Dziś jest:
Środa, 18 lipca 2018

Nie trzeba wspinać się na szczyt góry tylko po to, żeby się dowiedzieć, czy jest wysoka.  Paulo Coelho, 'Pielgrzym'

Komentarze: 33
Wyświetleń: 5197x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 29 wrz 2017 08:09   
Autor: FN, źródło: FN   

PRAWO PRZEMIAN – ŚWIAT WOKÓŁ NAS POTWIERDZA JEGO DZIAŁANIE

Dostajemy bardzo miłe e-maile i listy od ludzi, którzy czytają nasze serwisy i zauważyły, że wiedza przekazywana przez nas zmienia życie na lepsze. Wśród informacji „o duchach czy obiektach UFO” przemycamy rzeczy milion razy ważniejsze o życiu, jego celu i zasadach. Zawsze powtarzamy, że nie jest to żadna „wiara” ale „wiedza” i tak ją należy traktować.


Znacie naszą filozofię? Mówimy wprost - reinkarnacja duszy w kolejnych ciałach jest faktem i szkoda nawet czasu „spierać się i przerzucać argumentami” – trzeba przyjąć jej istnienie jako rzecz oczywistą. Ale są także inne rzeczy, które nie tylko tłumaczą świat wokół nas (na przykład ogromną niesprawiedliwość związaną z „pakietem startowym” z urodą czy zdrowiem, który otrzymujemy w momencie urodzin), ale także ułatwiają życie.

Zrozumienie prawa związanych z karmą (przeznaczeniem) narzuca nam moralność, poskramianie swoich żądz, ograniczanie ilości „naszych przedmiotów” czyli zmniejszanie bagażu, z którym idziemy przez życie, poszanowanie każdego życia w tym nawet najmniejszych naszych „braci mniejszych” czyli zwierząt, bezinteresowne działanie w imię czynienia dobra innym bez oczekiwania na rewanż, nie sprawianie innym bólu, szacunek dla wszystkich religii jako „ścieżek do tego samego źródła” – to wszystko są drobne elementy wielkiej filozofii okrętu Nautilus, która jest efektem zbierania i analizy setek tysięcy informacji zebranych z Polski i ze świata. Nie zgadzacie się z tą filozofią? Macie do tego prawo. Ale my mamy także prawo ją prezentować i cieszymy się z każdego, nawet najbardziej krótkiego e-maila z tekstem „droga FN… to działa!

Pomogliśmy wielu osobom znaleźć spokój duszy, a możemy postawić  taką tezę w oparciu o korespondencję przysyłaną na pokład okrętu Nautilus. Czy można marzyć o lepszym dowodzie na prawdziwość naszej filozofii? Najpierw sprawdziliśmy ją na sobie. Kiedy zobaczyliśmy, że jest skuteczna i naprawdę działa – podajemy ją dalej. Ot, i cała tajemnica okrętu Nautilus!

W ostatnich godzinach dostaliśmy kilka ciekawych listów – nie będziemy ich cytować, ale za wszystkie dziękujemy! Nasi czytelnicy to ludzie cały czas szukający, ale dzięki nam często dostali narzędzie, aby zacząć zmieniać swój świat i znaleźć właściwą ścieżkę dla swojej podróży. Na koniec dla wszystkich mamy jedną radę – bądźcie jak serfer płynący po falach. Dlaczego?

 

Filozofia wschodu związana z zasadą przemian Jing-Jangu mówi o tym, że nic nie trwa wiecznie, a wszystko wokół nas się zmienia. Tych zmian nie dostrzegamy, ale one następują każdego dnia. Wiele osób ma lęk przed tym, że coś, co w ich mniemaniu jest "szczęśliwym stanem" przeminie i dlatego próbują utrzymać ten stan "rękami i nogami" za wszelką cenę przy użyciu często nikczemnych metod, czym ściągają na siebie prawdziwe nieszczęście.

Jeśli zbytnio zachwycamy się nową sytuacją (nową pracą, miłością itp.), to tworzymy balon jednostronnych wibracji, który kiedyś zostanie napełniony do granic możliwości pęknie, a pękając zniszczy coś, co posiadamy - albo pozycję, albo miłość, albo... nasze zdrowie, albo wszystko naraz.

