnie zaskoczyło i wprawiło w bezgraniczne zdumienie. Z upływem lat przekonuję się, że jest to niestety typowo rodzima przypadłość oparta na wszystkich ciemnych demonach polskiej duszy: zawiści, zazdrości, kompleksach...

czytaj dalej

FILM FN

UFO - KULA MIENIĄCA SIĘ KOLORAMI, 3 września 2021

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.