 Musimy więc nauczyć się cieszyć tym, co posiadamy i co uznajemy za dobre, jako tym, co się nam należy, trudności przyjmować jako naukę pobieraną z rąk Mistrza i nie chwytać się kurczowo brzegów fal wiecznej odmiany Jin-Jangu. Musimy więc być otwarci na to, aby przyjmować dobro i zło (w naszym rozumieniu) jako dwie strony tej samej energii, żyć w harmonii z delikatną, ale Wielką Prawdą Cyklicznych Przemian Natury. Jeśli nam się to uda, będziemy niczym surfer na falach oceanu ślizgać się po grzbietach fal Jing-Jangu, łagodnie wznosić się i ponownie opadać z uśmiechem na twarzy, bez ciągłego lęku przed tym, że właśnie na tej fali "spadamy". Jak wytłumaczyć prawo "Cyklicznych Przemian"?

 Najlepiej posłużmy się przepiękną, chińską przypowieścią, którą znalazł w Chinach filozof Alan Watts.

 

"Pewien wieśniak miał tylko jednego konia. Pewnego dnia ten koń mu uciekł. Tego dnia sąsiedzi zebrali się, żeby mu współczuć i pocieszyć go w tym nieszczęściu. Kiedy padły słowa - "jakie to nieszczęście spadło na niego", on tylko stwierdził "być może, że to jest nieszczęście, a być może, że nie". Następnego dnia koń powrócił z sześcioma dzikimi końmi i wszyscy przyszli cieszyć się i gratulować mu szczęścia, a on znowu odpowiadał, że "być może jest to szczęście, a być może, że nie".

 Za parę dni syn jego chciał się przejechać na jednym z tych dzikich koni. Koń jednak wierzgnął, a syn jego spadł tak nieszczęśliwie, że złamał nogę. Kiedy przyszli sąsiedzi z wyrazami współczucia - powtórzył tylko "być może, że jest to nieszczęście, a być może, że nie". Następnego dnia przyjechali wysłannicy króla, aby pobrać nowych mężczyzn do wojska, ale syna nie wzięli, bo miał złamaną nogę. Kiedy przyszli sąsiedzi z gratulacjami - powtórzył tylko "być może, że to szczęście, a być może, że nie". Komentarz Alana Wattsa do tego opowiadania był krótki - "cykliczność Jing-Jangu jest delikatna i mądra, trzeba nie być ślepym, aby to zobaczyć".


Komentarze: 33
Wyświetleń: 5197x | Ocen: 20

Oceń: 2/5
Średnia ocena: 5/5


Pt, 29 wrz 2017 08:09   
Autor: FN, źródło: FN   


Komentarze (33)
Poniżej znajduje się lista komentarzy.

Nie, 8 paź 2017 19:08 | brak oceny

dziad_Jag | Gość

Może by tak skasować te plusy/minusy? Jak ktoś się zgadza/ nie zgadza, niech napisze dwa słowa. A tak ciołki/gnojki maja zabawę w minusowanie. W rezultacie jeden palant może zniszczyć sensowny wpis. Jeśli to forum ma pretensję być solidnym forum - to zlikwidujcie to +/-

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 10 paź 2017 01:18 | ocena: -3

George | Gość

@dziad_Jag, Już dawno optowałem za takim rozwiązaniem. Z tym ocenami jest podobnie jak z wyborami w Polsce. Chwila nieuwagi i stado baranów przejmuje władzę.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 12 paź 2017 12:11 | ocena: -2

Thon | Gość

@George, czy Ty przypadkiem nie piszesz szybciej niż myślisz?

Wt, 3 paź 2017 23:33 | brak oceny

Frost | Gość

"szacunek dla wszystkich religii jako „ścieżek do tego samego źródła” - przecież jedna religia przeczy drugiej i jak one wszystkie razem mogą prowadzić do tego samego? w takim razie coś takiego jak prawda nie istnieje albo jest nieważne bo nie istotne w co wierzysz i tak skończysz tak jak inni.
"Musimy więc być otwarci na to, aby przyjmować dobro i zło (w naszym rozumieniu) jako dwie strony tej samej energii" - czyli dobro jest tyle samo warte co zło i ostatecznie nieważne jak postępujesz, czym się kierujesz bo dobro i zło to ta sama energia, masz nie zmieniać siebie ani otoczenia, nie reagować na zło, zostawić wszystko jakim jest, tkwić w marazmie... naprawdę dla mnie to nielogiczny stek bzdur, z takim podejściem prawda i dobro tracą jakiekolwiek znaczenie i wartość...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 4 paź 2017 22:50 | ocena: + 3

dziad_Jag | Gość

@Frost, Dobro i zło jako byty obiektywne w ogóle nie istnieją! Są to określenia relatywne i zawsze odnoszą się do kogoś. Reagując na zło wcale nie tworzysz dobra, a tylko przenosisz to zło w inną postać lub inne miejsce. To co jest złe dla jednego może być dobrem dla drugiego. Tak właśnie działa Tao.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 4 paź 2017 23:58 | ocena: + 1

George | Gość

@dziad_Jag, potwierdzam. Dobro i zło to pojęcia subiektywne, przez nas ludzi definiowane. Zwykle te pojęcia odnosimy do nas ludzi. Na przykład pożary lasów postrzegamy jako zło ale często Natura sama je sobie organizuje (samozapalenie) aby użyźnić glebę i odświerzyć florę na podobnych czy odmiennych warunkach. A więc dobro i zło to subiektywne pojęcia zależne od obserwatora.

Nie, 1 paź 2017 18:47 | ocena: + 4

youll | Gość

Im bardziej na czymś ci zależy, tym gorzej się udaje.
A jak zaczynasz mieć wszystko w "4L" to cię to "nachodzi" :(
Tylko ze wtedy masz to na serio TAM gdzie pan wygrał bon a pani fiat.
No i jak tu zyć.

Sob, 30 wrz 2017 15:46 | ocena: + 12

|

" reinkarnacja duszy w kolejnych ciałach jest faktem i szkoda nawet czasu spierać się i przerzucać argumentami" - ten tekst powraca tu jak refren. Tym samym robi wrażenie, że na starcie zamyka wszystkim potencjalnym dyskutantom, sceptykom usta. Tak jest i już. Można sobie potupać. Przecież "My wiemy najlepiej"... Powtarzalne doświadczenia, tysiące udokumentowanych zeznań ludzi, wszyscy są zgodni. A ja zadam tylko jedno pytanie: Czy oglądaliście film - Truman Show??? Tam też wszyscy byli jednomyślni z wyjątkiem Trumana Burbanka, który odkrył, że jest permanentnie nabijany w butelkę i że jego kosztem inni mają świetną rozrywkę w stylu reality show. Dlatego samo powtarzanie jako faktu objawionego, że reinkarnacja jest "oczywistą oczywistością" nie sprawi, że ludzie zaczną w nią wierzyć, ponieważ może być tak, że jesteśmy totalnie wkręceni w kołowrót "sansary" i cały dowcip polegać ma na tym, żeby wreszcie dopłynąć do brzegu oceanu i wejść po schodkach na drugą stronę dekoracji. Wtedy dopiero niektórym ortodoksom opadną szczęki, ale to już inna bajka.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Sob, 30 wrz 2017 18:36 | ocena: + 4

infinity_ | Gość

@corsair, sęk w tym że tacy którzy przekraczają dekorację istnieją od zawsze .... baaa wielu wcale się nie ukrywa i pokazuje drogę od tysięcy lat...nie ma najmniejszego problemu z odszukaniem ich i spotkaniem jeśli zapragniesz

Rozwiń odpowiedzi (1)

Czw, 5 paź 2017 22:36 | brak oceny

George | Gość

@infinity_, potwierdzam.

Nie, 1 paź 2017 16:14 | ocena: + 10

Rodzer | Gość

Dla mnie reinkarnacja, również nie ma sensu.... podam prosty przykład. Człowiek rodzi się czysty - bez jakichkolwiek wspomnień - w całej większości. Podaje się tu jakieś dziwne przypadki pamiętania innych wcieleń....co najwyżej jednego wstecz. Przecież cała machina ludzkiego umysłu, lub duszy uczy się na błędach.... więc na czym polega ów mechanizm - jeśli nie mając możliwości wykorzystywania wcześniejszych błędów ma się je popełniać na nowo lub odpłacać np. kalectwem/rakiem od urodzenia bez możliwości pamiętania za jaką karę/karmę.... toż to istny sadyzm czaso-egzystencjonalny - jak u biednego Syzyfa. Niektórzy rodzą się za karę a inni w nagrodę? a co na to niebiosa wszystkich religii - z wciąż rosnącą ilością dusz ....

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 3 paź 2017 10:11 | ocena: -1

George | Gość

@Rodzer, jest sporo literatury na ten temat. Wystarczy zainwestować kilkadziesiąt złotych i skończą się niekończące się bezsensowne dyskusje.
A oto jedna z pozycji. Sugeruję poczytać opis oraz komentarze pod nim.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/108088/tybetanska-ksiega-zycia-i-umierania
Mało uczciwi, niewierzący w karmę mogą ją ściągnąć w formacie pdf, co nie oznacza, że taka akcja nie zostawi w nich śladu karmicznego.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 3 paź 2017 19:06 | brak oceny

relatysta | Załogant

@George, Czemu się nie martwisz o ślad karmiczny tych co sprzedają/zarabiają/żerują na tych wszystkich "głodnych" wiedzy, pozbawionych środków płatniczych..
Czyżby "niebo" dla bogatych?

Rozwiń odpowiedzi (1)

Wt, 3 paź 2017 20:34 | brak oceny

George | Gość

@relatysta, o co się martwię albo i nie, to moja osobista sprawa i nikogo to tutaj nie powinno obchodzić. Jeśli kogoś nie stać na kupienie książki to musi być jakaś ku temu przyczyna. Jak widzę zrozumienie prostej jak cep zasady przyczynowo-skutkowej jest poza możliwościami co po niektórych bywalców N. Więc pomogę. Okradanie innych (chodzi prawa autorskie) skutkuje ubytkiem grubości portfela w życiu prywatnym. Mogłem nie uprzedzać, miałem dobre intencje więc nie rozumiem po czego się czepiasz. Nie stać cię, kradnij - to twoja karma nie moja i guzik mnie ona obchodzi. Jak mi brakuje na kajzerkę, nie wchodzę do tesco - jasne? Jaka różnica pomiędzy kajzerką i wiedzą? Za jedną i drugą należy zapłacić.

Rozwiń odpowiedzi (2)

Wt, 3 paź 2017 21:52 | brak oceny

relatysta | Załogant

@George, Cóż to za nieuzasadnione wzburzenie?
Radzisz innym by uważali - "martwisz się o Ich ślad karmiczny", a o Sobie piszesz że to Twoja sprawa. Nie chcesz to nie muszę pisać do Ciebie.
Sądzę że większości "wyznawców" karmy brakuje po prostu Empatii.
Po co zmieniać świat, zasady, prawa, zła karma ma tłumaczyć całe zło tego świata - łatwizna. Źle się urodziłeś, twoja sprawa...
Nie wiem czy to również dotyczy Sogyal Rinpocze, ale wyznawcy Hare Kryszny rozdawali książki za darmo a i nakarmić potrafili.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 4 paź 2017 09:03 | brak oceny

George | Gość

@relatysta, chyba się nie rozumiemy. Każdy oddzielnie jest odpowiedzialny za swoje indywidualne postępowanie formując w ten sposób swoją indywidualną karmę. Jak to się mówi "każdy nosi swój krzyż". Więc moja karma i moja empatia to moja prywatna sprawa i nie życzę sobie być z tego rozliczany. Sam też byś sobie tego pewnie nie życzył. Nie masz wpływu na moje postępowanie ani ja na Twoje, dlatego piszę że to nasze prywatne sprawy i empatia nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli negujesz, że przyczyny owocują skutkami a te mają swoje przyczyny (prawo karmy) a tych, dla których jest to oczywiste określasz "wyznawców" karmy, to raczej mamy kiepską płaszczyznę porozumienia. Sogyal Rimpocze opisuje wszystkie karmiczne zależności w sposób zwięzły i zrozumiały. I jak wcześniej wspominałem, wydanie kilku złotych na literaturę jest inwestycją, która do końca życia usuwa wiele wątpliwości, które często nie dają nam spać. I jeszcze na koniec - nie widzę związku z zawartością książki i jej darmowym rozdawaniem. Skupmy się na meritum sprawy nie rozwijając nowych wątków, podczas gdy poprzednie są nieuporządkowane. Do merytorycznej dyskusji wypada się przygotować, jeśli czegoś nie rozumiemy pytamy ale sadzenie się tylko dlatego, że nam coś nie pasuje nie jest odpowiednią metodą edukacji. W ostatnim numerze (10/2017) za 8.90 zł. Nieznanego Świata jest kilkustronicowy, wspaniały artykuł dotyczący karmy zbiorowej narodów. Gorąco polecam. 8,90 zł i tylko kilka stron.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 4 paź 2017 17:50 | brak oceny

relatysta | Załogant

@George, Sadzę się bo pewne Twe sformułowania typu - mało uczciwi, bezsensowne dyskusje, prostej jak cep zasady, są dla mnie rażące. Cóż zrobię że uznając efekt oddziaływań czynów naszych na pole morficzne nasze indywidualne jak i zbiorowe, nie zgadzam się na fetyszyzowanie tej zasady do rangi religii i bezwarunkowego dogmatu. Pomijającego prawa sprawcze człowieka, jego rozwój i jego obowiązki względem innych takich jak wspólne dobro, rozwój, niwelowanie różnic egzystencjalnych.
Bo dla mnie karma zbiorowa narodów jest efektem działania zbiorczych pól morfogenetycznych poszczególnych obywateli - o czym pisałem w Nieznanym Świecie całkiem za darmo (co prawda drukowane w listach).
Poczytaj Sheldraka to może znajdziemy "płaszczyznę porozumienia".

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 4 paź 2017 19:49 | brak oceny

George | Gość

@relatysta, niestety używasz języka którego nie znam i nie rozumiem (np. prawo sprawcze człowieka, fetyszyzowanie zasady, pola morfogenetyczne) więc w tym temacie raczej nie znajdziemy wspólnej płaszczyzny. Poza tym
cyt. "sformułowania typu - mało uczciwi, bezsensowne dyskusje, prostej jak cep zasady" nie są rażące tylko mało eleganckie choć oddają sens wypowiedzi. Poruszyłem temat relacji pomiędzy naszym postępowaniem i karmą i zupełnie nie rozumiem po co ta całą nasza dyskusja. Napisałem na początku, że naruszenie czyichś praw autorskich jest nieetyczne i nieuczciwe i obciąża naszą karmę powinno być chyba jasne? Czyżbyś się z tym nie zgadzał? Nie chcę czytać Sheldraka bo po przeczytaniu Sogyal Rimpocze rozumiem, że każde naruszenie etyki (przemoc, przywłaszczanie, obmawianie itp.) do mnie wrócą w postaci niemiłych dla mnie wydarzeń czyli tzw. "złej karmy" (choroby, ofiara przemocy werbalnej, fizycznej czy np. kradzieży). Poza tym węszę, że Sheldrak pisze to samo co Sogyal Rimpocze tylko w innym języku (naukowym) a ja kocham prostotę. W naszym kręgu kulturowym mawia się "co sobie posiejesz to zbierzesz, ew. jak sobie pościelesz tak się wyśpisz") i nie widzę właściwie o co się tu spierać, bo te dwa powiedzenia to synonimy prawa przyczynowo-skutkowego. To nie ja wymyśliłem prawo karmy i nie zamierzam się z powodu jego istnienia tłumaczyć. Jeśli nadal uważasz że kradzież dóbr intelektualnych nie wpływa na naszą karmę to sugeruję bez używanie dwururek, granatów i granatników zakończyć ten temat i spotkać się w innym wątku.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Śr, 4 paź 2017 21:15 | brak oceny

relatysta | Załogant

@George, Fakt moje słownictwo może i mało komunikatywne, nad czym szczerze ubolewam, to niema jednak żadnego znaczenia skoro mój Oponent nie zamierza czytać/poznawać czegokolwiek co mogło by spowodować Jego dysonans poznawczy.
O prawach autorskich i ich rzekomym krzywdzeniu autorów, toczą się szerokie dyskusje i próby ratowania finansowego autorów, którzy de facto ze swych praw autorskich mało co mają.
Wmawianie sobie "grzechów" które nie są grzechami to również inny temat.
Nikt mnie nie zmusi do szanowania/respektowania praw autorskich na lek zwalczający np. AIDS, sprzedawany za ogromne pieniądze. Na ten produkt pracowała "cała ludzkość" - inwestycja w naukę autora, infrastruktura państwa z naszych podatków, bezpieczeństwo i takie tam umożliwiające "wymyślenie" czegokolwiek.
Potwierdzam, spotkajmy się w innym wątku.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 7 paź 2017 03:40 | brak oceny

RA | Gość

spotkajcie się w raju

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pon, 9 paź 2017 21:56 | brak oceny

relatysta | Załogant

@RA, Znaczy się w "krainie wiecznych łowów", z siedmioma chorusami...

Sob, 7 paź 2017 03:35 | brak oceny

RA | Gość

@George, wiedza jest przekleństwem a kajzerka mniam

Sob, 30 wrz 2017 15:31 | ocena: + 4

jacek_z | Gość

To nie jest tak. Czyniąc dobro "zbieramy punkty". W jakimś momencie "będzie nas stać" na odrobienie jakiegoś zła, które wyrządziliśmy innym w szczególności w poprzednich życiach. Przytrafia nam się coś złego, jakaś choroba, która przynosi nam cierpienie będące ekwiwalentem cierpienia, które wyrządziliśmy w jakimś temacie np. ktoś nasze postępowanie skwitował "gnojek". Zostanie nam przekazana przed śmiercią informacja, za co cierpieliśmy w konkretnych przypadkach. Kolejność odrabiania to domena wyższych sił. Raz rzeczy drobne raz większe. Ciało cierpi, umysł fiksuje a dusza/serce uczy się jak wielkim złem jest bycie "gnojkiem". O ile ekwiwalent jest mniejszy od zła, które wyrządziliśmy to z kolei domena tzw. miłosierdzia, w szczególności miłosierdzia Jezusa Chrystusa, ale nie chcę Wam psuć dobrego samopoczucia, tylko się dziwię, że w próbie zrozumienia świata zupełnie pomijacie istnienie takiej Istoty.

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 30 wrz 2017 19:28 | ocena: -4

brodacz | Załogant

@jacek_z,
Rzecz w tym, że większość osób tobie podobnych (jak i innych omamionych religiami) takie i podobne Mu istoty stawia za czubek stworzenia, a my wiemy, że byli oni tylko małymi trybikami machiny, którą staramy się rozkminiać.

Pt, 29 wrz 2017 12:18 | ocena: + 11

rrr | Gość

Wszystko fajnie. Ale wasza filozofia nie jest spojna w jednym miejscu. Mowimy o szacunku dla zycia a jednoczesnie mowicie o zbyt duzej ilosci ludzi na swiecie! Czyli mam rozumiec ze ochrona psiakow jaknajbardziej jest OK ale juz depopulacja ludzi w rozny sposob to jest cos super i nie ma znaczenia ze zycie ludzkie jest wiecej warte niz np psiaka? Tak?

Rozwiń odpowiedzi (2)

Pt, 29 wrz 2017 18:41 | ocena: + 22

Rodzer | Gość

Posłuchaj - nie chodzi o to aby unicestwiać życie ludzkie, każde życie jest istotne właśnie. Ludzie się mnożą na potęgę -i to trzeba ograniczyć. Bardzo szkodzą Ziemi swoją populacją. A czy np psy lub jakikolwiek inny gatunek fauny lub flory szkodzi naszej planecie? Oczywiście, że nie - mogą tylko szkodzić człowiekowi: jak bóbr podkopie brzegi, jak wilk chapnie owieczkę, jak łoś obgryzie kapustkę jak kornik chce sobie podjeść drzewko - co robi od pradziejów... (rozwiązanie humanitarne to zmniejszyć populację tych gatunków, wybić!!! -to robi człowiek). Takie żyjątka szkodzą tylko ludziom, nie planecie. Jesteś na tyle egoistyczny, że uważasz Ziemie za własność człowieka? Ziemia doskonale poradzi sobie bez człowieka (wręcz uzdrowi się) a człowiek bez Ziemi nie. Idź do lasu na grzyby i nie natknij się na śmieci - albo lepiej - napij się wody z rzeki... kiedyś nie było to problemem. Normalne i oczywiste jest to, że im więcej ludzi tym więcej problemów, cywilizacyjnych również.

Pt, 29 wrz 2017 21:32 | ocena: + 13

infinity_ | Gość

@rrr, a co takiego nie OK jest w kontroli populacji przez kontrolę rozrodzczości? co takiego złego jest w opodatkowaniu każdego dziecka 500- zachęcając ludzi w ten sposób do odpowiedzialnej reprodukcji, która w sposób zrównoważony będzie się odbywała , a nie jak teraz kolejny dodatkowy miliard ludzi w kolejne 15 lat? zimie sie nie powiększa...

Rozwiń odpowiedzi (1)

Sob, 30 wrz 2017 22:20 | ocena: -2

dziad_Jag | Gość

@infinity_, Pomysł zaiste wspaniały. Tylko może weź pod uwagę, ze mnożą się jak króliki głównie ludzie dla których 500 jest niewyobrażalnie wielką sumą. Jak im zabierzesz te 500? Ściągniesz im z tyłka spódniczkę z trawy? Zedrzesz liście bananowca z lepianki? Czy zabierzesz zardzewiałą beczkę po benzynie nędzarzowi z Brazylijskiej faweli?

Pt, 29 wrz 2017 09:35 | ocena: + 12

Wioletta | Gość

Tak, to prawda! Zaczęło się od czytania Waszej strony i obecnie poszerzam moje horyzonty. Nawet nie ma nad czym dyskutować, to trzeb czuć całym ciałem i mieć otwartą duszę. Pozdrawiam słonecznie całą załogę Nautilus :) :) :)

Rozwiń odpowiedzi (1)

Pt, 29 wrz 2017 18:38 | ocena: + 11

gamma | Gość

@Wioletta, co prawda moje horyzonty są od lat bardzo szerokie ,zawsze jednak wracam do Nautilusa dowiadując się czegoś nowego dzięki temu ,że mam otwarte serce i patrzę otwartym sercem. Pozdrawaiam gorąco wszystkich czytelników i Załogę Nautilusa.

Wyświetl według: Chronologicznie Ocena
w kolejności: rosnąco malejąco

* Informujemy, iż treści zamieszczane w komentarzach, lub innych rubrykach, w których internauta może dodać swój wpis nie są stanowiskiem Fundacji Nautilus i nie stanowią one odzwierciedlenia naszych poglądów, upodobań bądź sympatii. Fundacja Nautilus nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez Użytkowników.

Aby dodać komentarz, zaloguj się.
szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Spotkania z FN pod Tatrami - w niedzielę 15 lipca o 20.00 w hotelu HARNAŚ (Wierch Bundowy 11, Bukowina Tatrzańska) .... W poniedziałek o godzinie 20.00 w hotelu NOSALOWY DWÓR ...Balzera 21d, 34-500 Zakopane ... wstęp wolny - ZAPRASZAMY!

UFO24

więcej na: emilcin.com

Pt, 13 lip 2018 11:39 | [...] Witam, Wvczoraj dokonałem dziwnej obserwacji. Przebywam aktualnie u rodziny we Wrocławiu na ośiedlu Różanka. Wczoraj (wtorek 4 lipca 2018) ok godziny 22,15 siedziałem na kanapie i patrzyłem przez okno balkonowe. Nad blokiem przy ul Bałtyckiej zobaczyłem pieknie świecącą Wenus. Ponieważ ja byłem nisko, a na przeciwko jest blok 10 pięter miałem wyraźny 'celowniek'. Wenus znajdowała się pomiędzy kominkiem wentylacji, a ścianą budynku. Wenus pięknie świeciła, pokazałem ją nawet teściowi. Po...

Artykułem interesują się

Poniżej lista Załogantów, których zainteresował ten artykuł. Możesz kliknąć na nazwę Załoganta, aby się z nim skontaktować.

Dziennik Pokładowy

Sobota, 30 czerwca 2018 | Nikt tego nie zauważył, nikt tego nie doceniał, a minęła niedawno 22 rocznica pojawienia się okrętu Nautilus w sieci www. Zakręciła mi się łezka w oku i… muszę o czymś ważnym napisać.

czytaj dalej

FILM FN

AUDYCJA W RADIU INTERNETOWYM EMPARY TOWN Z UDZIAŁEM FN

archiwum filmów

Informacje z Hydepark "N"



25 sierpnia :: Dowód na to, że żyjemy w hologramie? Nauka dochodzi do coraz bardziej zaskakujących wniosków na temat natury naszej rzeczywistości. Czy jest możliwe, że świat to hologram?: viewtopic.php?f=33&t=5532
25 sierpnia :: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Dyskusja na temat hipotez dotyczących podróży w czasie od trochę innej strony. Możliwe, czy nie? Oto jest pytanie: viewtopic.php?f=53&t=5626
2 listopada :: Cybernetyka, SI i etyka maszyn - do czego zaprowadzi nas przyszłość? Dyskusja o kierunku rozwoju świata i możliwych scenariuszach. Sztuczna inteligencja, technologie i wynalazki, które zaważą na naszym gatunku: viewtopic.php?f=28&t=4291

wejdź na forum i dołącz do dyskusji

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.